Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w Lidze Europejskiej lipiec-sierpien ‘10 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7385)

gigant 30.07.2010 11:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pawelwislak (Post 948279)
Ja popieram jednego z przedmówców trzeba iść śladami Rosjan którzy jeszcze niedawno byli zaściankiem piłkarskiej europy postawili na trenerów a przedewszystki żeby poprawić to co się dzieje w europie Liga na 20 zespołów i gramy Marzec - Listopad dopóki nie staniemy się kondycyjnymi bogami to nie ma sensu wchodzić do europy Kondycja i przygotowanie fizyczne to to czego można nauczyć nawet wyrobników do tego nie trzeba być bogiem techniki. Inna sprawa że w Rosji wpakowano kupę kasy w zagranicznych piłkarzy ale popatrzmy na skok poziomu Zbornej!! Dzięki przesunięciu sezonu moglibyśmy naprawdę dużo zyskać wchodzić w puchary już rozkręceni co by nam naprawdę dużo dało tak przynajmniej mi się wydaje...

Nasi już poszli, ponizej litra na twarz nie wchodzą do walki.

mitmichael 30.07.2010 11:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez matkur (Post 948269)
wróci Garguła pewnie do środka, Cleber będzie zdrowy i na środku obrony, Diaz tak mówiliście ale stanowczo wchodził , twardo może też powróci na lewa obronę, P. Brożek na lewą pomoc, a Boguskiego pewnie zmieni Małecki gdyż jedyny walczył, próbował coś zrobić. A Cikos, będą z niego ludzie, na razie dobry Transfer. Bunoza, spokojnie nie skreślajcie go jeszcze, nie grał meczu żadnego z Kowalskim, potrzebuje ogrania, może presja go przygniotła? zdarza się. jestem dobrej myśli, Wisła awansuje do kolejnej rundy! wisła na dobre i na złe

Wystarczy powrocic do składu, jaki grał z Szawlami i bedzie dobrze. Treningi przed meczem to treningi ale zwycieskiego składu sie nie zmienia. To samo mowił Kasperczak a postapił inaczej. Paljic w ogole nie wspołpracował z napastnikami. Lepiej na tej pozycji spisuje sie Pieta i to on powinien w rewanzu tam zagrac. Wczoraj czasami widzielismy ładne akcje z pierwszej pilki - strasznie ich bylo mało. Jak juz tak nasi zaczeli grac to jakos gra szła do przodu. W rewanzu jedziemy po zwyciestwo - nie ma innej opcji. Chlopaki najlepiej niech od dzisiaj rozpracowuja rywala bo przed wczorajszym meczem niezbyt im to wyszło. Na błedach trzeba sie uczyc - inaczej na sukces jeszcze poczekamy.

element 30.07.2010 11:23

Takich Małeckich nam potrzeba. Reszta poza Małym, Cikosem i Jovanicem stoi przymulona zabierając się do tej piłki jak żółwie, a przy takim wyniku potrzeba ruchu, dynamiki, w****ienia, życia, życia, życia i jeszcze raz życia. Chłopak zapierdala tu i ówdzie, karny, szybko wstaję, drze mordą przez co robi kocioł na trybunach i daję nadzieje. I takie zachowanie po wywalczeniu karnego mi się podoba. Nikt nie śpi tylko nawet przy rożnych kiedy grajek podbiega do narożnika powinien machać rękami w stronę trybun żeby było jeszcze głośniej i jeszcze szybciej!
Kij już z umiejętnościami w danym meczu, wystarczy że widzę że się stara popełniając nawet błędy.
Dlatego uznanie dla Małeckiego. Dla Cikosa, bo mimo że nowy to starał się. I dla Jovanica, który szybko szukał piłki i dzida jak najbliżej pola karnego Karabachu. Tu nie ma czasu na konstruowanie akcji czy żeby zadowolić Kołtonia bądź redaktorów z weszlo.com ładną piłeczką dla oczka i inne dyrdymały bo jak przez cały mecz nic nie wychodzi to tym bardziej nic nie wyjdzie w ostatnich 10 czy 15 minutach. To musi być wszystko na wariackich papierach.
Takim sposobem balon przeszedł Austrię Wiedeń. Bodaj Arboleda wykonywał rzut rożny i podbiegając do narożnika zaczął nakręcać trybuny i przyznam że taki był kocioł że mi się uszy ugięły, a cały balon rzucił się na Austrię jak wygłodniały Filipiak na Mistrzostwo Polski.
Oczywiście w dupę dało też to że gramy dalej na Hutniku.

WISŁA 1906 NH 30.07.2010 11:25

Będzie dobrze Panowie... Po dogrywce wygrywamy 2:0 i awansujemy dalej. Powtórka meczu z Iraklisem.

Fugiel 30.07.2010 11:29

PEwnie ze bedzie dobrze :) gorzej niz na 0 w przodzie się nie da zagrać bo przeciez nie ma ujemnych punktów :) A tak na powaznie, to wydaje mi sie, ze powinni coś strzelic ... no chyba ze zagraja na tym samym poziome z przodu co wczoraj, czyli czlapanie ... mam nadzieje, ze bedzie inaczej

crazykaro 30.07.2010 11:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISŁA 1906 NH (Post 948299)
Będzie dobrze Panowie... Po dogrywce wygrywamy 2:0 i awansujemy dalej. Powtórka meczu z Iraklisem.

Rok temu też to słyszalem:-P

Ale i tak w to wierze bo nie mam zamiaru zastanawiać się nad tym jak to moze być źle:D

Trzeba zagrać 3 napastnikami albo 5 pomocnikami i tylko 3 obrońcami bo i tak nie ma kogo ustawić w obronie a Azerowie skrzydłami nie atakują.
Wczoraj mieliśmy grać 2 napastnikami a wyszło 0,5 napastnika bo Brożek musiał zastępować Paljicia na lewej a Żurawski uzupełniał środek pomocy

gukfva 30.07.2010 11:30

Nie przejmujcie się tym, na co nie macie wpływu.
Skoro piłkarze nie mają ludzkiej ambicji wygrywać, tylko wystarczają im zarobione pieniądze, to jest ich problem.
Kibice zajmują się kibicowaniem, chyba że wystąpicie do władz klubu ze swoimi propozycjami i i zostaną one poważnie potraktowane.
Tak a propo pięciu blamaży w Europie (Valerenga 2003, Dinamo Tbilisi 2004, Vitoria Guimarares 2005, Levadia 2009, Qarabagh 2010), jestem pewny, że drużyny, które odpadły w 2003 i 2004 roku, byłyby dzisiaj witane z aplauzem. Z Dinamem Tbilisi zdobyli 5 bramek, a ładnych akcji przeprowadzili w Krakowie dwa razy tyle.
Wisła 2004 - Wisła 2010 = przepaść:-D
Na koniec ile znaczy dziś wicemistrzostwo Polski: trener trzeciej (!) drużyny ligi krytykuje (!) dziennikarzy za "nagonkę" (!) po dwóch remisach z amatorami z Malty i mówi, że wstyd to kraść, a jego zespół kontrolował (!) grę oprócz ostatnich kilku minut (!). Dzisiaj jeszcze się udało dzięki bramce na wyjeździe awansować w bólach, za 2-3 lata przy takim nastawieniu nie uda się i będą mówić, że to przez upał, że woleliby San Marino, bo akurat w dniu meczu tam było chłodniej. Tak wygląda trzecia drużyna "Ekstraklasy".
7-8 lat temu Wisła wygrywała w lidze regularnie czterema bramkami, mimo że liga była silniejsza niż obecnie. Teraz Wisła wymęcza zwycięstwa jednobramkowe, często też traci punkty.
Kiedyś żeby wyeliminować Wisłę trzeba było Interu, Barcelony, Parmy, Lazio, Madrytu, dzisiaj Qarabaghu, a jeśli ktoś nadal uważa, że to przypadek, to niech uważniej ogląda rewanż, zwłaszcza że
Sobolewski widział tylko jeden celny strzał gości, którzy zresztą niczym go nie zaskoczyli, a karny to dla niego loteria. Po takich wnioskach kapitana można liczyć tylko na cud, a nie na cudowną grę w Baku.

BRTS39 30.07.2010 11:32

Jak to w życiu bywa obecnie mamy kłopoty na ten moment 3 :
- Azerzy
-stadion
- losowanie i 4 runda
Jesli sie uda przejść to wszystko bedzie ok. licze na to.

gigant 30.07.2010 11:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez element (Post 948297)
Dlatego uznanie dla Małeckiego. Dla Cikosa, bo mimo że nowy to starał się. I dla Jovanica, który szybko szukał piłki i dzida jak najbliżej pola karnego Karabachu.

Dokładnie, o tym samym myslałem pod koniec meczu. Piłka szybko w ręce i wykop, Pawełek powinien się napatrzyć i wdrożyc.

Jesteśmy już chyba tak postrzegani w Europie, jak jeszcze niedawno my widzielismy ogórków, a na pewno zaczynamy być obiektem marzeń wszystkich klubów podczas losowań pucharów.

chester2010 30.07.2010 11:45

Druga Levadia Wisełko Druga Levadia ... ŻENADA

kibic sukcesu 2007 30.07.2010 11:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gigant (Post 948312)
Jesteśmy już chyba tak postrzegani w Europie, jak jeszcze niedawno my widzielismy ogórków....

Niestety, patrząc obiektywnie na wyniki pucharowe polskich klubów z ostatnich lat, można spokojnie stwierdzić, że już jesteśmy europejskimi ogórami i z każdym rokiem spadamy w coraz głębszą otchłań.

Ale kibicowanie to taka choroba, człowiek nie patrzy na sytuację obiektywnie, tylko co roku łudzi się, że może teraz nasze kluby zaczną grać jak równy z równym z europejskimi średniakami.

No i co roku dostajemy coraz silniejszego kopa w tyłek...

Pablooo 30.07.2010 11:58

Ciekawostka: Według bukmacherów, po pierwszym meczu Karabach jest tylko nieznacznym faworytem do awansu dalej (ok. 1.70, na Wisłę około 2.02)

szlaQ 30.07.2010 12:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablooo (Post 948336)
Ciekawostka: Według bukmacherów, po pierwszym meczu Karabach jest tylko nieznacznym faworytem do awansu dalej (ok. 1.70, na Wisłę około 2.02)

Wczorajszy mecz kurs na Karabach 9 ... i co to ma za znaczenie ??

gress 30.07.2010 12:12

Miałem nic nie pisać, a jednak.

Na wstępnie pragnę pozdrowić wszystkich "wiernych", oddanych kibiców SUKCESU ! Dzięki wam po tak fatalnym meczy dostrzegam, że mogłem jeszcze gorzej trafić. Zamiast wierzyć w sukces ukochanej drużyny, po mimo wszystkich "NIE" mogłem być pajacem jak pół tego forum, które najlepiej zaorało by boisko, zasiało ziemniaki, kopaczy wyposażyli w motyki.... Innymi słowy jest źle, tragicznie, chujowo itd. A za tydzień, po ewentualnej wygranej będzie wielkie święto i bicie braw poszczególnym dziś wyśmiewanym piłkarzom.


****A MAĆ !! Ludzie opanujcie się trochę. Nie tak powinien wyglądać nasz wizerunek. Bez względu na wyniki, pogodę, smak kiełbasy itd. my mamy wierzyć. Te barwy zobowiązują do tego i nie ma wyjątków. Natomiast tu mamy cały batalion płaczków i sieroty niestabilne emocjonalnie, których sinusoida nastroi mnie przeraża.


Co do meczu, to wszystko jest do wygrania. Wystarczy tylko chcieć. CO z tego że na wyjeździe ? We Niemczech i we Włoszech też wygrywaliśmy (może nas trochę więcej tam było). Co z tego że przy +40 czy +80 ? W każdych warunkach da się grać. Jak dla mnie to żadne wytłumaczenia. Nam pozostaje wierzyć w zwycięstwo !

alarazboy1 30.07.2010 12:13

Brożek wczoraj grał piach....najlepszy był Małecki bez kompleksów wkręcał w ziemie tych Azerów...w nim cała nadzieja w rewanżu...

sandomingo 30.07.2010 12:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gress (Post 948348)

Co do meczu, to wszystko jest do wygrania. Wystarczy tylko chcieć.

No właśnie nie wystarczy.
Tu trzeba jeszcze mieć umiejętności żeby to zrobić.
W tym problem.

For_FuN_ 30.07.2010 12:20

Mnie smieszy argument, ze Kasperczak jest winny, bo wystawil niezgrana linie obrony...przepraszam, ale kto sprzedal 2 podstawowych stoperow?? I drugie pytanie, kto z kim jest zgrany, jesli chodzi o stoperow? Mial zagrac Singlar z Diazem(odpowiednio prawy i lewy obronca)? Kiedy oni razem grali na srodku? Nie robcie sobie niesmacznych zartow. Nastepna rzecz...od goscia, ktory podobno jest wielkim talentem i ktory kosztowal 400 tys. euro, trener ma prawo wymagac tego, ze zaprezentuje sie solidnie na tle druzyny z Azerbejzdzanu(!). Naprawde, troche umiaru. Nowi stoperzy powinni byc w klube do konca czerwca.

AYALA 30.07.2010 12:24

może jakby był Makinwa i Menghi z Lazio i Djurovski w środku to byłby korzystnijeszy wynik ? Szkoda że na nich brakło pieniędzy

Jeszcze pierwsza połowa wyglądała jako tako ale tak od 70 minuty istaniał już tylko Karabach, jakby naszym brakło pary.Ten siwy skrzydłowy robił co chciał.Zamiast Palijcia to jego trzeba było ściągnac

Syn Kangura z 1984 30.07.2010 12:27

Po pierwsze dajcie Bunozie szansę, nie wyszedł mu debiut - racja. Ale to był jego pierwszy mecz w naszych barwach. Jeden słaby występ nie znaczy że gość jest chu.jowy. Pamiętacie Kirma? Jego pierwszy mecz był świetny(z Levatywą) a teraz już nie zachwyca... Oczywiście nie mówię że Bunoza jest dobry, chciałbym tylko żeby dostał szansę.
Po drugie - jest jeszcze rewanż, jak ktoś nie wierzy to nie ma tu dla niego miejsca.
Po trzecie - skończcie z gadaniem o Marcelo i Głowie, byli, nie ma ich, kropka. Głowa dostał kontrakt z kosmosu u Turków i byłby debilem gdyby z niego nie skorzystał. Marcelo już od dłuższego czasu miał ciśnienie na wyjazd. Gdyby Wisła blokowała ich transfery to zachowała by się nie fair, a sami zawodnicy pewnie też zeszliby ze swojego poziomu.

Karherop 30.07.2010 12:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gress (Post 948348)
Co do meczu, to wszystko jest do wygrania. Wystarczy tylko chcieć. CO z tego że na wyjeździe ? We Niemczech i we Włoszech też wygrywaliśmy (może nas trochę więcej tam było). Co z tego że przy +40 czy +80 ? W każdych warunkach da się grać. Jak dla mnie to żadne wytłumaczenia. Nam pozostaje wierzyć w zwycięstwo !


Kolega nie uważa że lepiej się pozytywnie zaskoczyć , gdy nasi wygrają w Baku , niż kolejny raz rozczarować po azerskiej klesce ? Do tego trzeba podejść realnie , Wiślacy odstają od Azerów techniką , zgraniem , przygotowaniem fizycznym , przygotowaniem taktycznym , poza tym rewanż gramy na ich terenie . Już nie raz Wisła pozytywnie zaskakiwała , ale i niestety przegrywała z 'ogórkami' ( niestety to drugie czesciej ) .

Obawiam się, że w następnym meczu presja będzie po naszej stronie i to może naszym gwiazdom futbolu związac nogi , to my będziemy musieli atakować i to azerzy będą mieli piękne kontry ( tak jak zresztą wczoraj ) . Piłka jest po ich stronie . Z Levadią w Talinie zarakło nam szczescia , z Karabachem w Baku może nam zabraknąć umiejetności .

jurukuru 30.07.2010 12:29

no ale spójrzcie, kupujemy jakieś odpadki ze słabych zagranicznych drużyn, zamiast pozyskać jednego konkretnego w tym wypadku obrońcę lub napastnika z prawdziwego zdarzenia. może na naszą ligę taki Bunoza czy Palijic będą wystarczający ale myśląc o pucharach to niestety jest to nadal za mało.

WISŁAZWE 30.07.2010 12:33

Wczorajszy mecz i wróciły czarne wizję z przed roku Levadia a jeszcze dalej Dinamo Tibilisi i inne farfocle w wykonaniu naszych kopaczy.

Nie przeglądałem tego tematu od wczoraj, ale może mi ktoś wyjaśnić dlaczego nie grał Junior Diaz?? Bo jakoś nie mogę tego zrozumieć.

Co do nowych zawodników, wychodzi jak na razie brak zgrania w obronie, Bunoza 2 żółte kartki i debiut jak marzenie.Szkoda chłopaka. Paljić no trochę chłopak mieszał na tej lewej stronie, uważam że coś może z niego być, więcej zgrania z drużyną i wejdzie na lewą stronę na stałe, bo to co w końcówce pokazał Kirm to chyba bez komentarza, nie wiem co się dzieje z tym gościem.
Jovanić przyzwoity mecz, pod koniec wyciągnął tam chyba sam na sam i parę razy dobrze bronił, choć to wyjście w pierwszej połowie to już myślałem, że Mario wrócił. Ale tak to mecz w jego wykonaniu na plus.

Trochę bardziej wymagający przeciwnik i się gubimy na boisku, no panowie jak my sobie nie możemy poradzić z Azerami to z czym do ludzi, niech mi tu nikt nie mówi, że Wisła się mobilizuje na drużyny typu Barcelona itp, bo żeby zagrać z tą Barceloną trzeba sobie najpierw poradzić z takimi Litwinami, Estończykami i Azerami. Tu trzeba być zmobilizowanym na 150 % bo takie drużyny są najgorsze, wiem zaraz powiecie że taka jest nasza mentalność, ale czy nic się nie da z tym zrobić, mało im - Valerenga, Dinamo, Levadia - nic ich te mecze nie nauczyły.

Wczoraj kompletny brak ambicji, zero gry. Ja nie wiem przecież mecz się sam nie wygra, trzeba zapierdzielać na boisku 90 minut a nie od 90 minuty kiedy dostajemy karnego, wszedł Małecki pociągnął trochę grę szarpnął, wywalczył karnego ale reszta drużyny, Boguski brak formy nie wiem czy on w ogóle był na boisku czy tylko ktoś założył jego koszulkę z numerem i tak sobie człapał pomiędzy obrońcami, zero klarownych sytuacji, Jirsak podobno ma formę jakoś jej wczoraj nie widziałem, raz rzut rożny i Kowalski w słupek, dwa strzał za pola karnego hmmm i to chyba na tyle osiągnięć naszego ofensywnego pomocnika.

Drodzy piłkarze weźcie się za jaja i pokażcie charakter za tydzień, wolę walki, determinację i chęć zwycięstwa!!
Skończcie słodko pierdzieć, że wypada przeprosić kibiców bo to już jest nudne i żałosne.


Liczę, że powrót na R22 dużo zmieni, wróćmy tam jak najszybciej się da!!

możecie już na mnie najeżdżać.

Cfaniak 30.07.2010 12:51

Jesli nie zrobimy reformy naszych rozgrywek tak aby nasi pilkarze grali od lipca lige, to tak bd dalej i kolejne lata bd stracone :/

flamengista 30.07.2010 12:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kfilk (Post 948284)
(...) "Ku*** mać Wisła grać" przeszły mnie dreszcze. Co gorsze część z moich towarzyszy, z którymi od wielu lat chodzę na mecze ochoczo przyłączyła się do tej formy "dopingu". Zastanawiam się na czym polega zmiana nastrojów? Uważam, że można gwiazdora nazwać gwiazdorem, zwłaszcza gdy przegrywa z frajerem, można powołać się przy tym na brak ambicji ale nie uważam aby okrzyk z nazwą naszego ukochanego klubu i przekleństwem obok siebie były stosowne. Myślę, że osoby mające wpływ na to co się krzyczy podczas meczu powinny zastanowić się czy to ma jakikolwiek sens? Pomimo zdenerwowania ktoś musi myśleć trzeźwo.
(...)

A co mieli skandować?

Skandowanie tekstu typu: "Kochani piłkarze, prosimy uprzejmie weźcie się wreszcie do roboty, bo widzicie, ogrywają was Estończycy i Azerowie, a my zapłaciliśmy za ten żenujący spektakl spore pieniądze" jest dosyć skomplikowane.

W dodatku większość naszych piłkarzy nie rozumie zdań złożonych. I nie tylko dlatego, że część z nich to obcokrajowcy.

Generalnie uważam, że i ta forma dopingu była nieadekwatna. Ale ja nie byłem na szczęście na stadionie, stąd frustracja była mniejsza. Uważam, że adekwatną formą reakcji na to, co działo się na boisku, było zbiorowe:
- obrócenie się tyłem do boiska;
- ściągnięcie spodni;
- i puszczenie wiatrów.

Jestem pełen podziwu dla tych, co wytrzymali do końca i kibicowali. Na kulturalnym Zachodzie po czymś takim kibice wychodzą ze stadionu na 15 minut przed końcem. Uważam, że po takim widowisku klub powinien zwrócić klientom pieniądze, bo usługa była żenującej jakości. Za 30 złotych to można pójść z dziewczyną do kina.

I obawiam się, że następnym razem wielu z tych, co poszli na Suche Stawy tak zrobi. Nie każdy jest urodzonym stoikiem i do tego masochistą.

PS.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez gress (Post 948348)
(...)
Na wstępnie pragnę pozdrowić wszystkich "wiernych", oddanych kibiców SUKCESU ! Dzięki wam po tak fatalnym meczy dostrzegam, że mogłem jeszcze gorzej trafić. Zamiast wierzyć w sukces ukochanej drużyny, po mimo wszystkich "NIE" mogłem być pajacem jak pół tego forum, które najlepiej zaorało by boisko, zasiało ziemniaki, kopaczy wyposażyli w motyki.... Innymi słowy jest źle, tragicznie, chujowo itd. A za tydzień, po ewentualnej wygranej będzie wielkie święto i bicie braw poszczególnym dziś wyśmiewanym piłkarzom. (...)Nie tak powinien wyglądać nasz wizerunek. Bez względu na wyniki, pogodę, smak kiełbasy itd. my mamy wierzyć. Te barwy zobowiązują do tego i nie ma wyjątków. Natomiast tu mamy cały batalion płaczków i sieroty niestabilne emocjonalnie, których sinusoida nastroi mnie przeraża.

Drogi Kolego.

Po pierwsze - w co tu wierzyć, skoro król jest nagi: 2003 - Valerenga, 2004 - Dinamo Tibilisi, 2005 - Vitoria Guimarães, 2006 - kompromitacja w fazie grupowej LE, 2007 - brak występów, 2008 - sukces z Beitarem, potem wp... od Barcy i porażka ze słabym TT [i tak najlepszy występ od wielu lat], 2009 - Levadia, 2010 - Karabach, pierwszy mecz przegrany. Ja tu widzę pewną prawidłowość, nie odstępstwo od normy. Oczywiście nie zabraniam ci wierzyć, podobnie jak wolno nadal wierzyć w Św. Mikołaja.

Po drugie - przez taką szlachetną, ale naiwną postawę nic się nie zmienia. Etap romantyka-kibica mam za sobą. A konkretnie od meczu z Vitorią Guimarães, kiedy to nasi piłkarze (po za Mauro Cantoro) pokazali, że mają nas kibiców w głębokim poważaniu. Uważam, że jako kibic jestem też klientem i mam prawo wymagać odpowiedniej jakości świadczonej usługi.

Po trzecie - zgadzam się, te barwy zobowiązują. Marka Wisła zobowiązuje. Tu nie ma miejsca na dziadostwo organizacyjne, złą formę i kompromitacje w pucharach. Niestety, klub jest źle zarządzany i trzeba o tym mówić otwartym tekstem. Jesteśmy w poważnym kryzysie i coś trzeba z tym zrobić.

WiślakMyślenice 30.07.2010 12:59

Cytat:

Jestem pełen podziwu dla tych, co wytrzymali do końca i kibicowali
W końcu jesteśmy najlepszymi kibicami w Polsce (a może i na świecie?) :)

Z tego co widziałem z trybuny (zajęty dopingiem), to straszna kopanina, w ****u strat, azerowie technicznie niczym Barcelona, odegrania piętką, szybkość. Słowem - mieli pomysł na grę, my go nie mieliśmy...

Kamson 30.07.2010 13:18

Myśle, że gdyby nasze kochane gwiazdki miały w kontraktach zapis, że jeśli nie przejdą 3 rundy to pensja idzie w dół o 50% to wygralibyśmy wczoraj stosunkiem kilku bramek :)

Jak nie wygrają rewanżu to niech do Krakowa wracają z buta. Może to ich czegoś nauczy? Bo porażki nie uczą ich absolutnie niczego.

Levadia, Amika, Legia, Cracovia, Bełchatów, Arka, Korona... tyle razy słyszałem obiecywanki, że będzie lepiej, że już nie będą olewać żadnego przeciwnika, że będą dawać z siebie maksa. I co? Gówno.

"Jak nie wygracie, do domu z buta wracacie!"

Nota_bene 30.07.2010 13:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 948415)

Po pierwsze - w co tu wierzyć, skoro król jest nagi: 2003 - Valerenga, 2004 - Dinamo Tibilisi, 2005 - Vitoria Guimarães, 2006 - kompromitacja w fazie grupowej LE, 2007 - brak występów, 2008 - sukces z Beitarem, potem wp... od Barcy i porażka ze słabym TT [i tak najlepszy występ od wielu lat], 2009 - Levadia, 2010 - Karabach, pierwszy mecz przegrany.

Cóż, bo chyba już jakiś czas temu "narodziła nam się nowa świecka tradycja".. : ))) I nie ma mocnych, żeby zamienić ją na nową tradycję sukcesu.

westersyl 30.07.2010 13:27

Za Petrescu to byłby taki pressing ze ci azerowie nie wyszliby z szesnastki.
W następnym meczu chce widzieć piane na zębach i walkę jak o życie.

_ukoL 30.07.2010 13:32

"Wasi piłkarze nie mają ochoty na ciężkie treningi. Nie chcą biegać, nie lubią zajęć taktycznych, są fatalnie przygotowani fizycznie - stwierdził rumuński trener."

"Za każdym razem miałem wrażenie, że oni cały czas mieli w głowie pytanie: kiedy będzie koniec zajęć!"


"Tak amatorskie podejście do swoich obowiązków powoduje, że polska piłka nie odnosi wielkich sukcesów na arenie międzynarodowej - zakończył szkoleniowiec."


koyoot 30.07.2010 13:36

Hmmm, a moze tak szczerze i obiektywnie rzecz stwierdzajac to te zwyciestwa z Schalke, Parma, Iraklisem czy Beitarem to byly wypadki przy pracy? Wybaczcie ale jesli cos sie powtarza wielokrotnie w tym wypadku w******* od slabeuszy(hmmmm...?) to to oznacza ze to nie jest cholerny przypadek. To moze my jakos dziwnie przeswiadczeni o swojej nieopisanej wielkosci i majacy nieskonczona wiare w klub i jego pilkarzy tutaj grajacych popelniamy jeden wielki blad. Blad braku pokory. Niczym z ulanska fantazja i wiara w zwyciestwo czesto przeczaca zdrowemu rozsadkowi uwazamy siebie za mocarzy i uwazamy ze rozgnieciemy kazdego. Bez respektu tak naprawde wobec przeciwnika. I to wobec nas, a takze moze w szczegolnosci wobec pilkarzy czesto sie msci. Oni czytaja to forum. Czesto czytaja tego typuzwroty: "My jestesmy Wisla, i co? Mamy sie obawiac jakichs litwinow/azerow/luksemburczykow/gliwiczan", to trudno uwierzyc ze im to nie wchodzi w krew i sami tak uwazaja.

Kiedys pamietam ze mimo tego ze Wisla stanowila o sile w polskiej lidze i ja demolowala to mimo to zawsze grala na 100% swoich mozliwosci od 1 do ostatniej minuty meczu. Teraz bardzo czesto widze ze gdy wynik jest juz pewny to nasi pilkarze osiadaja na laurach i glowami sa juz w szatni.

Nasze problemy zaczely sie dawno temu. Mam tylko nadzieje ze w bardzo szybkim tempie znikna tak jak sie pokazaly i Biala Gwiazda znow bedzie swiecic najznakomitszym blaskiem nie tylko w Polskiej lidze, ale rowniez w Europie.

arturasus 30.07.2010 13:48

Coz.. Graja jak potrafia-to w wiekszosci slabi gracze w dodatku nienajlepiej ustawieni.

crazykaro 30.07.2010 13:50

Nasze gwiazdki powinny mieć płacone za wybiegane kilometry i od razu gra by się poprawiła, wychodzenie na pozycję itd

Grantar 30.07.2010 13:51

?
 
Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 948415)
.
[...] przez taką szlachetną, ale naiwną postawę nic się nie zmienia. Etap romantyka-kibica mam za sobą.[.....] Uważam, że jako kibic jestem też klientem i mam prawo wymagać odpowiedniej jakości świadczonej usługi.

No jeśli w tej analogii byłbyś konsekwentny to klient może zawsze zmienić usługodawcę, jeśli jest niezadowolony z poziomu świadczonych usług .... Na wolnym rynku taka firma pada po jakimś czasie ...... i sprawiedliwość jest ... ale (sorki) kibicowanie Wiśle to nie korzystanie z usług fryzjera ... , którego zmieniasz jak zauważasz że ci krzywo grzywkę przycina.
Oczywiście właściciel, działacze, trener i piłkarze powinni mieć świadomość że słaba gra oznacza mniej kibiców a to oznacza mniej kasy (także dla nich). Powinni.
Nie sadzę żeby przez jęczenie na forum świadomość konieczności lepszej gry u zawodników rosła.
Owszem tym co piszą że jest źle przynosi to ulgę.
Inaczej mówiąc możesz chcieć żeby Wisła lepiej grała ale żądać tego raczej nie możesz bo kupowanie biletów jest operacją dobrowolną a w dodatku na biletach nie jest napisane ze Wisła będzie zawsze wygrywać.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 948415)
Niestety, klub jest źle zarządzany i trzeba o tym mówić otwartym tekstem. Jesteśmy w poważnym kryzysie i coś trzeba z tym zrobić.

Mdli mnie już to "złe zarządzanie" .... Znaleźli wszyscy winnego ..... nowocześnie brzmi .... co by nie znaczyło ....
No to przecież cały zarząd wymieniony ! ....
Stają w pośredniaku sami super fachowcy przy których Basałaj to ignorant ???

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 948415)
Jesteśmy w poważnym kryzysie i coś trzeba z tym zrobić.

Taaaaak ....
tylko ....co ?
Nowy zarząd ?

kfilk 30.07.2010 13:54

flamengista:

Nie zgadzam się z twoim podejściem. Uważam, że kibicowanie to coś więcej niż zakup usługi. Dla mnie bilet na mecz nie jest odpowiednikiem umowy konsumenckiej. Z tego powodu nie wyśle do klubu reklamacji na okoliczność żenującej gry piłkarzy. Uważam, że można pocisnąć naszym grajkom ale okrzyk "KUR** MAĆ, Wisła grać" uważam za obraźliwy dla naszego klubu.

ślimak 30.07.2010 14:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablooo (Post 948336)
Ciekawostka: Według bukmacherów, po pierwszym meczu Karabach jest tylko nieznacznym faworytem do awansu dalej (ok. 1.70, na Wisłę około 2.02)

U którego buka taka promocja? 1,70? Warto stawiac grubo już teraz bo szybko poleci w dół.

JrQ- 30.07.2010 14:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 948468)
Za Petrescu to byłby taki pressing ze ci azerowie nie wyszliby z szesnastki.
W następnym meczu chce widzieć piane na zębach i walkę jak o życie.

Nie przypominam sobie, żeby Wisła Kasperczaka kiedyś grała pressingiem...może mam krótką pamięć

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ślimak (Post 948508)
U którego buka taka promocja? 1,70? Warto stawiac grubo już teraz bo szybko poleci w dół.

Ja zagrałem już na nas, mam nadzieję, że przejebiesz

Markus 30.07.2010 14:21

Jestem załamany, choć wynik nie może dziwić nikogo, kto ma świadomość w którym obecnie miejscu jest polska piłka i Wisła. Porazka z Azerami wpisuje się w prawidłowość ostatnich lat. Jeśli klub ma słabe struktury, marne szkolenie, złe zarządzanie, fatalną bazę i do tego jeszcze mizernych zawodników, zawsze wcześniej czy później będzie zbierał tego gorzkie konsekwencje.

Tym razem nie było już Marcelo, by wyręczył bezradnych napastników. Kowalski miał szansę, ale nie ma jego umiejętności, wiec skończyło się pudłem. Ta scena dobrze obrazuje, dlaczego należy zatrudniać piłkarzy potrafiących cokolwiek na murawie, a nie startować do ważnych meczów z kimś tak słabym. Nasi działacze zobaczyli też, dlaczego profesjonalne kluby nigdy nie rozwalają swojej obrony w okresie ważnych spotkań i dlaczego w miejsce odchodzących zawodników nie warto kontraktować przypadkowych nonamenów bez jakichkolwiek osiągnięć w CV. Bo szanse, że coś z tego będzie są marne, natomiast szansę na klęskę ogromne.

Ale Kowalski to nie jedyny problem. Wszyscy na tle sensownie ustawionych rywali obnażyli swe braki. Wielu na pewno najbardziej zaszokował Bunoza, który zagrał dramatycznie. To ma być zastępca Głowackiego czy Marcelo? To raczej żart Kleindinsta jest, bo motorycznie był bardzo zły, technicznie jeszcze gorszy, a w ustawianiu się bił rekordy nieporadności. W dodatku pokazał, że ma problemy z racjonalnym myśleniem i ocenianiem sytuacji na boisku. Po tym popisie widać, Wisła potrzebuje nie jednego nowego stopera, a przynajmniej dwóch.

O innych zawodnikach nie ma sensu pisać - nie zaskoczyli niczym. Zaskoczył za to Kasperczak, złymi decyzjami personalnymi i kompletnym brakiem pomysłu na organizację gry zespołu w tym meczu.

thechris 30.07.2010 14:22

ja pisalem, ze po Levadii powinnismy dostac bana na gre w pucharach na najblizszy sezon.

To co sie wczoraj stalo to nie jest hanbienie samego Krakowa ale calej Polski.

Jestem nad morzem i ogladalem mecz w knajpce niedaleko plazy i chyba nigdy nie bylo mi tak wstyd. Spieprzone pare dni urlopu pomijam.

Ludzie wchodzili, patrzyli na wynik i doslownie zamierali na moment. Niektorzy kleli, niektorzy szydzili...

Mam nadzieje, ze za rok nie awansujemy do pucharow. I tak na tym klub nie zarabia, bo od razu odpada, wiec po co znowu mamy sie kompromitowac przed calym Swiatem?

Birsa 30.07.2010 14:23

Wydaje mi się, że gdyby Karabach wsadzić do naszej ekstraklasy to byłaby to drużyna w środku tabeli (taki Śląsk, Polonia B.).

ślimak 30.07.2010 14:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ślimak
U którego buka taka promocja? 1,70? Warto stawiac grubo już teraz bo szybko poleci w dół.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JarTSW (Post 948514)
Ja zagrałem już na nas, mam nadzieję, że przejebiesz

Nic się nie stanie jak przejebię. Jednak należy obstawiać zdarzenia, których wystąpienie jest bardziej realne.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:16.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl