Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Motoryzacja/Samochody/Spalanie (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5171)

PrzemooTSW 17.07.2013 08:34

Witam.
Zakupiłem samochód rocznik 99 seicento.
Kwote na umowie mam 900zł
według przepisu nie muszę iść do urzedu skarbowego trzeba iśc od 1000zł
Gdzie muszę iść itp prócz ubezpieczalni i wydziału komunikacji?

eMpi! 17.07.2013 10:47

Kolego jesteś w błędzie!
Lepiej iść do US ponieważ już od kilku lat oni wyceniają wartość pojazdu na podstawie katalogu i nie interesuje ich za ile kupiłeś ten samochód. Od seja podatku będziesz mieć raptem kilka złotych a w przypadku kontroli i mandatu sporo nerwów i większe uderzenie po kieszeni.

Kolejność jest taka o ile auto jest już zarejestrowane w PL:
1. US
2. WK
3. Ubezpieczalnia

David. 17.07.2013 11:06

To jak to jest? Każdy zakup trzeba im zgłosić i zapłacić podatek? Czy to kupiony od osoby fizycznej czy od firmy? Jeżeli kupujesz od firmy i dostajesz FV to VAT jest przecież płacony? Pewnie w google znajdę milion informacji na ten temat ale jeżeli się orientujesz to możesz odpowiedzieć.

eMpi! 17.07.2013 12:06

Jeżeli kupujesz auto i dostajesz od sprzedającego FV (często w ogłoszeniach jest napisane "wystawiam fakturę vat-marża") jesteś zwolniony z 2% podatku.

David. 17.07.2013 12:09

Czyli wtedy ze skarbówką nic się już nie robi? Bo inna bajka to wałki na VAT-marży w samochodach sprowadzanych gdzie ulatnia się podatek, dlatego ceny są atrakcyjne ale ten temat akurat znam.

Tu więcej: http://www.forum.alfaholicy.org/pora..._samochod.html

eMpi! 17.07.2013 12:29

Wiesz nie jestem ekspertem po prostu piszę o swoich doświadczeniach :)

Kupowałem parę samochodów i od osób fizycznych czy od przedsiębiorstw, jednak zawsze były to samochody już zarejestrowane w Polsce.
Przerabiałem dwie ścieżki jak od osoby prywatnej to wówczas: US->WK->ubezpieczalnia
Jeśli miałem vat-marżę to WK->ubezpieczenie.

Co do wałków na vacie to sporo się naczytałem w Internecie opcja kusząca jednak zbyt duży smród.

AOT 17.07.2013 12:38

mam pytanie: za czym sie rozgladac, jesli chcialbym kupic niedrogie w utrzymaniu kombi, rocznik 2010 (lub mlodsze oczywiscie), cena tak do 30 tys. Znajde w ogole w takim przedziale cenowym cos wartego uwagi?

warto kupowac auto 2-3 letnie niby sprowadzone z niemiec, ktore ma przebieg rzedu 120.000 km? strasznie duzo jak na tak mloda fure, nie?

David. 17.07.2013 12:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AOT (Post 1323060)
mam pytanie: za czym sie rozgladac, jesli chcialbym kupic niedrogie w utrzymaniu kombi, rocznik 2010 (lub mlodsze oczywiscie), cena tak do 30 tys. Znajde w ogole w takim przedziale cenowym cos wartego uwagi?

warto kupowac auto 2-3 letnie niby sprowadzone z niemiec, ktore ma przebieg rzedu 120.000 km? strasznie duzo jak na tak mloda fure, nie?

Też obecnie rozglądam się za samochodem, inny segment i ostatnio widziałem Passata dwulatka z przebiegiem 160 tysięcy. Więc tam robi się przebiegi takie i w większości samochody trafiające na nasz rynek mają podobne roczne (choć licznik pokazuje co innego). Dla porównania mój Pasek z 99' ma 174 tysiące :)

MatMario 17.07.2013 18:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AOT (Post 1323060)
mam pytanie: za czym sie rozgladac, jesli chcialbym kupic niedrogie w utrzymaniu kombi, rocznik 2010 (lub mlodsze oczywiscie), cena tak do 30 tys. Znajde w ogole w takim przedziale cenowym cos wartego uwagi?

warto kupowac auto 2-3 letnie niby sprowadzone z niemiec, ktore ma przebieg rzedu 120.000 km? strasznie duzo jak na tak mloda fure, nie?

Ja bym szukal z polskiego salonu od pierwszego wlasciciela.

120 tys to dosc normalny przebieg, nic nadzwyczajnego. Raczej normalnie jezdzone auto.

Kia ceed, hyundai i30 chyba, chevrolet cruz, skoda octavia, a jak dobrze poszukasz to z malym naddatkiem np citroen c5 nawet jestes w stanie trafic.

To kombi takie wazne? moze hatchback wystarczy?

krsk 17.07.2013 21:08

Octavia, C5 lub Ceed z 2010 do 30 tysięcy złotych? To chyba zajeżdżone i zespawane z czterech. Ja bym nie podchodził z taką sumą do tak młodych aut. Zresztą jakie znaczenie w tym momencie ma wiek? Szukać auta pewnego i w dobrym stanie, a nie młodego.

MatMario 17.07.2013 21:28

No to jest szukanie w opcji 19h na dobe, od pierwszego wlascicela, tylko z prywtnych rak.

Identyczna C5 w takich pieniadzach kupilem dwa lata temu. Full serwis do ostatniego dnia, a gosc byl pod sciana bo czekal na niego nowy model w salonie do odbioru. Inna sprawa ze chcial 37 a dostal 32.

Handlarz nie spusci takiego rocznika w tych pieniadzach, bo moze czekac. Prywatny na musie tak.

Dzwonic do tych co wystawiaja ponad nasz limit i sie targowac. Najlepiej jak sprzedajacy da na poczatku kosmiczna cene a pozniej opuszcza. Ci ktorzy sledza aukcje w pewnym momencie znaja model i mysla ooo dlugo stoi, odpicowny pewnie zlom, a tutaj do goscia nawet nikt nie dzwoni.

Octavia jest chodliwa, ale C5, chevroleta czy hyundaia mozna ustrzelic.

AOT 18.07.2013 09:00

mam rozumiec ze do czegos takiego jak to:

http://allegro.pl/opel-astra-1-7cdti...377473989.html

lub to:

http://allegro.pl/focus-2-0-tdci-136...382485863.html

raczej nie powinienem sie zblizac? To tylko takie na szybko przyklady pierwsze z brzegu, ale wlasnie o takim czyms myslalem. No i padlo pytanie czy musi byc kombi - musi. Dotychczas jezdzilem sedanem, najchetniej kupilbym alfe 159 kombi, ale to za droga impreza, a szykuje mi sie zycie pelne wydatkow, wiec AR159 chyba musi poczekac ;)
Co z tymi astrami i focusami? Chujoza?

eMpi! 18.07.2013 10:59

Dużo jeździsz?

Bo oba samochody są w dieslu i wszystko fajnie ale oba silniki mają "dwumas" czyli dwumasowe koło zamachowe.
Jak się to zesra to 2 kafle nie Twoje, a trzeba zważyć na to, że jest to zwykła część eksploatacyjna.

Powiem Ci, że sam poszukuję auta mniej więcej w tych pieniądzach i trwa to już prawie kwartał. Ogólnie jeśli nie masz noża na gardle to lepiej zająć się tym na spokojnie i przede wszystkim nie przypalać się. Lepiej kupić auto z 2008 roku ale zadbane niż łupę z 2010.

AOT 18.07.2013 11:38

duzo nie duzo - kilkanascie tys rocznie, ale chodzi mi o dojezdzanie z wiochy pod krakowem do pracy do centrum. auto planuje kupic jakos w przyszlym roku dopiero, mniej wiecej pewnie na jesien, wiec poki co zaczynam sie wstepnie rozgladac. czeka mnie inwestycja (oprocz samochodu) dosc spora, wiec pozniej w ciagu kilku lat raczej nie bede w stanie po raz kolejny zmienic auta - stad granica umowna 2010. chcialbym zeby to bylo tez auto ktorym w miare wygodnie i bez stresu skocze na jakies wakacje.
musi byc kombi, bo oprocz tego ze mam sporego psa i wozenie go w sedanie jest uciazliwe, to jednak raz na jakis czas bedzie mi taki wiekszy bagaznik niezbedny. poza tym chyba starzeje sie mentalnie - moze to juz czas na diesla w kombi? :) do zabawy zostanie mi obecny samochod (jesli przetrwa probe czasu :) ), ktory uwielbiam i jest cudowny, ale ma juz 15 lat i jest zajebiscie drogi w utrzymaniu w porownaniu do obecnych standardow.

zdaje sobie sprawe ze to trudne zeby wybrac auto jak sie ma waski budzet i duze oczekiwania. uznalem ze dobrze bedzie posluchac kilku opinii, bo ja pojecie o autach mam takie, ze wloskie sa najpiekniejsze, a octavia w tdi to brzydki kloc z nudnym silnikiem ;) samochodem potrafie dobrze sterowac, natomiast jakie on tam ma bebechy i na co zwracac uwage to juz gorzej...

MatMario 18.07.2013 12:42

Chcesz kupić auto w 2014? I auto z powinno być z 2010.

Nie widzę przeszkód, te Focusy mk3 spoko, ale brałbym 1.6 benzynę 105 km z silników. Inne albo słabe albo turbo albo diesle.

Przy przebiegu 10-20 tyś ulgi na paliwie jakoś strasznie nie odczujesz, a jak coś się sypnie to może zaboleć. Oprócz wymienionej dwumasy pamiętaj o DPF które kosztują jeszcze więcej.

Dalej jednak obstaję przy tym że założony budżet pozwoli na znalezienie ciekawego Citroena C5 2.0 benzyna 140 km.

Ajax 18.07.2013 13:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MatMario (Post 1323264)
Chcesz kupić auto w 2014? I auto z powinno być z 2010.

Nie widzę przeszkód, te Focusy mk3 spoko, ale brałbym 1.6 benzynę 105 km z silników. Inne albo słabe albo turbo albo diesle.

Przy przebiegu 10-20 tyś ulgi na paliwie jakoś strasznie nie odczujesz, a jak coś się sypnie to może zaboleć. Oprócz wymienionej dwumasy pamiętaj o DPF które kosztują jeszcze więcej.

Dalej jednak obstaję przy tym że założony budżet pozwoli na znalezienie ciekawego Citroena C5 2.0 benzyna 140 km.

Matmario ma rację siedzę zawodowo w nowszych samochodach. I jeśli chodzi o używkę zdecydowanie lepiej kupić zadbane auto krajowe z wolnossącą benzyną.

Nauczysz się eko jazdy i nie za bardzo odczujesz to na spalania. Sceptycznie zakładając, że benzyna spali 8 a diesel 6 w trasie zaoszczędzisz 2.200 złotych rocznie. A Diesle są najczęściej nie dość, że droższe w serwisie to jeszcze w zakupie.

Średnie ceny on i pb 95 z małopolski to 5,41 i 5,43. Jeśli chcesz naprawdę oszczędzać kup samochód z nowoczesną instalacją gazową.

AOT 24.07.2013 11:16

Wracajac do tematu tak sie zastanawialem tez, czy przypadkiem nawet lepszym rozwiazaniem dla mnie nie bylby jakis SUV zamiast tego kombi. No i powiedzmy ze 2008-2009 tez bylby brany pod uwage, bo chyba rzeczywiscie lepiej kupic rok starsze a w lepszym stanie. W tym temacie co byscie powiedzieli? Kurde ale jestem skolowany, wybor auta to przesrana sprawa jak sie nie dysponuje luznymi tysiacami ;)

Kamil_mchw 24.07.2013 18:21

ile kosztuje wymiana rozrządu w reno clio II?? 1,5 silnik... razem z paskiem.

MatMario 25.07.2013 12:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AOT (Post 1324231)
Wracajac do tematu tak sie zastanawialem tez, czy przypadkiem nawet lepszym rozwiazaniem dla mnie nie bylby jakis SUV zamiast tego kombi. No i powiedzmy ze 2008-2009 tez bylby brany pod uwage, bo chyba rzeczywiscie lepiej kupic rok starsze a w lepszym stanie. W tym temacie co byscie powiedzieli? Kurde ale jestem skolowany, wybor auta to przesrana sprawa jak sie nie dysponuje luznymi tysiacami ;)

Ale masz jakiś problem z terenem? Chcesz mieć 4x4 czy tylko wyższy, czy może tylko żeby ładnie wyglądał.

Jak to ma mieć jakieś pojęcie o terenie to Subaru Forester, Audi A6 AR (ale tutaj jakiś starszy rocznik), może Suzuki Grand Vitara.

Jak ma wyglądać to np Kia Sportage, ale tutaj czasami np nie ma 4x4.

Albo zagazowane Grand Cherokee.

Kocur 25.07.2013 13:33

Moja Vectra B Hatchback ma większy bagażnik niż BMW X3 ... niby SUV.
Plusem jest tylko lepsza widoczność z góry jak dla mnie bo w terenie to jest zwykła osobówka.

Do 20 tysięcy KM rocznie tylko benzyna - sam będę zmieniał tylko na benzynę - spalisz 1-2 tysiące zł rocznie więcej a mechanika nie odwiedzisz ani razu.


E: ok ok - to była lekka przenośnia ;) tak czy siak benzyna bez turbo jest zawsze pewniejsza

adam_09 25.07.2013 14:53

Nie generalizowałbym tak Kocur bo mogę się założyć że ja swoją Alfą w JTD będę rzadziej w serwisie niż Kolega, który kupi dowolny silnik TSI z koncernu VW :)

AOT 25.07.2013 14:58

Ma dojechac na wioske po rozpieprzonej drodze, w ktorej dziury sa takie, ze moje obecne auto cierpi a mnie zeby bola podczas jazdy tamtedy oraz szutrowym/polnym/syfiastym podjezdzie. Przeswit w moim obecnym sedanie jest taki, ze odczuwam stres zwiazany z upierdzieleniem miski. Dlatego moze jednak suv? Nie jest to jakis niby wielki "teren", ale w zimie potrafi dac po dupie. Musi byc kombi lub suv wlasnie, bo potrzebny mi duzy bagaznik i wygodny dostep do niego. Ma czasem przewiezc worek cementu, duzego psa, albo jakis srednioduzy gabaryt. Obecnie mam sedana, ktorego kocham miloscia wierna, ale niestety racjonalizm musi przewazyc nad uczuciami - sedan JUZ nie zdaje egzaminu, a w tym temacie bedzie tylko gorzej.

Przegladam czasem w pracy allegro i wlasnie widze tam jakies kia sportage, jakies hiundaye tucsony, tego typu oferty w moim przedziale cenowym. Nie wiem ile to jest warte, wiec i nie wiem czy plakac i grac w totolotka, czy moze jednak cos wartego uwagi sie znajdzie za te 30 tys.


edit:
adam:
jezdze wlasnie Alfa 156 w benzynie. Uwielbiam ja, ale AR159 zeby byla w dobrym stanie i w miare swieza przekracza moj budzet. Do tego okolicznosci sa jakie sa, stad moje zainteresowanie suvami. Jak kiedys sie dorobie i bedzie mnie stac na 2 auta, to AR na bank wroci do garazu :)

Arturo Qr2nów 25.07.2013 18:12

Postawiłeś sprawę dość jasno - SUV lub kombi, z dużym bagażnikiem, o podwyższonych właściwościach terenowych, w miarę świeże i do 30 tys. zł. Problem polega na tym, że taki wóz na rynku wtórnym nie istnieje. Za auto świeże przyjmijmy takie, które ma nie więcej, niż 5 lat i 150 tys. km. przebiegu. Jeżeli dodać napęd 4x4 i w ten sposób przefiltrować np. allegro, to obawiam się wyskoczą tylko Fiaty Sedici i Suzuki SX4. Jeżeli nieco ustąpisz z wiekiem do np. 2005r. to w założonym budżecie powinny zmieścić się np: Kia Sportage, Kia Sorento, Hyundai Santa Fe, Hyundai Tucson, Mitsubishi Outlander, Subaru Forester lub Volvo XC70.

picasso 25.07.2013 18:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arturo Qr2nów (Post 1324442)
Postawiłeś sprawę dość jasno - SUV lub kombi, z dużym bagażnikiem, o podwyższonych właściwościach terenowych, w miarę świeże i do 30 tys. zł. Problem polega na tym, że taki wóz na rynku wtórnym nie istnieje. Za auto świeże przyjmijmy takie, które ma nie więcej, niż 5 lat i 150 tys. km. przebiegu. Jeżeli dodać napęd 4x4 i w ten sposób przefiltrować np. allegro, to obawiam się wyskoczą tylko Fiaty Sedici i Suzuki SX4. Jeżeli nieco ustąpisz z wiekiem do np. 2005r. to w założonym budżecie powinny zmieścić się np: Kia Sportage, Kia Sorento, Hyundai Santa Fe, Hyundai Tucson, Mitsubishi Outlander, Subaru Forester lub Volvo XC70.

no i wlaśnie fiat sedici w dieslu 1.9 to bardzo dobre rozwiązanei.na ogół po pierwszym wlasciielu,salonowe i bez ogromnych przebiegów z dobrym,malo awaryjnym,oszczednym silnikiem.części do fiatow tez majatku nie kosztuja.jedyna wada to małe gabaryty jak na potrzeby kolegi.

Arturo Qr2nów 25.07.2013 18:49

Absolutnie nie neguje tego, co piszesz Picasso, ale kluczowe są tu właśnie gabaryty. O ile worek cementu się zmieści, a nawet przejedziemy z nim pod górkę na śniegu, to duży pies już raczej nie znajdzie miejsca dla siebie. Oczywiście fakt, że dużo aut pochodzi od pierwszego właściciela i ma nieduże przebiegi jest bardzo istotny. Podobnie, jak i silnik 1.9JTD - bez dwóch zdań najlepszy diesel w tej kategorii pojemności.

adam_09 25.07.2013 21:21

właśnie taki mam w swojej Alfie GT. Dla mnie Sedici i SX4 są fajnymi autami ale do miasta i na wyjazd na grilla jednodniowego. Bardzo małe samochodziki. Ja bym próbował ustrzelić jakiegoś Mitsubishi Outlandera albo Nissana X-trail. Powinno się coś znaleźć w tym budżecie. I koniecznie benzynę z gazem bo diesle mają tragiczne. Subaru Forester też ciekawe auto. Skoro miałeś Alfę to przyjemność z jazdy też w jakimś stopniu Cię interesuje a taki Subarak pewnie jakąś namiastkę tego da. Volvo bym odpuścił ze względu na koszty serwisu. Takie Volvo to zdecydowanie klasa wyżej niż taki Hujdaj czy Kia Sorento. Materiałów w środku nie ma co porównywać bo tak jakby porównywać plastikową Barbie do naturalnej Słowianki.

AOT 25.07.2013 21:30

Alfę ciągle mam, ona zostaje w rodzinie póki nie umrze bo jej wartość "niematerialna" jest znacznie wyższa niż te kilka tys. za które może udałoby się ją sprzedać :)

Właśnie takie obawy miałem jak pisze Arturo - że moje wymagania są niekompatybilne z budżetem. Będę szukał, tak jak mówiłem na razie robię rozeznanie w rynku, a faktyczny zakup jakoś za rok. Dzięki za te wskazówki w każdym razie.

Arturo Qr2nów 25.07.2013 21:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adam_09 (Post 1324482)
właśnie taki mam w swojej Alfie GT. Dla mnie Sedici i SX4 są fajnymi autami ale do miasta i na wyjazd na grilla jednodniowego. Bardzo małe samochodziki. Ja bym próbował ustrzelić jakiegoś Mitsubishi Outlandera albo Nissana X-trail. Powinno się coś znaleźć w tym budżecie. I koniecznie benzynę z gazem bo diesle mają tragiczne. Subaru Forester też ciekawe auto. Skoro miałeś Alfę to przyjemność z jazdy też w jakimś stopniu Cię interesuje a taki Subarak pewnie jakąś namiastkę tego da. Volvo bym odpuścił ze względu na koszty serwisu. Takie Volvo to zdecydowanie klasa wyżej niż taki Hujdaj czy Kia Sorento. Materiałów w środku nie ma co porównywać bo tak jakby porównywać plastikową Barbie do naturalnej Słowianki.

Tu się do końca nie zgodzę. O ile Subaru jest autem, którego nie trapią raczej usterki "z natury", a jego największym problemem jest najczęściej poprzedni właściciel, tak ewentualne koszty naprawy niektórych elementów mogą znacznie przewyższyć koszty naprawy wspomnianego Volvo.

MatMario 25.07.2013 21:58

A ja z uporem maniaka proponuje. Citroen C5 kombi, 2.0 benzyna 140 km, hydrauliczne zawieszeie.

adam_09 25.07.2013 22:26

No ja się Arturo z Tobą nie zgodzę. Koszty utrzymania takiego Volvo XC70 według mnie będą zdecydowanie wyższe niż Hyundai`a czy Kia. Z Subaru faktycznie można polemizować chociaż w tych ekstremalnych wersjach 2.5 T lubiały ponoć się przegrzewać głowice. W Volvo jedynym godnym polecenia silnikiem jest chyba 2.4 benzyna. Diesle są kompletnie do bani ze względu na padające wtryski i silnik od Renault`a. W dodatku mało znam serwisów, które by dobrze ogarniały Volvo - oczywiście poza autoryzowanymi, które jak życie pokazuje też nie są jakieś szałowe. Subaru chyba zresztą też. Generalnie Volvo i Subaru to chyba dwie maszyny - ponad budżetowe.

Volvo nie jest przypadkiem na pneumatycznym zawieszeniu, tak jak A6 Allroad ?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:16.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl