![]() |
Mieliśmy już dwie szanse na awans, które s.......iliśmy. Mieliśmy środki finansowe podobne do obecnych ale też większe nadzieje na awans i lepszą ekipę czy to trenerów czy piłkarzy czy nawet jakiegoś dyrektora sportowego.
Teraz zanosi się na grę max o top6, spokojny rozwój AI z trenerem parodystą, który tylko dzięki efektowi nowej miotły i kilku wygranym na początku skończył ze średnią 1,27. Gdyby nie ten początek to ma średnią około 1,0. Także to będzie raczej zmarnowany rok i nawet niewykorzystanie szansy na walkę o awans. |
|
Cytat:
Wklejałem już te nazwiska: Carbo, Rodado, Carlitos, Imaz, Lionch, Igor Angulo, Joel Valencia, Gerard Badía, Airam Cabrera, Davo, José Kanté, Erik Expósito, Jorge Félix, Jesús Jiménez, Javi Hernández, Iván Márquez, Israel Puerto, Nahuel Leiva, Pirulo, Dani Quintana, Dani Ramírez, Jordi Sánchez, Dani Suárez, Ivi Lopez. To sami Hiszpanie. Akurat przytłaczająca większość piłkarzy stamtąd w Polsce pięknie się sprawdziła. Można dopisać do nich jeszcze mnóstwo innych nazwisk obcokrajowców, którzy wzbogacili polską ligę i pomogli naszym klubom, a nie zarżnęli je, jak na przykład Kalu Uche, Cantoro, Marcelo, Melikson, Pareiko, Biton, Luboja, Josue, Flavio Paixao, Arboleda, Artjoms Rudnevs, Vadis Odjidja-Ofoe itd. Pokazują one jak niesprawiedliwa i nieuprawniona jest Twoja opinia. Również ta dotycząca La Liga2 i tak dalej. Nawet jeśli zdarzają się tam słabe mecze i tak poziom tej ligi jest wyższy niż naszych i gra tam mnóstwo znacznie lepszych zawodników niż w naszym kraju, co potwierdza choćby tylko lista tych powyższych Hiszpanów. Carlitos z tamtej trzeciej ligi wciągał naszą Ekstraklasę nosem. Tyle jest warta taka Twoja ocena ich poziomu. Dopóki te przykłady będą, dopóty będą pokazywać, że warto z tamtych rynków czerpać i nie jest to nieracjonalne. Byli oczywiście i tacy którzy zawiedli. Nikt tego nie neguje, dlatego skończ z insynuacjami, że ktoś nie przyjmuje do wiadomości, iż nie wszystko, co z Hiszpanii to złoto. Benito najlepszym przykładem. Chyba że rzeczywiście chcesz się dziś upodabniać do Koalika czy Jaroo. Polskie kluby są na takim poziomie finansowym i mają tak słabo rozbudowany skauting, że zawsze będą miały spory procent nieudanych transferów zarówno krajowych jak i zagranicznych. Więc nie można oczekiwać, że wszyscy Hiszpanie, obcokrajowcy czy Polacy w danym klubie się sprawdzą i to zupełnie naturalne. Nie oznacza to, że należy zamykać się na hiszpańskie niższe ligi i możliwości sprowadzania stamtąd kolejnych zawodników takich jak Carlitos czy ci wymienieni powyżej. Bo często są lepsi niż dostępni Polacy z naszego rynku. Można oczywiście próbować tak jak robił dawniej Cupiał budować drużynę w oparciu głównie o wykupowanych z innych klubów Polaków. Tyle, że dzisiaj nikt nie ma na to pieniędzy i dlatego nikt tego nie robi. Najlepsze kluby Ekstraklasy i Lechia wolą opierać zespoły na dużej liczbie obcokrajowców, bo uważają, że jest to tańsze, pewniejsze, lepsze, możliwe do zrobienia i długofalowo bardziej opłacalne. |
Ale tu nawet nie chodzi o obcokrajowców, naopowiadano bajeczek o mocy Hiszpanów, o Al, itp.
W składzie było dziewięciu Hiszpanów na wiosnę. To oni wszyscy powinni grać w podstawowym składzie jako ci lepsi. Do tego powiedzmy Colley i młodzieżowiec z obowiązku. Awans i to bezpośredni powinien być pewny. Szybko okazało się, że Raton to nie bramkarz, Eneko to parodysta, Junca wiecznie niedostępny, Goku przepłacony, Carbo znacznie przeceniony, przeciętniacy Alfaro, Baena, Villar. W zasadzie ostał się sam Rodado. Na dziewięciu Hiszpanów jeden o właściwych umiejętnościach + plus może Carbo z braku laku. Reszta to rozczarowanie. Hiszpanie jako całość, którzy mieli dać awans Wiśle zawiedli. To mając swojego trenera, swojego dyrektora sportowego i właściciela zapatrzonego w nich jak w święty obrazek. Wygrywając 13 z 34 spotkań. Czyli 38%. Wynik kompromitujący, co w efekcie spowodowało największą kompromitację w historii Wisły. Trzecią z rzędu - po spadku i po pierwszym sezonie w pierwszej lidze. Przez to, że Hiszpanie oprócz nielicznych wyjątków cały czas zawodzili zaczęto szukać winy u Polaków, często u juniorów. Ale w normalnych okolicznościach, gdyby Hiszpanie nie zawodzili, to ci Polacy wchodziliby na końcówki i odgrywaliby mają rolę, bo takie były pierwotne założenia. Drugi sezon z rzędu pokazał, że można mieć grono obcokrajowców, często znacznie przepłaconych, co pokazuje bardzo wysoki budżet płacowy i nic z tego nie mieć w postaci awansu. Jakoś inne kluby za zdecydowanie mniejsze pieniądze i w głównej mierze z Polskimi zawodnikami + Polskimi trenerami umieją robić awanse. Jestem przekonany jak to Boniek ujął. Z Jopem albo z Moskalem, Broszem i przy sprowadzeniu 2-3 piłkarzy w przerwie zimowej awans bezpośredni byłby pewny. Nie przy sprowadzeniu kolejnych turystów pokroju pączka, którego Markusik tak bronił, czy Bregu. Tylko solidnych rodzimych piłkarzy. Jarek chciał być mądrzejszy od wszystkich i wyszło jak wyszło. Po raz kolejny okazało się, że krytykowano Polaków, a tu obcokrajowcy doprowadzili Wisłę do ruiny do najgorszego miejsca w historii klubu. Podobnie było w 2011 r., kiedy to najbogatsza Wisła pod wodzą Holendrów stała się średniakiem w lidze i zupełnie nie przypominała czasów wieloletniej dominacji. |
Cytat:
ten wagon szrotu z Hiszpanii nawet nie można nazwać piłkarzami, a generalnie wszystko sprowadza się do tego, że mocno przeciętne grajki w rodzaju Carbo i parodyści w rodzaju Eneko czy innego Baeny zamiast zarabiać 1000-1500 euro w Segunda Division B zarabiają pewnie z 10 razy tyle u frajera z Krakowa |
Ej, ale w ogóle o co chodzi z tym pragnieniem przerobienia Wisły na drużynę z hiszpańskiej okręgówki?
Bo wyraźnie nie chodzi o to, że polscy piłkarze słabi/drodzy, więc zagraniczni, tylko że muszą być Hiszpanie. Przecież to jest jakiś absurd :-D |
Serafin Szota podpisał kontrakt ze Śląskiem
|
Cytat:
|
Cytat:
Jak w tym kontekście nazwać zespoły ekstraklasowe czy te pierwszoligowe, które z nim tam przegrały? Nie zbieraniną jeszcze większego szrotu? Pogoń, Piast, Widzew, Lechia i inni przegrały tam z tworem, którego nawet piłkarzami nie można nazwać? :-D No to jak to jest? Słuchając Ciebie lub Koaliczka nie miało prawa się to zdarzyć i to w aż tylu meczach. :evil: Można jak Koalik uciekać w manipulację, przekręcanie historii i produkowanie absurdów pod tezę, że obcokrajowcy czy Hiszpanie sprowadzani do Polski kompletnie do niczego się nie nadają, są jakimiś sutenerami lub alfonsami, ignorując choćby te kilkadziesiąt nazwisk które wymieniłem wcześniej. Można uznać, że one nie istnieją, a poziom niższych lig w Hiszpanii, Francji, czy innych lig w innych krajach jest zbyt niski, aby wyciągać stamtąd wartościowych zawodników mając dobre rozeznanie - po to, by znów próbować przestawić wajchę na zatrudnianie nowych Wachowiaków, Łasickich, Szotów, Młyńskich, rzekomych "wunderkindów" takich jak Krzyżanowski, na kontraktowanie legend takich jak Uryga, Basha czy Ondrasek, lub na doświadczonych ligowców z nazwiskami takich jak Żyro czy Sapała. Można obwiniać głównie Hiszpanów o wszystko, co było najgorsze w obecnym sezonie, nawet jeśli to Hiszpanie tacy jak Rodado czy Carbo byli i tak zdecydowanie najjaśniejszymi punktami tej drużyny w minionych miesiącach. Można wszystkich wrzucać do jednego worka z Urygą, Szotem, Sapałą, Krzyżanowskim itd. Pewnie, po co się ograniczać, a jak fakty czemuś przeczą, tym gorzej dla faktów. Można uznać, że Hiszpanie z racji tego, że są Hiszpanami mają zapieprzać zawsze na boisku za trzech, a Polaków takich jak Krzyżanowski, Duda czy Uryga to nie obowiązuje, bo młodzi, bo legendy, bo swoje chłopy, bo coś tam jeszcze. :evil: Można udawać, że w tym i poprzednich sezonach to ci wstrętni Hiszpanie najczęściej nie grali na 100% nie wkładali nogi i nie skakali do główek, nawet Rodado, a nie znów przede wszystkim kapitan Uryga z Dudą i spółką. Można i tu wrzucać wszystkich do jednego wora, by dążyć do przestawienia wajchy na rzecz jeszcze większej ilości i komfortu tych ostatnich. Można za całe zło winą obarczyć obcokrajowców, a z niektórych Hiszpanów zrobić kozłów ofiarnych, by narracja się zgadzała. I przestawić wajchę na większą ilość nowych Łasickich czy innych polskich ligowców. Czołowe polskie kluby plus Lechia też to przekalkulowały i wyszło im, że jednak znacznie lepiej, pewniej i korzystniej jest stawiać na dużą rzeszę obcokrajowców w swoich składach i wokół nich budować przyszłość. Te które mają pieniądze to wybierają, a nie drogę GKS-u Katowice, Ruchu, ŁKS, wcześniej Podbeskidzia, Termaliki itd, które stawiały bardziej na zatrudnianie budżetowych Polaków. Nie dlatego to wybierają, że Polaków nie lubią czy są ojkofobiczne, tylko dlatego, że wiedzą, co się bardziej opłaca. Na polskich ligowców stawiają przede wszystkim te kluby, które nie mają takiego wyboru i innych opcji, bo ich na nie po prostu nie stać. Ponieważ owych klubów w pierwszej lidze liczącej 18 drużyn jest zwykle przynajmniej 16, siłą rzeczy przynajmniej jedna każdego sezonu musi awansować do ekstraklasy, co potem takie Witalisy z uciechą biorą za dowód na to, że jednak można, a zatem to świetna droga i tak należy postępować - nawet jeśli później ten klub bardzo szybko spada ponownie i znów jest w takim samym miejscu jak wcześniej. :-D Nie napiszę że te czołowe dziś polskie kluby i Lechia robią źle postępując całkowicie wbrew temu, co tutaj na forum postuluje taki Koaliczek i jeszcze parę innych osób liczących na przedstawienie tej wajchy w tą stronę. Przerabialiśmy w ostatnich latach (i nie tylko wtedy) wielokrotnie: wybielanie Legend, "wunderkindów", przestawianie strategii kadrowej na większą ilość często przepłacanych Polaków, za których inne kluby oczekiwały od Wisły jeszcze więcej pieniędzy niż od innych zespołów. Od momentu odejścia Cupiała nie mamy już pieniędzy na skupowanie tych rzeczywiście najbardziej wartościowych polskich zawodników z innych klubów, dziś pozostaje nam szrot taki jak choćby Sapała. Wajchę na ten kierunek w przeszłości mieliśmy wielokrotnie przestawianą. Nigdy nie kończyło się dobrze, tak samo jak przestawianie jej na kierunek czeski czy bałkański. Więc choć zmiany są konieczne, to przedstawienie wajchy znów w tamtą stronę może jedynie skończyć się tak samo jak wielokrotnie wcześniej. Einstein nieprzypadkowo przekonywał, że głupcem jest ten, kto ciągle robiąc to samo oczekuje innych rezultatów. |
tldr vamos vamos
|
nie będę tego czytał
co za dużo to niezdrowo a wagon szrotu to wagon szrotu bez względu na to czy polski czeski hiszpański czy włoski zamiast sprowadzać szrot wystarczy po prostu zacząć szkolić dobrze |
No cóż, zadziwia mnie to zrzucanie winy na rzekomy "wagon Hiszpanów."
Krzyżanowski, Łasicki, Uryga, Sapała, Szot, Olejarka - mało jeszcze wymieniać naszych ambitnych rodaków? Z Polaków to jaką-taką klasę pokazali Duda, może Jaroch, Sobczak, Gogół. I to by było na tyle. |
jak się licytować to licytować na całego: wszak wiadomo że szrot to tylko polski jest a Hiszpanie to orły sokoły herosy. Prawie, że z la ligi
no to jaką klasę pokazał Rude? 1,26 pkt na mecz :alleluja: a Kiko? ostatnim okienkiem? aaaaaaa no szacun i ten no ryspekt:haha: a Villar, Baena, Eneko (tak tak wiem trafił do właściwej bramki w PP) Carbo czy szrot nad szroty Raton :haha: a Junca (tak tak 2 asysty w jednym meczu szok no po prostu pomnik cza mu postawić) a taki Alfaro poza przebłyskami co wniósł do gry?? a Goku? te całe 2 bramki w lidze wiosną wszak to osiągnięcie zdecydowanie ponad stan ... zawałowy macie racje wielbiciele szrotu hiszpańskiego szrot polski wszystko zapier.. niczył a Hiszpanie byli w 100% wyróżniającymi się ba najlepszymi zawodnikami Wisły oby tak dalej :alleluja: z AI Jarosławem wagonem zagranicznego szrotu prosto do II ligi |
Carbo w meczu z BBT osłabił zespół.
Satrustegui w meczu z GKS Katowice w 4 minucie osłabił zespół. Junca z Lechią dwoma idiotycznymi faulami osłabił zespół. Rude zdobył mniej punktów niż Sobol. Jedyny Hiszpan grający w miarę równo i korzystnie dla Wisły to Pan Angel Rodado. Markus jest odklejonym idiotą - nie odpowiadaj bajkopisarzu, mam cię w ignorowanych. |
Szrot hiszpański dla mnie to zwykły bandytyzm.
Mający jeden cel - narazić Wisłę na straty finansowe. Tabela pierwszej ligi pokazała to najdobitniej. |
Cytat:
Wystarczy przytoczyć historię transferów z pierwszej ligi i z ekstraklasy, i gdzie tam są obcokrajowcy, i z jakiego powodu kluby zagraniczne nie płacą za nich kokosów. |
Czy nie sadzicie ze wszystko co my moze poza jednym czy dwoma wyjatkami to jest wagon szrotu polskiego i hiszpanskiego?? Przeciez my kasy nie mamy - jakby byla kasa to by szrotu nie bylo.
|
https://kanalsportowy.pl/pilka-nozna...UGsFMz5FgTC58M
Macie tutaj młody polski talent. Takie to wonderkidy nam Ekstraklasy broniły (drugi to Plewka). Żal tylko że tego drewniaka nie opchnęliśmy za lepszą gotówkę kiedy jeszcze w Europie byli idioci łykający jak pelikany bajki o jego talencie. |
słabe to deprecjonowanie Buksy, wiadomo zrobił nas w wuja , to my wielka wisła bedziemy go wyśmiewać na każdym kroku ...
przecież taka sama mentalność jest przyczyną raka który toczy wisłe od lat |
Cytat:
zaprzeczysz że miał talent? taki styl "prowadzenia" kariery spowodował to, że teraz jest szrotem tak ciężko to zrozumieć? |
Cytat:
Patrz Krzyżanowski. Samo bycie w Wiśle daje zainteresowanie mediów które nie musi się przekładać na faktyczne umiejętności, charakter, inteligencję boiskową. Gdyby Buksa był piłkarzem Chrobrego to nikt by się nim zbyt długo nie ekscytował. Za to być może sezon-dwa w niższych ligach by go rozwinął na piłkarza pierwszoligowego albo ekstraklasowego. |
|
bzdury analityku
jeśli ktoś debiutuje w seniorskiej piłce w wieku 15-16 na najwyższym poziomie rozgrywkowym , i od razu strzela bramki , to jest utalentowany |
Też tak myślę. Zgadzam się z wolfym (z tym sprzed 5 lat).
|
Opinie o poszczególnych grajkach na tym forum zmieniają się jak w kalejdoskopie.
Wcześniej były zachwyty nad Krzyżanowskim. Teraz grupa trzech pisze, że jest słabiutki i najbardziej winny porażkom. A ja nadal uważam, nawet widząc jego błędy, że to przyszłościowy grajek. Podobnie było z Dudą. Oczywiście, zawsze można się z niego pośmiać, że nie potrafi strzelić bramki, ale ja nadal uważam, że jest przyszłościowy. Nawet jeśli łatwiej byłoby z niego pośmieszkować. |
Z Krzyżanowskim może być tak, że trafi pod skrzydła trenera, który np. ustawi go na lewym skrzydle, nauczy dośrodkowywać w biegu i nagle chłop zaskoczy. Na chwilę obecną jest ustawiany na pozycji, która wymaga od zawodnika dobrego ustawiania się, z czym sobie po prostu nie radzi.
Może to kwestia wieku, może to kwestia niskiej inteligencji boiskowej - pożyjemy, zobaczymy. Na chwilę obecną to po prostu słaby obrońca, ale ciężką pracą może jeszcze gdzieś zajdzie. Jeśli się nie podciągnie, to czeka go kariera Wachowiaka, czyli kopanie się po czole w I-II lidze. |
Kilku oszołomów przejęlo to forum i sieje swoje chore wizje, urojenia i propagandę. Pisza wszystko, często o 180 stopni odwrócone, w zalezności od tego jaka jest obecnie data i jaka ma być rozsiewana propaganda.
Markus: Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Szrot polski może być znacznie gorszy niż ten hiszpański, co pokazał Puchar Polski i co pokazuje cała wklejona przeze mnie wcześniej długa lista Hiszpanów, którzy się Polsce sprawdzili. Niektórzy zostawali nawet królami strzelców. Korzysta z nich bardzo wiele klubów nie tylko Wisła. Dlaczego? Bo nie lubią Polaków? Nie, bo ci wstrętni Hiszpanie nie dość, że często są lepiej wyszkoleni niż ich dostępni polscy odpowiednicy, to jeszcze bywają tańsi i ambitniejsi oraz bardziej zaangażowani. Na boisku walczą bardziej niż taki Plewka, Uryga, Młyński, Krzyżanowski itd. Rodado i Carbo nigdy nie pozwalali sobie na grę nie na 100%, nie wkładanie nogi i nie skakanie do główek, w przeciwieństwie choćby do Dudy czy Sapały. Dlatego po prostu opłaca się ich zatrudniać i różne polskie kluby to robią.
Teraz ci, którzy pragną przedstawienia wajchy na nowych Wachowiaków i Młyńskich nie mogąc zanegować tych powyższych faktów, próbują robić z Hiszpanów głównych kozłów ofiarnych i przypisywać im wszystko co najgorsze w mijającym sezonie, przede wszystkim to ich o porażkę w lidze obwiniać, a nie kapitana Urygę i spółkę. Oczywiście ignorując Puchar Polski, gdzie postawa hiszpańskiego szrotu zrobiła historyczny wynik i zarobiła dodatkowo 13 milionów złotych wliczając wpływy z nadchodzących meczów pucharowych, czym notabene prawdopodobnie się w pełni spłacili. Hiszpanie popełniali błędy i mieli słabe mecze, zwłaszcza Eneko i Raton, ale co prezentowali w tym sezonie nasi Polacy? Duda w meczu z Podbeskidziem osłabił zespół Sapała w meczu z Odrą osłabił zespół Jaroch w meczu z Motorem osłabił zespół Krzyżanowski swoimi zagraniami podarował punkty nie tylko Chrobremu Szot swoim prezentem pozbawił Wisłę kompletu punktów z Arką Łasicki z Jarochem najbardziej przyczynili się do straty punktów z Tychami w Tychach, fatalnie blokując rywali przy straconym golu. Duda w meczu z Miedzią w Legnicy tak zaspał przy wyrzucie z autu, że straciliśmy punkty. Uryga z Podbeskidziem na wyjeździe odpuścił sobie lekceważąco Abate, także zawalając nam mecz. Szot tak blokował z Motorem przy Reymonta Króla, że ten spokojnie dośrodkował i wyprowadził rywali na prowadzenie. Uryga tak się ruszał i biegał w meczu ze Zniczem na wyjeździe, a Duda tak tam skakał do główek (nie tylko przy utracie pierwszego gola), że gdyby nie świetna zmiana Junki i tam nie byłoby punktów, tylko klęska. Gogół z Krzyżanowskim tak blokowali lewą stronę w meczu z Resovią, że rywale wyszli na prowadzenie, a Wisła straciła punkty. Sobczak tak pajacował w Sosnowcu, że w koncertowy sposób zawalił karnego. Po Pucharze Polski jego zawsze i tak olbrzymie ego urosło do tego stopnia, że przestał nawet przepychać się z rywalami na boisku - pewnie myślał, że sam jego cień sprawi, iż będą się przed nim wywracać. Uryga w Katowicach tak podał piłkę do Eneko, że przez prawie cały mecz musieliśmy kolejny raz grać w dziesiątkę. A co tam wyprawiał i jak blokował lewą stronę Krzyżanowski lepiej już nie pisać. Łasicki w tym sezonie nie miał ani jednego choćby tylko przyzwoitego meczu w lidze. Ale to przez Hiszpanów wszystko w lidze nie wyszło, a nie przez nich, tak? :rotfl: To właśnie piszą prawdziwi odklejeńcy. Kilku Hiszpanów w tym sezonie też zawiodło i słusznie zostali pożegnani, ale jeszcze bardziej zawodzili i jeszcze więcej problemów produkowali w Wiśle pozostali zawodnicy (poza Józkiem i Cziczkanem), którzy byli najsłabsi w przekroju całego sezonu. |
W PP ułomie to jeśli ktoś robił awanse to Sobczak z Rodado do spółki. Plus fartowny gol Eneko. W składzie nie wychodziło więcej niż 4-5 Hiszpanów (w tym Raton na bramce). W twoim urojonym łbie 4 Hiszpanów ograło 3 kluby ekstraklasowe.
I z tych Hiszpanów wyróżniał się tylko Rodado. reszta to takie same kloce i szrot jak Uryga i spółka. |
Cytat:
Mistrzu, Kiko już nie ma - nie musisz się wysilać. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:26. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl