![]() |
Nie było nic o WSI i moim zdaniem bardzo dobrze dla Dudy. Po tym jak Komorowski odpowiadał na pytania (a raczej nie odpowiadał na pytania Dudy) skończyło by to się następująco:
AD: Pana związki z WSI? BK: Bardzo dobrze, że wkraczamy na ten temat. To Pana kolega doprowadził do zniszczenia polskich służb. XX agentów zostało zdekonspirowanych, nie mamy ochrony przed Putinem itd. AD: Ale Pana związki z organizacją przestępczą?! BK: Macierewicz, klęska, Putin zrzuca bombę na Warszawę. Tak by to się odbyło. Duda bardzo dobrze, aczkolwiek zakończenie mógł spokojniej powiedzieć, zaciął się też w środku przy jednym ze spięć. |
Cytat:
|
Na TVN24 MB podaje, że PBK wygrał 45 bodaj do 30% (nie mam swojego zdania opowiedziało się 25%) debatę, a teraz pytanie czy MB dzwonił losowo;)? czy też pod sondaż zadzwonili głównie do wyborców Prezydenta. Zresztą jak w niedziele wygra Duda to powinno się w ogóle zakazać publikacji, przynajmniej w mediach publicznych sondażów ze źródeł, które albo manipulują, albo podchodzą do tego niepoważnie. Ciekaw jestem kto wczoraj po godz. 21.30 odbierał telefon i odpowiadał rzetelnie na pytania dotyczące wygranego debaty.
|
|
Po tym spektaklu obiektywnego dziennikarstwa i autorytetów z tego tygodnia - nie sądziłem że ja, stary chłop jeszcze będę się bawił w takie rzeczy - ale ustawiam sobie sprawy w domu i w pracy i wieczorem wybieram się na Rynek.
Przynajmniej symbolicznie zamanifestuję swój sprzeciw wobec temu syfowi. |
Cytat:
|
|
Tak jak w pierwszej debacie wygrał lekko Komorowski (wg. Palade po tamtej debacie Duda zanotował stratę blisko 0,5 mln głosów), tak po wczorajszej debacie wygranej przez Dudę jest w obu debatach remis, a nawet remis ze wskazaniem na Dudę. Świetny początek dla Dudy z tym proporczykiem, który lekko rozbroił Komorowski (zastanawiali się u mnie wszyscy czy zostawi proporczyk, komuś go odda, czy zabierze ktoś ze studia), później agresywniejszy fragment za Olejnik, który lekko wygrał Duda, środek spokojniejszy dla Komorowskiego, końcówka dla Dudy aż do momentu zakończenia, które wygrał Komorowski.
Jak przy ostatniej debacie dałbym gdzieś 55 do 45 dla Komorowskiego to tutaj było 60 do 40 dla Dudy, gdzie szczególnie proporczyk zrobił różnicę. |
Sa te wybory strasznie patologiczne...
A najbardziej patalogiczni sa obaj kandydaci robiąc zawody kto szybciej i częściej będzie zmienial swoje poglądy... Prowadzil delikatnie Bronek w tych zmianach pogladow no ale gdy czytam ze Andrzejek zaraz,juz prawie prawie będzie optowal za in-vitro a na pewno już nie będzie az takim wielkim przeciwnikiem jakim był to smiech mnie ogarnia... Patologia w czystym wydaniu.. |
Cytat:
Zresztą nadal jak widzę pewne osoby z PiSu, to mnie telepie i w wyborach do sejmu nie będę na nich (PiS) głosował. Na szczęście to wybory prezydenckie i Duda mnie przekonał. Przekonało mnie też (może nawet bardziej niż Duda), żeby iść na drugą turę, 5 lat rządów Komorowskiego jako prezydenta. Oczywiście na spółkę z PO. Wszystkie ich niespełnione obietnice, zatuszowane afery, pycha, buta, arogancja i cynizm, całkowite nieliczenie się z głosem ludzi. Mam nadzieje, że w niedzielę rozpocznie się koniec rządów tych s....ysynów, który zakończy się po wyborach parlamentarnych. Czego sobie i wszystkim życzę. |
Od strony technicznej i wizerunkowej ta kampania to jednak ogromny postęp. Jak się przypomni przaśno-buraczaną kampanię Kaczyńskiego z 2010 roku, gdzie Migalski i Poncyliusz biegali w strojach dzieci kwiatów, a Komorowski przemawiał z dożynkowych scen do ludu to jest to niesamowity progres.
Szczególnie dobrze odrobili tą pracę domową sztabowcy Dudy, którzy z polityka mającego rozpoznawalność na poziomie 30% na jesieni ur. zrobili pierwszoligowego polityka o nieco jednak budyniowym image'u, który jest jednak akceptowany przez środowiska centrowe (rodowód w UW), a nawet liberałów ateistycznych oraz co ciekawe nawet libertarian w ostateczności chcących na niego głosować. Komorowski do I tury prowadził kampanię pomyłkę, ale ostatnie dwa tygodnie może uznać za udane, gdyż zbliżył się do remisu. |
oprócz prawdopodobnego zwycięstwa Andrzeja Dudy plusem tej kampanii jest fakt że wołominiak emj10 dowiedział sie w końcu kto to jest Andrzej Duda , kilka miesięcy temu szydził i rozmywał w swoim stylu , Duda ? Ondrej ? Piotr ?
dzisjaj już wie i opisuje "profesjonalnie " kampanię Andrzeja Dudy, caly wołominiak ," bezstronny" , "kompetentny""niezależny obserwator" , będę raz na czas przypominał "dokonania" wołominiaka emj 10 , na koniec niech pochwali sie swoimi typami przed pierwszą turą wyborów , zapytam ? to on robi te "sądaże" dla tvn, gów....ej, czy lizweeka ? |
Cytat:
|
|
Cytat:
https://www.youtube.com/watch?v=GN-Rqh3lIPg |
Cytat:
Obejrzałem jeszcze raz powtórkę oświadczeń i pozostaję przy swoim, że Komorowski to zręczniej rozegrał. http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kra...ji,544068.html U Ziemkiewicza zręcznie i lakonicznie podsumowano debatę, którą rozstrzygnął sam jej początek: https://www.youtube.com/watch?v=9yRkoYv2vE0 |
Ależ Cie ten Sasin musiał...
|
Jakimkolwiek wynikiem skończą się te wybory warto było obserwować tą kampanię z kilku powodów:
1) Ci którzy dostrzegali to od dawna tylko się utwierdzili ale zawsze kilku lemingom otworzyły się oczęta i uwidoczniło się to że w Polsce (Tefałenach, Polszmatach czy reżimówce państwowej) takie pojęcie jak niezależne dziennikarstwo nie istnieje. Żakowskie, Olejnki, Sobieniowskie i inni im podobni czekisci z miokrofonem po pierwszej turze w panice nawet nie próbowali udawać, że przynajmniej w teorii są niezależni... 2) Pięknie wyglądał spęd celebrytów ludzi (nie)kultury i sportu za plecami Bronka. Tak to właśnie oni doją Polskę w zamian za to aby własnei w takich momentach pokzać swoją sprzedajną twarz za plecami Bronka ze wsi i WSI. 3) Wolność i bezpieczeństwo a do tego zgoda: W wykonaniu Bronka jak na zalączonym filmiku, gdzie podczas dzisiejszego spotkania w Toruniu BOR chłopaka zrzuca ze sceny i łomocze poza nią https://www.youtube.com/watch?v=AlwioMEOxpM 4) Warto było zobaczyć jaka panika zapanowała po pierwszej turze w mainstreamie. Sam Bronek w piatek nazywał Dudę frustratem bo ten chciał modyfikować konstytucję a w poniedziałek po wynikach I tury sam w nurt frustracki ochoczo się rzucił 5) Szkoda, że kampania trwała tak krótko, po I turze Bronek był w stanie obiecać wszystko... Wybór jest prosty: Albo śpiący prezydent albo człowiek który coś naprawdę chce zrobić Albo układy układziki albo po cżesci nowe rozdanie Albo orzeł z czekolady albo prawdziwy patriotyzm Albo WSI albo nie Albo chodzenie po krzesłach na arenie międzynarodowej albo poważna prezydentura Albo bul albo ukojenie Albo zmiana albo stagnacja Nie ma innego wyboru Duda przeydentem... |
Cytat:
|
Właśnie nie wiem. Też się zastanawiam co takiego Ci Sasin musiał zrobić w tym Wołominie , byś miał takie klapki na oczach. Przyjemne to na pewno nie było.
|
A co niby takiego mi Sasin zrobił i skąd przyszło to Tobie do głowy? Klapek nie mam przed oczami, gdyż wydaje mi się, że odbiór tej końcówki debat podobnie odbierali eksperci wizerunkowi. Początek zdecydowanie dla Dudy, a koniec lekko dla Komorowskiego.
|
:) hehehe, k...a dobre !
|
Właśnie podobny odbiór jak eksperci powinien Ci uzmysłowić klapki na oczach :)
W sumie gadka tak naprawdę o niczym. Te 2 minuty orędzia nigdy nic nie zmieni. Wszyscy mają to wykute na blache. Poza tym ten zwrot tylko do wlasnego elektoratu go znow pograza. I ten zwrot to nakurvianie na PiS. Wkurvia mnie jedynie to na siłę doszukiwanie się plusów dla komora. Koniec debaty to ostatnia runda pytań między kandydatami, gdzie gdyby to był ring bokserski komora by tam nie było, bo juz lezalby otoczony najlepszymi doktorami na OIOMie. |
Jeśli się nie mylę to właśnie tacy eksperci wizerunkowi przygotowali Dudę przez te pół roku, przez co zrobił karierę od zera do milionera w polskiej polityce - swoisty "American Dream" :)
Początek i koniec debaty ma decydujące znaczenie. Czy to w przypadku Wałęsy i Kwaśniewskiego, gdzie ten pierwszy chciał podawać rękę, czy w przypadku Nixona, który pod koniec był spocony jakby wychodził wprost z sauny, albo w przypadku nagrania wywiadu Frost-Nixon, gdzie ten pierwszy zagiął Nixona pytaniem o wczorajszy telefon przez co wybił byłego prezydenta z szyku przed pytaniami o Wietnam. Nie pisz, że ostatnie 2 minuty nie mają znaczenia, gdyż są one istotne jako skierowanie głosu do elektoratów, z których można wyciągnąć dodatkowe głosy. Nie jest to apel do zdecydowanych, ani do tych co świadomie oddadzą głos nieważny na obu szkodników tj. moja skromna osoba, ale ewidentnie jest to walka o swingersów tj. w USA walczy się o głosy w swing-states w ostatnich godzinach przed wyborami. |
Powiem tak, jeśli już nawet w sondażu CBOS prowadzi Duda, to musi być coś na rzeczy ;)
|
Ale to w dalszym ciągu nie jest wina orędzia, tylko detali i wpadek. Początek i koniec nie dość, ze nie jest decydujący, to nie ma on praktycznie żadnego znaczenia. Pytania miedzy kandydatami i odpowiedzi na riposty- to jest klucz.
To pisz, ze dyskutujemy o yankesach, a nie o Polakach. Z tego, co Wim my nie posiadamy elektorów. Poza tym sam sobie w tym momencie zaprzeczyles. Duda zagaił do elektoratu Kukiza, który ma być tym elektoratem dodatkowym, czyli wg Twojego rozumowania powinien wygrać również i to starcie. Gloryfikujesz natomiast Bronka, który zamknął się w elektoracie anty PiS. To, na kogo glosujesz i czy wrzucisz nieważny glos malo mnie interesuje, nie wnosi nic do tematu. Nie rozmywaj, docieraj do clue sprawy. |
Nie liczy się merytoryka, a zawsze sprawy wizerunkowe i wpadki. Nikt nie pamięta co merytorycznie powtarzał Tusk w 2007 roku podczas debaty z Jarosławem Kaczyńskim, ale za to wszyscy pamiętają o tym, że zagiął go pytaniem o "cenę chleba".
Duda trafi akcją z chorągiewką do podręczników dla politologów, ale nie zgodziłbym się z klasyfikacją bokserską, że wygrał przez TKO, a co najwyżej przed UD w 12 rundzie. Cytat:
Natomiast Komorowski od 2 tygodni walczy o mobilizację swojego elektoratu, który poparł go jedynie w 60% w I turze wyborów, więc stąd to straszenie PiS-em, Kaczyńskim, Macierewiczem i odwołaniami do IV RP. Konkludując Duda walczy o dodatkowe głosy (m.in. od Kukiza), a Komorowski gra na podwyższenie frekwencji (dopiero przy 48-50% ma szanse na wygraną), więc straszy PiS-em. Obecnie poparcie elektoratu Kukiza wygląda następująco (wg. Palade): Duda - 35% Komorowski - 20% Nie pójdą na wybory - 45% |
Przypadkiem komentarz nie do tego filmu:
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/torun...wskiego/t384y9 Przypadkiem oczywiście ;) |
Bronek lepszy w orędziu według emj10, bo Duda zagajał do elektoratu Kukiza. Ale później według głównego spin doktora Wołomina o to właśnie chodzi w tym orędziu. Jednak Bronek lepszy mimo, iż zamknął się w swym antypisowskim elektoracie. Kłania się i o sobie przypomina, żelazna logika wprost spod Wołomina.
Cytat:
Cytat:
https://pbs.twimg.com/media/CFjwPfVWMAAFWLd.png Zmienisz pracę i weźmiesz kredyt? Czy jeszcze nie czas na odważne decyzje? |
A to te debaty bez kitu maja jakiś wpływ na to na kogo zagłosują ludzie? Przecież wynik debaty jest niemierzalny, tego się nie da ocenić obiektywnie. Stawiam się w sytuacji osoby, która się waha czy głosować na Komora czy Dudę i co? I jajco!
Że niby po tych debatach mnie oświeci, że powiem "bez kitu Duda miszcz więc głosuję na niego". Nie mam pojęcia jak debata może wpłynąć na osoby niezdecydowane. A najlepsze jest to, że po każdej debacie zbiera się gremium ekspertów i ocenia, czytaj wmawia ludziom kto wygrał a kto przegrał. To ocenianie już samo w sobie śmierdzi bo niby czemu ono służy? Chyba tylko zmanipulowaniu przygłupów czyli tych co właśnie nie wiedza na kogo głosować. Bo głupi obejrzy debatę, po debacie rzecz jasna dalej nie wie na kogo zagłosować (no bo na kogo? Na Dudę bo chorągiewkę dał Bulowi, na Bula bo coś tam o blokowaniu etatu plumkał?No i głupi później obejrzy studio po debacie i tam mu powiedzą kto wygrał, wtedy może rzeczywiście głupi oceni debatę tak jak eksperci i zagłosuje na zwycięzcę ulepionego przez "ekspertów" |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:05. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl