![]() |
kacpaw, a czemu nie możemy zacząć od 1 lipca i juz rozgrywamy 21-22 kolejki na jesień?
|
A może w końcu zacznijmy ligę 1 lipca zamiast kopać się po czole w styczniu?
|
Cytat:
Nie ma sensu grać w styczniu, to mija się z celem, w Polsce mamy wtedy takie warunki, że szkoda gadać, nawet jeśli udałoby się doprowadzić boiska i rozgrywać mecze to co z kibicami? Cytat:
|
Cytat:
|
Ten pomysł na reformę ligi fatalny. Obniży poziom i atrakcyjność ligi w każdym wymiarze
1. Zupełnie obedrze z prestiżu ligowe hity. Komu będzie się chciało oglądać Wisłe z Lechem czy Legią na 0:0 6-7 razy w sezonie? na taki 3-4 mecz przyjdzie z 14 tys. ludzi jak na Bełchatów jakiś 2.Ten system rozleniwia piłkarzy? To ta reforma dopiero rozleniwi. Aktualnie każdy mecz praktycznie jest o stawkę i decyduje o mistrzostwie/spadku. W nowym taki Kirm będzie sobie truchtał przez 30 spotkań, żeby na 5-6 miejscu dojechać do finału, bo i tak wszystko zdecyduje się wtedy. Nie wygra najlepsza drużyna w całym sezonie - tylko ta ktora z forma wystrzeli na te ostatnie 2 miesiące, czyli np taki Kuchenkorz w tym sezonie byłby mistrzem mimo fatalnej 2/3 sezonu. Albo nie...Zagłębie Lubin.fajny mistrz? Śląsk z Legią utrzymaliby się w lidze tylko dlatego,że znaleźli sie w grupie mistrzowskiej, żadnych pucharow we Wroclawiu czy Warszawie by nie było 3. Mi się żygać chce jak sobie pomyśle o czymś takim |
Zrobić 18 drużyn, 4 spadają i wystarczy, a nie jakieś grupy.
|
Cytat:
2.Przecież tabela nie będzie 'zerowana', punkty z grupy mistrzowskiej/spadkowej będą dodawne do tych już zdobytych, wiec raczej nikt nie będzie odpuszczał sobie 30 pierwszych spotkań i liczył na to, że odrobi strate w ostanich 14. A jak ktoś jest 'rozleniwiony' to wyj3bać do klubu kokosa i po sprawie. |
Mam nadzieje, że spowoduje to zniknięcie przerwy zimowej. Przerwa zimowa to, moim zdaniem, jeden z największych problemów. Jeśli po rozdzieleniu tabeli ilość punktów pozostanie taka sam(tak chyba teraz jest w Rosji ?) to ja nie widzę największego problemu. Kibicuje temu pomysłowi !
|
Cytat:
O tym samym pomyślałem. Na meczu z nimi puste trybuny a nieliczni obecni robią piknik jak na sparingu z byle kim. Jeżeli w przyszłym sezonie taki mecz odbędzie się w rozgrywkach eklasy to będzie jedyny mecz na który z własnego wyboru nie pójdę na stadion. |
jasnyGwint pisząc 6-7 zsumowalem mecze z Legią i Lechem (w sumie 8) a dodaj sobie jeszcze PP to będzie 10. Ja też wole mecze z Legią jak Bełchatowem, ale rozmnożenie takich hitów obniży ich atrakcyjnośc to oczywiste. To już nie będzie nic na co sie czeka dłuższy czas. Spowszednieje
Nie wiem po co nam jakieś autorskie pomysły. Bierzmy przykład z lepszych od nas, a chyba nie ma takich, ktorzy by takie eksperymenty wcielali. 10 zespołowa liga to obciach dla 38 milionowego kraju z futbolem jako sportem nr 1. Takie rzeczy grają w Austriach czy Litwach gdzie nie ma żadnego potencjału ludzkiego. Jak by to wyglądało? Czechy 16, Rumunia 18 , a Polska...10 zespołów. Dajmy uczestniczyć w ekstraklasowym torcie regionom i prowincjom, a nie tylko 2 Warszawy, 2 Krakowy, 3 Śląsk i jakiś rodzynek z Kielc i Bełchatowa. Beznadziejne Jeśli punkty byłyby sumowane to już jakaś logika byłaby zachowana, jednak mimo wszystko jestem przeciw. Pamiętam,że jako były fan żużla czy koszykowki traciłem zainteresowanie tamtymi rozgrywkami uświadamiając sobie,że i tak play-offy zdecydują o wszystkim. Piłka na całym świecie wypracowala sprawdzony model ligowy każdy z każdym i tego bym się trzymał a nie zdziwiał |
Cytat:
Zwiekszenie ilosci spotkan to zdecydowany priorytet. Mysle, ze ten sposob jest dobry. Poziom ligi powinien sie podniesc, czesciej beda mecze w rownymi sobie zespolami. Pierwszego miejsca nie bedzie sie dalo zdobyc ogrywajac samych slabiakow bo trzeba sie bedzie wykazac w grupie mistrzowskiej. Beda potrzebne szersze kadry zespolow, wiecej mlodziezy dostanie szanse. Oby to wypalilo. |
Ja tam jestem straszna "konserwa" - grupy, play offy to zupełnie nie dla mnie. Albo zmniejszyć ligę do 12 zespołów i grać każdy z każdym po cztery razy albo powiększyć ligę i tyle.
|
Ja równiez jestem strasznie konserwatywny. Wszelkie playoffy czy grupy wypaczają dla mnie wynik sportowy i są po prostu ukłonem w strone komercji.
Herbata jak wiadomo jest słodsza od cukru a nie od mieszania. Dopóki nie bedzie większych przychodów dla klubów, dopóty nie będzie stabilnego wysokiego poziomu. Canal plus czy rekalmodawcy z tego powodu raczej większej ilości pieniędzy nie dadzą. A wątpie by zwiększenie ilości spotkań przełożyło się na zasadnicze zwiększeni przychodów klubów. Kasa kibiców nie jest bez dna. Albo będa tańsze bilety, albo mniejsza frekwencja. Poza stałymi bywalcami trudno będzie przyciagnąć na stadiony ludzi, przy 10 stopniowym mrozie. I na odwrót, letnie upały o ile mecze nie będa rozgrywane wieczorami, zniechęcą szerszą ilość ludzi. Utrzymanie boisk w zimie też kosztuje. Widzę to raczej na zasadzie mecz środa/sobota. Zwiększenie przychodów dnia meczowego powinno odbywac się najpierw poprzez zapełnianie istniejących stadionów, ewentualnie rozszerzenie ligi do 18 zespółów (o ile znajdzie taka ilośc z licenacjami) niż jakieś eksperymenty z grupami. No i te sugestie, że będzie np 4 mecze z Lechem czy Legią. A skąd pewnosć, że będziemy grali w tej samej grupie ? |
Cytat:
|
Cytat:
|
^^^
Po Szkocji czy Austrii widać, że taki system raczej pozomu nie poprawia. Dla mnie więcej zespołów, to potencjalnie większa szansa na pokazanie się dla młodych zawodników. Oczywiście większa liga ma tez swoje minusy: mniejsza jednostkowa kasa na zespół, więcej spotkań o pietruszkę itp. Jednak wolałbym zwiększenie ligi, niż jakieś grupy. Już raz to mieliśmy. Nie wypaliło. |
Belgia, Cypr świetne przykłady. W Krakowie mieszka z 3 razy tyle ludzi co na Cyprze. Belgia 4x mniejsza od Polski. Oni to mogą sobie pozwolić na takie coś
Więcej meczów równych zespołów? a jakie to są równe zespoły? Śląsk chyba nie jest równy Legii przegrywając u siebie 4:0 a Górnik nie jest równy Wiśle 2x ją ogrywając. Polska liga już teraz jest jedną z najrówniejszych na świecie więc nie tędy droga Też jestem zwolennikiem grania więcej meczów, ale środkiem do tego jest powiększenie ligi do 18. Między ekstraklasą a 1 ligą nie ma przepaści pokazuje to PP oraz losy beniaminków co roku,więc powiększenie ekstraklasy kosztem 1 ligi nie obniży poziomu. Poziom obniży granie "hitów" co 2 tygodnie na 0:0 tak, że zohydzony zostanie ostatni atut polskiej piłki jakimi dotąd były mecze "wielkiej trójki" ktore potrafiły przykuć jakąś tam uwagę. Powtarzam - piłka w ekstraklasie powinna być nie tylko na śląsku, stolicy i Krakowie, i naturalnie powinna mieć więcej zespołów niż Cypr - moim zdaniem Eksperyment taki już był i chyba każdy pamięta jak to sie skończyło. Play offy zostawmy fanom speedwaya |
To co było w 2001 roku to był przecież inny system niż proponowany obecnie. Wtedy grało się w sumie 28 spotkań, tylko że w grupach: na jesieni A/B, na wiosne mistrzowska/spadkowa. Niewielki to miało sens dlatego nie wyszło. Teraz proponowany jest zupełnie inny system, który nie dość, że zwiekszy prawie o 50% liczbę spotkań to jeszcze zwiększy liczbę meczów o stawkę z drużynami o zbliżonym poziomie. Nie wiem czy to pomoże polskiej lidze, ale jestem prawie pewien, że zwiększenie ligi do 18 zespołów o kolejne dwie słabe druzyny przyniesie niewiele korzyści.
|
Cytat:
|
Fojuta już nie chcą w Celticu.
Znowu się połamał, znowu na 9 miesięcy... |
Cytat:
Na dziś 12 drużyn to MAX...tyle że to takie .......enie, dla samego gadania - coś w tym stylu jak powtórki wideo - można sobie o tym pogadać ale jasna sprawa że prędko to nie nastąpi Delegaci w życiu nie zmniejszą ligi, co najwyżej powiększą, co tylko sprawi że i kasa i atrakcyjność no i co za tym idzie, poziom, będzie gorszy. |
Cytat:
Czyli albo skądś (większe przychody z biletów, więcej ew. sponsorów - trochę to wątpliwe wg mnie) wyczarują kasę na dobrych graczy albo trzeba będzie łatać składy młodzieżą. Pytanie czy to dobrze czy może poziom jeszcze bardziej poleci na ryj... na dwoje babka wróżyła. |
Zdecydowanie szedlbym w strone modelu tureckiego.
Po 30 kolejkach zespoly z miejsc 1-4 zachowujac dorobek punktowy graja miedzy saba klasyczny mecz i rewanz czyli dodatkowe 6 kolejek. W ten sposob w bezposrednich meczach miedzy soba rozstrzygaja kwestie MP i el.LE. Kazdy mialby o co grac w tych dodatkowych 6 kolejkach a same mecze bylyby potencjalnymi hitami. Czolowa czworka konczylaby lige z 36 meczami a wiec juz przyzwoita liczba. Dokladnie to samo graoby sie w dole tabeli na miejscach 13-16. Te kluby zachowujac dorobek punktowy tez gralyby 6 kolejek miedzy soba i wylanialy dwoch spadkowiczow. Czyli polowa ligi rozegralaby 36 spotkan, a polowa 30. bo zespoly z miejsc 5-12 koczylyby lige po 30 kolejkach. Nie ma sensu na sile zwiekszac liczby spotkan bo przybedzie nam cala mas meczow o nic a tego powinnismy unikac. Takie mecze nie gwarantuja zadnych emocji ani nie podnosza poziomu ligi. Propozycja dzielenia tabeli na pol po 30 kolejkach i graniu dodatkowych 14 kolejek to totalny idiotyzm. Na podstawie tabeli z tego sezonu spojrzcie na grupe spadkowa z miejsc 9-16. Zaglebie, Widzew, Jaga, Podbeskidzie maja po kilkanascie punktow przewagi nad strefa spadkowa wiec te 14 kolejek to dla nich mecze o nic. Na co komu te mecze? Niech ostatnia czworka 13-16 w meczach miedzy soba (system mecz i rewanz - 6 kolejek) sama rozegra kto spada. Analogicznie u gory. I Gornik i Wisla mialy straty do 4 miejsca ok.10 pkt i tez ciezko byloby im je odrobic wiec mamy kolejne druzyny grajace o nic. Rozwiazanie z dodatkowymi 14 meczami jest o tyle nierealne, ze brakuje terminow. U nas nie da sie grac w styczniu czy na poczatku lutego. Przypomnijcie sobie zeszloroczny mecz Arki z Wisla i te -15 stopni, zmrozone boisko itd. Przeciez w tym okresie takie warunki to norma w Polsce wiec jak tu grac kilka kolejek w takich warunkach? I na dodatek kibicow ciezko przyciagnac na stadiony przy takiej pogodzie. Dodac nalezy do tego fakt, ze wiele kolejek byloby rozgrywanych w srodku tygodnia a ze TV chce by mecze sie nie nakladaly to mielibysmy takie "hity" jak sroda godzina 14 Belchatow-Zaglebie. Sory ale granie czterech meczow w sezonie typu "Zaglebie-Podbeskidzie, Belchatow-Jaga, Widzew-Korona to kompletny absurd. Lige powinnismy uatrakcyjniac poprzez mozliwe zwiekszanie liczby meczow potencjalnie najatrakcyjniejszych a nie mnozenie spotkan o nic z udzialem przecietniakow. Polska liga nie stanie sie lepsza tylko dlatego, ze przecietniaki beda grally co trzy dni i to najczesciej miedzy soba. Cienias od cieniasa niczego sie nie nauczy nawet jak beda grac ze soba codziennie. Dlatego rozwiazanie z dodatkowimy 14 kolejkami to glupota bo to jest zwyczajne zapychanie kalendarza. Juz kiedys tak zapychano kalendarz i stworzono Puchar Ekstraklasy - rozgrywki parodia, ktorych nikt powaznie nie traktowal. Teraz mialyby byc 44 kolejki i granie co 3 dni wiec teraz to dopiero bylby stojanow bo przeciez "dzis gram oszczednie bo za trzy dni mamy wazniejszy mecz". Jestem za tym by druzyny, ktore umiejscowily sie w srodku tabeli konczyyi lige po 30 kolejce a w dodatkowych fazach niech graja ci ze szczytu tabeli i ci z dolu walczacy o utrzymanie. I tu i tu mielibysmy same mecze o stawke, nie byloby kombinowania, odpuszczania wiec i bylaby szansa na mecze na wyzszym poziomie. Wyobrazcie sobie sklad 1-4 Wisla, Legia, Lech, Slask i 6 dodatkowych kolejek miedzy nimi w ktorych stawka sa MP i el.LE. Kazdy mecz to hit, ktory sciaga tlumy i ktory ma bardzo wysoka stawke. I moze doszloby wreszcie do sytuacji w ktorej MP poznajemy w ostatniej kolejce w bezposrednim meczu miedzy liderem i wiceliderem. Nie byloby idiotycznych sytuacji gdzie ktos z czolowki gra z kims kto gra o nic i jest kalkulowanie, czy odpuszcza, podloza sie czy nie. |
Wszystko byłoby ok,gdyby nie te bezsennsowne dzielenie punktów na pół. Czemu to ma służyć? Niech dziela drużyny na dwie grupy, ale punktów niech nie ruszają. Po trzydziestu kolejkach powiedzmy Wisła ma 60 pkt. Legia 50 pkt. więc mamy 10 punktów przewagi. Aż tu nagle rach ciach i ni z tego ni z owego tylko 5 punktów przewagi zostało bo ktoś to podzielił na pół. Gdzie tu sprawiedliwość?
|
18 drużyn i 4 miejsca spadkowe to optymalna opcja. Zasłużone firmy będą grały w ekstraklasie, a na dole będzie duży ferment i zawsze trafi się jakąś egzotyczna ekipa, która uatrakcyjni ligę, a i kilka meczów po 5:0 będzie można zobaczyć, a nie cały czas 1:0, 0:0, itd..
|
Mi się marzy powrót baraży o utrzymanie. To naprawdę fajne i emocjonujące mecze, tyle, że pzpn je zlikwidował bo są korupcjogenne :]
|
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Gdyby to ode mnie zależało, to zostawiłbym 16 drużyn i spadkowiczów byłoby trzech: 15 i 16 drużyna ligi, plus najgorsza drużyna dodatkowego mini turnieju barażowego pomiędzy 11, 12, 13 i 14 miejscem ligowej tabeli - albo w formie, że 11 drużyna gra przeciwko 14 i 12 drużyna przeciwko 13, a przegrani z tego meczu grają dwumecz o utrzymanie, albo w formie mini fazy grupowej, to do ustalenia. Wtedy nawet 11 miejsce nie byłoby pożądanym przez nasze drużyny i gra toczyłaby się do samego końca o stawkę.
To samo można by było zrobić w górze tabeli, ale problemem jest ilość naszych miejsc w europejskich pucharach - gdyby choćby było tak, że zawsze czwarta drużyna ligowa walczyła o udział w europejskich pucharach, to można by było zorganizować analogiczny mini turniej o grę w pucharach pomiędzy 4, 5, 6 i 7 drużyną w pucharach, wtedy tylko 8, 9 i 10 miejsce byłyby "neutralnymi". No chyba, że czołówce zostawić punkty z sezonu zasadniczego i zrobić np. pierwszej szóstce mecze pomiędzy sobą o europejskie puchary, doszłoby wtedy 10 dodatkowych spotkań dla czołowych klubów. Generalnie podoba mi się model holenderski, ale im dłużej go rozważam w naszym kontekście, tym bardziej wydaje się on trudnym do zastosowania... |
Reforma jak reforma. EURO2012 się skończy ,a wielkie puste kolosy do utrzymywania zostaną. Pomysłodawcy pewnie liczą na to ,że więcej meczów da większe wpływy do kas klubów. Mogą się bardzo przeliczyć. Na pewno poziom sportowy będzie stale niezadowalający. Do tego w piłce polskiej będzie ,z wielu powodów, w najbliższych latach coraz mniej pieniędzy. Od 2013 roku będziemy mieli do czynienia ze skokową pauperyzacją wielkich mas dzisiejszej klasy średniej ,która jeszcze teraz radośnie "grilluje". Pieniędzy na rozrywkę ,będzie coraz mniej. Inflacja , wzrost podatków, uwolnienie cen prądu , skutki pakietu energetyczno-klimatycznego etc, etc, etc.... Jeżeli kluby będą chciały mieć w ogóle ludzi na stadionach to będą musiały mocno obniżyć ceny za bilety ,karnety i inne. Sam koszt organizacji jednego takiego widowiska jak mecz piłkarski radykalnie wzrośnie. Kto pokryje te koszty? Zresztą sponsorzy się też będą wycofywać. Takim koronnym przykładem jest Wojciechowski. Przecież on ucieka chyłkiem z piki nożnej nie dlatego "że ideały w które wierzył zostały zszargane". To jest bajeczka dla grzecznych dzieci .Przyczyny tego ruchu leżą zupełnie gdzie indziej. Podobnie może być z Legią za jakiś czas.
Co do samej strony sportowej. Pomijając aspekt finansowo-organizacyjny. Ta reforma jest do dupy. Moim zdaniem Polska powinna mieć Ekstraklasę złożoną z 12 drużyn - 2 spadają. 4 rundy spotkań. |
W pełni popieram wypowiedź Bronexa. Kiedyś pisałem o tym, że biedniejące społeczeństwo nie zapełni stadionów. Pieniądz jest coraz trudniejszy do pozyskania co jest zrozumiałe dla każdego (oprócz może nawiedzonych platformersów, którzy żyja wiadomosciami TVN-u i wizją Zielonej Wyspy). Prywatny biznes będzie się wycofywał z tej ligi. Narazie ze wzgledu na Euro 2012 spółki z udziałem Skarbu Państwa dostały prikaz na finansowanie klubów i reklamę wokół turniejową. Po zakończeniu tego cyrku i dobrnięciu do końca umów raczej wycofają się z tego interesu. Jako taka frekwencję na stadionach może tylko ratować wspomniane wyżej zejście z cenami biletów, co przełozy się na mniejsze zyski klubów. Oczywiście nie chodzi tu o takie kuriozum jak po śmierdzącej stronie Błoń gdzie dla sporej grupy kibiców ceny wachają sie od 1 zł do 5 zł. ! (chyba Hutnik w n-tej lidze ma droższe bilety). Jednak ze względu na klapę gospodarczą i coraz wieksze koszty utrzymania rodzin (drożyzna, bezrobocie) nalezy się spodziewać coraz gorszych czasów dla polskiej skopanej ligi, o czym sie wnet przekonamy.
W tej sytuacji propozycje powiększenia tej biednej ligi do aż 18 zespołow uważam za żart. W obecnej 16 zespołowej lidze połowa klubów ma problemy finansowe i gra na piekne oczy nie płacac zawodnikom czy dłużnikom. Dobieranie kolejnych dziadów niby w czym ma pomóc ? Aby to miało sens to liga w obecnej sytuacji to max 12 zespołow. Zdrowych organizmów klubowych. |
Cytat:
A co do wpisu Br. : Euro może mieć bardzo pozytywny wpływ na frekwencję. Przynajmniej w nadchodzącym sezonie. Jakikolwiek sukces przyciągnie nowe osoby na stadiony i tylko od klubów i będzie zależało czy bedą potrafiły tych ludzi zatrzymać na dłużej u siebie. Poziom sportowy to jedno, ale zjeść i wypić tez trza. Kupić koszulkę, pohustac dziecko, czy wysrac sie bez zagrożenia zoltaczka. Za sukces uważam półfinał. |
Cytat:
Do tego kiepski poziom gry, niewyjaśnione i wciąż wypływające afery korupcyjne i ludzie mają gdzieś chodzenie na stadiony. Biznes omija także piłke nożną, bo przejęcie klubu wiążę się z przejęciem diząłczy, niewyjaśnionych rozliczęń, afer itd. Dlatego min. Witkowski wolał budować Termalicę Nieciecza niż wspomóc Unię Tarnów. Która nota bene w ciągu dwóch lat upadnie, choć póki co awansują do wyższej ligi(czy będa w niej grac to się okażę). |
Cytat:
A gadanie ze bluzgi? Rodem z wyborczej :D Dziwie sie, ze jeszcze ktos w to wierzy. Te dzieci czesciej z telewizji slysza bluzgi czy w szkole niz na meczu. |
Cytat:
Natomiast jestem w stanie wyobrazic sobie inne stadiony w Polsce gdyby bilety kosztowały po te tak jak u nich 5 zł. i dla kobiet czy dzieci po 1 zł. |
Cytat:
Widownia na meczach drużyn u siebie nazwa średnio razem mecze Cracovia 8600 128700 15 pojemność - 15.016 miejsc Akurat w tym sezonie za bardzo nie mozna sie przyczepic Cracovii, majac na uwadze o co graja i jakie miejsce zajeli to taka frekwencja jest sporym plusem. |
Cytat:
Na wielu stadionach wejście kibica z żoną/dziewczyną to wydatek od 60 - 100 zł. U nich student (5 zł) + dziewczyna (1 zł.) to wydatek ... 6 zł. Matka z 2 dzieci - ...3 zł. Chcesz dalej porównywać ? Przy takich cenach to na innych stadionach cięzko by było znaleźć wolne miejsce. Porównaj sobie np. ceny biletów z Widzewa, też grajacego wielkie g. To głownie ceny skutecznie przetrzebiły innym frekwencję. |
Cytat:
Napisałem, ze to jeden z powodów dlaczego ludzie nie przychodza rodzinami. Poza oczywiście kiepską grą czy cenami biletów. Ale jak widać czasami za darmo( za piątaka to chyba można tak nazwać) nie da rady zapełnić stadionu. A co do tego chamstwa to znamienne jest, że jak były dzieciaki na trybunach( w ramach akcji przyciągania na Wisłę) to Gniazdowy musiał przypominać co jakiś czas, że bez bluzgania. Bo oczywiście dla sporej liczby osób stadion to miejsce gdzie sobie mogą klnąć do woli-niezaleznie kto gra. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:55. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl