Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

martin_6 17.02.2012 15:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1219001)
wkleiłem do myślenia. Przecież tu większość opowie się za brakiem akceptacji dla tego projektu, nie tyle że jest zły, ale przeciw rządowi.

No ale nie wiadomo, czy popierasz, czy wklejasz, żeby wyśmiać ten punkt widzenia. Napisanie kilku słów od siebie nie boli... (tak na przyszłość)

labtec 17.02.2012 15:39

odnośnie minister Muchy:

http://wiadomosci.onet.pl/wideo/bulw...u,45010,w.html


prawdę powiedział. Sama sobie strzela w stopy swoimi wypowiedziami i szybko pożegna się z tym stanowiskiem które piastuje..

funkykoval 17.02.2012 15:45

A mnie k...a zastanawia tak wspaniałty meandr prawniczy "Ochrona praw nabytych"....

jak jest mowa o wydłużeniu obowiązku pracy dla wszelkiej maści mundurowych
jak jest mowa o zmianach w tej sprawie u prokuratorów i sędziów

to głośno się krzyczy - nie można, nielzia - ochrona praw nabytych.
Skoro ja zacząłem pracować w czasie, gdy obowiązywał jako wiek emerytalny - 65 lat - to też mi się należy ochrona praw nabytych.....

Generalnie mówienie o podwyższaniu wieku emerytalnego i odnoszenie tego do innych krajów europejskich jest żałosne, gdyż w długości życia przeciętnego Polaka dostajemy po uszach od Europy....

Dodam, że akurat ja mam pracować (chyba, że mi się odechce) do 70 roku życia (od razu dodam, że nie jestem księdzem)..............................

Natomiast jak przeciętny Polak ma pracować do 67 r.ż. a przeciętna długość życia Polaka to 71,18 lat, to k...a wszystko g..., które wpłacam do tego wora bez dna jakim jest ZUS po prostu przepadnie.
Ciekawy pomysł zaserowowała Fundacja Republikańska odnośnie ZUS.....

wislak68 17.02.2012 16:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez upocony_jaja (Post 1219031)
Ma ktoś wypowiedź Rostowskiego (PO), który poinformował, że rządowi zależy na tym, żeby życie po emeryturze było możliwie jak najkrótsze ?

"Żeby emerytura była godziwa, to - jednak niestety mówmy o przykrych rzeczach, ale jest to konieczne - przejście na emeryturę musi być na tyle późne, żeby (...) oczekiwana przeciętna długość życia nie była bardzo długa" :rotfl:
i jeszcze dzisiejszy Pawlak:
"Ja nie za bardzo wierzę w państwowe emerytury, staram się zabezpieczyć tą przyszłość właśnie i przez oszczędności i przez dobre relacje z moimi dziećmi, bo liczę, że to będzie pewniejsze niż te liczne, chimeryczne państwowe rozwiązania". :rotfl:
Rządzacy robią wszystko żebyśmy choć przez chwilę nie pomyśleli że oni rządzą tak "na poważnie". :rotfl::rotfl::rotfl:
Jak widać obecnie w obowiązkach "pierwszego błazna" Muchę zastępuje Vincent. Minister finansów kurna .....:rotfl:

BBudowniczy 17.02.2012 17:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PawelOzg (Post 1218823)
Z tym prezydentem na obcej ziemi to dojebales ....

A tak z ciekawości to czym dojebał? Był prezydentem? Rosja to nasza czy obca ziemia? To o co biega?:>

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1218823)
administracja, wszystkie zbędne pozwolenia i deregulacje które generują koszty jak najbardziej tak. Tyle, ze to i tak nie wystarczy. Za dużo będzie emerytów, za mało pracujących na nich.

Tylko postaw się na miejscu ludzi, ktorzy widzą że rząd nadal nie szuka oszczędności w puchnącej administracji i biurokracji, rozdaje pieniadze na lewo i na prawo (przykład: umorzenie długu dla Gazpromu), wyprzedaje co się da, a i tak zadłużenie rośnie, a rząd nadal z wielką chęcią sięga po kolejne pieniądze ludzi. Ba, najchetniej wogóle zagoniłby wszystkich emerytów z powrotem do roboty byle tylko nie musieć cokolwiek wyplacać. Czy gdybyś pracował w frmie w której część zbędnych pracowników zatrudnionych po znajomości siedzi na necie i zbija bąki, część kradnie na lewo i na prawo, ale za to Tobie szefostwo ze względu na rosnące długi firmy rozkazuje zwiększyć czas pracy z 8 do 10 godzin dziennie by firma nie padła to.....dalej wykazywałbyś taki entuzjazm?

_ukoL 18.02.2012 12:20

"Premier" teraz jest przeciwny ACTA. Ja się pytam zatem znawców, bo nie ogarniam przepisów, itd. czy jeżeli podpisaliśmy przecież w Japonii dokumenty to jak można je teraz odrzucić? To nie jest znowu jakieś mydlenie oczu? Prosiłbym o sensowną odpowiedź, bo szczerze nie mam w tej dziedzinie wiedzy. Można odrzucić podpisane dokumenty?

martin_6 18.02.2012 12:36

I tak ratyfikować dokument musi jeszcze PE, a wszystko wskazuje na to, że jest coraz większy sprzeciw. Tak czy siak nie przejdzie, więc Tusk może sobie teraz kozaczyć, a nawet odgrywać "walkę" o jego odrzucenie. Media i tak mu nie wyciągną, że w całej sprawie wypadł komicznie i skompromitował się.

cpc 18.02.2012 12:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1219077)
administracja, wszystkie zbędne pozwolenia i deregulacje które generują koszty jak najbardziej tak. Tyle, ze to i tak nie wystarczy. Za dużo będzie emerytów, za mało pracujących na nich.

Z pierwszą częścią wypowiedzi się zgadzam, z drugą już nie. Likwidacja pozwoleń i regulacji nie tylko przyniesie oszczędności po stronie wydatków państwowych ale korzystnie wpłynie na gospodarkę, co pozwoli utrzymać dodatnie PKP ale przede wszystkim przyczyni się zwiększenia zamożności obywateli. Dobry ogólny klimat społeczno gospodarczy na pewno przełoży się na decyzję dotyczące chęci posiadania dzieci. Innymi słowy nastąpi marsz w kierunku łagodzenia niekorzystnych proporcji między pracującymi a emerytami/rencistami. Pomijam już kwestię związaną z powrotem wielu ludzi z emigracji w wieku produkcyjnym (ileż to miało ich wrócić za rządów PO:lol:), którzy są obywatelami Polski a podatki płacą w innych państwach.
Ogólnie te zmiany o jakich mówimy są nie tylko korzystne ekonomicznie ale i demograficznie. Problem polega na tym, że są to zmiany ciężkie do przeprowadzenia politycznie i PO nic w tej materii nie zmieni, co więcej właściwie rząd D. Tuska tylko pogłębia istniejące problemy.
Nie zmienia to faktu, że reforma systemu emerytalnego jest potrzebna. System kanadyjski myślę, że jest tu ciekawą opcją.

Sędzia 18.02.2012 13:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1219101)
A mnie k...a zastanawia tak wspaniałty meandr prawniczy "Ochrona praw nabytych"....

jak jest mowa o wydłużeniu obowiązku pracy dla wszelkiej maści mundurowych
jak jest mowa o zmianach w tej sprawie u prokuratorów i sędziów

to głośno się krzyczy - nie można, nielzia - ochrona praw nabytych.
Skoro ja zacząłem pracować w czasie, gdy obowiązywał jako wiek emerytalny - 65 lat - to też mi się należy ochrona praw nabytych.....

Generalnie mówienie o podwyższaniu wieku emerytalnego i odnoszenie tego do innych krajów europejskich jest żałosne, gdyż w długości życia przeciętnego Polaka dostajemy po uszach od Europy....

Dodam, że akurat ja mam pracować (chyba, że mi się odechce) do 70 roku życia (od razu dodam, że nie jestem księdzem)..............................

Natomiast jak przeciętny Polak ma pracować do 67 r.ż. a przeciętna długość życia Polaka to 71,18 lat, to k...a wszystko g..., które wpłacam do tego wora bez dna jakim jest ZUS po prostu przepadnie.
Ciekawy pomysł zaserowowała Fundacja Republikańska odnośnie ZUS.....


Tyle, że nie ma prawa do przejścia na emeryturę w wieku 65 r. życia, a zatem nie ma czego nabyć.

Jest prawo do otrzymywania emerytury, po przejściu na emeryturę.

Zakładając, że od 1.1.2013 roku wchodzi w życie zmiana wydłużająca wiek emerytalny z 65 do 70 lat, to jeśli ktoś przejdzie na emeryturę przez 1.1.2013 to nabył prawo do emerytury i wobec tego nie można mu powiedzieć "wracasz do roboty".

Natomiast jeśli ktoś miał przejść na emeryturę 10.1.2013 r., to on jeszcze niczego nie nabył, więc dla niego okres się wydłuża.

ps. a w sprawie mundurowych to jest oczywiście bzdura, oni to mówią po to, żeby mundurowi nie szli masowo na emeryturę.

W sprawach sędziów i prokuratorów to nieco inna sprawa, bo oni nie przechodzą na emeryturę, tylko w stan spoczynku.

cpc 21.02.2012 10:15

Powstanie archiwum stron, które odwiedzamy, a każdy nasz ruch będzie w pełni kontrolowany - ostrzega "Dziennik Gazeta Prawna".

http://fakty.interia.pl/polska/news/...lowany,1762297

Jak wiadomo nasz premier jest przeciwko ACTA :lol:

Arapaho 21.02.2012 17:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1219053)
czyli jesteś przeciw jakiemukolwiek podnoszeniu wieku emerytalnego? uzasadnij proszę.

To że jakiś "autorytet" powiedział że nie ma innego wyjścia i trzeba podnosić wiek emerytalny , mało tego jest to argumentowane tym że dostaniemy wieksze świadczenia to jest tylko dowód że wielu ludzi nie posiadło zdolności logicznego myślenia.
Otóz podnosząc wiek emerytalny zwiększa się prawdopodobieństwo tego że Państwo nie wypłaci części świadczeń tym którzy zejdą z tego świata wcześniej . Ile kobiet może umrzeć w ciągu 5 lat ,ilu meżczyzn w ciągu 2 lat? to napewno z nawiązką wynagrodzi rządowi te dodatkowe sumy które będzie musiał wydać na "zwiększone" emerytury dla tych którzy osiągna magiczne 65/67 lat. Dostana więcej ale krócej- więc dla nich wyjdzie w najlepszym razie na to samo, a to czego państwo nie wypłaci dla tych którzy umrą w ciągu tych dodatkowych 5/2 lat to juz czysty zysk dla rządu. To tak troche podobnie jak z refundacją leków - niby ma byc dla nas lepiej ale rząd wyda 380 mln zł mnie j na refundację czyli my je wydamy zamiast rządu.

Szpen 21.02.2012 18:53

zobacz kiedy i jakie oszczędności przyniesie budżetowi wzrost wieku emerytalnego. teraz to praktycznie żadne oszczędności, bo wzrost rozproszony jest na wiele lat. Ten rząd i następny nic z tego praktycznie nie skorzysta, chyba 4,5 mld do roku 2015 czyli końca kadencji. Więc to nie jest skok na kasę.

Poczytaj też o demografii i zobacz ile z badań będą żyli ludzie za 30 lat. Zobacz ile żyją teraz na zachodzie. Znacznie dłużej niż w Polsce. Wklejałem link wyżej.

Zobacz badania na temat siły roboczej w Polsce w latach 2020-2040. Dziś wydaje się to fikcją, ale za 20 lat będziemy musieli sprowadzać imigrantów wagonami, żeby miał kto pracować.

Odrzuć myślenie oparte na dzisiejszej sytuacji.

wislak68 21.02.2012 21:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1221577)
zobacz kiedy i jakie oszczędności przyniesie budżetowi wzrost wieku emerytalnego. teraz to praktycznie żadne oszczędności, bo wzrost rozproszony jest na wiele lat. Ten rząd i następny nic z tego praktycznie nie skorzysta, chyba 4,5 mld do roku 2015 czyli końca kadencji. Więc to nie jest skok na kasę.
Odrzuć myślenie oparte na dzisiejszej sytuacji.

Byl bym bardzo ciekaw danych w oparciu o które twierdzisz że: "Ten rząd i następny nic z tego praktycznie nie skorzysta". Z załączonego cytatu wnioskuje że zupełnie obca jest ci skomplikowana sztuka analizy aktuarialnej i zasad tworzenia rezerw na "oczekiwaną długość życia". Przedłużenie okresu pracy o 2/5 lat (a więc w praktyce skrócenie o ten sam okres czasu okresu wypłacania emerytury) ma dramtyczny wpływ (trudno jest to szacować bez szcegółowych danych ale rząd powinien być kilkunastu/kilkudziesięciu procent)na wielkość rezerwy którą należy tworzyć na przyszłe świadczenia. Skutkiem tego okaże się że ZUS który jest w praktyce bankrutem i żyje z dotacji budżetu (a więc zwiększających deficyt) dysponuje środkami wystarczającycmi na spłatę przyszłych zobowiązań. Skutkiem tego w sposób dramatyczny spadną dotacje do których płacenia zobligowany jest rząd.
Powtorzę jeszcze raz: będę bardzo wdzięczny za materiał na podstawie którego twierdzisz że: "Ten rząd i następny nic z tego praktycznie nie skorzysta"

Arapaho 21.02.2012 21:27

^^^(do szpena oczywiście) Za 20 lat będziemy sprowadzac imigrantów dzieki tej idiotycznej teorii że młody czlowiek chcąc zarobić będzie musiał wyjechac zagranicę, nawet nie dlatego żeby zarobic więcej tylko żeby zarobić cokolwiek. Obecnie wśród ludzi do 30 roku życia jest w Polsce nawieksze bezrobocie a bedzie dzięki temu idiotyzmowi jeszcze gorzej.Do mojej firmy przychodzi kilka CV takich ludzi w ciągu dnia (a firma nie duża)
.Oprócz kwestii kasy o której pisałem (nie wiem z jakiej parafii twierdzisz że rząd nie będzie miał oszczędności spójrz ile osób między 60 a 67 rokiem życia umiera w Polsce) to błąd w rozumowaniu pierwszy :
- rząd poprzez wydłużenie wieku emerytalnego zabierze kolejne miejsca pracy młodym osobom- starsze osboby nie beda miały tak wygórowanych oczekiwań jak młodzi chcący założyc rodzinę -o ile bedą zdolni do pracy .... i tu jest błąd w rozumowaniu drugi:
- gdzie mgoą pracować osoby po 60 tce? kto je przyjmie? Osoby czesto schorowane, nie wpełni sprawne fizycznie czesto więc na zwolnieniach lekarsich. Kogo wybierzesz będąc szefem firmy - 30/40/50 lataka czy 60 latka? Tylko wtedy jak beda sporo tańsze od 25 /30 latka zdecydujesz się na taki krok. Logika sie kłania a nie słodkie gadanie o odrzucaniu tego typu myślenia bo pojecheś zdrowo, brakuje tylko haseł o kolektywizacji, obszarnictwie i walki z zaplutą reakcją
- trzecia rzecz - skoro są badania na których sie opierasz że trzeba będzie sprowadzać imigrantów to każdy normalny rząd położyłby terz ogromny nacisk na to żeby ułatwić życie młodym rodzinom, dac im zniżki na kolejne dzieci, ułatwtwienia, tworzyć przedszkola, perspektywy.A co widzimy .NIC.A jeszcze 2 lata temu słuszeliśmy z ust niejednego polityka PO jak to jest wspaniale będąc w Unii Eur. bo Polacy mogą bez problemu wyjeżdzac do pracy w całej Europie,korzystać z ich świadczeń, zakładac tam rodziny. A teraz badania że trzeba nam imigrantów - jak nie widzisz że debile nami rządzą to sorry ale tobie juz nic nie pomoże

p.s. Jak uważasz że za 20 lat ludzie będą dłużej żyli przy tym dramatycznym poziomie służby zdrowia to nie wiem na jakim świecei ty żyjesz. Zobacz ilu umiera młodych ludzi na raka czy inne choroby, zawały czy wylewy u 20/30 latków. Patrzysz na statystykę a statystycznie to idąc na spacer z psem to macie po 3 nogi

Kocur 21.02.2012 21:34

Jak już rozmawiamy o budżetach:

Cytat:

Na najęcie mieszkania dwuosobowa polska rodzina przeznacza przeciętnie 30 proc. domowego budżetu, niemiecka - tylko 18 proc. Tak wynika z danych Eurostatu, które przeanalizowała firma Home Broker.

Wygląda na to, że pod względem relacji czynszu rynkowego z dochodami sytuacja w naszym kraju jest prawdopodobnie najgorsza w całej Unii Europejskiej.
oj tam oj tam ;)

Szpen 21.02.2012 21:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1221627)
Byl bym bardzo ciekaw danych w oparciu o które twierdzisz że: "Ten rząd i następny nic z tego praktycznie nie skorzysta". Z załączonego cytatu wnioskuje że zupełnie obca jest ci skomplikowana sztuka analizy aktuarialnej i zasad tworzenia rezerw na "oczekiwaną długość życia". Przedłużenie okresu pracy o 2/5 lat (a więc w praktyce skrócenie o ten sam okres czasu okresu wypłacania emerytury) ma dramtyczny wpływ (trudno jest to szacować bez szcegółowych danych ale rząd powinien być kilkunastu/kilkudziesięciu procent)na wielkość rezerwy którą należy tworzyć na przyszłe świadczenia. Skutkiem tego okaże się że ZUS który jest w praktyce bankrutem i żyje z dotacji budżetu (a więc zwiększających deficyt) dysponuje środkami wystarczającycmi na spłatę przyszłych zobowiązań. Skutkiem tego w sposób dramatyczny spadną dotacje do których płacenia zobligowany jest rząd.
Powtorzę jeszcze raz: będę bardzo wdzięczny za materiał na podstawie którego twierdzisz że: "Ten rząd i następny nic z tego praktycznie nie skorzysta"

już spieszę z odpowiedzią:

http://finanse.wnp.pl/wyzszy-wiek-em...977_1_0_0.html

4,5 mld oszczędności do 2015 roku, dobrze pamiętałem ;)

Teraz czas na odpowiedź do Twojego jakże merytorycznego posta. Oczywiście, że spadnie wielkość rezerw (nie rezerw tylko prognoz), ale nie dlatego jak Ty twierdzisz, przez skrócenie okresu wypłacania emerytury, które to założenie jest skrajnie błędne, ponieważ badania, testy oraz wiedza o rynku pracy zachodu dobitnie pokazują, że długość życia będzie wzrastać, przez co dany emeryt będzie na emeryturze tyle samo, a nawet więcej lat niż obecnie. Obalając Twój tok myślenia informuję Cię, że wielkość potrzebnych rezerw na emerytury będzie spadać, nie przez szybszą śmierć emeryta, ale przez jego dłuższe życie zawodowe, które przyczyni się do większej kasy w systemie emerytalnym.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1221634)
Jak już rozmawiamy o budżetach:



oj tam oj tam ;)

przydałoby się 3 miliony mieszkań, byłoby taniej na rynku ...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1221631)
1. rząd poprzez wydłużenie wieku emerytalnego zabierze kolejne miejsca pracy młodym osobom- starsze osboby nie beda miały tak wygórowanych oczekiwań jak młodzi chcący założyc rodzinę -o ile bedą zdolni do pracy .... i tu jest błąd w rozumowaniu drugi:
2. gdzie mgoą pracować osoby po 60 tce? kto je przyjmie? Osoby czesto schorowane, nie wpełni sprawne fizycznie czesto więc na zwolnieniach lekarsich. Kogo wybierzesz będąc szefem firmy - 30/40/50 lataka czy 60 latka? Tylko wtedy jak beda sporo tańsze od 25 /30 latka zdecydujesz się na taki krok. Logika sie kłania a nie słodkie gadanie o odrzucaniu tego typu myślenia bo pojecheś zdrowo, brakuje tylko haseł o kolektywizacji, obszarnictwie i walki z zaplutą reakcją
3. trzecia rzecz - skoro są badania na których sie opierasz że trzeba będzie sprowadzać imigrantów to każdy normalny rząd położyłby terz ogromny nacisk na to żeby ułatwić życie młodym rodzinom, dac im zniżki na kolejne dzieci, ułatwtwienia, tworzyć przedszkola, perspektywy.A co widzimy .NIC.A jeszcze 2 lata temu słuszeliśmy z ust niejednego polityka PO jak to jest wspaniale będąc w Unii Eur. bo Polacy mogą bez problemu wyjeżdzac do pracy w całej Europie,korzystać z ich świadczeń, zakładac tam rodziny. A teraz badania że trzeba nam imigrantów - jak nie widzisz że debile nami rządzą to sorry ale tobie juz nic nie pomoże

4. p.s. Jak uważasz że za 20 lat ludzie będą dłużej żyli przy tym dramatycznym poziomie służby zdrowia to nie wiem na jakim świecei ty żyjesz. Zobacz ilu umiera młodych ludzi na raka czy inne choroby, zawały czy wylewy u 20/30 latków. Patrzysz na statystykę a statystycznie to idąc na spacer z psem to macie po 3 nogi

ponumerowałem Twoje przemyłslenia i odpowiadam:

1. w normalnej firmie osoba starsza ma kwalifikacje i doświadczenie przez co zarabia więcej niż golas po studiach.
2. jak wyżej oraz to że w 2040 roku gdy kobieta będzie pracowała do 67 lat to dziś osoba młoda. Wychowana w normalnych warunkach, bez wojen, głodu i brudu.
3. tutaj racja, wydłużenie wieku swoją drogą, a wszystkie usprawnienia i ułatwienia młodym jak najbardziej.
4. tutaj to już popłynąłeś. od 2001 roku do 2010 średni długość życia wzrosła o ponad 3 lata. A służba zdrowia była chyba jeszcze gorsza, prawda?

tomek100 21.02.2012 22:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1221627)
Byl bym bardzo ciekaw danych w oparciu o które twierdzisz że: "Ten rząd i następny nic z tego praktycznie nie skorzysta". Z załączonego cytatu wnioskuje że zupełnie obca jest ci skomplikowana sztuka analizy aktuarialnej i zasad tworzenia rezerw na "oczekiwaną długość życia". Przedłużenie okresu pracy o 2/5 lat (a więc w praktyce skrócenie o ten sam okres czasu okresu wypłacania emerytury) ma dramtyczny wpływ (trudno jest to szacować bez szcegółowych danych ale rząd powinien być kilkunastu/kilkudziesięciu procent)na wielkość rezerwy którą należy tworzyć na przyszłe świadczenia. Skutkiem tego okaże się że ZUS który jest w praktyce bankrutem i żyje z dotacji budżetu (a więc zwiększających deficyt) dysponuje środkami wystarczającycmi na spłatę przyszłych zobowiązań. Skutkiem tego w sposób dramatyczny spadną dotacje do których płacenia zobligowany jest rząd.
Powtorzę jeszcze raz: będę bardzo wdzięczny za materiał na podstawie którego twierdzisz że: "Ten rząd i następny nic z tego praktycznie nie skorzysta"

W ZUS-ie nikt nie tworzy żadnych rezerw na przyszłość - ZUS ma po prostu "x" emerytur i rent do wypłaty, a robi to z bieżących wpływów do społeczeństwa + dotacji z budżetu, która pokrywa brakującą różnicę.

To o czym piszesz istotnie ma miejsce, ale w przypadku prywatnych towarzystw ubezpieczeń na życie, a to już zupełnie inna bajka.

Reasumując: korzyści do rządu (a lepiej powiedzieć państwa) pojawią się wówczas gdy po prostu kolejne roczniki będą później przechodzić na emeryturę (bo będzie ich mniej do wypłaty) a to będzie za naście lat a nie teraz.

Arapaho 21.02.2012 23:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1221643)
już spieszę z odpowiedzią:

http://finanse.wnp.pl/wyzszy-wiek-em...977_1_0_0.html

4,5 mld oszczędności do 2015 roku, dobrze pamiętałem ;)

Teraz czas na odpowiedź do Twojego jakże merytorycznego posta. Oczywiście, że spadnie wielkość rezerw (nie rezerw tylko prognoz), ale nie dlatego jak Ty twierdzisz, przez skrócenie okresu wypłacania emerytury, które to założenie jest skrajnie błędne, ponieważ badania, testy oraz wiedza o rynku pracy zachodu dobitnie pokazują, że długość życia będzie wzrastać, przez co dany emeryt będzie na emeryturze tyle samo, a nawet więcej lat niż obecnie. Obalając Twój tok myślenia informuję Cię, że wielkość potrzebnych rezerw na emerytury będzie spadać, nie przez szybszą śmierć emeryta, ale przez jego dłuższe życie zawodowe, które przyczyni się do większej kasy w systemie emerytalnym.




przydałoby się 3 miliony mieszkań, byłoby taniej na rynku ...



ponumerowałem Twoje przemyłslenia i odpowiadam:

1. w normalnej firmie osoba starsza ma kwalifikacje i doświadczenie przez co zarabia więcej niż golas po studiach.
2. jak wyżej oraz to że w 2040 roku gdy kobieta będzie pracowała do 67 lat to dziś osoba młoda. Wychowana w normalnych warunkach, bez wojen, głodu i brudu.
3. tutaj racja, wydłużenie wieku swoją drogą, a wszystkie usprawnienia i ułatwienia młodym jak najbardziej.
4. tutaj to już popłynąłeś. od 2001 roku do 2010 średni długość życia wzrosła o ponad 3 lata. A służba zdrowia była chyba jeszcze gorsza, prawda?

ad.1 jak sobie wyobrażasz pracę 60-kilkuletniej policjantki, magazynierki, sprzątaczki,przedstawicielki handlowej,geodetki (w terenie),pani inzynier na budowie, ratowników medycznych i wielu wielu innych wymagających spawności fizycznej.Znajdziesz dla nich miejsca w biurach?przekwalifikujesz?
ad.2 co ma do rzeczy że kiedyś była młoda i że wojen nie było? to żaden argument w przeciwieństwie do niewątpliwej słabości fizycznej ,chorób co za tym idzie prawdopodobieństwa braku mołziwości pracy jak młoda osoba
ad.3. tylko ciekawe kto nadrobi zaniedbania powstałe w tej kwestii od lat i kto zapewni taki rynek pracy zarówno dla młodych jak i starych? Matrix ? Państwo.PO?
ad.4.
Statystyka, statystyka.Już o niej napisałem ale widocznie niezbyt jasno. Postęp w medycynie (nie myl z jakością służby zdrowia) spowodował że z roku na rok ludzie żyją dłużej ale tylko ci którzy :
-mają dostęp do leków (nieliczna bogata grupa)
-w dużej liczbie ci którzy są sztucznie podtrzymywani przy życiu - wszelkiego typu ludzie po wypadkach,wylewach czy będący w hospicjach (kiedyś nie było takich możliwości podtrzymywania życia)
- a średnią także bardzo zawyżają dzieci, szczególnie noworodki wśród których umieralnośc w dawnych latach była ogromna a teraz postęp spowodował że mogą być najczesciej ratowane ( w wielu rodzinach wielodzietnych były po 1/2 noworodoków które w latach 20/30/40/50/60 umierały - w mojej rodzinie np.2 przypadki). Żadna z tych grup nie jest potencjalnym pracownikiem z dużym doświadczeniem- wybacz.
Mam nadzieję że o sposobie liczenia średnich nie będziemy dyskutować bo to chyba oczywiste

wislak68 21.02.2012 23:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1221643)
już spieszę z odpowiedzią:

http://finanse.wnp.pl/wyzszy-wiek-em...977_1_0_0.html

4,5 mld oszczędności do 2015 roku, dobrze pamiętałem ;)

Teraz czas na odpowiedź do Twojego jakże merytorycznego posta. Oczywiście, że spadnie wielkość rezerw (nie rezerw tylko prognoz), ale nie dlatego jak Ty twierdzisz, przez skrócenie okresu wypłacania emerytury, które to założenie jest skrajnie błędne, ponieważ badania, testy oraz wiedza o rynku pracy zachodu dobitnie pokazują, że długość życia będzie wzrastać, przez co dany emeryt będzie na emeryturze tyle samo, a nawet więcej lat niż obecnie. Obalając Twój tok myślenia informuję Cię, że wielkość potrzebnych rezerw na emerytury będzie spadać, nie przez szybszą śmierć emeryta, ale przez jego dłuższe życie zawodowe, które przyczyni się do większej kasy w systemie emerytalnym.

Dzięki za link. Trudno jest mi krytykować Cie za to że powołujesz się na wypowiedź ministra. Ze swojej strony mogę tylko napisać że Kosiniak-Kamysz manipuluje (dosadniej ujął bym to że łga jak pies) cyframi. Jeśli masz byłbym wdzięczny za całość jego odpowiedzi. Podane przez niego szacunki dotyczą nie tyle oszczędności budżetowych co redukcji w fizycznym wypływie gotówki. Po przeprowadzeniu zmian kwota zobowiązań wobec emerytów spadnie znacznie bardziej niż podaje to w tym wystąpieniu minister.
Osobnym problemem pozostaje czy podana przez niego redukcja 4,5 mld (3,8 mld PLN tylko w 2015) to dużo czy mało. Z wprowadzenia podwyższonego VAT szacowano wpływy na 2 mld PLN rocznie.
A teraz o Twojej "merytorycznej" :rotfl: odpowiedzi: Nie prognoz a rezerw. Wydłużenie okresu życia powoduje nie spadek a zwiekszenie tych rezerw (myśle że nawet Ty zrozumiesz że skoro szacuje się że ktoś będzie żył dłużej a Ty jesteś zobowiązany wypłacać mu określoną ilość gotówki co miesiąc do końca dni jego to Twoje szacowane zobowiązanie/rezerwa wzrasta a nie spada :rotfl:).
Jeśli przy swoimi "obalaniu mojego toku myślenia, że wielkość potrzebnych rezerw na emerytury będzie spadać, nie przez szybszą śmierć emeryta, ale przez jego dłuższe życie zawodowe" odnosiłes się do twierdzenia że: "Przedłużenie okresu pracy o 2/5 lat (a więc w praktyce skrócenie o ten sam okres czasu okresu wypłacania emerytury) ma dramtyczny wpływ (trudno jest to szacować bez szcegółowych danych ale rząd powinien być kilkunastu/kilkudziesięciu procent)na wielkość rezerwy którą należy tworzyć na przyszłe świadczenia" to spieszę donieść (ponieważ jak widać nie zrozumiałeś napisanego przeze mnie zdania podwójnie złożonego) że innymi słowy potwierdziłeś moją myśl :rotfl:.
Teza o tym że to: "przyczyni się do większej kasy w systemie emerytalnym" jest oczywiście bzdurą. W sensie kasowym skorzysta na tym tylko budżet.

wislak68 22.02.2012 00:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1221651)
W ZUS-ie nikt nie tworzy żadnych rezerw na przyszłość - ZUS ma po prostu "x" emerytur i rent do wypłaty, a robi to z bieżących wpływów do społeczeństwa + dotacji z budżetu, która pokrywa brakującą różnicę.

To o czym piszesz istotnie ma miejsce, ale w przypadku prywatnych towarzystw ubezpieczeń na życie, a to już zupełnie inna bajka.

Reasumując: korzyści do rządu (a lepiej powiedzieć państwa) pojawią się wówczas gdy po prostu kolejne roczniki będą później przechodzić na emeryturę (bo będzie ich mniej do wypłaty) a to będzie za naście lat a nie teraz.

1. Rachunkowość prowadzona w ZUS uwzględnia wszystkie elementy standardowej rachunkowości funduszy emerytalnych w tym w szczegolności "rezerwy na wypłatę przyszłych zobowiązań emerytalnych".
2. Księgowość (a więc i sposób tworzenia rezerw) towarzystwa ubezpieczeń na życie i funduszy emerytalnych to tak różne światy że powołanie sie przez Ciebie akurat na ten przykład dowodzi ogromnej ignorancji w temacie. Z przykrościa stwierdzam że jedyne sensownie użyte przez Ciebie w tym kontekście słowo to "bajka".
3. Jeśli chodzi o sposób finansowania bieżących wypłat to wbrew temu co piszesz jest bardzo podobny w przypadku funduszy prywatnych i ZUS obejmując: bieżące wpłaty, uzyskane dochody oraz (w przypadku ZUS) dotacje budżetowe.
4. Jesli dla Ciebie korzyści dla rządu są tożsame z korzyściami dla Państwa to pozwolę sobie zaprotestować. Dla mnie w Państwie wazniejsi od rządu są obywatele a oni akurat zostaną okradzeni (przez rząd własnie). Ich pieniadze zostaną zużyte na pokrycie szaleństw i niekompetencji obecnie rzadzących.
5. Korzyści dla rządu pojawią się nie za lat kilkanascie ale od razu (jesli masz wątpliwości wejdź w link przesłany przez kolegę Szpena). W związku ze skróceniem oczekiwanego okresu wypłacania emerytury rezerwy na przyszłe zobowiązania zostaną znacząco zmiejszone.
6. Generalnie odnosze wrażenie że poziom Twojej ignorancji w temacie w ktorym zabierasz głos jest bardzo duży. Nie było by w tym nic złego gdyby nie fakt że w połączeniu z reprezentowanym przez Ciebie "tuskizmem" mnie osobiście ta ignorancja drażni. Mowiąc szczerze to osoby Twojego pokroju uważam za (użyję słów klasyka) "ciemnogród" z którym nie warto dyskutować. Trzeba was przegłosować a następnie odsunąć od wplywu na cokolwiek abyście nie szkodzili Polsce, jej obywatelom i sobie samym. Dlatego mam nadzieje że zrozumiesz że ewentualnych dalszych polemik nie bedę z Tobą w tym temacie podejmował.

Gwiaździsty 22.02.2012 08:37

Tzw. "wymiar sprawiedliwości" na usługach PO:

Cytat:

Prokurator rozgrzeszył Grasiów


Żona Pawła Grasia przyznała się w prokuraturze do podrobienia podpisów męża pod dokumentami spółki, którą razem zarządzali. Prokurator jednak śledztwo umorzył – podało RMF FM.

Chodzi o spółkę Agemark, w której władzach zasiadali Grasiowie i niemiecki biznesmen. O sprawie zrobiło się głośno, kiedy prokuratura zaczęła podejrzewać rzecznika rządu o podanie nieprawdy w oświadczeniu majątkowym. W dokumencie Paweł Graś napisał, że nie jest już w spółce, choć faktycznie był w jej władzach.

Śledczy umorzył sprawę, bo biegły grafolog jednoznacznie stwierdził, że podpisy należą do Pawła Grasia. Oznacza to, że o fałszerstwie nie może być mowy. Według informacji RMF FM sam Graś zeznał przy okazji innej sprawy, że nie wie, czy podpisy są jego, czy też nie. Miał podkreślić, że wyglądają podobnie jak jego podpisy. Oznacza to, że śledczy nie mogli mu zarzucić składania fałszywych zeznań czy utrudniania śledztwa. Obie sprawy zostały więc umorzone.

Zeznania żony Pawła Grasia, że podpisała się za męża, nie można zakwalifikować jako składanie fałszywych zeznań. Od dwóch lat działa orzecznictwo Sądu Najwyższego, z którego wynika bowiem, że nawet osoba przesłuchiwana jako świadek może skłamać w zeznaniach. Oczywiście pod warunkiem, że w ten sposób realizuje prawo do obrony siebie lub najbliższych.


cpc 22.02.2012 08:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1221631)
- trzecia rzecz - skoro są badania na których sie opierasz że trzeba będzie sprowadzać imigrantów to każdy normalny rząd położyłby terz ogromny nacisk na to żeby ułatwić życie młodym rodzinom, dac im zniżki na kolejne dzieci, ułatwtwienia, tworzyć przedszkola, perspektywy.A co widzimy .NIC.A jeszcze 2 lata temu słuszeliśmy z ust niejednego polityka PO jak to jest wspaniale będąc w Unii Eur. bo Polacy mogą bez problemu wyjeżdzac do pracy w całej Europie,korzystać z ich świadczeń, zakładac tam rodziny.

i tyle w temacie
Na podstawie obecnych tendencji tworzy się dość dokładne przewidywania dotyczące tego ilu będzie Polaków w 2020, 2030 itd... Ogólny wniosek jest taki, że bedzię nas coraz mniej. Zamiast zastanowić się dlaczego tak jest to rząd przyjmuje to do wiadomości jako konieczność historyczną, od której nie ma ucieczki, no a skoro nie ma ucieczki to trzeba, na przykład, podnieść wiek emerytalny.
Tymczasem system emerytalny, poza tym że wykańcza sam siebie, to przy okazji powoduje, że jest nas Polaków coraz mniej.

BBudowniczy 22.02.2012 08:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1221731)
Mowiąc szczerze to osoby Twojego pokroju uważam za (użyję słów klasyka) "ciemnogród" z którym nie warto dyskutować. Trzeba was przegłosować a następnie odsunąć od wplywu na cokolwiek abyście nie szkodzili Polsce, jej obywatelom i sobie samym. Dlatego mam nadzieje że zrozumiesz że ewentualnych dalszych polemik nie bedę z Tobą w tym temacie podejmował.

Pozwolę się wtrącić - wydaje mi się że jak najbardziej warto dyskutować i to nawet nie chodzi o przekonanie takiego tomka i szpena, ktorzy potrafią łgać i manipulować ile wlezie, byle tylko udowodnić że Tusku jest nieomylny i robi wszystko dla naszego dobra. Tu raczej chodzi o inne osoby, nie interesujące się polityką, ktore wchodzą na te forum i czytają wypowiedzi takiego tomka100. W przypadku gdy nikt merytorycznie się do tego nie odniesie, mogą sobie pomysleć że to co on pisze jest tylko potwierdzeniem krzykliwej czołówki z zeszłotygodniowej GW : "albo 67 lat, albo bieda!". Kłamstwa, takie jak:

"korzyści do rządu (a lepiej powiedzieć państwa) pojawią się wówczas gdy po prostu kolejne roczniki będą później przechodzić na emeryturę (bo będzie ich mniej do wypłaty) a to będzie za naście lat a nie teraz."
"Ten rząd i następny nic z tego praktycznie nie skorzysta"

należy jak najbardziej obalać. Podobnie sprawa wygląda z "przejezdnością" autostrad, "lotem cywilnym" Tu154, "naciskami" Błasika w kabinie i innymi bzdurami którymi karmiony jest ten Tuskowy ciemnogród.

Gwiaździsty 22.02.2012 08:49

PO trzyma twardo parasol ochronny nad Bolkiem:

Cytat:

Kopacz ukrywa donosy "Bolka".

Sejm bezprawnie przetrzymuje dokumenty dotyczące TW „Bolka”. Chociaż prawo zobowiązuje archiwa do przekazania IPN dokumentów wytworzonych przez bezpiekę, szef kancelarii sejmu Lech Czapla robi wszystko, by ich nie ujawnić - pisze "Gazeta Polska Codziennie". I pyta: Czego boi się Czapla, a właściwie jego szefowa marszałek sejmu Ewa Kopacz?

Sprawa dotyczy kopii dokumentów SB związanych z TW „Bolkiem”. Z doniesień „Naszego Dziennika” i „Uważam Rze” wynika, że materiały, które miałyby świadczyć o współpracy Lecha Wałęsy z PRL-owskimi organami bezpieczeństwa trafiły do sejmu w 1992 r. Wówczas tzw. komisja Ciemniewskiego badała przebieg lustracji przeprowadzonej przez ówczesnego szefa MSW Antoniego Macierewicza. Tam też mają się znajdować do dziś. Lech Czapla nie chce ich ujawnić, a nawet przekazać do wglądu posłom opozycji. Tymczasem miejsce tych materiałów jest w IPN-ie. Gdyby tam trafiły, mogłyby już dawno zostać ujawnione społeczeństwu, gdyż nie są tajne.

Sejm łamie prawo

– Nie rozumiem, dlaczego dokumenty te nie trafiły do Instytutu – mówi poseł PiS-u Marek Opioła. Podkreśla, że archiwum kancelarii sejmu, podobnie jak inne tego typu instytucje, są na mocy prawa zobowiązane do przekazania dokumentów IPN.

Ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej z 18 grudnia 1998 r. mówi o tym wprost. Rozdział 3, par. 25, pkt 7 stanowi, że „dyrektorzy: Archiwów Akt Nowych i innych archiwów państwowych” są zobowiązani do przekazania Instytutowi dokumentów, zbiorów danych, rejestrów i kartotek wytworzonych oraz zgromadzonych przez organa bezpieczeństwa komunistycznego państwa.

Opinię tę potwierdza prof. prawa z Uniwersytetu Warszawskiego Piotr Kruszyński. – Z ustawy wynika, że przekazanie dokumentów wytworzonych przez organa bezpieczeństwa, a znajdujących się w archiwum sejmu, jest jego obowiązkiem – mówi Kruszyński. O natychmiastowe zabezpieczenie i przekazanie do Instytutu Pamięci Narodowej odnalezionych w archiwum Kancelarii Sejmu RP dokumentów dotyczących TW „Bolka” w specjalnym oświadczeniu zaapelowali w poniedziałek Józef Szyler, ofiara donosów TW „Bolka”, a także Krzysztof Wyszkowski, współzałożyciel WZZ Wybrzeża, i Henryk Jagielski, współorganizator sierpniowego strajku w Stoczni Gdańskiej.

Także prezes Instytutu dr Łukasz Kamiński zapowiedział, że wystąpi do Kancelarii Sejmu o przekazanie dokumentów. Ale szef kancelarii Czapla nie zamierza się spieszyć. W specjalnym komunikacie przekazanym PAP napisał, że powoła specjalną komisję, która najpierw ma zbadać, czy jest to możliwe. Argumentował, że istnieje potrzeba ustalenia, „czy – w związku z licznymi zmianami w przepisach dotyczących ochrony informacji niejawnych, które miały miejsce od momentu wytworzenia tych dokumentów – nadane im klauzule nadal obowiązują”.

Dokumenty są jawne

Tymczasem zdaniem posła PiS Antoniego Macierewicza dokumenty te są jawne i niepotrzebna jest w sprawie ich ujawnienia żadna specjalna procedura. Sprawę tę rozstrzyga ustawa o informacji niejawnej z 1999 r. Zobowiązuje ona odpowiednie organa państwowe do przejrzenia wszystkich dokumentów niejawnych i – jeżeli zajdzie taka potrzeba – nadania im klauzuli zgodnych z nowymi przepisami. Ustawa stanowiła – w sprawie „kwitów” „Bolka” jest to najważniejsze – że materiały niejawne, które nie zostaną przejrzane w ciągu dwóch lat od wejścia jej w życie, tracą klauzule, a tym samym stają się jawne. Na tym jednak nie koniec. W myśl przepisów jawne są wszystkie dokumenty dotyczące agentury zarejestrowanej przed 1989 r.

W tej sytuacji poseł Opioła nie ma wątpliwości, że tak naprawdę Czapli chodzi o to, by sprawę jak najdłużej przeciągnąć. Na początku stycznia Opioła zwrócił się do Kancelarii Sejmu o udostępnienie materiałów z komisji Ciemniewskiego, które znajdują się w tajnym archiwum sejmowym. Z lektury sprawozdań komisji (są one jawne) wynikało bowiem, że wśród utajnionych dokumentów mogą się znajdować kopie „kwitów” dotyczących Lecha Wałęsy.

– Szef kancelarii sejmu odmówił mi dostępu do dokumentów. Argumentował, że moje podanie nie spełnia wymogów formalnych – mówi Opioła. Lecha Czapli nie przekonało nawet to, że poseł PiS jako członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych ma certyfikat dostępu do materiałów niejawnych. Kiedy Opioła po raz kolejny złożył podanie, odpowiedzi nie otrzymał.

Czego boi się Czapla, a właściwie jego szefowa marszałek Sejmu Ewa Kopacz? Chcieliśmy ją o to zapytać. Niestety, choć spacerowała po korytarzach sejmowych, dziennikarz „Codziennej” nie został do niej dopuszczony. Uniemożliwili mu to funkcjonariusze straży marszałkowskiej. – Kiedy się przedstawiłem i zadawałem pytanie, zostałem zwyczajnie odepchnięty – relacjonuje Samuel Pereira.

Tajemnice teczki Wałęsy

Światło na zawartość tak usilnie chronionych dokumentów komisji Ciemniewskiego rzuca poseł Macierewicz. Z oświadczenia przekazanego portalowi niezalezna.pl wynika, że wśród materiałów tych mogą się znajdować kopie m.in. doniesień agenturalnych i notatek ze spotkań z Lechem Wałęsą jako TW „Bolkiem”, zawarte w sprawach o obiektowych kryptonimach „Arka” i „Jesień 70”, a także charakterystyka Wałęsy jako przewodniczącego Solidarności w sprawie obiektowej o kryptonimie „Związek”/„Klan”.

Niewykluczone, że w materiałach mogą się także znajdować dokumenty z teczki Lecha Wałęsy, którą funkcjonariusze zabrali w 1993 r. z domu byłego funkcjonariusza SB Jerzego Frączkowskiego. Przeszukanie zostało przeprowadzone pod pozorem poszukiwania materiałów radioaktywnych – w rzeczywistości chodziło o przejęcie teczki ówczesnego prezydenta oraz innych opozycjonistów. Akcję nadzorował ówczesny szef MSW Andrzej Milczanowski, a w UOP kierował nią Gromosław Czempiński. Przeszukania dokonali funkcjonariusze gdańskiej delegatury UOP-u, m.in Leszek Elas, obecny szef Straży Granicznej. Dokumenty nigdy nie trafiły do prokuratury, lecz zostały przewiezione do Warszawy.

W kwietniu 1994 r. przekazano dokumenty Lechowi Wałęsie. W notatce służbowej sporządzonej później przez jednego z funkcjonariuszy UOP Czempiński relacjonował: „W kwietniu 1994 r. Prezydent Wałęsa zwrócił się telefonicznie z prośbą o wgląd w dokumenty dotyczące jego osoby, a które zostały znalezione w czasie przeszukania u Jerzego Frączkowskiego – chodziło o 54 mikrofilmy – tzw. jackety. O treści rozmowy poinformowałem ministra Milczanowskiego, prosząc go zarazem o decyzję w sprawie. Minister wyraził ustną zgodę na udostępnienie jacketów. Mając pozytywną decyzję, zabrałem jackety z Zarządu Śledczego od Dyrektora […] i przekazałem je Prezydentowi Wałęsie, sporządzając na tę okoliczność stosowną notatkę. Nie otrzymałem od Prezydenta żadnego potwierdzenia lub pokwitowania odbioru jacketów”.

Kocur 22.02.2012 09:56

Cytat:

Gliwice - Wrocław. Od 1 czerwca 20 groszy za kilometr.


O wprowadzeniu opłat dla samochodów osobowych na tym odcinku autostrady A4 poinformowała rzeczniczka prasowa projektu poboru opłat viaTOLL Dorota Prochowicz.


Jak wyjaśniła, na odcinku pomiędzy Bielanami Wrocławskim a węzłem Sośnica w Gliwicach od 1 czerwca zostanie uruchomiony manualny pobór opłat.

"W ramach systemu manualnego zostaną uruchomione dwa Place Poboru Opłat w ciągu drogi: Karwiany i Żernica. Pomiędzy nimi, na zjazdach, będą zlokalizowane Stacje Poboru Opłat: Krajków, Brzezimierz, Przylesie, Prądy, Dąbrówka, Gogolin, Olszowa, Nogowczyce, Łany, Kleszczów, Ostropa i Bojków" - poinformowała rzeczniczka.

Opłat będzie można dokonywać kartami bankowymi, kartami paliwowymi oraz gotówką. Opłaty będą przyjmowane w polskich złotych (bilon i banknoty) oraz w euro (banknoty). Reszta zawsze wydawana będzie w złotówkach.

GDDKiA zgodziła się na przesunięcie terminu oddania do użytku autostradowej obwodnicy Tarnowa, czyli odcinka autostrady A4 z Wierzchosławic do Krzyża, informuje "Dziennik Polski". więcej »

Kierowcy samochodów osobowych za podróż tym odcinkiem autostrady zapłacą 20 gr za kilometr, zaś motocykli 10 gr. Rzeczniczka przypomniała, że od lipca 2010 r. odcinek A4 Bielany Wrocławskie-Sośnica jest płatny dla kierowców pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t. Rozliczają się oni za przejazd korzystając z elektronicznego systemu poboru opłat.

hehe - przynajmniej asfalt dłużej wytrzyma bo nie będzie używany :D

Gwiaździsty 22.02.2012 10:28

No to za sam przejazd na trasie Kraków - Wrocław trzeba bedzie zapłacić ponad 50 zł. Do tego koszty paliwa... Aby żyło sie lepiej. Wszystkim ! :)

Arapaho 22.02.2012 10:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BBudowniczy (Post 1221767)
Pozwolę się wtrącić - wydaje mi się że jak najbardziej warto dyskutować i to nawet nie chodzi o przekonanie takiego tomka i szpena, ktorzy potrafią łgać i manipulować ile wlezie, byle tylko udowodnić że Tusku jest nieomylny i robi wszystko dla naszego dobra. Tu raczej chodzi o inne osoby, nie interesujące się polityką, ktore wchodzą na te forum i czytają wypowiedzi takiego tomka100. ......


Dokładnie tak , właśnie gra idzie o te 50% analfabetów politycznych którzy decydują kto wygra w wyborach.Pozostałe 50% to ludzie świadomi czyli albo tacy którzy żyją z tego systemu albo tacy którzy widza jego wady i zagrożenia dla kraju. Reszta to medioci-- osoby które same nie potrafia wyciągac wniosków i przetwarzać otrzymanych informacji.
Jak to powiedział Tomuś Lis " Nie możemy mówić poważnie , bo poważnie znaczy nudno, a nudno to te barany wezmą pilota i przełączą" lub " Ludzie nie są tak głupi jak się nam wydaje.Są dużo głupsi". I akurat tu trudno sie z nim nie zgodzić

tomek100 22.02.2012 11:24

Wczoraj wieczorem napisałem w tym temacie posta, wyrażającego w grzecznym tonie moją opinię w temacie toczącej się tutaj dyskusji o systemie emerytalnym. Od tego czasu zostałem nazwany tutaj:

- "ciemnogrodem"
- "ignorantem, z którym nie można dyskutować"
- "łgarzem"
- "manipulantem"
- "takim tomkiem 100" (w domyśle: osobą, reprezentującą wszystko co najgorsze)
- "osobą żyjącą z systemu".

To jest publiczne forum, służące dyskusji? Żałosne. Ja odpuszczam, nie pozwolę się obrażać. Piszcie sobie tutaj w swoim gronie, budując alternatywną rzeczywistość.

Prawda jest taka, że bez reformy coraz więcej ludzi będzie na emeryturze i społeczeństwo (bo przecież system emerytalny jest społeczny, a nie rządowy) będzie musiało coraz więcej do niego dopłacać. Skąd? Z podniesienia podatków czy składek emerytalnych? Z zwiększenia deficytu i długu publicznego kosztem przyszłych pokoleń? Ja się na to nie zgadzam i jestem za wydłużeniem wieku emerytalnego + likwidacja wszystkich przywilejów emerytalnych (górnicy, księża, rolnicy, sędziowie, prokuratorzy, policja, wojsko + kobiety). Oczywiście do przemyślenia pozostaje kwestia wsparcia na rynku pracy osób w wieku 55+ oraz wzmocnienie służby zdrowia.

Tak jak wspomniałem wyżej więcej już nie piszę w tym temacie. Bawcie się dobrze.

AYALA 22.02.2012 11:59

na wypłaty emerytur może zabraknac a Ryży poleciał samolotem do Gdańska za 22 tyś zł ...żeby sobie pobiegac
http://www.fakt.pl/Tusk-polecial-do-...,146313,1.html

mam nadzieje że wyborcy Peło zapłacą kiedyś za to pracując az do śmierci

BBudowniczy 22.02.2012 12:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1221846)
Wczoraj wieczorem napisałem w tym temacie posta, wyrażającego w grzecznym tonie moją opinię w temacie toczącej się tutaj dyskusji o systemie emerytalnym. Od tego czasu zostałem nazwany tutaj:

- "ciemnogrodem"
- "ignorantem, z którym nie można dyskutować"
- "łgarzem"
- "manipulantem"
- "takim tomkiem 100" (w domyśle: osobą, reprezentującą wszystko co najgorsze)
- "osobą żyjącą z systemu".

To jest publiczne forum, służące dyskusji? Żałosne. Ja odpuszczam, nie pozwolę się obrażać. Piszcie sobie tutaj w swoim gronie, budując alternatywną rzeczywistość.

Prawda jest taka, że bez reformy coraz więcej ludzi będzie na emeryturze i społeczeństwo (bo przecież system emerytalny jest społeczny, a nie rządowy) będzie musiało coraz więcej do niego dopłacać. Skąd? Z podniesienia podatków czy składek emerytalnych? Z zwiększenia deficytu i długu publicznego kosztem przyszłych pokoleń? Ja się na to nie zgadzam i jestem za wydłużeniem wieku emerytalnego + likwidacja wszystkich przywilejów emerytalnych (górnicy, księża, rolnicy, sędziowie, prokuratorzy, policja, wojsko + kobiety). Oczywiście do przemyślenia pozostaje kwestia wsparcia na rynku pracy osób w wieku 55+ oraz wzmocnienie służby zdrowia.

Tak jak wspomniałem wyżej więcej już nie piszę w tym temacie. Bawcie się dobrze.

Ależ drogi Tomku, może faktycznie poniosło mnie z tym "łganiem" skierowanym do Ciebie, może faktycznie jedynie przelałeś na forum to co usłyszałeś w "opiniotwórczych" mediach, nie mając żadnych złych intencji. Jeżeli tak, to faktycznie pisanie przez Ciebie głupot (bo brutalnie pisząc to były głupoty) nie upowaznia mnie do pisania o Tobie żeś łgarz i za to Cię szczerze przepraszam.

Jednakże słuchanie o alternatywnej rzeczywistości z ust osoby dla której świat faktów ma o tyle znaczenie, o ile pokrywa się z tym co usłyszy w TVN lub przeczyta na Onecie jest czymś zaskakującym. Nadal bowiem piszesz o "reformie" emerytalnej (która zresztą jest taką samą "reformą" jak "reforma VAT-u") w znaczeniu "67 lat albo bieda", zupełnie nie rozumiejąc że podnoszenie wieku emerytalnego jest tylko jedną z możliwości ratowania (i nie wystarczającą!) przyszłych naszych emerytur. Stawiasz jako alternatywę podnoszenia wieku emerytalnego konieczność podnoszenia podatków, zwiększania deficytu i długu publicznego, tymczasem problemem jest to nasze Państwo już teraz dramatycznie się zadłuża, więc mamy nie "67 lub dług" tylko "67 i dług". Nasze Państwo nic nie robi by w przyszłości tych emerytur nie zabrakło, wariant 67 jest jedynie jedną z prób ratowania budżetu Państwa za 3- 4 lata i przedłużenia agonii finansów publicznych. Sens ma mówienie "polityka prorodzinna albo bieda",no ale to takie mało efektowne i nie da sie na tym szybko zaoszczędzić...:> Proponuję poczytać coś na ten temat, na początek może być :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Polityka_prorodzinna
"Polityka prorodzinna w pełni pozostawia rodzinom decyzje w sprawie dzietności, starając się jednocześnie tworzyć dzieciom warunki do zdobywania wiedzy, rozwoju, awansu i dobrobytu, a w skali narodowej – zapewnić prostą reprodukcję ludności i jej zdrową strukturę wiekową."

Dodam tylko że w zasadzie podniesienie wieku emerytalnego może być wskazane, ale jako uzupelnienie do innych działań w postaci zdrowej polityki finansowej państwa i polityki prorodzinnej. Inaczej mozna to tylko porównać do łatania dziury w zaporze workiem z piaskiem.

PS1. Likwidacja przywilei emerytalnych jak najbardziej, tylko szkoda że tylko czasem się o tym mówi, a nic w tym kierunku nie robi. Po 2005 roku (koktajle mołotowa pod sejmem i ustępstwa SLD) każdy się boi tykać emerytur górnicznych. Górnicy wszak to znacznie trudniejsi i mniej medialni przeciwnicy niż tacy "kibole".

PS2. W tym roku na obsługę długu publicznego wydajemy ok 43 mld złotych, za 2 lata (tak tak dług stale rośnie w zatrważającym tempie) wydamy już 47 mld zł. W czasach przed rządami PO gdy dług publiczny był dużo mniejszy wydawaliśmy ok 25 mld zl rocznie, czyli prawie 20 mld zł mniej. Całkowity koszt emerytur wypłacanych przez ZUS to 107 mld zł rocznie. Teraz powiedz Tomku, czy nie zastanawia Cię coś w tym wyliczeniu...:mysli:


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:19.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl