Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

serek.c2 31.01.2013 12:51

A to przecież od dawna sprawa wiadoma...

Lemoniadowy Joe 31.01.2013 13:54

Rybiński: Polska krajem trzeciego świata

http://biznes.gazetaprawna.pl/koment...go_swiata.html

JEDREK76 31.01.2013 14:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1296815)
Czy płk.Izaak Stolzman - Rosjanin -wysoki oficer NKWD żydowskiego pochodzenia odpowiedzialny za "oczyszczanie" terenów Pomorza z elementu AK,NSZ i WiN ,który następnie został zakonspirowana matrioszką - i zmienił nazwisko na Zdzisław Kwaśniewski to ojciec Aleksandra Kwśniewskiego?...sąsiedzi Kwaśniewskich z Białogardu i żołnierze podziemia niepodległościowego których ścigał tak bezsprzecznie twierdzą tutaj link : http://www.polskapartianarodowa.org/files/stolz.pdf.. Szok.To już byłby prawdziwy wysyp

Arapaho nie wiem czy Kwaśniewski to Stolzman, choć jest to bardzo możliwe. Natomiast w tym przypadku jest dla mnie istotniejsze kto stoi za tą stroną do której wrzuciłeś linka -> Leszek Bubel naczelny antysemita RP, dla którego wszyscy jego krytycy to ukryte lobby żydowskie.

Arapaho 31.01.2013 15:31

Wiem kim jest L.Bubel - czytając atrykuł jednak wygląda on (artykuł) na bardzo rzetelny i informacja jest sprawdzana na wiele sposobów (sąsiedzi, żołnierze podziemia, koledzy ze szkoły Olka, ambasada Izraela, oficerowie NKWD z Bornego Sulimowa , ambasada Palestyny,komunistyczni oficerowie LWP,IPN). Jedyne watpliwości po jego przeczytaniu to jakim cudem dwudziesto-kilkulatek mógł być pułkownikiem NKWD .Niby jest to wyjąsnione ale mało przekonująco.
Co do ukrytego lobby żydowskiego - zwykle olewałem takie teksty jak padały gdzieś ale ostatnio przestaje się z tego śmiać. Michnik,Morozowski,Węglarczyk, ikona Krytyki Politycznej p.Graf,teraz jeszcze by doszedł Kwachu- pomijam Wildstaina i Cz.Bieleckiego bo oni nie korzystają że swojego pochodzenia i wprost o nim mówią

Pablo84 31.01.2013 15:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemoniadowy Joe (Post 1296834)
Rybiński: Polska krajem trzeciego świata

http://biznes.gazetaprawna.pl/koment...go_swiata.html

Rybiński musi być napewno z "PiSu" ewentualnie słuchać Radia Maryja albo wierzyć w zamach w Smoleńsku.
Młodzym inteligentnym z większych miejscowości żyję się bardzo dobrze. :rotfl:

Spocony 31.01.2013 16:11

http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphoto...24879637_n.jpg

Lemoniadowy Joe 31.01.2013 16:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1296860)
Rybiński musi być napewno z "PiSu" ewentualnie słuchać Radia Maryja albo wierzyć w zamach w Smoleńsku.
Młodzym inteligentnym z większych miejscowości żyję się bardzo dobrze. :rotfl:

Muszą trwać przy swoim szczególnie jak sie zaangażowali :)

co jakby nie zmienia sytuacji ze sie trzeba przystosować bo samo narzekanie nic nie daje

Pablo84 31.01.2013 16:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Spocony (Post 1296866)

http://i.pinger.pl/pgr459/1c74408700...d5b8121255.jpg

Pierwsze skojarzenie.

emj10 31.01.2013 16:21

Rybiński to ekonomiczny oszołom, który co chwilę wieszczy gospodarczy koniec kraju, a w międzyczasie "zarabia" na swoim funduszu, który działa na krótkich opcjach. Słaby z niego wróżbita.

Kolejne odkopywanie bublowych sensacji z lat 90-tych rodem z Polonica.net. Lubiłem ten ich portal parę ładnych lat temu. Można było się pośmiać bez chodzenia do kina na film, ale teraz to już przeżytek i powiedziałbym, że jest to passe w obecnych czasach. Debaty na ten temat miały już miejsce w tym temacie kilka razy.

Choćby tutaj:
http://wislakrakow.com/forum/showthr...ein#post973730

Lemoniadowy Joe 31.01.2013 16:27

a co z tego co opisuje jest oszołomstwem?

emj10 31.01.2013 16:33

Nie wiem. Nie czytam go od jakiegoś czasu. Odnoszę się jednak do jego prognoz gospodarczych. Pewien blog ekonomiczny (praktyka, a nie teoretyka), którego nazwy nie pamiętam skutecznie punktował wszystkie bzdury i głupoty jakie Rybiński wypowiadał i wypisywał przez ostatnie lata.

O przypomniało mi się. Chodziło o poczytny blog Trystero na bossa.pl, gdzie wypunktowane są wszystkie wtopy Rybińskiego.

Kalendarium wtop Rybińskiego.
http://blogi.bossa.pl/2012/02/20/pro...nia-z-rynkiem/

Rybiński po tagach:
http://blogi.bossa.pl/tag/krzysztof-rybinskii

Gwiaździsty 31.01.2013 16:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemoniadowy Joe (Post 1296872)
a co z tego co opisuje jest oszołomstwem?


Tylko oszołom, może nie wierzyć, że pod rządami Geniusza Kaszub i jego ferajny, POlska jest "Zieloną Wyspą" a ludziom z kazdym dniem żyje sie lepiej. Wszystkim. :)

P.S. Odnośnie Stolzmana to znana sprawa. To są dzieci i wnuli sowieciarzy, którzy z Armią Czerwoną przyjechali do Polski i mają zabezpieczac interesy ZSRR czy Rosji. Dlatego ścieżke awansu mają zazwyczaj rozpisaną. Ich agentura czuwa, żeby przebiegał zgodnie z planem.
A ojciec np. Cimoszki to znany jest z tego, że żołnierza AK zastzrelił podczas przesłuchania. Tak się zdenerwował chłop.

serek.c2 31.01.2013 16:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1296870)
Rybiński to ekonomiczny oszołom, który co chwilę wieszczy gospodarczy koniec kraju, a w międzyczasie "zarabia" na swoim funduszu, który działa na krótkich opcjach. Słaby z niego wróżbita.

To radzę Ci zacznij czytać Rybinskiego uważniej, bo zdania nie masz na jego temat odpowiedniego. Przeczytałeś pewnie artykuł na blogu (pewnie tym samym co ja - tam też było o tym jak to zarabia na swoim funduszu:)) odnośnie jego prognoz na 2012 rok. Jeśli tylko na tej podstawie chcesz ocenić jego wiedzę ekonomiczna to gratuluję. Chciałbym, żeby taki "oszołom" zajął się naszą gospodarką w miejsce Rostowskich i innych ekonomistów-geniuszy z zaplecza Platformy...

emj10 31.01.2013 21:16

Zdania nie mam odpowiedniego, czyli znaczy, że trzeba mnie naprostować?

Postać "ekonomisty" Rybińskiego znam już od jakiegoś czasu. Czy to z uczelni gdzie nauczał, czy z opowieści innych profesorów/ekonomistów na jego temat, czy choćby z jego artykułów, konferencji z jego udziałem, wpisów na blogu, czy na salonie24, które swego czasu czytywałem regularnie i do pewnego czasu wydawało mi się, że niesie nie swoją osobą jakąś świeżość, ale była to ogromna naiwność z mojej strony.

Dawnego Rybińskiego już nie ma. Rybiński - ekonomista i naukowiec skończył się w momencie kiedy Rybiński stał się ekonomistą - celebrytą. Doszło do tego jakoś w okolicach początku kryzysu bankowego. Z Rybińskiego brylującego na salonach, zatrudniającego w swojej „szkole wyższej” kumpli Cimoszewicza, Olechowskiego i Oleksego, doradcy banków żerujących na naiwności klientów, a także twórcy subfunduszu rzekomo mającego przynosić krociowe zyski na obecnej „bessie” z WIG20 na poziomie xxx punktów to taki ekspert jak z koziej dupy trąbka. Opinie wygłaszane przez niego tak się zdewaluowały, że nie tylko studenciaki naśmiewają się z niego na przerwach, a nawet doszły mnie głosy, że profesor, który naprawdę ma pojęcie o cykliczności i antykliczności w gospodarce wyśmiewa Rybińskiego, że ten zbytnio nie uważał na „Rynkach finanansowych” co mnie w sumie nie dziwi. Celebryckie postawy Rybińskiego pozwoliły mu zrobić karierę na swoich chwytliwych wypowiedziach, może nie na skalę Roberta Kiyosakiego, czy kilku innych ekonomicznych wizjonerów.
Celowo nie wspominam już o zaangażowaniu politycznym Rybińskiego. Najpierw PJN, a później nieudany występ w wyborach do senatu.

Tabloidycacja ekonomii to temat szeroko opisywany w zachodniej prasie, czy internecie. U nas jedynie Forbes wspomniał o tym:
http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje...konomii,8512,1

Petru to akurat taki vis a vis Rybińskiego - piesek tuskowy liżący zawsze obecnie rządzących po rękach, który również pieprzy trzy po trzy. Na żywo nie da się go słuchać. Kuczyński natomiast to klasa sama w sobie.

Cytat:

Zacytuję jeszcze krótką lista niesprawdzonych prognoz Rybińskiego z ostatniego czasu.

* W strefie Euro tylko Niemcy będą miały rating AAA, ale z perspektywą negatywną.
* Oprocentowanie obligacji Włoch przekroczy 10%.
* Włochy poproszą MFW o wsparcie, ten odmówi z braku środków.
* Węgry zbankrutują.
* Giełdy spadną, zostaną przebite dołki z marca 2009 roku. Znacznie.
* Za euro będzie się płaciło mniej niż jednego dolara.
* Izrael zaatakuje Iran.
* ceny ropy na krótko skocza do 300 dolarów
* dojdzie do co najmniej jednej poważnej pandemii
* dolar i euro będą kosztowały ponad 5 złotych, frank ponad 4 złote
* WIG20 na krótko spadnie do poziomu trzycyfrowego, potem nieco się odbije.
* W Polsce wystąpi jeden lub więcej run na bank
* pod koniec roku rejestrowane bezrobocie przekroczy 16 procent
* Rząd dokona kolejnego skoku na OFE, zabierze całą składkę i przygotuje się do przejęcia aktywów, jak na Węgrzech.

serek.c2 31.01.2013 21:57

W żadnym razie nie mam zamiaru Cię "naprostowywać", nie wiem w ogóle skąd taki pomysł - uważam po prostu, że mylisz się w ocenie Rybinskiego bo straciłeś kontakt z jego wypowiedziami :).

Tak się składa, że odnośnie większości ekonomistów możesz stworzyć podobne listy prognoz, które z rzeczywistością miały niewiele wspólnego. W pracy miałem przyjemność wielokrotnie rozmawiać z jednym z najlepszych analityków w Polsce, nie jakimś studenciakiem tylko gościem z top 3 polskich analityków giełdowych. Siłą rzeczy interesuje się On szeroko pojętą ekonomią. Jego bardzo pochlebne wypowiedzi na temat Rybinskiego były dla mnie impulsem, by się tym człowiekiem (a raczej jego wypowiedziami) bardziej zainteresować. Zdanie takich osób jak mój znajomy z firmy, mający pojęcie o tym o czym mówi jest dla mnie istotniejsze niż uśmieszki łebków zaczynających kształcenie ;) Nie zgadzać się z Rybinskim możesz - ale nie uważasz, że nazywając go oszołomem mocno przesadziłeś?

ps. w jednym się z Tobą zgodzę, od jakiegoś czasu profesor staje się coraz większym celebrytą.

emj10 31.01.2013 22:07

Natomiast ja się zgodzę z wypowiedzią analityka. Rybiński był jednym z najlepszych w swoim czasie ekspertów w tej dziedzinie, z naciskiem na "był". Porzucił jednak tą profesję na rzecz działalności typowo biznesowej. Wiem to choćby od znajomego, który spotykał go w swojej działalności zawodowej, a obecnie prowadzi serwis stockwatch.

Oszołomstwem są tego jego ostatnie wypowiedzi medialne, gdyż li wyłącznie do nich się odnosiłem i wskazywałem na to jaki zjazd w dół zanotował.

AYALA 01.02.2013 02:26

jak unia nie da tych 4 mld € na drogi to myśle że ryży odejdzie jednak

JEDREK76 01.02.2013 04:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1296929)
jak unia nie da tych 4 mld € na drogi to myśle że ryży odejdzie jednak

Zamiotą pod dywan, jak wszystkie afery.
Na pocieszenie takie małe cóś wspominające jeszcze gorsze czasy (ciężkie do pojęcia w okresie rządów Donalda, który Ma Tolę i jego ferajny) ze znacznie lepszymi kabaretami. Jakże aktualne odniesienia polityczno-gospodarcze.

Gwiaździsty 01.02.2013 09:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1296929)
jak unia nie da tych 4 mld € na drogi to myśle że ryży odejdzie jednak

O tym czy odejdzie decyduje ...Merkel. Z powodu takiej błahostki jak na PO na pewno nie odejdzie, ma jeszcze tyle do rozsprzedania.

AYALA 01.02.2013 09:35

ale z tego co czytałem to te 4 mld € z Unii zostały już przez ryżego ujęte w budżecie Państwa na 2013 rok.. a tak łatwo tego nie zakleją, no chyba że opodatkują umowy śmieciowe

emj10 01.02.2013 11:11

Jak można ująć pieniądze z UE w budżecie na dany rok? Przecież to nie są środki na dany rok, a na daną perspektywę budżetową, która i tak podlega zasadzie n+2.

Gwiaździsty 01.02.2013 11:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1296945)
ale z tego co czytałem to te 4 mld € z Unii zostały już przez ryżego ujęte w budżecie Państwa na 2013 rok.. a tak łatwo tego nie zakleją, no chyba że opodatkują umowy śmieciowe

No to podniosą podatki, najpierw 25 %, potem 27 % itd. Mandaty o 200 % a na koniec roku wypłaca sobie znowu premię.

P.S. Taki oszołom po-wski Niesiołowski wypłacił sobie 130 tys. zł. premii, nie licząc pensji. Aby żyło sie lepiej. Wszystkim !

Szpen 01.02.2013 14:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1296958)
Jak można ująć pieniądze z UE w budżecie na dany rok? Przecież to nie są środki na dany rok, a na daną perspektywę budżetową, która i tak podlega zasadzie n+2.

oj cicho, niech sobie poszczekają.

fialo 01.02.2013 18:09

http://www.weszlo.com/news/13592-Zwi..._procentach_za

Nie do końca w temacie, ale.. Coming-out redaktora naczelnego Weszło, żeby każdy na przyszłość wiedział komu nabija kabzę wchodząc na ten portalik.

yarow 01.02.2013 21:30

"U S T AWA
z dnia
o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach
lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej

Art. 1. 1. Ustawa określa zasady udziału zagranicznych funkcjonariuszy lub
pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na
terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, prowadzonych przez funkcjonariuszy lub pracowników
Policji, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
lub Państwowej Straży Pożarnej.

Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
1) wspólne operacje – wspólne działania prowadzone na terytorium Rzeczypospolitej
Polskiej z udziałem zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników:
a) w formie wspólnych patroli lub innego rodzaju wspólnych działań w celu ochrony
porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz zapobiegania przestępczości –
prowadzone przez funkcjonariuszy lub pracowników Policji, Straży Granicznej,
Biura Ochrony Rządu lub Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego,
w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi
wydarzeniami, klęskami żywiołowymi oraz poważnymi wypadkami w celu
ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz zapobiegania przestępczości
– prowadzone przez funkcjonariuszy lub pracowników Policji, Straży Granicznej,
Biura Ochrony Rządu lub Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego,
c) w ramach udzielania pomocy przez specjalną jednostkę interwencyjną, o której
mowa w decyzji Rady 2008/617/WSiSW z dnia 23 czerwca 2008 r. w sprawie
usprawnienia współpracy pomiędzy specjalnymi jednostkami interwencyjnymi [...]"

http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/Projekty/7-020-524-2013/$file/7-020-524-2013.pdf


------

http://www.youtube.com/watch?feature...v=4k9_7I5PgeM#!

Mocny 03.02.2013 16:52

fajny fanpage polityczny
 
http://www.facebook.com/pages/Dzienn...06206186096921

Arapaho 03.02.2013 20:57

Polecam bardzo ciekawy wywiad z prof.Kieżunem- wklejam cały bo warto przeczytać a ponadto zgadzam się z nim w 100%

Cytat:

Z prof. Witoldem Kieżunem, wybitnym teoretykiem zarządzania, żołnierzem Armii Krajowej oraz byłym ekspertem ONZ pracującym z ramienia tej organizacji w krajach afrykańskich, rozmawia Bogusław Rąpała

Zlikwidowany przemysł, olbrzymi dług publiczny, szalejące bezrobocie i narastająca bieda – tak w skrócie jawi się dziś polska gospodarka. Czy zdaniem Pana Profesora, wszystko to jest skutkiem patologii transformacji po 1989 roku?

– Przede wszystkim zabrakło tego, co jest niezbędne, jeśli chcemy cokolwiek sprawnie zorganizować, czyli długofalowego planu. Według teorii zarządzania, należało najpierw określić tzw. misję, czyli generalny cel, potem strategię jego realizacji, a następnie taktykę, a w końcu rozbić to wszystko na działania operacyjne. Zamiast tego przyjęto bardzo doraźny projekt zakładający likwidację inflacji oraz jak najszybszą prywatyzację przedsiębiorstw państwowych.

Kto zawinił?

– Wynika to z tego, że stworzyliśmy zupełnie paradoksalny system, w którym co cztery lata zmienia się układ polityczny. Nasza kadra kierownicza pozostaje na bardzo niskim poziomie. Nie jest fachowa, ale polityczna, a do władzy dochodzi na zasadzie gier politycznych i powiązań.

Efekt?

– Staliśmy się ofiarą strategii międzynarodowego kapitału, który zdawał sobie sprawę z tego, że Polska jest bardzo interesującym terenem do eksploatacji.

Pod jakim względem?

– Mieliśmy dobry zespół inżynierów oraz pracowników niższego szczebla. A przede wszystkim mieliśmy już rozbudowany przemysł. Jego struktura była może o tyle niewłaściwa, że zbyt duży nacisk kładziono na przemysł ciężki i zbrojeniowy.

Co należało zrobić?

– Z miejsca trzeba było ustalić generalną zasadę, w jakim kierunku chcemy rozwijać naszą działalność gospodarczą, a więc sporządzić daleko idący plan rozbudowy działalności produkcyjnej oraz plan dotyczący sposobu prywatyzacji naszych zakładów przez kapitał zagraniczny. A my, zamiast dokładnie przeanalizować, w jaki sposób zlikwidować inflację i rozwinąć produkcję, zgodziliśmy się na działanie typu rewolucyjnego, które spowodowało olbrzymie bezrobocie i doprowadziło do bardzo znacznej likwidacji naszego przemysłu.

Mogliśmy czerpać wzorce z innych krajów?

– Oczywiście, że tak. Mieliśmy kapitalne wzorce. Roosevelt w czasie, gdy Ameryka przeżywała wielki kryzys, zamknął granice i ustanowił bardzo wysokie cła po to, żeby umożliwić rozwój rodzimej produkcji. A my zupełnie otworzyliśmy nasze granice. W Kanadzie, gdzie przez wiele lat pracowałem na Uniwersytecie w Montrealu, powstał specjalny urząd kontroli inwestycji zagranicznych.

Jaki sens miałoby powołanie takiej instytucji u nas?

– Pierwszym podstawowym założeniem powinno być przeciwdziałanie tzw. wrogiemu przejęciu, a więc temu, co było u nas tak niesłychanie charakterystyczne. Polegało to na tym, że wielkie zagraniczne firmy kupowały atrakcyjne polskie przedsiębiorstwa, a następnie je likwidowały, w ten sposób pozbywając się ewentualnej konkurencji. Ktoś może powiedzieć, że nasze przedsiębiorstwa nie reprezentowały bardzo wysokiego poziomu w porównaniu z poziomem produkcji zagranicznej. Tak, to prawda, ale za to u nas była niesłychanie tania siła robocza. Dzięki temu mogliśmy tanio sprzedawać nasze produkty za granicą. Tak właśnie zrobiły Chiny, zalewając świat średniej wartości produktami po bardzo niskiej cenie.

Czym jeszcze mogliśmy zawojować światowe rynki?

– Mieliśmy kapitalną, ekologiczną żywność. Polski rolnik produkował w sposób bardzo czysty i zdrowy. Można było to wykorzystać. Tak jak Finlandia i Szwecja zdobyły rynek wódki. Niestety, nikt u nas nie pomyślał, na czym moglibyśmy zrobić interes w skali światowej. Polska mogła też stać się krajem wielkiego, niezwykle opłacalnego tranzytu Wschód – Zachód poprzez budowę dwóch szerokich autostrad i szerokotorowej linii kolejowej dla bezpośredniego transportu towarów do i z Rosji. Taką propozycję z możliwością uzyskania taniego inwestycyjnego kredytu w bankach kanadyjskich na jego realizację przesłał na ręce premiera w 1993 roku Kongres Polonii w Montrealu. Nie uzyskał jednak żadnej odpowiedzi.

Naszą gospodarkę dobiła fala pośpiesznie przeprowadzanych prywatyzacji. Można było to zrobić inaczej?

– Należało je sprzedawać po odpowiedniej cenie w sposób bardzo spokojny i długofalowy. Gdy w Afryce zaczął się nalot przedsiębiorstw zagranicznych chcących wykupić przedsiębiorstwa państwowe zajmujące się głównie różnego typu minerałami, zorganizowaliśmy miejscową komisję specjalistów wyceniających ich wartość. Oprócz niej była jeszcze druga, tajna komisja, która dodatkowo weryfikowała ocenę tej pierwszej. Wszystko po to, żeby zapobiec zbyt taniej sprzedaży oraz korupcji.

Do czego doprowadził brak kontroli nad procesem prywatyzacji?

– W 1999 r., za rządów Jerzego Buzka, Bank Światowy zrobił analizę stopnia uczciwości przy prywatyzacji przedsiębiorstw i okazało się, że wszyscy „dawali”. Na wręczaną przy tej okazji łapówkę mówiło się „komisyjne”. Mało tego, okazało się, że za trzy miliony dolarów można było kupić korzystną dla wielkiego kapitału ustawę! Ówczesny marszałek Sejmu Maciej Płażyński złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratora generalnego. Ale gdy prokuratura zaczęła domagać się szczegółów, Bank Światowy odpowiedział, że przeprowadzone przez niego badanie było anonimowe. I na tym się skończyło. Zabrakło też długofalowego planu rozwoju bankowości. Tak tania wyprzedaż wszystkich banków była zupełnym nonsensem. Bankowość jest bowiem niesłychanie opłacalna. Tylko w zeszłym roku banki w Polsce zarobiły 15 miliardów złotych. Jakby tego było mało, w tym roku będziemy sprzedawać kolejne akcje banku PKO BP. A powinno się robić wszystko, żeby rozwijać polską, głównie spółdzielczą bankowość.

Dla wielu koronnym argumentem jest, że Polska wygląda inaczej niż jeszcze dwadzieścia lat temu.

– W ostatnim swoim opracowaniu zrobiłem zestawienie, ile środków finansowych przesyłają rokrocznie do kraju polscy emigranci. To są olbrzymie miliardy. Druga sprawa to okresowe prace zagraniczne. Co roku paręset tysięcy Polaków wyjeżdża na 2-3 miesiące w celach zarobkowych do krajów Europy Zachodniej. No i oczywiście żyjemy w sposób niesłychanie oszczędny. To są w tej chwili istotne źródła naszego rozwoju.

Co według Pana Profesora hamuje rozwój naszego kraju?

– Przede wszystkim niesłychanie rozwinięty aparat administracyjny. W 1989 r. aparat centralny liczył 46 tysięcy, a w 2012 r. już 182 tysiące pracowników. Polska ma więcej ministerstw niż Japonia czy Szwajcaria. Nonsensowna jest również struktura prezydent – premier. Każde z tych stanowisk ma olbrzymi aparat administracyjny, praktycznie rzecz biorąc bez ściśle zdefiniowanych kompetencji. Cały czas istnieje też problem doboru kadry kierowniczej.

Ale czy nie my sami ją wybieramy?

– Owszem, raz na cztery lata idziemy na wybory, otrzymujemy listy partyjne, na których jest kilkadziesiąt nazwisk. Ale czy my wiemy w ogóle, kto to jest? Znamy dwa, czasem trzy nazwiska, a reszta to anonimowe osoby wyznaczone przez aparat partyjny. W Kanadzie obowiązuje ordynacja większościowa, a nie proporcjonalna. Tam można startować w wyborach, mając konkretny program i poparcie kilkuset osób. Wybiera się konkretny program. Co więcej, wybory mają charakter partyjny dopiero na szczeblu parlamentarnym, a nie – tak jak u nas – na szczeblu samorządowym. Przecież w tym drugim przypadku chodzi o utrzymanie odpowiedniego porządku i rozwoju stosunkowo niedużego terenu, jakim jest powiat czy województwo. Natomiast problemy wyższego rzędu powinny być rozwiązywane centralnie.

Od czego należałoby według Pana Profesora rozpocząć zmiany w Polsce?

– Pierwsza rzecz – radykalnie zmniejszyć aparat administracyjny. Dojść do tego, że nie będziemy na 70. czy 80. miejscu w skali światowej pod względem swobody gospodarczej. Dziś w Polsce, chcąc prowadzić przedsiębiorstwo, trzeba zderzyć się z olbrzymią biurokratyczną machiną. Parę tygodni temu przyjechał do Polski mój dobry znajomy Amerykanin, który pracuje w amerykańskiej firmie zajmującej się poszukiwaniem gazu łupkowego. Był zszokowany, że to, co w Stanach Zjednoczonych załatwia się w trzy dni, u nas trwa miesiącami. Wyjechał, nic nie załatwiwszy.

No dobrze, ale co zrobić z tymi tysiącami urzędników, którzy zostaną bez pracy?

– W 1996 r. uczestniczyłem w Kanadzie w zespole recenzującym projekt ówczesnego ministra finansów, który zaproponował zmniejszenie administracji o 45 tysięcy stanowisk. Zwolnieni urzędnicy dostali bardzo tani kredyt na działalność gospodarczą. To była kapitalna koncepcja. Ale cały ten proces był przeprowadzany nie przez urzędników, lecz przez zespół fachowców.

Skąd wziąć ludzi, którzy byliby zdolni przeprowadzić tego typu reformy?

– Niestety, nie widzę na to zbyt dużych szans. U nas podstawowym problemem jest walka o władzę. Cały czas kombinuje się tylko, jak ją zdobyć i zachować, a przy tym zniszczyć przeciwnika. W tej stałej walce partyjnej ginie interes społeczny. To dotyczy absolutnie wszystkich partii. Brakuje porozumienia w imię wspólnego dobra, liczą się tylko słupki poparcia. Bez spokojnego, opartego na bazie specjalistów zarządzania, reforma administracyjna nie powiedzie się. Mogliby jej dokonać jedynie ludzie mający poważną pozycję polityczną, którzy machnęliby ręką na swój polityczny interes. Dlatego uważam, że najlepiej sprawdziłby się system prezydencki, typu amerykańskiego. Pod tym jednak warunkiem, że prezydent byłby wybierany raz, na siedem, osiem lat, po to aby nie mając możliwości kandydowania na drugą kadencję, mógł przeprowadzić potrzebne zmiany, nie bojąc się narazić opinii publicznej.

Politycy, którzy doprowadzili Polskę do gospodarczej ruiny, nadal piastują wyso-kie stanowiska. Co mówi to o stanie naszej demokracji?

– Po pierwsze, w Polsce w ogóle nie ma demokracji. Bo demokracja to jest zasada podejmowania decyzji na zasadzie większości. Tymczasem w Polsce głosuje maksymalnie 50 procent obywateli. Zwycięska partia w koalicji osiąga łącznie 40 procent, co oznacza, że w praktyce reprezentuje ona jedynie 20 procent społeczeństwa. Jesteśmy zatem rządzeni przez reprezentantów mniejszości.

Dlaczego tak mało ludzi bierze udział w wyborach?

– Brakuje nam wychowania społecznego i odpowiedzialności za interes społeczny. Należałoby zacząć od wprowadzenia obowiązku głosowania, który istnieje m.in. w Belgii, w Grecji, w Australii, w Nowej Zelandii, w sumie w 29 krajach. Chodzi o przyuczenie ludzi do pewnej postawy. To jedna z metod szeroko stosowanych w wielkich amerykańskich przedsiębiorstwach. Przez pewien czas pracowałem w jednostce konsultacyjnej Forda. Koncern ten wprowadził zasadę, że jeśli jakiś pracownik spóźni się raz, dostaje karę pieniężną. Jeśli dwa razy, zostaje wyrzucony z pracy z wilczym biletem.

Jaki z tego wniosek?

– Taki, że wyrobienie dobrych nawyków wymaga mądrej formacji. Między innymi za pośrednictwem telewizji.

Takiej jak nasza TVP?

– Bynajmniej. Olbrzymia większość mediów w Polsce jest – że tak powiem – proreżimowa. Nasza telewizja zupełnie abstrahuje od swojej roli wychowawczej. Ale nie ma się co dziwić, skoro nawet premier powiedział, że „ludzie są, jacy chcą być, rząd nie jest od tego, żeby ich zmieniać”.

A jest od tego?

– Oczywiście, że tak! Tragedia Polski polega na tym, że wtenczas, gdy w krajach zachodnich kształtował się tzw. zmysł państwowy, to znaczy umiejętność myślenia kategoriami państwowymi, my znajdowaliśmy się pod zaborami; nasze prawo było niekorzystne i Polacy kombinowali, jak je obejść. To samo działo się w czasach komunizmu. Aby przetrwać, trzeba było czasem działać poza prawem. Dlatego od dwudziestu lat należało systematycznie kształtować postawę ukierunkowaną na interes społeczny. Państwo daje mi bezpieczeństwo, ale ja wobec niego mam określone obowiązki, takie jak płacenie podatków, udział w głosowaniu, muszę ponosić pewne koszty związane z dobrem ogólnym. Powinno się tego uczyć.

Pytanie tylko, jak to skutecznie robić.

– Dzieci można uczyć tego w szkole, a ludzi dorosłych chociażby poprzez systematyczny przekaz telewizyjny. Jednak nie w formie pouczania, ale poprzez przedstawianie dzieł artystycznych, z których wynika właśnie to, że interes społeczny jest jednocześnie moim interesem i że po to, abym mógł w społeczeństwie normalnie funkcjonować, muszę ograniczyć swoją wolność. Na przykład, chcąc dojechać samochodem do celu, muszę respektować znaki drogowe. Ludzi trzeba wychowywać. W Stanach Zjednoczonych kapitalnie w tej roli sprawdzają się filmy prezentujące określone modele zachowania. Człowiek widzi w nich, że ktoś, kto postępuje dobrze i szlachetnie, zyskuje na tym. Moje przedwojenne pokolenie wychowało się w ten sposób na westernach, gdzie nie wolno było strzelić komuś w plecy, obowiązywała zasada otwartej walki twarzą w twarz. Tak jak Gary Cooper w filmie „W samo południe”. Tego nas uczono.

Dziś świat medialny i polityczny epatuje zupełnie innymi postawami. Liczy się to, co masz i kogo znasz. Coraz mniej poszanowania dla drugiego człowieka.

– Przede wszystkim usiłuje się zlikwidować strukturę tradycyjnych wartości. Najlepszym przykładem była audycja telewizyjna, którą prowadził kiedyś Jerzy Owsiak, pt. „Róbta, co chceta”…

Pamiętam historię Kim Campbell, premier Kanady, która w 1993 r. powtórnie stanęła do walki o swój urząd i zwycięstwo miała w kieszeni. A jednak przegrała, bo na tydzień przed wyborami wystąpiła na tle zdjęcia swojego przeciwnika Jeana Chrétiena, który był po ciężkiej chorobie skóry twarzy i mówił kątem ust. Wypowiadał się mądrze, ale wyglądał strasznie. Pani Campbell, pokazując na niego palcem, powiedziała: „Czy taki człowiek może reprezentować Kanadę?”. I przepadła w wyborach. Mało tego, studenci z mojej uczelni zorganizowali wiec, dając do zrozumienia, że są przeciwni wyśmiewaniu czyichś wad, a opowiadają się za czystą, merytoryczną walką.

W jakim społeczeństwie chciałby Pan Profesor żyć?

– Chciałbym, żeby nasze społeczeństwo było obywatelskie. W Stanach Zjednoczonych wszyscy moi koledzy należeli do jednej, dwóch, a nawet trzech organizacji społecznych. A w Polsce? Mieszkam na osiedlu składającym się z ponad stu mieszkań. Ale na coroczne zebranie osiedlowe, w czasie którego omawia się wspólne sprawy, przychodzi zaledwie kilkanaście osób. Tak wygląda nasze społeczeństwo i tak nie może być. Ludzie muszą czuć, że mają obowiązki wynikające z faktu bycia obywatelami swojego kraju. Do Ojczyzny powinno się mieć stosunek emocjonalny, bo to jest nasze zbiorowisko. Mówimy tym samym językiem, mieszkamy na tym samym terenie, mamy wspólną przeszłość.

Co w ocenie Pana Profesora zostało z obietnic, którymi Donald Tusk mamił swoich wyborców?

– Niestety, istnieje zbyt dużo negatywnych faktów, żeby można było pozytywnie ocenić politykę tego rządu. Przede wszystkim można postawić generalny zarzut zbyt dużej rozbieżności pomiędzy programem przedstawionym w Sejmie 5 lat temu a jego realizacją. Wydaje mi się, że z bogatego arsenału niesprawności działań rządu należy wymienić: brak skutecznej polityki prorodzinnej w obliczu procesu wymierania polskiego społeczeństwa, brak właściwej polityki wychowawczej wobec poważnie rosnącej przestępczości w szkolnictwie, brak efektywnej stymulacji naukowej działalności innowacyjnej, w której lądujemy na przedostatnim miejscu wśród państw Unii Europejskiej, brak efektywnej polityki w walce z bezrobociem i masową emigracją związanych z brakiem racjonalnej polityki reindustrializacji i rozbudowy krajowego handlu i spółdzielczości. Poważny sprzeciw budzi też rozwinięta antydemokratyczna polityka niszczenia opozycji metodą ograniczania dostępu do mediów i walką „ad personam” poprzez niekulturalne, obraźliwe insynuacje, szeroko kolportowane przez posłów, a nawet ministrów w stosunku do opozycji i w stosunku do osoby Lecha Kaczyńskiego, który jako prezydent uosabiał majestat Rzeczypospolitej.

Dziękuję za rozmowę.

Mocny 04.02.2013 01:29

dasz linka do tego ?

Gwiaździsty 04.02.2013 08:18

W Berlinie szykują już chyba kolejną blaszkę dla Tuska:

Cytat:

Unia wyciąga ręce po nasze emerytury

Wkrótce 75 mld zł zbierane na nasze emerytury w otwartych funduszach emerytalnych może zostać wytransferowane za granicę. To kwota dwukrotnie większa od deficytu budżetowego zaplanowanego na ten rok. Pieniądze emerytów, zamiast wspierać polską gospodarkę, będą ratowały budżety innych państw, a także zasilały zagraniczne firmy i banki.

Jeszcze w tym kwartale rząd zajmie się nowelizacją ustawy, która umożliwi otwartym funduszom emerytalnym wytransferowanie za granicę 30 proc. pieniędzy zgromadzonych na nasze emerytury. Obecnie powszechne towarzystwa emerytalne, które zarządzają OFE, mogą lokować za granicą jedynie do 5 proc., ale nie korzystają z tej możliwości, bo – jak twierdzą – to zbyt niska kwota, aby zniwelować ryzyko kursowe i rozsądnie rozłożyć inwestycje. Jak podaje Komisja Nadzoru Finansowego, w ostatnich latach zagraniczne papiery wartościowe stanowiły średnio jedynie 0,75 proc. portfela OFE.

W wypadku zwiększenia limitu do 30 proc. inwestycje OFE poza Polską zdecydowanie wzrosną. Ryzyko wytransferowania środków za granicę jest tym większe, że w akcjonariacie PTE obecni są zagraniczni udziałowcy, m.in. zachodnie banki. Zważywszy, że fundusze emerytalne zgromadziły ponad 250 mld zł, oznacza to, że wkrótce będą mogły zainwestować za granicą 75 mld zł. To ponad dwa razy więcej niż wynosi deficyt budżetowy na ten rok. Ta kwota będzie co roku rosła wskutek napływu składek z ZUS‑u do OFE.

Większe zaangażowanie funduszy emerytalnych za granicą może też pogłębić finansowe problemy państwa. Otwarte fundusze emerytalne kupują polskie obligacje, finansując w ten sposób deficyt budżetowy. Według KNF we wrześniu 2012 r. w portfelach OFE papiery skarbowe stanowiły 47 proc.
http://niezalezna.pl/38031-unia-wyci...asze-emerytury

Arapaho 04.02.2013 08:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mocny (Post 1297309)
dasz linka do tego ?

http://www.naszdziennik.pl/mysl/2276...trolowana.html

Konrad. 04.02.2013 11:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1297343)
W Berlinie szykują już chyba kolejną blaszkę dla Tuska:



http://niezalezna.pl/38031-unia-wyci...asze-emerytury

Jeżeli tak mają wyglądać niezależne media, mające być konkurencją dla gw i innych, to ja podziękuje...

Dramat, trudno to nawet dziennikarstwem nazwać...

Drozd 04.02.2013 12:42

O co Ci chodzi? Dotychczas fundusze miały obowiązek inwestować w Polsce, a teraz cudak pozwala im inwestować gdziekolwiek. Kto odda kasę jak umoczą? Pomijając że kasa inwestowana u nas mogłaby tworzyć miejsca pracy.

Jak masz jakieś uwagi, to mógłbyś je sprecyzować, bo tak gadać to sobie można.

Konrad. 04.02.2013 13:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1297388)
O co Ci chodzi? Dotychczas fundusze miały obowiązek inwestować w Polsce, a teraz cudak pozwala im inwestować gdziekolwiek. Kto odda kasę jak umoczą? Pomijając że kasa inwestowana u nas mogłaby tworzyć miejsca pracy.

Jak masz jakieś uwagi, to mógłbyś je sprecyzować, bo tak gadać to sobie można.

Ja nie pisze o samym projekcie, bo ofe jest ogólnie zrypane, tylko o tym pseudo dziennikarzynie...

Powiedz mi co więc ma z tym wspólnego Unia i skąd taki tytuł artykułu?

Przecież to tusk robi zmiany w ofe - nie są one w żaden sposób narzucone przez unie.

Nie wspomnę o tym, że przecież jeśli ofe będą mogły inwestować zagranicą, to wcale nie oznacza to tylko krajów unii... Świat jest trochę większy.

Bobek90 04.02.2013 13:41

No tak, ale lemingi to przeciesz nie oni, to Ci z Gazety Wyborczej :lol: Drozdzie; ty lemingu! :lol:

Szpen 04.02.2013 15:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1297388)
O co Ci chodzi? Dotychczas fundusze miały obowiązek inwestować w Polsce, a teraz cudak pozwala im inwestować gdziekolwiek. Kto odda kasę jak umoczą? Pomijając że kasa inwestowana u nas mogłaby tworzyć miejsca pracy.

Jak masz jakieś uwagi, to mógłbyś je sprecyzować, bo tak gadać to sobie można.

poczytaj choć troche i zapoznaj z tematem który komentujesz, bo wychodzisz po tan n-ty na głupka.

Po pierwsze:

Pod koniec ubiegłego roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że ograniczenia inwestycyjne dla OFE łamią prawo. Są niezgodne z traktatem akcesyjnym i unijną zasadą wolnego przepływu kapitału. Sprawą ETS zajął się na wniosek Komisji Europejskiej, która od lat domagała się od Polski usunięcia barier w inwestycjach OFE.

Po drugie:

Limit wzrośnie w przyszłym roku do 10 proc. Potem co dwa lata będzie podnoszony o kolejne 5 proc. Czyli w 2015 r. wyniesie 15 proc., w 2017 r. - 20 proc., a w 2019 r. - 25 proc. Docelowo ma to być 30 proc. od 2021 r.

Po trzecie:

Nawet po podniesieniu limitu do 30 proc. i tak będzie on niższy niż w innych państwach, które jak Polska reformują swoje systemy emerytalne. Na Słowacji to 70 proc., Estonia czy Łotwa nie mają ograniczeń.

Mój komentarz: OFE w Polsce działa z dupy, mam nadzieje że takie zmiany jak ta wyżej spowodują, że OFE będą lepiej inwestować moje pieniądze, tak, aby moja przyszła emerytura była wysoka.

Drozd 04.02.2013 15:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1297405)
Ja nie pisze o samym projekcie, bo ofe jest ogólnie zrypane, tylko o tym pseudo dziennikarzynie...

Powiedz mi co więc ma z tym wspólnego Unia i skąd taki tytuł artykułu?

Przecież to tusk robi zmiany w ofe - nie są one w żaden sposób narzucone przez unie.

Nie wspomnę o tym, że przecież jeśli ofe będą mogły inwestować zagranicą, to wcale nie oznacza to tylko krajów unii... Świat jest trochę większy.

Unia "orzekła" że nakaz inwestowania gdziekolwiek to złamanie zasad konkurencji. Niby. Bo powinno być tak że to ubezpieczony wybiera i koniec. Jego kasa.

Cudak oczywiście wystawi plecy i kasa odpłynie, a sam mówisz że świat jest duży.

Tytuł jak tytuł, oszczędzający nasze słońce, bo plemiel oczywiście robi co od niego wymagają. Przeczytaj sobie Szpenia :).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1297422)
poczytaj choć troche i zapoznaj z tematem który komentujesz, bo wychodzisz po tan n-ty na głupka.
[...]
Mój komentarz: OFE w Polsce działa z dupy, mam nadzieje że takie zmiany jak ta wyżej spowodują, że OFE będą lepiej inwestować moje pieniądze, tak, aby moja przyszła emerytura była wysoka. Vivat vivat ...

How many times Szpeniu? Będziesz pocieszał się faktem, że inni mają gorzej? Masz to we krwi?



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1297408)
No tak, ale lemingi to przeciesz nie oni, to Ci z Gazety Wyborczej :lol: Drozdzie; ty lemingu! :lol:

Wypatruj Bobciu urwiska ...musi przeciesz być blisko :D

Drozd 04.02.2013 18:25

Dopytywały się lemingi, dlaczego PiS przegrywa wybory. Odpowiedź jest prosta. Z tych samych powodów z których Putin wygrywa.
Cytat:

- Rosjanie są ciekawi naszych rozwiązań, a my oczywiście ich – stwierdził Stefan Jaworski, szef Państwowej Komisji Wyborczej odpowiadając na pytanie dziennikarza "Gazety Polskiej Codziennie" o współpracę z moskiewskim odpowiednikiem i konferencję organizowaną w Rosji.

Podczas dzisiejszego spotkania kierownictwo Państwowej Komisji Wyborczej podsumowało ubiegły rok, a także przedstawiono plany na 2013 r. W jego trakcie Wojciech Mucha, dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennie”, chciał się dowiedzieć na czym będzie polegała dalsza współpraca z Władimirem Czurowem, szefem rosyjskiej Centrali Komisji Wyborczej.

- Czy przewidywane są również kolejne szkolenia z panem Czurowem – dociekał reporter „Codziennej”, a to pytanie wyraźnie zdenerwowało – co można obejrzeć na filmiku zamieszczonym poniżej - Stefana Jaworskiego, przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej. – Przede wszystkim chciałem zauważyć, że dopatruję się tutaj w pana pytaniu pewnej złośliwości. Dlatego że to nie jest żadne szkolenie. Jest to międzynarodowa konferencja zorganizowana po porozumieniu z Centralną Komisją Wyborczą w Rosji, która służy wzajemnemu poznaniu prawa wyborczego, jak i praktyki stosowania prawa wyborczego – mówił poirytowany szef PKW.

Wygłosił również zdanie, które powinniśmy zapamiętać i od teraz przypominać sobie przed każdymi wyborami w Polsce.
- Rosjanie są ciekawi naszych rozwiązań, a my oczywiście ich – stwierdził Stefan Jaworski.

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej nie musi jeździć do Moskwy, aby dowiedzieć się jak organizowane i przeprowadzane są wybory w Rosji. Wystarczy, że poczyta raporty obserwatorów OBWE lub medialne doniesienia o łamaniu prawa, fałszowaniu kart wyborczych, dopisywaniu głosów „właściwym” kandydatom lub odmowie rejestracji "niewłaściwych" komitetów wyborczych itd.,itp. O takie nauki chodzi...
http://niezalezna.pl/38070-rosjanie-...a-glosow-takze
I nie ma się co dziwić.

BBudowniczy 04.02.2013 19:10

"Portal Lisa grzebie w życiorysach. To obrzydliwe, wstrętne i ohydne" :shock:

http://natemat.pl/49425,miliarderki-...y-i-holocaustu

Cytat:

Miliarderki nowoczesnych Niemiec są spadkobierczyniami nazistów. Ich fortuny nie byłoby bez wojny i Holocaustu

Harald Quandt Holding GmbH to świetny dowód, iż między bajki można włożyć twierdzenia, że od dawna na świecie nie ma tych, którzy wzbogacili się dzięki II wojnie światowej i Holocaustowi. Jak ujawnia amerykański magazyn "Bloomberg", szefostwo holdingu to bowiem nie tylko spadkobiercy producenta rakiet V-2, ale i Josepha Goebbelsa.
Komentarze pod artykułem:

Cytat:

Hańba. Na portalu Tomasza Lisa oficjalnie grzebie się ludziom w życiorysach! Co to ma do rzeczy kim byli rodzice?! Skąd mieli pieniądza?! To nie ważne! Hańba, po trzykroć hańba! Tuleyą w kołtuna!
Cytat:

Tomasz Lis trzy tygodnie temu: "Nasza prawica ma bolszewicką mentalność. To bolszewicy grzebali ludziom w życiorysach, szukając genetycznie skażonych przodków. Szkoda, że 45 lat po marcu 68 ta bolszewicka praktyka wciąż ma się dobrze"

qqxlan 04.02.2013 19:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1297442)
Dopytywały się lemingi, dlaczego PiS przegrywa wybory. Odpowiedź jest prosta. Z tych samych powodów z których Putin wygrywa.
http://niezalezna.pl/38070-rosjanie-...a-glosow-takze
I nie ma się co dziwić.


Jak moze Wislak?, Wislakow w ten sposob traktowac, okreslac, nazywac? bardzo mnie to dziwi zwazywszy na to, ze ten ktos jest przykladem najwiekszego leminga na tym forum :) tyl ze omamionego przez kogos innego z kim walczy.

Z tego co zdarzylem sie zorientowac to wiekszosc tutaj przeciwnikow Kaczynskiego i PIS to równiez przeciwnicy Tuska i PO.

Przykladowy leming pieje tutaj nad Kaczynskim ktory mialby zmienic swiat ktory juz niebawem moze zmienic sie w raj, a prawda jest taka, ze to taka sama zaklamana swinia jak wsyztskie inne ktore sa w tym momencie przy zlobie!
Roznica jest taka ze Kaczynski = PIS , Kaczynskie to przyklad dyktatora. Wiec jak mozna zaufac takiemu komus? a Ty lemingu i tobie podobni zachwoujecie sie jakby to byl Wasz Bóg i glosil prawdy objawione z ktorymi nie mozna dyskutowac.
Stawiacie Kaczynskiego wyzej od Wisly, od braci po szalu!!!
Najsmutniejsze w tym wszystim jest to, że nie ma w Polsce zadnej partii , zadnych politykow na ktorych moglibysmy glosowac. jak juz jedna rzecz jest ok w programia to reszta jest do dupy, a zaloze sie ze ta jedna pozytywna to i tak klamstwo :) takzwana kielbasa wyborcza.
ehhhh rzygać sie juz od tego chce :(

BBudowniczy 04.02.2013 23:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez qqxlan (Post 1297451)
Z tego co zdarzylem sie zorientowac to wiekszosc tutaj przeciwnikow Kaczynskiego i PIS to równiez przeciwnicy Tuska i PO.

Szkoda tylko, że mimo że od 5 lat rządzi PO, to w wypowiedziach tych "przeciwników również Tuska" widać tylko jechanie po Kaczorze, Maciarence, "chytrej" Kaczyńskiej, moherach i Rydzyku.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez qqxlan (Post 1297451)
Roznica jest taka ze Kaczynski = PIS , Kaczynskie to przyklad dyktatora. Wiec jak mozna zaufac takiemu komus? a Ty lemingu i tobie podobni zachwoujecie sie jakby to byl Wasz Bóg i glosil prawdy objawione z ktorymi nie mozna dyskutowac.

Dajesz cytat, ciekawy jestem tu pisze o Kaczyńskim jak o Bogu ? Bo znam ludzi i to w rządzie, którzy uważają że Tusk jest dotknięty "boskim geniuszem".... :>

Znasz jakąś liczącą się obecnie partię, która nie ma "dyktatora" (czyli lidera)? A Tusk? A Palikot który swoje nazwisko ma nawet w nazwie partii?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez qqxlan (Post 1297451)
Stawiacie Kaczynskiego wyzej od Wisly, od braci po szalu!!!

Mylisz się. To Ty przedkładasz swoją nienawiść wyżej od braci po szalu . Nienawiść do każdego kto nie myśli jak "leming" i śmie mieć inne zdanie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez qqxlan (Post 1297451)
Najsmutniejsze w tym wszystim jest to, że nie ma w Polsce zadnej partii , zadnych politykow na ktorych moglibysmy glosowac. jak juz jedna rzecz jest ok w programia to reszta jest do dupy, a zaloze sie ze ta jedna pozytywna to i tak klamstwo :) takzwana kielbasa wyborcza.
ehhhh rzygać sie juz od tego chce :(

Mów za siebie. Nawiasem mówiąc, jesteś w bardzo doborowej i zgranej ekipie "przeciwników PO" : Ty, AS82, "kop w ryj" Szpenio, "klata" Pysio (pokemon wszechczasów tego forum), nr 1 wśród Pokemonów 2012 - "szczeniaczek nie moze uzywac kondonka" Bobek90, "strzelałbym z procy do Tu154" sialalalala , "liżący po fiutach" Cortezz, "jebło to jebło, po ch*j drążycie" Cayenne itp . Jak to jest, że prawie każdy zwolennik lub kryptozwolennik PO na tym forum potrafi jedynie bełkotać o Kaczorach, Rydzykach, a wychłostany argumentami ucieka co niepyszny. Jedynym z kryptopeowców, z którym da się tu czasem podyskutować jest emj10. Prawdziwa PO/SLD/Palikotowska pustynia intelektualna...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:56.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl