Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

Drozd 24.11.2013 15:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1339847)
Fakt. Mój błąd. W tym spotkaniu nie mogliśmy liczyć na umiejętności Rafała. Całe szczęście w meczu z Karabachem już grał.
Także daruj sobie jakieś teksty typu dzięki Boguskiemu zdobyliśmy MP albo wygraliśmy z Barceloną. Chwała mu za to ale to już PRZESZŁOŚĆ. Jak mamy wystawiać zawodników za zasługi, to lepiej wystawiajmy drużynę oldbojów.
A z tym tekstem, że niby Boguskiego krytykują fani Małeckiego wg, których Rafał blokuje mu miejsce to już pojechałeś po całości, bo akurat Małecki to ma tu chyba jeszcze mniej sympatyków na tym forum niż Boguski. Nie widać tego tylko dlatego, że Mały siedzi na ławie.

Żeby była jasność, to ja osobiście Boguskiego szanuje jak każdego piłkarza Wisły i niech zostanie królem strzelców ale błagam nie popadajmy ze skrajności w skrajność... Rafał gra bo inni grają jeszcze gorzej ale nazywanie go architektem zwycięstw czy też osobą dzięki której gromadzimy punkty to już absurd.


Jeżeli chcesz dyskutować to nie wciskaj mi w usta tez których nie postawiłem. Co ma wspólnego, że z Karabachem już grał? Pierwszy mecz po rocznej kontuzji. Sugerowałeś, że odpadnięcie w drugiej rundzie to również jego zasługa, a tak nie było. Nigdzie nie pisałem ze dzięki Boguskiemu wygraliśmy z Barceloną, napisałem tylko, że grał w tym meczu, a co do mistrzostwa to chyba nie masz zamiaru podważać, że statystycznie był drugi po Brożku i głownie dzięki tej dwójce mistrzostwo zdobyliśmy.

Nie chodzi o zasługi tylko o fakt że Rafał już lata temu osiągnął poziom który upoważnia do traktowania go z należytym szacunkiem i porównania do choćby Chrapka są śmieszne. Bo zanim Chrapek osiągnie tyle co Boguski miną lata. Zarówno jeśli chodzi o statystykę jak o umiejętności.

Pisząc o fanach Małeckiego nie miałem na myśli forum a trybuny więc nie rozumiem co Cię boli.

Moim zdaniem Rafał gra bo nawet jak gra słabo to i tak jest lepszy niż reszta. :)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez milosz (Post 1339848)
Boguski w wyjściowej jedenastce pokazuje jak słabi jesteśmy teraz, kiedyś aby tak było to musiałby być lepszy od Kosowskiego lub Kalu Uche (no bo chyba nie w ataku, zamiast Żurawia, Franka, czy Kuźby), a dziś .., a dziś to przydałby się nam [b]nowy zawodnik na jego pozycję[/b[], bo Sarki tylko szybko biega, a Mały, szkoda gadać.., jedynie Donald i to potencjalnie może być dość pożyteczny (bramki), a na skrzydłach grać powinno 2 piłkarzy.

Kiedyś Kosa(Uche) -później Kirm -teraz Boguski, taką mamy tendencję w naszej drużynie, przydałoby się ją odwrócić.

Chyba nie sądzisz, że skrzydło to pozycja Boguskiego. Gra tam bo nie ma alternatywy, a powinien grać tuż za Brożkiem, ale wtedy kto na skrzydło Garguła, Chrapek? Może gdyby Małecki albo Sarki prezentowali sie lepiej to musiałby walczyć o miejsce w środku i Garguła nie mógłby sobie wybierać meczów, to samo tyczy się Chrapka. Ale jest jak jest i Boguski łata dziury, bo tylko on jest w stanie.

milosz 24.11.2013 15:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1339878)
a co do mistrzostwa to chyba nie masz zamiaru podważać, że statystycznie był drugi po Brożku i głownie dzięki tej dwójce mistrzostwo zdobyliśmy.

Nie do mnie, ale skomentuę to, bo oznaczałoby że ..Zieńczyk był słabszy od Boguskiego, a zwłaszcza niby słabszy był Marcelo .., skoro są tacy co twierdzą że Boguski dawał nam MP w większym stopniu niż oni (statystyki to nie wszystko..), ech nie ma to jak kibicowska mitomania. Prawda jest dość smutna, do póki w takiej formie ten piłkarz będzie w 11-tce wyjściowe, do póty będziemy w kryzysie kadrowym, jak teraz.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1339878)
Chyba nie sądzisz, że skrzydło to pozycja Boguskiego. Gra tam bo nie ma alternatywy, a powinien grać tuż za Brożkiem, ale wtedy (..)

No, to wtedy to strach się bać .. Wystarczy porównać skuteczność Boguskiego z analogiczną Donalda, tyle że ja pisałem o czymś innym..Kiedyś więc musiałby wygryźć ze składu, piłkarza grającego za środkowym napastnikiem, czyli za Kuźbą lub za Frankowskim, a było to w systemie (4-4-2)i tym piłkarzem był ..Żurawski, no tak czyli poziom Boguskiego (!?), naprawdę trochę umiaru sugeruję ..
Gość jest sympatyczny, co więcej jest nasz, Wiślak, współczuję bolesnej kontuzji swego czasu, ale teraz gra bo inni są podobnie słabi, a może jeszcze słabsi. jak będzie jakiś wartościowy transfer to różnicę łatwo będzie dostrzec, przypomnę że przy ostatnim MP, za napastnikiem (Genkowem) grał taki piłkarz jak Melikson, porównajmy go do Boguskiego, albo może lepiej nie..
Powiem tak, nie podobają mi się przesadne drwiny z Rafała, ale też śmieszą mnie peany pod adresem jego gry, jak dla mnie powinien pełnić w pełnej kadrze Wisły rolę ..Dubickiego, czyli zmiennika co ambitną postawą daje pozytywny impuls drużynie, no a że teraz gra, to taki czas kadrowy w Wiśle.

s1mone 25.11.2013 03:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez milosz (Post 1339879)
Nie do mnie, ale skomentuę to, bo oznaczałoby że ..Zieńczyk był słabszy od Boguskiego, a zwłaszcza niby słabszy był Marcelo .., skoro są tacy co twierdzą że Boguski dawał nam MP w większym stopniu niż oni (statystyki to nie wszystko..), ech nie ma to jak kibicowska mitomania. Prawda jest dość smutna, do póki w takiej formie ten piłkarz będzie w 11-tce wyjściowe, do póty będziemy w kryzysie kadrowym, jak teraz.

Jeśli byś porównywał Boguskiego przed wejściem tego chama borysiuka z Zieńczukiem to śmiem twierdzić, że Rafał był w szczytowej formie dużo lepszym piłkarzem.

Rafał być może nigdy nie wróci do tego co grał przed kontuzją, ale szacunek się mu należy. Poza tym podejrzewam, że chłopak dużo więcej pokazuje na treningach niż w meczach, bo zaufaniem trenerów cieszy niezmiennie od dłuższego czasu. Może jakaś blokada psychiczna? Bo ostatnio dużo nagonki na niego było. Z resztą parę razy miał ogromnego pecha w tym sezonie bo powinien mieć już ze 2-3 bramki i parę ładnych asyst. Na pewno jest w tym momencie bardziej produktywny niż Małecki i Sarki razem wzięci.

Ja trzymam za niego kciuki - pamiętam również, że jak był w formie to był to jeden z najlepszych (a wg mnie najlepszy) cofnięty napastnik w Polsce swojego czasu. Teraz to cień tego piłkarza, ale patrząc na Gargułę, można mieć nadzieję na lepszą grę Rafała. A szczególnie jeśli jednemu i drugiemu zaglądnąć w metrykę.

Jagul 25.11.2013 06:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1339878)
Jeżeli chcesz dyskutować to nie wciskaj mi w usta tez których nie postawiłem. Co ma wspólnego, że z Karabachem już grał? Pierwszy mecz po rocznej kontuzji. Sugerowałeś, że odpadnięcie w drugiej rundzie to również jego zasługa, a tak nie było. Nigdzie nie pisałem ze dzięki Boguskiemu wygraliśmy z Barceloną, napisałem tylko, że grał w tym meczu, a co do mistrzostwa to chyba nie masz zamiaru podważać, że statystycznie był drugi po Brożku i głownie dzięki tej dwójce mistrzostwo zdobyliśmy.

Nie chodzi o zasługi tylko o fakt że Rafał już lata temu osiągnął poziom który upoważnia do traktowania go z należytym szacunkiem i porównania do choćby Chrapka są śmieszne. Bo zanim Chrapek osiągnie tyle co Boguski miną lata. Zarówno jeśli chodzi o statystykę jak o umiejętności.

Pisząc o fanach Małeckiego nie miałem na myśli forum a trybuny więc nie rozumiem co Cię boli.

Moim zdaniem Rafał gra bo nawet jak gra słabo to i tak jest lepszy niż reszta. :)


W takim razie po co w ogóle wyjechałeś z tą Barceloną? Łobodziński z Barcą też zagrał.

I co mnie interesuje, że rok po kontuzji. Skoro wystąpił to był gotowy do gry. Co więcej zagrał w tych spotkaniach po 90 minut. I na pewno nie był to pierwszy mecz bo zagrał w sparingach i w dwumeczu z Szawle.

A cechą wspólną tych wymienionych meczów/sezonów jest jedno zasadnicze słowo: PRZESZŁOŚĆ

Mistrzostwo to głównie zasługa Brożka, Zieńczuka, Marcelo. Na dodatek twierdzę, że gdyby nie powrót po kontuzji Brożka pod koniec drugiego sezonu mistrzowskiego za czasów Skorży to byśmy mieli gówno a nie mistrza. Oczywiście w tym wszystkim należy się również szacunek Boguskiemu ale na pewno nie była to pierwszoplanowa postać.

Skoro mówiąc fani masz na myśli trybuny to chyba także w dużej mierze odnosisz się do tego forum, bo wielu jego użytkowników chodzi na mecze. Poza tym nie słyszałem ostatnio ze strony kibiców żadnych pieśni pochwalnych ku czci Małeckiego, ani wymuszeń na trenerze, żeby go wpuścił na boisko.

I skończ w końcu żyć tą przeszłością było minęło i prędko nie wróci. Już Ci napisałem to raz ale powtórzę się. Skoro mamy wystawiać kogoś za zasługi i umiejętności wystawmy oldbojów. Po pierwsze umiejętności większe niż każdy obecny grajek, a o zasługach nie wspominając.

Drozd 25.11.2013 10:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1339904)
W takim razie po co w ogóle wyjechałeś z tą Barceloną? Łobodziński z Barcą też zagrał.

I co mnie interesuje, że rok po kontuzji. Skoro wystąpił to był gotowy do gry. Co więcej zagrał w tych spotkaniach po 90 minut. I na pewno nie był to pierwszy mecz bo zagrał w sparingach i w dwumeczu z Szawle.

A cechą wspólną tych wymienionych meczów/sezonów jest jedno zasadnicze słowo: PRZESZŁOŚĆ

Mistrzostwo to głównie zasługa Brożka, Zieńczuka, Marcelo. Na dodatek twierdzę, że gdyby nie powrót po kontuzji Brożka pod koniec drugiego sezonu mistrzowskiego za czasów Skorży to byśmy mieli gówno a nie mistrza. Oczywiście w tym wszystkim należy się również szacunek Boguskiemu ale na pewno nie była to pierwszoplanowa postać.

Skoro mówiąc fani masz na myśli trybuny to chyba także w dużej mierze odnosisz się do tego forum, bo wielu jego użytkowników chodzi na mecze. Poza tym nie słyszałem ostatnio ze strony kibiców żadnych pieśni pochwalnych ku czci Małeckiego, ani wymuszeń na trenerze, żeby go wpuścił na boisko.

I skończ w końcu żyć tą przeszłością było minęło i prędko nie wróci. Już Ci napisałem to raz ale powtórzę się. Skoro mamy wystawiać kogoś za zasługi i umiejętności wystawmy oldbojów. Po pierwsze umiejętności większe niż każdy obecny grajek, a o zasługach nie wspominając.

Jak to po co? Żeby przypomnieć niektórym na jakim poziomie Boguski sobie radził cztery lata temu. Co z tego że po rocznej kontuzji? Pewnie nic, poza tym że jak sam zauważyłeś, plac miał pewny i nikt sie nie zastanawiał czy sie nadaje. A skład był chyba mocniejszy. Wszyscy powariowali, łącznie z Petrescu swego czasu?

Przeszłość? I co z tego, mecz z Koroną to też przeszłość. Na jej podstawie mądrzy wyciągają wnioski. Skoro Boguski i Wisła lata temu prezentowała poziom pozwalający wygrywać z Barceloną to trzeba się zastanowić dlaczego teraz miałoby by być inaczej. Rafał nie ma jeszcze trzydziestki i to on a nie Garguła jest naszą najbliższą przyszłością, chyba ze ambicje mamy na walkę o ósemkę to faktycznie nie ma co stawiać na umiejących grać w piłkę.

Boguski w 2009 strzelił 9 bramek drugi po Brożku, zastępował go skutecznie kiedy Paweł pauzował i co byś nie mówił miał znaczący wkład w zdobycie tytułu.

Po nieudanym zagraniu Boguskiego na trybunach zdarzają się gwizdy o czym ktoś wspominał. Do nich sie odnosiłem a Ty ubzdurałeś sobie, że ma to coś wspólnego z forum. Może tyle że już od pierwszego meczu również tutaj Rafał wywołuje niezdrowe emocje. Zupełnie dla mnie niezrozumiałe. Denerwować się ze mamy dobrego grajka to postawa sabotażysty. Tego jeszcze brakowało żeby Małeckiemu za zarzynanie gry pieśni śpiewać. Jak go swego czasu broniłem to ostatnio jego postawa jest dramatyczna. Moim zdaniem dlatego ze obrósł w piórka i nie może przeboleć że grzeje ławę. Pewnie myśli że ktoś się na niego uwziął i zamiast myśleć o grze dla zespołu próbuje udowadniać jaki jest dobry sam, a to nigdy nie działa.

Widzę że zasadniczo nie rozumiesz sensu moich odniesień do przeszłości. Nie chodzi o zasługi, a o dowód na posiadanie umiejętności. To jak z jazdą na rowerze jak się raz nauczysz to nie da sie zapomnieć. Dlatego Kmiecik na 10 strzałów z szesnastki dziewięć wali w winkiel. To samo jest z Boguskim gdyby go teraz wpuścić do środka Borusii Dortmund to po kilku meczach byłby w stanie nie odstawać a jego gra z racji na lepiej zorganizowanych partnerów byłaby efektywniejsza. Niestety u nas z pięciu dobrych piłek cztery są marnowane.

Mario Nh 25.11.2013 11:57

Drozd fajnie to ująłeś. Tylko weź pod uwagę, że ta przeszłość (kontuzję) wpłynęły na teraźniejsza postawę Boguskiego. Na jego psychikę. Odstawia nogę przy każdej niemal stykowej sytuacji.

Pewnych rzeczy się nie zapomina, zgoda, ale mentalność i zdolność fizyczna piłkarza już się zmienia.
On się nawet boi strzelać w kierunku bramki, szuka przy każdej możliwej sytuacji partnera obok.
Ale tutaj to już praca dla psychologa moim zdaniem.Może dla trenera Smudy.
Chłopak stracił pewność siebie.

Po ostatnich słowach Franciszka Smudy powiedziałbym, że Boguski jest po sezonie na wylocie z klubu.
Jednak to jak regularnie na niego stawia, ostatnie bardzo dobre 45 minut burzą te moje domysły.

Drozd 25.11.2013 16:33

Temat zachowania kibiców to osobna sprawa, ale kluczowa jest też postawa partnerów z drużyny i sprawa nie dotyczy tylko Boguskiego. Chodzi o zaufanie jeden do drugiego i pomaganie sobie na boisku. Bez tego nie da się dobrze grać.

Mamy na nasze warunki mocny skład personalnie, perspektywicznego bramkarza, trzech solidnych stoperów, czterech technicznych rozgrywających, trzech szybkich skrzydłowych, jednego klasowego napastnika i kilku młodych miejmy nadzieję ambitnych. Jesteśmy na trzecim miejscu, gdyby wymienieni zagrali na 80% możliwości to możemy spokojnie liczyć na mistrzostwo. Pod jednym warunkiem, wszyscy muszą być częścią zespołu tak na ławie jak na placu.

To co pisałem o Boguskim tyczy się także Małeckiego. Bez niego w formie, grającego dla drużyny ciężko będzdie myśleć o tytule.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1339920)
Maaskant też wolał jego niż Małeckiego, który ponoć był w świetnej formie... do czasu, gdy Rafał został powtórnie kontuzjowany.

http://www.youtube.com/watch?v=Wqry9uRwKG8

Krawaciarze od razu wykorzystali okazje żeby napuścić jednego na drugiego. Wtedy się bali i teraz się boją. Wtedy też mieliśmy ambicje na "ósemkę".

szprotson 25.11.2013 16:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1339932)

Mamy na nasze warunki mocny skład personalnie, perspektywicznego bramkarza, trzech solidnych stoperów, czterech technicznych rozgrywających, trzech szybkich skrzydłowych, jednego klasowego napastnika i kilku młodych miejmy nadzieję ambitnych. ".

Perspektywiczny bramkarz - no niech będzie.
Trzech solidnych stoperów - Głowacki, Głowacki,Głowacki ? No ale grać i tak może jeden
Czterech technicznych rozgrywających - Imho łącząc tych 4 piłkarzy mamy dopiero jednego technicznego rozgrywającego.
Trzech szybkich skrzydłowych - Trzech? szybkich ? Dwóch szybkich owszem, a ten trzeci to kto? Skrzydłowych? Ni chuja.
Klasowy napastnik - Buuuu. Mamy napastnika ale nie przesadzajmy znowu. Na tej wiejskiej lidze jak sami na meczach widzicie duzo nie potrzeba. Klasowy Brożek byłby jakby nie miał tych swoich setek s.......onych jak trampkarz lub inwalida.No ale tak to juz jest jak sie za dużo myśli..

Mario NH - jeżeli to przeszłość odcisnęłą piętno na Rafale B. to najlepiej dla niego i dla Nas byłoby jakbyśmy wytransferowali go albo do psychiatry albo gdzies na jakieś inne leczenie. Jeśli po takich kontuzjach jakie on miał, ma dalej blokadę to znaczy ze sport trzeba zmienić (Ja osobiscie uważam ze on blokady nie ma, surowy technicznie był zawsze, jak był młodszy bazował na ruchliwości która z wiekiem po prostu traci. On kiwać sie nie boi, on po prostu kiwać nie potrafi a Wy sie doszukujecie teorii spiskowych :)
I co do pewności siebie :rotfl: Rafał od zawsze to był boiskowy i pozaboiskowy ministrant i tego sie juz nie zmieni.....

Drozd 25.11.2013 17:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1339937)
Perspektywiczny bramkarz - no niech będzie.
Trzech solidnych stoperów - Głowacki, Głowacki,Głowacki ? No ale grać i tak może jeden
Czterech technicznych rozgrywających - Imho łącząc tych 4 piłkarzy mamy dopiero jednego technicznego rozgrywającego.
Trzech szybkich skrzydłowych - Trzech? szybkich ? Dwóch szybkich owszem, a ten trzeci to kto? Skrzydłowych? Ni chuja.
Klasowy napastnik - Buuuu. Mamy napastnika ale nie przesadzajmy znowu. Na tej wiejskiej lidze jak sami na meczach widzicie duzo nie potrzeba. Klasowy Brożek byłby jakby nie miał tych swoich setek s.......onych jak trampkarz lub inwalida.No ale tak to juz jest jak sie za dużo myśli..


I co do pewności siebie :rotfl: Rafał od zawsze to był boiskowy i pozaboiskowy ministrant i tego sie juz nie zmieni.....

Chyba nie dostrzegłeś, że zastrzegłem jeden warunek. Pokaż mi na nasze warunki lepszego niż Brożek, pokaż szybszego/zwrotniejszego niż Małecki w formie. Rozmawiamy o mistrzostwie przecież, a nie drugiej rundzie eliminacji ligi europy.

Tu nie chodzi o jego pewność czy celnie zagra, a o obawę czy ktoś do zagrania pójdzie. No i co spokojne zachowanie przeszkadza pewności siebie. Patrząc na jakie zagrania się decyduje raczej w siebie nie wątpi.

szprotson 25.11.2013 17:31

Na nasze warunki
Ale ja ich nie znam tak naprawde, bo nie widze ksiąg :)Jedyne znane mi warunki to przeciwnicy ligowy. Nie wiem jakie my mamy warunki (wysokosc kontraktu, kwota odstepnego czy tez hajs za podpis i inne), wiem tylko tyle co sam widziałem na własne oczy bądź ktoś zaufany zdradził. Więc kwesta "nasze warunki" napewno będzie kwestią sporną bo prawdy 99% nie zna, ale zaraz przyjdzie chłop i powie ze i tak jest to wina łysego Bednarza.
Imho na skład personalny jakim dysponujemy osiągamy wprost nieproporcjonalne wyniki, mianowicie : za dobre. Wydaje mi się że jest to jednak zasługa trenera a nie dostawania wypłat na czas.O Małeckim w formie pisał nie będe bo nie znam formy.

Ja nie wiem czy Rafał w siebie wątpi czy nie,jeśli wątpi to powinien zmienić profesję. Imho Boguś na boisku nie jest osobą pewną siebie z chłodną głową, ale to moje zdanie. Dla mnie grę w tym sezonie Rafała (i w sumie w wiekszosci jego przygody z piłką) obrazuję ta sytuacją w której Brożek strzela bramkę a wcześniej Rafał z linii trafia w słupek..)To cały Boguś. Ogólnie jeśli o Nim piszemy, powiedz mi , jakbyś jednym słowem scharakteryzował Rafała badź podaj na tacy jakiś jego główny charakterystyczny artybut/umiejętność?

Jagul 25.11.2013 17:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1339910)
Przeszłość? I co z tego, mecz z Koroną to też przeszłość. Na jej podstawie mądrzy wyciągają wnioski. Skoro Boguski i Wisła lata temu prezentowała poziom pozwalający wygrywać z Barceloną to trzeba się zastanowić dlaczego teraz miałoby by być inaczej. Rafał nie ma jeszcze trzydziestki i to on a nie Garguła jest naszą najbliższą przyszłością, chyba ze ambicje mamy na walkę o ósemkę to faktycznie nie ma co stawiać na umiejących grać w piłkę.

To, że ktoś kiedyś prezentował wysoki poziom nie oznacza od razu, że będzie prezentował go obecnie. Tym bardziej, że mówimy o zawodników prześladowanym przez kontuzje. Jakby powrót do wysokiej dyspozycji był taki prosty, to taki Dawidowski, który przed kontuzją ocierał o kadrę, grałby w Wiśle do tej pory. I tak można wymieniać bez końca. Idąc Twoim tokiem rozumowania, to dlaczego taki zawodnik jak Łobodziński gra teraz w pierwszej lidze? Przecież kiedyś grał i to całkiem nieźle w reprezentacji. Tylko nie mów, że przez korupcje bo w tym kraju większość klubów tzw. ligowych średniaków ma w dupie czy jakiś piłkarz ma zarzuty czy też nie.

Kamil Kuzera też kiedyś w wieku 18 lat miał wielki potencjał i grał w pierwszym składzie Wisły, a teraz jest rzeźnikiem w Koronie Kielce. To samo Strąk, który potrafił grać jak równy z równym w meczach z Lazio czy Schalke. Powiedz mi gdzie oni są teraz?

I tak można wymieniać bez końca....

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1339910)
Boguski w 2009 strzelił 9 bramek drugi po Brożku, zastępował go skutecznie kiedy Paweł pauzował i co byś nie mówił miał znaczący wkład w zdobycie tytułu.

Analizując oba mistrzowskie sezony za Skorży stwierdzam, że Boguski ani razu nie zdobył bramki jeśli na boisku nie było Brożka. To jest to skuteczne zastępstwo?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1339910)
Po nieudanym zagraniu Boguskiego na trybunach zdarzają się gwizdy o czym ktoś wspominał. Do nich sie odnosiłem a Ty ubzdurałeś sobie, że ma to coś wspólnego z forum. Może tyle że już od pierwszego meczu również tutaj Rafał wywołuje niezdrowe emocje. Zupełnie dla mnie niezrozumiałe. Denerwować się ze mamy dobrego grajka to postawa sabotażysty. Tego jeszcze brakowało żeby Małeckiemu za zarzynanie gry pieśni śpiewać. Jak go swego czasu broniłem to ostatnio jego postawa jest dramatyczna. Moim zdaniem dlatego ze obrósł w piórka i nie może przeboleć że grzeje ławę. Pewnie myśli że ktoś się na niego uwziął i zamiast myśleć o grze dla zespołu próbuje udowadniać jaki jest dobry sam, a to nigdy nie działa.

Chyba jesteś przewrażliwiony. Na meczu Wisły kto by źle nie zagrał to i tak zostanie wygwizdany. Nawet Brożek z Koroną kiedy zmarnował 200% sytuacje. Gwizdy na Chrapka to też normalna sprawa. Nie dostrzegam (a zdarzyło mi się być 2 razy w tym sezonie na sektorach pikników) żeby była jakaś ochronka na niego. Taka natura "janusza". Jeśli nie słyszysz pieśni, ku czci Małeckiego, to SKĄD wniosek, że kibice gwiżdżą na Boguskiego, bo wolą Małeckiego?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1339910)
Widzę że zasadniczo nie rozumiesz sensu moich odniesień do przeszłości. Nie chodzi o zasługi, a o dowód na posiadanie umiejętności. To jak z jazdą na rowerze jak się raz nauczysz to nie da sie zapomnieć. Dlatego Kmiecik na 10 strzałów z szesnastki dziewięć wali w winkiel. To samo jest z Boguskim gdyby go teraz wpuścić do środka Borusii Dortmund to po kilku meczach byłby w stanie nie odstawać a jego gra z racji na lepiej zorganizowanych partnerów byłaby efektywniejsza. Niestety u nas z pięciu dobrych piłek cztery są marnowane.

Jeśli ktoś posiada umiejętności to niech je pokaże na boisku. Szczerze mówiąc ja ich u Boguskiego obecnie za wielu nie widzę.

Z tą Borussią to już pojechałeś po całości :D BOGUSKI DO BORUSSI!

PS. Jak decydujesz się prowadzić ze mną dyskusje to łaskawie odnoś się do pytań jakie Ci zadaje.

Drozd 25.11.2013 17:52

Jasne, że przeciwnicy ligowi stanowią warunki. Czyli słabe drużyny i ślepi sędziowie. Z pierwszymi obecnym składem wygramy, z drugimi może być różnie.

Co potrafi Boguski? Wszystko i to na niezłym poziomie. Jego potencjał jest niewykorzystany.

keth 25.11.2013 20:50

i do tego przepchnął bramkarza i obrońce.
Póki nie mamy innych alternatyw można tylko liczyć że jednak odpali, że jeszcze kiedykolwiek będzie grał na miare potencjału.
Potencjalnie zresztą to my mamy zajebistych ofensywnych pomocników, Boguś i Garguła za coś w końcu grali w tej reprezentacji. Nie wierze za bardzo w ich powrót do najwyższej formy, ale przy obecnym składzie póki nie będzie wzmocnień nic lepszego sie nie wymyśli

morganfield 25.11.2013 20:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1339955)
Akurat z tą sytuacją na linii sprawa wyglądała tak, że w ostatniej chwili bramkarz uderzył go w nogę, stąd piłka poszła bardziej w prawo. Dziwne, że nikt nie zwraca uwagi na to, że Rafał sam wypracował te sytuację.

Ale po co tłumaczysz to tym hejterom?

piotek 25.11.2013 22:15

U Boguskiego z meczu na mecz widzę progres. Coraz mniej strat, ale mam wrażenie, że brakuje tej odwagi w rozegraniu. Z drugiej strony, Sarki też pokazał się z dobrej strony, ale to raczej joker.

piotek 25.11.2013 23:27

Myślę, że oni po prostu odwykli od harówki. Tak się zastanawiam, jeśli Smuda ich tak zajeżdża, to co robił Petrescu?

keth 26.11.2013 01:37

nie wydaje mi się żeby były znacznie cięższe niż Smudy, są jakieś granice gdzie trening zamiast pomagać szkodzi. Mówił w wywiadach że drużyna odstaje znacznie od przyzwoitego europejskiego poziomu przygotowania fizycznego więc nie wrzuciłby ich na najwyższe obroty bo byłby u nas jeden wielki szpital Może problem w tym że przyszedł zaraz po Kasperczaku Liczce i Engelu Którzy nie słyneli z zamordyzmu i katowania piłkarzy, więc treningi Petrescu musiałby być dla nich szokiem

Drozd 26.11.2013 08:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez keth (Post 1339998)
nie wydaje mi się żeby były znacznie cięższe niż Smudy, są jakieś granice gdzie trening zamiast pomagać szkodzi. Mówił w wywiadach że drużyna odstaje znacznie od przyzwoitego europejskiego poziomu przygotowania fizycznego więc nie wrzuciłby ich na najwyższe obroty bo byłby u nas jeden wielki szpital Może problem w tym że przyszedł zaraz po Kasperczaku Liczce i Engelu Którzy nie słyneli z zamordyzmu i katowania piłkarzy, więc treningi Petrescu musiałby być dla nich szokiem

Co ma porządny trening wspólnego z zamordyzmem? Przez stosowanie takich durnych synonimów rodzi się bunt przed treningiem. Chcesz zobaczyć zamordyzm to popatrz jak trenuje Justyna Kowalczyk, tylko że paradoksalnie ona za mordę trzyma się sama i przypuszczam, że wolała by ten fakt określać choćby dyscypliną treningową czy sumiennością. No i jak można w jednym zdaniu wymienić Engela, Liczkę i Kasperczaka to doprawdy nie rozumiem.

filemon 26.11.2013 09:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340001)
Co ma porządny trening wspólnego z zamordyzmem? Przez stosowanie takich durnych synonimów rodzi się bunt przed treningiem. Chcesz zobaczyć zamordyzm to popatrz jak trenuje Justyna Kowalczyk, tylko że paradoksalnie ona za mordę trzyma się sama i przypuszczam, że wolała by ten fakt określać choćby dyscypliną treningową czy sumiennością. No i jak można w jednym zdaniu wymienić Engela, Liczkę i Kasperczaka to doprawdy nie rozumiem.

O co ty się spinasz? Dobrze napisał, prawdę. Ani Engel, ani Liczka, ani Kasperczak nie praktykowali zbyt ciężkich treningów, toteż przyjście Petrescu siłą przyzwyczajenia musiało być dla piłkarzy szokiem i takim właśnie zamordyzmem.
Nie widzę największego problemu także w wymienianiu w/w trenerów w jednym zdaniu, skoro mają szereg wspólnych czynników. No i jak można się o taką, poprawną wypowiedź spinać, to doprawdy nie rozumiem.

Drozd 26.11.2013 09:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez filemon (Post 1340003)
O co ty się spinasz? Dobrze napisał, prawdę. Ani Engel, ani Liczka, ani Kasperczak nie praktykowali zbyt ciężkich treningów, toteż przyjście Petrescu siłą przyzwyczajenia musiało być dla piłkarzy szokiem i takim właśnie zamordyzmem.
Nie widzę największego problemu także w wymienianiu w/w trenerów w jednym zdaniu, skoro mają szereg wspólnych czynników. No i jak można się o taką, poprawną wypowiedź spinać, to doprawdy nie rozumiem.

Kto się spina? Zwróciłem tylko uwagę, że porządny trening to nie zamordyzm. Oraz porównywanie treningów Kasperczaka do Engela to kabaret. Możesz wymienić te wspólne czynniki? Za Kasperczaka zabiegaliśmy Parmę i Lazzio. Czekam na porównywalne wyniki Engela. Stara prawda nie kłamie, jak nie potrafisz grać to musisz więcej biegać.

filemon 26.11.2013 11:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340004)
Kto się spina? Zwróciłem tylko uwagę, że porządny trening to nie zamordyzm. Oraz porównywanie treningów Kasperczaka do Engela to kabaret. Możesz wymienić te wspólne czynniki? Za Kasperczaka zabiegaliśmy Parmę i Lazzio. Czekam na porównywalne wyniki Engela. Stara prawda nie kłamie, jak nie potrafisz grać to musisz więcej biegać.

Ty, tekstami w stylu "jak można", "doprawdy nie rozumiem", "kabaret" itd.
Wszyscy byli trenerami Wisły, pracowali też zagranicą czy właśnie nie narzekano na ich treningi, co sprawia, że bez problemu można stawiać ich w jednym rzędzie (nijak to bulwersujące).

Starej prawdzie nie przeczę. Mówię tylko, że niepotrzebnie atakujesz kolegę, który mówi prawdę. Btw, Lazio piszemy przez jedno "z".

Drozd 26.11.2013 13:07

Bo nie rozumiem, jak można. To tak jakbyś porównał Borysiuka i Błaszczykowskiego obaj grają w Niemczech to można powiedzieć, że są porównywalni. G... prawda.

To że "nie narzekano na ich treningi" nie powoduje, ze można te treningi porównywać o czym świadczą pochodne treningów czyli wyniki. Jak zawodnik zapieprza i widzi efekty to nie narzeka. Jeżeli tego nie rozumiesz to pisanie Lazio przez "z" w niczym Ci nie pomoże.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1339947)

Kamil Kuzera też kiedyś w wieku 18 lat miał wielki potencjał i grał w pierwszym składzie Wisły, a teraz jest rzeźnikiem w Koronie Kielce. To samo Strąk, który potrafił grać jak równy z równym w meczach z Lazio czy Schalke. Powiedz mi gdzie oni są teraz?

I tak można wymieniać bez końca....

Analizując oba mistrzowskie sezony za Skorży stwierdzam, że Boguski ani razu nie zdobył bramki jeśli na boisku nie było Brożka. To jest to skuteczne zastępstwo?

Chyba jesteś przewrażliwiony. Na meczu Wisły kto by źle nie zagrał to i tak zostanie wygwizdany. Nawet Brożek z Koroną kiedy zmarnował 200% sytuacje. Gwizdy na Chrapka to też normalna sprawa. Nie dostrzegam (a zdarzyło mi się być 2 razy w tym sezonie na sektorach pikników) żeby była jakaś ochronka na niego. Taka natura "janusza". Jeśli nie słyszysz pieśni, ku czci Małeckiego, to SKĄD wniosek, że kibice gwiżdżą na Boguskiego, bo wolą Małeckiego?

Jeśli ktoś posiada umiejętności to niech je pokaże na boisku. Szczerze mówiąc ja ich u Boguskiego obecnie za wielu nie widzę.

Z tą Borussią to już pojechałeś po całości :D BOGUSKI DO BORUSSI!

PS. Jak decydujesz się prowadzić ze mną dyskusje to łaskawie odnoś się do pytań jakie Ci zadaje.

Chyba dostrzegasz różnicę w sytuacji bocznego obrońcy, a rozgrywającego? Choć i tak nie to jest najważniejsze. A po prostu, co kto ma w głowie. Powrót do formy to w dużej mierze kwestia psychiki, samozaparcia i wielu różnych innych czynników. Choćby atmosfery w drużynie, jakości tej drużyny. Strąk mógł grać jak równy z równym bo miał jasno powiedziane co ma robić, gdyby nie to, że mieliśmy poukładany zespół nic by z tego nie było. Teraz dopiero od jakiegoś czasu gra zaczyna przybierać jakąś określalną formę. Puki nie będzie wszystko poukładane żaden nie będzie grał tak jak mógłby.

A kto strzelał bramki jak Brożka nie było? Czy nie padały czasem po asystach Rafała?

Nie mam pretensji o to, że kibice żałują zmarnowanej setki, bo to przecież normalne. Tylko o kwitowanie gwizdami każdego niepowodzenia. A zwłaszcza jeśli się takie przytrafi Boguskiemu. Jak to wytłumaczysz?

Skąd pomysł, że stosunek do Rafała to żal po Małeckim? A tak mi jakoś przyszło do głowy. Biorąc pod uwagę ich podsycaną nawet przez krawaciarzy rywalizację o miejsce w składzie.

Nie widzisz umiejętności Boguskiego? To sobie zobacz pierwszą bramkę z Lechią. Albo drugą z Górnikiem.

keth 26.11.2013 15:22

Drozd
Cytat:

zamordyzmu i katowania piłkarzy
wyraźny rozdział, o zamordyźmie pisałem bo Petrescu takim zamordystą był i w jego przypadku te rzeczy się łączyły, a w końcu o jego treningach pisałem
Nigdzie zresztą nie pisałem że zamordyzm to coś złego, ba wolałbym teraz trenera s....ysyna jak Petrescu żeby ich poustawiał.
Cytat:

No i jak można w jednym zdaniu wymienić Engela, Liczkę i Kasperczaka to doprawdy nie rozumiem.
Wszyscy pracowali na przestrzeni bodajze 9 mięsięcy przed Przyjściem Dana tutaj chodziło tylko o czas i że żaden nie praktykował przesadnie ciężkich treningów i Treningi Petrescu były nagle ogromnym przeskokiem który naszym gwiazdeczkom nie pasował.
Cytat:

Oraz porównywanie treningów Kasperczaka do Engela to kabaret. Możesz wymienić te wspólne czynniki? Za Kasperczaka zabiegaliśmy Parmę i Lazzio. Czekam na porównywalne wyniki Engela.
Nigdzie nie oceniałem ich poziomu, mają pare płaszczyzn wspólnych i niektóre z nich wymieniłem. Odnieś się do tego co napisałem a nie dodawaj sobie własnej interpretacji.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez keth (Post 1339998)
Może problem w tym że przyszedł zaraz po Kasperczaku Liczce i Engelu Którzy nie słyneli z zamordyzmu i katowania piłkarzy

Dwie rzeczy, proste zdanie, nie ma tu rzadnej mowy o wynikach, formie, taktyce, warsztacie itp. a Ty wyskakujesz z Lazio. Wytłumaczę więc jaśniej, chodziło o to że przed Petrescu, przez prawie 4 lata - mniej więcej łączny czas pracy w Wiśle ww. panów nie mieli bardzo ciężkich treningów co nie pomogło im raczej w przestawieniu się na treningi Dana.
Poza tym jak odnosisz się do Europucharów to bądź konsekwentny Kasperczak miał Parme, Shalke, Lazio jak i Valerenge i Dinamo Tibilisi. Engel zaś właściwie awansował do LM gdyby nie sędzia ...., potem miał oklep od Vitorii. Nie widze tutaj aż tak wielkiej dysproporcji na korzyść Kasperczaka. Najlepsze wyniki w pucharach miał Kasperczak jak przejmował drużynę po Smudzie. Poustawiał ich to fakt, momentami wyglądało to zajebiście, ale w pierwszym sezonie przygotowanie fizyczne to w dużej mierze zasługa też Smudy, albo nawet głownie jego.
Mam nadzieje że teraz rozumiesz, pozdrawiam
PS.
Cytat:

To że "nie narzekano na ich treningi" nie powoduje, ze można te treningi porównywać o czym świadczą pochodne treningów czyli wyniki.
Przecież o to chodzi w porównywaniu, w tym przypadku jak dana cecha przekłada się na gre i forme zespołu

Drozd 26.11.2013 16:21

Jasne, tyle że nie możesz intensywności treningu oceniać na podstawie narzekania bądź nie zawodników. Petrescu miał problem bp przyszedł po Engelu twórcy teorii "futbol na tak" i wielkim "przyjacielu piłkarzy". Ze swoim profesjonalnym podejściem "żeby mieć wynik trzeba zapieprzać" wyrwał nasze gwiazdki z błogiego letargu. Dodając że ciężko było liczyć, że pozwolą nam wygrać czwarty raz z rzędu, od początku był na straconej pozycji.

Swoje uwagi do Twojej wypowiedzi przedstawiłem wyżej. Trening to nie zamordyzm i nie wolno stawiać obok siebie Engela i Kasperczaka.

Z pozostałym się zgadzam.
Pozdrawiam

keth 26.11.2013 16:35

Tyle że ja widziałem jak oni prowadzili treningi i nie był przesadnie ciężkie. Efekty wiadomo kto miał najlepsze tutaj nie ma sensu wypisywać różnic w grze zespołu. A oceniłem tylko bardzo ogólnie że nie prowadzili bardzo ciężkich treningów i tutaj jest cecha wspólna. nie podjąłem się dokładnej oceny intensywności ich treningów
Cytat:

Petrescu miał problem bp przyszedł po Engelu twórcy teorii "futbol na tak" i wielkim "przyjacielu piłkarzy". Ze swoim profesjonalnym podejściem "żeby mieć wynik trzeba zapieprzać" wyrwał nasze gwiazdki z błogiego letargu. Dodając że ciężko było liczyć, że pozwolą nam wygrać czwarty raz z rzędu, od początku był na straconej pozycji.
ponoć później przez lata te jego książki zalegały w klubie. Cwana menda nie dość że kontrakt miał to jeszcze książki własnemu klubowi sprzedał... a oficjalnie ,,podarował" je kibicom
Cytat:

Trening to nie zamordyzm i nie wolno stawiać obok siebie Engela i Kasperczaka.
Jeszcze raz o zamordyzmie napisałem bo taki był Petrescu nigdzie nie pisałem że jest niezbędny do dobrego i ciężkiego treningu, nie każdy trener nadaje się na takiego zamordyste, nie znaczy to jednak odrazu że nie ma posłuchu w szatni ani ciężkich treningów.
jeśli chodzi o ich efekty pracy w Wiśle i ogólny warsztat to tak różnica aż nazbyt widoczna.
Cytat:

Ze swoim profesjonalnym podejściem "żeby mieć wynik trzeba zapieprzać"
Widać też gdzie go to zaprowadziło, szkoda że tak się to wszystko u nas potoczyło gdyby w tym okresie Cupiał zachował zimną krew i wsparł Dana to... a zresztą nie będe tak gdybał bo tylko się w....ie

szprotson 26.11.2013 16:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1339955)
Akurat z tą sytuacją na linii sprawa wyglądała tak, że w ostatniej chwili bramkarz uderzył go w nogę, stąd piłka poszła bardziej w prawo. Dziwne, że nikt nie zwraca uwagi na to, że Rafał sam wypracował te sytuację.

http://www.youtube.com/watch?v=8B1oR4QRnvc
tu ta akcja.

Raindog ale mi nie chodziło o to by pokazać ze Rafał jest inwalidą etc, tylko ta sytuacja obrazuje cała jego gre.
Jakimś CUDEM gdzieś cos sie odbiło, ktoś kogoś przewrócił coś gdzieś zagrzmiało i był gol.A nie że nawinał jednego, nawinał drugiego i celnie strzelił po oknie.
Rozumiesz?
Imho podanie piłki do Rafała to jak losownie totolotka. Dla mnie piłkarsko od zawsze Rafał to była taka ....eczka która nadrabiałą sprytem niż walką. A walczyć czasem trzeba.Tak jak pytałem kolege wcześniej tak zapytam po raz kolejny : jakimi cechami charakteryzuje sie pilkarz Boguski ? Bo ja szczerze mowiac juz nie wiem na jakiej pozycji on gra. Widziałeś kiedys przerzut, strzał z dystansu badz silne uderzenie? Kiedyś pewnie tak, ale ostatnio czy widziałes? Bo ja nie widziałem podania SILNEGO na 10 metrów, wszystko to takie przepychane ledwo ledwo jakby go miało powietrze przewrócić.
Rafał ma balans, ma spryt....ale to mało jak na piłkarza.No tka, teraz jeszcze dużo biega ....

Drozd 26.11.2013 16:54

Na takiej na jakiej postawi go trener i sobie radzi. Co to za pytanie w ogóle?

Silnego podania nie widziałeś? Przerzutu? Strzału? To na co Ty patrzysz? :) Mało tego, wszystkie te elementy potrafi wykonać obiema nogami.

A co do sytuacji. Dlaczego pominąłeś że należy do niej zaliczyć również:

-wejście na szybkości w pole karne między dwóch obrońców.
-strzał lewą nogą.
-pójście na dobitkę.
-przepchnięcie obrońcy i bramkarza.

a całość zakończyła się bramką. Przypomnisz czy otwierającą wynik? Gdybyś dodał to co pominąłeś można by powiedzieć że "ta sytuacja obrazuje jego grę". Bez tego zwyczajnie manipulujesz.

Dlatego wybacz ale wolę sprytnego niż walczaka, zwłaszcza jeżeli nie jest tak, że sprytny nie walczy.

szprotson 26.11.2013 17:08

Drozdzie ale nie mówimy o nowej fifie tylko o życiu :)

Jakbyś miał go scharakteryzowac jednym słowem jakiego byś uzył ? No jakiego ?? :)

E: Drozdzie ja pamiętam cała tą sytuacje, wrzuciłem ten filmik bo najszybciej wpadł pod ręke. "ta sytuacja obrazuje jego grę" i bede dalej sie tego trzymał = wpadł w pole karne, cos tam zrobił troche szumu gdzieś cos sie odbiło i jakimś cudem wpadło ( a wolałbym napisać ze wpadł nawinął jednego drugiego walnął po długim i dziękuje)
Rafał jest jaki jest, ale czasem wg. mnie piłka mu bardzo przeszkadza.
Ma mózg, super, ale to kwalifikuje go do tego że pilkarzem wybitnym nie będzie :)

Drozd 26.11.2013 17:29

Właśnie widzę co rozumiesz przez życie. Na podstawie manipulacji wyciągać arbitralne wnioski. Nie głupio Ci? Krawaciarzy z c+ bym zrozumiał, ale Ciebie nie rozumiem.

Jednego słowa?

Mózg.

Nie gdzieś coś, tylko celny strzał słabszą nogą w pełnym biegu z obrońcą na plecach. Strzał którego bramkarz nie potrafił ani złapać ani wybić. Pytałeś o umiejętności. Po strzale poszedł za piłką wywalczył pozycję i strzeliłby bramkę gdyby nie faul bramkarza. Pytałeś o waleczność. Na "obrazującym jego grę" filmiku tego nie widziałem. Więc albo filmik niekompletny, albo opis tego co przedstawia nietrafiony.

szprotson 26.11.2013 19:04

No szacunek Pani kolego za to że Ci sie chciało.

gypsy 26.11.2013 19:52

Właśnie największym postępem Boguskiego w porównaniu do poprzednich meczów jest to, że lepiej sobie radzi z przyjęciem. Ale ogólnie rzecz biorąc, dużo więcej od niego wymagam.

Jagul 26.11.2013 22:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340029)
Chyba dostrzegasz różnicę w sytuacji bocznego obrońcy, a rozgrywającego? Choć i tak nie to jest najważniejsze. A po prostu, co kto ma w głowie. Powrót do formy to w dużej mierze kwestia psychiki, samozaparcia i wielu różnych innych czynników. Choćby atmosfery w drużynie, jakości tej drużyny. Strąk mógł grać jak równy z równym bo miał jasno powiedziane co ma robić, gdyby nie to, że mieliśmy poukładany zespół nic by z tego nie było. Teraz dopiero od jakiegoś czasu gra zaczyna przybierać jakąś określalną formę. Puki nie będzie wszystko poukładane żaden nie będzie grał tak jak mógłby.

Jakieś tam dostrzegam ale sprytnie pominąłeś wymienione przeze mnie nazwiska jak np. Dawidowski czy Łobodziński. Podam jeszcze dla przykładu Gargułę, który stracił praktycznie 2 lata przez kontuzje i dopiero teraz prezentuje jakikolwiek poziom, który zasługuje na pochwałę.

Czy Twoim zdaniem Boguski naprawdę osiągnął poziom sprzed pamiętnej kontuzji z Legią? Moim zdaniem nie. Wtedy nie bał się brać odpowiedzialności na siebie, nie bał się dryblingu, co owocowało tworzeniem sytuacji bramkowych dla partnerów. Obecnie dopiero w meczu z Koroną dostrzegłem takie aspekty u niego.

Oczywiście, że lepiej gra się w zespole, który jest poukładany taktycznie ale powiedzmy sobie szczerze, jak zawodnik posiada jakąkolwiek klasę, to nawet w taki syfie potrafi coś sobą reprezentować.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340029)
A kto strzelał bramki jak Brożka nie było? Czy nie padały czasem po asystach Rafała?

W sezonie 2008-2009 podczas kontuzji lub nieobecności Brożka, Boguski zanotował dokładnie jedną (i to przypadkową ale jednak) asystę w meczu z pasiastymi damami (bramka Małeckiego na 3-1). Poza tym odnotował jeszcze jedną w sezonie 2007-2008 w meczu z Jagą kiedy Brożek miał wesele (bramka Zieńczuka na 2-0). Czy to naprawdę, aż tak dużo?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340029)
Nie mam pretensji o to, że kibice żałują zmarnowanej setki, bo to przecież normalne. Tylko o kwitowanie gwizdami każdego niepowodzenia. A zwłaszcza jeśli się takie przytrafi Boguskiemu. Jak to wytłumaczysz?

Skąd pomysł, że stosunek do Rafała to żal po Małeckim? A tak mi jakoś przyszło do głowy. Biorąc pod uwagę ich podsycaną nawet przez krawaciarzy rywalizację o miejsce w składzie.

Ja tego tak nie postrzegam. Naprawdę nie widzę czegoś takiego jak uparte gwizdanie na Boguskiego za każde złe zagranie. Ale jak już wspominałem taka jest specyfika "janusza" gwiżdże na co popadnie, bo po prostu mu się to nie podoba. Ja osobiście nie jestem zwolennikiem takiego czegoś.
Odnośnie rywalizacji, to uważam, że jak jej nie ma, to źle to wpływa na zawodników. Moim zdaniem nawet jeżeli Małecki nie jest w formie, to i tak powinna być wywierana presja na Boguskim. Po prostu zawodnik, który nie czuje presji i rywalizacji o miejsce w składzie przestaje się rozwijać, co szczególnie widać w polskiej "ekstraklasie". Poza tym jak się nie wywiera presji na zawodnikach to później MP potrafi pokonać tylko mistrza Walii, a na innych rywali po prostu wychodzi obsrany.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340029)
Nie widzisz umiejętności Boguskiego? To sobie zobacz pierwszą bramkę z Lechią. Albo drugą z Górnikiem.

W tym przypadku, to wszystko zależy co rozumiemy pod słowem "umiejętność". Dla mnie taki zagranie jak w meczu z Lechią czy też akcja w meczu z Górnikiem to powinna być normalność. Gość po prostu pomyślał i podał do Chrapka ale nie widzę w tym nic szczególnego. Poza tym Bougski w końcu bierze za to pieniądze, a więc powinno się od niego wymagać czegoś takiego. Taka jest specyfika tej ligi, że ludzie się podniecają jak zawodnik podniesie głowę i poda do partnera, a nie "wali na pałę" jak często robi to np. Małecki. Dlatego też ta liga nie może być traktowana jako poważna.

Na dodatek wymienianie pojedynczej akcji nie świadczy o umiejętnościach zawodnika, bo ja w ramach rewanżu mogę Ci przedstawić "Boguski show" na początku drugiej połowy w meczu z Legią w sezonie 2009-10.

Drozd 27.11.2013 10:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1340130)
Jakieś tam dostrzegam ale sprytnie pominąłeś wymienione przeze mnie nazwiska jak np. Dawidowski czy Łobodziński. Podam jeszcze dla przykładu Gargułę, który stracił praktycznie 2 lata przez kontuzje i dopiero teraz prezentuje jakikolwiek poziom, który zasługuje na pochwałę.

Czy Twoim zdaniem Boguski naprawdę osiągnął poziom sprzed pamiętnej kontuzji z Legią? Moim zdaniem nie. Wtedy nie bał się brać odpowiedzialności na siebie, nie bał się dryblingu, co owocowało tworzeniem sytuacji bramkowych dla partnerów. Obecnie dopiero w meczu z Koroną dostrzegłem takie aspekty u niego.

Oczywiście, że lepiej gra się w zespole, który jest poukładany taktycznie ale powiedzmy sobie szczerze, jak zawodnik posiada jakąkolwiek klasę, to nawet w taki syfie potrafi coś sobą reprezentować.


W sezonie 2008-2009 podczas kontuzji lub nieobecności Brożka, Boguski zanotował dokładnie jedną (i to przypadkową ale jednak) asystę w meczu z pasiastymi damami (bramka Małeckiego na 3-1). Poza tym odnotował jeszcze jedną w sezonie 2007-2008 w meczu z Jagą kiedy Brożek miał wesele (bramka Zieńczuka na 2-0). Czy to naprawdę, aż tak dużo?

Ja tego tak nie postrzegam. Naprawdę nie widzę czegoś takiego jak uparte gwizdanie na Boguskiego za każde złe zagranie. Ale jak już wspominałem taka jest specyfika "janusza" gwiżdże na co popadnie, bo po prostu mu się to nie podoba. Ja osobiście nie jestem zwolennikiem takiego czegoś.
Odnośnie rywalizacji, to uważam, że jak jej nie ma, to źle to wpływa na zawodników. Moim zdaniem nawet jeżeli Małecki nie jest w formie, to i tak powinna być wywierana presja na Boguskim. Po prostu zawodnik, który nie czuje presji i rywalizacji o miejsce w składzie przestaje się rozwijać, co szczególnie widać w polskiej "ekstraklasie". Poza tym jak się nie wywiera presji na zawodnikach to później MP potrafi pokonać tylko mistrza Walii, a na innych rywali po prostu wychodzi obsrany.

W tym przypadku, to wszystko zależy co rozumiemy pod słowem "umiejętność". Dla mnie taki zagranie jak w meczu z Lechią czy też akcja w meczu z Górnikiem to powinna być normalność. Gość po prostu pomyślał i podał do Chrapka ale nie widzę w tym nic szczególnego. Poza tym Bougski w końcu bierze za to pieniądze, a więc powinno się od niego wymagać czegoś takiego. Taka jest specyfika tej ligi, że ludzie się podniecają jak zawodnik podniesie głowę i poda do partnera, a nie "wali na pałę" jak często robi to np. Małecki. Dlatego też ta liga nie może być traktowana jako poważna.

Na dodatek wymienianie pojedynczej akcji nie świadczy o umiejętnościach zawodnika, bo ja w ramach rewanżu mogę Ci przedstawić "Boguski show" na początku drugiej połowy w meczu z Legią w sezonie 2009-10.

Nic nie pominąłem, przecież jasne jest ze tak jak napisałem najważniejsza jest głowa. Mam rozwijać? A co do Garguły gdyby w każdym meczu walczył i starał sie pomóc to może można by go chwalić, ale na razie gra w co czwartym i na pochwały nie zasługuje.

Pewnie ze nie osiągnął tamtego poziomu, między innymi dlatego że drużyna go nie osiągnęła, samemu to można grać w szachy z komputerem. raindog wrzucił filmik z ostatniego meczu. Możesz mi pokazać w którym momencie Boguski boi się wziąć odpowiedzialność? Tylko jeden taki znajdź, możesz też szukać "odskakującej piłki". Mało, znajdź sytuację w której Rafał mógł sie zachować lepiej niż się zachował :).

Co rozumiesz przez "coś sobą reprezentować" ma sam przebiegnąć boisko i bramkę strzelić? Zastanów się co piszesz. Przyznam że nie zapuszczałem sie do 2009 aż tak dokładnie bo nie widzę sensu. W tamtym czasie Boguski grał na tyle dobrze że dostał kilka powołań do kadry, strzelił w niej bramkę i wyszedł nawet z opaską kapitana. Uważam, że nic nie trzeba dodawać.

Nie mówię że cały czas gwiżdżą, ale jakby Chrapek się urwał to reakcji by nie było, jednak gdyby przytrafiło się to samo Boguskiemu to niektórzy by się nie powstrzymali. A dlaczego chcesz wywierać presję tylko na Boguskiego? Co dziwniejsze Małeckim bez formy. Jeżeli za dobrego wpuścisz słabego który przewraca sie na piłce, to dobry straci zapał. No bo skoro przewracający sie na piłce też ma plac to po co ja się męczę. Presje może wywierać tylko dobry na dobrego, ew. dobry na słabego zajmując mu miejsce na boisku. Jeżeli słaby pojmie w czym rzecz to zacznie sie starać i wszyscy zyskają.

Widzisz nawet nie widzisz o co chodzi. Boguski podając do Chrapka właśnie głowy nie podniósł, bo on zanim dostał piłkę od Brożka już wiedział gdzie Chrapek jest. To są umiejętności. Mało tego piłkę podaną od Brożka dotknął raz i już była przy Chrapku tak, że nawet Chrapek był zaskoczony i prawie spieprzył patelnię. To są umiejętności, zagrać tak żeby przeciwnik nie zdążył zareagować, niestety istnieje ryzyko, że jesteś za szybki nawet dla swoich, ale tego trzeba sie uczyć na treningach żeby jeden wiedział na co stać drugiego. Piszesz ze to powinna być norma, gyby tak było to nie dostawalibyśmy bęcków od drużyn z za Kaukazia. Natomiast w meczu z Górnikiem, wiesz co znamionuje umiejętności? Opanowanie piłki po koźle kiedy była jeszcze w locie wznoszącym. 90% grajków nawet by tego nie próbowała i wielkie g... byłoby z całej tej akcji. Natomiast wśród tych 10% odważnych tylko niewielu udało by się opanować piłkę tak żeby w kolejnym kontakcie móc oddać strzał. Boguski to potrafił bez chwili wahania, to są umiejętności.

Dawaj ten szoł, przeanalizujemy :)

funkykoval 27.11.2013 14:22

Apropos Boguskiego

jeden poważny zarzut z mojej strony (być może wynikający z taktyki ustalonej przez Smudę) Boguski nominalnie wchodzi jako prawy pomocnik/prawoskrzydłowy, ale na prawym skrzydle jest tylko w momencie rozpoczynania gry od środka pola. Później jest w środku, na lewym skrzydle, a prawa strona pusta. Jeśli ktoś ma pretensje do Burligi za jego grę obronną i łapane kartki, to sorry, ale sam nie da sobie rady z lewoskrzydłowym i ofensywnie grającym lewym obrońcą przeciwnika. O ile z Koroną to nie był wielki problem, bo ani Sobolewski ani Pilipczuk wielkimi graczami nie są, to gdyby na lewej flance grali Brzyski do spółki z Koseckim, to Burliga nie dałby sam w żadnym wypadku rady, nawet z pomocą Głowy. Tym bardziej, że Głowa asekurując prawą stronę niestety odpuszcza siłą rzeczy środek, Bunoza musi grać zamiast lewej strony - też gra bliżej Jovanovicia. Przeciwnik operujący dobrze długimi przerzutami z jednego na drugie skrzydło w łatwy sposób to wyłapie - tak jak chociażby Górnik.

Jagul 27.11.2013 14:23

Zanim rozpocznę analizę Twoich słów. Pozwolę sobie zdefiniować pryzmat przez jaki staram się oceniać Boguskiego. W Twojej opinii zawodnik ten prezentuje formę że: "gdyby go teraz wpuścić do środka Borussi Dortmund to po kilku meczach byłby w stanie nie odstawać a jego gra z racji na lepiej zorganizowanych partnerów byłaby efektywniejsza". Odnosząc się do tego stwierdzenia patrzę na Boguskiego jak na zawodnika przymierzanego do BVB.

Teraz do rzeczy:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340148)
Co rozumiesz przez "coś sobą reprezentować" ma sam przebiegnąć boisko i bramkę strzelić? Zastanów się co piszesz.

Przez zwrot "coś sobą reprezentować" rozumiem, że zawodnik od czasu do czasu pokaże jakąś wartość dodaną. Np. udany strzał z dystansu. Udana akcja 1 na 1 zagranie z pierwszej piłki. Ponadto ważne dla mnie jest, żeby taki zawodnik nie tracił wiary w siebie i mimo nieudanego zagrania nie bał się go powtórzyć ponownie. Ty przez pryzmat 17 kolejek jakie zostały rozegrane w tym sezonie pokazujesz mi JEDNO TAKIE ZAGRANIE. Pokaż mi ich więcej. Niekoniecznie muszą być udane ale pokaż. A chyba zawodnicy BVB robią to zdecydowanie częściej i to w jednym spotkaniu? Przebiegnięcie samemu boiska i zdobycie bramki, to raczej domena gwiazd futbolu.

Druga sprawa:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340148)
Przyznam że nie zapuszczałem się do 2009 aż tak dokładnie bo nie widzę sensu. W tamtym czasie Boguski grał na tyle dobrze że dostał kilka powołań do kadry, strzelił w niej bramkę i wyszedł nawet z opaską kapitana. Uważam, że nic nie trzeba dodawać.


Powiedz mi jak to w końcu jest z tym patrzeniem w przeszłość. Kiedy napisałem o Karabachu, to mi odpowiedziałeś że grał pierwszy raz po kontuzji (co jest nieprawdą). Kiedy napisałem o meczu z Legią na Łazienkowskiej, to piszesz mi, że nie zagłębiałeś się tak dokładnie, bo nie widzisz sensu. Jednocześnie przypominasz mi, że Boguski zagrał w meczu z Barceloną, zdobył bramkę w reprezentacji itp. itd. To jak wybieramy tylko to, co było dobre u danego zawodnika, a na złe aspekty nie zwracamy uwagi? Trochę obiektywizmu kolego. Jak widać sam nie wiesz o czym piszesz.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340148)
Widzisz nawet nie widzisz o co chodzi. Boguski podając do Chrapka właśnie głowy nie podniósł, bo on zanim dostał piłkę od Brożka już wiedział gdzie Chrapek jest. To są umiejętności. Mało tego piłkę podaną od Brożka dotknął raz i już była przy Chrapku tak, że nawet Chrapek był zaskoczony i prawie spieprzył patelnię. To są umiejętności, zagrać tak żeby przeciwnik nie zdążył zareagować, niestety istnieje ryzyko, że jesteś za szybki nawet dla swoich, ale tego trzeba sie uczyć na treningach żeby jeden wiedział na co stać drugiego. Piszesz ze to powinna być norma, gyby tak było to nie dostawalibyśmy bęcków od drużyn z za Kaukazia. Natomiast w meczu z Górnikiem, wiesz co znamionuje umiejętności? Opanowanie piłki po koźle kiedy była jeszcze w locie wznoszącym. 90% grajków nawet by tego nie próbowała i wielkie g... byłoby z całej tej akcji. Natomiast wśród tych 10% odważnych tylko niewielu udało by się opanować piłkę tak żeby w kolejnym kontakcie móc oddać strzał. Boguski to potrafił bez chwili wahania, to są umiejętności.

Widać ewidentnie ruch głową Boguskiego przed podaniem do Chrapka. Można zobaczyć jak spogląda w stronę bramki, więc można założyć, że kątem oka zobaczył Chrapka. Poza tym chyba drużyna ćwiczy na treningach jakieś schematy, więc takie zagranie nie może nikogo dziwić. Dodatkowo nie wiem na jakiej podstawie porównujesz to co robi Boguski do tego co robią inni zawodnicy Wisły skoro twierdzisz, że Rafał dałby radę w BVB. Porównuj do Reusa, Gundogana, Mkhitariana i nnych, a nie do Chrapka, i Garguły. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Brożek kiedyś strzelił bramkę krzyżakiem i czy to od razu świadczy o tym, że jest niesamowity? Pokaż mi u Boguskiego regularność w takich zachowaniach, to wtedy będziemy rozmawiać o umiejętnościach, bo takie jednorazowe kwiatki to wyjdą czasem nawet mi... na orliku...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340148)
Pewnie ze nie osiągnął tamtego poziomu, między innymi dlatego że drużyna go nie osiągnęła, samemu to można grać w szachy z komputerem. raindog wrzucił filmik z ostatniego meczu. Możesz mi pokazać w którym momencie Boguski boi się wziąć odpowiedzialność? Tylko jeden taki znajdź, możesz też szukać "odskakującej piłki". Mało, znajdź sytuację w której Rafał mógł sie zachować lepiej niż się zachował :).

Powtarzam po raz kolejny. Ocena zawodnika dotycząca jego umiejętności nie może ograniczać się do JEDNEGO zagrania/przyjęcia, a nawet meczu. Jak zobaczę kompilacje jego zagrań z tych 17 kolejek wtedy będę mógł ocenić jego postawę. A Ty pokazujesz mi jeden mecz sezonu i to na dodatek (jak już wspominałem) w mojej opinii najlepszy do tej pory w wykonaniu Boguskiego.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340148)
Nie mówię że cały czas gwiżdżą, ale jakby Chrapek się urwał to reakcji by nie było, jednak gdyby przytrafiło się to samo Boguskiemu to niektórzy by się nie powstrzymali. A dlaczego chcesz wywierać presję tylko na Boguskiego? Co dziwniejsze Małeckim bez formy. Jeżeli za dobrego wpuścisz słabego który przewraca sie na piłce, to dobry straci zapał. No bo skoro przewracający sie na piłce też ma plac to po co ja się męczę. Presje może wywierać tylko dobry na dobrego, ew. dobry na słabego zajmując mu miejsce na boisku. Jeżeli słaby pojmie w czym rzecz to zacznie sie starać i wszyscy zyskają.

Napisałem dokładnie tak:
Odnośnie rywalizacji, to uważam, że jak jej nie ma, to źle to wpływa na zawodników. Moim zdaniem nawet jeżeli Małecki nie jest w formie, to i tak powinna być wywierana presja na Boguskim. Po prostu zawodnik, który nie czuje presji i rywalizacji o miejsce w składzie przestaje się rozwijać, co szczególnie widać w polskiej "ekstraklasie". Poza tym jak się nie wywiera presji na zawodnikach to później MP potrafi pokonać tylko mistrza Walii, a na innych rywali po prostu wychodzi obsrany.

Jak widzisz nie sprowadzam tego wszystkiego do jednego Boguskiego, bo ten koleś nie jest pępkiem świata. Napisałem, że należy wywierać presje na zawodnikach i chodzi mi o każdą pozycję. Doprecyzowałem rywalizacje Małeckiego z Boguskim, ponieważ to chyb jest oczywiste, że obaj grają na tej samej pozycji, a więc walczą o miejsce w składzie. Ponadto idąc Twoim tokiem rozumowania, to połowa piłkarzy Wisły nigdy nie wróciłaby do dawnej dyspozycji, bo nie dostali by szansy z powodu "przewracania się na piłce". Boguski w swojej karierze też miał taki okres, że mu nie szło, a mimo wszystko nie został skreślony i trochę się wyrobił. Małecki też zasługuje na szanse, w końcu w Wiśle dobrobytu na pomocy nie ma, poza tym Małecki w końcu jest piłkarzem Wisły, więc tak czy siak powinien występować. Oczywiście, że w pewnym momencie dochodzi do sytuacji, że zawodnik limit szans wyczerpuje ale uważam, że przy obecnej sytuacji kadrowej Wisły, Małeckiemu do tego daleko.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340148)
Dawaj ten szoł, przeanalizujemy :)

http://www.youtube.com/watch?v=nVxF3d1Qmu4

PS. Sytuacje w meczu z Koroną przeanalizuje jak znajdę chwile czasu.

szprotson 27.11.2013 17:52

w gazecie krakowskiej jakieś tam wypociny o zarobkach sportowców:
-Osman Chavez- 80.000
-Paweł Brożek - 40.000
-najlepszy futsalowiec - 6.000

(taki Dawid Nowak - 18.000)

Lukasz 28.11.2013 10:59

Smuda:
"Paweł Stolarski? Legia i Juventus są dla niego za słabe"

http://www.krakow.sport.pl/sport-kra..._niego_za.html

Iwan o Małeckim: nie powinno się z niego pochopnie rezygnować, choćby z tego powodu, że klub mógłby jeszcze na nim coś zarobić.
http://www.sport.pl/sport/1,65025,15...kim___Cos.html

El'kabat 28.11.2013 13:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1340204)
w gazecie krakowskiej jakieś tam wypociny o zarobkach sportowców:
-Osman Chavez- 80.000


Szaweeza wypadałoby jak najszybciej sprzedać w cholerę. Tylko pytanie czy jakikolwiek kupiec się znajdzie jak gośc póki z kontuzją,a wątpię,żeby w innym klubie dostał taką samą kase jak u nas.
Pewnie będzie siedział na dupsku i kupony odcinał. A kontrakt do 06.2016 ja .......e...

Lukasz 28.11.2013 15:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez El'kabat (Post 1340273)
Pewnie będzie siedział na dupsku i kupony odcinał. A kontrakt do 06.2016 ja .......e...

Trudno.
Czysta statystyka - zawsze będzie ktoś kto będzie zarabiał zdecydowanie za dużo lub zdecydowanie za mało. Taka karma, tak świat zbudowany. Dbając o komfort psychiczny lepiej patrzeć bardziej globalnie - traktować płace jako całość. I okaże się że jest znośnie.

El'kabat 28.11.2013 16:46

Akurat komfort psychiczny mam na wysokim poziomie. Taki przywilej lekkoducha.

Chodzi o to,że kontrakt na poziomie 80koła miesięcznie ciąży klubowi w obecnej sytaucji. Tniemy budżet jak się da,szukamy oszczędnośći to nie może nas ciagnąć w doł pojedyńcza jednostka. A za jego pensję można by opłacić młodych,których oby głupim fartem znajdzie Smuda ze Ździskiem.

Zwłaszcza,że nie jest to kluczowy piłkarz,nawet nie 1 drużyna tylko rezerwowy. Do tego już 29letni obrońca,gdzie środkowych obrońców u nas w brud. Czekaj,Uryga zawsze na zastępstwo mogą wejść.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:13.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl