![]() |
Cytat:
|
Cytat:
Niezależnie od tego co myślimy o Kiko, przed nami 4 mecze, po których być może już go tu nie będzie. Mimo, że w żadnym nie będziemy faworytem. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Skoro Kiko preferuje defensywny styl gry, to mając na uwadze, że defensywa wcale nie została osłabiona przed sezonem i gramy tymi samymi ludźmi od kilkunastu miesięcy, to chyba najwyższa pora na pewne automatyzmy w grze, przynajmniej defensywnej, a tego nie widać, wciąż tracimy głupie bramki. |
Cytat:
nie uderzając w ogóle w stronę Kiko to co oznacza stwierdzenie głupie bramki? zawsze śmieszy mnie to stwierdzenie często wypowiadane przez zawodników przegranego zespołu. które stracone bramki są głupie? jaki jest podział głupie- nie głupie? po czym poznać czy bramka jest głupia? |
Cytat:
Gra defensywna to nie tylko obrońcy. To cała drużyna i zmiany ogromne nawet w porównaniu do początku sezonu. Brlek, Velez i Głowa dawali nadzieję na solidność. Kiedy ich zabrakło, zaczęły się prawdziwe problemy. |
Cytat:
Awans do ósemki daje nam spokój o utrzymanie, możliwość gry z najlepszymi i więcej pieniędzy z Canal+. Zyskujemy sportowo i finansowo. O czym Ty człowieku opowiadasz?! |
Nieporadność drużyny jest więcej niż irytująca. tego nie da się oglądać o czym najlepiej świadczą liczby widzów na meczach u siebie.
Wg mnie powinien dostać czas do końca rundy. Nie trafiają do mnie dwa koronne argumenty #kikoout takie jak: - graja Hiszpanie nie wiadomo za co - Gonzalez musi grać, jakkolwiek słaby i nonszalancki nie jest (brak transferów do obrony to największy błąd Junco- mamy 56 ofensywnych pomocników i 6(7) obrońców z czego dwóch nie gra nigdy), Lopez wiadomo, za Velezem wszyscy tęsknią, Llonch tez niezbyt ma zastępstwo ine niż hiszpańskie. Zostają ofensywni i teraz: czy Boguski który po raz kolejny pokazał piach w PP zasługuje na szansę? Co Brożek zrobił dla drużyny ostatnio? Co Bartosz pokazał w sobotę i w poprzednim meczu kiedy grał od początku? Czy chimeryczny Wojtkowski znikający na długie fragmenty meczu różni się zasadniczo do reszty ofensywnych(do tego dołożył cegiełkę do bramki Korony b w grze def. jest beznadziejny) a może tęsknimy za Zacharą? Kostal dużo pokazał? Powiedzmy sobie szczerze- zła prasa na temat liczby Hiszpanów powoduje że jako kibice Wisly ulegamy temu ze tylko oni grają. Komentarz w ostatnim meczu był żenujący- dwójka gości którzy nie widzieli jak Boguski z Brożkeim grali 3 dni wcześniej domagała się ich wejścia na boisko. i to w momencie kiedy zdecydowanie pregrywalismy środek pola i wpuszczenie ich na boisko by nic w tej kwestii nie zmieniło(Imaz tez oczywiście nie zmienił) Dlatego wg mnie to nie "nepotyzm" Kiko jest problemem tylko jakość zawodników których mamy. Oczywiście moze być to na Kiko- treningów i przygotowań, ze odebrał piłkarzom ich atut, zajechał, cokolwiek- na ta chwilę jednak tego nie da sie rpzesądzić- równie prawdopodobne jest że starzy są po prostu coraz słabsi a nowi się nie odnaleźli - nie ma pomysłów, gamy lagę na Carlitosa Pokażcie mi drużynę na świecie, która mysli ze coś wygra taką taktyką. w meczu z Korona byliśmy słabsi fizycznie, mniej dynamiczni, mniej biegaliśmy. W takiej sytuacji od C klasy po ekstraklasę wyjście jest zawsze to samo- długie piłki- bo partnerzy za wolno wychodzą, bo są pokryci itd itd. To nie taktyka to desperacja wynikająca z bardzo złej gry drużyny w środku pola Oczywiście za takie przygotowanie i nastawienie do walki odpowiada Kiko, ale wiara w to , że drużyna ma grac lagę na Lopeza jest dość zabawna. Moim zdaniem głównym problemem jest brak lidera w srodku pola. Basha niby się podoba ale unika odpowiedzialności. Llonch nie jest do tego stworzony, Haililović zawodzi, Wojtkowski musi mieć takiego lidera za plecami. Takim zawodnikiem pewnie miał byc Perez- na razie jest poza grą i druzyną i dopóki się to nie zmieni bedzie ciągle chała. |
Basha kondycyjnie nie jest jeszcze przygotowany - tak twierdzi Kosowski.
|
Cytat:
W przerwie jednego ze spotkań Cywaka zapytany o to czy dośrodkowania z boku z 30 metra mają sens, skoro do tych piłek nikt nie dochodzi, odpowiedział coś w ten deseń: "nie mają sensu, lepiej byłoby, gdybym zagrywał z linii końcowej, ale nie jestem w stanie się tam przebić". I tyle. Tyle ewentualnych założeń taktycznych. Wracając do lag. To takie zagranie na alibi. Jak twoi partnerzy nie pokazują ci się do gry albo nie wiesz jak zagrać, jeb laga do przodu. A nuż dojdzie, a ryzyko dużo mniejsze niż strata przy wyprowadzaniu piłki. |
to też chciałem napisać, dziękuję za rozwinięcie
|
Cytat:
Wiemy jak trudno będzie dostać się do grupy LE w następnym sezonie, ale sam udział w eliminacjach to w obecnej sytuacji dla nas duże pieniądze: https://en.m.wikipedia.org/wiki/.../#prize_money Tak było tylko w tym roku, w przyszłym wraz ze zmianami w rozgrywkach, wchodzi też nowa 3 letnia umowa na prawa TV(u nas Polsat), więc stawki pójdą w górę. Za same eliminacje będzie można wyciągnąć minimum bańkę euro. To jest tylko za sam udział, a dzień meczowy itp? Jest się o co bić. Żeby była jasność, nie jestem za zwolnieniem trenera, ale przydałoby się, aby ktoś mu puścil pare filmów na youtube z przekroju ostatnich 20 lat, chociażby mecze z Barceloną za Smudy i Skorży, czy Saragossą za Lenczyka, żeby poczul klimat i zrozumiał, ze tutaj, w Wiśle, gramy od zawsze ofensywny futbol, a bohaterowie z tamtych meczów są nadal w składzie obecnej Wisły, prawdziwi Wiślacy, którzy nie umieją grać inaczej niż do przodu. |
Wydaje mi sie ze cel kazdej druzyny procz Legii, Lecha, Jagi to jest pierwsza osemka.
Każdej. |
Cytat:
|
Ramirez dalej jest?Hmm jest,to wracam z powrotem do zajęć....
|
Cytat:
Myślę że dobrze wiedzą jaka jest sytuacja w drużynie i nie oczekują cudów. Na zewnątrz musi być przekaz o pucharach, ale to jest projekt długofalowy. Przy czym nie jest powiedziane że wszystkie etapy będzie wykonywał Kiko, ale myślę że do końca sezonu zostanie. |
Cytat:
hehe dokładnie to tak samo jak z tym STYLEM :D który jest piękny a który nie :rotfl: |
Cytat:
|
Cytat:
Faza grupowa to utopia. |
Puszczanie im filmików z meczów, do których poziomu nigdy nawet nie zapukają, może dać podobny efekt jak krzyki Kiko w przerwie dogrywki tłumaczone przez asystenta - fajnie, coś się dzieje, ale w sumie to o ch** chodzi. Oni po prostu nie mają jaj.
Oglądam kolejny raz skróty z ostatnich meczów, patrzę na te bramki i o ile jestem pewien, że z Ramireza taki trener jak z Boguskiego napastnik, to już nie będę na niego narzekał. Oprócz tego, że sam jest słaby, w ogromnej większości ma do dyspozycji bardzo słabych zawodników. Od poziomu Brleka czy nawet Judasza dzielą ich co najmniej kilometry. Możliwe, że lepszy trener potrafiłby skleić z takiego badziewia zespół, który wiedziałby przynajmniej co na tym boisku robić i za co jest odpowiedzialny. Niestety na ten moment zawodnicy nie wiedzą co grać, trener myśli, że przeciwnik ma lepsze morale bo 5000 osób coś krzyczy a my tu mamy ból dupy bo tak naprawdę gówno możemy. Amen. |
Weź pod uwagę, że trener często nie może publicznie powiedzieć co myśli.
|
Cytat:
|
Dokładnie. Kiko by powiedział na konfie że prosi o pół ofensywnego pomocnika, to by go dopiero zjechali w internetach. (styl Dariusz W)
W sobotę zagramy u siebie, może doping trochę ich rozrusza. Wysoka porażka z Jagą może spowodować że w przerwie reprezentacyjnej będzie gorąco. Mam nadzieję że Kiko to jakoś ogarnie i za 3 tygodnie będziemy widzieli jakąkolwiek poprawę w grze i formie zawodników. |
Dobrze by było wygrać teraz z Jagą nawet po karnym w ostatniej minucie i grze gorszej od tej z Koroną, stylu i tak szybko nie poprawimy. Jaga podbudowana zwycięstwem z elką może popaść w samozachwyt i nas nieco zlekceważyć. W obecnej sytuacji ważne, żeby jak najwięcej punktować i trzeba wierzyć, że z czasem (po przerwie na repre) gra będzie wyglądać nieco lepiej. Ale na Boga grajmy po ziemi i do przodu!
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
Czyli plan jest taki, zwalniamy Kiko (bo w końcu jest głównym hamulcowym do sukcesu w tym sezonie)
Po zwolnieniu, z automatu (bo tak to działa) wydarzy się to, że: 1. Piłkarze, którym brakuje rytmu meczowego, od razu będą go mieć 2. Piłkarze, którzy nie są jeszcze zgrani z drużyną, od razu będą w 100% zgrani 3. Piłkarze, którzy mają rozegrane 1-4 mecze, od razu będą mieć ich ze 20 4. Wojtkowski, który póki co ma momenty, będzie wymiatał (Kiko go blokuje, bo jest hamulcowym i lubi dzidę na Carlitosa) 5. Kostal, który nie ma nawet momentów, będzie wymiatał (W końcu jest Słowackim Messim i każdy to wie, tylko nie Kiko) 6. Halilović zacznie wymiatać, bo jest największym talentem Chorwackiej piłki (Tylko Kiko tego nie wie, bo... bla bla bla) |
Zastanawia mnie jedno, czemu trener tak szybko zrezygnował z naszego krakowskiego DNA czyli z tzw krakowskiej piłki? Gra z piłką przy nodze, szybkie podania z pierwszej piłki, prostopadłe piłki w pole karne, utrzymywanie się przy piłce, agresywny pressing (jedynym pomysłem jest laga do przodu na afere). Czyżby nie miał wykonawców ? Przecież naściągał całą garść piłkarzy, którzy są wychowywani właśnie w takiej kulturze gry w piłkę. Nie wierze, że nie można tych nowych nauczyć takiego grania... Nie mówię tu o idealnym wzorze krakowskiej piłki, ale chociaż małym zalążku. Po co hołdować idei, która nie ma w naszych warunkach racji bytu i jest skazana na niepowodzenie ? Nie można przecież konia nauczyć bycia kozicą... Na razie trenera bronią wyniki, które są nadspodziewanie dobre, ale biorąc pod uwagę jaką gramy padlinę to strata do tzw pierwszej 8 będzie rosła z każdym tygodniem. Co było widać, choćby podczas tych 2 meczów z przeciętną, żeby nie powiedzieć słabą Koroną, która w ostatnim meczu nas delikatnie mówiąc zdominowała. Jeżeli nie dojdzie do poprawy gry, to ja nie widzę szans na obronę pozycji dla Kiko, zwłaszcza że Dukat już teraz wypisuje mało dyplomatyczne rzeczy pod adresem drużyny (czyt. trenera)
|
Cytat:
100% to co chciałem napisać! :) Też zastanawia mnie jaki jest sens grania dzidy w momencie kiedy mamy 80% składu piłkarzy wychowanych w krajach gdzie hołduje się technice (Hiszpania/Chorwacja). Przecież to mogłaby być nasza siła, 60-80% posiadania piłki, mogą sobie nawet klepać w okolicach środka pola i co jakiś czas grać na skrzydła + prostopadłe piłki do szybkiego Carlitosa/Małeckiego/Wojtkowiaka. Tylko takie grania wymaga mega mobilności i ćwieczenia schematów na treningach. Niestety mam wrażenie że i jedno i drugie "lezy" w tej drużynia. |
No właśnie. Wiceprezes dał straszną plamę. Powinien po takiej porażce trzymać się z dala od tweetera. Długi spacer, aż emocje opadną i dopiero wtedy ewentualnie można coś wrzucić. Mam nadzieję, że już mu to szefowa powiedziała.
Piłkarze muszą wiedzieć, że władze klubu stoją za trenerem murem. |
Cytat:
ad 1. Dlaczego w takim razie grają piłkarze, którym brakuje rytmu meczowego? Przecież kadra jest liczna a rolą trenera między innymi jest to, żeby grali ci, którzy w danym momencie się najlepiej do tego nadają. Jak dla mnie młody chłopak, który jest w drużynie > "doświadczony" nowy transfer. ad 2. Trochę jak wyżej. Może ci, którzy nie są zgrani nie będą grali? Przecież nikt nie każe Kiko wystawiać Imaza i Pereza, którzy dołączyli najpóźniej. Balaniuka też nie MUSI wystawiać (mowa o pierwszej jedenastce). Może warto też zwrócić uwage na rolę treningów? Przecież drużyna zgrywa się nie tylko na meczach, ale i w trakcie wspólnych treningów, prawda? Co oni tam robią? ad 3. Piłkarze, którzy mają rozegrane 1-4 mecze będą wchodzić na zmianę, pojedynczo i powoli będą wkomponowywani do drużyny. ad 4. Nikt rozsądny od 19latka po ciężkiej kontuzji nie oczekuje niczego więcej niż "momentów" własnie. ad 5. Może będzie przynajmniej na ławce, skoro jest w drużyną dłużej niż niektórzy piłkarze pierwszego składu? ad 6. To samo. Dodatkowo Halilović z derbów i ten obecny, to dwóch różnych piłkarzy. Chłopak jest zahukany, boi się, a w derbach wszedł i niemal z miejsca uderzył tak, że powinna być brama stadiony świata. Teraz potyka się o własne nogi. Może wypada mu okazać trochę wsparcia? Lekcja z Brlekiem nikogo niczego nie nauczyła? Sam nie wiem, co zrobić z Kiko, bo wiem, że zmiana to radykalny krok, ale ten gość z każdym meczem pokazuje, że niczego się nie uczy, nie wyciąga żadnych wniosków i swoimi głupimi decyzjami kadrowymi zniszczył wolę walki i ambicję drużyny (forsowanie swoich - najpierw Ze Manuel, potem Perez z Imazem). Patrząc na nasz terminarz wydaje mi się jednak, że nic nie jest już w stanie uratować Ramireza. Oby tylko jego następca umiał zapanować nad tą wieżą Babel. |
Jeżeli przegramy te czekające nas trudne mecze, ale będzie widać choć zalążek jakiegoś sensownego pomysłu taktycznego to ja bym z Kiko nie rezygnował, natomiast jeżeli przegramy te zbliżające się mecze w takim stylu jak oba z Koroną to nie widzę sensu trzymać dalej Hiszpana...
|
Ja chciałem zauważyć, że wyszydzanie oszołomów niczego nie wnosi do dyskusji i wystarczy napisać, że takie posty są niepoważne, a nie produkować się bez sensu. Sprowadza to wszelką krytykę obecnej gry czy pracy wykonywanej przez trenera (a niekoniecznie trenera) właśnie do argumentów dzieciarni.
Po drugie, chociaż też chciałbym oglądać Wisłę grającą miłą dla oka piłkę (obojętnie dla jakiego oka, byleby w jakimś stylu, składnie), to teksty o wiślackim DNA są śmieszne. DNA (nawet to piłkarskie, nawet w przenośni) mają ludzie i złożone z tych ludzi drużyny, a nie kluby. Jeżeli zmienia się drużyna, to być może zmienia się optymalny styl gry. Nadto, gra się tak, żeby wygrywać i (w drugiej kolejności) żeby wypromować zawodników albo żeby podobało się kibicom, którzy płacą za bilety. Oczywiście Zarząd może zdecydować, by nawiązywać do tradycji kosztem wyników, ale byłaby to już polityka zarządzania klubem, a nie wybór czysto sportowy. Z czasem - mam nadzieję - zaczniemy nad tym pracować, najpierw trzeba jednak zażegnać kryzys. A nad jakim stylem zaczniemy pracować (szybkie skrzydła, krakowska klepa), to już inna sprawa i wypadkowa możliwości sportowych, finansowych, szkoleniowych, okoliczności w lidze i oczekiwań kibiców. |
Jeszcze jeden mały argument przeciw tezie, ze mamy hiszpańską drużynę i hiszpańskiego trenera i jak go zwolnimy, to będziemy mieli problem bo "sami Hiszpanie" w składzie bla bla bla.. otóż nie! Poza Carlitosem i Gonzalezem reszta gra ogony. I tutaj, wydaje mi się, Junco zapunktował nie skupiając się tylko na ściągnięciu samych Hiszpanów. Ściągając kilku piłkarzy z innych krajów dał sobie furtkę, gdyby Ramirezowi nagle nie poszło.
Mamy "tylko" 7 Hiszpanów, z czego tak naprawdę brak Carlitosa byłby widocznym osłabieniem drużyny, Llonch czy Velez jeśli będą zdrowi i w formie. Co do Gonzaleza, to poza długą lagą do przodu(czego wielu w tym i ja już nie może zdzierżyć!) nie widzę w nim nic specjalnego, a ostatnio dość często łapie się do kadru przy powtórkach straconych goli... Fakt, mamy mało środkowych obrońców, ale Arsenić gra coraz solidniej i z Głową daliby radę do zimy. Dlatego każdy inny trener byłby w stanie spokojnie rozpocząć układanie składu od zera bez zaciągu Hiszpanów, żadnych obaw o zachwianie równowagi w drużynie etc A ci Hiszpanie, którzy by się zbuntowali po ewentualnym zwolnieniu Kiko niech marzną na trybunach. Tak czy siak, ktoś tam zawsze musi usiąść, bo poki co nie mamy rezerw. Myślę jednak, że Kiko popracuje do zimy i wtedy się go oceni, a co do Dukata, to faktycznie mógłby się pohamować z komentarzami, bo to wcale drużynie ani trenerowi nie pomaga. |
Pozwolę zacytować siebie z dnia 15.06.2017
Cytat:
Buchalik - Sadlok Gonzalez Arsenic Cywka - Wojtkowski Basha Llonch Małecki - Carlitos Bałaniuk Skład z pierwszego meczu w sezonie z Pogonią: Cuesta - Sadlok Gonzalez Głowacki Cywka - Velez Brlek - Małecki Carlitos Boguski - Ondrasek Powiedzmy sobie szczerze, nasza 11 z meczu z Pogonią, mimo że nie powala na kolana, jest po prostu lepsza niż ta z ostatniego spotkania. Do czego zmierzam? Generalnie w zeszłym sezonie mieliśmy podobna obronę jak teraz, lepszą pomoc (top jeśli chodzi o jej środek w lidze), Boguskiego w życiowej formie i fatalny atak (a właściwie brak napastnika). Naszą taktyką za Ramireza było szczelne bronienie się i gra z kontrataków. Wychodziło nam to, jak na nasze warunki, naprawdę nieźle. Obecnie na warunki ligowe mamy dobrą obronę, ale trapioną kontuzjami (Głowacki co chwile uraz, Gonzalez gdyby miał kto za niego grać leczyłby kontuzje, nawet Velez ma uraz...), przeciętną pomoc, plus dodatkowo zawodnika, który jest w gazie i sam ratuje nam mecze. Nasza gra w tym tygodniu to był dramat. Zgodzę się, że aż tak słabi to chyba nie jesteśmy. Ale czy naprawdę sporo lepsi? Przykro to wyglądało, ale jednak w meczu z Koroną w Kielcach to nie my byliśmy faworytem. Co więcej, nie będzie faworytami żadnego z najbliższych 5 meczów. Przytoczę mój post napisany przed meczem z Piastem. Cytat:
Sprowadzanie zawodników z zagranicy wygląda dla mnie jak loteria. Zawodnik może mieć super umiejętności, być poukładanym człowiekiem, ciężko pracować, a i tak może grać słabo, podczas gdy przeciwieństwo takiego piłkarza może zjeść naszą ligę na śniadanie. Carlitos na papierze wyglądał jak jeden z gorszych z naszych nowych nabytków. Nawet Ramirez był zaskoczony, że Lopez gra tak dobrze. Z kolei np. w Legii przewija się grupa graczy o bardzo wysokich umiejętnościach na naszą Ekstraklasę, którzy w Polsce grają padakę, a potem odchodzą do innych klubów, w których często prezentują się przynajmniej dobrze. Sprowadzanie Perezów, Lopezów, Gonzalezów, Halilovicow to jak stanięcie na środku murawy, powiedzenie "komora maszyny jest pusta... następuje zwolnienie blokady..." i przyglądanie się, który z zawodników akurat się dobrze zaaklimatyzuje w naszym kraju. Na końcu z maszyny wyciąga się Carlitosa, Angulo, Brleka, Ofoe, czy Quintanę albo Riosa, Chukwu, Barrientosa, Jaliensa, czy Ubiparipa. Do tego, powiedzmy sobie szczerze, wydawało się, że wszyscy zaakceptowali iż będziemy uczestniczyć w hiszpańskim eksperymencie. Junco, Ramirez, może nawet niektórzy z Was, mówili o "projekcie" Wisła. Fajny "projekt", jeśli dwa miesiące po jego rozpoczęciu (a ostatnie transfery były przecież nawet pod koniec sierpnia), we wrześniu, kiedy w sumie trudno jeszcze powiedzieć, żeby zakończył się porażką (mamy 7. miejsce), już by ktoś go zamykał. I co teraz? Moskal? I "oczyszczanie" Wisły z zagranicznego szrotu? Przebudowa? Ja zauważyłem, że my cały czas jesteśmy w "budowie". Tak naprawdę w ostatnich latach tylko Smuda miał szanse się przy niej wykazać (choć też nie do końca, przecież brakowało mu środków). Przyszli Holendrzy, bo trzeba było "wyczyścić" Wisłę z polskich piłkarzy amatorów pozorantów, potem było "czyszczenie" z obcokrajowców, którzy byli "zwykłymi najemnikami". Teraz znów sytuacja jest podobna. Przegramy z dwa mecze (co będzie naturalna koleją rzeczy, gramy z lepszymi drużynami od siebie) i znów będzie coś w stylu "Perez nie angażuje się w 100%, bo nigdy nie marzył o grze w Wiśle", "Jesus zsyła nas do piekieł, bo ma Wisłę w poważaniu. Myślami wciąż jest na hiszpańskich plażach". Wygramy z Jagą i ze Śląskiem po przypadkowych bramkach Carlitosa to znów wrócimy do wersji o lordzie Junco i taktyku Ramirezie. A prawda jest taka, że my ani przez chwilę przez ostatnie lata, nawet nie zaczęliśmy solidnej budowy klubu. Wierzycie, że za 5 lat Wisła nadal będzie hiszpańska? Ja powątpiewam w to, że za 2 lata tak jeszcze będzie... Kiko nie jest zapewne trenerskim geniuszem, ale również przypuszczalnie nie jest też jakimś leszczem. O, po prostu taki zwykły trener, tylko tani. Ale co z tego jak bycie trenerem piłkarskim to chyba najdziwniejszy zawód świata. Niedawno było jaki Kazio Moskal jest "beee", teraz jest "Kazek wróć" (32 mecze w Wiśle 1,25 punktów na mecz przy 27 meczach Ramireza i 1,56 punktów na mecz). Gdy Moskal trenował Wisłę mówiono tutaj no forum, o tym że co z tego jak ładnie gramy, jeśli nie wygrywamy albo że nie ma szacunku wśród piłkarzy, bo traktują go jak kolegę. Teraz mówimy o tym, że co z tego, że są wyniki, jak naszych meczów nie da się oglądać i może Kazek przemówiłby do polskich piłkarzy i wykrzesał z nich ukryte pokłady siły. W Śląsku Urban stał się słabym trenerem, który w przeszłości trofea zdobywał tylko, dlatego że nic nie zepsuł. Teraz dostał paru piłkarzy, wygrał 3 mecze i znów jest czołowym trenejro. Magiera był wielkim objawieniem polskiej myśli szkoleniowej, przegrał z cztery mecze, i już jest zwykłym cieniasem. Czy trenerzy zmieniają swoje umiejętności w przeciągu paru miesięcy? Śmiem wątpić. 32, 3, 29, 27. Mówią Wam coś te liczby? Moskal, Pawłowski, Wdowczyk, Ramirez. Tyle meczów trwały ich przygody z Wisłą. My od 2014/2015, póki co, nie daliśmy rozegrać trenerowi całego sezonu od dechy do dechy. Ba, nawet żaden nie miał za sobą 37 meczów! Doliczając wcześniej jeszcze Smudę, Kulawika, Probierza, Maaskanta, Kasperczaka, Skorżę (pamiętne dzidy na Brożka, jak teraz na Carlitosa) każdy (może oprócz Wdowczyka) odchodził jako słaby trener, krytykowany przez kibiców za swoje umiejętności. Życzę powodzenia w poszukiwaniu trenerskiego Edenu. Może Jesus Imaz nam wskaże drogę. Zwolnimy Ramireza to, tak jest - tym razem na pewno się uda zatrudnić wybitnego fachowca, który da nam mistrza i puchary. Jak juz zwalniacie Ramireza, to zróbcie to przed meczem z Sandecją. Akurat wtedy będzie najlepszy moment na użycie magicznego triku, na którym jedziemy ostatnie lata, czyli "efekt nowej miotły" :D Mecze z Sandecją, Pogonią, Termalicą i Cracovią są dla nas kluczowe w perspektywie całego sezonu. 12 punktów dałoby nam spokój, a wygrane derby przyjemną zimę. Czy podoba mi się to co się dzieje w klubie? Niekoniecznie. Sam krytykowałem tak nagłą rewolucję w kadrze zespołu (a to jeszcze nie koniec). Nawet byłem przeciwko pozbywania się zawodników jak Uryga, który był kozłem ofiarnym forum, ale wątpiłem, że znajdziemy kogoś lepszego na ławkę rezerwowych. Do tego ze sztabu szkoleniowego i pracowników dochodzą bardzo niepokojące wieści nie tylko z tematów sportowych... Ale jakieś zwolnienia, czy rewolucje w tym momencie są zupełnie bez sensu. Podsumowując: zmiana trenera? Można, tylko po co. Chyba, że macie jakiegoś asa w zanadrzu, ale tak naprawdę nie wolno by mu było dawać jedynie 20, czy 30 meczów jak na razie się to robi, tylko z 90 spotkań. Załatwicie, że Petrescu, który prowadzi w tabeli z CFR Cluj po 2 miesiącach pracy, zrezygnuje i przyjdzie do nas, a na dodatek będzie otrzymywał jakąś śmieszną pensję, to dla mnie będzie całkowicie w porządku :P Jeśli to ma być Moskal, Kocian, czy zagraniczny szkoleniowiec w stylu Kiko, to moim zdaniem tylko w odpowiednim momencie na "efekt nowej miotły" i kolejna zmiana po ok. 30 meczach (jak zwykle) :D |
Cytat:
Kpisz z ludzi którzy nazywają Ramireza wf-ista, a sam oblewasz pomyjami zarówno zarząd jak i zawodników. A bardziej merytorycznie: Myślę, że nawet Junco nie oczekuje, że wszystkie transfery wypalą. Nie ma takiej możliwości i nie było też przed nimi. Na papierze Ze Manuel wygląda lepiej niż Carlitos, ale co nam pokazuje rzeczywistość? Do reszty się nie odnoszę, bo napisałem już to w poprzednim poście. A jeszcze odnośnie wpisu Dukata. To ok, zagalopował się, nie powinien takich słów wypowiadać jako vice prezes. Problem w tym, że zareagował jako kibic. A nasi sponsorz też są naszymi kibicami. Czy Ramirez wie, że nie będą chcieli płacić za promowanie swojej marki przy takiej grze drużyny? Pan Krzysztof Targosz jeden ze sponsorów też jest wku*** oglądając nasze ostatnie popisy. I czy można mu się dziwić? |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:34. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl