Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nibylandia czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1318)

Pan Jotka 17.05.2010 11:37

http://www.sport.pl/pilka/1,70993,78...na_boisku.html Tak to wygląda jak jest praca u podstaw. Da się osiągnąć sukces??

Markus 17.05.2010 12:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pan Jotka (Post 900655)
http://www.sport.pl/pilka/1,70993,78...na_boisku.html Tak to wygląda jak jest praca u podstaw. Da się osiągnąć sukces??

Tu nawet nie chodzi o pracę u podstaw, a zwykłe nie zaniedbywanie WSZYSTKICH aspektów życia klubu, od regularnego, stopniowego wzmacniania drużyny, a nie oslabiania, poprzez zdrową politykę kadrową, inwestowanie w marketing, scouting (efekty - Lewandowski, Peszko, Buric, Stilić, Injac, Djurdević), aż po zapewnienie sobie i utrzymywanie jakiejkolwiek bazy treningowej, zaplecza (Wronki). I przede wszystkim, zatrudnienie ludzi, którzy próbują profesjonalnie wykonywać swoje obowiązki i mają jakąś strategię - jak wspomniany szef marketingu, fizjolodzy, którzy potrafią fizycznie przygotować zespół a nie roztrenować go, lekarze, ktorzy nie stawiają błędnych diagnoz etc.

Tam zaczęto dbać o kompleksowy rozwój klubu, czego dobre efekty wcześniej czy później musiały przyjść.

U nas nie ma takiego podejścia, nikt o nic długofalowo nie dba i nie kalkuluje. Dla RN i Cupiała liczy się tylko najbliższa perspektywa budżetowa, a dźwignią rozwoju ma być koncepcja "cięcia kosztów" gdzie się da :rotfl: i bezinwestycyjna "darmowa" polityka, zamiast zajmowania się sprawami, których spełnienie jest niezbędne dla progresu klubu.

Zarządzanie i "plan działania" obowiązujący od dawna w Wiśle z czasem położyłby każdą firme, nie tylko sportową.

Sędzia 17.05.2010 12:16

Nie sądzę, byśmy mieli jakiekolwiek większe pieniądze na transfery. Najwyżej jakieś resztki po sprzedaży Marcelo, może więcej pieniędzy jeśli sprzedadzą też Brożka, ew. Junior Diaz.

Potrzebny nam jest bramkarz, obrońca (w przypadku sprzedaży Marcelo) i napastnik. O ile na pozycję bramkarza kandydat jest, i to przyzwoity, o tyle nie sądzę, byśmy łatwo znaleźli obrońcę klasy Marcelo, i dobrego napastnika. Jedyny, który mi przychodzi do głowy to Micański.

No i trzeba pamiętać, że musimy wykupić Alvareza. Nie wiadomo czy zostanie Ba, może być problem z wysokością kontraktu.


----

Zgadzam się, że brak jest długofalowego podejścia.

Jednak musimy pamiętać, że ten model, który Wisła przez ostatnie lata praktykowała, dał nam 7 mistrzostw w ciągu 10 lat, więcej niż Wisła zdobyła w dotychczasowej swej historii.

Niewiele brakowało, by było 8 mistrzostwo, tylko nieco poprawnego sędziowania w przedostatniej kolejce. Trzeba też pamiętać, że ten sezon był specyficzny, wszystkie mecze graliśmy na wyjeździe.

To, że ten model może przestać się sprawdzać w ciągu najbliższych lat, to inna sprawa. Ale nie możemy pewnych zaniedbań, który być może będą miały przełożenie na przyszłość przedkładać nad hegemonię Wisły w ostatniej dekadzie, którą zawdzięczamy Cupiałowi.

Grantar 17.05.2010 13:38

W skrócie Markusie to:
"WSZYSTKO DO D..Y !!!!!
DNO , DNO ,DNO "

Jeśli mamy wicemistrzostwo i w pucharach słabiutko to jest co robić .....Trzeba się zastanowić co poprawić. OK.
Ale to nachalne krytykowanie zarządzania (?) w Wiśle jest żenujące ...... przynosi Ci to rozkosz i spełnienie ?.

Lech pod względem zarządzania nas przegonił (gospodarować Wielkopolanie zawsze umieli). Trzeba ich pod tym względem podglądnąć ... wyciągnąć wnioski i tyle.

Jeśli chcesz zobaczyć poważne spojrzenie na zarządzanie w klubach to proponuje poczytać ciekawy raport:

http://www.ey.com/Publication/vwLUAssets/Raport_Ekstraklasy_2009/$FILE/Raport_Ekstraklasy_2009.pdf

Wisła generalnie wie wypada tam źle. ... tak na miarę wicemistrzostwa .....

Mistrzowie totalnej krytyki zakładają że Wisłą kierują dyletanci, którzy nie umieją (nie chcą) silniejszej Wisły ... nawet jeśli tak by było, to jaka jest gwarancja że wymiana tych dyletantów nie okaże się zamianą siekierki na kijek ..... Nie sądzę by pchali się do Polski menadżerowie zachodni ... Nie każdy menadżer biznesowy nadaje się do piłki.
(tak na marginesie: nie mam żadnego interesu by bronić obecnych działaczy ... zastanawiam się jednak czy to oni powinni być workami do bicia ....)

Co do zaplecza treningowego .... każdy wie że przydałoby się lepsze ale czy rzeczywiście Wiślacy nie mają gdzie trenować ?? Cupiał nie żałował też chyba na zgrupowania kasy .... Są też nowe boiska w Myślenicach .... Będzie trochę zaplecze na nowym stadionie.

Co do transferów: Tu Lech nas bije ale wyobraźmy sobie że Lewandowski zrywa sobie wiązadła ...(jak Garguła) i ....co z geniuszu włodarzy Lecha pozostaje ? ... no Peszko ... ale Stilić, Burić ?, nie przesadzajmy że są to takie asiory. My w tym czasie zatrudniliśmy Clebera, Marcelo , Kirma i Diaza (reprezentanci krajów silniejszych od Polski), Singlara, Alvareza . Można o nich różnie pisać ale NIE były to niewypały. Kupiliśmy też wg wielu najlepszego rozgrywającego (Gargułę) ale tu mieliśmy pecha. Trochę gorzej z Irsakiem, Isa Ba i Christowem ale takie rzeczy się zdarzają ...

Co do budżetu: Pisanie tu o zarządzaniu przez notoryczne obcinanie budżetu jest nieuczciwe ... Trzeba po prostu podać kilka podstawowych liczb a te mówią że w 2008 r byliśmy na drugim miejscu w lidze z budżetem np 4 razy większym od Ruchu Chorzów ...... (3 miejsce w lidze).

NIE SPROWADZAJMY DYSKUSJI O POPRAWIE W WIŚLE DO TOTALNEJ NEGACJI , TAK NAPRAWDĘ NIE PROPONUJĄC NIC KONKRETNEGO.

Ja wolałbym abyś Markusie swoją fachowość skonkretyzował pokazując 2-3 zawodników z ligi których warto kupić ....

kot 17.05.2010 14:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 900573)
Ja wcale bym sobie nie życzył milionów na transfery od Cupiała. Ja chcę zbudowania profesjonalnego pionu organizacyjnego, w szczególności sportowego (odpowiedzialnego za transfery i skauting) oraz marketingowego (sponsorzy, wykorzystanie możliwości stadionu).

Marzy mi się też przyzwoite centrum treningowe. Niech będzie i 20-30 km za miastem, ale muszą być porządne 5 boisk, w tym jedno z balonem do grania w zimie.

Moim zdaniem gdyby teraz szybko zatrudnić paru fachowców (Mielcarski? Powrót Junco? Cleber w nowej roli?) to można by wykorzystać i to okienko. Wielkich wzmocnień się nie dokona, ale wystarczyłoby pozyskać Onyszkę na bramkę i ew. Nowaka do napadu. Oczywiście musi być szybka decyzja, czy zatrzymać Kasperczaka czy szukać kogoś innego. Ja bym Henry'emu dał szansę.

Mój optymizm opieram na podstawowej przesłance: mimo wszystko mamy sporo wartościowych zawodników jak na polskie warunki. W zeszłym sezonie, głównie dzięki nieudolności Skorży wszyscy byli w dramatycznej formie. Może poza Małeckim.

Przypomnę więc, że z przodu mamy 2-krotnego króla strzelców Brożka, wyróżniającego się skrzydłowego Kirma, do niedawna najlepszego środkowego pomocnika ligi Gargułę, ocierającego się o reprezentację ofensywnego pomocnika/napastnika Boguskiego. Wszyscy ci zawodnicy w minionym sezonie (z różnych powodów) praktycznie nie istnieli na boisku. Wystarczy teraz, że u Kasperczaka preferującego ofensywną piłkę 2 z 4 wymienionych zawodników odżyje i spokojnie wystarczy to na powalczenie w lidze o MP.

Europejskie puchary to inna sprawa, ale po Levadii ja już na nic nie liczę. Zakładam tradycyjną kompromitację, a każdy sukces będzie miłą niespodzianką.

Wszystko fajnie i pięknie. Nawet logicznie.Wypada się podpisać pod tekstem, gdyby nie ostatnie zdanie, pogrubione przeze mnie a zwłaszcza pokolorowane.

Cytuję tutaj kolegę, gdyż jest on przedstawicielem powszechnej opinii wiślackiej, w sprawie tolerowania MINIMALIZMU w tym klubie, przede wszystkim przez kibiców, zarówno tych prawdziwych, od kompleksów drugoligowych, jak i tych rozwydrzonych bachorów ery Wisły mistrzowskiej. Proszę się na mnie nie obrażać za prawdę i ostre moje słowa, ale Wisła potrzebuje wybuchowej wręcz atmosfery oczyszczenia z win i błędów wrodzonych. Proszę też moderatorów, aby pozwolili mi choć raz nazywać rzeczy i ludzi w Wiśle po imieniu.

Te pogrubione słowa z cytatu kolegi po szalu, są kwintesencją problemów Wisły i przyczyną braku spełnienia marzeń Bogusława Cupiała, zarówno kiedyś, jak i obecnie. Nikt normalny, nigdy Wiśle nie zarzucał odpadania z klubami bogatszymi w pucharach. Ale już z Tibilisi owszem i wtedy był to moment zwrotny dla klubu. Jednak potem, słynne już słowa Kasperczaka o " niespodziance", zacytowane tutaj przez kolegę, zaczęły obowiązywać powszechnie, aż doszło do Levadii, po której mówi się, że "niespodzianką" od teraz będzie pokonywanie kogokolwiek przez Wisłę.

Wisłę, która płaci piłkarzom największe pieniądze w tym kraju i to większe także od piłkarzy nie tylko z Levadii czy grającego w LM Debrecyna z bezboiskowych i postkomunistycznych Węgier, nie mówiąc tu o Bułgarskich czy Rumuńskich zespołach. Czy rację mają nasi szkoleniowcy od " słabej psychiki piłkarzy i niespodzianek" czy taki Petrescu od "zmanierowanych nierobów i hard worku" ?? Czy rację ma zdziwiony Marcelo, że musi się prosić trenerów o możliwość dodatkowego trenowania, czy też nasi piłkarze przychodzący na dwugodzinny trening dzienny po czasie i wychodzący z niego przed czasem ? Czy mając już stadiony świata w Polsce oraz bazy szkoleniowe, nadal potrzebujemy czegoś więcej, aby grać w pucharach a nie poza nimi ? Dlaczego zatrudnianie klasowych piłkarzy z poza Polski, także nic Wiśle nie pomaga i czy koniecznie trzeba spróbować wariantu bez piłkarzy z Polski ?

To są bzdury i absurdy, które oszołomy typu "Maciek Levadia" czy "Heniek Tibilisi", wciskają Cupiałowi do głowy od lat. To oni są winni wraz ze swoimi wybrańcami boiskowymi, oraz całą tą bandą "fryzjerów" polskiej piłki, tego kaleczenia piłki nożnej w Polsce i nadużywania pieniędzy takich Cupiałów. Będę bronił Cupiała do upadłego w tym szukaniu winnych. To nie Cupiał spieprzył kilkadziesiąt setek, w tym z PAO, sprowokował kilka samobójów, w tym z Lazio czy setki innych karygodnych błędów, niegodnych piłkarzy profesjonalnych. Owszem, że to się zdarza każdemu, ale nie non stop do cholery jasnej, jak w przypadku Wisły. Levadia, to nie tylko kompromitacja sportowa. To malwersacja ogromnych pieniędzy dla Wisły. Bo wiecie co te wszystkie piłkarsko-trenerskie kiksy oznaczały ? Brak ogromnych pieniędzy i brak rozwoju klubu. Brak pieniędzy na nowe transfery i boiska treningowe. Cupiał wyłożył kasę, którą Wisła mogła pomnożyć i rozwinąć, ale tego nie zrobiła. Nie może być tak, że na klub musi łożyć bez końca miasto czy właściciel. Klub musi wreszcie sam na siebie zarabiać a drogą do zarabiania są puchary przede wszystkim. Dlatego ja stanowczo mówię NIE takim bzdurom, jak w pogrubionym tekście kolegi po szalu. Nazywajmy rzeczy po imieniu. To piłkarze, trenerzy i działacze niszczą rozwój Wisły a nie Cupiał. To oni wiecznie odpadają z pucharów a ostatnio z takimi Levadiami. Nie wolno nam kibicom i klubowi, poddawać się ich terrorowi minimalizmu i tolerować takie gówno w ich wydaniu, gdyż puchary to jedyna droga do zarabiania przez klub, włącznie z promocją piłkarzy i ich sprzedażą.

Mówimy o złym zarządzaniu klubu przez Cupiała ? Ludzie kochani, on ma wiele innych ważnych spraw i interesów na głowie i powierza Wisłę odpowiednim ludziom. I co ? Przez kilkanaście lat miotania się z róznymi Wiślakami i zbawcami klubu, powraca do dawnego Basałaja i Kapki, za których to, jeszcze jako tako ten klub funkcjonował i być może zostawi z przymusu Kasperczaka. Bo żeby postawić na zachodnich fachowców musiałby dołożyć kolejne 100 milionów zł, gdyż to pierwsze 100 milionów zł zostało zmarnowane przez polskich i wiślackich pseudo działaczy, trenerów i piłkarzy. Czy w tym klubie jest jakaś grupa wiślacka, zdolna wspomagać Cupiała, no może poza kibicami ? Byli już prezesami i trenerami wielcy Wiślacy i dali plamy większej, niż laicy Cupiała z TFK, którzy tym bardziej nie powinni, samodzielnie zarządzać tym klubem. Może pora na połączenie sił od nowa i wielką naprawę Wisły. Wisła potrzebuje stabilnej polityki klubowej, jak powietrza. Warunek jest jeden. Wszyscy w tym klubie muszą zmierzać do jednego celu. Wszyscy jak jeden mąż, od kibiców, po właściciela. Oprócz stadionu, potrzebujemy bazy treningowej i już tylko wyłącznie HARD WORKU wszystkich.

Bo widać, że Cupiał się jeszcze nie poddał. Jak akceptuje Basałaja, tak Kasperczak to tylko plaster na krwawiącą tętnicę minmalizmu naszych piłkarzy. Czy my też musimy się poddawać niechlujstwu i minimalizmowi, tak jak robią to piłkarze i działacze, czy też wesprzemy właściciela w tej desperacji Wielkiej Wisły Cupiała ? Czy znowu po kolejnej Levadii będziemy śpiewać "Maciek Skorża" czy wreszcie zaśpiewamy " Maciek Levadia". Czy piłkarzom zaśpiewamy słynne "nic się nie stało" czy też wreszcie zaśpiewamy im "oddajcie pieniądze Wiśle". Mieli się zrehabilitować za dziurę budżetową po Levadii i nie dotrzymali słowa. Dlatego, dla mnie piłkarze po meczu z Pasami są zwyczajnymi pajacami a nie Wiślakami, czyli ludźmi honoru. Ale i tak ich nic nie zwolni od obowiązku dobrych występów w LE i kolejnym sezonie. Jeśli razem z Heńkiem i tutaj dadzą kolejny raz dupy, to u mnie nie będzie dla nich zlituj się. Bo w imię czego mam się nad nimi litować ? U mnie nie będzie tłumaczenia, dla najwięcej zarabiających w Polsce, piłkarzy Wisły i to żadnego tłumaczenia, zwłaszcza po ewentualnych kolejnych Levadiach lub Cracoviach. Ja w przypadku dalszych kompromitacji piłkarzy, ostatecznie postawiłbym na rewolucję kadrową i niemieckiego trenera od ciężkiej pracy na lata. Swoją drogą już teraz bym do tego zmierzał, krok po kroku, jeśli nie mógłbym dokonać tego jednorazowo. Na miejscu Basałaja, zacząłbym od zorganizowania pieniędzy na boiska treningowe i bazę. Szukałbym ich u ewentualnego operatora stadionu, którego wziąłbym pod skrzydła Wisły a nie odsyłałbym go do miasta. Być może kolejny sponsor strategiczny, byłby dla Wisły pomocny w tej sprawie. A potem już tylko niemiecki trener profesjonalny i HARD WORK ze świątecznymi bohaterami hattricków i innymi płaczkami w rajtuzach a nie w getrach, inaczej mówiąc z dotychczasowymi rozwydrzonymi minimalistami Wisły Cupiała.

Markus 17.05.2010 14:33

Sędzio,

Pamięć o 7 mistrzostwach w ciągu 10 lat, czy uczucie wdzięczności względem Cupiała niestety nie przekreślają dzisiejszego stanu klubu i rażących błędów, które popełniono i do których właściciel regularnie wraca. Same osiągnięcia w naszej lidze, gdzie profesjonalnych klubów nigdy naprawdę nie było, czy porównywanie się do innych polskich drużyn nie są żadną miarą dobrego zarządzania. Należy oddzielać wdzięczność za minione ligowe sukcesy od rzetelnej oceny jakości kierowania klubem przez ostatnie 13 lat i tego, co za prawie 100 mln zł wyłożonych na początku przez TF udało się trwałego stworzyć.

Niestety, lepszej, czy choćby tylko godnej przyszłości nigdy nie buduje na wdzięczności i dawnych wynikach, tylko na twardych, konkretnych sprawach: kadra, polityka personalna, marketing, baza, fachowe zarządzanie, inwestycje, długofalowa strategia działania, kompetentni ludzie. A mówimy tu o przyszłości, nie zamykamy dziejów Wisły na roku 2010.

Problem polega na tym, że dzięki polityce ostatnich lat, realizowanej nie bez wiedzy i udziału Cupiała, jesteśmy w miejscu, w którym nic z tego nie ma i nie widać szans na zmianę powyższego stanu rzeczy. To jest sytuacja skrajnie chora i niebezpieczna. Straty i koszty, które z tego tytułu powstają i jeszcze powstaną, spadną nie na mnie, czy Ciebie, tylko na Wisłę i samego Cupiała.

Wiesz to równie dobrze jak ja.

tormenthor 17.05.2010 15:14

Mimo wszystko nie jest źle. Dług wobec Telefoniki wynosi ok. 80 mln zł. Wartość piłkarzy, a także klubowej marki, zwłaszcza, że jest już nowy stadion, to ok. 60 - 70 mln zł. Zważywszy na słabe zarządzanie prze te lata, a także ilość transferowych pomyłek, to klub nie jest w złej sytuacji finansowej. Walter w Legii wydał jeszcze więcej pieniędzy, a poza mistrzostwem zdobytym za kadencji Dariusza W., nic wielkiego nie ugrał. Jeśłi chodzi o Wisłe, to niestety, a może na szczęście w tej chwili nastał taki okres, że brak realizacji postulatów, które wielokrotnie były podnoszone w tym temacie spowoduje, że Wisła stanie się 3 siłą w lidze. Wydaje mi się, że Cupiał zdaje sobie z tego sprawę i dlatego pomysł ponownego zatrudnienia Basałaja, który ma od początku zacząć załatwianie w klubie pewnych podstawowych spraw niezbędnych do właściwego rozwoju drużyny.

PS. Niektórzy twierdzą, że te 80 mln, to niebotyczny dług, który odstrasza potencjalnych inwestorów. W skali europejskiej są to jednak śmieszne pieniądze, bo np. taki rezerwowym bramkarz Manchesteru - Tomek Kuszczak przez 3 lata gry w tym klubie zarobił 30 mln zł.

PS2. Jedynego czego możemy żałować w trakcie ery Cupiała, to tego, że gdyby Wisła była właściwie zarządzana, to odjechalibyśmy na lata świetlne pozostałym drużynom. Z jednej strony byłyby sukcesu w Europie, absolutna hegemonia w lidze, a z drugiej strony nie byłoby wielu emocji i takiej ogromnej radości ze zdobywanych kolejno tytułów mistrza Polski.

Grantar 17.05.2010 16:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tormenthor (Post 900748)
[...........] gdyby Wisła była właściwie zarządzana, to odjechalibyśmy na lata świetlne pozostałym drużynom

Nie sądzę .... wręcz odwrotnie: Wisła była pierwszym nowocześnie zarządzanym klubem w Polsce .. przez wiele lat byliśmy najlepsi teraz kilka klubów nas dogoniło a jeden chwilowo przegonił ....

Z resztą: nagle wszyscy znaleźli sobie kozła ofiarnego "ZŁE ZARZĄDZENIE". Czy my wiemy o czym mówimy ?

Według mnie,z tym składem dało się ugrać więcej a prawdziwe powody "porażki" to:
- mentalność zawodników !!! (kilka razy wydawało się im że są mocniejsi niż byli),
- błąd Skorży z w przygotowaniu wydolnościowym i mentalnym do Lewadii,
- słaba postawa P.Brożka co przy kontuzji Boguskiego i pomyłce z Christowem było decydujące o poziomie ataku,
- Kontuzja Garguły (i rozpaczliwe szukanie playmakera; Irsak, Diaz, Isa Ba, nawet Piotr Brożek ...)
- Gra na nie do końca swoim terenie .....

Lemur 17.05.2010 17:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grantar (Post 900775)
Nie sądzę .... wręcz odwrotnie: Wisła była pierwszym nowocześnie zarządzanym klubem w Polsce

Wisła nigdy nie była „nowocześnie zarządzanym klubem”, ani pierwszym, ani ostatnim. Nowocześnie zarządzany klub ma marketing, fachowy zarząd i prezesa, rozwija bazę, ma jakąś długoterminową politykę kadrową itd. itp..
Więc jeśli ktoś tu nie wie, o czym mówi, tym kimś jesteś Ty. Nikt z fatalnego zarządzania nie zrobił nagle kozła ofiarnego – ludzie od lat o nim piszą.
Nie kupuję tej bajki, że gdyby nie zawodnicy, gra na wyjeździe, czy Skorża wszystko grałoby. To, że piłkarze w najważniejszych momentach dają dupy, też jest pochodną złego zarządzania – bo ktoś akurat na tych zawodników zgodził się dać kasę. I ktoś zatrudnił akurat takiego, a nie innego trenera. Ktoś zapewnił im takie, a nie inne warunki pracy.
Zarządzanie Wisłą to nie tylko kilka tytułów w skandalicznie zorganizowanej i słabej lidze – to też wielomilionowy, niespłacalny dług wewnętrzny, brak sukcesów i coraz częstsze kompromitacje w Europie, brak struktur w klubie, zero szkolenia, bazy treningowej, sztab medyczny na poziomie wiejskich konowałów, marketing istniejący tylko na papierze. Trzeba być ślepym i tępym, by nie widzieć, jak duży stanowi to problem.

Kordel_Walker 17.05.2010 17:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 900723)
Na miejscu Basałaja, zacząłbym od zorganizowania pieniędzy na boiska treningowe i bazę.

Ja bym przykładowo zaczął od zatrudnienia psychologa. Wg. mnie mamy naprawdę przyzwoitych piłkarzy, tylko brakuje im wiary we własne możliwości, mają słabą psychike, gwiazdorskie maniery na zewnątrz, a wewątrz to przestraszone dzieci, które boją się odpowiedzialności, rywalizacji, wzięcia odpowiedzialności na swoje barki, zdają się być syci, nie potrzebują żadnej Ligi Mistrzów, bo boją się sprawdzić na arenie międzynarodowej. Wszystkie te czynniki siedzące w podświadomości kumulują jedno- PECHA wokół Wisły. Sięgając pamięcią wstecz znajdziemy może kilka meczy/ sytuacji w których mieliśmy szczęście w spotkaniach ligowych, pucharowych, bądź w losowaniach lub trafnych transferach. Dużo więcej było sytuacji pechowych gdy strzelaliśmy prawidłowo zdobyte gole, których sędzia nie uznawał (Cracovia, Panathinaikos), multum słupków i poprzeczek (Cracovia), niewykorzystane sam na sam, bramki przeciwko nam zdobyte w doliczonym czasie gry(Cracovia, Amika), najgorsze z mozliwych losowań jeśli chodzi o Ligi europejskie( Real, Barca), chybione transfery gotówkowe( Jirsak, Lobo...), nóż w głowie Baggio, sytuacja z budową stadionu / Euro2012...cały czas nad Wisłą ciąży jakieś fatum. Brakuje nam odrobiny szczęścia w decydujących momentach.
Teraz trzeba sobie zadać pytanie dlaczego taki stan rzeczy ma miejsce i co z tym fantem zrobić?
Wg. mnie powinno zmienić się przede wszystkim myślenie/ nastawienie. Szczęście jest na wyciągnięcie ręki tylko trzeba umieć je sobie zorganizować, jak to mówił Wielki Szu:p. Pozytywne nastawienie, wiara we własne możliwości, chęć zwyciężania i zdobywanie kolejnych celów to przede wszystkim. Wpoić miał by te cechy naszym psycholog. Zatrudnić gościa na pełen etat. Niech mobilizuje ich przed każdym spotkaniem grupowo i indywidualnie...
jak nie pomorze to pozostaje lalka wudu:p szaczęście musi być wreszcie po naszej stronie:P

Ciastek1 17.05.2010 18:01

Psychologiem to ma być trener a jak piłkarz ma jakiś problem to niech idzie na własną rękę do gabinetu psychologa jak swego czasu zrobił Franek.Nie róbmy z dorosłych facetów dzieci we mgle .

Kordel_Walker 17.05.2010 18:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ciastek1 (Post 900813)
Psychologiem to ma być trener a jak piłkarz ma jakiś problem to niech idzie na własną rękę do gabinetu psychologa jak swego czasu zrobił Franek.Nie róbmy z dorosłych facetów dzieci we mgle .

To nie lata 80...mamy XXI i jest takie coś jak psycholog sportu/ trening mentalny. Praktycznie wszyscy wielcy sportowcy na świecie z tego korzystają.

Ciastek1 17.05.2010 18:36

Przecież w klubie nikt im nie zabrania korzystać z usług psychologa . Podałem przykład Frankowskiego nie bez powodu .

Kordel_Walker 17.05.2010 18:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ciastek1 (Post 900834)
Przecież w klubie nikt im nie zabrania korzystać z usług psychologa . Podałem przykład Frankowskiego nie bez powodu .

Nikt im także nie zabrania strzelać goli ze 100% sytuacji a jakoś to robią co mecz kilkakrotnie...

Ciastek1 17.05.2010 18:46

Łatwo jest usprawiedliwić słabą formę, brak talentu, słabe przygotowanie brakiem psychologa w klubie .

Wiślak-1990 17.05.2010 18:57

Beenhakker był takim psychologiem, piłkarze uwierzyli w swoje umiejętności, i dodam od razu ze nie bylem jego zwolennikiem. A może trzeba z batem stać nad piłkarzami bo inaczej się nie da żeby wzięli się do roboty przez 90 min raz w tygodniu.I jeszcze jedna sprawa to, to że nie mamy już najlepszych piłkarzy w Polsce, potrzebne są wzmocnienia, nie wspomnę już o jakimkolwiek planie na przyszłość, klub nie jest zarządzany profesjonalnie, tym stwierdzeniem pewnie ameryki nie odkryłem, no ale tak jest.

Eustachy 17.05.2010 19:04

Niektorym brakuje wiary we wlasne mozliwosci, poniewaz te mozliwosci sa zwyczajnie marne lub niewystarczajace. Proste jak drut. I co tu psycholog moze zdzialac ? Nauczycyc jednego z drugim grac w pilke czy jak?
Nawet farmakologiczne proby wplyniecia na zwiekszenie pewnosci u konkretnego delikwenta, nie spowoduja ze ten nagle rozwikla swoje problemy z - dajmy na to - celnoscia. Moze co najwyzej przestac unikac strzalow, ale te i tak beda przelatywac w odlegosci kilku metrow od bramki.

Grantar 17.05.2010 19:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemur (Post 900808)
........

Oczywiście oceniasz zarządzanie w Wiśle jako "dno i zero" ......... a o zarządzaniu wiesz pewnie niewiele.

Co do zarządzania podawałem wyżej link do obiektywnej oceny zarządzania w polskich klubach ... Poczytaj zanim zaczniesz powtarzać jak baran flekowanie wszystkiego co w Wiśle się działo przez ostatnie lata.
http://www.ey.com/Publication/vwLUAssets/Raport_Ekstraklasy_2009/$FILE/Raport_Ekstraklasy_2009.pdf
Artykuł sądząc po twojej wypowiedzi nie przekona cię bo ty jesteś z tych co na wszystkim się znają i wszystkich uważają za debili ... ale... pooglądaj sobie wykresy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemur (Post 900808)
"To, że piłkarze w najważniejszych momentach dają dupy,też jest pochodną złego zarządzania – bo ktoś akurat na tych zawodników zgodził się dać kasę"

Bzdura ! ... prezesi nie muszą ... ba - wręcz nie mogą brać się za ocenianie i wybór zawodników ..... od tego mają fachowców ...głównie trenerów.
Ciekawym jakich to trenerów zarząd powinien zatrudnić .....oczywiście profesjonalistów ... a jakże ...a Skorża i Kasperczak to są pewnie odpowiedniki "wiejskich konowałów" jak raczyłeś napisać o lekarzach klubowych , wydając świadectwo swojej kulturze. Podejrzewam że znasz lekarzy klubowych tak samo jak zarządzanie w klubie i jesteś takim samym fachowcem w dziedzinie medycyny jak i menadżerem.

No są pewnie lepsi trenerzy niż wymienieni ..... ale ciekawy jestem czy protestowałeś gdy ich zatrudniano.

Co do ślepoty i tępoty ... daruje sobie ten poziom.

kot 17.05.2010 19:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kordel_ Walker

Ja bym przykładowo zaczął od zatrudnienia psychologa


Jeśli piłkarzom brakuje psychologa, to proszę bardzo. Przecież to nie kosztuje majątek a nawet jest normą w klubach pod obciążeniem presji wyników. Integracja nowych piłkarzy, zwłaszcza zagranicznych, zawsze przebiega łagodniej, pod taką kontrolą klubową. A i taki przykładowy Pawełek, zamiast frustracje za swoje permanentne kiksy, wylewać na fuckowanie kibiców a tym samym olewanie klubu, to może by ją przerobił na intensywniejsze treningi i skupienie meczowe. Podobnie inni frustraci boiskowi. Ja rozumiem także problemy piłkarzy po kontuzjach i bez dłuższej formy, czy mających rodzinne kłopoty.

Ale co psycholog pomoże obibokom i minmalistom lub piłkarzom słabym, odstającym jakoscią gry i wyszkolenia, grającym za tą samą ogromną pensję od kilku sezonów, taką samą kaszanę i zdającym sobie z tego doskonale sprawę, takim jak przykładowy Łobodziński ?

No właśnie, a swoją drogą kto miał rację :

w tym swoistym przykładzie tolerowania dziadostwa i MINIMALIZMU, charakterystycznym w Wiśle nie tylko dla Pawełka, którego przytoczę tutaj z nazwiska, jako wzorcowy przykład wielu innych piłkarzy Wisły, charakteryzujących się nie tylko minmalizmem i niechlujstwem, ale i bezczelnością

- kibice odreagowujący na powtarzalne co mecz kiksy Pawełka i żądajacy od klubu zakupu lepszego bramkarza ?

czy

- klub i kibice prawdziwi, tolerujący fucki Pawełka czyli jego notoryczne kiksy i wielce prawdopodobną groźbę kolejnej Levadii czy Cracovii ?

Zgadzam się z Głowackim, że Wisła potrzebuje wzmocnień i konkurencji i to na każdej pozycji prawie, ale nie zgadzam się z jego uzasadnianiem tą potrzebą, porażek z Levadią czy Cracovią lub usprawiedliwianiem nadchodzącej, kolejnej "Levadii", która w LE już zagląda Wiśle w oczy, co słychać w wypowiedzi Głowackiego, jako raczej szukanie alibi i przygotowywanie klubu i kibiców na kolejną kompromitację. Bez przesady. Te wzmocnienia są niezbędne nie dla zdobycia mistrzostwa wyłącznie i przejścia zespołów pucharowych na poziomie Levadii, lecz przede wszystkim dla szans w pucharach na poziomie grup pucharowych, lub meczów bezpośrednio przed tymi grupami. Wiem, że Głowa nie może powiedzieć o których piłkarzy i pozycje mu chodzi, ale rozumiem, że najbardziej boli go całkowity brak jakości w ofensywie. Że obrona, mimo braku bramkarza, może stracić najwyżej jedną bramkę, ale ofensywa musi być zdolna strzelić więcej niż ZERO bramek. Tu zgadzam się z Głowackim, że każde dziecko w kraju wiedziało, że Wisła nie ma bramkarza i napastników i to od kilku już lat a nie od wczoraj a klub i kolejni trenerzy kupowali wszystkich, tylko nie tych właśnie piłkarzy.

Zgadzam się także z kibicami żądającymi od lat stabilizacji w zarządzaniu klubem, tylko pragnę im zwrócić uwagę, że brak tej stabilizacji brał się od kolejnej kompromitacji pucharowej do kolejnej, po której kasy na zmiany było coraz mniej a konkurencja zmuszała Wisłę, do podnoszenia budżetu z roku na rok. Dlatego konsekwencje tych kompromitacji ponosili wszyscy w klubie, za wyjątkiem winnych najbardziej, czyli piłkarzy,gdyż trudniej było wymienić piłkarzy niż prezesów i trenerów a na dodatek, Ci którzy dobierali się piłkarzom do dupy, byli przez nich natychmiast zwalniani z klubu ( Petrescu ). Dlatego, ja krok po kroku, umiejętnie dążyłbym do przywrócenia w tym klubie normalności i wskazania piłkarzom, ich obowiązków, do tego stopnia, że każde odstające ogniwo boiskowe, byłoby najpierw natychmiast zastępowane a w razie braku pozytywnej jego reakcji, bezwzględnie wymieniane lub usuwane z klubu, aby wirus minimalizmu, został wypalony aż do kibicowskiego zrozumienia tej niezbędnej transformacji nas wszystkich. Tej wymiany treningowych i boiskowych minimalistów na HARD WORKERÓW, o pomyłkach transferowych nie wspominając i absolutnie nie trzymając ich do końca kontraktów, przynajmniej w pierwszej 18-tce drużynowej.

koyoot 17.05.2010 19:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sędzia (Post 900668)
Zgadzam się, że brak jest długofalowego podejścia.

Jednak musimy pamiętać, że ten model, który Wisła przez ostatnie lata praktykowała, dał nam 7 mistrzostw w ciągu 10 lat, więcej niż Wisła zdobyła w dotychczasowej swej historii.

Niewiele brakowało, by było 8 mistrzostwo, tylko nieco poprawnego sędziowania w przedostatniej kolejce. Trzeba też pamiętać, że ten sezon był specyficzny, wszystkie mecze graliśmy na wyjeździe.

To, że ten model może przestać się sprawdzać w ciągu najbliższych lat, to inna sprawa. Ale nie możemy pewnych zaniedbań, który być może będą miały przełożenie na przyszłość przedkładać nad hegemonię Wisły w ostatniej dekadzie, którą zawdzięczamy Cupiałowi.

Sedzio jedna sprawa. Obawiam sie ze ten model ktory praktykowala Wisla juz niestety nie da nam zadnego mistrzostwa jesli nadal bedzie w uzyciu. Jedyne wyjscie teraz to budowa bazy treningowej, siatki skautow, marketingu i odpowiednich struktur zarzadzania. Bez bazy treningowej, mlodzikow nie mozemy rozwijac no bo gdzie? Jak nie mamy bazy, to musimy kupowac coraz lepszych pilkarzy(nasi tez sie nie rozwijaja)co kosztuje pieniadze. Bez skautingu mozemy co najwyzej brac pilkarzy z lapanki lub takich o ktorych nie tylko my slyszelismy, co powoduje to ze musimy wiecej placic. Brak odpowiednich struktur zarzadzania powoduje to ze znow pieniadze sa marnotrawione na niemalze wszystko. Bez marketingu nie przyciagniemy sponsorow, a moze byc problem tez z przyciagnieciem widzow na stadion.

Wiec odpowiedz sie sama nasuwa.

Grantar 17.05.2010 20:57

Oczywiście obrona dokonań ostatnich lat nie oznacza że wszystko jest ok a tylko głowa Jopa trochę krzywa.

Rzeczywiście kilka rzeczy trzeba zmienić.

1. Najważniejsze: marketing
Nowy stadion to nowe możliwości ale i wyzwania ... Stadion pomieści więcej niż kiedykolwiek przychodziło kibiców ... Ne chodzi tu o hiciory; derby, Legia, Lech , puchary..... Potencjał tradycji i " kibicowski" jest wielki i nie wykorzystywany w pełni

2. Baza treningowa:
Coś tam będzie pod trybunami .... Niestety na nowe boiska treningowe przy Reymonta na razie nie ma co liczyć.
Najprostszym rozwiązaniem byłoby wykupienie w jakiejś formie obiektów w Myślenicach i dalsza ich rozbudowa

3. Nowi piłkarze: trudno tu coś mądrego napisać ...... każdy klub by chciał kupować (tanio ) rozwojowych super piłkarzy ale tu chyba nie ma jakiś geniuszy ..... czasem się trafi czasem nie . Jeśli Nowak i Onyszko przyjdą to jest dobry początek. Może Grosicki ? ....

Wojtas 17.05.2010 23:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koyoot (Post 900891)
Sedzio jedna sprawa. Obawiam sie ze ten model ktory praktykowala Wisla juz niestety nie da nam zadnego mistrzostwa jesli nadal bedzie w uzyciu. Jedyne wyjscie teraz to budowa bazy treningowej, siatki skautow, marketingu i odpowiednich struktur zarzadzania. Bez bazy treningowej, mlodzikow nie mozemy rozwijac no bo gdzie? Jak nie mamy bazy, to musimy kupowac coraz lepszych pilkarzy(nasi tez sie nie rozwijaja)co kosztuje pieniadze. Bez skautingu mozemy co najwyzej brac pilkarzy z lapanki lub takich o ktorych nie tylko my slyszelismy, co powoduje to ze musimy wiecej placic. Brak odpowiednich struktur zarzadzania powoduje to ze znow pieniadze sa marnotrawione na niemalze wszystko. Bez marketingu nie przyciagniemy sponsorow, a moze byc problem tez z przyciagnieciem widzow na stadion.

Wiec odpowiedz sie sama nasuwa.



no ale widzisz

samo stworzenie takie bazy tez od razu nie da ci od razu takiego drugiego Kosowskiego.

"wyprodukowanie" ze tak to ujme,takich zawodnikow to proces obliczony na dluzszy okres.

tymczasem u nas jest takie cisnienie na wynik ze kibice po remisie wyzywaja pilkarzy i trenera,wiec jak nawet po takim szczegole widac w Wisle wszytsko jest robione na żywca...i dlatego tak to wyglada.

waldek1 18.05.2010 00:59

Panie Grantar napisal Pan:
Najprostszym rozwiązaniem byłoby wykupienie w jakiejś formie obiektów w Myślenicach i dalsza ich rozbudowa

Niezgadzam sie - to jest malo profesjonalne rozwiazanie - codzienne podroze w korkach do Myslenic i z powrotem do Krakowa to strata czasu, zdenerwowanie,frustracja. No chyba ze Pan chce wszystkich z rodzinami skoszarowac w Myslenicach? Baza powinna byc jak najblizej miejsca zamieszkania. Pilkarz ma trenowac, a nie siedziec bezczynnie w autokarze/samochodzie.

salek 18.05.2010 08:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grantar (Post 900925)
Rzeczywiście kilka rzeczy trzeba zmienić.

1. Najważniejsze: marketing
Nowy stadion to nowe możliwości ale i wyzwania ... Stadion pomieści więcej niż kiedykolwiek przychodziło kibiców ... Ne chodzi tu o hiciory; derby, Legia, Lech , puchary..... Potencjał tradycji i " kibicowski" jest wielki i nie wykorzystywany w pełni

....

Widzisz, to powinna być rzecz najważniejsza. Niestety, dla Cupiała zupełnie nie ma znaczenia. Wystarczy wspomnieć, że po zwolnieniu w listopadzie Falka i Gryźlaka nie zrobiono nic, aby wzmocnić tą strukturę.

Dość powiedzieć, że w przeciągu ostatnich 5 lat, zarząd Wisły nie przekazał nawet 1 złotówki na działalność marketingową klubu. Wszystkie środki marketing musiał pozyskiwać sam- podpisując umowy barterowe itp. (i o zgrozo, na to zarząd też krzywo patrzył, bo wolałby, aby ze sprzedaży banerów była kasa, a nie jedynie reklama w mediach).

W taki sposób nie da się prowadzić marketingu.

Pytanie jest natomiast takie: czy Cupiałowi na tym w ogóle zależy? Bo moim zdaniem nie. Jak pokazuje historia, dla niego nie ma znaczenia baza treningowa, wychowankowie, marketing itp. Jedyne co go bawi, to pion sportowy, kupowanie zawdoników, zwalnianie trenrerów itp.
To trochę tak, jak to mawia mój znajomy, jakby grał sobie w football managera na PC- kupić, sprzedać, wygrać parę meczy, a jak mu się znudz, wyłącza komputer. Po kilku miesiącach znów sobie przypomina o gierce i znów włącza komputer i od nowa...

Grantar 18.05.2010 08:25

1 Załącznik(ów)
Od Reymonta jest to 27 km .... uciążliwe ale:
1. Pisząc najprościej miałem na myśli raczej :"najszybciej" ...
2. Godziny rozpoczynania treningów można dostosować tak aby dojazd nie odbywał się w korkach
3. Oczywiście docelowo musi powstać parę porządnych boisk przy Reymonta ale nie będzie to kwestia 1 roku chociażby z uwagi na kończenie budowy stadionu ..... Tak na marginesie: mam nadzieję że będzie to wyglądać tak jak wg ostatniego projektu ... Chociaż gdzieś czytałem że albo boiska albo parkingi ......

Lemur 18.05.2010 13:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grantar (Post 900865)
Oczywiście oceniasz zarządzanie w Wiśle jako "dno i zero" ......... a o zarządzaniu wiesz pewnie niewiele.

Kolego,

Nie tym tonem. Znów nie masz pojęcia o czym piszesz, ale to tylko Twój problem, do którego w ogole nie zamierzam się odnosić. Mogę jedynie stwierdzić, że zabawnie wykazuje się błędy Twojego rozumowania i ogląda, jak się miotasz. Ja od 7 lat jestem wiceprezesem jednej z krakowskich firm, gdzie zawodowo zajmuję się zarządzaniem jako „personal menager”. Więc w przeciwieństwie do Ciebie wiem jak powinno wyglądać profesjonalne prowadzenie przedsiębiorstwa i zarządzanie jego zasobami nie tylko ludzkimi. Więc jak o czymś nie masz pojęcia, lepiej się nie wypowiadaj – choć może nie, bo już wtedy nie będzie aż tak zabawnie.
To, co się dzieje od lat w Wiśle, gdzie owszem, o czym wszyscy wiedzą: marketing to dno, scouting zero, baza dno, szkolenie dno, planowanie dno, prezesa nie ma itd. nie spełnia żadnych standardów nowoczesnego kierowania firmą i w najmniejszym stopniu nie może być nazwane dobrym zarządzaniem.

A raport firmy Ernst&Young, którym uparcie szastasz …Czego on ma dowodzić? Że nasze struktury wewnątrz klubowe działają poprawnie, bo zostały ogólnie ocenione wyżej od struktur Zagłębia, Bełchatowa i spółki? Raport nie weryfikuje jakości zarządzania w Wiśle, pokazuje tylko jak wygląda ono na tle burdelu u pozostałych polskich klubów i to sprzed paru lat.
Nie jest sztuką lepiej wypadać tam od Odry czy innej Cracovii– to niczego nie dowodzi i nie jest miarodajne. Nikomu nie wmówisz, że jest inaczej. Jakość zarządzania Wisły ma weryfikować poziom zarządzania w Polonii Bytom poprzez znalezienie się niżej w klasyfikacji jakiejś firmy? :rotfl: Ot, rozumowanie made in Grantar… :rotfl:

A jeśli chodzi o odpowiedzialność zarządu za dobór takich, a nie innych piłkarzy…Owszem, wybierają ich trenerzy, ale w ramach warunków określonych przez szefów (np.: placowych). To włodarze Wisły decydują też, jakich trenerów zatrudniać, ponosząc odpowiedzialność za swoje i ich wybory. Totalną bzdurą jest zatem mówienie, że sposób zarządzania klubem nie wpływa na jakość pracowników tego klubu, czyli zawodników. Wiem, że nie musisz nawet tak oczywistych spraw rozumieć, w czym wcale nie różnisz się od niektórych polskich działaczy, którzy zatrzymali się na etapie Polski Ludowej i sportu amatorskiego.

Pusher 18.05.2010 15:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez waldek1 (Post 901013)
Panie Grantar napisal Pan:
Najprostszym rozwiązaniem byłoby wykupienie w jakiejś formie obiektów w Myślenicach i dalsza ich rozbudowa

Niezgadzam sie - to jest malo profesjonalne rozwiazanie - codzienne podroze w korkach do Myslenic i z powrotem do Krakowa to strata czasu, zdenerwowanie,frustracja. No chyba ze Pan chce wszystkich z rodzinami skoszarowac w Myslenicach? Baza powinna byc jak najblizej miejsca zamieszkania. Pilkarz ma trenowac, a nie siedziec bezczynnie w autokarze/samochodzie.

to ze na zakopiance sa ciągle korki to nie oznacza ze do Myślenic nie ma innych dróg... spokojnie mozna do nich dojechac nie marnujac czasu stania w korkach, chociaz nie ukrywam ze takie podróze raczej staną sie męczące dla piłkarzy .. :]

koyoot 18.05.2010 17:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 901005)
no ale widzisz

samo stworzenie takie bazy tez od razu nie da ci od razu takiego drugiego Kosowskiego.

"wyprodukowanie" ze tak to ujme,takich zawodnikow to proces obliczony na dluzszy okres.

tymczasem u nas jest takie cisnienie na wynik ze kibice po remisie wyzywaja pilkarzy i trenera,wiec jak nawet po takim szczegole widac w Wisle wszytsko jest robione na żywca...i dlatego tak to wyglada.

Mowisz tak jakbysmy nie mieli mlodzikow tylko razem z budowa bazy treningowej sciagamy do siebie mlodzikow. A cale roczniki to co? Pies? Wystarczy ich tylko wrzucic na boisko dac gale niech za nia biegaja w porzadnych warunkach. Umiejetnosci same za tym przyjda.

tofik 18.05.2010 17:11

Chyba żartujesz. Trzeba kadry szkoleniowej, która odpowiednio pokieruje młodych graczy. I nie tych co mają teraz 12 lat. Zdecydowanie za późno. Trzeba zaczynać od nowa z 6 latkami :)

koyoot 18.05.2010 17:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 901362)
Chyba żartujesz. Trzeba kadry szkoleniowej, która odpowiednio pokieruje młodych graczy. I nie tych co mają teraz 12 lat. Zdecydowanie za późno. Trzeba zaczynać od nowa z 6 latkami :)

To przeca oczywiste ze w slad za baza stadionu trzeba budowac kadre szkoleniowa:).

Kurde nie przeczytales poprzedniego postu i odpowiedzi na nie wojtasa i wyszlo to co wyszlo:P.

Grantar 18.05.2010 18:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemur (Post 901245)
Kolego,
Nie tym tonem.

Ton protekcjonalny to raczej kolegi specjalność. Proszę spojrzeć kto użył w dialogu słów "tępi i ślepi" w stosunki do nie negujących wszystkiego co w ostatnich latach w Wiśle się działo. .

Wiceprezes z 7 letnim stażem naprawdę nie musi się znać na zarządzaniu klubem piłkarskim, więc porzuć ten mentorski styl, który pewnie pomaga ci pomiatać "zasobami ludzkimi" ... ale nie podnosi siły twoich "argumentów". Sorki za uszczypliwość ale kadrowy i jeszcze wiceprezes to ty jesteś w swojej firmie nie na forum ... więc nie "ustawiaj" mnie jak swój zasób ludzki ... bo dla mnie jesteś tylko Lemurem (bez obrazy).

Co do meritum:
Próbuje odróżnić słuszną krytykę, merytoryczną dyskusję od totalnej negacji wszystkiego co w Wiśle się działo w okresie Cupiała. Widzę że do niektórych to nie dociera.

Negujesz raport Ernst&Young bo porównano w nim Wisłę do innych polskich klubów a nie do PSG, Barceloną , Chelsee, Borusią itp . ... OK .... ale napisz uczciwie że w Wiśle zarządzanie jest słabe w porównaniu z profesjonalizmem dobrych klubów zachodnich ...
Nie zapomnij dodać o ich budżetach.

pawelwislak 18.05.2010 19:31

No dokładnie zarządzanie w Wiśle jest słabe w porównaniu do zachodnich klubów. Ale do kogo my się mamy i chcemy porównywać przecież właśnie do klubów typu PSG, FC KOLN, czy też PSV. Chcemy zostać drużyną która coś będzie prezentować w europie. Powiedzmy sobie szczerze ekipa z Paryża czy z Koloni to średniaki w swoich ligach i powinniśmy być na ich poziomie i zmierzać ku zachodowi a nie oglądać się na Legie, Polonie czy inne Amici.

Nie szalejmy z Bayernem, Barcą czy takim Arsenalem. Ale stać nas na to żeby być takim Polskim diamentem który nie musi grać w pół finale LM ale fajnie by było żeby w grupie europejskich pucharów mógł poszaleć.

Osobiście uważam że ktoś wreszcie powinien pójść po rozum do głowy i brać przykład z ekip Holenderskich czy Francuskich to jest najlepszy kierunek.

AS82 18.05.2010 19:39

Ciekawe po ile bedą bilety na nowy stadion Wisły, bo Filipiak juz zapowiada ,że bilety u nich beda po 10 zl zeby zapelnic caly stadion . U nas stadion jeszcze wiekszy ,a jakos mi sie nie chce wierzyc ze bilety beda tak tanio

Lemur 18.05.2010 20:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grantar (Post 901404)
Co do meritum:
Próbuje odróżnić słuszną krytykę, merytoryczną dyskusję od totalnej negacji wszystkiego co w Wiśle się działo w okresie Cupiała. Widzę że do niektórych to nie dociera.

Nie jest „totalną negacją wszystkiego w Wiśle” za Cupiała mówienie o złym i nieprofesjonalnym zarządzaniu klubem, choć doprowadziło do potężnego zadłużenia i nie stworzyło żadnych profesjonalnych struktur. Nikt nie neguje ligowych osiągnięć, do których odnoszenia dobre zarządzanie latami nie było potrzebne.
To zwykła ocena sytuacji i wszyscy to rozróżniają poza Tobą, dopiero jak piszesz „próbującym” dokonać jakichś osobistych rozróżnień na tym polu. Trzeba po prostu umieć czytać ze zrozumieniem i nadążać za dyskusją. Połączenie słów „tępi i ślepi” z osobami, które „nie depczą ludzi pracujących w Wiśle w ostatnich latach”, pokazuje niestety, że masz z tym pewien problem. Ale to nie moja sprawa, więc nie komentuje.
Nie zamierzam reagować na nie mające nic wspólnego z tematem osobiste zaczepki, którymi próbujesz dodać sobie znaczenia i zdyskredytować oponenta. Sam sobie sącz ten jad.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grantar
Negujesz raport Ernst&Young bo porównano w nim Wisłę i inne kluby Polskie a nie Wisłę z PSG, Barceloną , Chelsee, Borusią itp . ... OK .... ale napisz uczciwie że w Wiśle zarządzanie jest słabe w porównaniu z profesjonalizmem klubów dobrych zachodnich ...

Najpierw dowiedz się, co znaczy profesjonalne zarządzanie i co go charakteryzuje, a dopiero potem szalej ze swoimi wynurzeniami. Wyraźnie tego potrzebujesz. Wbrew Tobie trudno nie zauważać, że nie tylko mocne i bogate kluby zachodnie mają marketing, prezesów, scouting, jakąś strategię i bazę. Nie tylko one rozwijają się i mają pozytywne wyniki sportowo-finansowe. Dlatego zarządzanie w Wiśle jest fatalne w porównaniu z każdym klubem na świecie, który rozwija się w profesjonalny sposób, czym raport Ernst&Young w ogóle się nie zajmuje.

Bardzo mi przykro, że Twój jedyny argument jest tutaj bezwartościowy i nie na temat.

anthony09 18.05.2010 21:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 901471)
Ciekawe po ile bedą bilety na nowy stadion Wisły, bo Filipiak juz zapowiada ,że bilety u nich beda po 10 zl zeby zapelnic caly stadion . U nas stadion jeszcze wiekszy ,a jakos mi sie nie chce wierzyc ze bilety beda tak tanio

Na Wiśle powinny szacować się od 30 zł do 60 według mnie.
Nasz klub to elita a Craxa to I ligowiec, który w najbliższej przyszłości może spaść jeżeli się nie wzmocni, bo takie kluby jak Widzew czy Górnik Zabrze są lepsze od pasiaków

Grantar 18.05.2010 22:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemur (Post 901517)
Nikt nie neguje ligowych osiągnięć, do których odnoszenia dobre zarządzanie latami nie było potrzebne.

Odważna teza ... w końcu to były znaczące sukcesy ..... największe w skali kraju.
Tu się po prostu nie zgadzam - moim zdaniem Wisła była przez wiele lat dość dobrze zarządzana ... ostatnio ... nieco gorzej ..... i trzeba pewne rzeczy poprawić.

Z punktu widzenia długofalowej strategii klubu wiadomo, że lepiej mieć fajną bazę treningową niż jej nie mieć, mieć skuteczny marketing niż nieskuteczny, lepiej mieć profesjonalny system szkolenia młodzieży a nie półprofesjonalny itp itd . To nie są odkrycia na wagę nobla z zarządzania.
Problem bardziej nie w tym co zrobić tylko jak ... kim ...
Samo biadolenie i totalna krytyka przeszłości oraz zaklinanie że ma być profesjonalnie sprawy do przodu nie posuwa.

Lemur 19.05.2010 15:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grantar
Tu się po prostu nie zgadzam - moim zdaniem Wisła była przez wiele lat dość dobrze zarządzana ...

Może powtórzyć to zdanie jeszcze tysiąc razy, ale nie zdołasz nim zaczarować rzeczywistości. Więc nie kopiuj Goebbelsa. „Jaki jest koń, każdy widzi” (prawie, Ciebie nie wliczam).
Dobre zarządzanie realizuje założone cele (nie zostały zrealizowane, ani sportowe, ani finansowe), tworzy profesjonalne struktury (przez lata nie mieliśmy i nie mamy żadnej, nie tylko marketingu), możliwości rozwoju, nie tworzy gigantycznych strat (mamy największe „zadłużenie” w lidze), nie prowadzi do takich absurdów jak zatrudnianie i zwalnianie ponad 20 trenerów, kilkunastu prezesów itd. Oni nie wylecieli dlatego, że byli super zarządcami, a klub był dobrze prowadzony, lecz przeciwnie.

A „kim” zmieniać klub na lepsze? Jeśli nie ma się własnych pomysłów, wiedzy i planów wystarczy zwrócić się do profesjonalnych agencji zajmujących się rynkiem sportowym, by wskazały odpowiednich fachowców - a nie do byłych esbeków, czy chorzowskich kombinatorów… I tak wyjdzie 3 razy taniej niż pozwolenie tym ostatnim bawić się zapałkami… Oczywiście, dla Ciebie zawsze będzie to jedynie "biadolenie i totalna krytyka nie posuwająca sprawy do przodu” (jesteś uzależniony od tego zaklęcia?), dla mnie rozsądna i niezbędna konieczność. Taka jest miedzy nami różnica.

Grantar 19.05.2010 18:22

Wycieczki do Goebelsa mogłeś sobie odpuścić ... dopiero co pisałeś co o sączeniu jadu ....
Jaki jest koń, każdy widzi ....inaczej ...... a ocena konia zależy np do jakich innych koni porównasz.
Ja pamiętam że cała Polska zazdrościła Wiśle ... ( i możesz mnie porównywać Goebelsa )

"Jeśli nie ma się własnych pomysłów, wiedzy i planów wystarczy zwrócić się do profesjonalnych agencji zajmujących się rynkiem sportowym, by wskazały odpowiednich fachowców - a nie do byłych esbeków, czy chorzowskich kombinatorów… I tak wyjdzie 3 razy taniej niż pozwolenie tym ostatnim bawić się zapałkami… Oczywiście, dla Ciebie zawsze będzie to jedynie "biadolenie i totalna krytyka nie posuwająca sprawy do przodu"

Właśnie takie propozycje są jakąś próbą pozytywnego myślenia i chociaż trochę wątpię że profesjonalne agencje wybrałyby kogoś innego niż Basałaja ...... to jednak wreszcie widzę jakbyś ty zaczął poprawianie Wisły.

szczebrzeszcz 20.05.2010 16:19

stadion Hutnika i ten Sosnowcu został zgłoszony jako obiekt do kolejnych rozgrywek :/

jakie są szanse na granie na Reymonta od pierwszego meczu, i ile będzie miejsc(bo z tego co czytałem jedna trybuna będzie później)

tak się zastanawiam czy będzie szansa na bilet 0,5h przed meczem

waldek1 20.05.2010 17:49

Polecam
http://sport.interia.pl/felietony/mr...dekady,1479262

Swoja droga zastanawiam sie jaka jest wytrzymalosc kibicow Wisly na zaistniala w klubie sytuacje tj. dziadowskie staczanie sie po rowni pochylej bez realnych perspektyw na odwrocenie tego trendu.
Nie chce byc zlym prorokiem ale jesli nic sie nie zmieni w Wisle w wielu aspektach (m.in. polityka transferowa) to na jesieni 2010 mozemy wrocic do punktu wyjscia sprzed 14 lat, kiedy to Cupial obejmowal Wisle bedaca gdzies w ogonie ekstraklasy. Wszedzie dzis czytam, ze mamy w Wisle rewolucje - ale przeciez mniej wiecej co 0,5 roku, co rok jest w Wisle rewolucja i tak na okraglo od 6-7 lat, a po kazdej rewolucji gra jest coraz slabsza (z wyjatkiem 1 roku Skorzy w Wisle). Dodatkowo nasza konkurencja (kluby w ekstraklasie) sa coraz mocniejsze (i bogatsze) - tak ze nie wrozy to dobrze.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:57.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl