Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

wislak68 15.12.2012 02:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kuba.j.g. (Post 1291237)
Tak...ja teorie ze za katastrofe w Smolensku odpowiedzialny jest PiS z Kaczynskim uznaje za zart. Czy to prymitywne? Na pewno nie bardziej niz sama teoria "zamachu" i wszystkich innych temu wydarzeniu towarzyszacych. Dlaczego wiec sie dopuscilem takiej konstrukcji myslowej? Ano z tym samych wzgledow z ktorych Pan powiela teorie zamachu...Jest oczywiscie jedna roznica: Pan w swoja teorie wierzy a ja w ta przeze mnie przedstawiona nie.

Nie mam powodu, zeby pana Pietaka powaznie nie brac. Nie mam powodu, zeby z automatu uznac go za niewiarygodnego, tym bardziej, ze dokonania opozycyjne Jaroslawa raczej respektu nie wzbudzaja. To ze sam jaroslaw o swojej dzialalnosci opozycyjnej wypowiada sie inaczej jakos mnie nie przekonuje. Ze zacytuje:


Wnioski prosze sobie wyciagnac samemu.

No więc wyciągam wnioski:
1. Poprosiłem Pana o to:"podanie przesłanek prowadzących Szanownego Pana na trop wskazanych rewelacji: " katastrofa w Smolensku, albo jak to Pan pisze, zamach, byl spowodowany bezposrednimi dzialaniami Jaroslawa w celu podreperowania spadajacych na pysk na morde slupkow poparcia dla PiSu" tudzież "zabojstwo Rosiaka tez bylo sfingowane przez PiS" . Jako odpowiedź dostaję informację że z tym zamachem zorganizowanym przez PiS w Smoleńsku to Pan żartował. Mój wniosek jest taki że próbował Pan zastosować w dyskusji wyjatkowo prymitywny schopenhaueryzm, który sam autor zalecał tylko ludziom nie mającym pretensji do swojego honoru. Próbował Pan mianowicie zdyskredytować tezy dyskutanta poprzez zestawienie ich z absurdalnymi opiniami w które sam Pan nie wierzy. Dodam jeszcze że nawet autor Erystyki uważał ten poziom argumentacji za "rynsztokowy". I tym sposobem był Pan uprzejmy sięgnać poziomu szamba, natomiast teza o prowokacyjnym charakterze "zamachu" Agrobombera ma się tak samo dobrze (albo i lepiej) jak przed Pańskimi "uwagami".
2. Przyznam że absurdalność tej opinii: Pan powiela teorie zamachu przebija jeszcze swoistą bezczelność argumentacji opisaną w punkcie 1. Przecież to Pan jest zwolennikiem tezy o zamachu Brunobombera a ja twierdzę że żadnego zamachu nie było (była natomiast prowokacja służb)! No chyba że w międzyczasie zmienił Pan zdanie.
3. Jeśli jednak pisząc o "zamachu" miał Pan na mysli ten smoleński to zwracam Pańską uwagę że w swoim zapale polemicznym posuwa się Pan do zwykłego kłamstwa. Nic mi nie wiadomo na temat tego abym kiedykolwiek powielał teorię zamachu. Jeśli jest inaczej prosze o link. Ja rozumiem że (pomijając już fakt że mamy do czynienia z kolejnym jezuityzmem) z retorycznego punktu widzenia powstaje piękna figura gdy można argumentować że ponieważ dyskuntant powiela nieprawdziwe teorie na temat zdarzenia A (powiedzmy Smoleńsk) to również jego teorie na temat zdarzenia B (powiedzmy Agrobomber) są równie nieprawdziwe. Ale co zrobić z fantem gdy dyskutant nie zabiera głosu na temat zdarzenia A odnosząc się tylko do zdarzenia B? Wypadało by się odnieść bezpośrednio do jego argumentów. Ale co zrobić gdy są one zbyt mocne? Zawsze zostaje Schopenhauer. A nuż się uda.
4. A teraz przechodzimy do cięższej kategorii. Takiej w której okaże się czy rzeczywiście zasługuje Pan na to aby stosować wobec Pana tę formę grzecznościową czy jest kolega zwyczajną świnią. Zacytowany przez Pana dokument, mający w zamyśle dyskredytować JK jest znany od roku 1993. Jako pierwsze poinformowało o nim (wraz z rzekomą lojalką)"Nie". Za co po procesie karnym (podkreślam karnym a nie lustracyjnym) musiało w roku 1998 JK przeprosić. W roku 2006 JK wniósł do sądu w sprawie sfałszowania teczki, założonej J. Kaczyńskiemu przez SB. Według stanowiska Ministerstwa Sprawiedliwości z 2006 r,, "istnieją dowody", że doszło do sfałszowania dokumentów J. Kaczyńskiego z teczki, założonej mu przez SB, a obecnie znajdującej się w IPN. Zdaniem resortu, nie budzi wątpliwości to, że "w ramach inwigilacji prawicy w latach 90. służby specjalne fałszowały dokumenty, m.in. w celu skompromitowania działaczy prawicy, a szczególnie braci Kaczyńskich". Sprawa dotyczyła między innymi: poświadczenie nieprawdy, w czasie i miejscu jak wyżej, w notatkach służbowych funkcjonariuszy b. SB z 18 grudnia 1981 r. - znajdujących się w teczce dotyczącej J. Kaczyńskiego, przechowywanej w Instytucie Pamięci Narodowej - nieprawdy co do okoliczności mających znaczenie prawne, a dotyczących zatrzymania ww., przeprowadzonych z nim rozmów oraz zobowiązania się ww. do podjęcia współpracy z funkcjonariuszami ówczesnego MSW.
I teraz wniosek. Rozumiem że w związku z ostatnim zamieszaniem związanym z wypowiedziami pana Frasyniuka i prowadzoną przed 13 XII nagonką na JK, odżył temat "lojalki" i "notatki" z nią związanej. I mógł Pan nie wiedzieć że temat jest stary, systematycznie odgrzebywany (ostatnio robił to Palikot) i bardzo jednoznacznie rozstrzygnięty przez sądy. Mając tę wiedzę mam nadzieję że znajdzie Pan w sobie tyle kindersztuby aby przeprosić za powołanie się na sfabrykowaną na polecenie Wałęsy fałszywkę. Obawiam się że w innym wypadku zmuszony będą zmienić zaproponowaną przez Pana formę grzecznościową. Świnia nie jest Panem.
Dla Pańskiej informacji jeszcze kilka cytatów z autentycznej notatki SB ze spotkania z JK w dniu 15 XII 1981:
"Jakkolwiek ponownie siedzieć nie chce, często odmawiał udzielenia odpowiedzi na pytanie. Stanowiska w tym względzie zmienić nie chciał, godząc się na internowanie. Dodał przy tym, że nie zgodzi się też na żadną współpracę i raczej wybrałby samobójstwo jako alternatywę".
"kategorycznie odmówił podpisania deklaracji lojalności, uważając, że jest ona bezprawna".
I proponuje zestawić to z postawą Tuska który według własnych wspomnień 13 XII 1981 chlał gorzałę a potem żeby było śmieszniej: "W poniedziałek rano znowu poszliśmy do stoczni - z pełnym przekonaniem, że przyjdzie nam zginąć - i siedzieliśmy aż do jej pacyfikacji. Kilkudziesięciu osobom, w tym mnie, udało się uciec tuż przez szturmem i w ten sposób uniknąłem aresztowania".
http://niezalezna.pl/35953-tusk-nie-byl-internowany

edycja:
No i mamy również coś o wiarygodności wypowiedzi pana Piętaka:
http://wpolityce.pl/wydarzenia/42742...oziomie-urbana
i cytaty:
Był odważnym konspiracyjnym działaczem po 13 grudnia. Mówi prawdę. To jest taki materiał wspomnieniowy. Natomiast pan prezydent Lech Wałęsa mówi, że "przespał pod pierzyną" - to obrzydliwe. Pan Frasyniuk mówi: "musiał podpisać lojalkę" - obrzydliwe! Nie mamy do czynienia z licytacją kto był odważniejszy.
Swojemu ważnemu teraz politykowi, a koledze z podziemia odmawiają wszystkiego. A to, że pan Kaczyński działał w podziemiu dotąd było niekwestionowane przez nikogo.
Osobom słabiej orientującym się w polityce trzeba wyjaśnić że pan Piętak od zawsze (a dokładniej od okresu działalności w "Głosie") był uważany za "człowieka Dorna".

wislak68 15.12.2012 04:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 1291321)
zara zara - nie dorabiajcie mi gęby. Ja nie twierdzę, że Jaruś jest psychiczny, tylko chciałem wyrazić moje poczucie bezradności wobec głupoty tego gościa.

Tak po prawdzie to napisałeś tak: "Po dzisiejszym wywiadzie Jarosława dotyczącego internowania to się zastanawiam, czy aby ten sędzia co go kazał zbadać przez psychiatrów nie miał racji..."
Twoją opinię na temat Jarka znam już od jakiegoś czasu i zupełnie się z nią nie zgadzam. Musiał bym być szaleńcem aby twierdzić ze JK nie popełnia błędów ale wydaje mi się że akurat w tej konkretnej sytuacji (odnosze się do wskazanego przez Ciebie wcześniej fragmentu) to komentarz jak ten powyżej jest grubą przesadą. Podejrzewam że gdyby ta wypowiedź była w formie telewizyjnej i JK po słowach "Wieczorem mnie wypuścili, i było to dla mnie bardzo niemiłym zaskoczeniem" by się uśmiechną (ja tak odbieram tę wypowiedź) to nikt nie zwróciłby nawet na to uwagi. Problem jest jednak tego typu że po okresie lekkiego przestawienia wajchy w mediach (okres AG i debaty PiS) spowodowanym wewnętrznymi rozgrywkami w PO media wróciły do swoich "podstwowych zadań". A ponieważ przed 13 XII była potrzeba aby "pracować" nad ograniczeniem wielkości marszu PiS no to ruszyła cała nagonka z: lojalkami, prawem do świętowania 13 XII czy właśnie brakiem internowania JK. Przecież doskonale znasz ten mechanizm i wiesz że gdyby nie to zdanie z wywiadu to znalazłoby się coś innego (kolega kubaj.g. już nam podrzuca fałszywki spreparowane przez Lesiaka). Temat miał być i koniec! Pomimo tego że tak naprawdę śmieszne jest wypominanie braku internowania JK przez Tuska, który przez cały 13 XII chlał gorzałę, po czym poszedł na kacu do stoczni aby tam zginąć za ojczyznę i dał drapaka jak tylko zobaczył że zaczyna się robić gorąco :). Jeśli przed wyborami prezydenckimi okazało się że na podstawie jednego zdania z książki (to o braku przypadku w mianowaniu Merkel kanclerzem) można stworzyć histerię o grożącej nam za Kaczyńskiego wojnie polsko-niemieckiej (choć jak wieść gminna niesie przygotowany był również dużo cięższy kaliber "oskarżeń"; podobno JK telefonicznie zmuszajacy swojego brata do lądowania w Smoleńsku) to zrobienie "wydarzenia" przed 13 XII to zupełna betka. Trzeba mieć świadomość tego że przy istniejącej dominacji w mediach zwyczajnie nie jesteś w stanie temu zapobiec. Jeśli będzie taka dyrektywa to zniszczą za to że do pracy jeździsz samochodem. Jeśli okaże się że zaczniesz chodzić pieszo to zniszczą Cię za to że chodzisz pieszo. Dość dobrze opisał to w tym konkretnym przypadku Magierowski:
Cytat:

wprowadzenia stanu wojennego przez Jarosława Kaczyńskiego została uczczona godnie: zmasowanym atakiem na krwawego dyktatora.
było się spodziewać, że tuż przed 13 grudnia prezes PiS raz jeszcze chlapnie coś niezbyt mądrego, co wywołała reakcję łańcuchową medialnych rottweilerów. Tym razem jakoś się nawet specjalnie nie starał: ot, w swej niezmierzonej niezręczności stwierdził jedynie (w wywiadzie dla „Gazety Polskiej”), iż jako nieinternowany miał gorzej niż internowani, bo przecież mógł zostać, po prostu, aresztowany i wylądować na dłuższy czas w więzieniu.
Monika Olejnik mogłaby ze spokojnym sumieniem stwierdzić, że „Kaczyński chyba przesadził”, Władysław Frasyniuk powiedziałby, że „Jarek trochę fantazjuje”, a Jan Lityński, że „nie zachowuje się fair wobec kolegów, których tamtego dnia odwiedziła esbecja”. Wszak we wspomnianej rozmowie Kaczyński nikogo nie obraża i nie odbiera zasług innym opozycjonistom, by przypisać je sobie.
Ale wystarczyło jedno zdanie o internowaniu, by „Gazeta Wyborcza” zatrzęsła się od rechotu, a cały Lemingrad znów wylał wszystkie swoje żale, żółcie i frustracje na obrzydliwego Kaczora.
Ja nad byłym premierem znęcać się nie będę, bo, po pierwsze, normę na grudzień już wyrobiłem (tekstem o jego wypowiedziach na temat mniejszości niemieckiej), a po drugie gdzie mi tam, żuczkowi, do doświadczonych, zaprawionych w boju mistrzów szczucia i wdeptywania w ziemię.
Paweł Wroński napisał na portalu wyborcza.pl prześmieszny komentarz, w którym postulował, by Kaczyńskiego internować „honoris causa”. Naprawdę, boki zrywać. Andrzej Celiński powiedział, że zgadza się z Kaczyńskim: miał gorzej, bo nie zostać internowanym 13 grudnia 1981 r. to był straszny obciach (ciekawe, co na to Donald Tusk?). Jednak wszystkich przebił bodaj Frasyniuk, który doszedł do wniosku, że skoro Kaczyńskiego „komuna zatrzymała i wypuściła”, to musiał on podpisać lojalkę. I mówi to przedstawiciel środowiska, które wybucha wściekłością za każdym razem, gdy usłyszy pseudonim „Bolek”, i które od lat przekonuje, że większość dokumentów SB to fałszywki.
Doszliśmy do ściany. 31 lat po stanie wojennym człowiek, który przez dużą część dorosłego życia walczył z komunizmem, staje się negatywnym bohaterem tamtych ponurych dni. Blisko połowa Polaków wierzy, iż wprowadzenie stanu wojennego było słusznym krokiem. W Trójmieście nie ma ulicy Anny Walentynowicz, za to „legendarna tramwajarka” Henryka Krzywonos (słowo „legendarna” rzeczywiście pasuje do niej jak ulał) bryluje dzisiaj na salonach u boku Jolanty Kwaśniewskiej – tylko dlatego, że kiedyś obsobaczyła Kaczyńskiego. Dawni opozycjoniści, internowani i nieinternowani, zazwyczaj mieszkają w blokach i dostają marne emerytury. A ci, którzy ich internowali, mieszkają w fajnych willach, w fajnych suburbiach i są dzisiaj bankierami.
Wreszcie człowiek, który wypowiedział wojnę własnemu narodowi, jest usprawiedliwiany i wybielany, a przywódca partii wywodzącej się w prostej linii z PZPR proponuje nawet bezczelnie, by postawić mu pomnik.
Miller powinien dziękować Bogu, że nie żyje w czasach przedwojennych: wtedy za wychwalanie zdrajców w miejscu publicznym dawano po prostu w mordę

Worcester 15.12.2012 07:06

JK idealnie podsumował Ziemkiewicz w swojej najnowszej książce.
Polecam zapoznać się z tą analizą,

Manson33 15.12.2012 10:31

Dajcie sobie już na luz z tymi słowami J.Kaczyńskiego o 13 grudnia 1981 roku.
Pewnie dużo więcej ludzi w Polsce wtedy nie wiedziało o stanie wojennym
bądź do przysłowiowego Teleranka bądź pierwszej wizyty w kościele.
Nikt się z tych ludzi na pewno nie wyśmiewa, więc inny musi być kontekst
użycia tego "niby" argumentu wobec J.Kaczyńskiego.

Pablo84 15.12.2012 13:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Manson33 (Post 1291339)
Dajcie sobie już na luz z tymi słowami J.Kaczyńskiego o 13 grudnia 1981 roku.
Pewnie dużo więcej ludzi w Polsce wtedy nie wiedziało o stanie wojennym
bądź do przysłowiowego Teleranka bądź pierwszej wizyty w kościele.
Nikt się z tych ludzi na pewno nie wyśmiewa, więc inny musi być kontekst
użycia tego "niby" argumentu wobec J.Kaczyńskiego.


http://wpolityce.pl/wydarzenia/42742...oziomie-urbana


Dziwne... I to "PiSowców" nazywają oszołomami.Prorządowe media nie dają Jarkowi chwili wytchnienia, a skoro ten rząd do normalnych nie należy, Jarek zyskuję u mnie coraz większą sympatię.Do tej pory byłem zwyczajnie przeciwko "Partii Miłości"

Szczególnie wymowna jest końcówka artykułu.

wolfy 15.12.2012 14:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1291261)
O swojej walce z komunizmem to już niech lepiej opowiada Maciarewicz. On faktycznie walczył.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiki
W 1976, po tzw. wydarzeniach czerwcowych, rozpoczął współpracę z Komitetem Obrony Robotników, następnie z Biurem Interwencyjnym KSS KOR, gdzie badał m.in. przypadki zabójstw dokonanych przez funkcjonariuszy MO i SB. Od 1979 należał do redakcji kierowanego przez Antoniego Macierewicza niezależnego miesięcznika "Głos".

W 1980 zaangażował się w działalność "Solidarności", kierował sekcją prawną Ośrodka Badań Społecznych przy Regionie Mazowsze. W 1981 podpisał deklarację założycielską Klubów Służby Niepodległości[3], które nie podjęły jakiejkolwiek działalności.

W stanie wojennym nie był na liście do internowania i nie został internowany. Zajmował się dystrybucją wydawnictw podziemnych, brał udział w reaktywowaniu "Głosu". W 1982 nawiązał współpracę z Komitetem Helsińskim, rok później z niejawnymi władzami NSZZ "S", Tymczasową Komisją Koordynacyjną, od 1986 kierował biurem społeczno-politycznym TKK, a od 1987 był sekretarzem jawnej Krajowej Komisji Wykonawczej. Uczestniczył w pracach, działającego legalnie od sierpnia 1988, Klubu Myśli Politycznej "Dziekania". W trakcie strajków w 1988 doradzał pracownikom ze Stoczni Gdańskiej im. Lenina.

W obradach Okrągłego Stołu uczestniczył w zespole ds. reform politycznych. W lipcu i sierpniu 1989 był w zespole negocjacyjnym ze strony NSZZ "S" ze Stronnictwem Demokratycznym i Zjednoczonym Stronnictwem Ludowym celem powołania koalicyjnego rządu.

Fakt, nie walczył. Siedział sobie grzecznie na czterech literach.

Jesteście chorzy - trudno mi się zdobyć na inny komentarz. Wasza głupota wręcz poraża.
Zainteresujcie się historią, przeczytajcie jakieś artykuły czy książki, a jak to was przerasta - to z łaski swojej zamilknijcie. Ja wiem, że kłamstwo powtórzone sto razy staje się prawdą, ale są jeszcze opracowania z czasów zanim PO zaczęło układać nową historię najnowszą.

Praktyki sądownicze jak w czasach stalinowskich.

lazy 15.12.2012 20:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1291360)
cytat z wikipedii

Myślę, że zacytowany przez Ciebie fragment jest reprezentatywny dla życiorysu JK. Szczególnie po głębszej analizie...
Ale wiesz co? Nie będę się licytował.

Z szacunku dla moich rodziców.

yarow 15.12.2012 20:32

Ciekawe ujęcie. Naród, którego nie znamy: http://fakty.interia.pl/raport/srode...y,1873025,8212

wolfy 15.12.2012 20:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1291396)
Ale wiesz co? Nie będę się licytował.

Licytował? O czym Ty bredzisz?

JK ma taką a nie inną przeszłość opozycyjną, jest znaną postacią w podziemiu (brat był o wiele większą, fakt) - tyle. Prawda historyczna.

Nagonka jaką teraz się na niego urządza jest chora. Próby zakłamywania historii też. Jeszcze trochę i przeczytam, że to JK był winien stanowi wojennemu.

Drozd 16.12.2012 10:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1291405)
Licytował? O czym Ty bredzisz?

JK ma taką a nie inną przeszłość opozycyjną, jest znaną postacią w podziemiu (brat był o wiele większą, fakt) - tyle. Prawda historyczna.

Nagonka jaką teraz się na niego urządza jest chora. Próby zakłamywania historii też. Jeszcze trochę i przeczytam, że to JK był winien stanowi wojennemu.

Niektórzy wciąż tkwią w klimacie roku 2007, kiedy opluwanie PiS i Kaczyńskiego było dowodem inteligencji. Trudno się temu dziwić, fanatyzm może osiągać niewyobrażalne dla normalnych myślących ludzi poziomy. Zwłaszcza u jednostek rzadko używających wyższych pięter mózgu. Na japońskich wyspach jeszcze w latach 70 zdarzali się tacy dla których wojna się nie skończyła. Smutne to, ale taka prawa. Dzisiaj poziom poparcia dla bandy oszustów można racjonalnie wytłumaczyć tylko w jeden sposób. Wielu boi się prze samym sobą przyznać że chociaż są inteligentni to dali się sfrajerować i powinni przeprosić tą mniej inteligentną część społeczeństwa która sfrajerować się nie dała. Ta smutna świadomość będzie im towarzyszyć aż o momentu katharsis. Oby jak najprędzej.

Pablo84 16.12.2012 12:06

Coś w tym jest.

Pytając się znajomych z czasów studenckich.:
I jak tam?Fajne nam te PO rządzi?

Najczęstszą odpowiedzią jaką słyszę to "weź mnie nie denerwuj/w....iaj" i machają reką. Ale oni przynajmniej przyznają się, że dali się zrobić w jajo.Prawdziwy obciach to okłamywać samego siebie.No ale jak ktoś jest sadomasochistą? cóż zrobić.

wislak68 16.12.2012 13:55

Palikot przedstawił "7 zasad przeciwko mowie nienawiści"
http://fakty.interia.pl/polska/news/...awisci,1873372
O kimś takim nasi przodkowie zwykli mówić: Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni :).
Ja już nie mam nawet siły smiać się z takich absurdów ale jak nazwać ludzi którzy łapią się na taki prymitywizm?? Idoci, kretyni ??

Gwiaździsty 16.12.2012 14:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1291275)
Taaa... a jak bronił mafii to znaczy że jest gangsterem.
Czy ty wiesz na czy polega zawód adwokata?

A teksty o rżnięciu głupa to zachowaj dla swoich kolegów z którymi chodzisz na piwo.

Faktycznie przesadziłem z tym rżnięciem głupa, bo widać, że słabo jesteś zorientowany by wiedzieć, że w światku adwokackim (nie w POlsce) adwokaci chodzący na pasku mafii zazwyczaj są w niej zaszufladkowani (zbyt duzo wiedzą na jej temat). I nie ciesza się duzym poważaniem w swoim środowisku.

Ale jak czytam wpisy powyżej, z którychwidać jakie masz duże luki w wiedzy z najnowszej historii Polski "w temacie" (jak mawia Bolek) życiorysu opozycyjnego J. Kaczyńskiego (widzę, że juz inni nie wytrzymali i wpisali) to sie nie dziwie.

Napisz nam za to coś o działalnosci opozycyjnej Tuska. Ale czasem nie tej z "Nocnej Zmiany" :)

AYALA 16.12.2012 14:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1291453)
Palikot przedstawił "7 zasad przeciwko mowie nienawiści"
http://fakty.interia.pl/polska/news/...awisci,1873372
O kimś takim nasi przodkowie zwykli mówić: Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni :).
Ja już nie mam nawet siły smiać się z takich absurdów ale jak nazwać ludzi którzy łapią się na taki prymitywizm?? Idoci, kretyni ??

Obok Palikota zabrakło Stefana Niesiołowskiego. Wtedy szopka bożonarodzeniowa w komplecie

a tak poważnie to najpierw zajmijmy się nagminnym olewaniem konstytucji wśród polityków oraz przymykaniem oczu na złodziejstwo i niegospodarność a mowa "nienawiści" sama zniknie.

jendrus 16.12.2012 15:49

nie Życz nikomu śmierci, a sami namawiają do ABORCJI....!!!!!!!!!!!!!
narkotyki...
je*ać komunę !! Raz sierpem raz młotem

Kolumbus 16.12.2012 15:56

weźcie sobie jeden z drugim zapamietajcie raz na zawsze to z Narutowiczem to był ZWYKŁY WYPADEK

uposledzony_ale_kumaty 16.12.2012 16:26

http://www.youtube.com/watch?feature...&v=mPwyh8_dVjg

Pablo84 16.12.2012 17:33

http://narodowcy.net/nordisk-ungdom-...ka/2012/12/16/

sambo 16.12.2012 20:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1291334)
. Przecież doskonale znasz ten mechanizm i wiesz że gdyby nie to zdanie z wywiadu to znalazłoby się coś innego (kolega kubaj.g. już nam podrzuca fałszywki spreparowane przez Lesiaka). Temat miał być i koniec! Pomimo tego że tak naprawdę śmieszne jest wypominanie braku internowania JK przez Tuska, który przez cały 13 XII chlał gorzałę, po czym poszedł na kacu do stoczni aby tam zginąć za ojczyznę i dał drapaka jak tylko zobaczył że zaczyna się robić gorąco :). Jeśli przed wyborami prezydenckimi okazało się że na podstawie jednego zdania z książki (to o braku przypadku w mianowaniu Merkel kanclerzem) można stworzyć histerię o grożącej nam za Kaczyńskiego wojnie polsko-niemieckiej (choć jak wieść gminna niesie przygotowany był również dużo cięższy kaliber "oskarżeń"; podobno JK telefonicznie zmuszajacy swojego brata do lądowania w Smoleńsku) to zrobienie "wydarzenia" przed 13 XII to zupełna betka.


Zgoda. Nie było internowania był kot alik, prawo jazdy, borubar czy szalik do góry nogami. Problem polega jednak na tym, że ileż można mówić o kocie, prawo jazdy, czy borubarze - zwłaszcza gdy aktor tych słów nie żyje.

Inteligencja wielkomiejska z lat 1978-1988 (a to ona rozdaje karty) wyczuwa, że coś jest nie tak, że PO to może być pic na wodę. Jednak mimo wszystko swój dysonans poznawczy gaszą stwierdzeniem - " Za PIS nie byłoby lepiej" a stwierdzenie to, to poważny powód do zmartwień dla Tusku i ekipy.

Ynteligencja mówi tak pownież w głowie im się nie mieści inne rozwiązanie jak antypis - karmieni właśnie papką borubara, prawo jazdy i kotem alikiem. I gdy już wszystko jest na dobrej drodze, Kaczor sie zwykle ośmiesza. Powoduje, że ynteligencja jednak robi uff -moja decyzja jest prawidłowa.


Gra się tak jak przeciwnik pozwala i wybacz ale wstawki z Merkel czy z internowaniem Jarosław mógł sobie darować. Dziwnym trafem popularność PIS jest odwrotnie proporcjonalna do występowania Jrosława w mediach., Im mniej Jarosława tym PIS jest bardziej pooularne - nie zastanawia Cię to?

Szpen 16.12.2012 20:08

rok 2013 to rok odbicia w gospodarce światowej. Wszystkie rynki giełdowe są albo zaraz przeskoczą granicę maksimów przed kryzysem. Giełdy wyprzedzają koniunkturę o rok czasu. Także luzik, będzie co do gara włożyć :)

BBudowniczy 16.12.2012 22:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1291497)
rok 2013 to rok odbicia w gospodarce światowej. Wszystkie rynki giełdowe są albo zaraz przeskoczą granicę maksimów przed kryzysem. Giełdy wyprzedzają koniunkturę o rok czasu. Także luzik, będzie co do gara włożyć :)

Uff, kamień spadł mi z serca :lol:


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sambo (Post 1291497)
I gdy już wszystko jest na dobrej drodze, Kaczor sie zwykle ośmiesza. Powoduje, że ynteligencja jednak robi uff -moja decyzja jest prawidłowa.
Gra się tak jak przeciwnik pozwala i wybacz ale wstawki z Merkel czy z internowaniem Jarosław mógł sobie darować. Dziwnym trafem popularność PIS jest odwrotnie proporcjonalna do występowania Jrosława w mediach., Im mniej Jarosława tym PIS jest bardziej pooularne - nie zastanawia Cię to?

Tak szczerze - nawet gdy Kaczyński milczy, to media piszą że milczy nienawistnie, obłudnie i udaje niewiniątko, oszukuje swoją przemianą itp. Przyp... się do tego wywiadu z internowaniem to robienie poraz setny z igły widły przez stosowne media. I po raz setny wszyscy są oburzeni. Mimo szczerych chęci, nie wiem co strasznego zrobił Jarosław w tym wywiadzie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kaczyński (Post 1291497)
Nie był Pan internowany.
Wieczorem mnie wypuścili, i było to dla mnie bardzo niemiłym zaskoczeniem. Nie ukrywam, że nieprzyjemnym, bo przecież działałem cały czas. Uważałem zresztą, że jestem w sytuacji dużo gorszej niż internowani. Miałem absolutny imperatyw, że muszę działać, i sądziłem, że w efekcie pójdę siedzieć, co było gorsze od internowania.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BBudowniczy (Post 1291497)
Kaczor miał wtedy poczucie, że lepsze jest internowanie niż wyczekiwanie w niepewności na wielce prawdopodobne aresztowanie i ciupę.
Nie wiem co w tych twierdzeniach jest "psychicznego" i kontrowersyjnego.


Arapaho 16.12.2012 22:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 1291496)
Zgoda. Nie było internowania był kot alik, prawo jazdy, borubar czy szalik do góry nogami. Problem polega jednak na tym, że ileż można mówić o kocie, prawo jazdy, czy borubarze - zwłaszcza gdy aktor tych słów nie żyje.

Inteligencja wielkomiejska z lat 1978-1988 (a to ona rozdaje karty) wyczuwa, że coś jest nie tak, że PO to może być pic na wodę. Jednak mimo wszystko swój dysonans poznawczy gaszą stwierdzeniem - " Za PIS nie byłoby lepiej" a stwierdzenie to, to poważny powód do zmartwień dla Tusku i ekipy.

Ynteligencja mówi tak pownież w głowie im się nie mieści inne rozwiązanie jak antypis - karmieni właśnie papką borubara, prawo jazdy i kotem alikiem. I gdy już wszystko jest na dobrej drodze, Kaczor sie zwykle ośmiesza. Powoduje, że ynteligencja jednak robi uff -moja decyzja jest prawidłowa.


Gra się tak jak przeciwnik pozwala i wybacz ale wstawki z Merkel czy z internowaniem Jarosław mógł sobie darować. Dziwnym trafem popularność PIS jest odwrotnie proporcjonalna do występowania Jrosława w mediach., Im mniej Jarosława tym PIS jest bardziej pooularne - nie zastanawia Cię to?

Kolego to jest tak że jeśli JK nie udziela wywiadów to nie ma się do czego przypier...ić , jak już udzieli to z 3 stronnicowej rozmowy wybierają z jedno zdanie które próbują z dobrym zwykle skutkiem ośmieszyć.Wina Kaczyńskiego jest taka że znając już panów Lisów ,Żakowskich i Michników powinien wyjątkowo uważać na stwierdzenia mogące byc interpretowane w dwójnasób. Tyle i aż tyle. Bo jak ktoś pomyśli dłużej niż 5 sekund to zrozumie że w stanie wojennym lepiej było być internowanym niż nim nie być- skoro wszyscy internowani przeżyli a zginęło na ulicach ok 1000 osób-zresztą Romaszewski już ośmieszył tym stwierdzeniem jednego z reżimowych dziennikarzy, podobnie sławne zdanie "my stoimy tu co wtedy , oni tam gdzie stało ZOMO" - co było faktem bezsprzecznym rozumianym wprost a nie oskarżeniem platfusów.
Polecam zresztą najnowszy wywiad z JK w Arcanach- zapowiedź.

http://wpolityce.pl/wydarzenia/42836...giej-kategorii

wislak68 17.12.2012 00:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 1291496)
... I gdy już wszystko jest na dobrej drodze, Kaczor sie zwykle ośmiesza. Powoduje, że ynteligencja jednak robi uff -moja decyzja jest prawidłowa.

Gra się tak jak przeciwnik pozwala i wybacz ale wstawki z Merkel czy z internowaniem Jarosław mógł sobie darować. Dziwnym trafem popularność PIS jest odwrotnie proporcjonalna do występowania Jrosława w mediach., Im mniej Jarosława tym PIS jest bardziej pooularne - nie zastanawia Cię to?

Powtórze jeszcze raz: to nie jest tak że JK się ośmiesza, tylko tak że mając tak gigantyczną przewagę w mediach elektronicznych, rządzący są w stanie zrobić "aferę" ze wszystkiego. Aby uniknąć, jak mówisz, "wstawek", JK musiał by przestać udzielać się publicznie. Inaczej można wyprodukować "event" ze wszystkiego. Zupełnie też nie zgadzam się z Twoją opinią że darowanie sobie" wstawki z Merkel czy internowaniem" zmieniłoby cokolwiek. To znaczy oczywiście że JK mógł o tym nie pisać, ale nie łudź się nawet że wtedy nie było by "wyprodukowanej" innej afery. Powiedzmy z: telefonem od JK zachęcającycm śp prezydenta do lądowania w Smoleńsku (podobno to właśnie było przygotowne gdyby nie wypaliła "sprawa Merkel") tudzież np: lojalką podpisaną przez JK. Myślę że zamiast denerwować się i obwiniać za te wpadki JK, trzeba się na to zwyczajnie uodpornić i pogodzić z tym że tak długo jak postkomnistyczna oligarchia będzie trzymać media, tak długo takie historie będą się zdarzać. I żadna prewencyjna kontrolą wywiadów nie ochroni Cię przed takimi atakami. Jeśli będzie potrzeba to zawsze coś "stworzą", a potem zostaje już tylko powtóżenie tego ze sto razy w publikatorach i, niezależnie od tego jaka to głupota, leming przyjmie to za sprawę udowodnioną.
Nie zgodzę sie też zupełnie ze stwierdzeniem że popularność PiS jest odwrotnie proporcjonalna do wystąpień JK. Powtórzę jeszcze raz: wzrost notowań PiS w ostatnich miesiącach wynikał przede wszystkim z krótkotrwałego "przestawienia wajchy" w mediach. Buldogi walczyły pod dywanem a do nas dotarło to w postaci odprysków np: afery AG czy prezentacji dyskusji ekonomicznej PiS (zresztą zaskakująco ciekawej, w trakacie której JK naprawdę pokazał się z bardzo dobrej strony). Reakcja elektoratu okazała się być błyskawiczna. Tusk swoją lekcje dostał i w momencie gdy przypomniano mu w czyich rękach leży jego los, media mogły wrócić do swoich "normalnych obowiązków". I tak w atmosferze drwin i szyderstw przeszły historie takie jak: TNT na wraku samolotu, wywalenie przez dłużnika skarbu państwa redakcji Rz i URz, prowokacja rządzących z Brunobomberem, propozycja ustawy o "mowie nienawiści" itp, itd. Gdyby choć do jednej z nich przyłożono ciężar taki jak do afery AG notowania PO spadły by do 20%. Tyle tylko że, tak jak pisałem wcześniej, lekcja została odrobiona i należało się skoncentrować na krytykowaniu JK za cokolwiek: a to że chce dać Niemcom w Polsce takie same prawa jakie mają Polacy w Niemczech, a to za to że żartuje sam z siebie za brak internowania. Ale gdyby nie te historie to oczywiście znalazłoby się coś zupełnie innego. Ilość ataków na JK nie jest funkcją jego wywiadów, ale funkcją "zapotrzebowania" zgłaszanego przez rządzących na dyskredytację jego osoby.

hunter 17.12.2012 08:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1291497)
rok 2013 to rok odbicia w gospodarce światowej. Wszystkie rynki giełdowe są albo zaraz przeskoczą granicę maksimów przed kryzysem. Giełdy wyprzedzają koniunkturę o rok czasu. Także luzik, będzie co do gara włożyć :)

Odbić to Ci się może co najwyżej po niedzielnym obiedzie.

http://www.tvp.pl/krakow/mlodziez-ko...i-2012/9453221

Pytanie oczywiście do Ciebie i pozostałych obrońców Platformy. Nie jest Wam kur*a ani odrobinę wstyd, że popieracie takich intelektualnych impotentów?!

Worcester 17.12.2012 09:24

Wczoraj Pitera dała "popis" w "Młodzież kontra". Obejrzyjcie sobie powtórkę programu, polecam.

Szpen 17.12.2012 11:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 1291534)
Odbić to Ci się może co najwyżej po niedzielnym obiedzie.

za trudne zwroty były w tym zdaniu dla Ciebie. Skoro nie zrozumiałeś, to nie musisz komentować.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 1291534)
Pytanie oczywiście do Ciebie i pozostałych obrońców Platformy. Nie jest Wam kur*a ani odrobinę wstyd, że popieracie takich intelektualnych impotentów?!

NIE. Wstyd mi za Ciebie. Nie wiem co powiedziała Pitera, bo nie działa filmik. Kaczka co 2 dni pieperzy pewnie gorsze pierdoły. Za głos na PO nie jest mi wstyd.

BBudowniczy 17.12.2012 12:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Worcester (Post 1291536)
Wczoraj Pitera dała "popis" w "Młodzież kontra". Obejrzyjcie sobie powtórkę programu, polecam.

Bezczelny i chamski babon. Prawdziwa "twarz" Platformy Obywatelskiej. Problem bezrobocia wśród młodzieży to tylko i wyłącznie wina ich samych. Bo po co szli na studia niepolitechniczne? To nic, że pytanie zadała dziewczyna przed maturą. To nic że na rynku nie ma wogóle pracy.
Podatek od deszczu? To jakaś bdura i wymysł PiS-u, nic takiego nie ma miejsca...

http://podatki.gazetaprawna.pl/artyk...a_wszyscy.html

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1291536)
NIE. Wstyd mi za Ciebie. Nie wiem co powiedziała Pitera, bo nie działa filmik. Kaczka co 2 dni pieperzy pewnie gorsze pierdoły. Za głos na PO nie jest mi wstyd.

Filmik działa, tylko "jenteligentny" wyborco platformy musisz najpierw zainstalowac wtyczkę Silverlight.
Odpal i jeszcze raz napisz "Za głos na PO nie jest mi wstyd".

emj10 17.12.2012 12:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BBudowniczy (Post 1291554)
To nic, że pytanie zadała dziewczyna przed maturą. To nic że na rynku nie ma wogóle pracy.

Dość odważna teza, że wybór przedmiotów na maturze nie ma nic do rynku pracy skoro jeśli nic się nie zmieniło w systemie rekrutacji na studia to od przedmiotów na maturze zależy czy możesz składać papiery na dany kierunek, czy jednak nie. Oczywiście pozostaje kwestia tego, czy później pracuje się w "zawodzie", ale ja w tym wypadku zawsze stawiam pytanie: "Po co w takim razie tracić czas na studia?"

Co do samej Pitery to trudno być zaskoczonym jej oderwaniem od rzeczywistości skoro już parę ładnych lat temu, gdy działa głównie w NGO'sach rzucała na pewnej debacie takimi sloganami, że aż się za głowę człowiek łapał. Akurat ona jest jednym z lepszych przykładów na to, że osoby, które całe życie zawodowe siedzą na garnuszku państwa (administracja publiczna, NGO'sy oraz organizacje międzynarodowe) nie mają zupełnie pojęcia co dzieje się na ulicach.

taki młody 17.12.2012 13:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1291515)
Bo jak ktoś pomyśli dłużej niż 5 sekund to zrozumie że w stanie wojennym lepiej było być internowanym niż nim nie być- skoro wszyscy internowani przeżyli a zginęło na ulicach ok 1000 osób

Szkoda tęgi łbie, że nie pomyślałeś o tym, że to akurat okazało się później, a nie w pierwszych dniach stanu wojennego. Prawie 100% internowanych mówiło o strachu przed wywózką na Syberię lub o niepewności jutra. Brednie Kaczyńskiego o byciu w gorszej sytuacji to kolejny etap w rozdziale martyrologii i oczywista oczywistość przed planowaną własną beatyfikacją.

Jaroo1 17.12.2012 13:11

Cytat:

Wczoraj Pitera dała "popis" w "Młodzież kontra". Obejrzyjcie sobie powtórkę programu, polecam.
Już sam nie wiem co gorsze. Zakłamywać rzeczywistość, udawać głupiego i walic populistyczne hasła czy śmiać się Polakom w twarz, że zarabiają 1 200 zł czy też nie mogą znaleźć pracy. Jedno jest pewne, kłamców i takich "śmieszków" jak Pitera powinno się z tego kraju wypieprzać na kopach a już na pewno powinno się ich odsuwać od polityki. No ale jako okoliczność łagodząco trzeba przyznać rację, że politycy to nie są ludzie oderwani od realiów, oni też muszą przeżyć od pierwszego do pierwszego i mają tylko kilkanaście tys pensji

hunter 17.12.2012 13:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1291547)
za trudne zwroty były w tym zdaniu dla Ciebie. Skoro nie zrozumiałeś, to nie musisz komentować.





NIE. Wstyd mi za Ciebie. Nie wiem co powiedziała Pitera, bo nie działa filmik. Kaczka co 2 dni pieperzy pewnie gorsze pierdoły. Za głos na PO nie jest mi wstyd.

Nie wiesz, bo nie umiesz filmiku włączyć, ale Kaczyński na pewno gada większe głupoty... :lol:

Jesteś moim mistrzem!

PiSu nie popieram, ale obiektywnie rzecz ujmując nigdy nie słyszałem żeby któryś z polityków tej partii 1) napier*alał się z ludzi, że zarabiają 1200 zł na rękę, 2) mówił że podniesienie kosztów pracy zachęci pracodawców do zwiększenia zatrudnienia (partyjna guru Kidawa-Błońska). Żyj w swoim świecie. CIAO!

Gwiaździsty 17.12.2012 13:29

Takie info, które na pewno wyjaśni nam wszystkim Szpenio, że to dla naszego dobra :

Cytat:

W dniu 1 stycznia 2013 r. wchodzi w życie art. 25 ust. 1b ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przewidujący mechanizm obniżenia podstawy obliczenia emerytury z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
Aby żyło się lepiej. Wszystkim !

Pablo84 17.12.2012 13:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez taki młody (Post 1291560)
Szkoda tęgi łbie, że nie pomyślałeś o tym, że to akurat okazało się później, a nie w pierwszych dniach stanu wojennego. Prawie 100% internowanych mówiło o strachu przed wywózką na Syberię lub o niepewności jutra. Brednie Kaczyńskiego o byciu w gorszej sytuacji to kolejny etap w rozdziale martyrologii i oczywista oczywistość przed planowaną własną beatyfikacją.

Kompletnie was ludzie nie rozumiem .Ciebie też. Po co dajesz się nabierać na kolejny "problem z dupy". Teraz w modzie jest licytacja na zasługi?

http://wpolityce.pl/wydarzenia/42742...oziomie-urbana

Trudno się z tym nie zgodzić

Co te media zrobiły z tymi ludźmi.Kaczor coś tylko powie, to jak hieny się rzucają.
Wyraził chłop tylko swoją opinię i nagonka, jakby conajmniej włożył ( tak jak pewszechnie znany, przedewszystkim idol Lemingów) polską flagę w kupę.Ale to Kaczor.Jemu należy dojebać.

AYALA 17.12.2012 14:17

nie ma forsy na in vitro ?
http://www.wprost.pl/ar/380760/W-bud...y-na-in-vitro/

ahh ten nasz Donek ...i znowu naobiecywał lemingom a oni to łykneli ....

Arapaho 17.12.2012 14:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez taki młody (Post 1291560)
Szkoda tęgi łbie, że nie pomyślałeś o tym, że to akurat okazało się później, a nie w pierwszych dniach stanu wojennego. Prawie 100% internowanych mówiło o strachu przed wywózką na Syberię lub o niepewności jutra. Brednie Kaczyńskiego o byciu w gorszej sytuacji to kolejny etap w rozdziale martyrologii i oczywista oczywistość przed planowaną własną beatyfikacją.

Kolego drogi internowany był już w 1954 kard.Wyszyński. I tylko historyczny impotent mógł o tym nie wiedzieć i nie dostrzegać różnic pomiędzy byciem uwięzionym a internowanym. Oczywiście niektórzy z niższego szczebla internowani mogli nie być pewni swojej przyszłości ale wierchuszka nawet z wykształceniem elektryka zdawała sobie sprawe że odbedą się tam swego rodzaju negocjacje polityczne - czego są liczne dowody i ci którzy byli mniej radykalni jak Bolek i jego ekipa mogła być spokojna, problem był z radykalnymi antykomunistam którzy nie chcieli wspólpracować i np. taki Macierewicz dał dyla ze szpitala i się ukrywał ok.3 lata. Kaczyński w tym czasie nie byl radykałem więc mógł byc w miare spokojny. Opozycja na ulicy była stokroć gorzej traktowana (kulami karabinowymi i pałami) i to było widac wtedy a nie po latach jak raczysz sugerować

Drozd 17.12.2012 15:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1291547)

NIE. Wstyd mi za Ciebie. Nie wiem co powiedziała Pitera, bo nie działa filmik. Kaczka co 2 dni pieperzy pewnie gorsze pierdoły. Za głos na PO nie jest mi wstyd.

To akurat drogi szpeniu wszyscy wiedzą. Są tacy którzy nawalą w majty w autobusie i też im nie wstyd :).

Wstyd to Ci będzie jak Cię wnuk zapyta, dlaczego byli tacy Polacy którzy bez przymusu wybrali do władzy likwidatorów własnego państwa. Ale pewnie tylko przez chwilę, bo jemu wymyślisz jakąś ściemę tak jak to ćwiczysz na forum.

AS82 17.12.2012 16:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1291592)
jak Cię wnuk zapyta

pozostaje mieć nadzieje ,że pokolenie w którym bedzie żył jego wnuk nie bedzie miało mentalności PISowców ,którzy wszędzie widzą zdrady , spiski ,agentów i zamachy , oby ! :-D

Drozd 17.12.2012 16:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez taki młody (Post 1291560)
Szkoda tęgi łbie, że nie pomyślałeś o tym, że to akurat okazało się później, a nie w pierwszych dniach stanu wojennego. Prawie 100% internowanych mówiło o strachu przed wywózką na Syberię lub o niepewności jutra. Brednie Kaczyńskiego o byciu w gorszej sytuacji to kolejny etap w rozdziale martyrologii i oczywista oczywistość przed planowaną własną beatyfikacją.

Co się okazało później? Ano to, że tyle wódy ile wtedy poszło Palikot nie sprzedał przez całą swoją karierę. A ci którzy byli na "wolności" mieli wybór schować się do dziury i do końca życia mieć wyrzuty sumienia, albo stawiać opór i autentycznie ryzykować życie. Każdy mógł przecież "spaść ze schodów". Jeżeli tego nie rozumiesz to o Twoim łbie można powiedzieć jedynie ... pusty.

Kaczyński niuanse o których Ty nie masz pojęcia przeżywał na własnej skórze i w udzielonym wywiadzie tylko o tym opowiedział, naiwnie ufając, że nawet półgłówek zrozumie o co mu chodzi, bo nawet półgłówek powinien to zrozumieć. Niestety lemingi którym nie wstyd że wybrały do władzy w najlepszym przypadku totalnych indolentów, szarych komórek nie uruchamiają wcale. Powielają tylko jak pudła rezonansowe wszystko co do nich dotrze z propagandowej medialnej papki dla której Kaczyński to zagrożenie wygodnej egzystencji na plecach narodu.

Wszyscy rozprawiają nad Kaczynskim, tymczasem Tusk pochwalił się że w dniu ogłoszenia stanu wojennego upił się z kumplami, bo któryś dostał bilet do wojska. Potem nawalony poszedł do stoczni przekonany że " przyjdzie oddać życie" :), całe szczęście zanim nastąpił szturm cudak na tyle przetrzeźwiał, że postanowił jednak uciec :). To jest dopiero hagiograficzna postać, dzieci powinny się uczyć o takich i naśladować ich postawy :).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1291594)
pozostaje mieć nadzieje ,że pokolenie w którym bedzie żył jego wnuk nie bedzie miało mentalności PISowców ,którzy wszędzie widzą zdrady , spiski ,agentów i zamachy , oby ! :-D


Oby? Chcesz żeby przyszłe pokolenia były durne, bezwolne wszystko tłumaczące zbiegiem okoliczności, przypadkiem, pechem czy niedopatrzeniem? Hitler też o tym marzył, miał nawet plan jak to zrobić. Bardzo prosty. Rozdawać wódę za książki. Dzisiaj jest tak samo, marycha na legalu załatwiłaby sprawę szybko. Zwłaszcza wśród najmłodszych. Ktoś kto na taki rozwój sytuacji liczy nie ma nic wspólnego z Polską i Polakami. Więc się chłopie zdecyduj.

Pablo84 17.12.2012 17:05

Już bez przesady z tą marychą- jest ona o wiele zdrowsza niż alkohol- przynajmniej wg WHO ;)

taki młody 17.12.2012 17:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1291595)
Co się okazało później? Ano to, że tyle wódy ile wtedy poszło Palikot nie sprzedał przez całą swoją karierę. A ci którzy byli na "wolności" mieli wybór schować się do dziury i do końca życia mieć wyrzuty sumienia, albo stawiać opór i autentycznie ryzykować życie. Każdy mógł przecież "spaść ze schodów". Jeżeli tego nie rozumiesz to o Twoim łbie można powiedzieć jedynie ... pusty.

Kaczyński niuanse o których Ty nie masz pojęcia przeżywał na własnej skórze i w udzielonym wywiadzie tylko o tym opowiedział, naiwnie ufając, że nawet półgłówek zrozumie o co mu chodzi, bo nawet półgłówek powinien to zrozumieć. Niestety lemingi którym nie wstyd że wybrały do władzy w najlepszym przypadku totalnych indolentów, szarych komórek nie uruchamiają wcale. Powielają tylko jak pudła rezonansowe wszystko co do nich dotrze z propagandowej medialnej papki dla której Kaczyński to zagrożenie wygodnej egzystencji na plecach narodu.

Wszyscy rozprawiają nad Kaczynskim, tymczasem Tusk pochwalił się że w dniu ogłoszenia stanu wojennego upił się z kumplami, bo któryś dostał bilet do wojska. Potem nawalony poszedł do stoczni przekonany że " przyjdzie oddać życie" :), całe szczęście zanim nastąpił szturm cudak na tyle przetrzeźwiał, że postanowił jednak uciec :). To jest dopiero hagiograficzna postać, dzieci powinny się uczyć o takich i naśladować ich postawy :).




Oby? Chcesz żeby przyszłe pokolenia były durne, bezwolne wszystko tłumaczące zbiegiem okoliczności, przypadkiem, pechem czy niedopatrzeniem? Hitler też o tym marzył, miał nawet plan jak to zrobić. Bardzo prosty. Rozdawać wódę za książki. Dzisiaj jest tak samo, marycha na legalu załatwiłaby sprawę szybko. Zwłaszcza wśród najmłodszych. Ktoś kto na taki rozwój sytuacji liczy nie ma nic wspólnego z Polską i Polakami. Więc się chłopie zdecyduj.

Jesteś niczym Błaszczak żałosny. Leming to twoje ulubione słowo, którym rzucasz przy każdej nadazajacej się okazji.
Co Jaroslaw "Polskę zbaw" przeżywał na własnej skórze na początku stanu wojennego? Frasyniuk wyraźnie powiedzial, a on ma moralne prawo do wypowiedzi, nie ty który o stanie wojennym wiesz z wikipedii. Hektolitry wódki, wina i piwa. Hahahaha, bo tak powiedzial Rydzyk, ten od "prezydentowej czarownicy", czy Sakiewicz z "Gazety antyPolskiej"? Brzeziński zly, Borusewicz zly, Frasyniuk ma się rozumiec już też zly. Dobry św. Antoni, dobry błogosławiony Jarosław i otaczajace go miernoty, Błaszczak, Brudzinski czy Czarnecki.

Do jednego wora można zamieść te twoje wypociny w tematach w których się starasz zaistnieć, tu i w Smolenskim. Wszyscy którzy mają inne zdanie niżej ty i jeszcze paru normalnych inaczej to lemingi, przyglupy i zdrajcy. Jeden widzi spisek w płaszczach, drugi histeryzuje bo nie może się zalogowac na Fejsa, a trzeci pisze o rzeczach które stały się oczywiste kilkanaście lat po zdarzeniu i jeszcze rżnie historyka.

Amen, piszcie dalej przynajmniej jest wesoło.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:17.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl