![]() |
O ile to Papszun zrezygnował z Rakowa a nie Raków z Papszuna :-)
|
Myślenie życzeniowe, drodzy Państwo. Papszuna możemy rozpatrywać z takim samym prawdopodobieństwem jak Kloppa czy Mourinho, dla nas nawet Szulczek to sci-fi.
Nawet gdyby jakimś cudem wysupłać na jego pensję widełki typu topu Ekstraklasy to nie wiem po jaką cholerę miałby wchodzić w taki syf, zwłaszcza że niewykluczone że niedługo może się zwolnić stołek selekcjonera kadry. |
wy tak na powazne z tym Mysliwcem ? to wasz rycerz na bialym koniu ??? ....spytam jeszcze raz : WY TAK KU...A NA POWAZNIE ????
|
Cytat:
|
Jeszcze ze 2-3 strony o Papszunie pogadajmy i zaraz nasi będą sondować jego zatrudnienie.
|
Po 1.
Imo Królewicz tak czy srak będzie się trzymał uparcie Sobolenki, chociaż uważam również, że po przegranej z Arka raczej straci pracę. Po 2. Dostaniemy w mordę kolejna legenda xd zobaczycie, zastąpią go Jopem XD |
Papszun ludzie...gość który w Rakowie kasował sam ponad 100k / mc, a gdzie jeszcze cały jego sztab do utrzymania.
Nie stać nas ani na jego niezależność ani tym bardziej należność.. |
Na mieście chodzą informacje, że rozważana jest kandydatura Łukasza Piszczka.
|
Czasami nie mogę uwierzyć w to co czytam. Papszun? To bajka. Po co miałby tu przychodzić... napewno nie dla pieniedzy. Trzeba pamiętać, że czasy, w których piłkarze mówili, że Wiśle się nie odmawia, już dawno minęły. Młodsi gracze, których chcemy ściagać, nie pamiętają dawnej Wisły - w najlepszym razie mogą zobaczyć stare, pikselowane filmy na YouTubie.
Co do Sobolewskiego, widzę ludzi, którzy mówią, że nie mamy żadnego stylu. Szczerze mówiąc, nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy ostatni raz widziałem Wisłę grającą czymś, co przypomina styl. Mój 6-latek ma więcej stylu, kiedy gra w FIFE. Przynajmniej jest jakaś myśl za jego grą, kiedy próbuje kozłować całą drużynę z Ronaldo. Myślę, że w zeszłym roku był jakiś pomysł z Kiko i jego legendarny notesikiem, ale coraz bardziej wygląda na to, że chwyta się brzytwy ostatnimi transferami i wyczerpał listę. |
Cytat:
|
Cytat:
no bo chyba fakt że Panowie spedzili razem wiele lat w Dortmnundzie to nie jest przypadek ? |
Cytat:
|
o ....a i lewy asystentem
|
Cytat:
Ale Piszczek nie zacznie swojej przygody z trenerką od wejścia w wiślackie gówno. Sobolenka będzie trwał póki co. Jeżeli jakimś cudem wyrwie remis z Arką to zostanie do końca rundy. |
Myśliwiec, Piszczek.. czy ja już tego przypadkiem nie widziałem? Hmm... A tak!!! Też był taki młody zdolny, Skowronek się bodajże nazywał.
To jest cyrk co niektórzy wypisują. Nam potrzeba trenera, kogoś z podsłuchem u pilkarzy i renomą na rynku, sprawdzonego przez lata w trenerce, a nie kolejnego młodego zdolnego. Na takiego to szkoda zmieniać, bo nic to nie zmieni. |
Cytat:
https://gazetakrakowska.pl/wisla-kra...ar/c2-17821451 Czyli: 1) zmiany nie będzie choć kandydaci są rozważani 2) jak będzie zmiana na kogoś doświadczonego z sukcesami, czytaj rewolucja (to akurat dobrze) 3) na razie niech obecny sztab próbuje wyjść z kryzysu Czyli nihil novi, pion sportowy, sztab, JK okopuja się w okopach. Nie ma nawet najmniejszej wątpliwości że jak RS wygra z Arka to dalej będzie trenerem. Przy remisie max 30% że głowa poleci. Co mu daje stołek co najmniej do 8 kolejki u siebie z Chrobrym Głogów który to mecz zapewnie wygramy (z Miedzią po drodze oklep wkalkulowany). Potem oklep od Motoru na wyjezdzie i u siebie z Płockiem oklep co zapewne spowoduje zwolnienie sztabu 30.09/1.10. |
Obawiam się, że sytuacja wygląda następująco:
JK wie, że bez awansu klub upadnie. Żaden sensowny trener nie chce podjąć się tego samobójczego zadania, więc siłą rzeczy Sobolenko będzie trwał. A jeżeli poda jeszcze troszkę tlenu, np. uda mi się zremisować z Arką, albo przynajmniej wyprowadzić z 50 niebezpiecznych ataków, to umocni swoją pozycję. @Karherop - nie byłbym taki pewny zwycięstwa z Chrobrym po przerwie reprezentacyjnej. Tam jest nowy trener, który intensywnie pracuje. |
Pisałem przed meczem z Tychami, że jak w następnych 4 spotkaniach skasujemy 1-2 punkty, to Sobolewski poleci. Póki co tych punktów mamy 0, przed nami jeszcze 2 spotkania przed przerwą na reprezentację, która daje chociaż cień szansy na zmianę czegokolwiek przez nowego trenera.
Moim zdaniem remis z Arką i przegrana z Miedzią powinny oznaczać automatyczne zwolnienie całego sztabu, bo przy takich wynikach lądujemy w strefie spadkowej (najprawdopodobniej). Absolutne minimum, w formie ultimatum od JK w tych dwóch meczach, to zwycięstwo z Arką i przynajmniej remis z Miedzią. |
Nie po to Jarosław w czwartek będzie przemawiał, żeby zwalniać swojego legendarnego trenera.
|
Cytat:
Brak dobrego trenera i sztabu niszczy wszystko. Podobnie jak stawianie na tak słabych polskich zawodników jak Wachowiak, Plewka, Niewiadomski,Sobol, Łasicki, czy innych, którzy nie podołali na przykład w poprzednim sezonie wraz z trenerami, sprawiając, że Wisła przegrała awans. Niektórzy dalej jednak próbują bronić ich interesu, podobnie jak interesu polskich menadżerów czy polskich trenerów, którzy nie wytrzymaliby konkurencji w jakiejkolwiek sensownej zachodniej lidze i ze strony wartościowych obcokrajowców. Dziś prawie każdy kibic życzyłby sobie powrotu czasów holenderskiej Wisły, kiedy absolutnie dominowaliśmy w Polsce i byliśmy o krok od Ligi Mistrzów, czy czasów pierwszego Kiko lub Petrescu, kiedy nie groził nam spadek z Ekstraklasy. Dzięki pracy Rumuna później udanie walczyliśmy w pucharze UEFA. Chyba każdy kibic znów chciałby oglądać w składzie takich zawodników jak Melikson a nie Młyński, Biton, a nie Sobczak, Pareiko czy Dolha, a nie Biegański, Mijalovic, a nie Wachowiak, Imaz, a nie Żyro, Stilic, a nie Duda, Ivan Gonzalez czy Arsenic, a nie Uryga, Fran Velez, a nie Łasicki, Lionch, a nie Gogół, Carlitos a nie ktokolwiek itd. Umiejętnie dobrani obcokrajowcy zawsze byli ogromną wartością dodaną do Wisły i robili wyniki. nawet taki Lamey - wówczas często krytykowany, ale dziś większość z pewnością wolałaby go oglądać niż popisy takiego Szota czy Jarocha. Niestety polski układ menedżerski, którego interesów dziś broni przykładowo taki Koalik, za każdym razem stara się torpedować jakąkolwiek koncepcję, która eliminuje jego wpływy na polskim rynku. Hiszpańska Wisła nie jest też na rękę wielu polskim słabym piłkarzom i ligowcom, którzy mogą zostać błyskawicznie wygryzieni i trafić na bruk, bo niewiele potrafią i byle hiszpański odpad może ich łatwo zastąpić. Podobnie jest z trenerami: w jakim profesjonalnym klubie poza Polską i jej niskimi ligami pracę mógłby znaleźć taki Sobolewski, Łaciak, Skowronek czy Tułacz? Jeszcze większe otwarcie polskich klubów na zagranicę naturalną koleją rzeczy z czasem pozbawiałoby takich trenerów pracy i kasy. Dla nich wszystkich taka hiszpańska, holenderska czy jakakolwiek inna Wisła oparta niemal w całości o obcokrajowców stanowi ogromne zagrożenie. Podobnie zresztą jak stanowiłby jakikolwiek inny polski klub. Dlatego tak zajadle starają się torpedować te koncepcje i próbują wmawiać kibicom oraz działaczom potrzebę wprowadzania parytetów, barier, uprzywilejowania ich samych pod jakimkolwiek pozorem. Dlatego też manipulują nawet historią i próbują wmawiać jakieś ciemne interesy zagranicznym dyrektorom sportowym. Nie kupujcie tego. |
Cytat:
A co do trenera, to ja jednak stoję na stanowisku że miejsc pracy w PL dla trenerów z UEFA pro jest na tyle mało, że żaden sensowny trener poza 3-4 nazwiskami w PL Wiśle nie odmówi. A o zagranicznym nawet nie mówię bo można nawinąć każdy makaron na uszy (jak kiedyś Carrilo). A Trenerzy z 3 poziomu w Hiszpanii to już z pocalowaniem ręki. |
Za chwilę ruszy pierwsza tura przetasowań w Ekstraklasie i pojawią się zapewne wakaty w klubach dolnej części tabeli, więc siłą rzeczy bezrobotni trenerzy z UEFA Pro spokojnie czekają na rozwój wydarzeń.
|
na Myśliwca kręcą nosem, ale na hasło Papszun albo Szulczek robią poważne miny i dyskutują zupełnie serio, tak jakby obaj potrzebowali do szczęścia oferty poprowadzenia źle przygotowanej drużyny z I ligi z długami, właścicielem kosmitą, fandomem z manią wielkości i potężną presją na awans
nigdy się nie zmieniajcie Cytat:
|
Cytat:
Przykłady, które podałem, pokazują jak niektórzy manipulują historią i jak słabo wyglądają w większości dzisiejsi polscy piłkarze na tle umiejętnie dobranych obcokrajowców. Którą drogą ma iść Wisła: otwarcia na polski rynek i polskie produkty oraz szrot jak Łasicki czy Młyński, czy jednak w stronę hiszpańską, dającą takich zawodników jak Carlitos, Imaz, Lionch, Fran Valez, Ivan Gonzalez, Mula, Junca, Fernandez, Villar, nawet Goku? |
Cytat:
klasa piłkarzy z Polski w Wiśle to nie problem pozycji Polski w tym sporcie, tylko Wisły. do tej słabej tezy mogą pasować tylko trenerzy - szkoda że lobby menedżerskie musi najwyraźniej trzymać kable od akumulatora na jajkach naszego Elona, skoro cały czas mamy Polaka na ławce każdy ma swój interes, nie każdy ma takie wpływy jak utrzymujesz, ostatecznie decyzja należy do klubu to ciekawe że ktoś postawił na konkretny kierunek i to przez dyrektora sportowego (a nie zagranicznej agencji która zwykle zasila taką filozofię hurtowo), to miła odmiana. nie ma co się czepiać prób zachowania proporcji między piłkarzami z Polski (zwłaszcza gdy dosłownie mają tamtych tylko uzupełniać) i zagranicznymi, powtórzę że twoje żale to lustrzane odbicie bredni koalika, gdy wiecznie domaga się nieistniejących Danieli Brudów. zarówno Valckx jak i Junco mieli za uszami rzeczy które jakoś usprawiedliwiały bieżące wyniki (przypomnę że holenderska Wisła nie awansowała do LM, a poprzednia hiszpańska Wisła w zasadzie nigdzie), nie wiem dlaczego to mitologizujesz, ale się domyślam Cytat:
|
Cytat:
Ten z KAŁU ZYci ulepiony gostek działa tu z pełną premedytacją. To że podaje prawdziwe "2" i do tego doda kolejne prawdziwe "2" to wynik ZAWSZE wychodzi mu na fałszywe "5". Fałsz tej "5" jest wynikiem zakłamanej troski, przebranej w szaty "jedynego sprawiedliwego". To że niektórzy biorą go na poważnie świadczy o jakiejś jego skuteczności a także niekiedy wręcz o zaślepieniu (jako przykład, stwierdzenie jednego z forumowiczów że dopóki j...e PiS to mu to nie przeszkadza) Podsumowwując, to że nasza Wisła ma problemy, a nawet cholerne problemy, za które obecnie rządzący ponoszą pełną odpowiedzialność, nie znaczy że nie należy reagować jak ktoś piszący zawsze nazwę "corupcjovia" przez duże "C" sukcesywnie dolewa benzyny do naszego pożaru. He he. |
Cytat:
Większość polskich menedżerów klepie biedę i bez upychania zawodników na polskim rynku już dawno zbankrutowaliby. Ilu polskich trenerów czy dyrektorów sportowych robi karierę zagranicą? Dzieje się tak dlatego, że są tak dobrzy i kompetentni czy tak słabi? Ilu polskich pierwszoligowych zawodników z takiej Puszczy czy Ruchu mogło i może liczyć na godny kontrakt na zachodzie? Ilu zostanie przez taki zachodni klub zatrudnionych? Ilu przetrwałoby poza polskim rynkiem? Teraz realia finansowe: wyjęcie sensownego Hiszpana z niższych lig czy głębokich rezerw na Półwyspie Iberyjskim nigdy nie kosztowało krocia. Ani przed laty, ani teraz. Carlitos nie przyszedł z hiszpańskiego śmietnika? Mula? Villar? Junca? Lionch? Sprowadzamy wartościowych Hiszpanów w obecnych realiach finansowych. Zaprzeczysz temu? W jaki sposób parytet narodowościowy nakazujący zakontraktować słabszego wyszkoleniem Polaka od lepiej wyszkolonego Hiszpana przy porównywalnych kosztach kontraktu ma chronić przed czymkolwiek klub i być bardziej sensownym ruchem? A czasy Valckxa czy pierwszego Kiko to były czasy dużo lepszej Wisły niż w minionym sezonie. Temu też będziesz zaprzeczać? Nie ma menadżera, który nie robi żadnego błędu. Cytat:
|
Cytat:
ode mnie krótka piłka: największy sukces ostatniego ćwierćwiecza osiągnęła ekipa bodajże 9/11 (nie chodzi o WTC, jakby co) Polaków, więc dla mnie sprawa jest jasna powinniśmy sprowadzać tylko Polaków, a resztę działań interpretować jako niepożądane działania hiszpańskiej ośmiornicy, wobec której złych intencji nie ma żadnych wątpliwości nie no, wiadomo to tak nie działa. rozumiesz już odrobinę lepiej, że są tutaj inne zmienne, czy będziesz dalej odwijał taśmę sprzed 12 lat i bezpłatnej pomocy adwokackiej dla Holendrów? jak to jest nie zrobić żadnego progresu intelektualnego przez tyle czasu? jak można tak nie znać się na sporcie i w ogóle stosunkach międzyludzkich, żeby utrzymywać że to nie ma znaczenia? Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
To już ostro.
Dominacja to była za czasów Kasperczaka, Skorży w sezonie 07/08, czy nawet Smudy w sezonie 98/99. Za Holendrów dominacja? Hehe Mistrzostwo wywalczone w najgorszym stylu za Cupiała, słaba liczba punktów, a w kolejnym sezonie szybki upadek po kolejnych fatalnych transferach pokroju kaleki Lameya, czy wiecznie pijanego Ilieva. Tej dominacji nigdy nie było. Gdyby nie przyjście Meliksona, to ten projekt holenderski szybko by się zakończył. Valckx, czy Manuel J.to byli przede wszystkim krętacze, którzy zarabiali na prowizjach i na sprowadzaniu szrotu. Ponad 90% ich transferów to niewypały. Co wielokrotnie widzieliśmy. Czy za czasów Petrescu, Okuki, za czasów holenderskich, hiszpańskich, ery czechosłowackiej. Ostatni raz w zeszłym sezonie, gdy Hiszpanie mieli zaorać pierwszą ligę, a ich Puszcza z Polskim trenerem i w prawie rodzimym składzie ośmieszyła. Z budżetem wielokrotnie niższym. Dopóki w składzie byli Polacy, wielokrotni MP Wisła odnosiła sukcesy. Jak zaczęła się era zagraniczna, to sukcesów nie było, a nastąpił upadek. W sezonie spadkowym w rundzie wiosennej w kadrze siedemnastu obcokrajowców. Dla Markusika to pewnie za mało, ale przypomnę tę listę wstydu: Colley, Frydrych, Hanousek, Ring, Cisse, Citaiszwili, Fazlagić (sprowadzony za gigantyczne pieniądze), Hugi, Kuveljić (sprowadzony za gigantyczne pieniądze), Poletanovič, Savić, Skvarka, Żukow, Fernandez, Kliment, Manu, Ondrasek. Praktycznie sam szrot. Zresztą, porozmawiajmy może o karierze trenerskiej Maaskanta, która zakończyła się po kompromitacjach jesienią 2011 r. Wg Markusika była dominacja, a w rzeczywistości piąte miejsce z fatalnym bilansem 6-3-4, 14:11. Kilka dni temu też widzieliśmy wyczyn Lecha. Holenderski trener (brzmi znajomo), pełno obcokrajowców i kompromitacja z półamatorskim zespołem. W zeszłym sezonie mieli sporo szczęścia w pucharach, łatwe losowania, choć najważniejszy mecz to Karabach i słynne 1:5. W lidze ten holenderski wynalazek poniósł klęskę. A może wymienisz tych Polaków, którzy coś grali? Żurawski, Kosowski, Frankowski, Szymkowiak, Baszczyński, Głowacki, Brożkowie, Sobolewski, Zieńczuk i cała reszta dominatorów. To była garstka obcokrajowców, która umiała grać: Kalu, Cantoro, Cleber, Marcelo, Nikola, potem Melikson i Pareiko. Jak można porównywać jakieś odpady menedżerskie, które żadnego MP nie wywalczyły, żadnego awansu do pucharów do wielokrotnych MP? Era zagraniczna w Wiśle to symbol wielu porażek, kompromitacji, spadku (choć wsparta układem rodzinnym), braku awansu. To Maaskant z Valckxem skończyli Wielką Wisłę poprzez swoją nieudolność i krętactwo. W Wiśle w ostatnich latach więcej sali weterani Peszko z Wasilewskim niż ta armia szrotu. Fernandez może i strzelił sporo bramek. Ale miał kontrakt na poziomie szejkowskim jak na realia pierwszej ligi. Finalnie, nic to nie dało. Choć długo zamazywał nieudolność swoich kolegów jak kiedyś Melikson czy Carlitos. Choć Fernandeza, ten przebieraniec i amator Kikuś nie sprowadzał. Dlatego: 1.Wywalić Kikuśka. 2.Wywalić Ratona. 3.Zrobić porządek z resztą szrotu. To są trzy kluczowe zadania do uratowania tego sezonu. |
A ja myślę, że Piszczek to dobra opcja, jeśli chcemy sobie "wychować" trenera na lata. Ten sezon i tak w kwestii awansu pogrzebany, więc...
Jakoś inni potrafią stawiać na młodych Szwarga...gdzieś ten Myśliwiec i Szulczek też kiedyś zbudowali doświadczenie. No ale Wam trzeba trenera z nazwiskiem! To trwajcie z Sobolem |
Cytat:
A u nas? Piszczek będzie trenerem bo jest kolegą JB... z tego powodu to się po prostu nie uda. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Na korzyść Piszczka przemawia to, że miał w swoim życiu okazję podpatrywać metody treningowe jednego z najlepszych trenerów na świecie. Takiego codziennego treningu z Kloppem nie zastąpią żadne staże w zagranicznych klubach. W porównaniu do Piszczka taki Sobolewski w d***e był i g***o widział. Miał też najlepszy możliwy wgląd w to jak powinien być poukładany profesjonalny klub piłkarski.
Dodatkowo etyka pracy jest u niego zapewne na absolutnie topowym poziomie. |
No może i macie rację. Więc trzeba tu trenera z jajami i nazwiskiem, który nie da sobie wejść na glowę. Ale taki tu nie przyjdzie.
|
Cytat:
Za dużo jest juz byłych piłkarzy którzy z samej racji tego że byli bylymy piłkarzami chce zostać trenerami. Wypada żeby taki Piszczek piął się szczeblach kariery a nie w rok od Goczałkowic przeskoczył do Wisły. Cytat:
A co do tego podpatrywania trenerów to nie deprecjnowalbym tak tego kogo mógł podglądać Sobolewski. Sobolewski grał pod batutą: Petrescu, Skorze, Beenhakkera, Nawalke, Engela czy Maaskanta i niewiele z tego wynika. W teorii powinno wynikać wiele, a pomijam już nawet trenerów pod którymi był asystentem. |
Cytat:
|
Cytat:
Prawda jest taka, że jedynym powodem dla którego Piszczek miałby zostać trenerem nie jest to co napisałeś, powodem jest to, że to kolega JB. Niewykluczone, że do tego gówna nikt inny niż kolega nie chce wejść, więc JB musi wybierać wśród swoich. |
Cytat:
Oni właśnie zdobywali doświadczenie i wiedzę jako asystenci w klubach, które chciały korzystać z ich usług. Z fachowej pomocy trenerskiej projektu korzystali tacy piłkarze jak Kamil Wilczek, Jakub Świerczok, Michał Skóraś. Popatrzcie na artykuł z 2016 roku https://www.sportslaski.pl/artykul/d...wskazuje-droge Stawianie na takich trenerów to z konieczności zgoda na budowanie niemal od zera, na totalną rewolucję w rozumieniu piłki i rozwoju piłkarzy. Pewnie, że byłoby fajnie, ale ten projekt nie da efektu na dzisiaj i najprawdopodobniej nie pozwoli na szybki awans. Owszem, jest możliwa praca w takim systemie, ale w rezerwach. Tak, żeby stopniowo budować zespół, który w pewnym momencie wejdzie z przytupem do grania. Tylko wzięcie do rezerw trenera polecanego przez Deductora gwarantuje rozwój futbolu w Wiśle. Natomiast co do pierwszego zespołu, zgadzam się z Markusem, że ze względu na obecny skład personalny, konieczny jest trener z Hiszpanii, który dogada się z piłkarzami i ze względu na wspólne doświadczenia szkoleniowe będzie najlepiej wiedział jak ich wykorzystać, lub jakiś bardzo dobry trener z nazwiskiem i ambicją, żeby coś zrobić. Pierwszy wybór to gwarancja niskich kosztów i możliwość odpowiedniego ustawienia zespołu i wykorzystania potencjału graczy. Drugi wybór daje takie same możliwości, ale przy dużo wyższych kosztach. Narzucają się więc dwa działania: - trener na dzisiaj umiejący wydobyć z tej kadry to, co najlepsze - młody trener rezerw polecany przez Deductora i mający doświadczenie we współpracy z Deductorem w celu budowy solidnego zaplecza. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:16. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl