![]() |
Na wstępie zaznaczam, że w temacie odżywek i tego rodzaju wspomagania jestem ogórkiem. Zatem:
- przypadkiem za free wpadł mi w ręce taki zestaw: ACTIVLAB BCAA XTRA + GLUTAMINA oraz Olimp CREATINE 1250 MC 150 kaps. Nie chcę tego wyrzucać do śmieci, więc pomyślałem, że być może uda mi się to wykorzystać. Pytanie brzmi: a) czy ACTIVLAB BCAA XTRA + GLUTAMINA można łączyć z Olimp CREATINE 1250 MC 150 kaps. b) w jakiej kolejności to brać zważywszy, że celem jest zrzucenie trochę wagi (w sensie odtłuszczenie się) i nabranie suchej masy mięśniowej (nie jakieś mega turbo napompowanie się, lecz delikatne wzmocnienie sylwetki kładąc raczej nacisk na rzeźbę aniżeli na masę) I tutaj zastanawiam się czy ta kreatyna nie sprawi, że przybędzie mi tłuszczu.... Więc co radzicie? Może warto dokupić jakiś spalacz, zrobić redukcję z wykorzystaniem ACTIVLAB BCAA XTRA + GLUTAMINA i później kreatyna? P.S Mówiłem, że jestem ogórkiem w temacie... |
Bcaa wyrobi Ci suchą tkankę mieśniową o którą zabiegasz i poprawi wytrzymałość. Creatyne jeżeli jest to monohydrant to dzięki niej zrobisz trochę więcej tkanki mięśniowej ale będzie to nie tak sucha jak bcaa ponieważ ona wiąże wodę.
|
BCAA 20min przed treningiem + kreta szybciutko po treningu kiedy tętno wysokie. :D
BCAA spowalnia procesy kataboliczne czyli jeśli się redukujesz to zmniejsza spalanie mięśni. W spalacze się nie baw bo to tylko drogi dodatek do diety i treningu. 1,25gx150= 187g krety- nie poszalejesz, cyklu z tego nie będzie :P |
świetnie wzmacniają organizm (system odpornościowy,immunologiczny) zimne prysznice.Z poczatku tylko spryskac sie wchodziłem pod lodowatą wode a po kilku dniach moge już 2-3 minuty wytrzsymac.W ciągu kilku dni wyleczyłem w ten sposób alergie która mnie męczyła i osłabiała od lat oraz bóle mięśni po treningu czy po graniu w gałe.Polecam Wam.
|
OKAZJA
SPRZEDAM GAINERA Mass Fusion tylko 5 KG, bo zacząłem brać ale potem zrezygnowałem , Cena gainera za 7 kg - 200 zł , ja sprzedaje 5 kg za 70 zł !!! http://stshop.pl/mass-fusion-726kg-n...ase-p-188.html |
Polecicie jakieś miejsce żeby potrenować mma/kickboxing albo jakieś inne sztuki walki gdzieś w hucie? Tak rekreacyjnie bardziej, żeby móc połączyć przyjemne z pożytecznym.
|
ktoś kupuje odzywki w necie? nie pytam o allegro tylko jakies sklepy internetowe etc?
|
Wez na kfd.pl forum maja tam wlasny sklep duzo osob tam kupuje i z tego co czytalem nie bylo zadnych wiekszych przypalow.
|
Gdzie w Krakowie znajdę kogoś kto by mi dietę ułożył + suple ?
|
Siema potrzebowałbym kogoś kto ułożyłby mi dietę lub polecił dobrą na odchudzanie. Chciałbym zrzucić ok. 12kg przy aktualnej wadze 100kg, wzrost 183cm
Dieta plus jakiś spalacz tłuszczu. Miałby ktoś czas i pomógłby |
Cytat:
|
Cytat:
Nie korzystałbym ze spalaczy - po pierwsze działają na psyche dość mocno (jak nie stosowałeś wcześniej) i stosowane powinny być jak chcesz zrzucić tłuszcz jak masz 15% tkanki tłuszczowej (czyli kaloryfer). Zamiast tego polecam kawę oraz.. herbatę. Działa podobnie i zdrowsze. Pytanie jeszcze w ile chcesz 12 kg zrzucić. Moim zdaniem nie da się szybciej niż 2kg/tydzieńbez efektu jojo. każda dieta redukcyjna może trwać ok 8-12 tygodni max, potem nie ma to sensu bo organizm jest wycieńczony i nie oddaje. Najpierw spróbuj tak jak sugeruje wislak68 - mniej węglowodanów w diecie oraz unikaj tych z wysokim indeksem glikemicznym (cukier, pepsi, słodycze, ciastka, piwo). Dużo ćwicz. Unikaj wszelkich połączeń w pokarmach typu tłuszcz - węglowodany (chipsy, frytki, panierka do mięsa). Jedz dużo warzyw. Pij wodę źródlana, kawę herbatę. Jedz powoli, regularnie, nie podjadaj. Jak to nie zacznie pomagać to pomysł nad tym czy jesteś w stanie liczyć kalorie (w posiłkach które jesz/będziesz jadł). Jak jesteś i to co powyższe nie pomaga to możesz iść na dietę. Dieta bez liczenia kcal, wysiłku fizycznego i rygoru żywieniowego nie ma sensu. Jeśli chodzi o diety - na początek proponuje ci dietę typu CarbCycling - znajdziesz sobie info w necie. Jest to dietka dla ludzi którzy nie potrzebują wiele zrzucić a chcą mieć dobra sylwetkę. Czujesz się na niej dobrze a zrzut jest min 1 kg/miesiąc. Zaleta to że mięśnie nie lecą a sama dieta jest przyjemna. Jak ona nie pomoże to zacznij walczyć już dietą typowo redukcyjną - np CKD. Jest to dosyć ostra dieta ale efekty są od razu widoczne - po 2ch początkowych tygodniach, ćwicząc, będziesz miał z 2-4 kg mniej. Więcej jak 8 tygodni nie wytrzymasz co może ci dać od 8 do 16 kg wagi. Ta dieta bardzo obciąża nerki i wiec o niej mocno poczytaj. Dodatkowo są problemy z koncentracją etc. Poczytaj sobie o ketozie jeśli chcesz stosować dietę CKD. Co do wysiłku to codzienny wysiłek przy tętnie ok 60% maksymalnego czyli rower truchtanie. Duży wysiłek nie spala tłuszczu - przeczytaj sobie o strefach HRMax. Odradzam wszelkie 'babskie' diety trwające tydzień dwa - one tylko szkodzą. Dukan też. Oczywiście zrzut możesz zacząć od konkretnej diety tylko pytanie czy jest potrzeba. Trzymam kciuki. |
Cytat:
Przed śniadaniem 35 min. rowerek tryb "fat burn" Nie jem chleba, makaronów, ziemniaków, nic na bazie mąki, słodyczy, chipsów, fast foodów itp., pije tylko kawę albo wodę, bardzo często wino (mój nałóg, chociaż nie powinno się), Nie można się przejadać... Ja jem albo pierś z kurczaka i warzywa na patelnie gotowane na parze, albo rybę. Po każdym posiłku kefir, albo jogurt... czasem zdarzy mi się nawet dan mleko czekoladowe wypić :D Jak w ciągu dnia jestem głodny to jem jabłka...(twarde, kwaśne) mają mało kalorii i wspomagają trawienie. Kolacje jem najpóźniej o 20. Siłka 3 razy w tyg. trening obwodowy (obiegowy), czyli jednego dnia ćwiczę każdą partie mięśni 2 ćwiczenia (klatka, plecy, nogi - 3 ćwiczenia), 3 serie, mały ciężar, dużo powtórzeń (ta sama ilość). Trening kończę rowerkiem 35 min. "fat burn". Biegam 2 razy w tyg.... czasem rzadziej, albo basen. chodzę biegać kumplem i to bardziej parodia jest jak trening, bo więcej czasu poświęcamy na wyrywanie dup na błoniach niż bieganie. Nie biorę odżywek, nie mam konkretnych diet co mogę jeść, o której godz. i jaką wagę powinien mieć posiłek. Dużo sexu... najlepszy spalacz :D Ja w ten sposób zszedłem z 102 kg do 85... świetnie się czuje, nie niszczę nerek ani bebechów, pozwalam sobie czasem na piwko, jakieś ciasto do kawy, alkohol mocny, czasem na gastro na rynku zjem kebaba cz inne gówno. Na rodzinnym obiadku zjem pieczeń czy kotlety z ziemniakami. Ogólnie da się żyć... Wychodzę z założenia, że jednym hamburgerem nie zniszczysz 3 miesięcy diety i ćwiczeń... co innego 3 dziennie przez 2 tyg. Kumpel z którym ćwiczę kupił sobie jakiś zestaw spalaczy na allegro za 150zł. (hmb?, zieloną herbatę, i thermo shock), ale on coś chyba oszukuje bo spalił mniej jak ja... ps. tylko nie baw się w cleny itp... nie warto... |
To może ja też napiszę jak zrzuciłem 15 kg, ze ~100 do 85. Pisałem parę postów wyżej i odradzaliście mi siłownię co nie było chyba dobrą radą, bo zrobiłem inaczej i jestem zadowolony :) Dieta Low Carb, ujemny bilans kaloryczny, aeroby po 25 minut (zaczynałem od 15 taką "świętną" kondycję miałem) po kazdym treningu silowym FBW + 2x w tygodniu basen. Podczas redukcji od czerwca co jakieś dwa-trzy tygodnie konkretny melanż, a w okresie wakacyjnym dodatkowo dwa wypady 4 dniowe, podczas których przelało się morze alkoholu. Powodzenia wszystkim i róbcie coś bo duma jaką się czuję, gdy się osiągnie zamierzony cel jest nie do opisania, takie zwycięstwo z samym sobą. Teraz tylko mam nadzieję, że nie dopadnie mnie efekt jojo ;)
Siłownia zajebista sprawa, polecam każdemu. |
Problem też polega na tym, że dużo jej na noc, postanowiłem to usunąć, bo wiele kilogramów przez to przybyło. Jakieś fast foody, kebaby czy inne wynalazki + alkohol to była "dieta na noc". Mam parę pytań jeszcze:
- czy można pić soki owocowe? - co daje ten jogurt activia, naprawdę pomaga w trawieniu? ja ogólnie jem bardzo dużo, co bądź, raz normalny obiad, przepije spritem, za 30min jakąś czekoladę, coś słodkiego ogólnie niszczę żołądek. Teraz gdy mam ochotę na to i na to to przynajmniej 2h odczekam od ostatniego posiłki między np. obiadem a zjedzeniem czegoś słodkiego |
Cytat:
Jakie słodycze. Zero słodyczy. Ew kawałek ciasta u babci na imieninach w niedzielę. I to tyle na tydzień. Odkąd zająłem się siłką na poważnie, słodycze skreśliłem całkowicie ze swojej diety. W zamian jadam brzoskwinie, kiwi, ananasy, mango, banany, które całkowicie mi zastąpiły słodycze. I wszystko jest zajebiście, kwestia przyzwyczajenia, od tamtej pory w ogóle mnie do jakichkolwiek słodyczy nie ciągnie. Musisz bardzo pilnować tego co jesz. Kebab, fastfoody, nic z tych rzeczy absolutnie. Silna wola to podstawa. Bez tego i samozaparcia nie osiągnie się nic. Soki owocowe (nawet te z górnej półki, nie mówię już o gównach typu Caprio) zawierają duuże ilości cukru. Zamiast soków pij wodę. Dużo wody mineralnej niegazowanej. Jak jesteś głodny i chcesz podjeść - pij wodę. Jogurty to słabej jakości białka i węgle także też polecam unikać. |
Nie należy zapominać o warzywach. Ich się nie wlicza do bilansu kalorycznego, więc na wypadek jakiegoś większego apetytu można sobie zrobić sałatkę. Gdzieś czytałem, że trzeba tylko uważać na kukurydzę, bo ona trochę kcal ma.
|
Cytat:
weź mu nic nie pisz o świniach... to nie jest motywujące!! :D jeśli z kolei chodzi o owoce... dojrzałe brzoskwinie i ananasy to bomby kaloryczne... taki ananas ma więcej cukrów niż 1 kg czekolady. no może przesadzam... ale... z owoców najwięcej cukrów mają winogrona... stalsanok... ich jeść nie możesz, banany to z kolei puste węglowodany, dobre po treningu... ale nie jak chcesz zbić wagę. jak chodzę na zakupy to często spr. skład danego produktu... staram się kupować takie rzeczy gdzie ilość białka jest równa lub większa niż suma: tłuszcze + cukry + 1/3 węgli. np. serek wiejski, surimi, tuńczyk, śledzie w sosie wł., soczewica itp., jajka, mrożone ryby, cycki koguta, wołowina, wędlina - filet z indyka itp. najlepsza kolacja... blenderowane mrożone/ albo świeże owoce (jagody, maliny, truskawki, jabłka,gruszki, borówki) z mlekiem 0%, jogurtem naturalnym i lodem (kostki lodu... nie algida :P), czasem trochę miodu. ja ostatnim czasy regularnie wymieniam mleko i jogurt na sour, miód i bacardi :D kompletnie nie wiem czemu... :] podobno jedzenie pikantnych rzeczy wspomaga trawienie... od dzisiaj... rano po śniadaniu i po kolacji po łyżeczce pieprzu i po jednej papryczce chilli :D nie no joke... powodzenia sanok |
Cytat:
A co do moich słów - jak dla mnie lepiej kogoś w żołnierskich słowach do pionu przystawić, niech się chłopak ogarnie :) Też życzę powodzenia, i każdemu polecam trening na siłowni, uzależnia jak 150. |
pany, dobry taki plan?
trening 1 - Plecy, barki, triceps, nogi trening 2 - klatka, bic, przedramiona, brzuch ćwicze 4 razy w tyg (do tego dochodzi jeszcze 30 min biegu rano/wieczorem) I tak pon - trening 1 wt - wolne śr - trening 2 cz- trening 1 pt - wolne sb - trening 2 nd - wolne To taki bardzo ogoly plan, nie będę teraz wchodził w szczegółu odnośnie ćwiczeń. Ogólnie jest to trening na masę - duże ciężary, mniejsza ilość powtórzeń. Dlaczego więc dodaje do tego biegi? Bo się zapuściłem i mała bo mała, ale oponka powstała. No i dla przyjemności i kondycji ;) waże 77 kg, przy 180 cm wzrostu. Jem (czy raczej staram się jeść) 250 g białka, 90g tłuszczu, a z węglami robię tak: 290g 2 razy w tygodniu, przy treningu. 250g 2 razy w tygodniu także przy treningu. Oraz 210g w dni nietreningowe. Od 2-3 miesięcy zero fast foodów, słodyczy, napojów gazowanych. Przestałem słodzić herbatę czy kawę. Pieczywo tylko ciemne itp. itd. Jest to trochę u mnie uciążliwe, że zarówno staram się pozbyć fałdu z brzucha jak i zarazem powiększyć masę w łapie i klacie. A może powinienem dać spokój na razie z masą, zrzucić brzuch całkowicie (mam tam do zgubienia ok 7 cm) i dopiero potem, po tych kilku miesiącach brać się za masę? Chociaż przyznam, że niezbyt mi się to uśmiecha, bo nie chciałbym być jeszcze chudszy "w barach" ;) |
Cytat:
Chcesz zbudować masę. Tzn ćwiczysz każdą partię mięśniową raz w tygodniu. Nie więcej. W dodatku nie ćwiczysz dużych partii mięśniowych na jednym treningu (tj. nie ćwiczysz pleców z nogami), tylko starasz się tak ułożyć swój trening, żeby pracować nad dużą partią (plecy, klata, nogi) w połączeniu z mniejszą (biceps, triceps, barki - oczywiście można też zestawić trening bicepsa z tricepsem). Brzuch ćwicz 3x w tygodniu. Polecam ograniczyć swój trening do trzech dni, ponieważ w ćwiczeniu na siłowni najważniejsza jest regeneracja. Co z tego, ze ćwiczysz 4x w tygodniu w tym dwukrotnie katujesz plecy i klate, jak mięśnie klatki piersiowej potrzebują 6-7 dni na regeneracje, a mięśnie pleców 5-6 dni. Weź to pod uwagę przy układaniu swojego treningu. Kwestia oponki w tym momencie powinna cię martwić najmniej, skoro mówisz, że jest ona niewielka. Idzie zima, skup się na robieniu masy. Jak Cię ona głównie interesuje, to odpuść bieganie i areoby narazie. No chyba, że masz dodatni bilans kaloryczny, to możesz ew. wskoczyć na bieżnie, ale nie biegać tylko ustawić najwyższy wznios i pół godziny chodzić pod górkę. To spala tłuszcz lepiej niż bieganie, ale areoby nie są zalecane podczas treningów na masę. Na spalenie fatu czas przyjdzie przed wakacjami, wtedy przytrzymasz trochę diety, ew. wrzucisz jakiś spalacz + areoby i ćwiczenia na rzeźbę. Teraz się tym nie przejmuj. Dodatkowo, trening na masę to nie są "duże ciężary i mało powtórzeń", tylko takie ciężary, którymi jesteś w stanie zrobić 12-8 powtórzeń w serii, polecane stosowanie progresji ciężaru. "Duże ciężary i mało powtórzeń" to stricte trening na siłę. To takie moje luźne uwagi, ekspertem nie jestem, ale myślę, że mogą okazać się przydatne. Powodzenia życzę. |
Cytat:
|
ja z kolei na twoim miejscu zrobiłbym trochę inaczej... wiadomo każdy jest ekspertem na swój sposób :D
jeśli zaczynasz przygodę z siłownią to zacznij od miesięcznego treningu obiegowego... 3, 4 razy w tyg. 2 ćwiczenia, po 3 serie na każda partię mięśniową... kończysz 45 min. rowerka, albo 30 min. biegania. W drugim miesiącu zrób sobie trening push&pull... fajna sprawa... po miesiącu człowiek niesamowicie się czuje ze swoim ciałem. Masz nad nim pełną kontrolę. POLECAM!! jak znajdziesz taki trening na necie to postaraj się zamienić ćwiczenia, które się da... żebyś podnosił/podciągał/wyciskał samego sobie... a nie ciężary. (jak chcesz to daj znać... dam ci kilka opcji zmian), oczywiście na koniec treningu rower/bieganie... już nie 45 min. a godz. Spalisz oponkę, przygotujesz się kondycyjnie, dasz do zrozumienia mięśniom że w najbliższych miesiącach będą katowane... Po 2 miesiącach zakup sobie jakieś białko, pompkę, zaczniesz stosować dietę i do roboty... zaczniesz budować suchą masę mięśniową. Wolniej będziesz rósł, ale za to efekty będą lepsze... Jeśli zaczniesz od masy, to później będziesz musiał rzeźbić a co za tym idzie również tracić mięśnie. Nie da się spalać tłuszczów, bez spalania mięśni. 2 kroki do przodu, jeden do tyłu. Środków do odtłuszczania dla byków mięsnych rodem z USA nie polecam. pozdro |
fialo, a coś takiego:
pn - plecy, tric, barki + brzuch śr - klata, bic, przedramiona + brzuch sob - nogi, bic, tric + brzuch Do reszty odniosę się jak wrócę z pracy, podam też swoje wymiary i jak ćwiczyłem przez ostatnie ok.2 miesiące. |
Cytat:
|
Przecież pisałem Ci, że jedna seria na każdą partię mięśniową na tydzień, jeżeli interesuje Cię zwiększanie masy:) Dwa treningi na biceps i dwa treningi na triceps nie mają sensu, ponieważ mięsień nie zdąży się zregenerować. Ćwiczysz triceps w sobotę, w niedzielę odpoczywasz, a już w poniedziałek dalej ładujesz triceps. To nie może dać efektu. Powiem Ci jak ja ćwiczę, nie musisz się na tym wzorować, ale wypróbowałem kilka połączeń, i akurat w tym czuję się najlepiej, subiektywne odczucia są bardzo ważne na siłowni, to tak nawiasem mówiąc :)
Pon - Barki + nogi Śr - Klata + biceps Pi - Plecy i triceps + przedramiona Do tego dokładam na każdym treningu brzuch. I tyle. Nie musisz się tym sugerować, ale pamiętaj, żeby ćwiczyć każdą partię raz w tygodniu. Ja wiem, że jest takie myślenie - o będę ćwiczył biceps 2xtygodniowo to on urośnie do granic niemożliwości. Otóż nic bardziej mylnego, trzeba trening planować tak, żeby mieć wystarczający czas na regeneracje. |
jak robiłem wcześniej ćwiczenia 2x w tyg. na bic to wychodziło łącznie 18 serii. Analogicznie triceps.
wymiary: wzrost: 179 cm waga: 77 kg kark: 40 cm klatka: 107 cm pas: 87 cm ramię: 33 cm (bida) przedramię: 28 cm Jak widać nie ma się czym chwalić. Chciałbym w zasadzie powiększyć każda część, poza brzuchem i karkiem. Niestety jestem ektomorfikiem, budowanie masy to nie lada wyzwanie. Od ok. 2 miesięcy wróciłem w ciężarów (wróciłem... ale nigdy tak naprawdę nie pakowałem na serio) a także 2-3 razy w tyg. bieganie ok. 5 km. Od ok. miesiące biorę także białko serwatkowe jako uzupełnienie diety (piję rano, bo rano poza płynami nic nie przełknę) oraz carbo bezpośrednio po treningu. Ja tam jakieś efekty zauważam, ale piorunujące nie są. Jakieś rady i porady od chudzielców, co nabrali porządnej masy? Ja tylko powiem, że w klasie maturalnej byłem ekstra szczypior, bo przy tym samym wzroście ważyłem 55 kg :D edit: ok dzięki fialo, gdzieś wczytałem po prostu, że bic i tric regeneruję się znacznie szybciej od np. pleców, więc myślałem, że 2 razy w tyg. będzie ok. Spróbuje teraz wg. Twojego planu |
Cytat:
|
Hmm np przy wyciskaniu na prostej triceps też pracuje, także trening tricepsa po klacie może być mniej efektywny, ponieważ triceps będzie już podmęczony. Ja preferuje połączenie biceps + klata. Niektórzy rozkładają swój trening na cztery dni i pracują nad klatą i plecami w osobne dni, a biceps z tricepsem ćwiczą razem. Jak ktoś ma więcej niż trzy dni na trening w tygodniu to polecam takie rozwiązanie.
|
Cytat:
ps. widzę fialo że mamy całkowicie inne systemy ćwiczeń :] |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:04. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl