![]() |
Cytat:
Chyba jest mało klubów gdzie uprawia się tak ordynarny, wieczny eksperyment na kibicach. Tu nic nie może być budowane książkowo, normalnie. |
Było książkowo i normalnie za Guli...
Niestety za dużo mamy w składzie zawodników, którzy nie czują odpowiedzialności za zespół. Straciliśmy z tego powodu masę punktów. |
W klasyfikacji wg wolfy'ego Rude punktowo nadal nieznacznie przed Sobolewskim.
Rude- ZRP-5-4-4 średnia 1,46 Sobolewski - ZRP 4-5-4 średnia 1,31 Ciekawa jest średnia bramek Rude 22-20 średnia 1,1 Sobolewski 23-14 średnia 1,6 Interesujące, że po 17 kolejkach, a więc po ostatnim meczu Sobolewskiego mieliśmy odpowiednio: ZRP - 6-7-4 średnia 1,47 bramki 32-21 czyli Sobol punktował jak dziś Rude (lepszy stosunek goli -1,52) i odszedł. |
Cytat:
Mimo całej niechęci do Hyballi (pozasportowej) tylko on w ostatnich latach próbował czegoś innego i uratował nas przed spadkiem. Kiedy potem Królewski oznajmił, że wracamy do tiki-taki i radosnego grania z tym co potrafimy sprowadzić, zacząłem się bać i nie przestałem aż do dzisiaj. |
Nie bardzo wiedzialem gdzie napisac ten post wiec napisze go tutaj...
Jak ogloszono, ze Rude zostaje trenerem Wisly napisalem post w takim tonie, ze nie jest istotne czy Rude to dobry trener czy zly, bo bez wzgledu na to jakim jest trenerem nie osiagnie tu sukcesu jesli za jego nominacja nie pojda daleko idace zmiany w klubie. Nie zaszly. A dziś rozwinę genezę tej tezy. My mamy gen "Wielkiej Wisly". Na kazdym kroku sie tym chwalimy. Niestety ten gen nie oznacza zajebiscie ciezkiej pracy u podstaw, ktora powoduje, ze nikt do nas nie ma podjazdu. Ten gen oznacza, ze na wszystkich patrzymy z gory i wszystko nam sie nalezy. Paradoksalnie Puchar Polski tylko to potwierdzil. Na te mecze bylismy przygotowani wzorcowo. Potrafilismy neutralizowac zagrozenia przeciwnikow, nasi zawodnicy wiedzieli jak sie zachowywac i na co uwazac w pojedynkach z rywalami. Wzorcowo. Przychodzi liga i nie wazne z kim gramy zaczyna sie postawa, ze przed nami wszyscy klekna i latwo wygramy, nie trzeba sie specjalnie starac, a juz na pewno nie rozpracowywac rywala. Najlepszy nawet trener nie poradzis obie w zadnym klubie jesli nie bedzie mial profesjonalnego sztabu. Nie jest on w stanie prowadzic treningow, ogladac 5-8 ostatnich meczow nastepnego przeciwnika, przygotowac raportow dla kazdego zawodnika na temat kazdego zawodnika druzyny przeciwnej itd. Jak sobie ogladalem czasem Lechie to zawsze zwracalem uwage na Khlana. I myslalem sobie, ze nie mamy takiego skrzydlowego, a szkoda. I jednoczesnie byla od razu mysl - tego goscia trzeba podwoic w kazdej akcji obronnej, bo narobi smrodu. I jak padla pierwsza bramka Lechii? Khlan. Co robil wtedy Baena? Truchtem wracal do obrony, kiedy Khlan wkrecal Jarocha w trawe. W kolejnych akcjach sie nic nie zmienilo. Zero refleksji i to juz akurat trafia zdecydowanie na konto Rude, ze nie potrafi analizowac meczu. No chyba, ze potrafi, przekazywal Baenie wskazowki, ale... ten mial na to wyjebane. Dlaczego zatem zostawal na boisku tak dlugo? Do przodu nie dawal druzynie praktycznie nic, wrecz zwalnial akcje dokonujac zlych decyzji, a do tylu powodowal ogromne zagrozenie nie wracajac i nie podwajajac. Wydajemy na pierwsza druzyne tyle co Jagiellonia, ktora bedzie mistrzem Polski. Ale nie dajemy tej druzynie narzedzi do odpowiedniej gry. A tymi narzedziami jest szeroki sztab, analitycy, ktorych my po prostu nie mamy. Problemem nie sa pilkarze. Czesciowo pewnie tez. Wiele transferow bylo idiotycznych (Bregu, Omrani, Eneko, szklany Junca i wiele innych w przeszlosci), ale wiekszosc z tych zawodnikow, gdyby wykonac z nimi odpowiednia prace, dac im informacje i rozsadnie ustawic na boisku zrobiloby wynik. Jak w PP. |
Cytat:
|
Chcesz powiedziec, ze Baena jest takim ulomem, ze jak mu powiesz "masz zapierdalac po kazdej akcji i podwajac przy naszym polu karnym Khlana", ze on by tego nie zrozumial i nie potrafil pobiec pod wlasne pole karne? Tego trzeba uczyc?
Nie, nie trzeba. Tutaj zabraklo polecenia. I egzekwowania tego. A nie bylo polecenia, bo nie nikt na to zwyczajnie uwagi nie zwrocil. Kto by sie jakims Khlanem przejmowal, przeciez on nie gra u nas to nie jest grozny :-) |
Jedno to komuś coś zlecić, a drugie to to wykonać. Obawiam się, że taki Baena może nie mieć wydolności na bieganie od pola do pola karnego przez całe spotkanie.
|
Cytat:
Właściwie tylko Colley może (w formie) być uznany za dobrego obrońcę jak na pierwszą ligę. Ale są lepsi. |
Patryko,
ale 1 bramka dla Lechii to nie byl koniec meczu tylko 1 polowa. Skoro nie wykonuje polecen, ktore skutkuja utrata bramek, to czemu taki zawodnik zostaje na boisku? Podstawa to nie tracic bramek. Nie mozesz wygrac, zremisuj, ale tracac bramki nie zremisujesz. Szczegolnie, ze do przodu byl wczoraj kaleka. |
może dlatego że na pozycji Baeny jest jeszcze tylko Villar który już ma totalnie wyjebane na wszystko zarówno w defensywie jak i w ofensywie i w sumie jak tak myślę to chyba nawet Sapała z dwa razy więcej się stara jak ten obrażony nie wiadomo o co kiep
|
Zwyczajnie mamy słaby skład, na papierze taki Goku niby dobry, ale co zrobił przy pierwszej bramce dla Lechii? przecież wystarczyło włożeć nogę ,zablokować strzał przestraszyć strzelającego i już by takich wideł nie zapakował, a Goku co? Co on sobie myślał? Z taką postawą nie da się wygrywać. Kogo za niego? Sobczaka? Ten za to walczy jak szalony, ale nic z tego nie wynika. Wczoraj do strzelonej przez nas bramki widać było koncentrację walkę asekurację, po bramce jakby powietrze z nich zeszło. Bocznych obrońców mamy słoniowatych Szot biegając sadzi takie susy że zmienić kierunek biegu to dla niego jak skręt tankowcem. Ten ukrainiec zawsze zrobi z nim co będzie chciał. Z drugiej strony Junca już stary i idzie na raz, Krzyżanowski jeszcze bardziej ślamazarny niż Szot, Uryga tankowiec. A grać musimy wysoko. Gdyby nie Józek który wiele razy ratował nam dupę to byłoby jeszcze gorzej.
W porównaniu z zeszłą rundą jest jeden pozytyw. Nie ma zwieszania głowy zanim mecz się nie skończy. To jest duża zmiana mentalna. Nie wszyscy tą zmianę dźwigają. Ważne jest żeby w kolejnym sezonie tych którzy, nie dźwigają w szatni nie było. Cytat:
|
Cytat:
Jest inna, zasadnicza różnica między drużyną z poprzedniej wiosny, a obecną. W zeszłym roku sztab/zespół od początku zgrupowania miał pełną świadomość, że albo wejdzie w rozgrywki na pełnej krwie, albo nic z tego nie będzie. Można się kłócić czy to była zasługa sztabu w sensie, że pomógł, czy też może udało mu się nie przeszkadzać, co patrząc na tegoroczną wiosnę nie wydaje się wcale takie proste. Nawet jeśli tamten zespół zesrał się metr przed kiblem, to sytuacja w tabeli przed rundą jednoznacznie determinowała, że tu trzeba od pierwszego meczu skoczyć przeciwnikom do gardeł i przez siedem kolejek faktycznie tak to wyglądało. Natomiast u Rudego od pierwszego meczu ze Stalą nad tą drużyną wisiało pytanie - co autor miał na myśli?/jaki pomysł na drużynę został zrealizowany w okresie przygotowawczym? Co miał na myśli budując grę wokół Goku na 10? Gdzie Sobol negatywnie zweryfikował ten pomysł już w połowie poprzedniej rundy. Charakterystyczne zresztą, że u Jopa wszystkie trzy mecze Goku zaczynał na ławce. Co miał na myśli wystawiając 18latka z trzynastoma niepełnymi meczami w seniorskiej piłce na hybrydzie wymagającej ogromnego doświadczenia? Nieważne. Ważne, że winny się znalazł. Wszyskto się zgadza, wszyscy są zadowoleni, można się rozejść. To wszystko pikuś. Kwintesencją jest co innego. Dla mnie kompletnym kuriozum jest przyznanie, że zespół został na zgrupowaniu ukształtowany w taki sposób, żeby od 60tej minuty podkręcać tempo. Chociaż dla mnie to on często wyglądał tak, że od 60tej to w ogóle zaczynał grać, a nie cokolwiek podkręcać. Najistotniejsze - PO JAKI UJ?! Można do tego podejść na dwa sposoby. 1. Przyjmujemy strategie, że przez 60 minut dajemy się wyszaleć lepszemu przeciwnikowi, a później wrzucamy 5ty bieg i próbujemy odwrócić losy meczu. Świetnie zorganizowana obrona jest tutaj kluczowa. 2. Odwrotnością jest, że od pierwszej minuty wchodzimy na pełnej krwie. Staramy się zapakować 2-3 i wybić z głowy potencjalnie słabszemu rywalowi, że cokolwiek może w tym meczu ugrać. Teraz kluczowe, która taktyka jest dla underdoga będącego przeciętniakiem w rozgrywkach, a która pasuje do drużyny mającej w każdym meczu udowodnić rolę faworyta? Wygląda, że będąc faworytem rozgrywek obraliśmy strategię underdoga. Jeszcze raz zapytam - PO JAKI UJ?! Bo ktoś jednak starał się w pełni wkalkulować walkę o puchar zakładając, że sytuacja w lidze jest na tyle komfortowa, że można sobie na to pozwolić? I tak pewnie nikt się nie przyzna, ale dla mnie tak to właśnie wygląda. Ludzie dziwią się dlaczego nie jesteśmy w stanie nikogo jebnąć kilkoma bramkami. Właśnie dlatego. Tego po prostu nie ma w filozofii/strategii tej drużyny. Z drugiej strony ludzie dziwią się dlaczego ten zespół regularnie nie dojeżdżał na pierwsze połowy. To też jest elementem filozofii/strategii tej drużyny. Może nie dosłownie, ale taki jest skutek uboczny tego jak kształtowano taktykę tego zespołu. To jest fundamentalna różnica między Wisłą z tej wiosny, a poprzedniej. Reszta to kosmetyka. Jak widzę ludzi zachwycających się, że strzelamy tyle bramek w końcówkach to ręce mi opadają, bo w rzeczywistości to kwintesencja problemów tej drużyny. To pomysł na grę tego zespołu tworzy problemy, z którymi później bohatersko walczymy. Niestety tylko czasem z sukcesem. Nawet jeśli praca w okresie przygotowawczym przyniosła efekty w pucharze z Widzewem czy Pogonią to i tak paradoksalnie najlepszym meczem był ten z Piastem gdzie dosłownie od pierwszej minuty ustawiliśmy sobie spotkanie, później w pełni kontrolując je do końca. Zresztą chyba sam sztab gdzieś między Chrobrym, a właśnie Piastem zorientował się, że stworzył potworka zupełnie nie przystającego do ligowych realiów i próbował to odkręcić. Trzy miesiące za późno. |
Cytat:
Natomiast to co się stało z zespołem po przerwie reprezentacyjnej... Dramat. Chrobry w meczu z nami wyglądał jak jakaś turbo drużyna, był znacznie szybszy, dynamiczniejszy, na jego tle nasi piłkarze wyglądali jak wóz z węglem (swoja drogą, wczoraj w meczu z Lechią mieliśmy ten sam problem). W następnych spotkaniach wcale nie było lepiej. 9 punktów w 8 kolejkach mając w terminarzu Chrobrego, Resovię, Podbeskidzie, Zagłębie czy Znicz to jest dorobek KOMPROMITUJĄCY dla drużyny walczącej o awans. Nie wiem czy coś zawalono, czy taki był plan, bo ktoś sobie pomyślał, że umiejętności indywidualne są na tyle wysokie, że uda się mecze przepychać. Mało mnie to interesuje. Za taką dyspozycję drużyny odpowiedzialny jest sztab szkoleniowy. Serio, niech to głośno i wyraźnie wybrzmi: do przerwy reprezentacyjnej zdobywamy w 5 meczach (ze Stalą, Tychami, Miedzią, Arką i Odrą) 10 punktów. W kolejnych 8 zdobywamy 9. To jest po prostu nieakceptowalne i za takie przygotowanie zespołu ktoś powinien ponieść odpowiedzialność. |
Śmieszne jak fajnopolacy typu drozd teraz mówią że mamy słaby sklad a wczensiej się podniecali jakich mamy koksow hiszpańskich i że tylko wystarczy im dać trenera z Hiszpanii najlepiej. Teraz jak się okazało że trener dupa to fajnopolacy mówią że skald słaby. Ale jak skald wygrywa PP to skald dobry dzięki Hiszpanom.
Pariasi są niemożliwi po prostu. Każdy myślący człowiek wiedział że z Rude nic nie osiągniemy. To trener na poziomie Sobola i wyniki ma wlansie na poziomie Sobola. Cienias i tyle. Pariasi antypolscy myśleli że jak przyjdzie pan z zachodu to się wszystko samo zrobi. No to się zrobiło. I ani to trener najgorszy bo w normalnych warunkach średnia 1,8-1,9 by miał (i Sobol miałby tak samo), ani piłkarze najgorsi bo też w normalnych warunkach mogą grać lepiej. Problemem jest patologiczny Zaskroniec i jego sposób prowadzenia klubu, kłamstwa i stworzenie z Wisły mema. Pariasi pozdrawiam Was i waszych super Hiszpanów którzy pod trenerem Hiszpanem się niesamowicie rozwinęli, Villar, Goku, Junca, Eneko, Raton. Oj pariasi pariasi |
Wszystko się zgadza co piszecie. Mała dygresja na meczu z Lechią. Siedziałem niedaleko ławki Rudego. Po bramce na 2-1 w 44 min pokazuje cały czas: koncentracja, myślcie uważajcie parę minut i.... jeb Colley od razu durny faul. Tych cudaków nikt nie ogarnie...
|
Cytat:
|
Ale przecież tak miało być fajnie - wymarzony dyrektor z Hiszpanii, wymarzony trener z Al z Hiszpanii, niezliczone transfery z niższych lig hiszpańskich.
Markusik był wniebowzięty. Po raz kolejny okazało się, że oprócz narodowości wpisanej do dokumentów ważna jest jakość piłkarska, doświadczenie, cechy mentalne, itp. Bajki o Polakach mieszkających w chatkach z drewna w dzisiejszych czasach już nie przejdą. Choć niektórzy pokroju Markusika dalej nas Polaków uważają za gorszych ludzi od tych z Zachodu Europy. Po raz kolejny jest wizja zagraniczna w Wiśle i to w pierwszoligowej. Znowu nie idzie. Nie ma mowy o awansie bezpośrednim, o dominacji, a są coraz większe kłopoty w pierwszej lidze. Albercik za postawę w lidze powinien być już być dawno wywalony, bo ta postawa w lidze i wyniki są bardzo złe. |
Trzeba jeszcze powtarzać(do usranej śmierci) o najwyższym budżecie płacowym w lidze(większym od kilku klubów Ekstraklasy). Co to oznacza, tzn. to + miejsce w tabeli i sposób gry? To że mamy totalnych nieudaczników na najwyższych szczeblach. Ci ludzie nie potrafią zarządzać, a tym bardziej nie znają się na piłce nożnej... To jest najgorsze.
|
Żeby awansować musimy wygrac 4 mecze z rzędu, absolutnie nie wierzę że jestesmy w stanie zrobic taka serie z topką tej ligi.
|
Dodam jeszcze, ze za Rude z TOP 9 to my wygralismy caly jeden mecz:D
|
Cytat:
Drużyna z dużą grupą tanich Hiszpanów w składzie okazała się tam lepsza od wielu innych zespołów, złożonych także z większej ilości Polaków czy nie? Nawet na poziomie Ekstraklasy? Okazała. Skład Lechii Gdańsk w meczu z Wisłą: Bohdan Sarnawśkyj - Dominik Piła, Andrei Chindrić,Elias Olsson,Miłosz Kałahur - Camilo Mena, Iwan Żelizko, Tomasz Neugebauer, Rifet Kapić, Maksym Chłań - Kacper Sezonienko Policzyć ci Koaliczku ile tu jest obcokrajowców, a ilu Polaków, czy sam dasz radę? Przypomnieć, ile oni wydali na transfery i ile wydają obecnie na pensje? A przecież według takich jak Ty miał wystarczać niski budżet transferowy i sami Polacy w składzie. :rotfl: Dlaczego najlepsza drużyna ligi jednak uznała, że znacznie lepszym rozwiązaniem jest "wizja zagraniczna i to już od razu w pierwszej lidze", pokazując przy okazji wymownie Twoim rojeniom środkowy palec? :-D I poszło i się jej udało. Zdobyli pewnie awans bezpośredni, dominowali, uniknęli poważnych kłopotów w lidze. Nie byli na tyle głupi by uważać, że "polscy pierwszoligowcy nie są gorsi od wielu innych dostępnych obcokrajowców", a mówienie o "słabych Polakach piłkarsko mieszkających w chatkach z drewna to bajki". :evil: No jakże mogli tak zadrwić z Twoich teorii i słów? :rotfl: Zbudowali skład praktycznie bez Polaków, w oparciu o zagranicznych najemników i mają awans, oraz uwaga, perspektywy na grę o coś więcej niż o uniknięcie spadku za rok! Gdzie są dziś stawiające głównie na Polaków Resovia, Stal Rzeszów, Zagłębie Sosnowiec, Podbeskidzie, Znicz Pruszków, Polonia Warszawa? No gdzie Koaliczku? W dużo lepszej pozycji niż Wisła i na drodze do ekstraklasy? Tam przecież nie ma ani Kiko, ani Rude, ani tanich Hiszpanów z ich niższych lig, jakie wspaniałe czasy przeżywają? Jakie wielkie sukcesy odnoszą? Któryś z tych klubów zdobył ostatnio Puchar Polski? Gdzie są dziś stawiane przez takich jak Ty od lat za wzór do naśladowania Ruch i ŁKS? Znów trafiają tam, gdzie my obecnie - do pierwszej ligi. Już bardzo dawno pisałem, że tak będzie. Jak nie teraz to najpóźniej za rok dołączy do nich i Puszcza, kolejny wzór postępowania dla Wisły według takich jak Ty. :lol: To przepis na długofalową porażkę i trwanie w pozycji zespołu, którego sufitem jest okresowy awans do ekstraklasy. I wcale nie są dużo dalej od bankructwa niż dzisiejsza Wisła. To nie jest cel dla Wisły i dlatego nie może postępować tak jak te kluby. A Polaków za ludzi dużo gorszych i głupszych od tych z zachodu Europy uważasz jedynie Ty, regularnie serwując im odrażającą komunistyczną propagandę o rzekomej wielkości Jerzego Urbana, spiskach Watykanu zakładających Solidarność, czy wizje obalania rządu Tuska podczas wyjazdu na finał Pucharu Polski, lub newsy o planach wysadzania stadionu przy Reymonta przez PiS. :rotfl: Większego odlotu już chyba nie ma niż ten Twój na grzybkach. :lol: |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Ktoś to wrzucił na X, więc podam dalej. Wg Rude Junca bardzo dobrze zarzadzal swoją grą od pierwszej żółtej kartki.i radził sobie w pojedynkach. Nie był to absolutnie zawodnik którego należało zmieniać. Junca od momentu żółtej kartki: Podania celne 4/10 Długie podania 0/5 Dośrodkowania 0/1 Udane dryblingi 0/2 Udane pojedynki 1/6 10 strat Kurtyna. Niech ktoś jeszcze powie że go trzeba zatrzymać bo na nikogo lepszego nas nie stać. |
Panowie... przy dobrym ukladzie meczow, to my nie musimy zadnego meczu wygrac :-)
|
Cytat:
Ruch Chorzów pokazał, że można(!) awansować przy niskim budżecie i przy zespole złożonym z Polaków. Nikt nie twierdzi, że jest to reguła. Cymbał twierdził, że do awansu potrzebny jest cały szrot hiszpański... widać różnicę w logice zdań? Najlepsza drużyna ligi uznała, że będzie inwestować też w piłkarzy zagranicznych, bo: a) ma na to środki b) ma wiedzę(pion sportowy) c) ma trenera, który potrafi wykorzystać tych piłkarzy i taki jest jej po prostu ich pomysł. Ktoś może mieć inny na awans :D, co nie znaczy że gorszy, co pokazują ostatnie lata... Jak tu z kimś takim dyskutować? Swoje tezy stawia jako pewnik. To jest jakaś masakra. |
A dalej to Wisła ma najwyższy budżet płacowy.
Wiadomo na jakiej narodowości wykorzystywany w dużym stopniu. A ilu Hiszpanów miała Puszcza w zeszłym roku? Ta Puszcza, która ośmieszyła milionerów, gdzie jeden Fernandez w Wiśle zarabiał więcej niż cała jedenastka Puszczy razem wzięta prawdopodobnie utrzyma się w Ekstraklasie Dlatego należy podkreślić bardzo dobrą pracę wykonywaną przez Kieresia, Tułacza i Szulczka. Z małym budżetem mogą utrzymywać się w Ekstraklasie, a Warta i Stal kolejny sezon. Gdyby taki Albercik był w Puszczy, to przez cały w Ekstraklasie mogliby nie zgromadzić nawet dziesięciu punktów. Brak awansu do Ekstraklasy w tym sezonie będzie największą kompromitacją w całej historii Wisły. Ten brak awansu będzie miał ponownie twarz Kikusia, ale też Albercika, Ratonika i innych, ale przede wszystkim tego, który do tego doprowadził - Zaskrońca z Hańczowej. Dyrektorem amator i słup, trenerem amator i słup, a o wszystkim ponoć decyduje człowiek kompletnie oderwany od rzeczywistości, który od czasu spadku powinien odejść z innymi. Te dwa lata pospadkowe potwierdzają, że wtedy należało zrobić hard reset według hasła ,, wszyscy won!". |
Cytat:
Ruch i ŁKS spadają, ale wcześniej awansowały o czym my póki co możemy pomarzyć. Chvja zbudowaliśmy i dalej chvja budujemy - po sezonie wymiana połowy kadry na tańszych i zapewne słabszych. Mają wg Ciebie prawie takie same długi jak Wisła czyli jakie (proszę liczby a nie .......enie 3 po 3)? W większości stek bzdur, mam nadzieję, że korzyści, które odnosisz są warte regularnego robienia z siebie idioty. |
Cytat:
dyrektor sportowy parodysta kopacze parodyści (w większości) to jaki ma być trener jak nie parodystą?? ps. i w ten sposób jesteśmy klubem memem. tyle że nie takim jak Pogoń zero tytuli. Jesteśmy memem z I ligi. Na razie... |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:54. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl