![]() |
Ja mysle że po prostu za dużo gadania na ten temat i robi sie sztuczna polaryzja na tych co są za wsh a "piknikami". A to nie prawda. To ze ktoś nie chce flagi to nie znaczy ze nie chce opraw, dobrego zorganizowanego dopingu itd nie chce patologii a jeśli ktoś uważa że przez ostatnie pare lat jej nie było to jest chyba ślepy. To ze komuś nie przeszkadza flaga nie znaczy ze jest za wpływami wsh, Tylko że wieszanie ich teraz to powiedzenie "nic się nie stało wsh nic sie nie stało" Masa ludzi mówiła o tych patologiach i była "gnojona" efekt był ostatnio widoczny. Po prostu trzeba sie brac za sprawy kibicowskie robić mega doping sportowe oprawy itp. bo to jest siła Wisły Skończcie mówić ze jest walka o jakieś kibicowskie ideały bo ostatnio w przypadku Wisły brzmi to lekko śmiesznie i tyle.
|
Cytat:
Głowa tracił zbyt wiele czasu na sprawy dyrektorskie, a troszkę zaniedbał swoją akademię. |
Dobra, kurz już opadł. Większość się już wypowiedziała, emocje zrzucone i coraz więcej opinii jest wyważonych. To dobrze, bo może dyskusja będzie na bardziej dorosłym poziomie.
Jako ogół kibiców, czy pikników, czy ultrasów, większość tego co się dzieje na linii klub - kibice (odłam UW, nie wszyscy kibice) wiemy z plotek, domysłów, skrótów na sb i innych twitterów. Dla osoby, która wspiera klub finansowo kupując karnet czy bilet dla siebie i rodziny, czy kupując kiełbę na stadionie, cała ta sytuacja jest niezrozumiała i to jest naturalne. Jestem już na tyle duży :), że widzę analogię obecnej sytuacji do zachowania moich dzieci. Nie dasz nam zagrać, to foch. Zaznaczam, że to spojrzenie z boku, bez pełnej wiedzy. Dla osób będących UW, kibicowanie Wiśle, wyjazdy, pewien poziom angażowania emocjonalnego, identyfikacja z klubem i niejedna akcja pozastadionowa jest i będzie niedostępne dla wielu zwyklych kibiców. I będzie też niezrozumiała dla nich. Dlatego kompletnie nie ma się co dziwić, ze jedni nie rozumieją drugich i owdrotnie. Na całe nieszczęście dla UW, są kojarzeni nie przez pryzmat oddania klubowi i tego, że istnieje inny niż rodzinny klimat kibicowania. Są postrzegani przez jeden znaczek rekina i nie zmieni tego obecnie nic. Kiedyś napisałem na tym forum, że w każdym biznesie liczy się Klient. I zysk. A Wisła czy tego chcemy czy nie, oprócz ładunku emocjonalnego, jest też biznesem. Zwłaszcza spólka akcyjna. I patrząc oczami zarządzających (2 z 4 to menadżerowie, potem kibice) wystarczy zrobić krótką analizę: kto jest lepszym targetem biznesowym? Ultras który kupi tani bilet z FC czy ojciec , który zabierze dwójkę dzieci, kupi bilet po normalnej cenie i do tego popcorn, kiełbasę i 2 cole? I zamówi 3 koszulki orginalne po 200 pln/szt? Otwórzcie oczy i przestańcie kierować się wyłącznie emocjami. Miłość do klubu, sprawa bezcenna i unikatowa. Niemniej jednak, jeśli obie grupy chcą się dogadać, niech UW przedstawi plan wsparcia zarządu w kwetiach marketingowo-promocyjnych, weźmie aktywny udział w sprzedaży pamiątek ze 100% przekazaniem kwot na rzecz klubu (np. organizując sklepiki w dzielnicach wspierających Wisłę), a wtedy Klub zobaczy w nich partnera nowoczesnego, a nie obrażonego dzieciaka... |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Żeby to działało w dłuższej perspektywie, trzeba bardzo mocnej drużyny, z nazwiskami. W klubie musiałby być świetnie działający dział marketingu, ze sporym budżetem. Potrzebowalibyśmy sklepu na wzór Legii - z porządnej jakości gadżetami (to są miliony zł na wejście...). Stadion powinien żyć, zarabiać na siebie i na klub - do tego potrzebne są spore remonty, bo teraz nawet głupiej kiełbasy nie ugrillujesz. A to tak tylko w skrócie... Bez tego to, co obserwujemy teraz, to pospolite ruszenie, moda na pomoc Wiśle, nie dotrwa nawet do końca tego roku. A na strefę spadkową i kopanie się po czole oraz zimną kiełbę "target" się nie wybierze. |
Cytat:
|
Nie problem - i dlatego w całej Polsce jest problem :D
|
Cytat:
W ogóle temat dyskusji od początku zrobił się niepoważny. Chyba ultraski nigdy się nie nauczą, jak ważny jest wizerunek, bo to nim kieruje się przeciętny człowiek który zostawia najwięcej forsy na stadionie (i przed telewizorem) a ultras to zawsze dla klubu zło konieczne. Konieczne, bo pokrzyczy w sposób zorganizowany, zło, bo nigdy nie oprze się temu, żeby wulgarnie zwyzywać innych, odpalić racę narażając klub na straty czy zrobi oprawę, w której gloryfikuje mordy. Fakty są takie, że prawdziwi kibice Wisły w niedzielę pokazali, że życie bez ultrasów jest możliwe i wcale nie gorsze. Gdzieś przeczytałem, że stadion Wisły wreszcie nie wyglądał jak jarmark, bez flag i transparentów. Podpisuję się pod tym, po co to komu? Potrzebne piłkarzom czy telewizji? Ani trochę. Chodzi tylko o to, by się pokazać. Dlaczego UW nie może powiedzieć o które flagi chodzi? Bo jest oczywiste, o które. I jeżeli komuś się wydaje, że można symbole rekinów normalnie pokazywać na stadionie, niech wejdzie do Auschwitz ze swastyką i powie, że to nic takiego. To jest dokładnie ten sam poziom absurdu, symbole morderców klubu nie będą przez nikogo normalnego nigdy mile widziane na stadionie. I rozczula mnie to, że jak klub będzie gorzej grał, to się pikniki zawiną i tylko ultrasi klubowi zostaną. Bzdura. W tak niesprzyjającej aurze, w dość konkretnym zimnie, które zawsze zmniejsza stadionową frekwencję, przy tak beznadziejnej grze klubu, kilkanaście tysięcy osób na stadionie to wynik znakomity, a jest powodowany mobilizacją dla ratunku klubu. I pikniki się zawiną nie przez złą grę, tylko jak zobaczą pozdrowienia do więzienia czy symbole rekina. Nikt normalny tego nie chce, władze Wisły o tym wiedzą i dlatego nie chcą tych symboli. W tym momencie dopatrywanie się jakichkolwiek okoliczności łagodzących dla primadonn z UW jest bezcelowe. Rozkapryszone kibolki najpierw niechętnie ruszyły po karnety, teraz się obraziły, że nikt nie chce widzieć symboli grabarzy Wisły na trybunach. A jeszcze dodać do tego trzeba, że od dawna ich doping był beznadziejny, notoryczne wjazdy na sąsiadkę i bluzgi zamiast wspieranie klubu, od lat była to równia pochyła. Ultrasi nie są Wiśle do niczego potrzebni w tym momencie. Mogą nawet nie przychodzić, ich bilety to i tak taniocha, ponieważ bieda umysłowa koreluje z materialną, to nie mogliby sobie pozwolić na lepsze miejscówki. |
Cytat:
|
Swoim postem równasz poziomem do kolegi abcabc .... tylko z drugiej strony......
Zawsze jest jakiś środek, gdzie spotykają się normalni ludzie i trzeba mieć nadzieję, że taki środek się znajdzie.... |
ok, "target" się nie wybierze ze względu na słabe wyniki. Taka jest teoria.
Zobaczcie, jaką bazę startową ma Wisła. Pomimo, że wyniki były jakie były, otoczka była jaka była, a na stadion chodziło 11-12 tys. 3cia siła w lidze. A marketingowo uważam że 2ga po legii. Ile z tego było UW? Nie wierzę więc, że odpowiednie zbalansowanie relacji, bez względu na sukces sportowy, nie nakręci koniunktury na Wisłę i nie podniesie zysków. Serek, skoro rozumiesz prawidła wokół jakich funkcjonuje biznes, a zwłaszcza specyficzny biznes piłkarski, Socios nie jest anonimowe w relacjach z klubem i pewnie UW również :), to może niech Socios podejmie się próby mediacji? Nie mówię, że przywrócenia znaku rekina, żubra czy czego tam jeszcze, ale moze po prostu rozmowy, żeby te relacje były poprawne i rozsądne? I nie mów, ile to razy słyszałeś, bo Socios powininno być 150% obektywne i aktywne, pomimo głębokiej różnorodności wewnątrz. Niestety. jak to mówią, szlachectwo zobowiązuje. Wiem, że to ryzykowne dla Socios, ponieważ wielu członków łączy UW z Sharskami i mogłoby się obrazić, ale czemu nie opracować jakiejś stategii działania, poddać pod głosowanie i pomóc? To, że jako społeczeństwo zmieniamy się w kierunku modeli zachodnich (stą dążenie do kopiowania modeli angielskich, gdzie na stadionei flag nie ma ale tłuką się wszyscy w ciemnych zaułkach), nie oznacza że edukacji nie wymagają obie strony. I ta biznesowa. I ta kibicowska. I tylko ktoś rozsądny może te strony uczyć, jak razem zrobić dobry klub w Polsce. Stadion bez zorganizowanego dopingu jest jak choinka bez światełek. Niby ładnie, ale wieczorem straszy. |
Cytat:
|
To tak:
Cytat:
Czy ja gdzieś napisałem ironicznie o piknikach? Szydzisz w co drugim słowie, ale przecież to strona którą wyśmiewasz jest amebą umysłową Cytat:
Cytat:
Z Auschwitz odleciałeś kompletnie... Może poczytaj trochę książek, zanim zaczniesz coś takiego pisać. CO do symboli rekina. Zauważ, że większość kibiców nie ma nawet pojęcia, jak wygląda prawidłowy herb, myśląc, że jest to ten SA. Czy to nie hipokryzja? Cytat:
Cytat:
|
No_look_Pass ja prawie zawsze kupuję karnet na C ( czasami na sektor rodzinny ) głównie dlatego, że wtedy jest mniejsza szansa spotkania takiego buraka jak ty.
|
Nikt nie ma nic do normalnych opraw i flag bez zakazanych i kontrowersyjnych znaków i napisów. Ale jeśli normalny doping i oprawy mają być kompromisem z wiadomymi flagami to należy się na to nie zgadzać.
I ciekawe, czy jeśli doszłoby jednak do pogrzebu Wisełki, to czy tym osobom, które tak zaciekle bronią tych flag, było chociaż głupio, że poszło o parę flag. Czasem honor (nie wiem czy to dobre słowo) warto schować do kieszeni w imię większych wartości (miłości do Wisły, której nie potrafię utożsamić z flagami). |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
a zasłońcie tego rekina Białą Gwiazdą i po problemie.... no chyba, że rekin ważniejszy.
Pokażcie ze jesteście ponad to. jeden z drugim się przegadują jak baby na jarmarku. żenada |
Jasne że ważniejszy. Na jednym z wyjazdów jak brakło miejsca na flagi to flagę WSH skrócili o herb TS a rekin został.
|
wiadomym jest ze nie mozna stosowac odpowiedzialności zbiorowej.
Niemniej jednak mam pytanie do tych ktorzy z WSH ostatnie lata żyli (ja nie żyłem, dla mnie banda to były szarki z lat (2005-10). Jak banda zachowywała się w stosunku do osiedli, dzielnic, fanklubów w przypadku gdy pare osób z danej grupy dorzuciło coś do pieca (innymi słowy, cos odjebali, np. jak zachowałą sie banda w przypadku gdy okazało sie ze jest białko na chłopa w pewnym miesteczku, czy tez ktoś okazał sie sprzedajną ....a, ewentualnie po stracie barw) ktoś odpowie ? Wiec podsumowując : jak zachowywałą sie banda w stosunku do innych grup/osób które "złamały zasady" ? |
Sorrki, macie świadomość że ostatnio 80 % treści tutaj to BEŁKOT widzi misie, zdaje misie i kogo by tu obrazić i ten jest "gupi" a tamten głupszy . , NIe znudziło Wam się ?..... . Pewnie nie, Miłęgo wdeptywania się nawzajem . WIŚLACY :D
|
Cytat:
|
Cytat:
Królewski wydaje na badania dla synerise 20 mln zł rocznie więc kasę ma, ale niekoniecznie tyle chce wpompować w Wisłę. Podobnie Jadżyński też dysponuje nie mniejszym kapitałem ulokowanym w swoich interesach. Autka za ponad milion raczej biedny nie kupuje :) "Najbiedniejszy" jest z tego grona Kuba, jednak on swojej rozpoznawalności to myślę że pociągnie jeszcze kilka lat. Potem znajdzie sobie fuchę w branży. Nie bardzo rozumiem, jaki związek ma układanie się z "Ultrasami" (na ich warunkach - bo to że konsensus musi kiedys być to wszyscy wiemy) z wynikiem sportowym? Nie mieszajmy tych dwóch rzeczy. I jak profesjonalne zarządzanie klubem ma wpłynąć na gorszy wynik sportowy? Tyle lat jechaliśmy po Cupiale że działa spontanicznie, więc chyba fajnie że przyszła miła odmiana z myśleniem systemowym na dłużej niż tydzień do przodu? Nikt z zarządzających obecnie Wisłą tego w klubie nie ukrywa że są tutaj "na chwilę" co nie znaczy że to może potrwać i rok. Plan B zawsze trzeba mieć. To tylko poprzedni zarząd był taki genialny że jak nie sprzeda klubu w grudniu 2018 to gasimy światło i nic dalej nie ma. Teraz wszystko skłania się do tego że do sierpnia/września klub będzie funkcjonował bez większych przeszkód i nie szukamy na gwałt inwestora. I na pewno obecna sytuacja, porządkowanie spraw itd sprowadza się do tego by nowy 'inwestor' dostał jak najlepszy produkt. I również aby zwróciły na niego oczy tych bardziej wybrednych podmiotów. Nikt nas nie kupi jak klub będzie się rozjeżdżał w każdej płaszczyźnie. |
Żadna z tych osób nie ma na tyle pieniędzy, by wprowadzić klub na poziom sportowy, jaki jest niezbędny, by mógł tu funkcjonować model nazwijmy go "angielskim". Kapitał ulokowany w interesach - dobrze, że to zauważyłeś. Klub potrzebuje gotówki. Zresztą o czym tu pisać, skoro 1,3 mln zł od każdego z trzech osób to pożyczka, udzielona bez ryzyka, bardzo dobrze zabezpieczona. I to nie zarzut, to wg mnie zwyczajnie pokazuje, że nie mamy do czynienia z osobami, które udźwigną klub finansowo (albo jak piszesz, nie chcą tego robić - dla nas to jednak bez różnicy, nie uważasz?). Z drugiej strony - to bezsporne - potrafią pieniądze zarabiać, mnożyć.
Nie mieszam układania się z Ultrasami z wynikiem sportowym... Skąd taki wniosek? Profesjonalne zarządzanie bez dokapitalizowania spółki być może pozwoli nam mozolnie wychodzić z długów, nic więcej. Na razie klub nie miał środków na akcję marketingową w sprawie karnetów... Jak więc chcesz tu przyciągnąć na dłużej "target", o którym się pisze? Już teraz bijemy się o utrzymanie - uważasz, że tak wymagający klient, jakiego chcecie widzieć na trybunach, będzie tolerował poziom sportowy, jaki oglądamy od lat? A ten poziom jeszcze spada... "Teraz wszystko skłania się do tego że do sierpnia/września klub będzie funkcjonował bez większych przeszkód" - nie wiem skąd taki wniosek. Nieco ponad tydzień temu usłyszeliśmy zupełnie inną wersję, poproszono nas wręcz, by wstrzymać się z wydawaniem środków ze składek Socios do kwietnia, bo mogą być bardzo potrzebne. |
Cytat:
Cytat:
Rzecz w tym, że (aż) takiej struktury "oszczędnościowej" nie da się utrzymywać wiecznie na tym poziomie rozgrywek. Póki co, w polskiej piłce na działalności operacyjnej się raczej nie zarabia, choćby nie wiadomo jak ściąć koszty. Na plus można wyjść na transferach. Bez stałych inwestycji w szkolenie opieranie budżetu na takich dochodach będzie zawsze kwestią "uda się, albo się nie uda". Cytat:
Z tą obecnością wiąże się natomiast cholernie wysokie ryzyko, że cały dobry PR, który został wypracowany w ciągu ostatnich dwóch miesięcy szlag trafi po jednym meczu, na którymś zdarzy się coś... niepolitycznego. Zostawmy na chwilę marzenia o inwestorze, skupmy się na tych "piknikach", którzy aktywowali się w ostatnim czasie - statystycznie obecnie co 10 osoba wśród kibiców w ogóle jest nowa na stadionie (dane z pierwszego wiosennego meczu), nie wiadomo jaki odsetek stanowią dodatkowo osoby, które wróciły z nadzieją, że patologia została odstawiona. Dla ilu z nich czynnikiem pozostania będzie fajny doping, a dla ilu symboliczna(!) obecność sharksów spowoduje, że przestaną podążać za "modą na pomoc Wiśle", jeśli można zakładać, że poziom sportowy w najbliższych miesiącach będzie taki, jaki mamy potencjał sportowy, czyli niewielki? Ilu z nich przyszło oglądać oprawy i poziom sportowy, a ilu w nadziei, że wreszcie da się uratować klub z rąk sharksów? Ilu odróżnia UW, C, SKWK, WSH i inne duże literki od siebie? Kogo wtedy zatrzymywać, jeśli stanie się przed koniecznością wyboru? Powiem szczerze, gdybym ja zarządzał tym klubem, wolałbym w tym momencie stawiać na konia utrzymania za wszelką cenę mody na pomoc Wiśle, a nie na fajną oprawę i doping. To oczywiście moje prywatne zdanie i nie oczekuję, że każdy się z nim zgodzi, bo odpowiedź zależy od paru wewnętrznych przekonań. Pytanie za sto punktów jest takie - czy faktycznie jest pole do jakiegoś kompromisu w tej sprawie, czy, prędzej czy później, trzeba będzie dokonać tego wyboru. Jeśli tak, to sorry, ale brutalnie teraz jest ostatni moment, aby go dokonać najmniejszym kosztem (sprzedane karnety plus ciągle działająca "moda na pomoc Wiśle"). Za pół roku, jeśli nie będzie dodatkowego finansowania, taka alternatywa będzie zabójcza niezależnie od tego, którą wersję się wybierze. |
@serek.c2
Wniosek powstał stąd, że z lektury ostatnich 15 stron wynika że temat braku flag i dopingu jest tematem numeru 1 od którego zależy praktycznie wszystko. Pisałeś że chciałbyś normalnego "ruchu kibicowskiego' i zapewne go dostaniesz. Tylko przestańmy myśleć krótkowzrocznie o tym co będzie na kolejnym meczu, ale o tym gdzie będzie Wisła za rok. Bo sytuacja zalatuje mi już kultowym "Nicea albo śmierć". Tak, 4 mln to były pożyczki. Jednak jak sam Królewski powiedział obarczone dużym ryzykiem, więc z tym że go nie ma się nie zgodzę. I w gwoli ścisłości TF też nam udzielała "pożyczek" na papierze. A do którego modelu funkcjonowania nie trzeba pieniędzy dokładać? Chyba tylko rodzinnym Sarapaty :) Czepianie się akurat modelu 'angielskiego' nie ma najmniejszego sensu. Przy tym poziomie długów to nawet kreatywna księgowość nie pomoże bez dokładania kasy... Ten poziom sportowy, o którym piszesz utrzymuje sie od +/- 7 lat . A mamy 3 frekwencję w lidze i wiele blamaży sportowych na koncie, po którym i tak mamy ogromną rzeszę oddanych fanów. Nie wiem według jakich kryteriów przyjąłeś że "UW" zawsze będą przychodzić na stadion a pikniki już nie? Sam należę do pikników z D i jakoś wyniki sportowe mnie nie odstraszają. Póki co to w tej rundzie raczej właśnie "pikniki' pokazały ( i nie tylko frekwencją, ale tym jak kupowano akcję, koszulki linia życia) że robią to "bezinteresowanie'. I na pewno nie stawiają warunków klubowi jak to ostatnio miało miejsce od innych grup. Wniosek że do tego czasu nie upadniemy wynika z prostej matematyki. Czerwiec to miesiąc wypłat z nc+ (wiadomo że mniejszych ale coś skapnie), lipiec to kolejny miesiac sprzedaży karnetów. Problem zacznie się między wrześniem-grudniem, gdzie wpływy są stosunkowo małe. |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Uważasz, że tylko pikniki pokazały, że robią coś bezinteresownie? Kompletnie się z Tobą nie zgadzam. Piszesz, jakby nikt o np. moich poglądach nie kupował koszulek, karnetów, nie wpłacał kasy na przeróżne akcje. Nie masz żadnych danych, żeby twierdzić, że "piknik" pomógł bardziej. Co do tego braku możliwości upadku - nie wiem co mógłbym jeszcze napisać, by Cię w tym temacie uświadomić. To nie jest moje zdanie, tylko zdanie osoby, która teraz klubem zarządza. Nie przekazuję plotek, tylko to, co sam usłyszałem bezpośrednio od tej osoby. |
Wkurz mnie już ta Wasza jałowa dyskusja, dlatego napiszę wprost jak to działa... Spotyka się grupa niewykształconych prostych kolesi, którym nie chce się wstawać przed 6-ą bo to nie dla nich...szukają łatwej kasy bo wiadomo, że bez kasy to jesteś nikim...dziarają się chodzą na siłkę i jak łatwa kasa to wiadomo prochy...potem silniejsi leją w gardło wrzątek słabym a potem sprzedawanie jak się narozrabiało na mendzie...ubranie czerwonego stroju i śpiewanie to obciach...czarny jest trendy i lepieiej się idiotom wystawić na fotki mendom niż ubrać na czerwono...dlatego wszyscy na czarno...czy z tego powodu mamy rezygnować z rekina? w moim przekonaniu nie...trzeba tępić patologię a nie niszczyć normalny ruch kibicowski na Wiśle
|
Ciekawe czy w grudniu tak samo myślał Kwiecień o kasie włożonej w klub ... Przecież było widmo że jej nigdy nie odzyska jeśli klub ogłosi bankructwo i w teorii Królewski też się z tym liczy.
U nas przy braku kolejnego dokapitalizowania nic nie ma prawa bytu. I nie widzę tu powodu żeby akurat model angielski tutaj stawiać za symbol który się na pewno nie sprawdzi. Przecież na C karnety sprzedawały się najgorzej i to też powiedział nie byle kto ale Wisłocki. Nie umniejszam nikomu wkładu w klub, ale nie mów mi że osoby które pobierały zlotoweczka od biletu wynosząc w reklamowkach wspierają najbardziej klub. I nie pije tu do Ciebie, ale do wszystkich grup które mają jednoznaczne powiązania z tą grupą, a nie chcą się od tego odciąć raz na zawsze. UW akceptowały ten stan rzeczy na jesieni i teraz raczej trzeba głowę pochylić a nie wyciągać kolejne żądania. Dla tych najwierniejszych jak to mówisz również są "pikniki" oraz osoby które kibicują czy są flagi wsh czy nie. I sorry ale w tym temacie zdania nie zmienię. Te 2 tys kibiców które przyszło ostatni raz na stadion po raz pierwszy przyszło pod wpływem dobrych wyników? :) Czytaj Serek dokładnie bo przecież nie pisałem że nie widzę widma upadku, tyle tylko że mamy względnie pol roku kiedy się to ma 99% nie stanie . |
Paliwa kibicom cracovii to szczególnie dolał Filipiak kiedy sprowadził l ich do parteru jak próbowali wpi....lać się w rządzenie klubem
|
Tylko mu tu dyskutujemy o czyms o czym gówno wiemy.
Mozemy sobie gdybac o flagi,UW,klub itd,a kto znas wie jakie byly fakty? fakty a nie domysły bo ktos cos .Nie ma stanowiska klubu,ten komunikat UW jest tak powierzchowny ze trudno tam znalesc konkrety.Zreszta to ze klub nie ratuje sie sprostowaniami tez troche pokazuje ze nikomu na razie tłumaczyć sie na zamiaru,UW tez nic. Wiec ta dyskusja od niedzieli to troche piąta woda po kisielu bo brak konkretów. |
Cytat:
:haha::haha::haha: Czy wy naprawdę nie zdajecie sobie sprawy, że ani decyzyjnym sharksów ani decyzyjnym JG (nie mówię o zwykłych "żołnierzach") tak naprawdę nie chodzi o Wisłę czy Cracovię, ale o zajmowanie dzielnic miasta dla swoich wpływów i swobodnego prowadzenia tam interesów? Tak zwani "nasi wrogowie" to tak naprawdę wrogowie gangu działającego pod przykrywką kibiców Wisły. Mam nadzieję, że tak jedni jak i drudzy kiedyś zejdą całkowicie na margines ruchu kibicowskiego |
pany dalej o tych kibolach , a tutaj sie dzieie xD
http://krakow.naszemiasto.pl/artykul...t,t,id,tm.html |
dla tych którym nie chciało sie kliknąć
Zdaniem białoruskich dziennikarzy Zajcew jest zainteresowany inwestowaniem w polski futbol. Zanim kupił Dynamo Brześć, wyłożył pieniądze na klub Phar Rangers z Ghany. To dlatego jeden z reporterów wypytywał rzeczniczkę Wisły, o czym rozmawiali przedstawiciele milionera z Białorusi. - Doszło do spotkania przedstawicieli Dynama Brześć i Wisły, ale było ono niewiążące. Żadne umowy nie zostały podpisane. Kluby jedynie wymieniły się pomysłami, a goście obejrzeli stadion przy Reymonta - mówi nam Karolina Biedrzycka. Kim jest Zajcew? W ubiegłym roku zasłynął zatrudnieniem w Brześciu Diego Maradony, najpierw rzekomo w charakterze trenera, a następnie honorowego prezesa. |
Cytat:
|
Cytat:
W tym wypadku przynajmniej nikt nie ma wątpliwości że koleś istnieje, jest biznesmenem, ma pieniądze i kluby które twierdzi że są jego są jego. Po Meresiu, Bernatzkim i Vannie postęp jest... |
Cytat:
No tym realizmem i zdrowym rozsądkiem to byś mógł jeszcze ze trzy osoby obdzielić... |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Zresztą, co to ma do rzeczy. Symbole rekina to symbole morderców klubu. CO do symboli rekina. Zauważ, że większość kibiców nie ma nawet pojęcia, Rozumiem, że bluzgi z innych sektorów niż C Ci nie przeszkadzają i są ok? Bo na Pogoni było ich więcej, niż na każdym normalnym meczu z dopingiem z prawdziwego zdarzenia.[/QUOTE] Rozumiem, że naprawdę dobrze przemyślałeś swój post i jednak stwierdziłeś, że gdy ktoś napisze, że coś "wcale nie jest gorsze" to uznaje, że coś jest fajne, podoba mu się, lub mu nie przeszkadza? Od dawna mi się doping organizowany przez UW nie podobał i na meczu z Pogonią nie był od nich ani trochę gorszy. Nie napisałem, że był lepszy, skąd Ty to wytrzasnąłeś? Cytat:
Cytat:
|
A tymczasem zmiany we władzach i statucie.
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:02. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl