Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Polityka transferowa Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819)

emjot 30.01.2010 21:18

wolfy nie bredź
Kazimierski akurat nie chciał Nurkovicia, uważając go bramkarza który na pewno nie wygryzie Pawełka
Nurkovicia bardziej chciał Skorża

AgresywnyChomik 30.01.2010 21:19

Nie zebym sie czepial ale przepraszam bardzo a co naszym wlodarzom i trenerom wyszlo w ostatnim czasie?

Cytat:

Nie zakrztuś się żółcią, gdy Skorża znów obroni mistrzostwo
:foch:

Zapewniam Cie ze kazdy (kibic Wisly) na tym forum pragnie mistrzostwa dla Wisly.

GacekCCM 30.01.2010 21:35

Cytat:

Zapewniam Cie ze kazdy (kibic Wisly) na tym forum pragnie mistrzostwa dla Wisly.
Tak myślisz? Bo kiedy ja czytam wypociny frustrata, który opluwa żółcią nie tylko błędy Skorży, ale i jego dobrą decyzję, nie jestem w stanie uwierzyć w to, że zależy mu na dobru klubu i jego sukcesach.
A postaci piszących takie wiadomości na tym forum widać co najmniej parę.
To jest zwyczajnie smutne. Można wytknąć błędy, ale nie można opluwać żółcią wszystkiego i wszystkich, jeśli tylko ma powiązanie ze Skorżą, bo to świadczy nie o niekompetencji Skorży, ale o niekompetencji tegoż krytyka.
Bo do krytyki też trzeba dojrzeć.

wolfy 30.01.2010 21:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez GacekCCM (Post 848921)
Bo do krytyki też trzeba dojrzeć.

I to pisze gość nazywający innych frustratami. Zabawne.
Widzisz - cała ta twoja historyjka o tym, że konkurencja o miejsce w bramce jest zła ma się nijak do tego, co dotychczas Legia robiła. Już pisałem, że ani Fabiańskiemu, ani Borucowi, ani nawet Musze siedzenie na ławce nie przeszkadzało, a na Łazienkowskiej nigdy nie mieli oporów przed kontraktowaniem nowych bramkarzy.

GacekCCM 30.01.2010 22:13

Czemu kasujesz wpis kogoś, kto słusznie Ci wytknął nieumiejętność czytania ze zrozumieniem?
Cytat:

ta twoja historyjka o tym, że konkurencja o miejsce w bramce jest zła
NIGDZIE NIC takiego nie napisałem. To kolejna zmyślona bzdura na poparcie Twojej argumentacji. Jeśli myślisz, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy stanie się prawdą - to przykro mi, w tym momencie się mylisz.
Legia ma dwóch bramkarzy poza Muchą. Jednego, który zbierał bardzo dobre recenzje, gdy grał, i który jest szykowany na jego następcę - Ukraińca - i Gostomskiego, który świetnie grał w ME i jest uważany za kolejnego Fabiańskiego.
Powtórzę się, najwyraźniej trzeba, żeby to do Ciebie dotarło:
Legia nie szukała kolejnego bramkarza do wyszkolenia - takich dwóch już mają, trzeci zmarnowałby sporo czasu. Legia szukała bramkarza, który będzie godnym zastępcą Muchy - a nie kolejnym młodym zdolnym do oszlifowania. To, że Legia go odrzuciła, może świadczyć o dwóch rzeczach: albo był słabszy od Gostomskiego i Ukraińca, albo był niewystarczająco perspektywiczny na ich tle, by się odpowiednio rozwinąć.
Samo zaproszenie na testy dla Nurkovica od Dowhania jest wystarczające, by wybić Ci z ręki Twoje insynuacje. Na podstawie informacji i sytuacji w Legii nie ma podstaw do tego, by twierdzić, że błędem było sprawdzanie Nurkovica przez Skorżę. Absolutnie żadnych, poza Twoją frustracją, która jest jedynym motorem Twojej nieuzasadnionej krytyki Skorży. Zręcznie sobie wymyśliłeś, że każda decyzja w sprawie Nurkovica Legii będzie porażką Wisły, przyznaję, szkoda tylko, że to nijak się ma do rzeczywistości.

rw88 30.01.2010 22:18

Cytat:

I to pisze gość nazywający innych frustratami. Zabawne.
Widzisz - cała ta twoja historyjka o tym, że konkurencja o miejsce w bramce jest zła ma się nijak do tego, co dotychczas Legia robiła. Już pisałem, że ani Fabiańskiemu, ani Borucowi, ani nawet Musze siedzenie na ławce nie przeszkadzało, a na Łazienkowskiej nigdy nie mieli oporów przed kontraktowaniem nowych bramkarzy.
Nie tylko on jeden doszedł do podobnego wniosku, zresztą jesteś w bardzo licznym gronie na tym forum które takimi osobami trzeba obiektywnie nazwać. Najśmieszniejsze jest w tym wszystkim to, że najbardziej plują się tutaj ludzie którzy sami sprawiają swoimi "wywodami" że poziom tego forum jest obecnie grubo poniżej poziomu polskiej piłki, czy polityki transferowej Wisły Kraków.

Do niektórych nie dociera że Wisła kasy NIE MA i jest to główny powód że wielkich transferów być może nie będzie - nie jest to widzi mi się Skorży czy kogokolwiek innego. Drugie primo - w chwili obecnej światowy rynek transferowy jest w małym zastoju z powodu kryzysu gospodarczego i nikt w Europie nie szasta kasą na transfery, tym bardziej właściwie żadna ekipa z silniejszych lig europejskich nie ryzykuje na polu transferowym jak to jeszcze niedawno było, tylko wydając pieniądze stara się kupować zawodników w miarę pewnych, sprawdzonych, starając się iść w jakość kosztem ilości, ewentualnie w zawodników z własną kartą. Czemu o tym mówię? Ano temu, że rynki typu Słowacja, Białoruś, Słowenia, Mołdawia, Bośnia, Bułgaria, Czechy czy nawet Serbia, Chorwacja (tak oblegane jeszcze niedawno) nie budzą już takiego zainteresowania jak to było dwa czy trzy lata temu. Do tego tureckie, rumuńskie czy greckie kluby bywają coraz częściej niewypłacalne, tak jak Rosyjskie średniaki, gdzie dodatkowo spędzanie czasu nie zawsze należy do przyjemnych. I teraz piłkarze typu Rodionow, Kriwiec, Kirm, Novak, Isailovic, Suvorov itd. którzy przed kryzysem trafiliby do w jednego z klubów z przed chwilą wymienionych lig czy Championship, Serie B coraz w większym gronie rozważają przyjazd do naszej Ekstraklasy, bo tu będzie Euro 2012 i na tej lidze niezależnie od jej poziomu skupi się większe zainteresowanie w Europie niż powiedzmy na lidze w Serbii czy w Bułgarii, kluby są w zdecydowanej większości wypłacalne, kasa i infrastruktura coraz lepsza, dodatkowo Legia, Lech czy Wisła kuszą perspektywą europejskich pucharów. A jaki ma to związek z polityką transferową Wisły "zima 2010"? Taki że jak skończy się okienko transferowe w innych, ciekawszych ligach europejskich i wielu tych Rodionowów i innych Novaków z racji ubogości (w sensie ilości transferów) rynku transferowego zostanie na lodzie, więc jedyną szansą dla tych piłkarzy na zrobienie kroku naprzód (choćby finansowego) będzie transfer do Polski i wspomnianej Rosji. Dlatego też Lech, Legia, Wisła czy Polonia czekają ze swoimi działaniami na ten moment, kiedy będą mogły stawiać swoje warunki i wyśmiać oferty w stylu miliona euro za Novaka, a kluby które teraz czekają na niezłe oferty za swoich piłkarzy z Bundesligi, Championship itd. będą musiały obejść się smakiem i zarobić cokolwiek od klubu z naszej ligi. A jeśli okaże się że chciany "Rodionow" klub znajdzie? To wtedy jest spora szansa, że na Słowacji kupi się "Novaka", który zostanie na lodzie. Przynajmniej taki jest aktualny zamysł wykorzystania tego dłuższego polskiego okienka transferowego wśród klubów naszej ekstraklasy, wiem co mówię i zalecam CIERPLIWOŚĆ i oszczędzenie sobie 300 stron płaczu że "nie ma i nie ma". Jestem pewien że jakiś nowy potencjalny "Kirm" do Wisły w tym okienku jeszcze wpadnie.

GacekCCM 30.01.2010 22:41

Jest dokładnie tak, jak napisał kolega rw88 powyżej.
Od siebie jeszcze dodam - na ocenę działań scoutów radzę jeszcze trochę poczekać. Obecnie testuje Wisła piłkarzy ze względu na to, że są zgrupowania i teraz właśnie jest czas na to, by wyszukać perełkę typu Ba, którą można przetestować.
A czy Kirm był na testach?
Nie, bo jest piłkarzem wartościowym i był wcześniej obserwowany. Kupiono go sprawnie, bez informacji w mediach, co jest bardzo korzystne dla wartości transakcji. Nikt z tutaj się wypowiadających użytkowników nie ma pojęcia, czy Klejdinst z Csaplarem nie wysłali parę dni temu Skorży informacji na temat kolejnych takich Kirmów, na których opadnięcie ceny się teraz czeka.
Nie wiem zbyt dobrze, kim jest Csaplar, ale reputację Klejdinsta znam, jego historię pracy również, więc o to, że on kogoś sensownego znajdzie i poleci, jestem spokojny.

el Nuero 30.01.2010 22:41

Wzmocnienia Wisły - przynajmniej w lutym
 
Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 848943)
Lech, Legia, Wisła czy Polonia czekają ze swoimi działaniami na ten moment, kiedy będą mogły stawiać swoje warunki i wyśmiać oferty w stylu miliona euro za Novaka, a kluby które teraz czekają na niezłe oferty za swoich piłkarzy z Bundesligi, Championship itd. będą musiały obejść się smakiem i zarobić cokolwiek od klubu z naszej ligi.

Przeczytałem z zainteresowaniem twój post i odpiszę tak - oby się twoje słowa w złoto obróciły! Wiadomo, że "strategia przeczekania" (do lutego) prowadzona przez kluby które maja mało $$$ - jest chyba jedyna rozsądną na chwilę obecną. Oczywiście, ja sam bym chciał, aby Wisełka już w tej chwili miała pełną, skompletowaną kadrę, ale nie zawsze chcieć znaczy móc to zrealizować. Minusem obecnej polityki transferowej jest na pewno wyjątkowa nieporadność (np. testowanie "miliona" bramkarzy), za co w wielu firmach nieudolni pracownicy wylecieliby na zbity pysk.

Wiele klubów działa dynamiczniej od nas (Jaga, Śląsk, Odra), a jeśli ziemniaki wyciągną poznańskie zaskórniaki i rzeczywiście sprowadzą jeszcze ze 2 dobrych zawodników (ciekawe, czy uda im się z Janotą), to walka wiosną o "miejsca pucharowe" będzie jeszcze bardziej zażarta. Osobiście boję się o jedno: jeśli Wisła nadal będzie kompletnie obojętna na rynku transferowym, to mistrzostwo za rok będzie mocno wątpliwe. Przykład: może i Groclin-Polonia jest wynalazkiem na chybił-trafił, ale solidnie wzmocniona będzie trudna do pokonania. Podobnie i Jaga, nasz dawny przyjaciel: pokonała Legię i zremisowała z pasami (naszym nie udało się ani jedno, ani drugie).

wolfy 30.01.2010 22:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez GacekCCM (Post 848942)
Zręcznie sobie wymyśliłeś, że każda decyzja w sprawie Nurkovica Legii będzie porażką Wisły, przyznaję, szkoda tylko, że to nijak się ma do rzeczywistości.

Generalnie - porażką Wisły było podpisanie Juszczyka na pół roku po dwóch latach testowania bramkarzy. Fakt, że nasza jedyna alternatywa dla niego była za słaba dla Legii (biorąc pod uwagę przesądzone odejście Muchy - za pół roku bez pierwszego bramkarza) - niech będzie, że to sukces Skorży. Jaki menedżer, takie też sukcesy:D

Przypomniał mi się cytat: "To jest Miś na miarę naszych możliwości. (...) i to nie jest nasze ostatnie słowo!"
I faktycznie - to na pewno nie jest nasze ostatnie słowo! Kolejnych sukcesów na froncie bramkarskim możemy spodziewać się już w następnym okienku, kiedy kontrakt Juszczyka dobiegnie końca, a Pawełkowi zostanie pół roku.

Jakiej trzeba frustracji, żeby tak wielkie sukcesy próbować stawiać w złym świetle? To wiedzą nieliczni, w tym ja:)

Oldpara 30.01.2010 22:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AgresywnyChomik (Post 848913)
Nie zebym sie czepial ale przepraszam bardzo a co naszym wlodarzom i trenerom wyszlo w ostatnim czasie?

Jak to mawiał dziadek Einstein wszystko jest względne. Jak się porównać do takich Czechów, czy Rumunów to słabo, ale na naszym podwórku konkurencji nie mamy. Kto by zamienił nasze ostanie 10 lat na "sukcesy" Legii, Lecha czy kogokolwiek?
A poza podwórkiem? Cóż...tkwimy w tym gównie po uszy, przesiąknięci i oblepieni.... i trzeba by było albo zmienić podwórko na inne, albo wydać grube miliony i to nie PLN ale EUR, albo czekać na łut szczęścia (jak sobie przypomne mecze z Panathinaikosem...., czy nie tak dawno z Totenhamem...ehh).

Ponieważ podwórka nie zmienimy, kasy nie mamy, co nam pozostaje? Je..ać Legię i Lecha! :)

felipe 30.01.2010 22:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oldpara (Post 848957)

Ponieważ podwórka nie zmienimy, kasy nie mamy, co nam pozostaje? Je..ać Legię i Lecha! :)

a i z tym różnie ostatnio bywa... ;)

wolfy 30.01.2010 22:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oldpara (Post 848957)
Ponieważ podwórka nie zmienimy, kasy nie mamy, co nam pozostaje? Je..ać Legię i Lecha! :)

Ja wszystko rozumiem - mit Skorży, że to miał być dowcip i ogólnie wszyscy wierzymy w sukces...

Tyle, że - trochę pokory nie zaszkodzi. Sytuacja na razie wygląda tak, że wszyscy główni konkurenci marnują swój potencjał finansowy - Legia ma Urbana i Trzeciaka i walczy głównie z własnymi kibicami, Amika to na razie ciągle zabawka Rutkowskiego, podobnie jest z Polonią Wojciechowskiego. My za czasów prosperity robiliśmy to samo, tyle że wtedy brakowało nam konkurencji.
Nie można jednak zakładać, że tak szczęśliwe warunki trwać będą wiecznie...
Taka Amika - zaczęła w Poznaniu od marketingu i rozbudowy stadionu. Na tym pierwszym już zarabiają, to drugie będzie napędzane przez pierwsze.
Jeżeli w najbliższych latach nie staniemy na nogi, to później na dogonienie ich może być już za późno.

Acha - prześledź nasze ostatnie wyniki z tymi drużynami, bo są nieciekawe.

krsk 30.01.2010 22:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 848943)
Nie tylko on jeden doszedł do podobnego wniosku, zresztą jesteś w bardzo licznym gronie na tym forum które takimi osobami trzeba obiektywnie nazwać. Najśmieszniejsze jest w tym wszystkim to, że najbardziej plują się tutaj ludzie którzy sami sprawiają swoimi "wywodami" że poziom tego forum jest obecnie grubo poniżej poziomu polskiej piłki, czy polityki transferowej Wisły Kraków.

Do niektórych nie dociera że Wisła kasy NIE MA i jest to główny powód że wielkich transferów być może nie będzie - nie jest to widzi mi się Skorży czy kogokolwiek innego. Drugie primo - w chwili obecnej światowy rynek transferowy jest w małym zastoju z powodu kryzysu gospodarczego i nikt w Europie nie szasta kasą na transfery, tym bardziej właściwie żadna ekipa z silniejszych lig europejskich nie ryzykuje na polu transferowym jak to jeszcze niedawno było, tylko wydając pieniądze stara się kupować zawodników w miarę pewnych, sprawdzonych, starając się iść w jakość kosztem ilości, ewentualnie w zawodników z własną kartą. Czemu o tym mówię? Ano temu, że rynki typu Słowacja, Białoruś, Słowenia, Mołdawia, Bośnia, Bułgaria, Czechy czy nawet Serbia, Chorwacja (tak oblegane jeszcze niedawno) nie budzą już takiego zainteresowania jak to było dwa czy trzy lata temu. Do tego tureckie, rumuńskie czy greckie kluby bywają coraz częściej niewypłacalne, tak jak Rosyjskie średniaki, gdzie dodatkowo spędzanie czasu nie zawsze należy do przyjemnych. I teraz piłkarze typu Rodionow, Kriwiec, Kirm, Novak, Isailovic, Suvorov itd. którzy przed kryzysem trafiliby do w jednego z klubów z przed chwilą wymienionych lig czy Championship, Serie B coraz w większym gronie rozważają przyjazd do naszej Ekstraklasy, bo tu będzie Euro 2012 i na tej lidze niezależnie od jej poziomu skupi się większe zainteresowanie w Europie niż powiedzmy na lidze w Serbii czy w Bułgarii, kluby są w zdecydowanej większości wypłacalne, kasa i infrastruktura coraz lepsza, dodatkowo Legia, Lech czy Wisła kuszą perspektywą europejskich pucharów. A jaki ma to związek z polityką transferową Wisły "zima 2010"? Taki że jak skończy się okienko transferowe w innych, ciekawszych ligach europejskich i wielu tych Rodionowów i innych Novaków z racji ubogości (w sensie ilości transferów) rynku transferowego zostanie na lodzie, więc jedyną szansą dla tych piłkarzy na zrobienie kroku naprzód (choćby finansowego) będzie transfer do Polski i wspomnianej Rosji. Dlatego też Lech, Legia, Wisła czy Polonia czekają ze swoimi działaniami na ten moment, kiedy będą mogły stawiać swoje warunki i wyśmiać oferty w stylu miliona euro za Novaka, a kluby które teraz czekają na niezłe oferty za swoich piłkarzy z Bundesligi, Championship itd. będą musiały obejść się smakiem i zarobić cokolwiek od klubu z naszej ligi. A jeśli okaże się że chciany "Rodionow" klub znajdzie? To wtedy jest spora szansa, że na Słowacji kupi się "Novaka", który zostanie na lodzie. Przynajmniej taki jest aktualny zamysł wykorzystania tego dłuższego polskiego okienka transferowego wśród klubów naszej ekstraklasy, wiem co mówię i zalecam CIERPLIWOŚĆ i oszczędzenie sobie 300 stron płaczu że "nie ma i nie ma". Jestem pewien że jakiś nowy potencjalny "Kirm" do Wisły w tym okienku jeszcze wpadnie.

Nic, tylko się zgodzić. Ja bym jeszcze wrócił do tematu scoutingu. Dlaczego większość z Was chce efektów na wczoraj? Skorża mówił o budowaniu sieci scoutingu, a nie 'zatrudnię dwóch ludzi, od jutra latają po świecie, a w zimowym okienku wypatrzą nam nową jedenastkę'. Pół roku na budowanie czegoś od podstaw, to nie jest dużo czasu. Nasi scouci muszą nawiązac jakieś kontakty, zorientować się w rynku, żeby nie jeździć na ślepo po kraju/kontynencie/świecie, bo to mijać się będzie z celem. Wtedy by to było wyrzucanie kasy w błoto. Co do samej polityki transferowej, to jeszcze się nie nauczyliście, że Wisła nie obwieszcza wszem i wobec kim się interesuje? A może znowu testują w Turcji jednego napastnika, w kraju idą plotki o Nowaku, Costlym, Janocie, a oni w ciszy i spokoju przygotowują inne transfery? Może nie chcą, żeby zaraz Lech czy Legia zainteresowały się tymi samymi graczami? Jak było pół roku temu z Kirmem? Cierpliwości. Będziecie wszyscy płakać jak okno transferowe się skończy, a wzmocnień nie będzie.

wolfy 30.01.2010 23:14

Jeszcze tylko jedna uwaga - za pół roku w negocjacjach z Pawełkiem klub będzie postawiony niejako pod ścianą. Zawodnikowi kończy się kontrakt, może podpisać nowy z kimkolwiek zechce, my zaś nie mamy zmiennika - no chyba, że przedłużymy Juszczyka na kolejne pół roku. Tyle, że to żadna alternatywa.

Będziemy testować? Pewnie tak.
Przedłużymy umowę z Pawełkiem? Jeśli się uda, bo wbrew pozorom mogą się znaleźć inni chętni.

Ale to przecież dopiero za pół roku. Teraz mamy Juszczyka i trzynaście meczy ligowych.

Ktoś widzi problem?

rozarian 30.01.2010 23:29

Gdybyż to tylko w jednym,biednym Pawełku zamykał się nasz problem kadrowy,ech.Mieć zaczarowany ołówek jak w tej starej kreskówce,i móc narysować sobie z 18 graczy w sam raz na finał LM.Przepraszam za ten irracjonalny wywód,ale jak patrzę na wartość sportową naszego zespołu w kontekście eur.pucharów,to widzę tylko skład węgla i papy.

BRTS39 31.01.2010 00:31

Nie no za pół roku to już mus. Nowy bramkarz plus Pawełek bo raz el . LM i pozory chociaż muszą zachować , dwa nowy stadion :D może wraz z nowym stadionem będa musieli wzmocnic skład żeby zaprosic troszke kibiców. A po trzecie ileż okienek można szukać solidnego bramkarza??Oni chyba sugerują żebysmy sie sami zrzucili i zaprosili jakiegoś goalkepera.

1q2 31.01.2010 01:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 848975)
Przedłużymy umowę z Pawełkiem? Jeśli się uda, bo wbrew pozorom mogą się znaleźć inni chętni.

To będzie w dużej mierze zależało od tego czy Cupiał interesuje się jeszcze klubem - Jeśli tak, to na bank zawetuje jakiekolwiek negocjacje.

ps a co do Nurkovica , to na szczęście w erze internetu, łatwo będzie zweryfikować jego poziom gry - za rok czy 2 przekonamy się czy warto było na niego postawić.

jova 31.01.2010 10:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 848955)
Generalnie - porażką Wisły było podpisanie Juszczyka na pół roku po dwóch latach testowania bramkarzy. Fakt, że nasza jedyna alternatywa dla niego była za słaba dla Legii (biorąc pod uwagę przesądzone odejście Muchy - za pół roku bez pierwszego bramkarza) - niech będzie, że to sukces Skorży. Jaki menedżer, takie też sukcesy:D

Przypomniał mi się cytat: "To jest Miś na miarę naszych możliwości. (...) i to nie jest nasze ostatnie słowo!"
I faktycznie - to na pewno nie jest nasze ostatnie słowo! Kolejnych sukcesów na froncie bramkarskim możemy spodziewać się już w następnym okienku, kiedy kontrakt Juszczyka dobiegnie końca, a Pawełkowi zostanie pół roku.

Jakiej trzeba frustracji, żeby tak wielkie sukcesy próbować stawiać w złym świetle? To wiedzą nieliczni, w tym ja:)

Z tego co zauważyłem zakontraktowanie Juszczyka jest postrzegane na forum jednoznacznie negatywnie. Oczywiście tradycyjnie dla siebie nie możesz dyskutować jak cywilizowany człowiek tylko manipulujesz wypowiedziami swoich oponentów. Frustratem zostałeś nazwany z racji swojej kompletnie nielogicznej oceny sytuacji Nurkovicia, z której wynikało, że nasz sztab szkoleniowy skompromitował się niezależnie od tego, czy ocenił umiejętności Nurka błędnie, czy poprawnie. Ty naturalnie sugerujesz, że zostałeś skrytykowany ponieważ negatywnie oceniasz ogólną sytuację wiślackich poszukiwań bramkarzy i insynuujesz, że osoby niezgadzające się z tobą nie widzą problemu w zakontraktowaniu Juszczyka.

Zatrudnienie Juszczyka jest posunięciem złym i w tej chwili po prostu nie może być inaczej ocenione. Jakiegoś sensu może nabrać tylko jeśli okaże się, że już załatwiliśmy transfer bramkarza, który dołączy do Wisły w lecie. Wtedy rzeczywiście sprowadzenie Juszczyka na ten półroczny okres przejściowy dałoby się obronić. Jeśli nikogo nie załatwiliśmy i za pół roku znów będziemy szukać bramkarzy po omacku to podpisanie kontraktu z Marcinem będzie można definitywnie uznać za stratę czasu i pieniędzy.

Druga sprawa to Nurković. Niezmordowany GacekCCM próbuje ci wytłumaczyć, że odpuszczenie Nurkovicia nie było żadną kompromitacją tylko sensownym posunięciem. Tak jak pisał Gacek - z faktu, że Nurković nie oczarował trenerów Legii wynika, że nasi szkoleniowcy też poprawnie ocenili jego potencjał i słusznie postrzegali go jako zawodnika, którego można by pozyskać jeśli nie znajdzie się kogoś lepszego. Z kolei gdy z nim negocjowali postąpili rozważnie kończąc rozmowy gdy okazało się, że Nurkovic kosztowałby więcej niż Wisła była gotowa dać za bramkarza tej klasy. Przebieg testów w Legii sugeruje, że nie jest to zawodnik na tyle dobry by opłacało się inwestować w niego jakieś większe kwoty.

To, że Legia go odstrzeliła, nie oznacza, że jest słaby. Legia ma już trzech solidnych bramkarzy na miejsce Muchy. Zdecydowaliby się sprowadzić czwartego gdyby był to zawodnik wybitny (jak na warunki ligi), o klasę lepszy od Machnowskiego, Gostomskiego i Skaby. Z faktu, że Legia nie podpisała kontraktu z Nurkoviciem wynika, że w ocenie warszawskich trenerów nie jest to piłkarz świetny. Wnioskowanie, że skoro nie jest wybitny to jest słaby jest rozumowaniem, delikatnie rzecz ujmując, niezbyt inteligentnym.

Nie dziw się, że twoje wypowiedzi wzbudzają kontrowersje. To naturalna konsekwencja sytuacji, gdy ktoś, nie dość że nie umie obronić własnych tez, to jeszcze nie potrafi zrozumieć argumentów swoich oponentów.

IncognitoTSW 31.01.2010 13:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 849067)

To, że Legia go odstrzeliła, nie oznacza, że jest słaby. Legia ma już trzech solidnych bramkarzy na miejsce Muchy. Zdecydowaliby się sprowadzić czwartego gdyby był to zawodnik wybitny (jak na warunki ligi), o klasę lepszy od Machnowskiego, Gostomskiego i Skaby. Z faktu, że Legia nie podpisała kontraktu z Nurkoviciem wynika, że w ocenie warszawskich trenerów nie jest to piłkarz świetny. Wnioskowanie, że skoro nie jest wybitny to jest słaby jest rozumowaniem, delikatnie rzecz ujmując, niezbyt inteligentnym.

Odstrzelenie przez sztab Legii to ostatnimi laty niezła rekomendacja.

GacekCCM 31.01.2010 13:32

Cytat:

Odstrzelenie przez sztab Legii to ostatnimi laty niezła rekomendacja.
Tylko w wypadku zawodników z pola ma się 100% pewność, że jeśli zostali odstrzeleni, to są świetni. W przypadku bramkarzy takiej pewności już nie ma.

Markus 31.01.2010 15:04

Dwie sprawy - strategia "przeczekania do lutego". Wcale nie nie jest powiedziane, że wówczas ceny zawodników spadną (najwyżej w klubach, które rozpaczliwie muszą sprzedawać i wcześniej jakimś cudem tego nie zrobiły - czyli to góra marginalny procent małego rynku sensownych piłkarzy. Wszak nie każdy Słowak, czy Serb prezentuje odpowiedni poziom, jego klub przeżywa ciężkie kłopoty, a prezes będzie skłonny do istotnej obniżki cen dla Polakow) . Nei jest też pewne, że Wisła faktycznie dysponuje jakimiś pieniędzmi, by wówczas komukolwiek wartościowemu przedstawiać oferty. Więc nie liczyłbym na to.

Bramkarze - problem Juszczyka i Nurkovica to są dwie odrębne sprawy, aczkolwiek w ramach tej samej fatalnej polityki kadrowej. Bo odstrzelenie przez Dowhania Nurkovica wcale nie poprawia jej efektów, nie czyni mądrą i nie wymazuje prawie dwuletniej bezradności oraz wyraźnego braku sensownego planu, co dalej - a sprowadzenie Juszczyka nie broni się w żaden sposób i żadną miarą nie jest rozsądnym ruchem, który cokolwiek może zmienić na plus.

szejkspir 31.01.2010 15:39

Zbiorcze wyjaśnienie braku transferów :)
 
Dla uciszenia malkontentów obecnej polityki transferowej Wisły, pozwolę sobie wytłuszczyć i wyjaśnić:

Wisła nie ma pieniędzy na transfery!!!

Jeżeli w okresie sprzed kryzysu i budowy stadionu, kiedy to mogliśmy spokojnie grać przy r22, Wisła była w stanie wygospodarować na każde okienko transferowe ok. 0,5mln Euro (2mln zł; transfer piłkarza z "kartą w ręku" nigdy nie jest darmowy - istnieje coś takiego jak premia za podpisanie umowy oraz premia dla menadżera, pensja dla piłkarza też nie jest czerpana z magicznej sakiewki), to w chwili obecnej sytuacja wygląda gorzej niż tragicznie!

Dlaczego:
  1. Cały sezon gramy na wyjazdach - każdy mecz to strata, brak wpływu, naprawdę dobrze jeśli nie trzeba dopłacać. Grając na własnym stadionie, roczne zyski z tytuły biletów utrzymywały się na poziomie min. 2,5 mln zł. W skali całego sezonu, tych pieniędzy nie ma.

    Uzasadnienie:
    -koszt organizacji jednego spotkania na R22 to ok. 100tyś zł (na stronach Wisły kiedyś padła taka kwota, nie podam dokładnego odnośnika, zostawiam sprawę dla dociekliwych; dla zainteresowanych - koszt wynajmu stadionu w Sosnowcu to 70tyś./mecz),
    - przy średniej liczbie widzów 10tyś/mecz, i cenie biletów 25zl, dochód ze sprzedaży wynosi: 250000 (250 tyś.),
    - na stadionie gramy 15 meczów w sezonie,
    - prosty rachunek:
    (250 tyś - 100tyś)*15=2 mln 250tyś

    Tyle Wisła nie zarobi z tytułu gry w Sosnowcu.

  2. Niemożność reklamowania Bet-At-Home.

    Brak wpływów w skali roku na poziomie 4 mln zł.

  3. Wycofanie się Bogusława Cupiała z finansowania Wisły na zasadzie "życia ponad stan", tzn. klub może pozwolić sobie na wydatki ZBILANOSWANE i pokryte wpływami. Czyli wydamy tyle ile zarobimy.

    Na obronę właściciela proszę przeczytać sobie ten artykuł, żeby zobaczyć, że właściciel Tele-Foniki wcale nie ma tak wesoło, a przedsiębiorstwo znalazło się w poważnych kłopotach.

    A dla pełni jasności - proszę zaglądnąć też do sprawozdania finansowego Wisły Kraków za rok 2007
    Godny uwagi jest jeden z komentarzy poniżej, wyjaśniający, że Tele-Fonika przelewa rocznie ok. 5 mln zł na konto klubu, niezależnie od obecności lub braku sponsora strategicznego. Czy ktoś widział jakieś reklamy Tele-Foniki w czasie gdy na koszulkach były inne marki? Jest to najdroższa umowa sponsorska dla Tele-Foniki, jaka kiedykolwiek zapewne została zawarta w polskiej piłce.

Suma sumarum, jeżeli Wisła rok rocznie jest na granicy zbilansowania budżetu (jeśli nie jest "na minusie"), to ten sezon Wisła zamknie z deficytem ok, 6,25 mln zł!

Proszę wszystkich - nie płaczcie, że nie ma transferów...

Lepiej kupcie oryginalną koszulkę w sklepie internetowym Wisły...

PS. Jedyna nasza nadzieja - nowy stadion, większa publiczność (to od Was zależy KIBICE!!!), komercyjnie wykorzystanie powierzchni pod trybunami), większa medialność klubu i bogatsi sponsorzy!


PS2. Jeśli moderatorowie uznają mój post za wartościowy, proszę o zamieszczenie go również w temacie polityka sportowo-finansowa (chociaż zdaję sobie sprawę, że te informacje już tam się pojawiały).

szprotson 31.01.2010 16:06

przyszedł Szekspir, .......nął tragedie

i wszyscy połozyli uszy po sobie

jedyne co nam pozostaje to wiara. Więc
My...wierzymy, w naszego Skorże łoo ooo

Fugiel 31.01.2010 16:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szejkspir (Post 849157)
Dla uciszenia malkontentów obecnej polityki transferowej Wisły, pozwolę sobie wytłuszczyć i wyjaśnić:

Wisła nie ma pieniędzy na transfery!!!

Jeżeli w okresie sprzed kryzysu i budowy stadionu, kiedy to mogliśmy spokojnie grać przy r22, Wisła była w stanie wygospodarować na każde okienko transferowe ok. 0,5mln Euro (2mln zł; transfer piłkarza z "kartą w ręku" nigdy nie jest darmowy - istnieje coś takiego jak premia za podpisanie umowy oraz premia dla menadżera, pensja dla piłkarza też nie jest czerpana z magicznej sakiewki), to w chwili obecnej sytuacja wygląda gorzej niż tragicznie!

Dlaczego:
  1. Cały sezon gramy na wyjazdach - każdy mecz to strata, brak wpływu, naprawdę dobrze jeśli nie trzeba dopłacać. Grając na własnym stadionie, roczne zyski z tytuły biletów utrzymywały się na poziomie min. 2,5 mln zł. W skali całego sezonu, tych pieniędzy nie ma.

    Uzasadnienie:
    -koszt organizacji jednego spotkania na R22 to ok. 100tyś zł (na stronach Wisły kiedyś padła taka kwota, nie podam dokładnego odnośnika, zostawiam sprawę dla dociekliwych; dla zainteresowanych - koszt wynajmu stadionu w Sosnowcu to 70tyś./mecz),
    - przy średniej liczbie widzów 10tyś/mecz, i cenie biletów 25zl, dochód ze sprzedaży wynosi: 250000 (250 tyś.),
    - na stadionie gramy 15 meczów w sezonie,
    - prosty rachunek:
    (250 tyś - 100tyś)*15=2 mln 250tyś

    Tyle Wisła nie zarobi z tytułu gry w Sosnowcu.

  2. Niemożność reklamowania Bet-At-Home.

    Brak wpływów w skali roku na poziomie 4 mln zł.

  3. Wycofanie się Bogusława Cupiała z finansowania Wisły na zasadzie "życia ponad stan", tzn. klub może pozwolić sobie na wydatki ZBILANOSWANE i pokryte wpływami. Czyli wydamy tyle ile zarobimy.

    Na obronę właściciela proszę przeczytać sobie ten artykuł, żeby zobaczyć, że właściciel Tele-Foniki wcale nie ma tak wesoło, a przedsiębiorstwo znalazło się w poważnych kłopotach.

    A dla pełni jasności - proszę zaglądnąć też do sprawozdania finansowego Wisły Kraków za rok 2007
    Godny uwagi jest jeden z komentarzy poniżej, wyjaśniający, że Tele-Fonika przelewa rocznie ok. 5 mln zł na konto klubu, niezależnie od obecności lub braku sponsora strategicznego. Czy ktoś widział jakieś reklamy Tele-Foniki w czasie gdy na koszulkach były inne marki? Jest to najdroższa umowa sponsorska dla Tele-Foniki, jaka kiedykolwiek zapewne została zawarta w polskiej piłce.

Suma sumarum, jeżeli Wisła rok rocznie jest na granicy zbilansowania budżetu (jeśli nie jest "na minusie"), to ten sezon Wisła zamknie z deficytem ok, 6,25 mln zł!

Proszę wszystkich - nie płaczcie, że nie ma transferów...

Lepiej kupcie oryginalną koszulkę w sklepie internetowym Wisły...

PS. Jedyna nasza nadzieja - nowy stadion, większa publiczność (to od Was zależy KIBICE!!!), komercyjnie wykorzystanie powierzchni pod trybunami), większa medialność klubu i bogatsi sponsorzy!


PS2. Jeśli moderatorowie uznają mój post za wartościowy, proszę o zamieszczenie go również w temacie polityka sportowo-finansowa (chociaż zdaję sobie sprawę, że te informacje już tam się pojawiały).


Amen ! wreszcie ktos cos sensownego napisal.

Wiem, ze ciezko jest sie przyzwyczaic do tego, ale WIsla nie ma kasy na transfery. Jedyne co moze zaoferowac to pewnie jakis srednio wyzszy kontrakt.. tyle.

Ja tez bym chcial aby przyszedl pewnego dnia Cupial do Wilczka i powiedzial ... siema masz tu 100 ml zl , daj je trenerowi niech sobie kogos fajnego kupi do ataku. A jak starczy to niech jeszcze jakis rozgrywajacy na poziomie.

Bylo by super nie?

Ale to nie jest FM fifa czy PS tylko realne zycie.

szejkspir 31.01.2010 16:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 849177)
przyszedł Szekspir, .......nął tragedie

i wszyscy połozyli uszy po sobie

jedyne co nam pozostaje to wiara. Więc
My...wierzymy, w naszego Skorże łoo ooo

Może zacutuję tutaj bardzo rozsądny post kolegi rw88 (jedynie wyjątek)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 848943)
Najśmieszniejsze jest w tym wszystkim to, że najbardziej plują się tutaj ludzie którzy sami sprawiają swoimi "wywodami" że poziom tego forum jest obecnie grubo poniżej poziomu polskiej piłki, czy polityki transferowej Wisły Kraków.

Tak na marginesie, nie robię tragedii, tylko stwierdzam fakty. Jeśli tak przejeło Cię jedno podane przeze mnie słowo - nie było to moim zamiarem, wybacz.

Cieszę się, że co do wspierania klubu mamy takie samo podejście. Wierzę w Wisłę i rozumiem obecną sytuację.

Dla mnie nie posypujcie głów popiołem, wystarczy jak nie będziecie płakać ;)

A tak BTW ustalmy principia:

Ja - piszę (konkrety),
może Ty - .......isz.


Dzięki fugiel!

someonewisp 31.01.2010 17:00

@szejkspir
O tym co wyżej napisałeś większość normalnych kibiców wie. Już nie chodzi o brak transferów i tym podobne. Tutaj jest problem wynikający z ciągłego okłamywania nas. Sam wasz Skorża oficjalnie powiedział, że chce wzmocnić Wisłę 2-3 zawodnikami tuż przed pierwszym obozem przygotowawczym. Wiemy, że gówno wynikało z jego deklaracji, ale naprawdę lepiej było by jeśli by przyznał, że pieniędzy nie ma. Koniec kropka. A tak ta bezkresna karuzela medialna trwa. To powoli staje się nudne i nieludzkie, łudzenie nas nadzieją, że kogoś pozyskamy czy nie. Wole usłyszeć brutalną prawdę, a nie cyniczne kłamstwo.

Pablo84 31.01.2010 17:00

Pozwol szekspir , ze umieszcze sobie link do twojego posta w podpisie.

WiślakMyślenice 31.01.2010 17:07

100% prawda Szejkspir. Pozwolę sobie dodać tylko, że dotychczasowy dług wobec TF wynosi 75 mln złotych. Źródło wg Karherop - a.

szprotson 31.01.2010 17:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szejkspir (Post 849209)
Może zacutuję tutaj bardzo rozsądny post kolegi rw88 (jedynie wyjątek)



Tak na marginesie, nie robię tragedii, tylko stwierdzam fakty. Jeśli tak przejeło Cię jedno podane przeze mnie słowo - nie było to moim zamiarem, wybacz.

Cieszę się, że co do wspierania klubu mamy takie samo podejście. Wierzę w Wisłę i rozumiem obecną sytuację.

Dla mnie nie posypujcie głów popiołem, wystarczy jak nie będziecie płakać ;)

A tak BTW ustalmy principia:

Ja - piszę (konkrety),
może Ty - .......isz.


Dzięki fugiel!

Szekspir pisał tragedie badz komedie.
Twoj post byl na powaznie, wiec raczej nie powiedzil bym ze to komedia
A ze tragedia, to tak. Gdyż dla wielu menadzerów tragedia jest niekupienie nikogo, walic to ze tym co mamy mozemy miec mistrza. Chodzi o to ze nei kupimy nikogo "znaczacego" a inni tak . Zwykły konsumpcjonizm. ot co.

A tekst jest jaki jest. To jest forum i kazdy ma prawo do wlasnej opinii na temat polityki transferowej, czy tez koloru skarpetek naszego trenera.
dlaczego nei pottrafimy sie przyznac do tego ze potrafimy tylko narzekac, przeciez to nasza polska osobowosc.
a ja jak wierzyłem w Skorze tak wierze. Bo wiara to jedyna instytucja ktora ma w dupie pieniadze

wolfy 31.01.2010 17:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 849218)
Szekspir pisał tragedie badz komedie.
Twoj post byl na powaznie, wiec raczej nie powiedzil bym ze to komedia
A ze tragedia, to tak. Gdyż dla wielu menadzerów tragedia jest niekupienie nikogo, walic to ze tym co mamy mozemy miec mistrza. Chodzi o to ze nei kupimy nikogo "znaczacego" a inni tak . Zwykły konsumpcjonizm. ot co.

Ty ten "konsumpcjonizm" zrozumiesz dopiero wtedy, kiedy na bramce z konieczności będzie musiał stanąć Juszczyk, a nasze pole manewru wśród napastników i bocznych pomocników na ławce będzie ograniczało się do Łukasza Burligi. Mamy obecnie dwóch napastników - zakładając, że Boguski wreszcie przestanie łapać drobne kontuzje. Paweł - nasz najlepszy napastnik - będzie gotowy do gry nie wiadomo kiedy.

Nie wszystko da się wytłumaczyć brakiem pieniędzy - odpuszczenie Ćwielonga czy Niedzielana w naszej obecnej sytuacji kadrowej jest naprawdę bolesne.

A kolega szejkspir wśród przyczyn naszych obecnych problemów zapomniał wymienić fenomenalny występ w pucharach. To bardzo znamienne, takie wybiórcze podejście do rzeczywistości.

miras108 31.01.2010 17:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez someonewisp (Post 849212)
@szejkspir
O tym co wyżej napisałeś większość normalnych kibiców wie. Już nie chodzi o brak transferów i tym podobne. Tutaj jest problem wynikający z ciągłego okłamywania nas. Sam wasz Skorża oficjalnie powiedział, że chce wzmocnić Wisłę 2-3 zawodnikami tuż przed pierwszym obozem przygotowawczym. Wiemy, że gówno wynikało z jego deklaracji, ale naprawdę lepiej było by jeśli by przyznał, że pieniędzy nie ma. Koniec kropka. A tak ta bezkresna karuzela medialna trwa. To powoli staje się nudne i nieludzkie, łudzenie nas nadzieją, że kogoś pozyskamy czy nie. Wole usłyszeć brutalną prawdę, a nie cyniczne kłamstwo.

Wzmocnienia miały być tylko jeśli Wisła sprzedałaby kogoś z dwójki Brożek Marcelo. Brożek jest kontuzjowany, więc zostawał Marcelo, a gdyby właśnie jego Wisła sprzedała to stracilibyśmy nie tylko świetnego obrońce, ale i dużą przewagę nad rywalem przy stałych fragmentach. W obecnej sytuacji jeśli Wisła nie pozbędzie się żadnego zawodnika z podstawowego składu to będę zadowolony, no i jeszcze przydał by się co najmniej jeden napastnik przynajmniej na poziomie Ćwielonga żeby załatać dziurę po Nim. No i przecież jest duża szansa na podpisanie Ba. Więc nie jest tak źle.

dj_ibutti 31.01.2010 17:55

Przepraszam bardzo, że się wtrącę. Czepiacie się Skorży, że powiedział "chcę 2-3 transfery" że niby Was okłamał. A co nie chce? Oczywiście, że chce. A to że ich nie ma... bo nie ma kasy to nie jego wina. (tak, tak on odpowiada za Levadie. Bla,bla, bla.. Tylko to nie TRENER był na boisku. )

Daniel Alves 31.01.2010 17:56

Ja uważam, że powinniśmy wypożyczyć Punosevaca. To by było dość ciekawe rozwiązanie.

wolfy 31.01.2010 18:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 849238)
(tak, tak on odpowiada za Levadie. Bla,bla, bla.. Tylko to nie TRENER był na boisku. )

Proszę, nie zaczynaj znowu tej dyskusji.

szejkspir 31.01.2010 18:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 849213)
Pozwol szekspir , ze umieszcze sobie link do twojego posta w podpisie.

Śmiało :)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 849218)
Szekspir pisał tragedie badz komedie.
Twoj post byl na powaznie, wiec raczej nie powiedzil bym ze to komedia
A ze tragedia, to tak. Gdyż dla wielu menadzerów tragedia jest niekupienie nikogo, walic to ze tym co mamy mozemy miec mistrza. Chodzi o to ze nei kupimy nikogo "znaczacego" a inni tak . Zwykły konsumpcjonizm. ot co.

A tekst jest jaki jest. To jest forum i kazdy ma prawo do wlasnej opinii na temat polityki transferowej, czy tez koloru skarpetek naszego trenera.
dlaczego nei pottrafimy sie przyznac do tego ze potrafimy tylko narzekac, przeciez to nasza polska osobowosc.
a ja jak wierzyłem w Skorze tak wierze. Bo wiara to jedyna instytucja ktora ma w dupie pieniadze

Ja tam do miana Szekspira nie aspiruję. A że fakty jakie są... nie poradzę.

szprotson, zwracam honor! Za wiarę, antykonsumpcjonizm i antymenadżerstwo!

Cytat:

Pierwotnie napisane przez someonewisp (Post 849212)
@szejkspir
O tym co wyżej napisałeś większość normalnych kibiców wie. Już nie chodzi o brak transferów i tym podobne. Tutaj jest problem wynikający z ciągłego okłamywania nas. Sam wasz Skorża oficjalnie powiedział, że chce wzmocnić Wisłę 2-3 zawodnikami tuż przed pierwszym obozem przygotowawczym. Wiemy, że gówno wynikało z jego deklaracji, ale naprawdę lepiej było by jeśli by przyznał, że pieniędzy nie ma. Koniec kropka. A tak ta bezkresna karuzela medialna trwa. To powoli staje się nudne i nieludzkie, łudzenie nas nadzieją, że kogoś pozyskamy czy nie. Wole usłyszeć brutalną prawdę, a nie cyniczne kłamstwo.

Musimy odsiać wszystkie szumne informacje jakie SPEKULUJĄ media, od tych podawanych oficjalnie przez klub. Okres transferów to wymarzony czas dla bajkopisarzy ;)
Skorża zajmuje się tym co obejmują jego kompetencje. Nie jest prezesem, skarbnikiem klubu. Zajmuje się prowadzeniem drużyny, jej rozwojem i typowaniem zawodników jacy są w danej chwili potrzebni.
Co to mówi to prawda. Widzi, że w danym momencie pozyskanie 3 zawodników rozwinie potencjał tej druzyny. To czy są środki, jakie są, to już nie jego zakres kompetencji. Naturalnie, typując zawodników, świadom jest ograinczeń. Ale Rada Nadzorcza nie powie mu: nie szukaj, nie staraj się, nie kombinuj bo to i tak nie ma sensu. Zawsze trzeba próbować!
Kto nie próbuje - ten nic nie ma. Zawsze jest szansa na okazje. Trzeba na nie czyhać.

Wisła nie ogłosi oficjalnie i nie powie wprost że nie ma pieniędzy na transfery - to byłoby marketingowe samobójstwo.
Nie wprost, powiedział to Wilczek - transfery będą, jak kogoś sprzedamy.
Wisła ma pewną renomę - zdobytą kilka lat temu.
Nie wypada nam do pewnych rzeczy się przyznawać... ;)


Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 849228)
Ty ten "konsumpcjonizm" zrozumiesz dopiero wtedy, kiedy na bramce z konieczności będzie musiał stanąć Juszczyk, a nasze pole manewru wśród napastników i bocznych pomocników na ławce będzie ograniczało się do Łukasza Burligi. Mamy obecnie dwóch napastników - zakładając, że Boguski wreszcie przestanie łapać drobne kontuzje. Paweł - nasz najlepszy napastnik - będzie gotowy do gry nie wiadomo kiedy.

Nie wszystko da się wytłumaczyć brakiem pieniędzy - odpuszczenie Ćwielonga czy Niedzielana w naszej obecnej sytuacji kadrowej jest naprawdę bolesne.

A kolega szejkspir wśród przyczyn naszych obecnych problemów zapomniał wymienić fenomenalny występ w pucharach. To bardzo znamienne, takie wybiórcze podejście do rzeczywistości.

Wolfy, ja stwierdzam fakty. Wiem, że Wilczek mówił po Levadii o 2 milonach Euro, ale czy planowalbyś wydatki nie mając pieniędzy na koncie? Pieniądze z LM i LE nigdy nie będą pewne, dopóki nie awansuje się do odpowiedniej fazy. Wilczek widział, że bez tych pieniędzy trudno będzie zbilansować sezon rozgrywany poza R22. Pozbywanie się piłkarz (Ćwielonga sprzedano) to też jest sposób na zmniejszanie wydatków.

Żeby już nie wznawiać tego problemu, dodam jeszcze że zmiana trenera nic nie pomoze w takiej chwili. Przemeblowanie składu, nowi piłkarze... Teraz na to nie ma pieniędzy. Pucharów nie będzie bez mistrzostwa. Skorża to nam gwarantuje, że wygra obecny sezon z 4-5 przegranymi meczami. Kto na jego miejsce? Zagraniczny trener? Pół roku nim piłkarze zrozumieją co do nich mówi ;) Smuda? Piękna klepka, szybka kontra Lechowi nie pomogły w walce o LM, gdy gubili punkty z dołami tabeli. Krytyka Skorży się należy. Ale kto na jego miejsce? Dla mnie nie ma innego wartościowego szkoleniowca na obecną chwilę. Popieram Maćka. To moja własna opinia.

Nastały trudne czasy, oszczędzają gdzie się da. Cupiał już nie wspomoże w trudnej chwili.
Pozostało im balansowanie na krawędzi... Trzeba działać takimi środkami jakie się ma!

Wybaczcie,
w osądach - jestem realistą, przekonywują mnie liczby i tego się będę trzymał.

Wierzę, ża jak tylko stadion zacznie w pełni funkcjonować, przyjdą lepsze dni!
(ale i Lech z Legią będą mocniejsi...)

Fugiel 31.01.2010 18:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez someonewisp (Post 849212)
@szejkspir
O tym co wyżej napisałeś większość normalnych kibiców wie. Już nie chodzi o brak transferów i tym podobne. Tutaj jest problem wynikający z ciągłego okłamywania nas. Sam wasz Skorża oficjalnie powiedział, że chce wzmocnić Wisłę 2-3 zawodnikami tuż przed pierwszym obozem przygotowawczym. Wiemy, że gówno wynikało z jego deklaracji, ale naprawdę lepiej było by jeśli by przyznał, że pieniędzy nie ma. Koniec kropka. A tak ta bezkresna karuzela medialna trwa. To powoli staje się nudne i nieludzkie, łudzenie nas nadzieją, że kogoś pozyskamy czy nie. Wole usłyszeć brutalną prawdę, a nie cyniczne kłamstwo.

No to wlasnie ja uslyszales ... tyle ze od nas :)

A co do klamstw :) to czy tak naprawde ktos z was uslyszal jakies obietnice od Cupiala/Wilczka/Skorży czy kogo kolwiek innego ze beda nowi ? Z tego co ja kojarze to byly plany, ze beda nowi jak sprzedadza Brozka lub Marcelo , prawda ? Przedali ? Nie...

A co do medialnej bezkresnej karuzeli .. coz o czyms trzeba pisac, prawda ? 99,9 Tych transferow nie ma potwierdzienia nawet w kilku procentach w rzeczywistosci ... i dlatego czujecie sie oszukani ? Przez kogo ? przez Fakt, WP, Gazete W czy Przeglad Sportowy ? Przypomina mi sie jak kiedys (chyba tutaj na tej stronie) byly wypisane wszystkie nazwiska zawodnikow z kilku sezonow ktorzy ponoc byli przymierzani do Wisly ....z reszta przypomnijcie sobie kilka rodzynkow z ostatnich okienek ...

wolfy 31.01.2010 18:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szejkspir (Post 849243)
Skorża to nam gwarantuje, że wygra obecny sezon z 4-5 przegranymi meczami.

To jest już jakaś choroba...

Nie twierdzę, że nie zdobędziemy mistrzostwa, ale sugerowanie, że Skorża nam je gwarantuje bez względu na to, kto będzie grał - żyjecie w iluzji. To już jest jakaś sekta, ja się od was odcinam.

Rozumiem, zdobył dwa mistrzostwa i jest to niezaprzeczalny sukces, ale...

...

Wiesz, ja mam lepszy pomysł. Skoro nam Skorża mistrzostwo gwarantuje, to sprzedajmy cały pierwszy skład i grajmy młodą ekstraklasą.

I proszę - nie sugeruj, że kierujesz się zdrowym rozsądkiem i logiką, żeby po chwili wplatać w wypowiedź elementy magiczne w rodzaju półboskich mocy naszego trenera. Obrażasz w ten sposób ludzi starających się racjonalnie oceniać sytuację.

Skorża nam niczego nie gwarantuje. Więcej - żaden trener nigdy nam niczego nie zagwarantuje. Wbijcie to sobie do głowy.

Rozumiem, że można mieć idoli, ale to nadal tylko ludzie. Jeżeli będziecie ich mitologizować już za życia, to się wcześniej czy później bardzo się rozczarujecie.

A co do pieniędzy z pucharów - one prawie zawsze były wliczane. Z prozaicznej przyczyny - nie sposób utrzymać budżetu na naszym poziomie wpływami z Ekstraklasy i Pucharu Polski. Zazwyczaj kończyło się to tak, że trzeba było potem łatać go sprzedażą zawodników. Jak dotąd zawsze się udawało opchnąć jakiegoś kopacza za kilka milionów euro i bilans ostatecznie się zgadzał. Stąd właśnie wieczne dylematy "co się stało z pieniędzmi za XYZ?". Ano, nic się nie stało - w większości zostały przejedzone, poszły na bieżącą działalność klubu.

Skorża skandalicznym wynikiem z Levadią nasze problemy zdecydowanie pogłębił - zamiast minimum sześciu meczy i pieniędzy z relacji i UEFA odpadliśmy w pre-eliminacjach.
Co więcej, wyrobiliśmy sobie taką markę, że nikt po naszych zawodników się już nie zgłasza. Jak myślisz, jaka jest szansa na wyłowienie kolejnego talentu w rodzaju Marcelo, gdy prawdopodobieństwo wypromowania się w naszym klubie przez puchary są bliskie zeru? Nasza jedyna realna pozycja przetargowa - łatwość eliminacji do pucharów - została przez niechlujstwo Skorży w oczach menedżerów pogrzebana... A to był prawdziwy atut (do tego jedyny, bo i liga nędzna, i płacimy grosze) - taki Andriejew z Levadii poszedł do ligi włoskiej właśnie dzięki grze w pucharach. Kij z tym, co się później z nim stało - liczy się sam fakt wybicia się do bogatej ligi.
Realnie - w tej chwili zostały nam już tylko transferowe odpady, bo zawodnicy chcący się wypromować będą szukali innych klubów (nie twierdzę, że akurat Levadii:D).

P.S. A skoro twierdzisz, że Wilczek powinien wliczać tylko możliwe wpływy z polskiej ligi, do tego jeszcze pewnie wpływy uśrednione (zszokuję Cię - my wcale nie mamy mistrzostwa zagwarantowanego z góry), to wytłumacz nam - skąd w takim wypadku brać pieniądze na pensje naszych zawodników?
To jest jakaś aberracja, że od trenera Skorży nie można wymagać żadnego wyniku w pucharach. Winny jest Wilczek, a jak!

Fugiel 31.01.2010 18:56

Zapewne zarowno z braku kasy i czesciowo rozumu :)

szprotson 31.01.2010 19:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 849228)
Ty ten "konsumpcjonizm" zrozumiesz dopiero wtedy, kiedy na bramce z konieczności będzie musiał stanąć Juszczyk, a nasze pole manewru wśród napastników i bocznych pomocników na ławce będzie ograniczało się do Łukasza Burligi. Mamy obecnie dwóch napastników - zakładając, że Boguski wreszcie przestanie łapać drobne kontuzje. Paweł - nasz najlepszy napastnik - będzie gotowy do gry nie wiadomo kiedy.


A kolega szejkspir wśród przyczyn naszych obecnych problemów zapomniał wymienić fenomenalny występ w pucharach. To bardzo znamienne, takie wybiórcze podejście do rzeczywistości.

wolfy, ale ja wierze w to ze jesli Juszczyk stanie na bramce, to bedzie najlepszym bramarzem ligi, a Burliga sie wybije i bedzie niczym Brzyski, czy też dalej jak Wawrzyniak etc.
Wiem ze wiekszosc naszej ME to są zawodnicy ktorzy nie wygladaja jak przyszle gwiazdy. Ale moze jesli by na nich stawiano, probowano chociaz, to zrobili by sie takimi Rybusami, Borysiukami, Możdzeniami etc.
Taki Możdzeń mial fajny wystep przeciwko nam, i dzieki temu o nim slychac. Ale sie pokazał, pamietał ze zagrał na niezłym poziomie. Nie przestraszył sie.
teraz go gdzies wypozyczyli chyba, ale jakby nie bylo wykorzystał szanse. 18 lat ma czy cos kolo tego.
A u nas takich szans nie dostaja mlodzi. Zmiany jakie byly to Cwielongi, Cantoro, Łobodzinski, ew. Jop
Burliga na 2 minutych wchodzil. I gdzie on ma sie ograc. Chyba na playstation.
Wiem ze potrzeba tansferow bo ławka słaba, ale moze tak lepiej kupic z 5 młodych.
Najsmieszniejsze jest to ze nie mamy napastnikow wogole. Jeden Brożek to za mało.
Bo w ME to napastnikow nie mamy. nie ma ich.

wolfy 31.01.2010 19:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 849260)
wolfy, ale ja wierze w to ze jesli Juszczyk stanie na bramce, to bedzie najlepszym bramarzem ligi, a Burliga sie wybije i bedzie niczym Brzyski, czy też dalej jak Wawrzyniak etc.

Z wiarą dyskutować nie sposób.

EDIT (nie miałem wcześniej czasu dopisać):

To nie to, że ja nie wierzę w Burligę, Kurto czy Czekaja. Wręcz przeciwnie. Widząc jednak, jak dotąd byli traktowani przez trenera (a byli wyjątkowo lekceważeni - te sześćdziesięciosekundowe zmiany, kiedy zawodnik musiał się śpieszyć żeby wejść na boisko przed końcem meczu) - ja nie widzę tu za grosz konsekwencji.
Grał Ćwielong, Burliga był kompletnie na uboczu - i co, teraz ma być jedynym ofensywnym zmiennikiem?

Poza tym, znając naszego trenera - prędzej da Jopa na środek pomocy, a z Diaza znów zrobi pomocnika niż postawi na Burligę. Hierarchia w zespole musi być, starszeństwo też...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:38.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl