Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

QBAS 17.10.2010 19:49

Widać delikatne postępy w grze drużyny po obozie w Zakopanem. Rzeczywiście Wisła o wiele częściej utrzymywała się przy piłce, starała się grać szybko i do przodu. Daleko jeszcze do ideału, wg mnie Maaskant obrał dobry kurs. Teraz trzeba tylko czasu, codziennej pracy na treningach i efektywnego okienka zimowego.

Ogryzek 17.10.2010 19:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bartii (Post 995187)
Maaskanta nie ruszac, wiadomo ze nam brak glownie defensywy i jakis wzmocnien, z takim skladem jaki mamy teraz to kazdy trener mialby problem, przypomnijcie sobie Kasperczaka, tez kiepsko mu szło..

Po drugie widac postepy Wisły z Maaskantem i wybiera tych zaowodnikow, ktorych i my kibice bysmy wybrali do skladu..

Zależy jacy kibice by wybierali!

On ma mieć swoją wizję a nie "demokratycznie" ulegać woli ludu kibicowskiego":)

Na razie wyniki go nie bronią, gra też i te wybory..... Boukhari który chyba tylko po znajomości jest w 11.

Baala 17.10.2010 19:49

Ja tylko przypominam, że to była porażka z Górnikiem, który gra niemal tym samym składem co zleciał dwa lata temu z ligi. Z kilkoma Wiślackimi odpadkami jak Magiera czy Kwiek. Także nie można zwalać wszystkiego na słabych kopaczy. Maaskant źle ustawia ten zespół, na każdego przeciwnika gra tak samo. Źle reaguje na ławce (pierwsza zmiana 72 minuta i to skarajnie głupia). I co najbardziej wkurzające daje miejsce w skladzie dla kumpla z Holandi po znajomości.

Ja uważam, że zagraliśmy jeszcze gorzej niż ze Śląskiem, tylko że dziś był Garguła który był głodny piłki i zamazał obraz oraz sam Górnik był słabszy niz Śląsk.

Ogryzek 17.10.2010 19:52

Baala - pełna zgoda z tym co piszesz.

Też mnie wkurza ten brak elastyczności i jeden schemat na każdego przeciwnika jaki stosuje Maaskant! Tak może grać tylko Barcelona, inni muszą trochę dostosować taktykę do rywala (Inter i Mourinho)

My gramy tak samo w Białymstoku i Zabrzu (prubójemy grać). Efekty bardzo mizerne na razie.....

tofik 17.10.2010 20:00

Jak graliśmy 442 we wszystkich meczach to było ok, a jak teraz trener próbuje coś nowego, to jest źle, bo jest "nieelastyczny"
Na tym forum albo jest euforia, albo jest płacz, a wszystko sprowadza się do wyniku ostatniego meczu.
Trener nie po to dostał 2 lata na pracę, żeby rozliczać go po miesiącu. Drużyne trzeba od podstaw zbudować i wtedy można będzie ocenić.

Marcinnno 17.10.2010 20:01

Co to za taktyka... na Górnika wychodzimy z 1 napastnikiem ? Tak , jak mi się wydawało słabiutki trener... Wolę Kulawika lub Kazka Moskala. Nowy trener miał sporo, czasu inni na jego miejscu już dawno by wylecieli.

JrQ- 17.10.2010 20:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dagobert (Post 995088)
niestety mam wrazenie ze gra jednym napastnikiem bo nie czarujmy sie ze gramy trzema nie sprawdza sie
musimy wrocic do 442

teraz gramy 4-5-1 ekspercie
4-4-2 to ostatnio gralismy chyba z PAO u siebie

zreszta, ciezko grac 4-4-2 nie majac 2 napastnika...

Cytat:

Co to za taktyka... na Górnika wychodzimy z 1 napastnikiem ? Tak , jak mi się wydawało słabiutki trener... Wolę Kulawika lub Kazka Moskala. Nowy trener miał sporo, czasu inni na jego miejscu już dawno by wylecieli.
kolejny 'harcerz' - nie mamy drugiego NAPASTNIKA!!!!!!!!!!!!

Ogryzek 17.10.2010 20:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 995204)
Jak graliśmy 442 we wszystkich meczach to było ok, a jak teraz trener próbuje coś nowego, to jest źle, bo jest "nieelastyczny"
Na tym forum albo jest euforia, albo jest płacz, a wszystko sprowadza się do wyniku ostatniego meczu.

Nie chodzi o 442 albo 433 ale może trzeba było po pół godzinie spróbować wciągnąć Górnika na swoją połowę jak klepanie piłki było bezproduktywne itd
My klepiemy w jednostajnym tempie jak na treningu, nie potrafimy zwolnić, nie potrafimy przyspieszyć i nawet nie potrafimy od czasu do czasu spróbować grać ostrym pressingiem na połowie Górnika żeby już tam odzyskać piłkę i wyprowadzić szybki atak. Gramy cały czas to samo w takim samym jednostajnym tempie! Nawet nie mamy szansę na kontry! Gramy tak jak chce trener - długo utrzymujemy się przy piłce, wymieniamy dużo podań.... i nic:)
(A właściwie coś - tracimy bramkę niestety)

sovinho_02 17.10.2010 20:07

Jezu przestańcie tak lamentować...
Teraz trenerinio widzi jak jest i w następnym meczu pewnie wyjdziemy tak :
Pawełek - Branco - Bunoza, Chavez ( Cleber ) Piotrek Brożek - Rios, Sobolewski, Garguła, Pajlic - Małecki, Paweł Brożek

tofik 17.10.2010 20:07

W jaki sposób ? Oddać im piłkę, a samemu cofnąć się pod własne pole karne ? Widzę, że masz masę doświadczenia trenerskiego i zaraz zabłyśniesz jakąś taktyczną nowinką.

Ogryzek 17.10.2010 20:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 995211)
W jaki sposób ? Oddać im piłkę, a samemu cofnąć się pod własne pole karne ? Widzę, że masz masę doświadczenia trenerskiego i zaraz zabłyśniesz jakąś taktyczną nowinką.

Choćby pozwolić samemu Górnikowi coś pograć, cofnąć się i spróbować 15 minut pograć z kontry. Inaczej Górnik wygląda jak sam się broni a inaczej jak atakuje.

Albo czemu nie było pressingu (od czasu do czasu) jak za Kulawika już na połowie Górnika? Wtedy po takim przechwycie strzelilismy bramke

Chcesz być złośliwy to pisz na priv a nie baw się w szyderę bo cienko to wygląda u Ciebie i rozmywa dyskusję (uwagi o "mojej" trenerce)

PS
Będę oceniał grę Wisły na wiosnę, teraz daję jak większość duży kredyt zaufania Maaskantowi, co nie znaczy że musi mi się wszytko podobać co proponuje! Zwłaszcza ciągnięcie Bukhariego!

tofik 17.10.2010 20:15

Nie no geniusz. Czemu Barcelona nigdy na to nie wpadnie w LM, cofnąć się i grać z kontry. Mogli to zrobić z Interem Chelsea itd. A oni głupki biją głową w mur. Może mieliby kilka tytułów więcej :)
Chyba to nie jest takie proste jak się wydaje, ale przecież wiesz lepiej bo trenujesz od 20 lat i umiałbyś tak przestawić drużynę w trakcie meczu. Gratulacje.

Ogryzek 17.10.2010 20:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 995216)
Nie no geniusz. Czemu Barcelona nigdy na to nie wpadnie w LM, cofnąć się i grać z kontry. Mogli to zrobić z Interem Chelsea itd. A oni głupki biją głową w mur. Może mieliby kilka tytułów więcej :)
Chyba to nie jest takie proste jak się wydaje, ale przecież wiesz lepiej bo trenujesz od 20 lat i umiałbyś tak przestawić drużynę. Gratulacje.

Bo to jest właśnie Barcelona "geniuszu" ma tak świetnych piłkarzy, że prawie zawsze zdominuje przeciwnika! Ale i tą legendarną Barcelonę ograł "inteligencie" Mourinho ze swoim solidnym Interem bo przygotował taktykę pod rywala!

Jakbyś umiał czytać ze zrozumieniem to wiedziałbyś że napisałem, iż grać swoje czyli zawsze to samo może sobie pozwolić "geniuszu" właśnie tylko Barcelona. My nie jesteśmy Barceloną nawet w polskiej lidze! Ale zlepkiem słabych kopaczy! Dlatego trener powinien coś od czasu do czasu zmienić w grze zwłaszcza jak nie idzie od kilku spotkań


Brak argumentów nadrabiasz prostacką szyderą w stylu:
"ale przecież wiesz lepiej bo trenujesz od 20 lat i umiałbyś tak przestawić drużynę" - pisz taki bździny na priv - ja jestem kibicem Wisły a nie trenerem.

Napiszę jeszcze raz
Masz coś do mnie to pisz na priv a nie zaśmiecaj forum, bo coraz bardziej widzę że dyskusja z Tobą nie ma sensu.
Powiedz co ma do rzeczy czy jestem trenerem czy nie? A gdybym był nawet Guardiolą to moje argumenty byłyby lepsze czy gorsze? Nadrób proszę trochę logiki....

Proud 17.10.2010 20:21

Tylko, że barcelona jest ewenementem w historii futbolu. Zespół ( podobnie jak może jeszcze Ajax i Holandia z lat 70) stworzony do ataku. Nie umieją inaczej grać.

wwf 17.10.2010 20:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JrQ- (Post 995208)
zreszta, ciezko grac 4-4-2 nie majac 2 napastnika...

kolejny 'harcerz' - nie mamy drugiego NAPASTNIKA!!!!!!!!!!!!



A Rios, Żurawski, Boguski, Małecki to kto, obrońcy.

Kiedyś dawno temu Kużba z Zurawskim tworzyli świetny atak. Na Żurawski mozna budować atak każdej drużyny w polsce. Ale Żuraw muwi pewne rzeczy wprost więc Maaskant go wywalił ze składu.
Jak byś ustawił ten zespół na klasyczne 1-4-4-2 i atak tworzył Żurawski z Brożkiem to byś zobaczył inny zespół.


No dobra miałem tego nie poruszać na forum.

Niech mi ktoś powie co nasz trener w swojej taktyce zrobi z Kirmem i Łobodzińskim którzy są typowymi pomocnikami.

Żeby grać tak jak chce Maaskant
....................1......................
.2...........3...........4.............5
........6......................7...........
.....................8.......................
........9......................10..........
.....................11.....................

To nasz skład musiałby wyglądać kadrowo tak:
1.Sarnat
2.Baszczyński
3.Głowacki
4.Kłos
5.Stolarczyk
6.Szymkowiak
7.Kulawik
8.Czerwiec
9.Uche
10.Kosowski
11.Frankowski lub Kużba

A i tak nie jestem pewny czy by to dobrze wyglądało.

tofik 17.10.2010 20:30

Nie widziałem, żeby lepsza drużyna kiedykolwiek oddawała pole słabszej, umyślnie, by pograć z nią z kontry. Jaki to miałoby sens. Przecież wyraźnie dominowaliśmy w posiadaniu piłki więc w jakim celu byłoby to robione. Tak grają drużyny, które nie potrafią drugiej dorównać wtedy nastawiają się na kontrę, bo wiedzą, że otwarcie się kończy się golem.
Przecież ten górnik praktycznie nie atakował w jaki sposób i w jakim celu oddawać im inicjatywę, skoro dla nich problemem było wmienić 3 podania. To, że my nie potrafiliśmy pod bramką wykonać zaskakującej akcji nie ma nic do tego. Nie potrafilibyśmy tego zrobić grając 442 ani 424.

sovinho_02 17.10.2010 20:34

Ja nie rozumiem Jednego... Niech mi ktoś to racjonalnie wytłumaczy... DLACZEGO NIE GRA BURLIGA... On i walecznością i umiejętnościami bije na głowę Cikosa i Branco razem wziętych... To już któryś trener który go pomija....

ROBERT WHY ???!!!

kreseq 17.10.2010 20:35

Wielu ludzi lubi zwalniac trenerow. Jednak w wiekszosci te osoby nigdy nie byly i nie beda w skorze takiego trenera. On moze wpajac,kazac,prosic,krzyczec ale reszta zalezy od zawodnikow.
Macie w zespole wieże Babel i na to trzeba czasu zeby zaczelo jako tako wygladac. Zaden trener ktory by przyszedl teraz nie ogarnie tego nawet w pol rundy.
Dajcie mu zawodnikow ktorych sam znajdzie ( nie takich z lapanki z karta w reku ), niech oni sie zgraja i wtedy mozecie oceniac TRENERA.
Na razie Wisla nawet niezle klepie pilke tyle ze bezproduktywnie. Nie jest wina trenera ze Malecki ma problemy z przyjeciem 99% pilek i wykonaniu 60% podan. Moze mu oczywiscie kazac na treningu meczyc wrzutki, ale przyjecie pilki w tym wieku powinno juz byc wyuczone.

Jedyne do czego mozna sie przyczepic to jakies chore zmiany i dziwne ustawienie. Gracie ciagle to samo i trudno byscie kogos zaskoczyli. Moze po prostu tak krawiec kraje jak mu materii staje ?

Nie jest to wybitny szkoleniowiec ale zaden inny z tej zbieraniny obcokrajowcow i wypalonych gwiazdek z Polski niczego nie zrobi w dwa dni, nawet nie w dwa miesiace.

Bartii 17.10.2010 20:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 995193)
Zależy jacy kibice by wybierali!

On ma mieć swoją wizję a nie "demokratycznie" ulegać woli ludu kibicowskiego":)

Na razie wyniki go nie bronią, gra też i te wybory..... Boukhari który chyba tylko po znajomości jest w 11.

Mysle ze wiekszosc kibicow, gdyby miala decydowac wybrałaby podobny skład wyjsciowy, zreszta teraz nie zbytnio kogo brac, duzą poprawe wniósł Garguła, widac w nim wyzsza jakośc gry, ale co z tego skoro sam meczu nie wygra? Potrzeba dobrych zawodnikow, i wtedy bedzie mozna oceniac trenera. A z tym składem co ma czekac do wiosny z ocena jego pracy...i na pewno widac z meczu na mecz postepy w grze..

AYALA 17.10.2010 20:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wwf (Post 995220)

To nasz skład musiałby wyglądać kadrowo tak:
1.Sarnat
2.Baszczyński
3.Głowacki
4.Kłos
5.Stolarczyk
6.Szymkowiak
7.Kulawik
8.Czerwiec
9.Uche
10.Kosowski
11.Frankowski lub Kużba

A i tak nie jestem pewny czy by to dobrze wyglądało.

ehhh ile ja bym dał żeby tacy gracze znowu grali w Wisełce :-/ To nie byli przypadkowi gracze jak Ci to teraz przychodzą.Taki Kula,Szymek,Czerwiec to byli rozgrywający,walczący na boisku o każdy centymetr a przy tym dobrzy technicznie, potrafiący walnąc taką petarde z dystansu że bramkarz był bez szans.Do tego dysponowali perfekcyjnym podaniem otwierającym napastnikowi droge do bramki.A teraz ani nie ma kto podawac a o strzelaniu lepiej nie wspominac....

jarus1906 17.10.2010 21:00

Maaskant trenerem ok. Tylko ma patałachów do tej roboty, szczególnie zagranicznych

fialo 17.10.2010 21:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jarus1906 (Post 995238)
Maaskant trenerem ok. Tylko ma patałachów do tej roboty, szczególnie zagranicznych

Nie, Maaskant bynajmniej nie jest ok. Do jasnej cholery czy on nie zrozumie, że Wisła NIGDY nie umiała grać w taktyce 4-5-1! Nigdy. Jak za Skorży graliśmy dwoma napastnikami (Brożek - Boguski), wprawdzie jeden był odrobinę cofnięty, ale graliśmy formalnie dwoma, to jechaliśmy z całą liga aż miło. A teraz ? Męczarnia. Brożka trzeba rozgrzeszyć. On gra w ataku sam, pięcioosobowa pomoc jest za daleko od niego, on nie ma w ogóle wsparcia drugiej linii. Jak tu się nie wkur*ić, jak się dostaje dziesieć piłek od bezmózgiego Branco, który w ofensywie potrafi chyba tylko wkopać piłkę w pole karne.

Bzdurą jest twierdzenie, że nie mamy dwóch napastników. Można ustawić Riosa z Brożkiem w jednej linii i już mamy całkiem niezły duet napastników. Oni muszą ze sobą wspólpracować, muszą grać razem. Co z tego że w środku pola mamy przewagę jak w ataku nie istniejemy.

Ostatnia sprawa. Sobolewski. Powinien odejść. Nie rozumiem dlaczego Sobolewski cały czas gra w pierwszym składzie, podczas kiedy Wilk siedzi na ławce rezerwowych. Sorry, ale w poprzednich meczach to Czarek ciągnął nam grę w drugiej linii i nagle siedzi na ławce, a nietykalny Sobolewski gra. Dlaczego gra? Bo to nasz najważniejszy zawodnik. Może kiedyś tak, teraz już nie. Już nie ma tego Sobola co dawniej, został bezbarwny, niewidoczny zawodnik, cień samego siebie. Sobolewski na ławkę - czas już oddać pole młodszym.

Kurz 17.10.2010 21:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fialo (Post 995251)
bzdurą jest twierdzenie, że nie mamy dwóch napastników. Można ustawić riosa z brożkiem w jednej linii i już mamy całkiem niezły duet napastników. Oni muszą ze sobą wspólpracować, muszą grać razem. Co z tego że w środku pola mamy przewagę jak w ataku nie istniejemy.

Paweł strzelił wiosną 4 bramki, w tym 3 w meczu z Legią. Rios strzelił w ciągu kilku ostatnich lat w 44 meczach 6 bramek. Toż to powalający duet napastników.

fialo 17.10.2010 21:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 995257)
paweł strzelił wiosną 4 bramki, w tym 3 w meczu z legią. Rios strzelił w ciągu kilku ostatnich lat w 44 meczach 6 bramek. Toż to powalający duet napastników.

Nie mówię, że powalający, wiadomo że wolałbym widzieć tam Villę z Hunteelarem, ale takimi zawodnikami nie dysponujemy. Według mnie najlepiej dobrana taktyka pod umiejętności piłkarzy Wisły to 4-4-2. Mówisz, że Brożek nie strzela goli. Ok, ale jakie są tego przyczyny - on po prostu nie ma z kim grać, nie ma z kim rozegrać, klepnąć itd. Jak mówił w przerwie w C+ - trener mu kazał stać wysoko na "dziewiątce". Tylko po co? Po to żeby zgrywał piłki głową od Branco? Przecież nie jest Nikolą Żigiciem i nie ma 2m wzrostu i w walce z takim Banasiem - wielkim chłopem - stoi z góry na straconej pozycji. W ataku kluczem jest współpraca, Paweł zawsze grał najlepiej jak miał wsparcie - czy to był Boguski, czy Małecki, czy jeszcze wcześniej Paulista. Dlatego musi mieć partnera w ataku, nawet takiego Riosa, który zbyt wielu bramek faktycznie nie strzela. Niestety Maaskant tego chyba nie widzi i dalej będziemy grać 4-5-1. Żadne holenderskie 4-3-3. Po prostu nudne, defensywne, asekuranckie 4-5-1. Nikt i nic mnie nie przekona do tego systemu. 4-5-1 to możemy grać z Barceloną na wyjeździe, ale nie z Górnikiem Zabrze.

kolarz90 17.10.2010 21:40

fialo - popieram. Jak można kurczowo trzymać się jednego systemu, grając tak samo z każdym rywalem?
Skoro stwarzamy mało sytuacji to chyba wiadmomym jest ze trzeba zagrać z przodu nie jednym, ale dwoma napastnikami. Wytłumaczenie jest chyba jedno - grając dwoma napastnikami nie starczyło by miejsca dla czołgającego się Boukhariego...

polska.mysl.szkoleniowa 17.10.2010 21:43

Był etap, że narzekano, że drużyna została rozbita. Potem pojawił się lament, że w miejsce solidnych sprowadzono niedoświadczonych. Jak się szybko okazało - zupełnie przypadkowych. A kilka tygodni później wiadomo już było, że słabych - zawodników. Wreszcie, zwracano uwagę na niedotrenowanie i złe przygotowanie fizyczne ekipy i że współodpowiedzialni (sztab szkoleniowy) nie ponieśli konsekwencji i nie zostali wymieni na fachowców. Wydawałoby się, że wszystko krzyczy: jest źle, będzie źle - i to jeszcze długo - potrzeba długofalowej pracy z zespołem, żeby z dołka się wydostać.

Teraz pojawił się człowiek, który tego wyzwania się podjął, ale ledwie zaczął, a już chcecie rozliczać go z tego, co zastał. Czy to jego wina? Dobre ekipy zgrywają się miesiącami. M I E S I Ą C A M I. A co dopiero taka banda nieodpowiedzialnych ludzi : ) - niedobranych pod względem umiejętności i psychiki.

Maaskant potrzebuje czasu. To on jest trenerem, a nie my, więc ten czas mu dajmy. Ponieważ jesteśmy niecierpliwi, to dajemy mu czas do końca sezonu. Niech pokaże, co potrafi. Do tego czasu jest nietykalny.

Ale nie oznacza to wcale, że nie należy obserwować i oceniać jego posunięć. Trafnie podsumował te dotychczasowe Wolfy, który zwrócił uwagę na źle dobraną taktykę. Podobno dobrego trenera poznaje się po tym, że dobiera taktykę pod zawodników - a nie na odwrót. Nasz uparł się, że na siłę wpasuje Wiślaków w ten źle, nie na miarę, skrojony garnitur. A przecież, tak, jak gruba, nieopalona dziewczyna nie założy na przyjęcie nawet najlepszej, najdroższej czerwonej sukni z głębokim dekoltem; tak nieutalentowani piłkarze nie poradzą sobie w najbardziej wymagającym, choć atrakcyjnym i nowoczesnym systemie piłkarskim.

Mnie nie spodobało się, że drużyna przerwała zgrupowanie w Zakopanem, żeby rozegrać charytatywny mecz koszykarski. Nie należę ani do hitlerowców, którzy zamknęli by bogu ducha winnych ludzi w piłkarskim obozie koncentracyjnym (tylko dlatego, że kibicuję swojej drużynie); ani tym bardziej do ignorantów, którzy nie doceniają piękna i potrzeby takich przedsięwzięć - ale tak fajne, ciepłe i wesołe wiślackie spotkanie należało zorganizować tuż przed lub po wyjeździe - a w górach zostać dłużej i wykonać mikrocykl kondycyjny. Nie, nie zajechać, a podrasować. Nie takie rzeczy widział piłkarski świat - tak zarówno ten cywilizowany, jak i zdziczały i improwizowany na wschód od Odry.

Z niecierpliwością oczekuję postępów i zmian w Wiśle. Zmian na lepsze.

Pozdrawiam.

pcpc 17.10.2010 21:49

Maskant za kazda porazka na wyjezdzie kaze im biec za autobusem to sie odrazu beda grali na wyzszych obrotach

Kurz 17.10.2010 21:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fialo (Post 995263)
Nie mówię, że powalający, wiadomo że wolałbym widzieć tam Villę z Hunteelarem, ale takimi zawodnikami nie dysponujemy. Według mnie najlepiej dobrana taktyka pod umiejętności piłkarzy Wisły to 4-4-2. Mówisz, że Brożek nie strzela goli. Ok, ale jakie są tego przyczyny - on po prostu nie ma z kim grać, nie ma z kim rozegrać, klepnąć itd. Jak mówił w przerwie w C+ - trener mu kazał stać wysoko na "dziewiątce". Tylko po co? Po to żeby zgrywał piłki głową od Branco? Przecież nie jest Nikolą Żigiciem i nie ma 2m wzrostu i w walce z takim Banasiem - wielkim chłopem - stoi z góry na straconej pozycji. W ataku kluczem jest współpraca, Paweł zawsze grał najlepiej jak miał wsparcie - czy to był Boguski, czy Małecki, czy jeszcze wcześniej Paulista. Dlatego musi mieć partnera w ataku, nawet takiego Riosa, który zbyt wielu bramek faktycznie nie strzela. Niestety Maaskant tego chyba nie widzi i dalej będziemy grać 4-5-1. Żadne holenderskie 4-3-3. Po prostu nudne, defensywne, asekuranckie 4-5-1. Nikt i nic mnie nie przekona do tego systemu. 4-5-1 to możemy grać z Barceloną na wyjeździe, ale nie z Górnikiem Zabrze.


Ustawienie 4-5-1 może mieć kilka wariantów. Wszystko zależy od tego, jakie zadania na boisku mają poszczególni piłkarze. Nie wiemy przecież jak kazał im grać Maaskant. Niezależnie od ustawienia, wydaje się, że po prostu nie mamy obecnie czym straszyć. Paweł nie jest w lepszej formie niż wiosną (a przecież wtedy graliśmy 4-4-2 i był równie bezradny), Rios... o tym już wspominaliśmy, Mały w najlepszym sezonie ustrzelił 11 goli, a Żuraw jest cieniem samego siebie.

Dean 17.10.2010 22:12

Probierz zdobędzie mistrza i przyjdzie do Wisły - oby. :)

Swoją drogą w czterech ostatnich meczach ile oddaliśmy strzałów z dystansu? Będzie 5? W tym 4 niecelne?

KOMINEK 17.10.2010 22:15

Mam pytanie czy Paweł i Piotr Brożkowie Małecki, Wilk, Garguła, Rios, Pawełek, Żurawski,Paljić, Garguła to piłkarze gorsi od piłkarzy Górnika.

Starciliśmy 3/4 obrony + Diaza. Doszedł Rios Paljić Garguła Wilk . Nawet jeśli w obronie mamy tyły to przód powinien być lepszy niż rok temu. A my ewidentnie od jakiegoś czasu nie możemy strzału na bramkę oddać.
Trener miał 4 tygodnie ,,czystego" czasu na przekierowanie drużyny na swoje tory .
Dla mnie coś jest nie tak

emjot 17.10.2010 22:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 995294)
Mam pytanie czy Paweł i Piotr Brożkowie Małecki, Wilk, Garguła, Rios, Pawełek, Żurawski,Paljić, Garguła to piłkarze gorsi od piłkarzy Górnika.

Starciliśmy 3/4 obrony + Diaza. Doszedł Rios Paljić Garguła Wilk . Nawet jeśli w obronie mamy tyły to przód powinien być lepszy niż rok temu. A my ewidentnie od jakiegoś czasu nie możemy strzału na bramkę oddać.
Trener miał 4 tygodnie ,,czystego" czasu na przekierowanie drużyny na swoje tory .
Dla mnie coś jest nie tak

z trenerem?
czy z kopaczami?

bonawentura 17.10.2010 22:23

KOMINKU, ale po prostu jest to już taka konsekwencja bardzo zachowawczej polityki transferowej klubu. Teraz trzeba co rundę kupować po 2-3 zawodników, a Maaskanta zostawić do końca tego sezonu. I postawić mu minimum - Puchar Polski, a za rok MP. Nie można być aż tak chamskim, żeby sprowadzać trenera z zagranicy, by go po kilku raptem tygodniach zwolnić. Myślę, że Cupiał ma jednak trochę mózgu i widzi, że gra wygląda już całkiem przyzwoicie, tylko do tego zespołu trzeba jeszcze kilku piłkarzy dokupić i będzie dobrze. Ja myślę, że Maaskant już widzi, że brakuje mu napastnika, za niedługo przejrzy na oczy i zrozumie że Boukhari w Polsce to jednak nieporozumienie(choć mam szacunek dla jego całkiem celnych podań) itp. itd. Jak dla mnie Maaskant zrobił całkiem fajny skład. Brakuje tylko bramek, ale warto go trzymać by osiągnąć sukces.

wwf 17.10.2010 22:31

Ja uważam że Maaskant też ma rację mówiąc że sprzedano mu obronę. Ale do mnie coś takiego by trafiało jak byśmy przegrywali 3-2 lub 4-3. Wtedy można by mieć pretensje do obrony lub bramkarza.

Można mieć słabą obronę ale równocześnie trzeba postawić na atak.

Pozatym pamiętacie jak to było kilka lat wstecz. My zawsze mieliśmy słabą obronę. Ale atak był taki że pozwalał zawsze strzelić o tą bramkę więcej.

Nie uważam Maaskanta za słabego trenera. Facet przyjechał , porozmawiał z ludzi i chce cos zmienić, nauczyć zawodników czegoś nowego. Ale to jest Wisła tutaj nie może być rewolucji a ma być ewolucja. Czyli gramy 4-4-2 i z czasem po 2 lub 3 okienkach transferowych przechodzimy na 4-3-3-1. Tymczasem dziś taki Błaszczykowski, Kosowski nie mówiąc o Kirmire czy Łobodzińskim naszemu trenerowi nie są potrzebni.

W taktyce Maaskanta na skrzydle to powinno grać dwóch Uche. Gośce nie dość że mocni fizyczni to bardzo dobrzy technicznie. To powinni być nie skrzydłowi którzy tylko biegają przy linii. Ale zawodnicy b. dobrzy technicznie żeby schodzić do środka i rozgrywać ze środkowymi pomocnikami. A sami wiemy jak trudno znalezć i kupić tanio takich zawodników. W ataku powinien grać ktoś przypominający Tierriego Henry z czasu gry w Arsenalu lub Kużba z czasów gry z Lazio. W ostateczności Andrzej Kubica który kiedyś grał w Górniku łęczna i był rewelacją rozgrywek.

Sam Brożek w ataku nie wystarczy.

Dlatego uważam że Maaskant to jest dobry trener który na pewno ma wizję gry tego zespołu i umiejętności żeby to wszystko poukładać. Natomiast uważam że Maaskant robi błąd bo nie potrafi zaóważyć że ci zawodnicy nie potrafią tak grać. A my niestety nie mamy czasu na to żeby uczyć zawodników pół roku nowego systemu a po pół roku jak już taktycznie wszystko będzie zrozumiałe to się okaże że oni nie mają umiejętności do takiego grania.
Powinniśmy grać 4-4-2 i następnie Maaskant powinien kupić skrzydłowych i napastnika do systemu 4-3-3-1.

No chyba że Basałaj z Holendrami dostali od Cupiała zielone światło i mają zrobić tutaj głęboką przebudowę i nie patrzymy na wyniki w tym sezonie a dopiero w 2012 chcemy coś ugrać.

I coraz więcej faktów zdaje się to potwierdzać. Żurawski przyszedł tu grać Kasperczaka 4-4-2, dziś jest inny trener i Zurawski wie że on się nie odnajdzie w tej taktyce. A że trener ma tu pracować długo to on mówi że kończy karierę. Gdyby Maaskant miał słabą pozycje to Żurawski by go przeczekał. To samo Paweł Brożek. Widzi on jaką taktyke chce grać Maaskant i Brożek wie że on się do tego systemu nie nadaje to nagle pojawiają się jakieś oferty z Turcji.
Kolejny to Boukhari. Facet gra mimo że jest totalnie bez formy. Ale w taktyce trenera za pół roku to on ma grać pierwsze skrzypce. Dlatego gość jest nie do ruszenia.

Zobaczymy jak to wszystko będzie dalej się układało. Ale jak będzie tak marnie dalej to Maaskant się pewnie ugnie ( jak Smuda w reprezentacji) i kilka razy klasyczne 4-4-2 zagra.

PiotrG 17.10.2010 22:58

Żeby zbudować drużynę potrzeba czasem nie tylko okresu przygotowawczego, ale nawet sezonu. To nie manager w fifie, że "trener" sam może grać.
Wisła w dzisiejszym meczu prezentowała się lepiej niż w meczu ze Śląskiem. Piłkarze wreszcie potrafili wymieniać ze sobą podania, problem był jednak w stworzeniu sobie akcji strzeleckiej, a te, które mieliśmy (a było ich 2 czy 3) niestety zmarnowaliśmy, czy raczej obrońcy Górnika potrafili je przerwać na chwilę przed strzałem.
Nie mogę po tym meczu powiedzieć, że nie widziałem w drużynie ambicji czy zmiany koncepcji gry - bo i to i to było. Do tego zespół podciągnął się kondycyjnie, jeszcze w meczu ze Śląskiem w 60 minucie większość piłkarzy ledwo dyszała, dzisiaj zapieprzali do ostatniej sekundy na pełnych obrotach, aż miło było na to patrzeć.

Zespół ma problem najprawdopodobniej w psychice, mentalności, a dzisiaj zderzyli się z murem Nawałki w Zabrzu - Górnik świetnie się bronił i wykorzystał jedną z dwóch okazji, które mu się nadarzyły.
Naszemu atakowi (i całemu zespołowi) brakuje mentalności zwycięzcy. Od ponad roku gramy piach, od początku tego roku nie mieliśmy serii zwycięstw. Mechanizm musi zaskoczyć, aby zespołowi grało się lżej, aby mogli pokazać na co ich stać. Tutaj już rola nie tyle trenera, co piłkarzy, aby sami w siebie uwierzyli i każdy z osobna potrafił wziąć ciężar odpowiedzialności, jednocześnie czerpiąc radość z gry, tak jak robią to piłkarze Jagiellonii.
Maaskant tłumaczy im jak mają grać, trenuje ich kondycyjnie i podciąga technicznie. Jednak jeśli piłkarze sami z siebie nie zechcą być drużyną, to żaden trener nie pomoże. Oni chyba widzą jak mają grać, jednak nie do końca tą metodę rozumieją.
Dzisiaj pokazali, że mają kondycję i umiejętności do tego, aby wygrać. Nie pokazali jednak, że wygrać potrafią.
Ja na razie jestem optymistą, wierzę, że po roku klęsk wkrótce nadejdzie przełamanie.
Maaskant względem przygotowania piłkarzy zrobił więcej, niż Skorża w okresie zimowym i Kasperczak w okresie letnim razem, co według mnie widać. Mimo że strasznie boli, jak widzi się porażki Wisły, to należy zachować przytomność umysłu, a nie krzyczeć, aby wyrzucać trenera, który dostał zadanie niemożliwe do zrealizowania w tak krótkim czasie.

7 kotów 17.10.2010 23:21

Wisla wygladala dobrze, bo Gornik nic nie gral. Oddali nam pole a mysmy tego nie wykorzystali.
Podobnie wygladal mecz z Jaga. Tyle ze im kontry wychodzily.

Wojtas 17.10.2010 23:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 995329)
Wisla wygladala dobrze, bo Gornik nic nie gral. Oddali nam pole a mysmy tego nie wykorzystali.
Podobnie wygladal mecz z Jaga. Tyle ze im kontry wychodzily.



Gornik to grał dzis wiekszą kiche niz Slask a jednak wtopilismy.

Jakby tak popatrzec na ten klub,zarzadanie ,plany na najblizsze pól roku ,to wypada zapytac dokad zmierza nasza Wisła....

1q2 17.10.2010 23:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PiotrG (Post 995320)
Żeby zbudować drużynę potrzeba czasem nie tylko okresu przygotowawczego, ale nawet sezonu. To nie manager w fifie, że "trener" sam może grać.
Wisła w dzisiejszym meczu prezentowała się lepiej niż w meczu ze Śląskiem. Piłkarze wreszcie potrafili wymieniać ze sobą podania, problem był jednak w stworzeniu sobie akcji strzeleckiej, a te, które mieliśmy (a było ich 2 czy 3) niestety zmarnowaliśmy, czy raczej obrońcy Górnika potrafili je przerwać na chwilę przed strzałem.
Nie mogę po tym meczu powiedzieć, że nie widziałem w drużynie ambicji czy zmiany koncepcji gry - bo i to i to było. Do tego zespół podciągnął się kondycyjnie, jeszcze w meczu ze Śląskiem w 60 minucie większość piłkarzy ledwo dyszała, dzisiaj zapieprzali do ostatniej sekundy na pełnych obrotach, aż miło było na to patrzeć.

Zespół ma problem najprawdopodobniej w psychice, mentalności, a dzisiaj zderzyli się z murem Nawałki w Zabrzu - Górnik świetnie się bronił i wykorzystał jedną z dwóch okazji, które mu się nadarzyły.
Naszemu atakowi (i całemu zespołowi) brakuje mentalności zwycięzcy. Od ponad roku gramy piach, od początku tego roku nie mieliśmy serii zwycięstw. Mechanizm musi zaskoczyć, aby zespołowi grało się lżej, aby mogli pokazać na co ich stać. Tutaj już rola nie tyle trenera, co piłkarzy, aby sami w siebie uwierzyli i każdy z osobna potrafił wziąć ciężar odpowiedzialności, jednocześnie czerpiąc radość z gry, tak jak robią to piłkarze Jagiellonii.
Maaskant tłumaczy im jak mają grać, trenuje ich kondycyjnie i podciąga technicznie. Jednak jeśli piłkarze sami z siebie nie zechcą być drużyną, to żaden trener nie pomoże. Oni chyba widzą jak mają grać, jednak nie do końca tą metodę rozumieją.
Dzisiaj pokazali, że mają kondycję i umiejętności do tego, aby wygrać. Nie pokazali jednak, że wygrać potrafią.
Ja na razie jestem optymistą, wierzę, że po roku klęsk wkrótce nadejdzie przełamanie.
Maaskant względem przygotowania piłkarzy zrobił więcej, niż Skorża w okresie zimowym i Kasperczak w okresie letnim razem, co według mnie widać. Mimo że strasznie boli, jak widzi się porażki Wisły, to należy zachować przytomność umysłu, a nie krzyczeć, aby wyrzucać trenera, który dostał zadanie niemożliwe do zrealizowania w tak krótkim czasie.

Podpisuje się pod tym.Zmiana trenera nic nie da.Być może przyjdzie nowy, jeden, dwa mecze się ułożą i wszyscy oszaleją z zachwytu, ale w dłuższej perspektywie takie triki nie zadziałają
w futbolu fuksem to można wygrać mecz, dwa - jakiekolwiek osiągnięcia to tylko ciężka praca
Nawet gdyby ten sezon miał być powtórką tego 8 miejsca, to warto być cierpliwym.2 czy 8 to tak na prawdę dla tak utytułowanego klubu jak nasz - na dziś to żadna różnica.
Trza myśleć przyszłościowo i nadal jestem przekonany że z Maaskantem powinno się udać choć boję się że nie dotrwa on do wiosny a jak dotrwa to z bardzo osłabioną pozycją.

wolfy 17.10.2010 23:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 995333)
Jakby tak popatrzec na ten klub,zarzadanie ,plany na najblizsze pól roku ,to wypada zapytac dokad zmierza nasza Wisła....

Na razie do strefy spadkowej.

wwf 17.10.2010 23:51

Nie no panowie bez żartów. My nie możemy być na 10 lub 12 miejscu. Przecież jak Cupiał w zimie zobaczy że klub jest na 12 miejscu w tabeli to oszaleje.

Lucas.B 18.10.2010 06:57

O tym, że tą rundę możemy skończyć na miejscach od 8-12 pisałem dużo wcześniej. Podstawowym błędem była źle postawiona diagnoza i próby wręcz dramatyczne naprawienia tego co zostało schrzanione w okresie przygotowawczym. Pozycja Holendra do zimy może być tak słaba, że nie będzie innej możliwości jak zatrudnienie kogoś nowego z całym sztabem trenerskim. Holender dzięki przerwom na reprezentacje miał blisko 1 miesiąc czasu na poprawę gry zespołu to czas w którym większość klubów w zachodnich ligach ma na przygotowania do sezonu - a u nas efektów jak nie było tak nie ma. Znów powtarzane przez niektórych hasło dać komuś czas w okresie przygotowawczym i transfery a potem oceniać - tyle tylko że gdy Wisła będzie jeszcze niżej w tabeli a czego jestem pewien po zbliżających się spotkaniach o transferach będziemy mogli zapomnieć. Dwa w ostatnim czasie dyrektor sportowy po tym co zastał w klubie od strony funkcjonowania skautingu mocno się zirytował - trudno kogoś będzie nam znaleźć wartościowego skoro w klubie pracują wciąż leśne dziadki - jedynym i naturalnym kierunkiem pozostaje Holandia na zaciąg zimowy gdzie Holendrzy mają najlepsze kontakty co zrozumiałe - z jednej strony nie rozwijamy skautingu, nie wiedzieć czemu powierzając to jednej osobie przed którą postawiono zadanie nie do zrealizowania przy obecnych nakładach finansowych tym bardziej mając w pamięci jak Wisła podchodzi do płacenia prowizji dla menadżerów a właśnie wśród nich Stan ma największe znajomości. Dlatego to co jest obecnie można nazwać li tylko wyłącznie prowizorką z gliny która wkrótce się rozleci jak nie w najbliższym czasie to po tej rundzie.
Najgorsze jest chyba to że działacze naobiecywali przed objęciem stanowisk trenera i dyrektora sportowego przez obu Holendrów złotych gór a rzeczywistość przez nich zastana od środka jest dramatyczna.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:33.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl