![]() |
Cytat:
|
Cytat:
Zaś co do "klubów ESA" to topowe go nie chcą, a z resztą możemy spokojnie o niego rywalizować. Więc może niech się Jaro ogarnie i spróbuje dogadać. |
Jest poniedziałek 145 a parodysta dalej tkwi na stanowisku ................................
|
Cytat:
A na dziś Wisła w ostatnich 4 spotkaniach u siebie: 3 porażki, 1 remis, bramki 3-9 Mała analogia: meczem który ostatecznie zwolnił Stolarczyka był mecz z Arka (0-1), obstawiam że teraz będzie podobnie i przy podobnym wyniku. Z Miedzią trener tymczasowy, (Jop/Zając/Filipek) a nowy trener ogłoszony w międzyczasie. |
Solidny trener nic tu nie zmieni.
Bez zmiany prezesa i credo tego klubu, nic nie ruszy. Zobacz jak to wygląda w Rakowie. Tam jak zawodnik nie daje z siebie wszystkiego, albo po prostu nie dojeżdża umiejętnościami do poziomu drużyny to albo rozwiązuje się z nim kontrakt (Sturgeon, za którego zaplacili kilkaset tysięcy euro) albo sprzedaje jeśli jest na takiego chętny (Wdowiak, Sapała i inni którzy odeszli). Tam nikt Petraskowi nie dał kontraktu za fakt, ze przeszedł drogę z 3 ligi do ekstraklasy. Nawet pomimo tego, że ocierał się o kadrę. Podziekowali mu jak na legendę przystało, bo mieli w kadrze lepszych zawodników, bardziej pasujących do koncepcji, i mieli w planie ściągnięcie kolejnych, lepszych zawodników. Nie przelicytowali Legii o Kuna, bo Kun pomimo wszystkich swoich zalet, jest dość surowy technicznie i zdradzał objawy osiadania na laurach, a tego ani Papszun ani Szwarga, ani zarząd klubu akceptować nie będą. Wiesz dlaczego? Bo jak jednemu pozwoli się osiąść na laurach to zaraz wszyscy pozostali robią to samo. Jeśli nie ma presji, wymagania podnoszenia umiejętności, poziomu gry, to zawsze zaczynać się będzie degrengolada. Za tą degrengoladę odpowiedzialny w Wiśle jest w 100 proc odklejony. Nikt inny. I tego trendu nie da się odwrócić, zmienić o 180 stopni, póki królewicz jest prezesem. Jedyną opcją jest następujący manewr: odklejony rezygnuje z funkcji prezesa, mianuje następce, któremu w ładnym oświadczeniu oddaje pełnie władzy i prawo do budowania nowej tożsamości drużyny. Nowy prezes wprowadza naczelną zasadę zapierdalania a komu się nie podoba ten won w trybie natychmiastowym. Powyższy "plan" ma jeden problem - środki na rozwiązanie kontraktów leserów i ściągnięcie następców w ich miejsce no i to, że zostały 2 tygodnie okienka transferowego, a imho znalezienie kandydata na prezes będzie trudniejsze niż następcy koszulki. A sama zmiana trenera... i wracamy do początku. Kółko zamknięte. |
Cytat:
Pracował tylko w Polsce jako asystent polskich trenerów. Jak go to uchroniło przed skażeniem? Cytat:
Nie powiem, żeby brzmiało świetnie. Cytat:
Cytat:
Może jest już ekspertem w Canal+? |
Cytat:
Jarek jest zbyt zakochany w Sobolence, żeby jakiś mecz z Arką miał zdecydować o jego zwolnieniu. |
No chyba ze poplyniemy 0:5. To moze nawet Sobolewski dojrzy, ze go to przerasta.
|
Cytat:
"Jeżeli chodzi o mnie, to ja się nie poddam, nie ma szans". |
Przecież Sobol = Wuja = wyciąganie wniosków i nauka na błędach przez wielkiego właściciela...
Mianowicie, Sobol zostanie wyjebany tak samo jak Wuja, pod presją trybun. Wuja też miał poparcie bezgraniczne od prezesa, bo jak wiadomo wykonywał świetną pracę i kwestią czasu było aż ta drużyna zacznie wygrywać. Ale któregoś dnia Jaro obudził się spocony i mimo, że "wczoraj" mówił, że Wuja na zawsze w Wiśle, to "dzisiaj" go wyjebał, no bo tak. Wyjebał go po cichu. To samo będzie z Sobolem. Trybuny już ....ią na niego. Póki co stara gadka Jareczka, Radek wykonuje świetną prace, wszystkie statystyki się zgadzają, to nie ma prawa się nie udać. Zaufanie jest bezgraniczne. Zobaczycie, że któregoś dnia, jakby nigdy nic, na stronie klubu pojawi się komunikat, że klub podjął decyzję, że zwalnia trenera. Zero analizy, zero przepraszam, zero refleksji. Zwolnią Radka, tymczasowo trenerem zostanie Zając czy inny Kmiecik, i tyle. Kwestia 1-3 meczów u siebie, niewygranych, gdzie trybny będą w....ione i będa jechać po nich. |
Cytat:
|
Cytat:
:alleluja: |
Cytat:
|
Cytat:
|
Przede wszystkim Sobolewski to raczej kandydat na trenera. Próbował w dwóch miejscach - ale efekt ten sam.
Gdyby nie to, że był wybitnym ligowcem i byłym reprezentantem kraju - nikt nie traktował by go w tej roli poważnie. Podobnie Zając - gdzie nie poszedł tam się ośmieszył. Sprawdził się tylko jako podnóżek Nawałki. I ten duet prowadzi Wisłę. Flip i Flap. |
Cytat:
Topowe teraz go nie potrzebują, bo nie planuja zmian trenerskich, ale tez to żadna tajemnica, ze gdyby został w Legii jako asystent to byłby pierwszym wyborem po zwolnieniu Runjaicia. W klubie go wszyscy cenią, kibice go cenią, sympatyzuje z nimi, ciężko żeby kiedyś tam nie wylądował. Do końca sezonu zapewne w 5-6 klubach poleci głowa. Ostatnio mówiło się o Widzewie i od razu nazwisko Myśliwca wiązano z tym klubem. Zupełnie mu się nie dziwię że czeka spokojnie na okazje zamiast brać co leci, a zapędy pod niego robił i BBT i Arka. Cytat:
Szczególnie dla kogoś kto kiedyś przyznał oficjalnie że nie interesuje się piłką i nie ogląda meczów piłkarskich (w czasach gdy był piłkarzem). |
Sobolewski ma już prawie 47 lat a jako 1 trener przepracował z 2,5 roku w zawodzie jak ktoś taki może zrobić progres w tym wieku i z takim opóznieniem, widać że gość ma surowy warsztat taktyczny (cos takiego u niego wogóle istnieje?)
|
Wytłumaczcie mi jedno proszę, bez żadnych złośliwości.
Ze względów wakacyjnych widziałem tylko mecz ze Stalą i późniejsze. W tym meczu, pomijając heheszki, faktycznie drużyna cisnęła, mieliśmy multum sytuacji, wiele ataków (nie wnikam czy 94 czy 24, ale naprawdę nie schodziliśmy przez 90% czasu z połowy Stali), nie udało się strzelić, ok dzień konia bramkarza rywala, brak umiejętności wykończenia akcji u nas... A potem, ani z Tychami, ani z Opolem to się nie powtórzyło. Jakby wszyscy siedli. Pomijając różnicę poziomu pomiędzy Stalą a kolejnymi dwoma rywalami, to przecież i w tych kolejnych meczach powinniśmy (o ile nawet nie cisnąć) umieć atakować, grać szybko piłką do przodu. A tu nic. Wyjaśnienia, że rywale nas rozpracowali są tylko częściowo wystarczające. Mogło być trudniej, ale powinno być choć częściowo podobnie. Ktoś, coś? |
Rywale czują przed nami niepotrzebny respekt nie widziałeś meczu z Polonią tam to była kosmiczna różnica do pewnego momentu aż Polonia się wzięła za grę. Poza tym nasza niby ogromna przewaga wcale nie przekłada się na realny na realnie dużo sytuacji bramkowych. Mimo wszystko powinno być 9 punktów i to nie byłoby złe a jest dramatycznie moim zdaniem mentalnie padamy.
|
Po prostu Stal to najsłabsza drużyna z tych 3. Tamte są już lepiej zorganizowane więc siłą rzeczy Wisła mogła zrobić dużo mniej.
|
Jak dla mnie to powinniśmy iść po Papszuna. Nie trawię typa, ale to jedyne sensowne wyjście.
Co nam da wymiana Sobola na byle kogo? Od wielu lat jakieś półśrodki i przepalanie kasy na marnych kopaczy, gdy cały czas w szatni brakuje prawdziwego dowódcy. To byłby też jasny sygnał, że ktoś tam w klubie jednak myśli, oraz sygnał dla leserów, że ich czas dobiega końca. Nie wiem niestety co można by zrobić, żeby go przekonać do wdepnięcia w nasze łąjno. Może .....i, wóda i koks? Może jakaś ambicja typu nikt nie daje rady od 10 lat w tym Krakowie, ja wam barany pokażę jak się to robi. CHoć z drugiej strony chłop odpuścił walkę o LM, uj wie co tam ma w głowie. Skoro negocjowaliśmy podwyżkę dla Fernandeza, daliśmy (ponoć) ofertę Góralskiemu (wtf?), zeszliśmy z kilku wysokich kontraktów to dajmy tą kasę ogarniętemu trenerowi. To dużo lepsza opcja niż kolejne z d.upy wzięte wzmocnienia z hiszpańskich czy polskich pastwisk. A no i Jarek się nie wpi.erdala. Żadnych boomboxów w szatni, przybijania żółwików z kopaczami i dyskusji z nołnejmami na tt. Prezes ma być w gabinecie i po cichu robić swoje. To raczej wszystko sajensfikszyn, ale nie widzę innej opcji. |
Cytat:
1 kolejka to oklepane otwarcie rundy gdzie Łeczna nie była przygotowana na 100%, co widać po kolejnych meczach. A i z nami było widac jak się rozkręca z minuty na minutę, a nam odcina tlen po 60 min 2 kolejka. Identyczny scenariusz. Do tego Polonia przestraszona jakby pamietali Wisle Kasperczaka. 3. Kolejka widziałeś. I na pewno też widziałeś co działo się pod koniec meczu. Znowu padamy na pysk. Od 4-5 kolejki zespoły wchodzą na wyższe obroty, a u nas nie dość że przygotowanie fizyczne zawalone, to taktycznie leżymy, nie rozpracowuje my rywali i nie mamy pomysłu na SFG. |
Cytat:
Skoro RS był broniony tym, że gra kiepska, ale wynik dobry (Polonia), to w następnym meczu nie było wyniku, ale gra - z wiadomych względów - była jeszcze niezła (Stal). No więc skoro RS był po takim meczu broniony kosmiczną liczbą ataków, to w następnym meczu tych ataków było odpowiednio mniej (Tychy). No ale RS dalej był broniony tym, że nie było tak tragicznie, lider, szukamy zgrania, spokojnie zaraz się rozkręci, to w następnym meczu (Odra) była czerwona kartka będąca demonstracją i jednocześnie (ze względu na czas) odebraniem sobie szans na korzystny wynik i ofensywne statystyki, a jak dzięki zrządzeniu losu do przerwy wydawać się mogło, że jest szansa na jakiś wynik, to przez przypadek w samej końcówce trzy błędy z rzędu dały przeciwnikowi trzy bramki. Innymi słowy, według spiskowej teorii dziejów, piłkarze z meczu na mecz "unieważniają" każdy sposób obrony trenera, jaki pojawia się po meczu wcześniejszym. Do tego dziwnym trafem to ci starsi i najbardziej doświadczeni walą wielbłądy dające do myślenia - samobóje, czerwona kartki z d*py, szmaciarskie bramki, podczas gdy młodzi i ci, którzy szukają okazji do wypromowania się (Colley), jakoś walczą, czym w ostatnim meczu próbował się ratować RS, odstawiając od składu tych, którzy "są bez formy". Wytłumaczenie szukające usprawiedliwień: piłkarze są słabsi, źle przygotowani, źle ustawieni, nie wiedzą co grać i z meczu na mecz mają coraz mniej wiary w siebie i decyzje trenera. Wytłumaczenie losowe: mieliśmy pecha. Gdyby ze Stalą wpadło, a z Odrą nie czerwona kartka, mielibyśmy dzisiaj 5 punktów więcej i czwarte miejsce zgodnie z założeniami. Mogę jeszcze parę wytłumaczeń wymyślić na poczekaniu. |
Może to jest "zemsta" kopaczy za brak awansu? Wiadomo, że ostatecznie po boisku biegają oni ale jeśli trener przeszkadza to może wprowadzić taki mętlik na boisku, że sami umiejętnościami swoimi meczu nie wygrają.
A z brak awansu dostało się zjeby wszystkim od kibiców. I trenerowi i piłkarzom, większe zarobki po awansie, tez ich ominęły. Także może teraz chcą się pozbyć nieudacznika, od początku sezonu. Albo chwilę pograli lepiej, te pierwsze mecze, na ambicji i z nadzieją, zobaczyli, że dalej jest źle i awansu nie zrobią więc psycha siadła i sypie się wszystko. |
Jakby nie tłumaczyć to tak nie może grać drużyna której chcę zająć pierwsze albo drugie miejsce nawet te momenty z tak dużą przewagą nie przynosiły realnie dużo sytuacji bramkowych.
|
Cytat:
Nic nie stoi za tym Myśliwcem: nic znacznie więcej niż stało za Sobolewskim. Zmiana powinna być przemyślana, na dobrego fachowca, który już gdzieś się sprawdził, a nie na Myśliwca, którego głównym atutem ma być przygoda ze Stalą Rzeszów i rzekome wprowadzanie młodych. Już to gdzieś słyszałem i przerabialiśmy to po tysiąckroć. Trener powinien być sprowadzony z zagranicy, a najlepiej z Hiszpanii, gdzie dobrą orientację ma Kiko. Nie należy słuchać hejterów typu Koalika, udających tylko troskę o Wisłę i piszących własną wersję historii, a tak naprawdę stojących na straży dawnych polskich układów menedżerskich: gdyby Wiśle udało się zbudować tutaj coś dobrego bez udziału słabych polskich zawodników, których nikt rozsądny nie chce i polskich menadżerów, na których na zachodzie patrzy się najwyżej z litością, całe to lobby mogące liczyć na kasę tylko w polskich warunkach szybko znalazłoby się na bruku, odsunięte od koryta. Dlatego tak wiele osób jest zainteresowanych porażkami Wisły i wyrzuceniem Hiszpanów, co widzimy nawet na forum wśród rzekomych kibiców. Niektórzy po początku rundy wiosennej naprawdę bardzo boją się, że to długofalowo mogłoby się udać, a Wisła szybko znalazłaby naśladowców. Dla polskich menadżerów i większości zawodników byłby to Armagedon. |
|
Pora sobie zrobić przerwę od meczu na Reymonta do kiedy Sobolewski będzie trenerem. Szkoda czasu i zdrowia, a z tego wychodzi, że Królewski musi jeszcze od Arki dostać w......., żeby zauważyć to co większość widzi od meczu z Puszczą.
Dopiero jak zobaczy, że kasa z biletów się nie zgadza to może się obudzi. Szkoda, że klub na tym straci, ale tu zachodzi stan wyższej konieczności. Dalsze trwanie Sobolewskiego na stanowisku trenera to jest aberracja. |
Układy menedżerskie powiadasz.
Hehe. Były wtedy jak krętacz z Holandii podpisywał kontrakt z niejakim Lameyem, który rok w piłkę nie grał, bo był tak słaby, a wraz z podobnymi kolegami dostał gwiazdorskie kontrakty, a już po kompromitacji w Nikozji, wiedziano, że będą milionowe wyrwy. Valcxik uciekł szybko, Maaskant też i kończąc karierę ,,trenerską". Obaj przy wiedzy Bucałaja zakończyli okres Wielkiej Wisły z Żurawskim, Frankowskim, Kosowskim, Baszczyńskim, itp. Dobrze, że wtedy za czasów rundy jesiennej w 2017 r. był Carlitos. Gdyby nie on, to strefa spadkowa. Eksperyment hiszpański tego typu to druga Pogoń Ptaka i po raz kolejny o tym się przekonujemy. Era holenderska zniszczyła Wisła na lata i to była pierwsza przyczyna późniejszych kłopotów trwających do dnia dzisiejszego. Era hiszpańska w oparach absurdu z wynalazkami. W międzyczasie era czechosłowacka. A zaczęło się od ery rumuńskiej. Kiedy niejaki Petrescu chciał wymieniać wielokrotnych MP na Vargę, Chiacu i tego typu wynalazki. Kabaret. Wisła z tym szrotem z pastwisk z Hiszpanii nie awansuje do Ekstraklasy. Może, gdyby prawdziwy Guardiola byłby trenerem. Ale to jest niemożliwe. Kolejne wynalazki z Hiszpanii i ewentualnie jakiś ,,trener" z pastwisk mogą sprawić, że będzie kolejny spadek. Od odejścia Skorży w zasadzie 90% transferów to obcokrajowcy. Co znaczy, że era hiszpańska miałaby się udać? Skoro kilka klubów gra w Ekstraklasie z samymi Polakami lub prawie samymi i osiąga nieosiągalne wyniki dla najbardziej zagranicznego klubu w Polsce Wisły. Potem, ci Hiszpanie trafiają ponownie do zbioru truskawek. Sobolewski pewnie zostanie wywalony i to będzie wina układów menedżerskich Kikuśka. Gdyby nie te układy, to taki Raton zbierałby owoce w Hiszpanii zamiast zawalać kolejne mecze Wisły. Zawalił mecz z Łęczną, zawaliłby z Polonią, gdyby nie sędzia i zawalił mecz z Opolem. Bramkarzem on nie jest. Dlatego, najpierw trzeba wywalić tego błazna Kikuśka z Hiszpanii, kilku turystów też. Potem poszukać trenera i nowego dyrektora. To odpowiednia kolejność. Poza tym, ten zdecydowanie największy budżet płacowy w pierwszej ligi był przejedzony na młodych Polakach czy na Hiszpanach i innych obcokrajowców? To chyba pytanie zbędne. Obcokrajowcy mieli zaorać pierwszą ligę. Zostali zakopani w Puszczy na błocie. To obcokrajowcy odpowiadają za brak awansu ze strony boiska. |
Cytat:
|
Bo nawet jeśli jest różnica poziomów to powinno się zachować styl gry i ofensywne nastawienie, przynajmniej do czasu czerwonej dla Sapały.
|
Cytat:
|
Cytat:
Wszystkie inne czynniki przemawiają na naszą niekorzyść. Pomijając sam kontrakt dla niego, po prostu nie dostałby u nas narzędzi do realizacji postawionych mu zadań, które dostawał od Świerczewskiego na pstryknięcie palców. Dodatkowo on jest już raczej znudzony naszą ligą, osiągnął tu absolutnie wszystko, młodszy też się nie robi. Chciałby zapewne spróbować trenerki w duuuużo lepszym klubie, niż jakikolwiek w Polsce. Jeśli będzie to klub zagraniczny, to na starcie przegrywamy warunkami finansowymi. Jedyna szansa jest taka, że JK bierze kredyt w providencie na kontrakt Papszuna i daje mu ten i przyszły sezon na powrót do Ekstraklasy. Czyli czyste sci-fi. |
Nie ma co liczyć w temacie profesjonalisty który zapewne oczekiwałby niezależności. Zatrudnimy po wielkich bólach głowy kogoś wolnego z rynku kto da nam złudna nadzieję że będzie lepiej.
Chyba że JK jakimś cudem pozwoli sobie na oderwanie się od pseudoznawcow którzy go otaczają i zainwestuje w człowieka który a) nie będzie legenda i nie będzie związany emocjonalnie i B) któremu pozwoli samodzielnie kształtować sztab szkoleniowy bez względu na pochodzenie tych osób. Niemniej jednak patrząc na to co się dzieje wiara w takie jakby nie było korporacyjne (czyli bliskie JK) podejście mocno maleje |
Papszun to typ trenera, który blask fleszy bierze na siebie. Bierze także na siebie ciężko pracę i odpowiedzialność, ale także władzę w klubie. Z fleszy i władzy odklejony nie zrezygnuje.
Pomijam już kwestie finansów. |
Cytat:
Pomijając to to oprócz tego, że Papszun pokazał, że ma pojęcie, to prezes kupował mu niemało grajków za niemałe pieniądze. Większość się sprawdziła, niektórzy byli dobrzy na jakiś czas (jak np. ci, którzy przeszli do Wisły), a na niektórych po prostu stracili. No na darmowych Hiszpanach z 3 ligi to nawet za sto lat by nie doszli do jutrzejszego meczu. Nie ma na to nawet 0,01 promila szansy. |
Bzdura.
koszulka kasuje około 20-30 tysięcy. Papszun w Rakowie miał około 100 tysięcy. Nie ma Fernandeza, i zamiast Góralskiego czy kogoś na jego poziomie płacowym wolałbym zdecydowanie kozaka trenera. |
Problem w tym, że Papszun nie szuka klubu, który mu zapłaci 100k PLN miesięcznie, tylko 100k euro.
|
Prawdopodobnie masz rację. Kwestia jeszcze jak się na wyjazd z kraju zapatruje jego żona. To wbrew pozorom bardzo istotny ośrodek decyzyjny w przypadku Papszuna.
|
jakby Papszun miał ochote dalej parać sie trenerką, to by nie odchodził z najlepiej poukładanego klubu w Polsce
jeśli chciałby zmienić Raków na jakieś wyzwanie , to przyjąłby oferte Legiik która go chciała od dawna i ostatecznie musiała zadowolić sie Runjaicem pisanie o Papszunie w kontekście Wisły ma tyle sensu co liczenie na to że Sobolewski sie ogarnie i zostanie dobrym trenerem |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:59. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl