Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [XXVIII KOLEJKA] Legia Warszawa- WISŁA Kraków, 18 marca 2018, godz. 18:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9933)

pepe72 18.03.2018 22:07

MotM: Llonch
http://weszlo.com/2018/03/18/legia-n...rzech-tygodni/

Cytat:

Pierwotnie napisane przez weszło
Co do Wisły - powoli można było zacząć się zastanawiać, co Joan Carrillo może zrobić z krakowskim zespołem. Do tej pory nie wyglądało to za dobrze, tym razem jednak zatrybiło wszystko i nie trzeba chwalić jedynie Carlitosa.

:)

Wojtas 18.03.2018 22:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez guardian_angel (Post 1496684)
No że kilka klas lepszy od Cantoro to też bez jaj...

Aha jak w dobrej formie będzie Basha po kontuzji, to po dzisiejszym meczu widziałbym go raczej za Cywkę niż za Mitrovica.


Mauuuro ,Maurro Cantoro.....nic nie pobije kołeczka ,dwoch nóg do gory i symulki faulu,99% sedziów nabierala sie na to za kazdym razem :lol:

Co do meczu to wiara w zespoł nastapiła,wreszcie widac zarys druzyny.Mowilem ze przyjdzie moment ze koncepcja Cariilo zacznie wypalać tylko trzeba czasu,i ten moment powoli nadchodzi.Zreszta na Legii to nawet za Kasperczaka ,Kosy i Zurawia zdarzalo sie dostać manto,takze dzis ten sukces smakuje x 10.

Colin 18.03.2018 22:07

Brawo!!!
 
Myślę, że odpuszczanie boków, czy dopuszczanie do sytuacji że na flankach zostaje przeciwnikowi wiele miejsca przy jego kontrach to trochę element naszej taktyki i może taka nasza słabostka. Ale każda drużyna ma jakieś słabostki. Każda drużyna jak wspominał Carillo szuka tego złotego, najlepszego dla niej balansu. Za to jesteśmy silni w środku i to robi nam grę. Angażujemy się bardzo w środku pola by zdominować rywala i by nasi zawodnicy mieli możliwości zagrania piłki. Bardzo się cieszę z powrotu Cuesty do bramki i tego że (mam nadzieję) jego problemy z kontuzjami się skończyły. Jego warunki fizyczne i gra na przedpolu, odwaga w powietrznych pojedynkach powoduje, że nawet przy tylu dośrodkowaniach w obronie mamy niejako sytuację pod kontrolą bo to nasz bramkarz króluje w naszym polu karnym. I tak powinno być! Buchalik generalnie nie ma startu do Cuesty i Hiszpan to dla Michała jest generalnie inna liga. I cieszę się, że skończyły się mam nadzieję dylematy nasze kto powinien bronić naszej bramki. Michał miał interwencje, którymi nas ratował. Prawda, były takie sytuacje. Ale w ilu sytuacjach jego pasywność w polu karnym prokurowała i zaogniała kolejne niebezpieczne dla nas sytuacje. Generalnie moim zdaniem Cuesta jest absolutnie poza konkurencją Buchalika. Piękny mecz! Widać pracę Carillo.

Adasss 18.03.2018 22:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1496685)
...
Mitrovic jak zwykle wolny i zwrotny jak czołg, ale potrafi zagrać, potrafi grać z klepki, ma jakąś technikę
....

Tak mi się nasunęło, że Jozak wiele się nie pomylił. Mianowicie mówiąc o tym, że ma w kadrze kilku zawodników podobnych do jednego z Wiślaków miał rację, pomylił tylko osobę. Nie żebym uważał, że Mitrović jest jakoś bardzo słaby, ale mieć kilku takich na boisku to już problem, na szczęście nie nasz ;)

0 22 18.03.2018 22:14

Naprawdę dawno nie widziałem Wisły w Warszawie w takiej dyspozycji. Świetne przygotowanie kondycyjne, taktyczne, groźne kontry. Całkowicie zasłużone zwycięstwo. Gratuluję.

serek.c2 18.03.2018 22:33

Dopóki nie przestaniesz bredzić z tą swoją "13" wsadź sobie wiesz gdzie gratulacje :D

PhantomRanger 18.03.2018 22:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 1496707)
Mauuuro ,Maurro Cantoro.....nic nie pobije kołeczka ,dwoch nóg do gory i symulki faulu,99% sedziów nabierala sie na to za kazdym razem :lol:

Co do meczu to wiara w zespoł nastapiła,wreszcie widac zarys druzyny.Mowilem ze przyjdzie moment ze koncepcja Cariilo zacznie wypalać tylko trzeba czasu,i ten moment powoli nadchodzi.Zreszta na Legii to nawet za Kasperczaka ,Kosy i Zurawia zdarzalo sie dostać manto,takze dzis ten sukces smakuje x 10.

Fakt, zdarzała nam się manto dostawać, ale zazwyczaj w Warszawie graliśmy w kwietniu/maju kiedy mistrzostwo było zaklepane, a piłkarze skacowani. Niemniej cieszą dzisiaj 3 pkt, chociaż sam uważałem, że zdobycie 1 będzie sporym sukcesem, mając jeszcze w pamięci mecz w Gliwicach.

FraMat 18.03.2018 22:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1496714)
Dopóki nie przestaniesz bredzić z tą swoją "13" wsadź sobie wiesz gdzie gratulacje :D

o, to, to, to...
:pala:

jova 18.03.2018 22:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ashkeczup
Co to za durnoty? Można by się zastanawiać co ugrałaby Wisła II, gdybyśmy nie zlikwidowali rezerw. Przecież to kretynizm. Co ty chcesz od Cuesty albo Buchala z tego sezonu? Są średniakami? No, dobrze, że my mamy aspiracje mistrzowskie i to na wczoraj. Carlitos nie ma konkurentów, bo na tle całej ligi jest bezkonkurencyjny, a skąd wiesz co prezentuje Kolar czy Balanyuk? Nie wiedziałeś co potrafi Tibor do dziś, kiedy to na tle Mistrza Polski prezentował się jak piłkarz z innego poziomu. Do tego Wojtkowski, którego wypatrzyli jedni z lepszych scoutów w Europie, tj. RB Lipsk, jeśli Bartosz jest na wypożyczeniu, to klub wiąże z nim nadzieje. Nie gramy skrzydłowymi, gramy 10tkami, gdzie Imaz spisuje się bardzo dobrze, w lipcu przychodzi Suljić, o którym można było usłyszeć bardzo dużo dobrego. Dwie równorzędne jedenastki to większy problem, niż korzyść.

Ta rozpisana przeze mnie jedenastka, to nie byłaby żadna Wisła II, tylko zespół złożony z zawodników kadry pierwszego zespołu. Naprawdę nie trzeba wyjąć wielu ogniw z pierwszej jedenastki, by nagle okazało się, że nie mamy kim grać, że musimy liczyć na jakiegoś faceta, który raczej powinien być w jakiejś Sandecji.

Buchalik i Cuesta to w najlepszym przypadku przeciętniacy. Jeden to prawie ręcznik, a drugi jest wyraźnie elektryczny. Szczególnie przy wyjściach do dośrodkowań. Ile już razy Cuesta źle trafił w piłkę przy próbie piąstkowania? Prędzej czy później będziemy przez niego tracić punkty, a Buchalik jest jeszcze gorszy. Potrzebujemy sensownego bramkarza jeśli nie chcemy co roku do ostatnich kolejek bać się o miejsce w pierwszej ósemce. Tu nie chodzi o jakieś sny o potędze i marzenia o mistrzostwie, tylko o zupełnie przyziemną potrzebę posiadania w bramce solidnego zawodnika.

Kolar i Bałaniuk u obu trenerów nie byli brani pod uwagę przy ustalaniu pierwszego składu ani nawet nie wchodzili regularnie na zmiany. Są w zupełnie innej sytuacji niż Halilović lub Wojtkowski, którzy w wielu meczach pokazywali przebłyski dobrej gry. To, że nie widzimy Kolara i Bałaniuka na boisku, to nie tylko kwestia formy Carlitosa, bo Brożek grał więcej niż oni dwaj razem wzięci.

Ogólnie nie chodzi mi nawet o to, by Wisła miała dwie równorzędne jedenastki. Tylko o to, by w miarę możliwości nie było przepaści jakościowej i by zmiennicy grali na ekstraklasowym poziomie. Obecnie mamy w kadrze sporą grupę piłkarzy, którzy bardziej pasują do zespołu broniącego się przed spadkiem, a i tam mogliby siedzieć na ławie.

tofik 18.03.2018 22:48

Właśnie dlatego sie te pilke kocha i kibicuje, dla takich meczow2. Gdzie kazdy spodziewal sie raczej porażki, a my gramy tam po profesorsku. Chocw drugiej polowie troche zbyt nonszalancko w ataku, można bylo wrzucic wiecej bramek ale co tam, piekny mecz. Halilovic z pilka jest strasznie szybki, wiecej szans dla niego a mniej Boguskiego poprosze.

JrQ- 18.03.2018 22:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ashkeczup (Post 1496688)
LucjuszWielki
Taka jest taktyka. Odpuszczamy boki, bo gramy bardzo wąsko w obronie,tam, gdzie jest piłka. W rezultacie dopuszczamy więcej wrzutek, ale do wybijania piłki jest więcej zawodników. Ja też się o to boje, ale to raczej decyzja Carrillo.

no ale gramy dość wysoko i ciężko strzelić rywalom z 12 metra z głowy
poza tym to nie jest odpuszczanie, tylko wtedy chodzi do rywala boczny pomocnik, spokojnie

s1mone 18.03.2018 22:52

Super mecz w wykonaniu całej drużyny. Jestem szczęśliwy, długo na to czekaliśmy. Za długo.

Świetnie zagrała w tym meczu praktycznie cała drużyna. Nie potrafię nikogo wyróżnić na minus. Może Brleka, ale on wszedł jak się broniliśmy i zadanie wykonał.

Od bardzo dawna widziałem Halilovicia (od ponad roku właściwie) w pierwszym składzie i cieszę się, że po postawieniu na niego się szybko odpłacił. Martwiłem się przed meczem, że zagramy zbyt defensywnie rzucając go na skrzydło zamiast do środka, ale okazało się to strzałem w środek tarczy. Gratuluje drużynie i trenerowi. Jeden taki mecz pokazał różnicę między trenerem, który potrafi coś zbudować - a trenerem stosującym taktykę na udo.

Co do pytania Czerepacha - to Cuesta mi się bardzo podoba od początku, tylko było za mało materiału poglądowego, żeby go jednoznacznie oceniać. Teraz jest go więcej i myślę, że powinien grać. Jest pewny siebie, nieprzyspawany do linii, bardzo aktywny przy dośrodkowaniach. Nie popełnia za dużo mikro-błędów i to się ceni. Z Legią miał jeden przy niefortunnej wycieczce, gdy powinien zostać w bramce i zrobiło się gorąco. Poza tym wybronił pewnie co miał wybronić, jedna trudniejsza interwencja. Jeden 'mały błąd'. Zagrał solidnie. Na obecną chwilę wole go od nierównego Buchalika i pozoranta Załuski. A co pokaże przyszłość? 'Jeden Bóg to wie'. Generalnie zaskoczyłeś mnie tym pytaniem kolego :) Dziwię się też głosom, że Cuesta jest elektryczny przy dośrodkowaniach. Ja od dawna nie byłem tak spokojny, gdy dośrodkowanie idzie w granicach piątki. Cuesta kasuje wszystko. A, że kiedyś mu się nie uda? Trudno. Podejrzewam, że Buchalik raczej miałby mniejsze szanse na popełnienie takiego błędu - ale w międzyczasie dostałby parę bramek przez swoje przyspawanie do bramki. Nie popełnia błędów ten kto nic nie robi.

jova 18.03.2018 23:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone
Dziwię się też głosom, że Cuesta jest elektryczny przy dośrodkowaniach

Mijał się z piłką przy piąstkowaniu lub daleko wychodził z linii i dostawał głupawki: z Pogonią, Płockiem, Śląskiem, dziś, i chyba jeszcze w przynajmniej jednym meczu. Trochę dużo miał tych niepewnych wyjść z linii jak na 11 występów. Może nie zapadło Ci to w pamięć, bo jeszcze nigdy nie straciliśmy po tym gola.

Dariook 18.03.2018 23:37

Llonch to jest prze huj !

s1mone 18.03.2018 23:40

Dzisiaj widziałem wycieczkę i coś tam pamiętam, że było - ale zważywszy na ilość interwencji na przedpolu jest to do przełknięcia moim zdaniem. Lepiej zaliczyć pusty przelot czasem niż nie wychodzić (Buchalik) albo zrobić dwa kroki do przodu, dwa w tył a potem położyć się na murawie, żeby nie wyglądać głupio (Załuska).

Generalnie na tą chwilę z naszych ostatnich bramkarzy Cuesta moim skromnym zdaniem wygląda najkorzystniej na tą chwilę. Nie twierdzę, że dalej tak będzie, bo to bardzo niewdzięczna pozycja.

MaLk 19.03.2018 01:02

Też nie rozumiem czepiania się Cuesty. Być może jest w nim jakiś element pawełkowania, tzn. musi wyrobić normę jednego kiksa na mecz, ale poza tym ostatnio coraz pewniej.

Miło jest widzieć, jak w naszym polu karnym wreszcie piłki nie latają bezkarnie po piątce, a bramkarz potrafi wyjść w powietrze tak, że część zawodników przeciwnika w ogóle rezygnuje z walki o górne piłki. Przy tym potrafi się rzucić, ma spory zasięg i niezły refleks. Generalnie jest solidny, nie wybitny, ale solidny. Ostatnio między słupkami brakowało nam właśnie solidności, więc zamiast biadolić, że nie ma perfekcji, trzeba się cieszyć z tego, co jest.

Krotochwila 19.03.2018 08:35

Przypomnę, że Cuesta bardzo długo leczył kontuzję. W zasadzie 2. Jest nieźle a z meczu na mecz powinien łapać więcej pewności siebie, która gdzie jak gdzie, ale na jego pozycji jest kluczowa.

mitmichael 19.03.2018 09:21

Trzeba tez zauwazyc ile nasza druzyna przebiega km na boisku, praktycznie co mecz jest to okolo 120km, wczoraj wybiegalismy o 8km wiecej niz Legia, to tez pokazuje czemu bylismy lepsi od rywala. Pod wzgledem fizycznym jestesmy bardzo dobrze przygotowani przez Carillo, wczoraj takze w obronie nie popelnialismy zbyt wielu bledow. Jezeli tak bedziemy grali w nastepnych spotkaniach to ten sezon moze sie bardzo milo dla nas zakonczyc.

!!IRIVER!! 19.03.2018 09:31

Zespół chyba zaczyna łapać świeżość... bo po pierwszych 2-3 meczach gdzie mimo wszystko motorycznie wyglądało to blado, teraz zasuwają aż miło od 1 do 90 min.

To wielkie zwycięstwo, nakryliśmy krawaciarzy czapką, a kiwki Hiszpanów to były takie dodatkowe szpile :)

Komplet na Lechu!

Marcinnno 19.03.2018 09:38

Moim zdaniem dobrze, że broni Cuesta. Jest po prostu lepszy. Przede wszystkim na przedpolu. Wychodzi do tych dośrodkowań, a nie stoi przyspawany do bramki.

St Yabol 19.03.2018 09:48

Akurat wczoraj mało braklo, a po jego wycieczce do piłki nie doszło do bardzo groźnej sytuacji. O chyba tylko dzięki nieudolności legii w tej sytuacji nie straciliśmy bramki

Cienisty 19.03.2018 09:55

Świetnie grali z kontry, wszystko dziś działało tak jak miało działać,a przede wszystkim była walka i determinacja, kręciliśmy legie jak chcieliśmy, nic na boisku nie pokazali wczoraj, jak najbardziej wygraliśmy zasłużenie, powtórka z lechem i walczymy o puchary... JAZDA JAZDA JAZDA!!!!

jova 19.03.2018 10:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone
Lepiej zaliczyć pusty przelot czasem niż nie wychodzić (Buchalik) albo zrobić dwa kroki do przodu, dwa w tył a potem położyć się na murawie, żeby nie wyglądać głupio (Załuska).

Akurat te "dwa kroki do przodu i dwa do tyłu" to i Cuescie się zdarzają (od 1:55)

Maciek17 19.03.2018 10:14

Kończąc offtop, to pożegnanie pozoranta Załuski było najlepszym ruchem w lecie. Nie wiem dlaczego ten bramkarz cieszył się lepszą opinią od Buchala.

nesta 19.03.2018 10:24

Co znaczy trener:
- wiedział, że polska liga jest bardzo fizyczna więc dokręcił zawodnikom śrubę na obozie, aby mieli siłę dominować w meczu jak wczoraj,
- wiedział, że Llonch będzie jedną z kluczowych postaci w meczu z Legią, która ma mocną środkową linię, którą będzie trzeba cały czas pressować. Posadził go zatem na ławie w meczu ze Śląskiem (za co oczywiście spotkał się z hejtem), gdzie nie trzeba było aż tak martwić się o defensywe, aby był w pełni sił na wczorajsze spotkanie,
- świetnie przeczytał Legie wraz ze sztabem, widział, że są mocni głównie w środku, tak konstruują akcje, grają szybko piłką - odpuścił trochę skrzydła, ale zaryglował właśnie tamten obszar,
- stawia na Cueste, bo lepiej pasuje do tej taktyki, lepiej gra na przedpolu.

Tymczasem jak wieść twitterowa niesie (via janekx89), odprawy przed meczami Legii prowadzi pani psycholog... Jozak w ogóle nie zwraca uwagi na rywali, nie analizuje ich gry. Zarówno przed Jagą i Wisłą jakieś ogólniki co do gry tych drużyn, przedstawił zespołowi Vukovic. Zatem różnicę co znaczy dobre rozpracowanie rywala widzieliśmy wczoraj :)

Arkadiusz.Czerepach 19.03.2018 11:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1496779)
Co znaczy trener:
- wiedział, że polska liga jest bardzo fizyczna więc dokręcił zawodnikom śrubę na obozie, aby mieli siłę dominować w meczu jak wczoraj,
- wiedział, że Llonch będzie jedną z kluczowych postaci w meczu z Legią, która ma mocną środkową linię, którą będzie trzeba cały czas pressować. Posadził go zatem na ławie w meczu ze Śląskiem (za co oczywiście spotkał się z hejtem), gdzie nie trzeba było aż tak martwić się o defensywe, aby był w pełni sił na wczorajsze spotkanie,
- świetnie przeczytał Legie wraz ze sztabem, widział, że są mocni głównie w środku, tak konstruują akcje, grają szybko piłką - odpuścił trochę skrzydła, ale zaryglował właśnie tamten obszar,
- stawia na Cueste, bo lepiej pasuje do tej taktyki, lepiej gra na przedpolu.

z góry zaznaczam że to co napisze to nie będą moje poglądy lecz DYWAGACJE

ad1 zwyczajowo dopierdala śrube na obozach bo wyznaje "kult pracy"
ad2 boguski był zdrowy , a mitrovic przecież MUSI grać
ad3 w każdym meczu w 2018 w związku z nasza taktyką "odpuszczamy skrzydła" czytaj rywale mają autostrady do naszej bramki
ad4 Buchal dostał sraki i wypadł ze składu , wskoczył Cuesta nic nie zjebał więc sie utrzymał

mr_kwolf 19.03.2018 11:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1496782)
Dobrze, że w meczu był VAR, bo bez tego, zapewne nie byłoby karnego dla Wisły, a byłyby ze dwa karne dla Legii. Zabawna sytuacja - jak Velez to był faulowany w polu karnym, a oni to rozpatrywali, jako możliwy karny dla Legii. Podobnie sytuacja po pierwszych 45 min. Brawa dla VAR'owców, że mimo wszystko wychwycili sytuacje Halilovica.

Nie popadajmy w paranoje. Jaki Velez faulowany? Czysta walka o piłkę, sprawdzili dla porządku, nie szukajmy spiskow na siłę. Sędziowie wczoraj akurat bez zarzutu (w dużym stopniu przez VAR, ale oceniam końcowy efekt). Może jedynie Remy mógł dostać czerwień za cios bokserski pod koniec meczu.

Karherop 19.03.2018 11:47

W takich spotkaniach buduje się drużyna oraz zaufanie na lini trener - kibice. Sam byłem coraz bardziej nieufny, ale kolejny raz widać - na wszystko potrzeba czasu.

W zeszłym roku takim spotkaniem dla Kiko była potyczka z Jagiellonia. Szkoda że awansujac do grupy mistrzowskiej przyszlo dziwne rozluznienie.

WISŁAZWE 19.03.2018 11:53

Taktyczny majstersztyk.
Graliśmy bardzo dobre spotkanie. Tak to wyglądało z trybun. Szkoda oczywiście, tych nie wykorzystanych okazji bo mogło być jeszcze lepiej. Ale cieszę się z tego co jest. Naprawdę gra Wisły mi bardzo imponowała. Oby tak dalej i szkoda, że teraz trzeba czekać na mecz z Amiką dwa tygodnie..

19sebawro06 19.03.2018 11:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mitmichael (Post 1496660)
Ten bol tylka kibicow Legii, nawet stare babcie odjechaly :lol:

http://up.programosy.pl/foto/hahaha_25.jpg

a my rozjechaliśmy legie cudzoziemską, a nie tą z warszawy.

piękny poniedziałek i najbliższe dni :D

Przybyszewski 19.03.2018 11:56

Chyba mamy jakiegoś dobrego speca od przygotowania fizycznego (na tle L) bo nie dość ze nasi przebiegli 8km więcej to jeszcze byli widoczni szybsi na tle L. Juz nawet nie mowie o Imzie czy Lopezie ale nawet taki Mitrovic nie sprawiał wrażenia ociężałego.

dziabong 19.03.2018 12:52

Chciałbym, by piłkarze poczuli ten entuzjazm, uwierzyli w siebie. By był to swego rodzaju przełomowy mecz, który doda im pewności siebie. I potrafili grać tak w kolejnych spotkaniach. To nie było przypadkowe zwycięstwo, to była realizacja myśli taktycznej i ciężka praca na boisku. Widać było po strzelonych bramkach i po samym meczu w nich tą radość.

ashkeczup 19.03.2018 13:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dziabong (Post 1496797)
Chciałbym, by piłkarze poczuli ten entuzjazm, uwierzyli w siebie. By był to swego rodzaju przełomowy mecz, który doda im pewności siebie. I potrafili grać tak w kolejnych spotkaniach. To nie było przypadkowe zwycięstwo, to była realizacja myśli taktycznej i ciężka praca na boisku. Widać było po strzelonych bramkach i po samym meczu w nich tą radość.

Dokładnie. Luz, nonszalancja, wyprowadzanie w trójkątach piłki spod naszej bramki nawet przy wysokim pressingu. Chyba każdy chciałby oglądać taką Wisłę częściej

pepe72 19.03.2018 13:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1496786)
z góry zaznaczam że to co napisze to nie będą moje poglądy lecz DYWAGACJE

ad1 zwyczajowo dopierdala śrube na obozach bo wyznaje "kult pracy"
ad2 boguski był zdrowy , a mitrovic przecież MUSI grać
ad3 w każdym meczu w 2018 w związku z nasza taktyką "odpuszczamy skrzydła" czytaj rywale mają autostrady do naszej bramki
ad4 Buchal dostał sraki i wypadł ze składu , wskoczył Cuesta nic nie zjebał więc sie utrzymał

Czepiasz się.

ad ad1. Jedni wyznają kult pracy, inni "kult świeżości". Na świeżości polskie zespoły kończą puchary w sierpniu.
ad ad2. Posadzenie Lloncha, który wg wszystkich statystyk biega najwięcej okazało się rewelacyjne. Wygraliśmy ze Śląskiem (bez konsekwencji), wygraliśmy z Legią (Wisła przebiegła 8 km więcej niż Legia). Wczoraj Mitrović też dał radę, nawet jeśli był najsłabszy w drużynie (ktoś musi).
ad ad3. Mieli wczoraj autostradę? Nie zauwazyłem.
ad ad4. Tak już z bramkarzami jest. Jak jeden zawali/rozchoruje się/złapie kontuzję to wchodzi drugi. Jeśli nie jest to "grająca legenda" (np. Buffon) to zmiennik gra do najbliższej niedyspozycji.

funkykoval 19.03.2018 13:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1496723)
Super mecz w wykonaniu całej drużyny. Jestem szczęśliwy, długo na to czekaliśmy. Za długo.

Świetnie zagrała w tym meczu praktycznie cała drużyna. Nie potrafię nikogo wyróżnić na minus. Może Brleka, ale on wszedł jak się broniliśmy i zadanie wykonał.

Od bardzo dawna widziałem Halilovicia (od ponad roku właściwie) w pierwszym składzie i cieszę się, że po postawieniu na niego się szybko odpłacił. Martwiłem się przed meczem, że zagramy zbyt defensywnie rzucając go na skrzydło zamiast do środka, ale okazało się to strzałem w środek tarczy. Gratuluje drużynie i trenerowi. Jeden taki mecz pokazał różnicę między trenerem, który potrafi coś zbudować - a trenerem stosującym taktykę na udo.

Podziwiam, bo Tibor u nas jest od góra 9 miesięcy....... widzę, że kolega nieźle antycypuje.... :D

s1mone 19.03.2018 14:14

:D

Powinienem napisać niespełna roku albo ponad rundę temu (zważywszy, że jesteśmy pod koniec rundy rewanżowej) - chodziło mi o epizody u Kiko z jesieni, a mój mózg zrobił przeskok do poprzedniego sezonu:D Tak to jest jak się nie przeczyta tego co się szybko napisało. Żeby nie było, że tylko tak gadam to np. mecz z Koroną (przegrany pucharowy) wyglądał dużo lepiej od tego ligowego parę dni później. Halilović sprawiał, że nasza gra była płynna. Niestety przegraliśmy, ale można powiedzieć, że ten mecz był wyrównany. W ligowym Korona nas rozjechała walcem i nie było co zbierać.

Jeśli Tibor wychodził w podstawowym składzie to zawsze nasza gra do przodu wyglądała dobrze. Gdy dostał szansę od Kiko to od razu wygraliśmy dwa mecze z rzędu, nasza gra wyglądała bardzo dobrze, a w następnym meczu Tibor oczywiście usiadł i znowu zaczęliśmy dostawać w papę. Gość nawet jak nie da asysty albo nie strzeli bramki to potrafi rozerwać obronę przeciwnika kluczowym podaniem. Nie szuka najłatwiejszych rozwiązań, zawsze w środku wiąże conajmniej 2 rywali i robi się miejsce w innym sektorze. Wiadomo, zdarzają mu się straty czy gorsze mecze, ale on jest młody i powinien grać regularnie w każdym meczu. Moim zdaniem ma dużo większy potencjał niż Kamil Wojtkowski, którego bardzo cenię. W przeciwieństwie do Kamila jednak jest więcej pod grą, bo Kamil lubi odpierdzielić Bogusia (zniknąć na większość meczu z radaru), żeby pokazać jeden - dwa przebłyski. Moim zdaniem to trochę za mało na regularną grę na tą chwilę.

Arkadiusz.Czerepach 19.03.2018 14:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1496811)
Czepiasz się.

ad ad1. Jedni wyznają kult pracy, inni "kult świeżości". Na świeżości polskie zespoły kończą puchary w sierpniu.
ad ad2. Posadzenie Lloncha, który wg wszystkich statystyk biega najwięcej okazało się rewelacyjne. Wygraliśmy ze Śląskiem (bez konsekwencji), wygraliśmy z Legią (Wisła przebiegła 8 km więcej niż Legia). Wczoraj Mitrović też dał radę, nawet jeśli był najsłabszy w drużynie (ktoś musi).
ad ad3. Mieli wczoraj autostradę? Nie zauwazyłem.
ad ad4. Tak już z bramkarzami jest. Jak jeden zawali/rozchoruje się/złapie kontuzję to wchodzi drugi. Jeśli nie jest to "grająca legenda" (np. Buffon) to zmiennik gra do najbliższej niedyspozycji.

odnosze wrażenie że odpisałeś na mojego posta wyrwanego z kontekstu , a było to wypunktowanie posta nesty i to opatrzone adnotacją że to czyste dywagacje, w kontrze do huraoptymizmu, nie moje poglądy

wyar 19.03.2018 15:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1496741)
Też nie rozumiem czepiania się Cuesty. Być może jest w nim jakiś element pawełkowania, tzn. musi wyrobić normę jednego kiksa na mecz, ale poza tym ostatnio coraz pewniej.

Zobaczymy,co da postawienie na niego w dluzszej perspektywie - bledy wynikaja byc moze z braku rytmu meczowego, a przez to pewnosci siebie. Na razie nie jest dla mnie jednak lepszy niz Zaluska czy Cierzniak,biorac tych,co jeszcze niedawno bronili w Wisle. Niespecjalnie gra nogami (chociaz probuje,i za to plus),miewa momenty dekoncentracji. Na razie nie ma wielkiej roznicy miedzy nim a Buchalikiem,ale spokojnie mozna mu dac kolejne mecze.


A teraz troche lodu na niektore glowy.

Pierwsza sprawa - gralismy z druzyna ktora nie jest zadnym dominatorem w tej lidze w tym sezonie. Przed meczem z Legia Wisla miala strzelone tylko 2 bramki mniej niz my,stracone tylko 3 bramki mniej.

Defensywa tak linczowanego - glownie przez stronnicze "weszlo" - Bjelicy byla tu duzo lepsza - tylko 21 straconych bramek. Ofensywa Gornika - duzo lepsza od obydwu zespolow.

Legia takze przegrala b. duzo spotkan,po meczu z Wisla ma ich az 9. Tyle nie miala od sezonu 10/11... Od sezonu Maaskanta...

Owszem,ma 16 zwyciestw,ale tez zauwazcie - w systemie pucharowym chyba z kazda druzyna z 8-ki oprocz Lubina w dwumeczu przegrywa.
Nie oznacza to,ze nie moze wygrac ligi - ale w tym sezonie moze rownie dobrze przegrac,i zdziwienia nie bedzie. Wynikow bowiem nie ma specjalnych.

Oczywiscie kazda inna druzyna bylaby przez "Warszafke" sekowana i bezlitosnie batozona. Kto pamieta teksty z "weszlo" o Wisle czasow Maaskanta jako najslabszym mistrzu od wielu lat,ten wie,o czym ja tu skrobie.

Dklaczego to pisze ? Aby umniejszyc sukces ? Skadze. Pisalem o tym,ze bede bronil Carillo tak,jak bronilem Ramireza,bo Joan to fachowiec. widac to bylo po 2-3 spotkaniach i dobrze,ze nie trzeba juz o tym pisac,ale - nie nalezy popadac w hurraoptymizm. Legia to zaden hegemon (moze poza finansami) w tej lidze. Dodatkowo jest w przebudowie i na wiosne ten zespol to zupelnie inna druzyna.Sprawdzcie dla porownania ich sklad z ostatniego meczu na jesieni i terazniejszy. Dlatego oni takze beda silniejsi po jakims czasie.

Owszem,to nie nasza sprawa, Dobrze,ze to wykorzystalismy,ale jakosc gry Legii po drugiej bramce byla fatalna. W tej lidze poziom jest na tyle wyrownany,ze tak sie nie da grac. Ale tez przypominam,ze to byl pierwszy dobry mecz na wiosne na wyjezdzie,taki z pilkarskimi "konkretami". W pzoostalych trzech meczach razem strzelalismy celnie na bramke tyle samo,co w calym meczu z Legia.

Wiec doceniajac ten mecz i punkty,a takze prace trenera i pilkarzy,zejdzcie troszke na ziemie. Tylko kataklizm pozbawi nas osemki,ale wciaz jest duzo do zrobienia,slabsze mecze tez nam sie przytrafia.

Co do indywidualnych cenzurek...

Pomijam tych mistrzow klawiatury,co pisza o Haliloviciu majac mokro w majtkach. Tibor w ofensywie bywa przydatny,jego akcja z karnym pokazala to,co mimo wszystko wszyscy wiemy od dawna - pilka mu nie przeszkadza,ma drybling,potrafi tez byc kreatywny,ale przeciez to samo mozemy napisac o Kamilu. Sztuka jednak w tym,by pokazywac to czesciej niz 2-3 razy na 70 minut,a pozniej tracic pilki i niecelnie podawac. To wszystko widac na boisku,moim zdaniem wciaz b. duzo nauki przed Tiborem.

Wystarczy tez pogmerac i wypowiedziec przyzwoite zdanie o zawodnikach,ktorych gra przeszla bez echa.a nie powinna.

Np. Palcic. B. fajny mecz wczoraj - rzadko przegrywal pojedynki,niezle rozgrywal,probowal sie podlaczac,gra coraz pewniej i coraz fajniejszy to zawodnik. w dodatku perspektywiczny. Nie ma ani troche przypadku w tym,ze on gra,a inni siedza na lawce...

ashkeczup 19.03.2018 15:28

Cała liga, całe życie w przebudowie- nie cieszmy się z wygranych, ale też nie smućmy się porażkami. Jak nie zaczną wygrywać, to znów zacznie się czas ochronny, bo przyjdzie nowy trener, który sprowadzi nowych zawodników, którzy będą musieli się ze sobą zgrać, co będzie rzutować na słabsze wyniki, za które poleci trener.

LucjuszWielki 19.03.2018 15:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1496811)
Czepiasz się.

ad ad1. Jedni wyznają kult pracy, inni "kult świeżości". Na świeżości polskie zespoły kończą puchary w sierpniu.
ad ad2. Posadzenie Lloncha, który wg wszystkich statystyk biega najwięcej okazało się rewelacyjne. Wygraliśmy ze Śląskiem (bez konsekwencji), wygraliśmy z Legią (Wisła przebiegła 8 km więcej niż Legia). Wczoraj Mitrović też dał radę, nawet jeśli był najsłabszy w drużynie (ktoś musi).
ad ad3. Mieli wczoraj autostradę? Nie zauwazyłem.
ad ad4. Tak już z bramkarzami jest. Jak jeden zawali/rozchoruje się/złapie kontuzję to wchodzi drugi. Jeśli nie jest to "grająca legenda" (np. Buffon) to zmiennik gra do najbliższej niedyspozycji.

AD 3!!
AHAHAHA

a co nie mieli??? Czerepach dobrze pisze (być może przeczytał mój pos, gdzie jako pierwszy na forum poruszyłem problem tysiąca wrzutek ze skrzydeł ległonistów).

Tak mieli autostrade po bokach i ładowali piłki z każdej pozycji.


Większosć piszących tutaj jest ŻAŁOSNA, teraz pisze , ze super, drużyne mamy itd Podniecenie, a to jeden INCYDENT!

Rozumeim zachwyty jakbyśmy podtrzymywali forme, ale zagraliśmy jeden mecz co nie oznacza, że np za tydzień możemy zagrac totalną padakę... więc przestrzegam przed tą podnietą, zeby nie było dużego rozczarowania potem.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:41.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl