![]() |
Cytat:
|
Cytat:
|
Wczorajsze spotkanie pokazało, że Carlitos nie jest w takiej formie jak jeszcze kilka miesięcy temu, to chyba było jedno ze słabszych spotkań w jego wykonaniu, nie zmienia tego obrazu bramka podarowana przez Lechię.
Niestety nowy hiszpański trener naszej drużyny już jak widać po pierwszym meczu o punkty będzie miał te same problemy co jego poprzednik, nasza ofensywa i linia pomocy wyłączając Carlitosa pozbawione są jakości. Do systemu preferowane przez obecnego szkoleniowca Wisły trzeba odpowiednich wykonawców. Walka o awans do czołowej ósemki będzie trwała w naszym wykonaniu do ostatniej kolejki sezonu zasadniczego chyba, że wcześniej już sobie pozamiatamy stratą punktów w spotkaniach u siebie. |
brakowało skrzydeł jak s....ysyn
dobry trener dostosowuje wizje do warunków a nie odwrotnie , zobaczymy jak to będzie z Joanem... |
Cytat:
|
Mecz wyrównany, widać było jak na dłoni, że jeszcze nie do końca piłkarze rozumieją się na boisku.
Ustawienie obrony w 2-3 akcjach zbyt wąskie przez co szły piłki na wolne pole na skrzydło (z czego padła bramka dla Lechii). Z pozytywów na pewno ruch piłkarzy na boisku, doskok do przeciwnika, ładna wymiana podań, brak lagi do przodu. Najsłabszy na boisku Bartkowski, Peszko zrobił z niego pachołek treningowy. Reasumując: jak na totalnie nowe ustawienie taktyczne i całkiem dobrego przeciwnika gra i wynik jest OK, wypada czekać na lepsze zgranie. Czas pracuje na naszą korzyść. |
Do wszystkich narzekających, ludzie obudźcie się albo zacznijcie oglądać mecze.
Ta drużyna po miesiącu pracy trenera wygląda zdecydowanie lepiej w każdym aspekcie gry niż wyglądała po roku pracy poprzedniego trenera. Porównajcie sobie organizację gry w defensywie, pressing, grę linii obrony w linii przy pułapkach ofsajdowych, ruch do piłki w ofensywie, odstępy pomiędzy całymi formacji i poszczególnymi zawodnikami w czasie gdy mamy piłkę do tego co było za Kiko. Ludzie zauważyliście, że nawet przy wyrzutach z autu mamy schematy wybiegania 2-3 zawodników na wolne pole, a za poprzednika to biedak wyrzucający aut stał z tą piłką minutę bo nie miał do kogo jej wyrzucić.... Parę razy bardzo ładnie i przytomnie wyszliśmy spod pressingu gospodarzy, parę razy daliśmy radę stworzyć ciekawe akcje z kilkunastu podań włączając w to zmianę strony rozgrywania akcji. Także forumowicze piszący o większym g... niż za Kiko totalnie rozmijają się z rzeczywistością moim zdaniem. Co natomiast jest problemem tej drużyny, i było to widać także w sparingach, to mała ilość stworzonych sytuacji podbramkowych i strzelonych bramek, wynikająca moim zdaniem ze zbyt małej ilości piłkarzy zaangażowanych w atak w przypadku schodzenia Carlitosa na boki bądź jego cofania się po piłkę. Po wejściu Imaza parę razy fajnie poklepali z Carlitosem z boku boisku, niestety nie było nikogo w polu karnym do kogo można by zagrać piłkę, albo tych zawodników było za mało. Może rozwiązaniem tu było by przesunięcie Carlitosa na boku i granie Kolarem albo Bałaniukiem na pozycji 9, no ale to leży w gestii trenera. Na plus moim zdaniem Arsenic, który dostał większą swobodę w wyprowadzaniu piłki i parę razy posłał fajne, mocne podanie, parę razy jak miał miejsce fajnie podciągnął do przodu. Cywka już został pochwalony w tym temacie, oby tak dalej. Na minus na pewno Bartkowski, który nie dał nic drużynie ani w defensywie ani w ofensywie, no I Małecki, któremu nie wróżę wielkiej przyszłości w tej drużynie z tym trenerem, bo 30-letni gości nie zmieni już swoich marnych przyzwyczajeń typu holowanie piłki, czy wchodzenie w bezsensowne dryblingi. Podsumowując, ja po meczu jestem delikatnie bardziej optymistyczny niż przed meczem, ale jakieś opowieści z mchu i paproci, że będziemy golić wszystkich to należy włożyć między bajki. |
Z każdym meczem Carlitos będzie łapał świeżość.
Szkoda, bo 3 punkty wczoraj były do zrobienia. Zimna głowa Imaza i ktokolwiek by tą piłkę wpakował do bramki. Pierwszy mecz wygląda ok i powinno być stopniowo lepiej :) Z tym, że przy naszych wariackich planach na puchary to czasu niestety nie ma, a tym bardziej na powolnie dochodzenie do formy i gubienie punktów. |
Kompromitują się hejterzy nie bardziej niż komentatorzy wczorajszego meczu. To trzeba być ślepym, żeby pisać o słabej grze Wisły na wyjeździe , gdzie rywal posiada leszych piłkarzy od naszych. Do momentu strzelenia gola to my przeważaliśmy. Potem Lechia mocniej dociska. Po wyrównaniu i gra się wyrównała. Za to w 2. połowie to my praktycznie atakowaliśmy, a nie Lechia. Do 16. metra ich klepalismy aż miło. Tak jak to już ktoś powiedział, gra przypominała taktykę Moskala. Dużo podań do szesnastki a potem trochę brak pomysłu na wykończenie. Trzeba szanować ten 1 pkt.
|
Ja tam jestem zaskoczony pozytywnie, spodziewałem się czegoś dużo słabszego.
Wszyscy, którzy spodziewali się pociągu pancernego niszczącego wszystko na swojej drodze, który wjedzie do pucharów albo od razu po mistrzostwo pewnie moooocno zawiedzeni. W tej chwili startujemy z pozycji średniego średniaka. Trener miał miesiąc i moim zdaniem już widać, że tego czasu nie zmarnował. Potrzeba jeszcze kolejnego, żeby to zatrybiło - także my walczymy o awans do ósemki, o co łatwo nie będzie. Zejdźcie z tego Boguskiego, bo najgorszy nie był. Trener widzi ich na codzień i podjął takie a nie inne decyzje. Wczorajszy punkt trzeba szanować - utrzymaliśmy przewagę na Lechią. Teraz arcyważny mecz z Arką - bo to już jest bezpośrednia walka o ósemkę, ten mecz musimy wygrać! Dlatego kupujcie bilety - teraz już nie ma żadnych wymówek z Kartą Kibica itd. |
Cytat:
Niektórzy prezentują w swoich wypowiedziach poziom zatwardziałej głupoty bo jak inaczej można odnieść się do twierdzeń, że już po pierwszym spotkaniu o punkty widać zdecydowaną poprawę w grze w stosunku do tego co zespół prezentował za Ramireza, tak jak Ci którzy oceniają po pierwszym występie nowego zawodnika. Problem tej drużyny jest taki, że brakuje w niej jakości, mamy skrzydłowych tylko z nazwy etc. Tego stanu nie zmieni żaden trener. Te wszystkie problemy, które miała drużyna prowadzona przez Ramireza nie znikły z pojawieniem się nowego szkoleniowca, z prostej przyczyny dysponujemy tym samym materiałem ludzkim. |
Po trupach do celu, od razu nie bedziemy łoic wszystkich jak leci, do tego trzeba czasu. Sparing to nie to samo co mecze ligowe. Ocenianie druzyny zostawmy na pozniej, Carillo tez musi dokladniej poznac nasza lige zeby wiedziec co zmienic zeby druzyna zaczela odpowiednio funkcjonowac. Ostatnio wygralismy z Lechia w Gdansku 6 lat temu wiec ten remis jest dobrym wynikiem.
|
Cytat:
Co do dostosowania wizji do możliwości zespołu, to czasem lepiej dostosować poziom zawodników do niższej ligi. Tam będą najlepiej pasować. |
to że nie mamy dobrych skrzydłowych od czasów Kosy/Kalu a po tem jeszcze Kuby , to jedno , ale chodziło mi o zbyt wąskie ustawienie ,
raz że Lechia jeździła bokiem jak chciała dwa że jakkilka razy fajnie ich rozklepaliśmy co spowodowało związanie większej liczby lechistów w jednym sektorze aż się prosiło o przerzut na wolne pole z drugiego boku , które było... wolne tez od naszych zawodników |
Względnym optymistą jestem po tym meczu.
Ostatnio w Gdańsku grało nam się ciężko i wyniki też notowaliśmy tam raczej słabe. Remis jest ok. Na plus: -stałe fragmenty w defensywie, Lechia była totalnie bezradna, -częste próby rozegrania piłki od obrony przez pomoc, czasem była laga ale ciężko wyplewić natychmiast wszystkie złe nawyki, -Tomasz Cywka zagrał jedno z lepszych spotkań w Wiśle Kraków, -zmiennicy wnieśli sporo ożywienia. Na minus: -Nikola Mitrović, choć należy mu dać jeszcze 2-3 mecze szansy, -słaba skuteczność (Boguski i Imaz mieli niemal 100% sytuacje), -zbyt mocne zawężanie gry, co było widoczne przede wszystkim w kontrach Lechii, -Kuba Bartkowski. Nie wiem jak Wy, ale ja w poniedziałek kupuje dla siebie i znajomych 4 bilety i zjawiam się na R22. Do zobaczenia ;) |
Cytat:
|
Cytat:
widac to bylo, ze w drugiej Carrillo musiał ich naprostowac bo Llonch i Mitrovic w wiekszosci asekurowali swoje strony Beznadziejny był Bartkowski, ogrywany jak dziecko w 90% przypadkach wiadomo juz dlaczego nie zagral Glowa, pewnie razem z Wasylem grac nie beda, ich szybkosc przy tak wysoko ustawionej linii obrony to byloby samobojstwo Zastanawiam sie tylko jak sie takie granie sprawdzi jak przeciwnik bedzie mial jakiegos sprintera w ataku i na skrzydle bo widac, jak na dloni slabe punkty tego ustawienia |
Rozkładając na poszczególnych graczy :
Buchalik przeciętnie - przy bramce mógł, ale nie musiał się lepiej zachować. Raz wypluł piłkę ale naprawił swój błąd. Sadlok - dobry mecz. Stoperzy - bez zarzutu - przy bramce brakło niewiele. Podobał mi się zarówno Arsenić jak i Wasyl. Bartkowski - przy bramce spóźniony, jakby poszedł wślizgiem albo szybszym biegiem zamiast człapać to miałby spore szansę to wybić. W obronie i konstruowaniu ataków ze zmiennym szczęściem Cywka - pozytywne zaskoczenie, dobry mecz. Piłka do Imaza może z przypadku, ale jednak ciasteczko. Llonch - na swoim poziomie, agresywnie z tyłu, słabiej do przodu. Mitrović - 1 połowa dobrze, w drugiej szybko zgasł i robił masę głupich strat. Widać, że zmysł do gry ofensywnej ma, na pewno jest lepszy niż Perez. Boguski - moim zdaniem dobry mecz, w pierwszej połowie większość akcji szło przez niego (szczególnie tych najgroźniejszych), asysta przy bramce palce lizać - w tempo. W drugiej połowie zgasł. Carlitos - poza bramką same straty. Praktycznie nic mu nie wychodziło, w skali Carlitosa bardzo słaby mecz. Multum strat, udanych dryblingów jak na lekarstwo. Małecki - ciężko go jednoznacznie ocenić, miał parę głupich strat, parę zepsutych akcji ale i tak mógł przesądzić losy meczu gdy strzelał z 10 metra. Gorzej niż Boguś wg mnie. Imaz - wprowadził sporo ożywienia, ale też raził niedokładnością. Zmarniona patelnia od Cywki. Mimo wszystko na plus, bo po jego wejściu ruszyła gra z przodu. Halilović - dobra zmiana, ale za mało nim graliśmy. Widać, że trochę się asekurował, żeby nie stracić. Parę razy fajnie wyszedł spod pressingu. Kolar - grał za krótko i nic nie pokazał. |
Prześledzilem wyniki meczów Hajduka na wiosne 2017 za kadencji Carillo. Końcówka lutego, oraz marzec to taka przeplatanka wyników. W kwietniu przyszła seria 5 zwycięstw z rzędu. Nie porównuję tego do nas bo nie ma to głębszego sensu, ale to też pokazuje jak na wypracowanie pewnych rzeczy potrzeba czasu, czasu i jeszcze raz czasu :)
|
Co jeszcze uświadomił mi wczorajszy mecz? To, że bez Carlitosa ta drużyna praktycznie nie istnieje, gdyby nie jego gole, nie wiem czy nie bylibyśmy na ostatnim miejscu, jesteśmy uzależnieni od niego. Jego sprzedaż to byłby dla nas strzał w kolano.
Przed meczem bylem sceptycznie nastawiony co do powrotu Brleka, jednak po meczu zmieniłem zdanie, jeżeli będzie możliwość wypożyczenia chłopaka to dołączyć go do drużyny jak najwcześniej i nawet się nie zastanawiać. |
Cytat:
|
W swoim poście o meczu zapomniałem jeszcze wspomnieć o obronie przy stałych fragmentach gry. Za Kiko każda taka sytuacja śmierdziała bramką, byliśmy jak dzieci we mgle we włąsnym polu karnym. Wczoraj bardzo dobrze broniliśmy przy rzutach rożnych Lechii.
|
Obiektywnie patrząc to był to słaby mecz. W ofensywie mieliśmy 3 sytuacje:
- bramka Carlitosa przy której bardzo duży udział miał bramkarz Lechii - sytuacja Boguskiego, który się przestraszył i zamiast strzelać..hmm właściwie nie wiem co myślał - sytuacja całkowicie przypadkowa Imaza Moim zdaniem to za mało żeby myśleć o zwycięstwie. Martwiło mnie wczoraj zachowanie bocznych obrońców, którzy zostawiali bardzo dużo miejsca na bokach. Oboje w sumie przyczynili się do straty bramki. Sadlok nie zdążył za Stolarskim a Bartkowski odpuścił krycie Peszki. Cieszy to, że drużyna stara się utrzymywać przy piłce grając krótkimi podaniami po ziemi. To jest jedyna rzecz która daje mi optymizm przed kolejnymi meczami. Przed nami seria teoretycznie łatwiejszych spotkań: u siebie Arka, na wyjeździe Piast, u siebie Korona. Mam nadzieję, że w tych meczach uda się ugrać komplet punktów. Jeśli Jagiellonia dzisiaj straci punkty to do 3 miejsca będziemy tracili tylko 4 punkty - także nie jest źle. Gorzej, że podobnie ma kilka innych drużyn z miejsc 5-9. |
Pominąłeś sytuacje Małeckiego, gdy mu spadła piłka na 10 metrze i przypieprzył w trybuny.
Moim zdaniem mieliśmy troszkę lepsze sytuacje niż Lechia, więc to był taki remis ze wskazaniem na nas. A Lechia chce wrócić do ósemki i wcale bym się nie zdziwił jakby po tym meczu zaczęła ostro punktować. |
Cytat:
Halilović za Cywkę-10 za 6/8 Kolar za Boguskiego- Klasyczny napastnik za skrzydłowego Mimo wszystko śmiałe zmiany. Co do krytyki Mitrovicia, to przecież jest w pełni zasłużona. Chciałbym przypomnieć, że piszemy w temacie MECZOWYM, nikt go raczej nie chce z Wisły wyrzucać. |
Cytat:
|
Ja bylem przeciwny Brleka do nas ale po tym co wczoraj widzialem w srodku boiska to niech on tu wraca. A trzeba pamietac ze kazda wyzsza lokata na koniec sezonu to dodatkowa kasa.
|
Wczoraj nie mogłem oglądać meczu.
Za W: http://weszlo.com/2018/02/11/kuciak-...wanie-gdansku/ Tylko Małecki 4 i Imaz 3. Co oznacza, że większość sobie poradziła, choć na 6 to tylko Carlitos, Sadlok i Arsenic. |
Te noty sa totalnie z dupy.
|
Cytat:
Małą ilosć okazji to pokłosie bardzo defensywnego ustawienia drugiej linii. W kolejnym meczu zamiast Mitrovica, lub Cywki powinien wejść Tibor, a za Patryka jednak dałbym Imaza, który moze sie zamieniać pozycjami z Carlitosem (który btw całą drugą połowe spędził bliżej skrzydła niż na 9). |
Jeszcze był fajnie rozegrany rożny i główka Wasyla - to tak w kwestii naszych okazji.
Podobała mi się wczoraj gra Buchalika. Bardzo dobrze asekurował obronę, niemal wszystkie wybicia były celne (kilka do bocznej linii na głowę Bartkowskiego - chyba takie było założenie?) Carlistos jakby trochę ociężały. Mały jakby bardziej ociężały. Bardzo mądrze grał Cywka. Podobnie Mirtrovic, ale tylko bez piłki. A z ciekawostek: zwrócił ktoś uwagę, że największą prędkość u nas w drużynie osiągnął Boguski? :) Tak ogólnie, to wczoraj było kilka iskier, z których za kilka tygodni może powstać płomień ;) |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Fakt. Jednak liczę na to, że na własnym boisku jednak zagramy o wiele lepiej i że wreszcie uda się przerwać tą serię porażek przy Reymonta.
|
Czy ktoś zwrócił uwagę, że dalej tradycyjnie po zdobytej bramce cofamy się i dajemy przeciwnikowi przejąć inicjatywę? No ileż można...
Na pewno widać postęp w organizacji gry, stałych fragmentach. Brakuje na pewno szybszej gry piłką - przeciwnicy nadążali z przesuwaniem. Stąd imo wynika brak sytuacji, bo umówmy się, że ani ta Imaza ani bramkowa Carlitosa to nie była zasługa piłakrzy, a szczęścia/błędu przeciwnika. Z tygodnia na tydzień powinno być lepiej. Jeśli dobrze kojarzę tabele, to po tym meczu możemy spaść na 9. miejsce, ale już za tydzień mamy spotkanie o przeskoczenia/odskoczenie Arce. |
Cytat:
|
Nie ma co się sugerować weszło, bo oni tam chyba nawet meczów nie oglądają. Od chwili wejścia na boiska Imaza gra wyglądała o niebo lepiej- Jesus nie potrzebuje 5 kontaktów z piłką, żeby zacząć myśleć do kogo podać w przeciwieństwie do Patryka. Ta jedna zmarnowana 'setka' niewiele zmienia w jego ocenie.
|
Zgadzam się.
W kolejnym meczu, jako że gramy u siebie z Arką, poproszę: Buchalik - Palcic, Wasilewski, Arsenić, Sadlok - Cywka, Halilović, Llonch - Boguski, Carlitos, Imaz Jeszcze raz podkreślę dobre zawody Cywki - pomyśleć, że miał już się żegnać. |
Widząc gre naszych "skrzydłowych" pozostaje sie modlić żeby Videoton puścił Suljicia. Mam wrażenie, że to może być to brakujące ogniwo w naszym zespole.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:05. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl