![]() |
Swietny mecz Pereza. Jednak chlop potrafi grac w pilke. Carlitos...hmmm
Uwazalem, ze Pan Pilkarz gra troszke samolubnie, zmieniam zdanie! Fajny mecz, choc mam wrażenie, ze glownie dzieki wymuszonemu ustawieniu. Wyróżnienie dla Bartosza. Chlopak musi dostawac wiecej! |
Cytat:
Akurat ten mecz Sandecji wybitnie nie wyszedł. Mimo tego, że dawaliśmy im amunicję do ręki w postaci wielu stałych fragmentów (serio, nad tym trochę trzeba popracować, za dużo fauli w niebezpiecznych strefach), to nie potrafili sobie stworzyć niczego. Chociaż oczywiście zasługa w tym naszych piłkarzy. Dodatkowo ustawienie Perez-Tibor w środku dało nam sporą dawkę kreatywności, dzięki czemu udało się stworzyć kilka fajnych akcji i rozmontować tę ich super-hiper defensywę. Faktem jest, że dzisiaj poprzeczka była zawieszona nisko, ale nie zmienia to innego faktu, że zagraliśmy dzisiaj jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy mecz w sezonie. |
Cytat:
@pepe72 pisałem te słowa w momencie gdy jeszcze w składzie był awizowany Basha PS. Świetnie się oglądało końcówkę meczu gdy atakowaliśmy 5 gości: Imazem, Wojtkowskim , Haliloviciem, Bartoszem i Kolarem. Średnia wieku niespełna 22 lata. Widać, że się chce chłopakom grać i strzelać gole. To przyszłość Wisły. |
Taka ciekawostka, od tej kolejki doszły nowe statystyki pokazywane po meczu - ilość metrów przebiegniętych przez obie drużyny i (najprawdopodobniej) najwięcej biegający w obu zespołach.
Generalnie nasi przebiegli 110,913 km (rywale 113,465). W LM ta statystyka podawana jest już od dłuższego czasu i zwykle rzucam sobie na nią okiem. Te wartości wypadają na tym tle w miarę przyzwoicie. Oczywiście tak naprawdę nie mówią one wszystkiego o intensywności meczu, bo ważniejsze jest często tak naprawdę to w jakim tempie się biega. Więc ta statystyka coś tam mówi, ale nie wszystko. A wracając do statystyk indywidualnych to u nas wyszło tak: Imaz -11,926 Perez - 10,734 Bartkowski - 10,552 Lopez - 9,913 Co do samych wrażeń po meczu - starałem się zwracać uwagę na niebezpieczne straty Pereza i Halilovicia, bo do tej pory to była ich największa bolączka. I trzeba powiedzieć, że jest postęp. Halilović zaliczył jedną taką na początku meczu, można też mu zarzucić, że jego nie dość że jego gra defensywna jest taka sobie, to jeszcze popełnia faule w niebezpiecznych miejscach. W ofensywie wydaje się, że gra jednak już bardziej odpowiedzialnie, utrzymując przyzwoitą kreatywność. W drugiej połowie jednak chyba sporo mniej aktywny. Natomiast Perez to chyba największe zaskoczenie meczu. Jedyna pomyłka w drugiej połowie (bodaj już przy 2-0), dobrze się ustawiał, czytał grę, potrafił samym ustawianiem się wygrywać nawet pojedynki główkowe (i to całkiem sporo!). Mniej widoczny w ofensywie, ale po tym jak wypadł w ostatniej chwili Basha (grypa żoładkowa?) takie miał po prostu zadania. Imaz świetnie pojawiał się we właściwych miejscach. Jeśli coś można mu zarzucić to to, że powinien skończyć ten mecz co najmniej z hattrickiem. Nie najlepiej też wyglądała współpraca w ofensywie z Sadlokiem, ale to można zrzucić w sporej mierze na to, że Imaz w tym spotkaniu spełniał raczej rolę takiego "fałszywego skrzydłowego". Carlos - wiadomo 8-) , może tylko mały dodatkowy plusik za to, że jakby trochę częściej dostrzegał kolegów. O tych, na których pewnie wszyscy zwracali większą uwagę: Bartkowski - spora zasługa przy pierwszej bramce, ale poza tym średnio. Kolar - niby grał krótko, ale moim zdaniem dało się parę ciekawych rzeczy zauważyć. Czekam teraz na jego dłuższe występy, bo jeśli będzie w stanie grać regularnie na miarę tego pierwszego dobrego wrażenia, to może wreszcie będziemy mieli wartościowego partnera w ataku dla Carlosa. Reszta powiedzmy w dobrej normie (o ile coś takiego istnieje w przypadku Ondraszka). Jeśli można by się czepiać Sadloka za małą obecność w ofensywie, to brałbym pod uwagę, że mogło to wynikać z założeń. Jak chodzi o sędziowanie: Karny - mam mieszane odczucia, z jednej strony trzymanie ewidentne i Arsenić biegł w kierunku rejonu, w który spadała piłka. Inna sprawa, że i tak by jej pewnie nie dogonił. Taki trochę telewizyjny karny, bez VARu rzadko gwizdano takie. Z drugiej strony może to oduczy to zawodników popełniania takich fauli (o ile VAR się utrzyma, i przyjmie się konsekwentne wyłapywanie tego typu przewinień). Spalone - oba, o ile były to tak na 20-30 cm. Znowu nazwałbym je "spalonymi z VARu", bez niego często takie były puszczane, zwłaszcza w tak dynamicznej sytuacji jak przy tym drugim. Generalnie pytanie brzmi czy wszystkie te interwencje są zgodne z ideą VARu. Miał on z założenia naprawiać ewidentne pomyłki sędziowskie (czyli coś w stylu gola Siemaszki z końcówki zeszłego sezonu), a zaczyna ingerować w sytuacje, które zawsze były i będą bardzo trudne do oceny "na żywo", bez powtórek. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
1. Jakie okazje? Oni oddali trzy celne strzały: dwa z dystansu (z czego tylko jeden mógł zaskoczyć Buchalika), jeden z wolnego. Dobra gra w defensywie o której mówisz przejawiała się w tym, że właśnie nie dopuściliśmy do tego, żeby pod naszą bramką było groźnie. I jakie to liczby świadczą o tym, że zabrakło im wykończenia? Połowa z ich strzałów leciała Panu Bogu w okno. 2. Naucz się czytać ze zrozumieniem, napisałem "Chociaż oczywiście zasługa w tym naszych piłkarzy", a Ty chyba próbujesz mi wmówić, że szerzę teorię o tym, że Sandecja zagrała słabo sama z siebie i tylko dzięki temu wygraliśmy. Parę postów wcześniej napisałem o najpewniejszym zwycięstwie, a w cytowanym, że zagraliśmy najlepszy mecz w sezonie. Ty chyba szukasz kłótni dla kłótni, nawet jak ktoś się z Tobą zgadza. 3. To że Sandecja jest obecnie słaba, to fakt. Ostatni raz wygrali 17 września, a dzisiaj nie potrafili nawiązać z nami walki. Jeżeli szukasz naszego zwycięstwa po dobrej grze mimo także niezłej gry rywala, to odsyłam do meczu ze Śląskiem. WKS miał stuprocentowe sytuacje, a my z kolei nie mieliśmy ich tyle co dzisiaj, a jednak wygraliśmy. W kontekście tamtego meczu twierdzenie, że Sandecja nie zagrała złego meczu jest co najmniej śmieszne |
Cytat:
ad.2) Niczego nie usiluje Ci wmowic,polemizujesz tu sam ze soba. To,ze napisalem o dobrej grze Wisly (fazami,jak i w innych meczach),to nie jest polemika z Twoimi stwierdzniami o dobrej grze naszych,ktore oczywiscie zauwazylem. Ja dyskutuje z teza,ze mecz Sandecji "wybitnie nie wyszedl" -- dla mnie stwierdzenie "wybitnie nie wyszedl"to brednie,i to podtrzymuje. Wybitnie jakby nie wyszedl,to nie byloby akcji,strzalow itd.,itp. golym okiem bylo widac,ze Sandecji brakowalo wykonczenia i jakosci,ale tez trudno napisac,ze pilkarze przeszli obok meczu,czy ze nie starali sie i nie stwarzali zadnego zagrozenia,bo tak po prostu nie bylo. 3) Dodatkowo z poczatku napisales,ze chodzi o ten mecz,a teraz w tym poscie podajesz juz argumenty o tym,ze Sandecja nie wygrala w lidze od wrzesnia. Czyli najpierw : Cytat:
Jeszcze raz : nigdzie nie napisalem,ze podwazam Twoje zdanie o meczu z pozycji Wisly. Napisalem tylko,ze tak kolega Karherop,jak i Ty (i nie tylko Wy) postawiliscie kontrowersyjna teze o tym,ze Sandecja grala b. slabo (okreslenie wybitnie to tylko uwydatnia) - tymczasem moim zdaniem tak nie bylo. nawet jak na standardy tej ligi,bo w tym sezonie widzialem wiele slabszych meczow,ktore nawet my rozegralismy jako zespol. Dzisiaj Nowy Sacz nie mial wykonczenia akcji,a nasze gole to 2 rzuty karne i jedna akcja z - moim zdaniem - minimalnym spalonym. Nie jest tak,ze chcialbym sie za wszelka cene poklocic. Pisze,ze gralismy niezly mecz,ale wciaz sporo brakuje i wciaz moze byc znacznie lepiej,bo potencjal jest duzo wiekszy. Natomiast protestuje,kiedy ktos pisze tezy z kosmosu. Jesli odbierasz to personalnie - Twoja sprawa. |
Cytat:
Zupełnie czym innym jest: - dlaczego zagrała tak słabo i jaki był na to wpływ bardzo dobrej postawy Wisły (gra się tak, jak przeciwnik pozwala), - że nawet grając słabo meczu wcale nie trzeba przegrać, a czasem można i wygrać (wystarczy przywołać nasz poprzedni mecz). Sandecja grała dzisiaj tak, że właściwie tylko raz, przez jakąś minutę miałem wątpliwości czy my ten mecz wygramy - gdzieś tak koło 30 minuty Sandecja przycisnęła i zacząłem się zastanawiać czy "Kiko time" nie zyskuje nowego znaczenia, ale po chwili chaosu sytuacja została opanowana i nawet kiedy Sandecja dochodziła w okolice naszej bramki, miałem przeświadczenie, że dzisiaj krzywdy nie są w stanie nam zrobić. |
W Lidze+ pokazali sytuacje kontrowersyjne z dzisiejszego meczu:
- Bramka na 1:0 została strzelona ze spalonego. - Bramki Carlitosa i Imaza słusznie nie uznane. To tyle odnośnie tego, że nas ktoś przekręcić chciał. |
Cytat:
|
Cytat:
Dębiński : "Carlitos jeszcze jest w zasięgu polskich klubów" A spalone Imaza i Carlitosa były o 2 czy 5 cm? Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
I spoko, nie odbieram tego personalnie, tylko jako zwykłą dyskusję. Ja uważam, że z kosmosu jest teza, że teza o złej grze rywala jest z kosmosu :D Jeżeli chcesz jeszcze pogadać, to zapraszam na priv, żeby już nie rozwalać tematu, ode mnie tutaj to tyle. Pozdrawiam cieplutko. |
Cytat:
Kolego,piszesz we WLASNYM POSCIE,ze Sandecja przycisnela,a pozniej piszesz,ze druzyna zagrala b. slabo... Czyli b.slabo grajaca druzyna potrafi na boisku przycisnac ? Jak druzyna gra b. slabo,,nie slabo,a b. slabo,a koledzy napisali,ze rozgrywa mecz wybitnie slaby,to nie istnieje na boisku. A wiec teza kontrowersyjna,a Twoj post idiotyczny,bo piszesz pozniej oczywistosci,a ja takze napisalem,ze problem Sandecji dzisiaj to po prostu skutecznosc (brak Koleva) i juz sporo b. dobrych fragmentow Wisly. Ale to nie oznacza,ze Nowy Sacz gral slabo,nawet wg standardow tej naszej buraczanej ligi. Brak skutecznosci i wykonczenia akcji nie zawsze oznacza wybitnie slaba,czy bardzo slaba gre. To oczywiste dla kogos,kto odrobine zna sie na pilce,i nie oglada ja po kilku glebszych... tak to juz jest,ze ktos czasem musi napisac cos na trzezwo,sorry. |
SPALONE:
Carlitos na 3:0 https://zapodaj.net/images/502098868b4c7.jpg Imaz na 3:0 https://zapodaj.net/images/2552c8ad0c27b.jpg Gol Imaza na 1:0 https://zapodaj.net/images/d9f160ef7fef4.jpg |
Liniowy źle ustawiony przy golu Imaza, nie dziwię się że puścił akcję.
Niezły mecz, ciekawa gra, widać było że jest pomysł. Chciałbym aby to był efekt jakiegoś progresu, nie tylko słabej dyspozycji Sandecji. Zobaczymy jak to będzie wyglądać na wiosnę. To będzie odpowiedź na pytanie o warsztat trenera. |
Cytat:
Widzę, że Kolega postanowił na siłę mieć rację nie mając racji, ale cóż, niektórzy tak mają :D Dla ułatwienia dodam, że słabo, bardzo słabo i wybitnie słabo nie wyczerpują niezwykle bogatej w języku polskim możliwości skalowania, jest jeszcze katastrofalnie słabo, tragicznie słabo etc. :D Cytat:
Nie mam pojęcia jaki masz interes w podważaniu tezy o tym, że Sandecja zagrała dzisiaj bardzo słabo, to naprawdę nie umniejsza bardzo dobrej (wybitnie dobrej czy jak to sobie sam określisz) gry Wisły dzisiaj. Sandecja dzisiaj, parafrazując Smudę, ch**a grała, a my ich opi***oliliśmy. No chyba że chcesz za wszelką cenę wykorzystać ten jeden mecz jako potwierdzenie słuszności obrony Kiko, tylko że wtedy niczym nie będziesz się różnił od swoich adwersarzy, którzy za wszelką cenę wykorzystywali każdy gorszy mecz i każdą gorszą decyzję Kiko do tego, żeby udowodnić, że jest słaby. Dla mnie to śmieszne, jedna i druga postawa. Ocenia się długoterminowo i całościowo. |
Cytat:
Moim zdaniem aby zmniejszyć VAR jako możliwość manipulacji (to nie jest ok że sędzia sam decyduje czy sytuację zostawia czy ogląda) należy wprowadzić jedną zasadniczą zmianę - o tym czy sędzia używa VAR decyduje nie sędzie ale trenerzy drużyn. Każda drużyna może zażądać weryfikacji VAR 5 razy w ciągu jednej połowy - wnioskuje trener drużyny. Jak trener mówi - VAR, to jest weryfikacja VAR. Czyli np Wisła strzela gol po którym sędziowie gwiżdżą spalony i nie uznają bramki - Kiko zgłasza analizę VAR Wisła strzela gola ze spalonego, gol uznany, trener drużyny przeciwnej zgłasza weryfikację VAR. J |
MaLk, dlaczego nie dopuszczasz opcji że sandencja zagrala dzisiaj bardzo slabo, a jednocześnie my zagraliśmy dobry mecz? Przecież jedno nie wyklucza drugiego. Można rozgrywać dobre spotkanie i przegrać, natomiast o sandecji raczej dzisiaj nikt tak nie napisze.
W mojej opinii nt dobrego wystepu Pereza doceniam jego postawę, ale jednoczesnie pamiętajmy że walczył dzisiaj z Cetnarskim a nie np z Jevticiem. Dzisiaj spisał się wzorcowo, ale to kolejne mecze z trudniejszymi rywalami (Zagłębie, Górnik) pokażą jaki naprawdę jest jego poziom. |
Nie w przypadku VAR. Tu nawet jak jest 1 cm ma zostać odgwizdany.
|
Nie do końca.
Gwizdało się każde. Tylko jak po wszystkim Houston wykazał, że spalony był 10 cm, a to arbitrowi umknęło, to nie wyzywało się go od ślepego penisa. |
Cytat:
Problem był z tym, co ludzkie oko jest w stanie wychwycić i co robić, jeśli liniowy miał wątpliwości. Od iluś tam lat była interpretacja, że w takiej sytuacji ma preferować grę ofensywną i nie gwizdać "na wszelki wypadek", tylko puścić i nikt nie będzie miał do niego o to pretensji. Tylko tyle i aż tyle. W przypadku VAR działanie jest zerojedynkowe. Albo spalony był, albo go nie było. Jak sędziowie w VAR będą mieli wątpliwości (np. ze względu na ustawienie kamery), to też boiskowej decyzji nie zmienią. EDIT @Karherop Ależ dopuszczam, w obydwu wcześniejszych postach przecież to właśnie napisałem. Że i Wisła zagrała bardzo dobrze, i Sandecja bardzo słabo, a nawet być może istnieje związek przyczynowy między jednym i drugim (gra się tak, jak przeciwnik pozwala - my Sandecji na niewiele dzisiaj pozwoliliśmy) |
Cytat:
A, że VAR zamiast z ewidentnymi błędami walczy ze spalonymi o 5 cm, to nie jest ok. Tak samo jak nie jest ok, że o tym czy będzie użyty VAR czy nie decydują główni sędziowie. To co - są sędziami samego siebie? Moim zdaniem aby zmniejszyć możliwość manipulacji za pomoc wybiórczego stosowania VAR (bo to nie jest ok, że sędzia główny sam decyduje czy sytuację zostawia czy ogląda) należy wprowadzić jedną zasadniczą zmianę. - o tym czy sędzia używa VAR decyduje nie sędzia, ale trenerzy drużyn. Każda drużyna może zażądać weryfikacji VAR 5 razy w ciągu jednej połowy - wnioskuje trener drużyny. Jak trener mówi - VAR, to jest weryfikacja VAR. Czyli np Wisła strzela gol po którym sędziowie gwiżdżą spalony i nie uznają bramki - Kiko zgłasza analizę VAR. Wisła strzela gola ze spalonego, gol uznany, trener drużyny przeciwnej zgłasza weryfikację VAR. To byłaby zdrowa sytuacja. A w przypadku jeśli decyzja o użyciu VAR będzie nadal należeć do sędziów, zostawiamy im pole do manipulacji -nie będą weryfikować swoich oczywistych gigantycznych błędów, tylko te 5cm spalone. EDIT: Proszę bardzo, nie może być dalej tak żeby sędziowie stosowali VAR lub nie stosowali VAR tylko według własnego widzimisię. Wtedy mogą np zespołowi A puszczać gole po ewidentnych spalonych nie weryfikując tego z użyciem VAR, a gdy zespół B strzeli gola z centymetrowego spalonego to zażądać VAR i anulowac gola. Trzeba sędziom zabrać decydowanie o użyciu VARu. Poniżej przykład do czego prowadzi wybiórcze używanie VARu przez sędziów: https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ek...ie-var/cspgw0y |
Cytat:
Bramka ze spalonego podlega pod VAR. VAR może działać tylko w przypadku możliwości jednoznacznego w świetle przepisów stwierdzenia błędu sędziego. Uznanie bramki pomimo możliwości jednoznacznego stwierdzenia za pomocą VAR, że spalony był się pod to kwalifikuje. Koniec dyskusji. |
Cytat:
Idziemy do przodu, powoli transfery zaczynają się zgrywać. Jeżeli będziemy co sezon sprzedawać jednego gracza za grubą kasę, to niedługo wyjdziemy na prostą. Gdybyśmy mieli dalej Brleka, bylibyśmy liderem. |
Cytat:
Ale pomysł świetny. Jest tak w futbolu amerykańskim w NFL i z powodzeniem to działa. |
W koncu wysokie zwyciestwo chociaz szkoda bo moglo byc znacznie wyzej.
|
Cytat:
Co do reszty -sorry, belkot o jakims podwazaniu a pozniej potwierdzaniu slusznosci obrony Kiko,a przeciez wystarczy poczytac PO JAKIM MECZU bronilem Kiko... Masz zabawny problem z tym,ze ktos ocenia gre Sandecji CALOSCIOWO,by za chwile z gracja blondynki z dowcipow domagajac sie ocen dlugoterminowych i calosciowych... :rotfl: Ale co tam fakty,juz kolega na orbicie wlasnych wyobrazen co to tez wyar napisal i w jakim celu,zamiast odwaznie pobronic tezy o ponoc wybitnie slabej grze Sandecji i odniesc to do czegos konkretnego.Choc ja pisalem TYLKO o falszywosci tezy o b. slabej (a raczej o wybitnie slabej) grze Sandecji,i kolega z poczatku wlasnie do tego sie odniosl,teze powtarzajac... Wlasnie dlatego ja moge dopiero sie napic,a Ty powinienes jak najszybciej wytrzezwiec,a pozniej cos pisac. Ponoc pomaga. |
Cytat:
|
Cytat:
Jeśli mam stwierdzić, że Sandecja nie zagrała dzisiaj bardzo słabo, potrzebuję się najpierw upić, następnie wytrzeźwieć, a potem coś napisać. Na kacu :D No dobra, szkoda czasu. Za dużo lat siedzę "w internetach", żeby dać się wciągać w pyskówkę na zaproponowanym przez Ciebie poziomie. EOT. |
Cytat:
|
Cytat:
Inną sprawą jest uznawanie za "kontrowersyjnej" tezy o tym, że Sandecja zagrała bardzo słabo, a zupełnie inną stwierdzenie, że zagrała bardzo słabo ponieważ Wisła zagrała bardzo dobrze i na nic Sandecji nie pozwoliła. Ja się akurat zgadzam z tym ostatnim stwierdzeniem, chociaż pewności nigdy nie ma czy zależność była w jedną, czy w drugą stronę (pewnie i tak jedno i drugie w ramach samonapędzającego się mechanizmu). W każdym razie o tym subtelnym odróżnieniu pomiędzy oceną jakości gry Sandecji a powodami tej kiepskiej jakości pisałem od początku, ale gość powyżej postanowił w związku z tym pobluzgać sobie na moją skromną osobę, bo jakże to tak, żeby ktoś śmiał z nim dyskutować na forum! :D Ech, internety... BTW - pressing Sandecji działał jakieś 5 pierwszych minut spotkania i, oprócz kilku wybić na aut nie przyniósł kompletnie niczego konkretnego, bez problemu radził sobie z nim nawet tak słynący (na tym forum) z szybkości i zwrotności piłkarz jak Perez, a po dalszych 15 minutach tego pressingu posiadanie piłki było 71%-29% dla Wisły. Pressing im nie wyszedł, strzały im nie wyszły, obrona im nie wyszła, stałe fragmenty gry im nie wyszły, gra kombinacyjna im nie wyszła, nawet prowokowanie ostrymi faulami im nie wyszło. Ale absolutnie nie świadczy to o bardzo słabej grze Sandecji. Absolutnie ;) |
Cytat:
Pobluzgac na Ciebie ? Tak ? A gdzie bluzgalem na Ciebie ? Jakis JEDEN KONKRETNY PRZYKLAD ? Czy moze dalej bedziesz powtarzal to dziecinne "Ech,Internety..." :rotfl: juz prawie przekonales z pol forum pewnie :rotfl: (co mi wisi) Wiem,ze urazona duma Ci nie pozwala na dyskusje,takze mozesz popatrywac obrazony z kata na to,co napisze. Co do twojej oceny gry Sandecji,to jakas fatamorgana. Wysoki pressing Sandecji dzialal 5 minut,i przyniosl zagrozenie,ktore sprokurowal Buchalik,niewykorzystane przez pilkarza Sandecji. Grac takim pressingiem nie mozna przez 90 minut,i to oczywiste. Ze przestal dzialac dosc szybko (aczkolwiek Sandecja kilka razy go zakladala,nawet w 2 polowie) to zasluga Wisly - ani Ty ani ja z tym nie polemizujemy. Nikt tez nie napisal,ze wszystkie strzaly im wyszly,ale np. strzal Barana wyszedl,dobra obrona Buchalikowi tez. Piszesz o posiadaniu pilki we fragmentach,to nonsens. Pisalem ze zawiodla skutecznosc (brak Koleva),co do obrony to 2 karne i bramka ze spalonego uznana,2 bramki ze spalonych nieuznane. W strzalach 16-16 (celne oczywiscie na korzysc Wisly).Stalych fragmentow wiecej. Prowokowanie faulami ? Gosciu,Ty nie wiesz co piszesz,fauli Wisla wiecej (18-13) zoltych kartek Wisla wiecej (4-2). To statystyki,ktore sa gorsze od tych,jakie mialo sporo klubow,ktore wywiozlo od nas lepszy rezultat (chocby Jagiellonia). Wiesz na jakich statach grala Wisla w przegranym meczu z Korona ? Oddalismy 4 strzaly przez caly mecz... Legia,jak wywiozla zwyciestwo,oddala 2 celne strzaly,a miala 11 prob... Naprawde uwazasz,mimo faktow,ze Sandecja rozegrala tu jakis b. slaby mecz ? Nikt nie napisal,ze zagrala dobry czy b. dobry,ale wybitnie slaby ??? Zart... Piszesz jakies ogolniki,pelne pieknych przymiotnikow,ale to pustoslowie. Na dodatek podparte wybitnie slaba znajomoscia pilki,sorry. |
Cytat:
Cytat:
Do oceny czy gra była (i jak była) słaba, nie liczy się statystyka strzałów, tylko jakość tych strzałów. I to, czy były jakimiś niedolotami, anemicznymi "podaniami do bramkarza", strzałami rozpaczy czy czymś stwarzającym realne zagrożenie. That still counts only as one. Kiedyś z Saragossą Kałużny walnął piękną bramkę. Oddaliśmy łącznie 9 strzałów, w tym 5 celnych. Niewątpliwie zagraliśmy wtedy lepiej niż Legia i Jagiellonia ostatnio z nami. Tylko czemu na boisku to wyglądało inaczej, skoro statystyka nie kłamie...? Rzutów rożnych to nawet w meczu z Lechem mieliśmy więcej niż Sandecja z nami. Pojedynków wygranych tyle samo. Instat index poszczególnych graczy na podobnym poziomie. Mogę wiec pójść na kompromis - Sandecja zagrała z nami równie dobrze, co my z Lechem w zeszłym tygodniu. Czyli absolutnie nie bardzo słabo. Tylko nie miała Carlitosa... Koleva. ---- Piłka nożna to nie są statystyki. A przynajmniej nie tak ograniczone do tej prymitywnej skali, jak pomeczowe podsumowanie na ekranie. |
Cytat:
|
wygralismy 6:0 , brawo Kiko , brawo WSH !!!
|
Cytat:
Cytat:
To ciekawe,ze statystyki nie graja,MaLk. A jednak w oprzednich postach udowadniasz cos innego. Przyklad ? Rozpisujesz sie na temat posiadania pilki dla Wisly w pewnym czasokresie (15 min),jak rozumiem uwazajac to za pozytyw w grze. A wiec raz podac staty to jeden Kali byc dobry,innym razem podac jakies staty to drugi Kali byc zly ? Nie MaLk,w logice,ktora bywa pomocna przy znaniu sie lub nieznaniu na pilce (pozniej wyjasnie,dlaczego uzylem tego argumentu),w tejze logice linearnosc bardzo pomaga. Innymi slowy zgadzam sie w pelni,kiedy piszesz o ocenie calosciowej czegos (uczenie nazwiemy to synteza),i pomijajac inne "bla bla bla",jak uprzejmie to nazwales,dobrze jednak,bysmy na czyms sie oparli. Dlatego jesli np. piszesz,ze liczba strzalow nie swiadczy o jakosci gry,to mi po prostu rece opadaja. Bo jesli celem pilki nie jest strzelanie bramek,to co jest ? I jak inaczej osiagnac ten cel,jak nie przez strzelanie na bramke? A wiec druzyna,ktora wyprowadza danego gracza poprzez swoja gre na pozycje umozliwiajaca strzal posiada jakas jakosc w grze czy nie ? A jesli robi to 16 razy w czasie meczu,podczas kiedy w innych meczach druzyny na porownywalnym poziomie robia to mniej lub wiele mniej razy,to czy jakosc jej gry jest "wybitnie slaba" ??? Nawet jesli przyjac ze byly to same strzaly z dystansu (nie byly),to czy te statystyki mowia,ze druzyna grala wybitnie slabo ? Ale zaraz,na pytanie,czy usilowala strzelic bramke odpowiadamy twierdzaco,a wiec mamy element gry,ktory druzyna probowala zrealizowac. Zgadzamy sie takze ze Wisla grala lepiej w kazdym elemencie,a jednak dopuscila do takiej liczby strzalow,kiedy byly mecze,gdzie tylu okazji przeciwnikom nie dala... Tak,zgadza sie,masz racje,ze same statystyki nie powiedza calej prawdy,ale jednak jakas tam powiedza. Jest cale spektrum "szarosci" ktore mozna wyciagnac z czarno-bialych liczb. Trudno nie zgodzic sie z tym,ze w strzalach moze nie byc jakosci,trudno nie zgodzic sie z innymi rzeczami,ale statystyki nie klamia - druzyna,ktora gra wybitnie slabo tych statystyk miec po prostu nie bedzie,i tyle. Nie mozesz swobodnie zonglowac statami,wypowiadajac kategoryczne sady w rodzaju "Sandecja grala ostro",skoro nic tego nie potwierdza,ani liczba zoltych kartek,ani fauli. Doszlibysmy wiec do absurdu,ignorujac staty takze i tutaj. Teraz piszesz o stalych fragmentach - celowo pisalem wczesniej o tym,jak strzelala bramki Wisla. Odejmiemy pierwsza bramke ze spalonego - to byly jednak dwa stale fragmenty gry. A wiec stale fragmenty nie sa jedyna okazja (karny przed wykonaniem to przeciez bardzo dogodna,ale tylko sytuacja,nie bramka) dla slabych zespolow,to element gry,taki sam jak strzaly z dystansu. Wisla nie strzzelila wiec bramki "z gry",i nie oznacza to,ze byla dzisiaj slabsza,prawda ? Wiec oczywiscie i ja wiem,ze ocene gry druzyny sklada sie szereg czynnikow. Te mozna ujac statystycznie. I w pewnej perspektywie te liczby cos Ci powiedza o druzynie. Zwlaszcza,jesli uznasz,ze powtarzalnosc statystyk jednak cos mowi o rzeczywistosci,z ktorej te liczby wywodzimy. jesli bedzie inaczej,to uznasz,ze mozemy cos oceniac bez zadnego poparcia w faktach (czyli liczbach). Sprawdz wiec sobie statystyki Sandecji w kilku ostatnich meczach i napisz mi,czy dalej uwazasz,ze Sandecja zagrala wybitnie slabo. Bo ja uwazam,ze absolutnie nie,patrzac na standardy tej ligi,a takze swoje mecze do tej pory.I ten punkt odniesienia byl,a takze to,co widzialem na boisku,w odniesieniu do wielu ligowych meczow,jakie widzialem w tym roku,takze Wisly,pozwala mi z cala stanowczoscia pisac,ze twierdzenie o wybitnie slabym meczu jest bzdurne. Co do argumentu o znajomosci pilki - zobacz co napisales : Cytat:
Chetnie poczekam na odpowiedz. Tymczasem. |
Cytat:
Cytat:
|
VAR
Rozjebaliście temat tym varem i sporami czy Wisła mocna czy sączący słabi.
A mnie zastanawia Arsenic przy stałych fragmentach w ataku. Oddał raptem 2 grozne strzały w rundzie a wywalczył 2 karnego . |
Cytat:
Toz to ludzie do domu nie dojada bo w ciemno zakladam, ze VAR zostanie uzyty min. 20 razy podczas meczu :D |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:28. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl