![]() |
Ciężko wygrać mecz jak się wpuszcza w miejsce dwóch z trzech najbardziej ofensywnie nastawionych graczy swojej drużyny gościa bez formy i szybkości i oraz młodego skrzydłowego co dopiero wchodzi do zespołu. Co innego jakby był jeszcze Paweł na murawie, to można by było liczyć, że po podaniu któregoś się urwie. A tak to nie miał kto się urywać.
A co do tego, że obaj (Boguski, Zachara) byli bezużyteczni to bzdura. Dwie najlepsze sytuacje nasze do strzelenia bramki po ich strzałach. W ogóle strzał Boguskiego to był majstersztyk, jak tam byłby inny bramkarz niż Malarz to byłaby bramka. Zachara - minimalne pudło. Obydwaj zrobili więcej niż choćby Małecki przez ponad 90 minut. Moim zdaniem trzeba było wstrzymać się jeszcze trochę ze zmianami, bo przed nimi przeważaliśmy i gra się kleiła, było czuć, że coś może wpaść zaraz. Powinniśmy byli poczekać do ostatniego kwadransa i jakby nie wpadło wpuścić Videomnta za Lloncha albo Mąkę i zaryzykować. My zamiast tego zagraliśmy kunktatorsko przy 0:1, tak jakby minimalna porażka była naszym celem. Szkoda. |
https://zapodaj.net/7cced47cf046e.jpg.html
O to mi chodzi. Nie roztrząsał bym też tej bramki. Nie było tu jakiegoś rażącego błędu żadnego z naszych zawodników. Trzeba zacząć strzelać bramki s1mone Majstersztyk? ekhem. Pudło na niemalże pusta bramkę Zachary nie czyni jego występu dobrym, raczej obniża jego ocenę |
Trudno coś powiedzieć po tym meczu. Nie wiadomo, czy obydwie drużyny zagrały tak słabo ogółem, czy tak genialnie w defensywie (w naszym wypadku od 20 minuty).
Szkoda pierwszych 20 minut, kiedy zostawialiśmy Legionistom dużo miejsca w strefie między linią obronną, a pomocą. W ataku było totalnie bez błysku. Mam nadzieję, że w przerwie spowodowanej pauzą za kartki Mały nabierze formy, bo dzisiaj nawet nie to, że zagrał źle, ale wyglądał jakby nie miał swojej pewności siebie. Na plus dla mnie Sadlok, Cywka i Załuska. Na minus cała ofensywa i pierwsze 20 minut. Już się nie znęcajcie nad tym Stilicem. Ok, nie jest w najlepszej formie, ale chyba oczekiwaliście od niego dzisiaj, że będzie wyjmował króliki z kapelusza i asy z rękawa. Moim zdaniem parę razy całkiem nieźle rozegrał piłkę, a oprócz tego nie odstawał ani na plus ani na minus od reszty. To nigdy nie był, nie jest i nie będzie piłkarz, który weźmie piłkę na 30-40. metrze i pogna jak Vadis, czy Małecki w formie. Stilic dzisiaj nawet nie grał ani przez moment z napastnikiem przed sobą. Wygląda jakbyście robili z niego kozła ofiarnego naszej indolencji w ofensywie, na która złożyli się Boguski, Małecki, Zachara, Videmont, Stilic i może Brlek (on chyba najlepiej z wymienionych). Wiem, że oczekiwania od niego są spore, ale dzisiaj nawet Semir w formie, grając od 60. minuty, nie wiem czy by pomógł. Teraz czas na ważniejszy mecz z perspektywy naszych celów z Wisłą Płock. Dzisiaj można było przegrać - nie jest miło, ale nie zmienia to bardzo naszej sytuacji. W piątek natomiast trzeba wygrać! |
O spalonego nie ma sensu się burzyć, niestety był bezdyskusyjny.
A co do komentarza C+, to mnie bardziej rozwaliła poważna dyskusja "bezstronnych" komentatorów (plus pytanie w przerwie do Załuski) co do tego, że powinna być czerwona kartka dla Gonza. Dopiero po tym, jak się Wolskiemu "telefon zagrzał", przestali robić z siebie idiotów i przestali poruszać temat czerwonej, co oczywiście wcale nie znaczy, że potrafili przyznać, że faulu ewidentnie nie było, cały czas wspominając, że jednak ileś tam kroków wcześniej był kontakt. |
Winny za utratę bramki przede wszystkim jest Zachara, a nie Głowa czy Cywka. Głowa był blisko dobrej interwencji, ale piłka jakoś dziwnie przeszła mu nad nogą.
Przed stratą gola Pol odebrał świetnie piłkę i podał do Zachary, który zakiwał się na śmierć i stracił piłkę w środku boiska. Dodatkowo Pol akurat zszedł do boku boiska bo chyba poprawiał buta, który mu spadł przy tym odbiorze. I to właśnie Lloncha brakło, żeby doskoczył do Ghuillerme i dlatego ten miał tyle miejsca. Generalnie szkoda meczu. Remis spokojnie był do ugrania. |
Cytat:
|
Cytat:
Jak można tak kopać swój zespół i znajdować wymówki dla słabowitej Legii? Wisła maiała lekką przewagę w posiadaniu piłki i często trzymała Legię na swoim polu karnym (Legła grała u siebie). Oczywiście kanalarz Wolski próbował ten fakt zakłamać, kiedy to Murawski zaznaczył. A potem kręcił, że Legia nie musi grać, skoro Wisła "nie ryzykuje" (chociaż to właśnie kilka minut wcześniej przez długie minuty trzymała Ległą w polu karnym). Od kanalarza Wolskiego tego można oczekiwać. Ale dlaczego piszą takie dyrdymały niektórzy fani Wisły? |
Wstydu nie było, teraz tylko wygrana w piątek
|
Pogodzę was: winni utraty gola są łącznie Zachara, Sadlok, Głowacki i Cywka. Każdy z nich mógł swoim zachowaniem zapobiec utracie bramki, ale żaden tego nie zrobił, trudno.
Ważne, że nie tracimy już goli taśmowo, góra jeden w meczu i to zwykle na skutek incydentalnego błędu, nie jakiejś katastrofalnej postawy drużyny w defensywie ;) |
Wstydu nie było, ale agresji i pazerności w końcówkę brakło
|
Cytat:
|
Cytat:
Jakby legia na nas ruszyła, pewnie by się kotłowało pod naszą bramką (pomijam jak długo by wytrzymali to tempo) i może by coś wpadło a może nie. Natomiast my mielibyśmy paradoksalnie więcej szans na kontry bo legia by sie otworzyła. Natomiast legia postanowiła nie napędzać tempa i próbować strzelić 2 bramki, wychodząc z założenia że to zbyt duże ryzyko i lepsze 1-0. Przez co na boisku mieliśmy szachy przez sporą część II połowy. My czekaliśmy na 1 błąd legii nie odsłaniając sie. legia również zwalniała tempo nie próbując mocniej nas przycisnąć bojąc sie kontry. Jesli ci to poprawi humor - to zwolnienie tempa gry przez elke nie było oszczędzaniem sił na Lechie a wynikało z taktyki. btw gralismy tak bo brak było aramat i siły z przodu |
Fakt Zachara stracił piłkę chociaż mógł sie dać przewrócić, ale z drugiej strony to Cywka miał nurka przed sobą i nie docisnął. Generalńie Cywka grał dobrze, podobnie Brlek, Mąka do 60 min. Llonch ale tylko jako przecinak. Bez napastnika nie ma szans na zawojowanie czegokolwiek a Zachara w walce z Daborowskim i Pazdanem nie miał szans. Z drugiej strony faul Jedrzejczyka w 3 min. Jak dla mnie żółta. Spalony niestety prawidłowo odgwizdany, od razu przypomniała mi sie sytuacja z Rzezniczakiem który tez kiedyś absorbował Miskiewicza wtedy niestety bramkę uznali...
|
Spalony Gonzaleza był, nie ma o czym mówić. Brakowało mi dzisiaj jakości w ataku. Szkoda ale świat się nie zawalił. Cel na 2 wyjazdowe mecze wykonany - 3 punkty. Teraz skupić się na meczu z Płockiem i zdobyć z nimi pełną pulę.
|
@Ogryzek
@Bene Nati Dla mnie więcej jest zasługi Załuski (i poprzeczki), że do 90 minuty graliśmy na remis niż Kiko. Powinno być 3-0 i nikt do nikogo (poza naszymi piłkarzami) nie powinien mieć pretensji. W ostatnich 3 minutach była sytuacja, że Videmont wrzucał piłkę ze skrzydła, a w środku był 1 nasz piłkarz w otoczeniu 5 legionistów. Graliśmy tak zachowawczo, że nie mieliśmy prawa nic w tym meczu ugrać. Dziwię się trenerowi, że nie chciał na końcu (tak od 80 minuty) grać na dwóch napastników i np postawić Urygę w ataku który przy swoim wzroście a nuż wygrałby jedną główkę. Nie dało się wygrać tego meczu, angażując w ataku 2-3 zawodników w końcowych fragmentach meczu. @staszek2309 Pełna zgoda. Też dla mnie ten gol jest winą Zachary. W przypadku tak głupiej straty, zespół nie zdążył się dobrze ustawić, nim rywal nas zaskoczył. Nagana dla tego piłkarza. |
Cytat:
|
Przy bramce najbardziej zawalił głównie Zachara, tylko też Sadlok jako obrońca nie może pozwolić tak długo prowadzić piłki przeciwnikowi. Dodatkowo jak większość zauważyła brakło w środku Lloncha, który poprawiał buta przy lini bocznej. Jeszcze zastanawia mnie gdzie był Mąka w tej sytuacji, przecież teoretycznie grał jako śpd.
Videmont udowodnił mi dzisiaj swoją zmianą, że nie jest on skrzydłowym tylko raczej graczem środka pola. Pozostaje nam czekać na Kolumbijczyków, ponieważ na razie na skrzydło może jedynie wchodzić Bartosz. |
Ja uważam, że mecz był max do zremisowania.
Kanciaty łeb zamieszał naszymi obrońcami konkretnie. Później kartka dla Gonzaleza, która powinna być wg mnie w drugą stronę za klasyczne padolino (co częściowo przyznał Pan Sławek w Legia plus extra). Niedługo później kartka dla Małego - bałem sie, że nie dokonczymy tego meczu w 11 - wiadomo jak łatwo zagotować w głowie Małeckiemu. Nieuznana bramka dla Wisły - no cóż, spalony był Z konkretniejszych sytuacji dla nas to jedynie w pierwszej połowie na spólke Brlek z Zachara i nic wiecej. Także wg mnie remis to był maksimum, porażka myśle, że sprawiedliwa. |
Pisanie że szkoda bo z tak słaba Legią to trzeba wygrać jest bezsensu.
Legia nie jest słaba jest w naszej lidze najsilniejsza a to że czasem lekceważy przeciwnika to inna sprawa. Widamo był że na mecz z Wisła sprężą się bo: 1. Legia robiła wszystko by ten mecz wygrać bo ostatnich wtopach 2. Dla niech mecze z Wisła to nie mecze z Niecieczą . Mecz z Wisła to prestiż to coś więcej niż mecz Poza tym chcę przypomnieć jakie bramki strzelił Ruch - można śmiało napisać takie wchodzą jeden na 100. Ode mnie słowa gratulacji dla naszych bardzo solidny mecz. Zagrali bardzo mądrze taktycznie powiedzmy w końcówce mogli bardziej się otworzyć Pewnie że to Interia ale zobaczcie sobie oceny piłkarzy http://sport.interia.pl/klub-wisla-k...ol,nId,2367652 |
Kiedy te oceny to jawna kpina. Odzidzia czy Mulę naprawdę dobry mecz zagrali...
|
Pytanie z innej beczki: co się dzieje z tymi murzynkami: Valencią i E coś tam... Nie ma ich w kadrze, nie ma na stronie w składzie, nie ma na zdjęciach z treningów...
|
Nie ten temat. Dzisiaj chyba w polityce było to już poruszane. Podobno dostali już wizy i w drodze są
|
Cytat:
legia jest poza zasiegiem naszym, zupelnie jak lech w obecnej formie. na piatek musi wykurowac Pawel/ Zdenek i powinno byc dobrze. Rzeczywiscie, strasznie brakuje nam kogos kto dobrze bedzie wrzucac pilki ze stslych fragmentow. brakuje Semira czy Wolskiego. Moze nawet Denisa .. |
Czy tylko ja mam wrażenie ze Brlek grał w tym meczu jakby miał co najmniej 3kg więcej z tyłu? Gdyby tylko ktoś miał dostęp do video albo statystyk, ja po ogarnięciu co się z nim dzieje naliczyłem 5 (!!) złych przyjęć piłki, bez dwóch podstawowych napastników to na nim powinna się oprzeć gra z przodu, a niestety nie uniósł tego. Bez bocznych pomocników, bez konkretów w srodku i "*kozaka" z przodu, nic nie ugramy.
*kogoś kto oprócz biegania, jest w stanie coś sam ugrac ;) |
Absolutnie nie uważam że był to zły mecz w naszym wykonaniu. Można narzekać na brak podjęcia większego ryzyka pod koniec meczu czy też na grę poszczególnych piłkarzy ale ja jestem od tego daleki.
Myślę że zagrali na tyle na ile ich, na chwilę obecną, stać. Nie można tego meczu rozpatrywać przez pryzmat meczów Legii z Ruchem i Termaliką. W obydwu tych przypadkach przeciwnicy zostali zwyczajnie przez L zlekceważeni ( Ruchowi do tego wyszły dwa strzały życia ). Takie lekceważenie pamiętamy z meczów Wisły z dawnych lat kiedy to lepiej graliśmy przeciwko czołówce niż ogonom. Dlatego nie zgadzam się ze stwierdzeniami że Legia zagrała słabo, była do ogrania itp. Zagrała na tyle na ile im Wisła pozwoliła, a jak wiemy pod wodzą Kiko Wisła nie pozwala swoim przeciwnikom na wiele. Zabawne że jeżeli w poprzednich meczach Wisły przeciwnicy nie potrafili nam poważnej zagrozić to były "zachwyty" nad taktycznym ułożeniem zespołu itp. A gdy w takim samym stopniu nie była nam w stanie zagrozić Legia to pojawiają się wpisy że wygrali najmniejszym nakładem sił że kontrolowali mecz itp. Zastanówcie się L zawiodła w dwóch poprzednich meczach u siebie zdobywając w nich zaledwie punkt. Teraz przychodzi mecz z Wisłą, który zawsze był rozpatrywany jako prestiżowy. I co mamy uwierzyć że gra minimalistycznie zadowalając się jedną bramką przewagi? Ryzykować stratę bramki w jakiejś desperackiej akcji w końcówce meczu? Czy raczej wyjść na pełnym gazie żeby pokazać kibicom kawał dobrego futbolu i zrehabilitować się za poprzednie dwie wtopy? Legia zagrała jak zagrała bo na więcej jej nie pozwoliliśmy i czuła wyraźny respekt, przez co bała się zaatakować odważniej. Takie jest moje zdanie. Wisła uważam że zagrała mądrze i konsekwentnie. Dokładnie tak jak w poprzednich meczach. Też czuła respekt przed legią i bała się poważniej zaatakować. Ciężko ich za to winić mając w pamięci radosny futbol w Szczecinie. Lepiej byście się czuli gdyby po pięknym dynamicznym i otwartym meczu wracalibyśmy z wynikiem 6:2? Pamiętajmy też, że Wisła zagrała pierwszy mecz z logo nowego sponsora na koszulkach. Otwarta gra z lepszym od nas zespołem i wysoka przegrana wcale by dobrze wizerunkowo dla LVbet nie wyglądała... Wisła potwierdziła na tle kolejnego zespołu z czołówki że filozofia gry wprowadzona przez Kiko się sprawdza. Tracimy bardzo mało bramek. Nie pozwalamy przeciwnikom na wiele. Problemy z ofensywą wynikają raczej z braku odpowiedniej jakości wśród zawodników ofensywnych niż taktyki. Zachara nie nadaje się do naszej obecnej gry i to było widać. Potrzebujemy napastnika, który jest w stanie wygrywać pojedynki główkowe z obrońcami i zgrywać piłki ( jak Zdenek ) albo takiego, który potrafi wziąć przeciwnika na plecy i odegrać piłkę ( jak Paweł ). Tymczasem byliśmy zmuszeni wyjść na Legię z trzecim napastnikiem, który w dodatku zupełnie nie pasuje do koncepcji gry. Cieszy bardzo dobra dyspozycja Załuski, bo początkowo wcale lepszy od Miskiewicza się nie wydawał. Słabo dzisiaj Małecki. Patrykowi mam wrażenie słabo wychodzą prestiżowe mecze. Nie wiem, jest "przemotywowany"? Dzisiaj niestety hamulcowy, a na jego "zwody", mam wrażenie, nabierają się tylko obrońcy prezentujący pewien, niezbyt wysoki, poziomu umiejętności. Głowa do góry. Porażka była wkalkulowana i widać to nawet po reakcjach na forum ( nikt nie zwalnia Kiko w temacie o trenerze :lol: ). Takie czasy że są mecze ważne i ważniejsze. A te najważniejsze dopiero przed nami. |
moglo byc gorzej.
Bardzo sprawne przesuwanie w linii jesli chodzi o obroncow. Brak Pawłą spowodował ze gralismy w 10. Szkoda ze wczoraj Brlek przyjmował piłke na 10 metrów. Duzo akcji zaprzepaścił. Załuska gracz spotkania. |
Cytat:
Ogólnie to jedna uwaga się nasuwa - Zachara to nie napastnik który coś zdziała w Wiśle. Za mało inicjatywy, błyskotliwości i techniki. Coś się starał robić, ale bardziej przypominał wolny elektron fruwający gdzieś po połowie przeciwnika niż napastnika. |
Z wysokości trybun.
Graliśmy bez napastnika od początku, Zachara to kompletna pomyłka. Obrona nieźle, przesuwanie lini też dobrze. Skrzydła kompletnie nie działały. Mały nie napędza ataków, słaby mecz. Legia grała ostrożnie nie bez przyczyny. |
W jakim miejscu dzisiaj byśmy byli gdyby nie zawirowania ze zmianą właściciela? 7 porażek z rzędu Wdowczyka w tym kilka nie zasłużonych np mecz z Ruchem u siebie 1-2, a 2 bramka padła ze spalonego! Porażka z ostatniej sekundzie z Koroną, niewykorzystany karny w meczu z Legią, niewygranie derbów Krakowa, głupia porażka z Pogonią, niesprawiedliwe odpadnięcie z PP z amicą, w pierwszym meczu bramka ze spalonego Kownackiego, w drugim Jevticia! Bardzo głupie podłożenie się Ruchowi w Chorzowie. Pechowa porażka ze Śląskiem!!! Gdyby wyrgrali te mecze gdzie dzisiaj byśmy byli? Na podium na bank!!! I w półfinale PP!
|
Właściwie wszystko zostało powiedziane: przeciętny mecz z obu stron, przegraliśmy z powodu braku napastnika. Ale nie było wstydu, biorąc pod uwagę warunki gra wyglądała przyzwoicie.
Paradoksalnie to po tym meczu bardziej powinni być zaniepokojeni kibice Legii, jak tak dalej będą grać to na tytuł raczej nie mają szans. |
Cytat:
|
Zabrakło żądła z przodu, Zachara nie nadaje się na takie mecze, był zdecydowanie najsłabszy przy okazji zawalił bramkę (mógł grac do tyłu na klepkę do Boguskiego, Polowi wypadł but z tego co widać było z trybun przy odbiorze od bodajże Ofoe) i zmarnował bardzo dobrą okazję.
Szkoda, że nie było alternatywy z przodu, Brożek idealnie nadawał się na wczorajszy mecz, przytrzymanie i szybkie odegranie lub klepka czego Zachara nie zrobił ani raz, potem Ondrasek taran i byłoby zapewne dużo lepiej. Brlek już pływał dlatego dostał zmianę, szkoda, że zawalił fajną piłkę od Stilic na kontre, ale to efekt skrajnego zmęczenia. Dziwnie zachował się Gonzalez przed nurkiem wodogłowca, tak jakby źle obliczył tor lotu piłki bo nagle zmienił kierunek biegu. Gramy dalej o awans, a tym którzy uważają, że to najważniejszy mecz w sezonie radzę puknąć się w czoło bo obrażacie nie tylko tych, którzy przelewają krew za Wisłę. |
Ja wiedziałem, że będzie bardzo trudno jak zobaczyłem że Paweł wypadł z kadry. Wcześniej wypadł nam Ondrasek i graliśmy bez napastnika bo za takiego nie uważam Zachary i w tym meczu to dobitnie pokazał. W dużej mierze zawalił bramkę i nie wykorzystał sytuacji, którą dobry napastnik powinien był wykorzystać.
Ogólnie zagraliśmy za bardzo asekuracyjnie, ale wydaje mi się, że to właśnie przez grę bez napastnika. Stilić to jest nadal cień piłkarza i na razie nic nie wskazuje by jego forma wzrastała, ale może na to trzeba będzie poczekać do następnego sezonu. Legia fajnie momentami grała na jeden kontakt, czyli coś czego nam zabrakło. No cóż, szkoda przegranej, ale nie ma co rozpaczać, mogliśmy też przegrać wyżej gdyby nie Załuska, jemu po raz kolejny należą się brawa. Bardzo ważny mecz czeka nas w piątek, miejmy nadzieje, że zwycięski. |
Z wysokości trybun bardzo podobała mi się gra Lloncha. Przede wszystkim cenię sobie zawziętość tego chłopaka. Na minus Zachara, który kompletnie zawiódł i nie udźwignął ciężaru wczorajszego meczu. Po raz kolejny niestety zawiedli zmiennicy.
|
Cytat:
|
Cytat:
Mecz do zapomnienia, wstydu nie było. Teraz trzeba zrobić tak, byśmy mogli udowodnić warszawiakom że Wisła się odradza jeszcze w tym sezonie. |
@Zwitter
Niezależnie już od aktualnej formy, Stilić potrzebuje mieć z kim grać. Obecnie w Wiśle jest niestety coraz mniej zawodników potrafiących grać taką piłkę, w jakiej Stilić sprawdza się najlepiej. Na dodatek wczoraj, kiedy wszedł Stilić, i tak nie było takowych (Brożek, Boguski...) na boisku. Tak czy inaczej, ewidentnie potrzebuje jeszcze czasu. Zasłużył sobie na to, aby na niego spokojnie zaczekać. |
Oba zespoły zagrały słaby mecz. Różnica polegała na tym, że Legia ma lepszy materiał ludzki, który pozwala wygrać nawet słabe spotkania. DO zapomnienia.
|
Cytat:
|
Chciałbym jeszcze nadmienić, iż mit wielkiej warszawy jest tak samo przesadzony jak mit wspaniałego dopingu na żylecie, która jest liczebnie porównywalna do naszego C, ale jakość prowadzonego dopingu jest zdecydowanie wyższa u nas w tych prestiżowych meczach, więc nie jest tak jak propaganda sieje, ale czego można się spodziewać po nich skoro symbol komunistycznego reżimu uważają za kultowy obiekt, a ikoną ich klubu jest alkoholik (o odśpiewaniu piosenki Niemena na wzór wymuszonego hymnu z tradycjami nawet nie wspominam). Przykre jest to, że są masy pelikanów łykających ten wytworzony w ich głowach Nowy York.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:51. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl