![]() |
Jedyna rzecz do której można się przyczepić w meczu z Piastem to nasze zachowanie po strzeleniu bramki na 1-0. O ile wcześniej, jak i we wszystkich trzech poprzednich spotkaniach, widać było olbrzymią poprawę w organizacji gry w defensywie o tyle po strzeleniu bramki wróciły wszystkie stare demony. Cofnęliśmy, zaczęliśmy grać strasznie chaotycznie i wręcz prosiliśmy się o stratę bramki. Dobrze jednak, że zespół potrafił zareagować "pozitiwnie" i końcówkę znowu atakowaliśmy.
Zasłużone zwycięstwo, chociaż wyrwane dopiero w ostatniej minucie meczu. |
Po przeczytaniu kilku postow "wzwyz", cieszy, ze jeszcze niektorzy kibice zachowali zdrowy rozsadek i pisza z sensem.
|
Cytat:
|
Cytat:
Wiadomo, że nie stać nas na nic lepszego, ale to nie zwalnia od noszenia klapek na oczach i pocieszania się, że jest pięknie. 3 zwycięstwa w 4 meczach to duży sukces i bardzo się z tego powodu cieszę, ale nie przestaje mieć obaw. Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Markus pewnie szaleje - też nie jest zwolennikiem talentu Tomasza. |
Wiekszosc z was zapomina o jednym - brak awansu do rundy finalowej w pierwszej osemce bedzie dla tego klubu, moze nie katastrofa, ale bardzo duzym problemem - frekwencyjnym, finansowym, wizerunkowym.
Kiko dobrze wie, ze musi zdobywac punkty i ja go w tej rundzie oceniam tylko i wylacznie przez ten pryzmat. Jak awansuje do pierwszej osemki, przedluzony z nim zostanie kontrakt, to na jesien bede uwazniej patrzyl na walory estetyczne naszej gry. |
Cytat:
"Zagranie na długi słupek w końcowce, ..., zwykły fart bez przemyślenia"- Co to w ogóle ma znaczyć? na jakiej podstawie? Na krótki byłoby z przemyśleniem? Umiesz ty argumentować swoje wymysły? Takie teksty to u babci na jarmarku: a tak, i już. Podobnie jak tu: Cytat:
|
Cieszy to, że jesteśmy niewygodnym partnerem do grania przeciwko co pozwala mi po cichu wierzyć, że wyciągnięcie punktów przy łazienkowskiej może nie być wcale taką fantastyką jak niektórzy by zakładali. Narzekanie zostawmy na moment, gdy nasz sposób gry przestanie przynosić dorobek punktowy. Terminarz mamy dobry, z Niecieczą nam się gra dobrze (ani jednej porażki w historii z tego co pamiętam), forma legi daje szansę na punkty, oklep łęcznej powinien być formalnością a smuda kolejnym skalpem na liście, spodziewam się też kompletu w meczu z petrą i szachów z miedziowymi. Najciekawszy będzie jednak pojedynek z kuchenkorzem, wg mnie ich obecna forma jest zdecydowanie nad wyraz. Liczę, że przy R22 odbijemy sobie to, co sędziowie ukradli w PP.
|
Cytat:
Poczekamy i zobaczymy jaką to klasę pokaże Videmonta układ ciała w przyszłości, kolejny Franz na forum się objawił, potrafi ocenić fachowość piłkarza i jego zagrania po układzie ciała :D Okłamujcie się dalej - GRAMY O PUCHARY! Fenomen krytykuje grę Realu jednocześnie pisząc o klasowych zagraniach naszych piłkarzy :-D Co jeszcze geniuszu napiszesz??? Strzał Małeckiego z Koroną też był mierzony i klasowy bo widać było po układzie jego ciała? |
Po prostu wrzucił w pole karne, jak wielu przed nim, dobrze bita piłka i tyle w temacie.
Umiejętność dośrodkowania to też umiejętność. Asysta jest asysta. A to co wypisujesz to może scharakteryzować całą piłkę nożną. Wszak mm na bucie to okno lub metr ponad bramką. Tylko, że chwali się tych, którym siadło. Przerzuć się na koszykówkę, tam szczęście ma marginalne znaczenie. |
Cytat:
Jeżeli tego nie wiesz, to idź sobie pograć w skakanie w gumę z siostrą. Jeżeli jesteś tak wielkim dyletantem, to przestań się na te tematy wypowiadać. A co jeszcze bardziej zabawne. To ty zacząłeś od argumentacji o jego układzie ciała i wręcz gdzie miał wzrok (źle bo patrzył na piłkę :lol:): "Gosć był tyłem do bramki, oczy skierowane w doł na piłke, obrót i wywalenie piły". Tyle że na opak. Dla ciebie to było złe. :lol: Najpierw się patrzy, co jest wokół ciebie, ale w momencie uderzenia patrzy się dokładnie w piłkę, żeby dobrze uderzyć. A ty roztropku nawet tego nie wiesz, a wręcz odwracasz sprawę do góry nogami. Jak widzisz linię pola karnego, to wiesz intuicyjnie gdzie zagrać wrzutkę. Pozostaje wtedy tylko precyzyjne uderzenie. Ja w ogóle nie wiem jak można byc takim dyletantem i jeszcze próbowac pyskować. ● Strzał Małeckiego wyszedł perfekcyjnie, ale Małecki miał sporo szczęścia, że wpadło w okienko. Tego wymierzyć się nie da. Czym mocniejszy i dalszy strzał, tym mniejsza precyzja. Jednak porównywanie tego strzału do mierzonej miękkiej wrzutki w pole karne (nie ważne czy do konkretnej osoby, czy po prostu w miejsce, gdzie ktoś ma być), to kolejny dowód na twój totalny dyletantyzm. Poważnie. Idź ty lepiej poskakać w gumę. |
Cytat:
A tak na serio to Cywka powinien byc w 11 w kazdej z tych 4 kolejek , trener znalazl dla niego pozycje i gra tam swietnie (nawet na jego mankamenty w grze obronnej mozna przymknac oko, bo po to mamy dwoch doswiadczonych stoperow zeby łatac dziury) . Mały,Brozio,Boguś,Mąka wyraznie slabiej w tym meczu to Brlek i nasz buldog graja najlepsze swoje zawody a Ondrasek strzela. W grze widac jakas taktyke ,piłkarze to rozumieja ,widać atmosfere w zespole i jestem pewien ze gdy zagra wszystko jak Kiko chce,mozemy grac wiele wiele lepiej. Gramy dobrze a widac rezerwy w zespole i to musi cieszyc. |
Cytat:
|
Cytat:
liczy się pierwsza 8 i tyle. Jak do tego wejdziemy to mnie nie interesuje. Bo jeżeli mam wybrać brzydką a skuteczną grę i awans w zamian cudownie grającą Wisłę i bicie się o utrzymanie to wybór jest prosty. |
Sam Kiko powiedział na konferencji po Piaście, że wynik jest na tym etapie priorytetem, a nie styl gry.
I trudno się nie zgodzić. A od narzekających chciałbym się jedynie dowiedzieć dlaczego tak bardzo skupiają się na negatywach, które zawsze w jakimś stopniu będą, zamiast cieszyć się z wygranych? What's the point? :) Z Legią gdyby nie zdarzył im się wcześniej Ruch i Termalika, można by spokojnie powalczyć o 3 pkt., ale nie wygrali już dwa razy pod rząd u siebie więc będą walczyć jak o życie. Ale remis przy dobrej skuteczności jak najbardziej do ugrania. |
Cytat:
|
Cytat:
Pisząc o tym, że umiejętności mają mniejsze znaczenie niejako potwierdzasz moje słowa, że wszystkim rządzi przypadek. Generalnie może poza Legią pod koniec poprzedniej rundy i Lechem na starcie obecnej każdy może wygrać z każdym więc generalnie decyduje przypadek także nie dorabiajmy po czterech meczach większej ideologii do umiejętności trenerskich Ramireza. Cytat:
Życzę trenerowi Ramirezowi jak najlepiej ale szanujmy się i nie róbmy z niego trenerskiego geniusza tylko dlatego, że przyszedł z Hiszpanii bo ani gra ani wyniki nie różnią się jakoś bardzo na plus od tego co mieliśmy za jego poprzedników. Oczywiście pewnie jest tańszy ni z Polscy trenerzy więc skoro nie widać różnicy to po co przepłacać więc jego dotychczasową prace oceniam na plus ale to tylko cztery mecze dopiero. |
po ostatnim meczu skład na Legię jest do przewidzenia
Załuska Cywka-Głowa-Gonzalez-Sadlok Boguski-Mąka-Llonch-Małecki Brlek Ondrasek mamy dużą szansę na wygraną bo Legia gra u siebie piach w tym sezonie, aczkolwiek remis biorę w ciemno |
ABC:
Słuchaj Franz... Weekend dobiegł końca, rozumiem, że w przerwie między lekcjami lub nawet w ich trakcie bardzo się nudzisz, ale powoli staje się to nudne, więc odpisze ci ostatni raz w ramach oświecenia, bo na dalsze korespondencje nie mam czasu, w dodatku robisz sie bezczelny wmawiając mi absurdalne rzeczy. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Reasumując: od samego początku twierdzę, że asysta była przypadkowa (nie miała nic wspólnego z myśleniem), a bramka w doliczonym czasie gry w takich okolicznościach jest fartem (szczęśliwa). Co nie ujmuje oczywiście wygranej, która była zasłużona z przebiegu gry. Piast stworzył jedną akcję bramkową, a drugą stworzył im Mączyński. Ty natomiast z tego co tutaj przytaczasz uważasz, że zagranie było jak najbardziej przemyślane, dzięki niebagatelnym umiejętnościom Hugo (oceniłeś to po układzie ciała). Tak więc idź już sobie na forum Realu i pisz tam jacy oni są przeciętni i nie zawracaj mi głowy twoim brakiem umysłu. |
Cytat:
Zmiany w stylu gry widać gołym okiem. Wygrywamy nie fartem, ale mądrą grą taktyczną. Bramki zdobywamy po szybkich przerzutach na skrzydło z pominięciem drugiej linii- nie było tego przed Ramirezem. Małecki zbierający piłki wybijane z pola karnego - nie było tego przed Ramirezem. Zagęszczanie obrony na własnej połowie, napastnicy i jeden z pomocników odcinają linie podań - inaczej to wyglądało przed Ramirezem. Albo był pressing jak za Wdowczyka (ale ze skutecznością bywało różnie), albo kompletny chaos. Rezultat? tracimy bardzo mało bramek, wszystkie po fartownej akcji przeciwnika i/lub błędzie indywidualnym. Mam tu na myśli to, że jeżeli prześledzisz na spokojnie bramkę Piasta to wyjdzie Ci, że długo następnej takiej nie strzelą. Dwa idealne podania w tempo leżąc i dobry strzał. Ta akcja była rozegrana na żyletkę, bez marginesu błędu. Nie podoba się taktyka, długie podania kolą w oczka? Nie będę dyskutował bo mało mnie to obchodzi, ale twierdzenie że nie ma różnicy po przyjściu Kiko jest po prostu głupie i nieprawdziwe. Na poważniejsze oceny przyjdzie czas, ale Ramirez odcisnął już piętno na drużynie. Znów - za mała próbka żeby oceniać, ale pisząc że wyniki nie różnią od poprzedników lekko się ośmieszasz. 9 punktów w 4 meczach, a mogłoby być więcej gdyby nie brak skuteczności we Wrocławiu. Nie widać różnicy? No, jak się śledzi wyniki w telegazecie i bramki w internecie... Ale nie, przecież więcej punktów zdobywamy. W sumie, Ty kompletnie nie ogarniasz rzeczywistości więc o czym tu pisać? Nie będę Ci tłumaczył dlaczego twoje opowieści o stylu i tym jak powinniśmy dominować to majaki, jeżeli dotąd nie zrozumiałeś to jesteś po prostu zbyt głupi. Wybacz, ale po tylu latach powolnego upadku pod wodzą TeleFoniki, tańcu nad przepaścią z Meresińskim i wolnego wychodzenia z kłopotów ktoś w miarę rozgarnięty potrafiłby zrozumieć różnicę w położeniu Wisły TS-u oraz tej Kasperczaka. Kiedy my w ogóle dominowaliśmy przez dłuższy okres w lidze (nie piszę o pojedynczych meczach po których zaraz następował spadek jakości) po raz ostatni? Za Skorży? Szanujmy się? W jakim sensie? Ponieważ są tabuny zagranicznych trenerów z nazwiskami na miejsce Ramireza? Pusty śmiech. Czy może fakt że nie pojechaliśmy czwórką Piasta kompletnie dominując ich przez cały mecz jest nieszanowaniem się? Bo akurat bramka nie była fartowna, tylko świetnie rozegrana, a Wisła przeważała przez cały mecz. Zejdź człowieku na Ziemię. |
Faktycznie Videmont na razie odstaje od innych pewnością siebie w grze i świadomością tego, co robi na boisku. Wygląda na zagubionego. Nie przymierzając jak Brlek w pierwszych swoich meczach. Techniki też na razie za wiele nie pokazał. Podanie asysta do Petara oczywiście w porządku. Po prostu skrzydłowy musi właśnie w takie miejsce dograć piłkę nie oglądając się czy tam ktoś czeka czy nie. Bo ktoś musi się takiego podania spodziewać. Ale też mi trochę to wygląda na farta. Trochę szkoda. Byłem zwolennikiem transferu Hugo.
Na razie jednak wygląda jakby trochę się bał obrońców przeciwnika ;-) A może to zgubienie piłki w pewnym momencie wynikło ze stanu murawy? No i na filmikach z Francji wygląda na grającego dużo szybciej. |
Cytat:
Trzeba mu dać czas, widać że Kiko mu ufa bo regularnie go wpuszcza, więc póki co nie ma sensu go skreślać. Zaaklimatyzuje się, skuma schematy, zgra się z kolegami i będzie dobrze :) |
Cytat:
1-strzał po rogu Małego 2-karny 3-Prostopadła od Brleka 4-Mały po rogu 5-piłka z środka pola do Boguskiego 6-przerzut Głowackiego na skrzydło, Sadlok zgrywa głową do Hugo, Ondrasek wali bramke -- OK MAMY JEDNĄ TAKĄ AKCJĘ BRAMKOWĄ 7-Brlek głową po "asyście" Hugo V. Proszę nie dorabiaj kolejnych mitów... Po zobaczeniu tego kwiatka dalej mi się nie chciało czytać gościa, który twierdzi, iż mamy większy problem w ofensywie niż defensywie... |
Trafił się słabszy mecz w wykonaniu Wisły, ale najważniejsze, że wygrany. W pierwszych trzech spotkaniach widać było, że Wisła z meczu na mecz gra coraz lepiej. Videmonta nie skreślałbym po nieudanym meczu. Widocznie potrzebuje więcej czasu.
|
Cytat:
Do pierwszej części wypowiedzi to się nawet nie odnoszę, bo złapanie za głowę to jedyna naturalna reakcja. |
Cztery mecze po przepracowanym okresie przygotowawczym, to nie jest mało do oceny trenera. To jest 6h futbolu. Kwestia jest inna. Czy pozostałe sztaby trenerskie znajdą receptę na Wisłę? Czy będziemy dalej się rozwijać? Jak będziemy znali odpowiedź na te pytania, to jednocześnie odpowiemy na pytanie, co jest wart tak naprawdę Ramirez. Na tą chwilę jest dobrze. Nie ma podstaw do narzekania, patrząc z perspektywy ostatnich lat w klubie.
|
troche ostatnie posty bardziej pasują do tematu o trenerze niż do meczowego
a wracając do meczu dla mnei zawodnikiem meczu Llonch, i naprawde szkoda że po jego niesamowitym odbiorze nie spuentował tej akcji bramką, bo Paweł podał do zdecydowanie gorzej ustawionego Małeckiego... |
@LucjuszWielki
Boże. Na kogo ja czas tracę...? Przecież ty, człowieku, jestes niespełna władz umysłowych. Ja ci to logicznie krok po kroku tłumaczę, a ty zaprzeczasz w swoim bełkocie swoim własnym poprzednim bełkotliwym wypowiedziom. Można by krok po kroku tłuc do pustego łba logicznym argumentem i pokazać, że mu np. "co ma to zdanie do tego, że Hugo zagrał beznadziejnie" (i wykazać, że ma to pokazać celowość i kunszt zagrania i obalić jego tępy argument, który sam zaczął :lol:), ale szkoda czasu. Głupota nie boli, ale jest męcząca dla otoczenia. Mnie już męczy. Jeszcze dopisek: Jeżeli na mój komentarz o "mierzonej miękkiej wrzutce" (czym oczywiście centra Vedemonta obiektywnie była), gość reaguje tępym śmiechem idioty, to co można powiedzieć? To, że wrzutka skończyła się golem wymagało nie tylko dobrej centry i dobrego ustawienia i strzału Brleka. Można powiedzieć, ze trochę szczęscia trzeba. Ale, żeby być tak tępym, żeby nie odróżnić samej wrzutki (zagranej perfekcyjnie, żadnego szczęścia) od wyniku w postaci strzelonego gola, to już poziom poniżej krytyki. Tu już nic nie pomoże. To właśnie poziom chłopka roztropka. |
Dokładnie, aż się prosilo żeby Brozek zagrał do Lloncha, który wyszedlby sam na sam. Szkoda tej akcji. Podsumowując mecz, brawo za walke i charakter, tego czesto brakowalo. Trudny wyjazd, z którego wracamy bogatsi o 3 pkt. Morale zespołu zdecydowanie poszły do góry, atmosfera świetna, idziemy w dobrym kierunku :)
|
Wyniki właśnie się różnią. Na 4 mecze wygrał 3. Czego więcej chcieć ?
|
Tego czego wymagaja niektorzy na tym forum. Pieciu zwyciestw w czterech meczach:D
|
Nikt tu niczego nie wymaga tylko nie piszmy, ze Ramirez wciąga tą ligę nosem tak jak ktoś wyżej napisał
bo na razie nie ma na to żadnych argumentów poza naszymi polskimi kompleksami. Wdowczykowi też można by taką passę znaleźć, że wygrał 3 mecze na 4. Myślę, ze jakiś polski czołowy trener, który dostałby szansę w jakiejś drużynie w czołowej zagranicznej lidze z w miarę ogarniętymi jak na tą ligę piłkarzami też by tej drużynie krzywdy nie zrobił. |
@ dynek.pl
Fakty są takie, że jesteśmy na drugim miejscu w tabeli wiosny: http://www.wislaportal.pl/32389,Ryce...yjny_Lech.html Rozmawiaj o faktach a nie gdybaj. |
wolfy:
Cytat:
Ja fanem zatrudnienia Ramireza nie byłem. I muszę przyznać, że póki co wygląda na to, że się pomyliłem. LucjuszWielki: Cytat:
Mecz z Koroną? Goście rozgrywali sobie piłkę pół kilometra od naszego pola karnego. Mogliby tak grać do usranej śmierci a i tak nic by z tego nie padło. Zero zagrożenia, zero składnych akcji. Śląsk? Jedna przypadkowa akcja po której strzelili bramkę. Żadnych wypracowanych akcji, żadnej przewagi, żadnego nerwowego wybijania piłek z naszej strony. Jagiellonia? Jedna bramka w doliczonym czasie gry. W dodatku po rzucie wolnym. Wcześniej pełna kontrola z naszej strony. Piast? Dokładnie to samo co ze Śląskiem. Jedna akcja zakończona golem. Poza tym kompletnie nic, zero zagrożenia. Podsumowując w czterech meczach straciliśmy trzy bramki. I to jest w zasadzie wszystko co mogliśmy stracić. Nie było żadnych mega interwencji Załuski, żadnych fartów, żadnych słupków czy poprzeczek ratujących nam dupę, żadnych kiksów napastników z 5 metrów w stylu Sikorskiego. Gdzie więc te problemy w defensywie? A co do Videmonta. To czy był tu element szczęścia czy nie jest mało istotne. Ważne, że zakończyło się dla nas bramką. Natomiast w niczym nie zmienia to faktu, że póki co prezentuje się bardzo słabo. Ani dynamiki, ani szybkości, ani techniki, ani inklinacji do gry kombinacyjnej. Mam nadzieję, że to problemy aklimatyzacyjne i pokaże na co go stać. |
Cytat:
"Bramki zdobywamy po szybkich przerzutach na skrzydło z pominięciem drugiej linii- nie było tego przed Ramirezem." Kilka postów wyżej opisałem sytuacje mitologii ekstraklasy według wolfiego. Cytat:
Cytat:
|
LucjuszWielki:
Cytat:
Cytat:
|
Tak to prawda, że póki co w defensywie jest lepiej, ale pisząc o nim " gościa, który twierdzi, iż mamy większy problem w ofensywie niż defensywie" miałem na myśli to co zacytowałem, miałeś prawo oczywiście nie wiedzieć do czego piję. Fakty są takie, że w ostatnich latach byliśmy w czołówce zdobytych bramek, znacznie gorzej było z liczbą straconych, więc pomylił kolejność, bo bardziej brakowało nam jakości w tyle niż z przodu...
Jeśli chodzi o przerzuty to też faktycznie występują i jest nieco inaczej niż poprzednio, ale stwierdzenie, że zdobywamy z tego BRAMKI jest zwykłym kłamstwem, niewiedzą, ignorancją lub fałszowaniem historii :) |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:06. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl