![]() |
Cytat:
Wróć sobie do mojej pierwszej wypowiedzi, przeczytaj, jebnij się w czoło z otwartej, przeczytaj jeszcze raz, przywal znowu. Niech wsiąknie. |
Krytykom Mączyńskiego polecam dzisiejszą Ligę +.
Bardzo fajna analiza taktyczna jego pozycji na boisku, sam wiele też mówił o swojej roli w Wiśle. Też o tym pisałem, że to uniwersalny box to box i to nigdy nie będzie efektowny drybler czy playmaker. W ost. meczu miał na dodatek najwiecej odbiorów spośród zawodników obu drużyn. Ramirez go widzi w takiej roli w Wisle. Ciekawa też analiza gry całej drużyny przez Mielcarskiego, z której wynikało, że byliśmy dużo dojrzalsi niż Śląsk np. przy zakładaniu pressingu czy kulturze gry. A Śląsk powinien dać na tace po tym zwycięstwie. |
Taaaa. Problem w tym, ze nikt w dzisiejszych czasach nie gra tym waszym box to box typu Maczynski. Najlepiej to pokazuje... nasza reprezentacja, gdzie poza nim i ewentualnie Linettym nie ma nikogo innego. Dzisiejszy box to box to ma potrafic wszystko i do tego miec kondycje konia cos ala Pogba. Poza tym jak juz tak uwaznie ogladales Lige+ to zrowc uwage na to skad te odbiory. Maczynski sam powiedzial, ze gral glebiej i asekurowal defensywe bo nie wiedzial jak bedzie sie zachowywal Llonch. W meczu ze Slaskiem on gral bardziej defensywnego pomocnika niz box to box:D
|
Cytat:
Ze Śląskiem pierwsza połowa bolała, ale mieliśmy więcej setek niż Śląsk, w drugiej dominowaliśmy nieustannie wyprowadzając groźne ataki i mając kilka setek (jakby Małecki po wkręceniu i ośmieszeniu Dankowskiego jeszcze wcelował...). I wdupiliśmy po przypadkowej akcji. Cytat:
Na jakiej Wy planecie żyjecie? |
Na planecie box to box.
|
Mnie tez smieszy ten caly box to box. Nic z tej pozycji na boisku nie wynika bo pilkarz nie jest skupiony w pelni na konkretnym zadaniy tylko lata od defensywy do ofensywy. Jak tak mozna grac?
|
Pierwsza połowa to tradycyjna kopanina z obu stron, sporo strat, a nasi na mokrym boisku ślizgali się niczym łyżwiarze figurowi - szczególnie Brlek, Brożek a zdarzyło się także Małeckiemu.....
Druga połowa - spora przewaga Wisły i dalej ślizganie się na murawie Wiślaków pod bramką Śląska.... Śląsk nie był w stanie zbudować akcji, jedyne co im pozostało to szybka kontra - i pech udało się im.... Co do Kiko - w mojej ocenie biorąc pod uwagę pogodę i grę długą piłką - 1) za Brleka wpuściłbym jednak Ondraszka i to już od początku II połowy. Górne piłki przy Brożku padały cały czas łupem Celebana i Kokoszki; 2) wpuszczenie Stilicia - jedyne uzasadnienie jest takie, że nikt na boisku nie umiał wykorzystywać rzutów rożnych (stwarzać zagrożenia) ewentualnie można było liczyć na jakiś wolny w okolicach 16, (był taki ale przed wejściem Stilicia), generalnie widać, że Stilić musi trochę popracować na treningach bo widać brak czucia piłki; 3) mimo wszystko na prawej obronie chyba stawiałbym na Bartosza niż na Cywkę, ten zanotował kilka strat i to łatwych, chyba lepiej żeby młody nabierał doświadczenia, nawet popełniając błędy niż żeby błędy wcale nie mniejsze popełniał Cywka... Z zawodników wyróżniłbym Załuskę, Gonzalesa, Głowę, Sadloka (głównie za grę w ofensywie), Mączyńskiego i Małeckiego, Boguski też łatał w środku pola co się dało, ale bez rewelacji. Słabo Brożek, Brlek (przerwa w treningach), Cywka. Nasz nowe nabytki - Llonch dużo biega i walczy, ale jeżeli chodzi o grę to grał na alibi - do najbliższego. Videmont - zdziwiony, że gra u nas się twardo, zanotował stratę, wyłożył świetną piłkę Brożkowi, sam próbował uderzyć, generalnie chyba lepiej niż Llonch. Tak to wyglądało z trybun... |
Cytat:
Liczyłem, że się ogarnie ale okres przygotowawczy rozwiał moje wątpliwości. Zresztą, dowalanie się do Cywki bierze się chyba tylko stąd, że jechanie po Boguski jest passe a na kimś wyżyć się trzeba. Zwłaszcza że przy stracie bramki to Sadlok krył powietrze, Bartosz zapomina o powrotach a i Boban potrafił niezły cyrk pod naszą bramką odwalić. Cywka zły nie jest. |
W środkowych box to box nie ma niczego śmiesznego poza tą idiotyczną nazwą.
Nie chodzi przecież o pomocnika, który jak szalony będzie biegał od pola karnego do pola karnego. Ta nazwa bardziej obrazuje obszar boiska, w którym taki zawodnik może operować, dzięki swoim umiejętnościom. Czyli jest skuteczny zarówno w odbiorze jak i potrafi wykreować ofensywną akcję. I to jest typowy Mączyński. Jak sam wczoraj mówił, zaczynał jako typowa "dycha" w ŁKS i dopiero Nawałka wziął go w obroty i nauczył gry defensywnej. Dzięki temu spokojnie może teraz zagrać jako defensywny, środkowy czy ofensywny pomocnik. A najlepiej czuje się właśnie jako typowy środkowy (aby nie używać już ten początkowej nazwy). |
Akrat przyglądałem sie z uwagą jak grał Tomek przez całą drugą połowę (grął blisko C) i zanotował kilka strat przy wyprowadzaniu piłki, które tylko dzięki słabemu Śląskowi nie zostały spożytkowane. Inna sprawa, że raczej nie mógł liczyć akurat na wsparcie Boguskiego kiedy ten grał (miał grać) na prawej pomocy, bo ten zapieprzał do środka. Pamiętam Bartosza z meczu z legią w grudniu 2015 gdy musiał wejść za Bobana - grał całkiem przyzwoicie w obronie. Bartosz z meczu z Pogonią >>>> faktycznie defensywny dramat....
|
Cytat:
|
Nie widze Cywki na PO w dłuższej perspektywie. Moim zdaniem odbór u niego nie funkcjonuje.
Z drugiej strony mamy w obwodzie Bartosza który jest w obronie katastrofalny ale lepszy w ofensywie (notabene czemu żaden trenergo nie przesunął do pomocy ??) i Bartkowskiego który jest niewiadomą. Słabo to wygląda :/ |
Dwojka napastnikow to wobec "mocarnych" zespolow naszej ekstraklasy to zbyt niebezpieczne ustawienie dla tylow Wisly Krakow czy dostosowywanie sie taktyka do sposobu gry w ekstraklasie?
szczerze mowiac nie widze punktow bez ofensywnego usposobienia zespolu. Siedzenie na polowie przeciwnika 60 minut to minimum podczas 80% rozgrywanych wszystkich spotkan w ekstraklasie. Tu sie naprawde nie ma kogo bac (nawet Legi czy Lecha) bo wiekszosc sraconych w tym i poprzednim sezonie to zbedne kumoterstwo i kalkulowanie ktore w ostatecznym rozrachunku spisuje klub na ogromne finansowe straty. |
Cytat:
To nie szukanie kozła ofiarnego. Nie twierdzę, że Bartosz zagrałby na pewno lepiej. Ale to nie dodaje Cywce jakości. Cywka według mnie jest jednym z najgorszych obrońców ligi i najsłabszym ogniwem podstawowego składu Wisły. Piszę to z żalem. Pozdrawiam . |
Cytat:
To nowa pozycja dla Cywki, może dajcie mu chwilę. Zwłaszcza że Bartosz nie zagrałby lepiej. |
Cytat:
Tak samo jak upływ czasu i stawianie np. na Uryge nie sprawi, że ów nagle stanie się drugim Pepe. Nie będzie nim. :) |
A dlaczego niektórzy tak winią Sadloka za straconą bramkę?
Głowa odpuścił swojego, więc Ivan musiał powalczyć o główkę zostawiając Sadloka samego. A gdzie był Małecki? stał i się patrzył. Sadlok jest winny utraty bramki, ale większe pretensje mam do Małego i do Głowy. |
Cytat:
|
Cytat:
Pozdrawiam |
Cytat:
|
Cytat:
Albo chociaż daje gwarancję lepszej gry od Cywki? Też nikt? A to pech. Zagrać tam mogą Bartosz, Cywka, Bartkowski i Llonch. Ostatni będzie grał w środku, a o Bartkowskim wiemy tyle, że w sparingu z Zagłębiem Sosnowiec powiedzieć, że nie zagrał dobrze to ukłon/eufemizm. Nie sztuka narzekać jak baba czy krytykować, sztuka znaleźć lepsze, realne rozwiązanie. Pozdrawiam również. |
Cytat:
|
Cywka moim zdaniem w każdym meczu udowadnia, że jest właściwą osobą na właściwym miejscu... bardzo solidny w obronie, trochę mniej w ataku, ale na dzień dzisiejszy nie wiem czy obrona jest naszym największym problemem... Więcej potrzebujemy jakości w ataku... Ondrasek chyba już prochu nie wymyśli, Zachara biega, walczy, ale brakuje mu skuteczności i przede wszystkim sytuacji podbramkowych... a Brożek jak to ostatni mecz pokazał... ma problemy z przyjęciem piłki i pary starcza mu może na 1 połowę... ale to i tak paradoksalnie nasz najlepszy napastnik :D Szkoda, że zamiast sprowadzać tabun pomocników, nie pomyślano o sprowadzeniu skutecznego napastnika...
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
O Bartkowskim przynajmniej mówią, że potrafi grać na tej pozycji. Stawianie na niego nie musi być więc gorszym rozwiązaniem. Nawet i Boguski tam mógłby być lepszym wyjściem, bo potrafi choć myśleć na boisku. O Cywce już od dawna wiadomo, że żadnym dobrym rozwiązaniem nie jest. Po prostu. Gorzej więc na prawej stronie być nie może. |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Widzę, że jesteś do Cywki uprzedzony i nawet jego niezły mecz z Koroną i średni ze Śląskiem nie mają wpływu na zaszufladkowanie go jako najgorszego wszędzie i zawsze. Z tego względu dalsza dyskusja nie ma sensu, Ty zawsze będziesz widział tylko jego wady, a ja to, że niespecjalnie jest go kim dobrze zastąpić i wcale nie gra źle. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Rozumiem, że o tej sytuacji gdzie traci piłkę w groźnym sektorze też zapomniałeś? I to też poza zawaloną bramką pokazuje jego solidny mecz? Połączyć "solidny mecz z "poza tym, że zawalił bramkę" jest idiotyzmem. To tak jakbym powiedział: "Byłem dobrym mężem, poza jedną sytuacja gdy zdradziłem żonę". |
Napisałem solidny w defensywie, strata piłki to chyba nie gra w defensywie? :)
SZCZERZE gościu musisz iść do kogoś kto Ci wyjaśni znaczenie czytanych przez siebie słów. Sadlok W SWOIM STYLU czyli do przodu RAKIETA, z tyłu niby solidnie ale i tak ZJEBAŁ w 1 kluczowym momencie. To, że nie napisałem NIBY, tylko zamiast tego użyłem słowa POZA JEDNĄ SYTUACJĄ, w której zajebał nam bramkę - OZNACZA to samo. To, że napisałem w SWOIM STYLU - oznacza ni mniej ni więcej niż to co Sadlok ma w zwyczaju, cały mecz grać równo i pewnie by w kluczowym momencie zjebać. Czego tu nie rozumiesz? Mam cię wysyłać do lingwisty czy lekarza? Przewrotnie : powiem, że pewnie jest sporo dobrych mężów, którzy sprawiają, że życie swojej połówki jest piękne, łatwe i szczęśliwie, a zdarzyła im się przygoda ;> Na pewno nie nazwę wszystkich w takiej sytuacji złymi mężami :) Lepszy taki, któremu się coś zdarzyło, niż np. taki który nie ma pracy, przez co wiernie siedzi na dupie i nic nie robi pozwalając kobiecie zapierdalać na siebie. Gra w piłkę czy życie nie są zerojedynkowe. I nie ma ludzi nieomylnych. Sadlok miał pecha, że akurat po jego błędzie padł gol, a po błędach innych piłka leciała w trybuny. Naprawdę chcesz w tą dyskusję brnąć? Napisałem moje odczucia po meczu, a ty nie dość, że się przylepiłeś jak gówno do buta, to nagle po tygodniu okazuje się, że nadal coś tam zostało i trzeba wymywać. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
Gra w piłkę jest grą błędów, na każdego piłkarza coś się znajdzie. Nasz blok defensywny zagrał na dobrym poziomie i w miarę równo - solidnie. Sadlok się z tego nie wyłamywał, Cywka też miał parę obcięć to samo nasi stoperzy (choćby przegrana główka przy bramce).
Generalnie twój argument pokazać wycinek jednej akcji i wyciągać dalekoidące wnioski jest po prostu słaby. Wrzuć wszystkie interwencje wszystkich naszych obrońców, pobawimy się w wyliczankę, zobaczymy ile razy się każdy z nich źle zachował. Pewnie każdy by miał conajmniej 5 błedów przy rozbieraniu na części pierwsze. Poza tym ktoś Ci musi wyjaśnić różnicę pomiędzy słowami solidny, a bezbłędny, bo masz ewidentne braki w podstawowym wykształceniu. Solidny to tak gdzieś pomiędzy przeciętnym a dobrym. Ogólnie Sadlok w obronie z reguły gra dość pewnie i odważnie do przodu, ma dużo bardzo udanych wejść, w których bierze odpowiedzialność za akcję zamiast się biernie przyglądać. Często odważnych. Niestety czasem zdarzy mu się babol/obcinka i to jest jak najbardziej w jego stylu. Jakby nie robił takich akcji już dawno grałby w dużo lepszym klubie. Nie jestem pewien czemu nie rozumiesz mowy pisanej i nie potrafisz się przyznać do błędu. Nazwałeś moją jakby nie było wyważoną wypowiedź bzdurą, stwierdziłeś, że inny mecz oglądałem, a potem brniesz w zaparte, bo wypada. Daruj sobie. |
Widzę,że rozpętała się burza, a zobaczcie sobie co robi Cywka przy dośrodkowaniu mógł spokojnie "odciąć" Madeja od dośrodkowania a on co robi? stoi sobie i patrzy
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:19. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl