![]() |
Odważna teza, a przez Wolskiego, Uryge, Boguskiego, Ondraszka i Małeckiego nie ?
Każdy z nich miał setke |
Straciliśmy 2 pkt przez całą drużyne. Największy wkład w tą strate miał Rafał "Messi" Boguski, który trafi w bramke chyba dopiero wtedy, gdy piłka będzie na linii bramkowej. Ale coś czuje, że i wtedy by mnie zaskoczył. W sumie z takiej pozycji też już raz nie trafił do siatki.....
|
Kto gwiżdże na swoich piłkarzy (i to na ponad 10 minut przed końcem meczu!), ten nie ma prawa później cieszyć się z ich sukcesów, goli i zwycięstw. To sportowa ignorancja i hipokryzja, wylewanie bluzgów i własnej frustracji niskim miejscem.
Czy to komuś sprawia przyjemność? Czy na tym polega kibicowanie, żeby przyjść, pocisnąć swoim i potem jarać się "Wisła to my"? Każdy jest rozgoryczony, ale taki hejt to niech schowa do kieszeni, a przynajmniej na ostatni gwizdek. Ja byłem zażenowany, że w momencie gdy naprawdę trzeba wsparcia, gdy w drużynie są wiślacy (Arek, Paweł, Misiek), są walczaki (Zdenek), mój sektor C im ciśnie. Jak można się potem przeglądać w lustrze - wyzywano drużynę od gwiazdeczek, że dają się frajerom... A potem cieszyć się z gola Jovicia, skandować nazwisko Ondraska, który pewnie nie wszystko zrozumiał z trybun. Żenująca hipokryzja. "Nawet kiedy będzie źle, my nigdy nie poddamy się" - puste słowa. Wszyscy którzy odstawili ten festiwal żenady - możecie sobie pogratulować. Daliście z siebie wszystko, pokazaliście miłość do Wisły, a nie tak jak ci na boisku, gwiazdorzy którzy przegrywająi z frajerami. Jesteście prawdziwymi kibicami, ale sukcesu. Jak kiedyś spadniemy, to będziecie mogli w końcu przestać chodzić na Wisłę - z korzyścią dla wszystkich. |
1906% poparcie do tego co napisał 17wojownik. Osobiście czułem mega zażenowanie, gdy rozpoczął się pocisk na piłkarzy. Jestem przekonany, że każdy z nich walczy na tyle na ile może, chłopaki z pewnością są dobici psychicznie pozycją w tabeli, nie możliwością przełamania się, a niektórzy zamiast ich wesprzeć ciągnie ich (przez swoją głupotę) jeszcze bardziej w dół. To jak bardzo są zablokowani psychicznie widać po Sadloku, który piłkarsko jak na ekstraklasę jest b. dobrym zawodnikiem, w trakcie meczu było widać jak bardzo jest wqrwiony - delikatnie rzecz ujmując. Momentami robił katastrofalne błędy, ale to nie wynikało z rozkojarzenia, a nerwów, z psychiki z tego, że z tyłu głowy siedzi, że każde zagranie może spowodować porażkę i spadek. To jest najzwyklejszy strach. Więcej wsparcia "jesteśmy z wami" mniej "Co wy robicie" itp.
|
Również popieram słowa przedmówców. Od jakiegoś czasu 'zarządzanie' trybuną C wygląda mniej więcej tak, jakby nie do końca zależało im na dobrych wynikach Wisły. Pocisnąć na sąsiadkę, pobluzgać, poskakać, pogwizdać i do domu. I ta zgraja małolatów ciesząca się od ucha do ucha wychodząc ze stadionu.
Po dzisiejszym meczu Śląska mamy w zasadzie 3 pewniaków do grupy spadkowej: MY, Górnik i Śląsk. Szkoda, że to ze Śląskiem przyjdzie nam walczyć o utrzymanie. Fatalnie prezentują się Wrocławianie. |
Ja .......ę.
Za to co te gwiazdeczki (wyłączając Głowę i w sumie tyle) robią w tym sezonie, jak ....owatą stali się drużyną i jakie osiągają wyniki to oni powinni być J E B A N I w każdym meczu od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty. Ta wesoła kompania za chwilę nas spuści do I ligii, a widzę niektórym się miłosierny samarytanin włącza i żal im dorosłych mężczyzn, zarabiających tysiące złotych za kompromitującą grę. Nic mnie tak nie w....iało jak brak jakiejkolwiek reakcji trybun ostatnio na ich popisy, tylko "czy wygrywasz czy nie". W końcu wczoraj trochę im pocisnęliśmy, jakieś pięć kolejek za późno. |
Dokladnie. Kiedy wy chcecie ich jebac jak nie w takiej sytuacji. W czwartej lidze po przegranym meczu derbowym z Orlem Piaski Wielkie???
|
Cytat:
|
Cytat:
Wracając do tematu, przerażające jest, iż tak wiele osób udaje, że deszcz pada gdy ktoś pluje im w twarz. Biedne piłkarzyki, psychicznie nie wytrzymują bo ktoś im wykrzyczy prawdę na trybunach. Dziś przeczytałem, że nasz młody talent z numerem 8 był dobity okrzykami i przez to prezentuje poziom IV ligi. Biedaczek. Dobrze, że przestaliśmy ich głaskać. Dostają tyle kasy w tydzień, ile niektórzy nie zarobią w rok. Wymagania wobec nich rzeczywiście są ogromne, trafić w ten prostokąt czasem z metra lub dwóch. Tak, oni nie potrafią nawet tego, co pokazali wczoraj Małecki i Boguski. Śpiewajmy im, że "jesteśmy z wami", tymczasem polecimy na zbity pysk do I ligi (w najlepszym wypadku) a oni rozwiążą kontrakty i pójdą w inną stronę. |
Cytat:
|
Dla mnie dobry moment jebania ich był, gdy zaczęliśmy pikować w dół. Kiedy trenerem był Smuda, później Moskal. Obecnie jesteśmy na jeb.anym dnie, piłkarze są na jeba.nym dnie psychicznym i jebaniem ich już nic nie wskóracie, a tylko pogarszacie sprawę klubu. Dokładacie własną cegiełkę do I ligi. A jak kogoś tak boli, że zarabiając tyle i tyle nie potrafią trafić w prostokąt to w pierwszej kolejności idźcie jebać ten zarząd, ewentualnie zmieńcie sobie zawód na skórko kopa.
|
Na samym poczatku Boguski trafil w bramke z ciezkiej pozycji strzelajac z powietrza. Miskiewicz jednak stal na posterunku i popisal sie calkiem udana robinsonada.
|
Czas na rozliczenia będzie po sezonie, w tym momencie jechanie po piłkarzach nic nie pomoże.
Taka moja opinia. Mnie też ich postawa strasznie wkurza ale to nic nie pomoże. Trzeba się zjednoczyć w walce o utrzymanie a potem zobaczymy |
Słyszeliście o czymś atkim jak WSPARCIE?
Ciekawe, czy gdybyście Wy byli w dołku i nie wychodziłoby Wam wszystko, to pomogłoby Wam gnębienie, że jesteście do dupy. Co jak co, ale widać po nich, że walczą, ale nie idzie. Blokada jest w głowie i trudno, żeby jej nie było, kiedy klub jest w takiej sytuacji, a oni są za to odpowiedzialni. Oczywiście, że to profesjonaliści i powinni sobie radzić z presją, ale nie pomożemy im w tym, wyzywając ich i każąc wypierdalać. To jest wpędzanie ich w jeszcze większy dłek, obniżąnie morale. To nie przyniesie zwycięstw. Jesteśmy na dnie tabeli, potrzebujemy kopa, pewności siebie, kilku zwyciestw - a nie gwizdów. Na to był czas kiedy piłkarzyki przechodziło koło meczu. Pozwolę sobie powtórzyć: WSPARCIE. Tyle możemy zrobić. |
Wszystko rozumiem, ale to dopiero pierwszy mecz, kiedy im się oberwało porządnie z trybun. Nikt nie wmówi mi, że wczoraj nie trafiali z paru metrów, bo nie mają wsparcia od kibiców. Oni są po prostu żałośnie słabi i nie zmienia się to od dłuższego czasu. Może rzeczywiście wcześniej zostali "zagłaskani" i należało "bić na alarm" parę meczów wstecz, ale jak zwracałem na to uwagę, zostałem nazwany "znawcą".
Oczywiście, to fakt, że teraz z każdym meczem będzie więcej stresu, ale głównie dla nas. W zespole mamy kilku graczy, którzy przejmują się losem samego klubu. Część ma w sobie jeszcze trochę sportowej złości. Niestety jest też wielu, którzy po ewentualnym spadku przejdą do porządku dziennego. Tak jest i będzie. Z kolei na trybunach ludzie będą wychodzić z siebie, ale na boisku za wiele to nie zmieni. Poza tym, to wsparcie mieli przez zdecydowaną większość tego meczu i wszystkich poprzednich. Czy to coś zmieniło? Nie nauczymy ich nagle przyjmować piłki, zagrywać celnie (chociaż w 50% podań) i trafiać w bramkę. Jeśli chodzi o kierowanie pretensji w stronę Zarządu, to już w ogóle bezsensowne. Czy oni mają coś w ogóle do gadania? Tam rządzi jeden człowiek, mający bezgraniczne poparcie właściciela i nic ani nikt tego nie zmieni. Przestańmy się oszukiwać, kolejny dowód dostaniemy wraz z przyjściem Smudy, chyba, że biedny Franciszek obraził się przez bluzgi na dobre. Jeśli nie przyjdzie, to przynajmniej będzie mógł znowu z pół roku opowiadać, że gdyby dostał szansę, to Wisła wygrałaby wszystko. |
Cytat:
Oceny w skali 1-10 Miśkiewicz 8 Jović - 8 Głowacki -8 Sadlok - 2 Pietrzak 2,5 Boguski - 3 Uryga - 1 Brlek - 5 Wolski - 7 Brożek - 3,5 (oceniam za cały mecz, pomijam tego karnego) Ondrasek - 4 Małecki - 5 Popovic - 6 |
Cytat:
Czego jak czego ale walki nie można im w meczu z Piastem odmówić. Popatrzcie jak wyglądali (fizycznie) po meczu. A grali do końca, na adrenalinie a nie na przygotowaniu fizycznym wypracowanym na treningach. Zadajcie sobie pytanie ile zagrań które wyglądały na nonszalanckie w obronie wynikało z tego co słyszą z trybun. A czy na Brożka przy karnym nie miało to żadnego wpływu? Inna sprawa, że Brożek nie powionien strzelać karnego. Wyglądał przed strzałem na kompletnie wypompowanego. Gwizdać na nich można gdy schodzą z murawy a nie w czasie meczu. I keszcze jedno: statystyki Urygi Miał dużą liczbę podań, największą poza obrońcami (45) ale tylko 27 podań było udanych. Najgorzej w całym zespole. Przy średniej zespołu 70% Uryga udanych podań miał tylko 60%. A trudno jego podania nazwać długimi czy trudnymi. Zwykle najgorszy procent udanych podań mają napastnicy i ofensywni pomocnicy a tu zonk: defensywny pomocnik jest antyliderem. Takie są fakty |
Cytat:
|
W ostatnim meczu Uryga miał większość podan do przodu
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Ale na Alan ma rozniez 0 asyst a Pazio ma 1 w tym sezonie. Wychodzi, ze Uryga moze byc najmniej produktywnym zawodnikiem w E-Klasie(na rowni z bramkarzami ktorzy czasem maja jednak asysty) |
Swoją drogą Boguś mógł w pierwszej połowie strzelić piękną bramkę, "szkoda" tylko że samobójczą...
|
Jestem ciekaw czy byłby jakiś klub z I ligi który chciałby takiego kopacza jak Boguski, gdyby okazało się, że jest wolnym kopaczem z kartą kopacza na ręku. Jakoś nie wydaje mi się.
|
Oj Boguski zdecydowanie nie jest u nas najsłabszym ogniwem...
|
Ktos powinien dostac solidnego kopa w dupe za sciagniecie Pietrzaka. Ta ofiara losu w 3 meczach zajebala 4 bramki.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:51. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl