![]() |
Myslelem, ze Moskal jest slabym trenerem a po tym meczu stwierdzam ze Moskal to Einstain w porownaniu z Pawlowskim.
|
Dziwi mnie zdziwienie..
Trener bez doświadczenia z praktycznie 0 dorobkiem trenerskim, w drugiej lini która jest kluczem - paralitycy Boguski, Uryga + piłkarz który pół roku był bez klubu i chaos Guerrier. Jakie racjonalne wnioski przemawiają za tym ze miałoby to inaczej wyglądać? Cupiał jest głupi to co wszyscy wiedza zanim podejmie jakaś decyzje on sie dowiaduje po fakcie, na żywym organizmie. Dla mnie od początku było jasne ze z tym trenerem nic sie nie zrobi no bo jakie były przesłanki? |
dopiero teraz widzialem straconą bramkę.
No kto krył Hołote kto... |
Cytat:
|
Nikt nie poruszył postawy Miśkiewicza.
Przecież, do jasnej cholery, przy każdym podaniu do niego od naszych obrońców i następującym po tym gwałtownym wykopie byle dalej od siebie, nawet bez próby przyjęcia piłki i rozegrania jej z obrońcami (nie wymagam poziomu Neuera), czekałem tylko na chwilę gdy Miśkiewicz wkopie sobie piłkę do własnej branki. Wniosek: obrońcy nie mogą podawać piłki do Miśkiewicza. Nie ma najmniejszego sensu. |
Najgorsze jest to, ze nie ma nadziei na lepsza gre, czarno to widze.
|
Nie lubię Sadloka ale obiektywnie patrząc winę za bramkę należy zwalić na naszego super zawodnika, parodystę i statystę Alana Urygę. Sadlok przynajmniej wyskakiwał do tej główki, chciał wybić piłkę, czego nie można powiedzieć o Urydze. Gość ma ponad 180 cm wzrostu, dobre warunki fizyczne i nie potrafi oderwać się choćby na 10 cm nad ziemię, jeśli tego nie potrafi to powinien choć przykleić się do Hołoty, tak by ten nie mógł skierować piłki w światło bramki. Miskiewicz bez szans.
Owszem brakowało w tym meczu kogoś takiego jak Stilić, ale chyba bardziej brakuje nam kogoś takiego jak Sobolewski, człoweia który rządzi i dzieli w środku, pokazuje ja tu jestem i nikt z piłką nie przejdzie, kogoś kto biega za piłką i rywalem, kogoś kto wybija przeciwnika z rytmu, kogoś kto jest cały czas pod grą, kogoś kto walczy, a nie jak nasza 8 biega dla samej idei. Naprawdę brakuje słów, osobiście jestem w stanie wszystko zrozumieć, ale nie potrafię pojąć jak niektórzy tutaj jadą np. po Boguskim, nie widząc że naszym największym problemem jest brak kogoś takiego jak Sobol, czy nawet Ostoja. Nie wiem ile wczoraj Uryga zaliczył odbiorów bo nawet nie liczyłem ale podejrzewam, że średniej 3-4 odbiorów na mecz!!!!! nie przekroczył. To jest niesamowite że taki gość gra w podstawie od kilkunastu miesięcy. Zazwyczaj staram się nie krytykować za byle co, bo sam grałem w piłkę i wiem, że to wcale nie jest takie proste, ale są pewne granice. Można nie mieć umiejętności ale zawsze grając w takim klubie trzeba dawać z siebie 1906% zaangażowania, a nie grać dla samej idei, bo np. taki Ondrasek wczoraj pokazał, że bardziej mu zależy niż niektórym. |
Cytat:
Gra oczywiście mizerna (niemal zawsze wygląda to tak w naszych pierwszych meczach po przerwie), ale trudno spodziewać się pozytywów, jeśli w środku pola gra Uryga, Boguski i lewy obrońca. Donald jest dwufazowy. Trochę więcej niż pół sezonu to piach, pozostała część dobrze lub bardzo dobrze. Niestety, zaczęło się od fazy piachu. Nowe nabytki obiecujące. Medal dla Pietrzaka, dzięki któremu ostatecznie uświadomiliśmy sobie, jakim ciosem w plecy było dla nas sprowadzenie świętej trójcy. Problem z Popoviciem, Crivellaro i Cywką polega nie tylko na tym, że okazali się mniej godni zaufania od lewego obrońcy, ale na tym, iż dwaj z nich jeszcze przez 2.5 roku będą blokowali miejsca w kadrze dla nowych zawodników. Niestety, bez Mączyńskiego i kogoś kto ma pojęcie o rozdzielaniu piłek, będzie nam ciężko punktować w rundzie zasadniczej. |
Przeczytałem to forum. Obejrzałem powtórkę meczu i.... zalecam wszystkim.
-Miśkiewicz - poprawnie. Na pewno lepiej od Pawełka, którego niektórzy u nas widzieli. Przy bramce bez szans. -Boguski - gdyby nie kilka strat, to dobry mecz. Jeden z lepszych na boisku. -Uryga - na pewno nie był najgorszy na boisku. Raczej na plus. -Pietrzak - dobry mecz, troszkę jeszcze ma przyzwyczajeń z niższej ligi i podaje za słabo. W 1 lidze przeciwnik by do tego nawet nie ruszył, tutaj przejmują. Największa tragedia meczu to Donald. Jakby był na wakacjach myślami. |
Pewnie że po jednym meczu nie można oceniać pracy trenera ale chyba wszyscy od początku nie mieliśmy złudzeń.
Po ruchach transferowych wstąpiła w nas nadzieja ale przypomnijcie sobie nasze reakcje po informacji o nowym trenerze Tadeusz Pawłowski - trenerem Wisły Kraków nikt nie miał złudzeń |
Cytat:
|
Wczoraj szału nie było?
Cóż za eufemizm... Wczoraj był gigantyczny kac! Wczoraj okazało się, że kopiemy piłkę na poziomie III ligi. Być może, gdyby coś wpadło wywieźlibyśmy remis albo zwycięstwo, bo i Śląsk grał jak zespół pacjentów z oddziału pourazowego. Nic by to jednak nie zmieniło w całości obrazu wczorajszego występu, który można skwitować: dno, muł i wodorosty. I nie chodzi nawet o indywidualne umiejętności (umiejętności to słowo na wyrost) piłkarzy. Chodzi o beznadziejne zestawienie formacji, beznadzieją taktykę, brak zrozumienia między poszczególnymi piłkarzami i całymi formacjami, wyjście na bosko z myślą "jakoś to będzie", grę bez żadnych zabezpieczeń w defensywie, podwórkową kopaninę, podwórkową strategię, puszczenie graczy na boisko jak stado nawalonych kurczaków, gdzie każdy biega bezmyślnie w nadziei, że coś sobie dziubnie bez jakiejkolwiek myśli przewodniej. Szału nie było? :mysli: Niczego nie było. Ja mam nadzieję, że to tylko wypadek przy pracy, że szanowny trener nie jest pozorantem, ale ma cokolwiek jeszcze w zanadrzu, bo ci piłkarze potrafią znacznie więcej niż pokazali wczoraj. Pewnie, że nawet jeśli wzniosą się na wyżyny to i tak nadal jest to tylko polska eklapa. Ale da się tym składem zrobić więcej niż wczoraj pokazał POZORANT z Wrocławia. |
Tragedia to była w ostatnich meczach zeszłego roku wczoraj szału nie było :) były momenty i nadzieja na lepsze w postaci nawet nowych piłkarzy.
Ja jestem realista wiadomo było ze nie ma sie sensu nastawiać ze będzie od pierwszego meczu super, przecież poza małymi wyjątkami zawsze sie to tak zaczyna. |
Cytat:
Nie wiem, czy to Pawłowski mu tak każe, ale on się sam wyklucza z gry. oprócz tego, zgoda. Dodałbym, że bardzo dobrze grał też Burliga. Najgorszy na boisku był chyba Sadlok, i zasłużył na ocenę 0. |
Cytat:
Uryga-niech 5 godzin dziennie ogląda mecze Wisły z udziałem Kałużnego (podobne warunki fizyczne) i może da Mu to coś do myślenia. Poza tym treningi wschodnich sztuk walki 3-5x w tygodniu (szybkość, koordynacja, zwrotność), a jak nie to wypad. Taki silny kołek powinien rozładowywać węgiel, a nie grać w piłkę w Wiśle w dodatku w 11. |
Alan jest naszym hamulcowym od paru lat.
Jak ktoś tego nie widzi, niech obejrzy nawet nasza zasraną e-klasę i oglada postawę defensywnych pomocnikow. To że Alen gdzieś tam na piłke wpadnie, gdzieś tam coś w niego trafi i ktoś niecelnie poda a on akurat bedzie nadchodził, nie znaczy ze Alan powinien tam grac. Dżibuti napisał ze Alan na pewno nie był najgorszy na boisku. Serio ? To tak jak mówić ze "sa brzydsze kobiety od mojej" zamiast "moja jest najpiekniejsza" Alan Uryga nie daje nic druzynie, to ze gra w srodku pola to tą piłke suma summarum czasem musi miec, ale co on daje druzynie? Widział ktoś kiedyś jego np długie podnie? E: brawo wielkie dla pilkarzy za podejscie pod trybuny, rzucenie koszulek czy cokolwiek innego pokazującego ze nie macie wyjebane. |
Rzucali koszulki? Znaczy że nowy sponsor na koszulki w tym tygodniu :)
Najgorzej że tadzio nie jest raczej typem ryzykanta więc nie przewiduje rewolucji w składzie za tydzień. Pewnie wyjdzie Małecki zamiast DG i Brożek do linii pomocy bo Pietrzaka trzeba przysunąć na LO. Tym samym dalej zostaniemy z Uryga i Boguskim w pomocy a to znaczy że gramy w dziewiątkę, I nawet nie ma kogo postawić na DP... ehh. |
Oglądając wczorajszy mecz przypomniała mi się Wisła Skorży :D Tylko, że mimo wszystko piłkarska jakość trochę nie ta. Za to Skorża piałby z zachwytu jakby dostał Ondraska, bo całe życie facet prosił się o ten typ piłkarza na swoje dzidy :D
Co do meczu - pierwsza połowa do 30 minuty beznadzieja. Między 30 a 70 minutą mieliśmy olbrzymią przewagę i aż żal dupę ściska, że nic nie wpadło. Wykonawcy się zmieniają, trenerzy też a my nadal partolimy 100% sytuacje a przeciwnik strzela z dupy i wpada. Co do piłkarzy - to co było mocne za Moskala - boki obrony - tragedia. Sadlok dokumentna a Burlidze widać mentalnie nie służy zamieszanie wokół jego osoby. Guerrier dno dna, a Bałaszow też chaos, ale jemu przynajmniej zależy. Pietrzak poprawnie, Uryga na totalne alibi jak zwykle. Co do Miśkiewicza to potwierdził wszystko co pokazywał w ostatnim sezonie jak grał. Słaba gra nogami, ale refleks nieziemski, wystarczy popatrzeć na interwencję po strzale tego Japońca ze spalonego (przy nieuznanym golu). Taki Buchalik to by odprowadził piłkę wzrokiem. Cierzniak możliwe, że też. Przy bramce bez szans, bo 1) nie mógł się spodziewać takiego partactwa, aby wcześniej wyjść 2) sam strzał soczysty z bliska poza jego zasięgiem. Boguski piękna bramka, tyle, że niestety ze spalonego. Akcja zakończona strzałem w poprzeczkę też bardzo fajna. Nie rozumiem wieszania psów, to już pretensje mam 3 x większe do Bałaszowa, bo Boguski przynajmniej .......nął jak należy i tylko milimetry sprawiły, że nie wpadło. Stoperzy poprawnie, chociaż Głowa powinien albo całkiem odpuścić i asekurować Sadloka albo go zwyczajnie odepchnąć jeśli mu nie ufał. Generalnie nasza gra mi się nie podobała, pozytywy troszkę na wyrost. Już człowiek ma dość frajerskiego przegrywania po nieskuteczności i bramkach przeciwnika z niczego. |
Cytat:
Jedynym argumentem za takim taktycznym dziwadłem, jest możliwość zejścia do środka i umożliwienie strzału Ukraińcowi. Trzeba jednak najpierw mieć umiejętność strzelania z odpowiednią siłą. |
Po jednym meczu oceniacie Bałaszowa szkoda gadać znawcy :)
|
myślę że teraz wygramy już wszystkie następne mecze do końca rundy zasadniczej.
|
Też tak myśle. W pierwszym meczu tadzio odpuscił Sląskowi ale teraz bedziemy golic wszystkich.
|
Co do Balashow/Guerrier - to są dwie szkoły. Tadek pewnie jest z tej starej szkoły, czyli lewonożny - prawe skrzydło, prawonożny - lewe skrzydło.
|
Cytat:
|
Cytat:
E: oglądałem sparingi. Liczyłem ze podasz dowody skoro mówisz ze jest ich aż nadto... |
Cytat:
|
To był pierwszy mecz rundy wiosennej a nie jesiennej. W związku z tym plusy tego meczu wcale nie cieszą. Nawet takie, że mieliśmy swoje sytuacje. Byliśmy w tym samym miejscu co Śląsk i okazaliśmy się gorsi. Sentymenty trenera Pawłowskiego, guzik mnie obchodzą. Matematyka jest nieubłagana. Zarówno ta w skali mikro jak i makro. W skali makro, straciliśmy wiele punktów na jesieni. W skali mikro przegraliśmy mecz ze Śląskiem. W tym spotkaniu mieliśmy być o wiele lepsi od Śląska (będącego w tym samym miejscu co my) żeby móc optymistycznie myśleć o 8. Trener Pawłowski to wiedział. Dlatego nie ma dla niego litości. Teraz w kolejnych meczach tylko zwycięstwa. Presja, presja i jeszcze raz presja. Wierzę w nasz potencjał. Jesteśmy Wisła Kraków.
|
Tak jak pisałem przed meczem tak i się stało. Wielkie nadzieje wielkie halo a tutaj 1-0. 2 mecze u siebie i wszystko się wyjaśni czy to był wypadek przy pracy czy po prostu walczymy o utrzymanie
|
Ale my walczymy o utrzymanie i to jest fakt. Co poniektórzy majaczyli przed rozpoczęciem rundy o pucharach.A realia są takie że my "nie zobaczymy czy walczymy" o utrzymanie, tylko realnie grozi nam spadek na dzień dzisiejszy.
|
Odnoszę wrażenie, że piłkarze (oprócz Głowackiego) nie za bardzo są świadomi z sytuacji w jakiej się znaleźli. Grają tak jakby obecna pozycja to chwilowy wypadek przy pracy i utrzymując obecna dyspozycję wystrzelą zaraz w górę tabeli. Nie widzę zapier.dal.ania o być albo nie być, nie widzę zespołu, który się wspiera, w meczu ze Śląskiem niby grała drużyna ale tak na prawdę każdy rozgrywał swój własny mecz. Donald na kompletnej wyjebce, Alan jak zawsze czyli tak jakby go nie było, a oczekiwałbym od niego przynajmniej ostrej twardej gry jako DP, Sadlok już zapewne myśli w innym klubie bo inaczej ciężko wyjaśnić jego aktualną dyspozycję, Gumiś już też chyba jest przy wyborze klubu po Euro. Nieświadomość obecnej sytuacji w tabeli obrazuje idealnie akcja z przewrotką Boguskiego, facet który często ma problemy z prostym dograniem piłki, wykończeniem akcji itd. decyduje się na strzał z przewrotki przed polem karnym!!! Kiedy każda piłka jest obecnie na wagę złota, zamiast zgasić piłkę, przytrzymać, wywalczyć faul, decyduje się na przewrotkę, gdzie przy jego poziomie piłkarskim szanse na powodzenia wynoszą praktycznie 0. Brak jest odpowiedzialności w tym wszystkim, w całym zespole.
|
Były dwa możliwe kierunki. Brakowalo nam 3 pkt by byc wiceliderem lub grac jak banda frajerow, remisujac i gubiac punkty na wlasne życzenie, tym samym zaliczajac zjazd w dół.
Poszliśmy w drugą stronę gdyż...dalej jak debile liczylismy ze pech sie odwróci. A to nie był pech, tylko nasza slaba, czytelna i nieskuteczna zabawa w piłkę. Broniszewski wystraszony liczyl na przelamanie, ze wygrana da nam kopa...niestety kazdy nas mial jak na dloni i tylko inny debil wirtuoz by z tego nie skorzystał. Obecnie to że wygramy nawet 3 razy z rzędu, a widomo ze nie wygramy, niewiele nam pomoże. Zbieramy żniwo tych seryjnych w.......ów i Moskalowych remisow. Juz za pożno, żeby liczyc na czołówke...musimy sie skupic na obronie obecnego miejsca. W rundzie play-off opdalą nowi zawodnicy i pociągną ten zagubiony zespół. Z pomocą czy bez Pawłowskiego...on i tak niewiele wniesie, bo niewiele sam umie. Sam nie wiele mial do czynienia z zawodowym futbolem i atakowania z cienia, gdy bardziej czujemy oddech ruchającego niż ochote na wyjebanie w dupy ogolonych frajerów. |
Mam tylko nadzieję że utrzymanie nie będzie ogłoszone sukcesem Pawłowskiego, bo jak ten sezon już każdy raczej spisał na straty i modli się jedynie o spokojne utrzymanie w lidze to nie można traktować tego jako jakikolwiek plus. Trzeba już teraz zacząć myśleć o kimś na następny sezon bo Pawłowski miał sukces ze Slaskiem, ale szczerze ile było w tym jego warsztatu a ile Paixao.
|
A jakież to sukcesy? Czwarte miejsce czy obronienie się Śląskiem przed spadkiem? W naszej lidze? Poważnie, to żadne sukcesy... Ale huj, nie bede mowil tego głośno, że zespoły pokroju Śląska powinny walczyc zawsze o puchary. Wszystko poniżej jest porażką.
Więc ok, Tadek odniośł legendarny sukces. Taki sam jak Wdowczyk, Ojrzyński, Kocian, Kafarski czy obecny trenejro LAtal... Jdnosezonowi farciarze, ktorych ciągneli za uszy piłkarze, lub nawet jeden grajek w gazie. Tyle w tym ich pomysłu na sukces, ile uniejętności w wychodzeniu z kryzysu. Byle do pierwszego kopa w dupę... |
Dokładnie o tym mowie tyle że sukcesu nie dałem w cudzysłów. Jakoś sie utrzymamy, może w rundzie po podziale wygramy z 4 mecze i zostaniemy z TP na następny rok aż do przegranej w derbach lub z legią bo się boss wkurzy.
|
Cytat:
Skład ma lepszy, niż Moskal jesienią i jeśli nie wyciśnie z tego grupy mistrzowskiej będzie skreślony przy Reymonta. |
byłem na meczu, czytam komentarze i wydaje mi się, że całkiem co innego oglądałem.. kilka spostrzeżeń
Rozgrzewka : Alan Uryga - bardzo pozytywnie mnie zaskoczył obserwowałem go, ładne bramki z głowy, czy wykończenie, nawet raz z dystansu chyba strzelił.. więc jak to możliwe, że w lidze nie strzela ani nie asystuje ? myslałem, ze jest wygranym tych sparingów, skoro nawet dostał opaskę kapitańską.. ale zaczał się mecz i zobaczyłem.. wóz ze składem węgla.. wg mnie facet ma jakąś blokadę psychiczną + porusza się jak żółw, przez co jego obraz jest taki a nie inny.. Odrasek - nie wiem czy chociaż raz trafił w bramkę na rozgrzewce, przy wymianie podań też często gubił piłkę, czy źle odgrywał.. podczas meczu oprócz walki równiez nic ciekawego nie pokazał, więc dziwią mnie pozytywne opinie Mecz: DG77 - słaby mecz, a poziom inteligencji równy zeru.. niektórzy sie dziwią, czemu facet został zmieniony.. ma źółtą kartkę, fauluje .. na "pomarańcz" dostaje ostrzeżenie.. po czym 10 sekund później znowu fauluje.. + machanie non stop rękami, każdy następny faul to byłby aut z boiska, więc dobrze, że go zdjął.. Pietrzak- wg mnie unikał trochę gry, pod koniec meczu jedynie wziął trochę ciężar na siebie, może zjadła go trema + nowa pozycja, ale dałbym mu czas bo wygląda mimo wszystko na ciekawego piłkarza Sadlok- temu Panu już podziękujemy, zero zaangażowania, myślami w innym klubie Miśkiewicz - to co miał to wybronił, za bramkę nie można go winić, mecz generalnie na plus Głowa - po prostu profesor, zdecydowanie najlepszy z naszych.. strasznie zjebał Sadloka po jednej akcji, aż mi go było szkoda :D a jak zobaczył DG faulującego to tylko pokiwał głową i się odwrvił, bo już nie miał siły krzyczeć na niego .. Ukrainiec - robił dużo szumu, wg mnie będziemy mieli z niego pocieche, na tle naszych miernot jak najbardziej na + , starał się, ale takie sytuacje jak ta patelnia to trzeba strzelać .. Pawłowski- kompletnie nie rozumiem zmian, niektórzy mówia, a po co wpuszczać Drzazge, skoro kopał z amatorami ? mimo wszystko w sparingach strzelał, a nasze asy tego nie potrafiły, dam sobie reke uciąć że strzeliłby z takiej sytuacji jaką miał ukrainiec, poza tym czym ryzykujemy, skoro i tak przegrywamy ? .. |
Myślę, że problem od dawna nie dotyczy tylko i wyłącznie trenera i nie jest to żadnym odkryciem. Coś tu jest nie tak, że goście mający setki spotkań w naszej Ekstraklasie nie potrafią przez 5 meczów z rzędu strzelić gola i ledwo kilka razy na mecz trafiają w ogóle w bramkę. Wygląda na to, że po raz kolejny coś im nie pasuje. Najpierw był problem z wypłatami, teraz być może faktycznie gwiazdeczki obraziły się ze względu na sposób potraktowania Cierzniaka czy Handzlika? Tego nie wie nikt z nas i tylko można się domyślać, ale naprawdę ciężko uwierzyć w taką serię przypadków. Każda inna drużyna oprócz Wisły potrafi chociaż bramki strzelać, raz na czas sprawić niespodziankę, z kolei u nas jest jakaś totalna żenada i brak zaangażowania u większości piłkarzy. Pamiętajmy, że już nie raz piłkarze zwalniali trenera lub celowo przechodzili obok meczów. Nie jest to opinia wskutek ostatniego meczu, tak to wygląda od dłuższego czasu.
Tak czy inaczej, do zobaczenia w przyszły poniedziałek. Może Łęczna nas wyręczy, szkoda, że nie gra u nich Pietrasiak... |
Cytat:
|
ma ktoś sytuację z meczu chyba ok.70 minuty, jak zawodnik WKS ograł przed polem karnym trzech naszych jednym zwodem ? na zywo wyglądało to kosmicznie
ps. tej drużynie brakuje rozgrywającego.. jestem pewien, że jakby Stilic grał przed Mączyńskim na 10 to bylibyśmy w pierwszej 8 i grali o puchary |
Cytat:
PS. Jak to jest, że 95% wszystkich kibiców widzi, że Uryga i Boguski nie zasługują poziomem umiejętności na grę w Wiśle, a kolejny trener daje im pewny plac? Piłka nożna to prosta gra, naprawdę. Jeśli ktoś jest słaby, to jest słaby. Jak ktoś jest dobry, to po prostu jest dobry. I to każdy widzi. Nie trzeba mieć specjalnego nosa, trzeba po prostu oglądać mecze. O co w tym chodzi?! |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:42. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl