![]() |
Cytat:
|
Akcja promocyjna polegająca na losowaniu na początku spotkania 5? 10? osób z trybun, które w przerwie będą mogły sobie zrobić zdjęcie z całą pierwszą drużyną (+ ew. pamiątkowa koszulka meczowa). Dla drużyny wysiłek żaden, dla kibica pamiątka na całe życie.
|
Pewnie już było, w takim razie podbiję wszelkie inicjatywy "lojalnościowe".
Jeśli ktoś chodził na Wisłę gdy grała w 2 lidze albo i wcześniej a teraz patrzy na rozmaite promocje studenckie no to sorry- ale to uczucie jakby dostać w twarz. Tu nawet nie chodzi o pieniądze. Ileż tych promocji? Takich pikników jak ja stać i na te 5, 10, 15 zł więcej. Ale może jakieś udogodnienie? Program, byle gazetka z bzdurną pamiątką (brelok, cokolwiek) wysyłana do karnetu. Jakikolwiek namacalny dowód docenienia, że ktoś z Wisłą jest już lat naście, dziesiąt itd. Nawet jakiś lakoniczny liścik (choćby i hurtowo wydrukowany) z odręczną parafką prezesa. Stworzenie przeciwwagi dla zniżek dla ludzi, którzy w Krakowie są od miesiąca, silniej przywiązani są do marki oleju napędowego czy czipsów niż do Klubu. |
Można by spróbować tak zrobić (nie wiem czy zgodne z ustawą), aby na przykład cudzoziemcy przy kupowaniu biletu bez KK po odstaniu nie wiadomo ilu minut w kolejce nie musieli odchodzić z kwitkiem lecz mogli pozostawić dowód/paszport/prawo jazdy w kasie i po meczu odebrać. Zbyt dużo by ich nie było, a skoro strona naszego klubu działa tylko w języku polskim to nie ma się im co dziwić, że stoją w tej kolejce często nie wiedząc, że i tak skończą w jakiejś knajpie przy zimnym piwie.
|
A propo biletów...
Gdzieś to już kiedyś pisałem, niektórzy też poruszali tu kwestie "wysepek" w różnych miejscach gdzie możnaby było kupić bilet, ale skoro mamy umowę z Totolotkiem, to czy nie dałoby się w punktach tejże firmy na terenie nawet całej Małopolski uruchomić sprzedaży biletów ? Sam mieszkam poza Krakowem i czasami łatwiej, szybciej i taniej byłoby mi podjechać np do Skawiny, Myślenic czy chociażby do Borku Fałęckiego zamiast do centrum zakorkowanego w tygodniu miasta. Nie mówiąc o kibicach z dalszych stron np Zakopanego. Owszem, jest sprzedaż internetowa, ale po 1 w przypadku, gdy wiadomo, że nie będzie kompletu, niepotrzebnie kończy się ona zbyt wcześnie (może 15 minut przed pierwszym gwizdkiem mi się zachce i kupię bilet - moja w tym sprawa czy dotrę na stadion czy nie - bilet zapłacony), a po 2 nie każdy: a) potrafi kupować przez internet (chociażby moi rodzice, którzy na Wisłę chodzą, a w obsłudze internetowych transakcji nie są zbyt biegli), b) ma konto bankowe/środki na tym koncie. Niektórzy moi znajomi nie raz rezygnowali z meczu poprzez dystrybucję biletów. No bo jeśli ktoś mieszka kilkadziesiąt km od Krakowa i w niedziele rano wyjdzie słoneczko i chciałby zabrać żonę i dzieciaki na mecz, to nie pojedzie specjalnie na Reymonta, żeby kupić bilet, wrócić się znów do domu i wieczorem znowu kolejne kilometry do Krakowa... nie każdego na to stać, w dodatku cały dzień straci się na jazdę zamiast spędzić dzień z rodziną. A wiadomo, jak wygląda sprzedaż biletów przed samym meczem - kolejka do Kijowskiej i wejść można na drugą połowę, więc ta opcja też odpada. Dlatego też wydaje mi się że sprzedaż biletów w ogólnodostępnych punktach Totolotka była by dobrym rozwiązaniem i poprawiłaby frekwencje. Zarówno na stadionie Wisły, jak i punktów naszego sponsora, któremu też chyba o to chodzi. |
Jednak poczytali ten temat przed konferencją :D
|
Cytat:
|
Mamy wreszcie porządnego prezesa i takiegoż trenera. Efekty przyjdą szybko.
Wiadomo powszechnie, że na stadion najbardziej przyciąga agresywna gra piłkarzy i żywiołowy reaktywny doping kibiców. O grę się nie martwię. Ale na trybunach jest słabo. Sam nauczyłam się śpiewać na na stadionie. Podkreślam śpiewać. Czy dzisiaj 12 letni szczyl miałby na to szansę? |
Fajnie, że klub wprowadził kilka udogodnień, zniżek itp. odnośnie karnetów i biletów, ale to co było największym problem pozostało. Czyli karta kibica.
http://www.iv.pl/images/64929128169495638606.png |
Cytat:
Inna rzecz to fakt, ze nie wszyscy kibice mieszkajacy zagranica sa zrzeszeni w FC. |
Wczoraj rozmawiając w pracy ze znajomym, który dojeżdza do pracy do Krakowa z Limanowej , stwierdził, że Wisła by więcej zyskała gdyby zrobiła akcję przy okazji sprzedaży karnetów , czyli zapakowali by sobie 1-2 kompy do auta , pojechać do małych miejscowości typu Limanowa, Gdów, Słomniki, Andrychów Wadowice itd i na miejscu gdzieś np. w szkołach, w jakiś klubach sportowych zrobić mobilne stanowisko do wyrabiania karty kibica i odrazu możliwości kupienia karnetu/biletu przez daną osobę. Myślę , że koszt byłby znikomy ( w sumie tylko paliwo , bo auto to Wisła chyba ma te Volva) , a korzyści o wiele większe. Byłoby to niejako wyjscie do ludzi, jeśli poprostu uwazają ze nie da się wyrabiać karty kibica przez internet.
|
Mój sposób na podniesienie frekwencji to:
- możliwość wyrobienia karty kibica online Takie możliwości stwarza np. Lech Poznań, gdzie wypełniając wniosek o KK robi się zdjęcie kamerą internetową, potem dostajesz wzór KK i akceptujesz regulamin i gotowe. Do wyboru masz Karte Kibica w wersji elektronicznej - drukowana na A4 lub zamówienie kurierem - 20 zl. Ludzie nie lubią chodzić, stać w kolejkach itd. Możliwość wyrobienia karty kibica online to bardzo duża wygoda, bo przecież na wejściu na sektor i tak sprawdzają wizerunek osoby wchodzącej z systemem. Pozdrawiam |
O, właśnie. Miałem się tu wpisać w weekend i zapomniałem.
Ciągle trąbicie o tych kartach kibica, jakby to przez nie ludzie nie chodzili na mecze. Już abstrahuję od tego, że rekordy frekwencji biliśmy teraz, niedawno, kiedy kk też były obowiązkowe. Dało się. Więc czy sprawa KK jest rzeczywiście kluczowa w kontekście frekwencji na Wiśle? I tak obserwując frekwencję na piątkowym spotkaniu u Wiślaków dot. muzeum pomyślałem sobie, że można sobie znosić KK, robić budki na rynku i wychodzić do ludzi z innymi akcjami, ale to i tak będzie na nic, dopóki ludziom się zwyczajnie nie zachce. Bo głównym problemem Wisły jest to, że ludziom się po prostu nie chce. A ci ludzie, to Ty. Nie chce Wam się ruszyć sprzed monitora i pójść na Wisłę, więc szukacie wymówek, że "a ta durna kk i potrzeba podawania swoich danych", "a, te 30 zł na 2 tygodnie za bilet zrujnują mój budżet", "a ci kibice tacy źli, bo tak źle o nich piszą"... Idź, kup ten bilet, weź udział w jakiejś inicjatywie i nie myśl o tym jak o czymś, co robisz dla "złych kibiców", prezesa Gaszyńskiego, SKWK czy Wisły SA, tylko zrób to dla siebie, żeby jako Wiślak mieć poczucie spełnionego obowiązku. Zacznij dziś od zagłosowania na projekt miejski nr 84: http://budzet.dialoguj.pl/ nie musisz być zameldowany w Krakowie - wystarczy, że tu mieszkasz, więc nie ma wymówki - głosuj. Mam nadzieję, że KAŻDY uczestnik tego forum znajdzie te 2 minuty, żeby kliknąć w odpowiednie opcje. Potem w poniedziałek kup karnet sobie, a potem namawiaj i mobilizuj znajomych do zakupu. Potem spróbuj wygospodarować kasę na koszulkę czy inną pamiątkę. Potem patrz, co się dzieje na Wiśle - jakie inicjatywy są podejmowane i weź w nich udział. I znowu zrób to dla siebie. Kiedy wokół Wisły zacznie tworzyć się społeczność ludzi "niezorganizowanych" (nie "Ultrasów", członków SKWK itp), tylko po prostu uczestniczących w życiu klubu, wtedy znowu zacznie tworzyć się "moda na Wisłę", bo to zadziała jak kula śniegowa. Po prostu - jeden pociągnie za sobą kolejnych. I to jest, w mojej ocenie, najlepszy sposób na zwiększenie frekwencji na stadionie. Niech każdy zastanowi się nad sobą, czy jako Wiślak robi wszystko, żeby pomóc swojemu klubowi, czy wystarczająco się udziela (mam na myśli choćby zwykłe chodzenie na mecze) i jeśli uzna, że nie, to niech to zmieni i to będzie pierwszy krok to poprawienia sytuacji. |
Cytat:
Mnie zastanawia czemu sprzedaż internetowa jest wstrzymywana kilkanaście godzin przed meczem. Czemu nie można podejsc pod stadion kupic biletu przez strone/apkę. Transfer gotówki trwa góra parenaście minut (najczęściej kilka). |
Dokladnie! Trzeba patzrec na to co samemu mozna zrobic dla klubu a nie siedziec na tylkach i czekac na zbawiciela.
|
Nie wiem czy to już padło tutaj, ale napiszę co mi przeszkadza przy kupnie karnetu na cały sezon.
Otóż, pomijając mecze na których nie mogę być (co nie jest dla mnie problemem) to są czasem takie spotkania - i to niekoniecznie topowe- na które biorę znajomych rzadko odwiedzających stadion. No i wtedy razem chcemy wybrać jakieś miejsca obok siebie. Niestety mając kupiony karnet i miejsce ja nie mam takiej możliwości chyba, że reszta dostosuje się do mnie. Gdy jednak ktoś decyduje się 1-2 dni przed meczem szanse że siądziemy razem w kilka osób są równe zeru. Co powiecie na taki problem? Czy nie lepiej by było aby klub umożliwił jakieś przebukowanie miejsca w ramach karnetu? A może moje wymagania są z kosmosu... |
Cytat:
|
Cytat:
Byc moze powinno sie zatem wydzielic sektor na ktorym nie obowiazywalaby numeracja - cos jak na niektorych seansach w kinie. mialoby to dodatkowy plus w postaci ludzi przychodzacych na mecz wczesniej aby zajac sobie miejsca tak aby siedziec razem ze znajomymi. |
Cytat:
|
Ten temat powinien się nazywać : co JA mogę zrobić aby podnieść frekwencję , np. jeśli każdy z tych realnych 10tyś ''wiernych kibiców'' zabrałby ze sobą 1,2 osoby to frekwencja byłaby bardzo dobra ....
|
Fc Chicago wyszło z propozycja sfinansowania kilkudziesieciu karnetow dla Dzieciaków, mlodocianych , tych co nigdy nie byli na stadionie Wisły bo albo bylo z a drogo albo po prostu nie bylo ich stac, Chcemy w ten sposow sciagnac chocby kilkunastu nowych kibicow Wiselki na Stadion a przyokazji podratowac w minimalnym stopniu frekfencje na stadionie !
Ps Opis Akcji u nas na Fpage FC Chicago !!!! https://www.facebook.com/WislaKrakow...Strona?fref=ts |
Nie piszę tu często, ale temat ważny, a taka myśl mnie naszła, którą chciałbym się podzielić. Fantastycznych pomysłów powyżej jest mnóstwo, ale jeden temat chyba nie do końca wyraźnie został tu zaznaczony. I napiszę to jako kibic na ogół bywający na C, choć to chyba nie powinno mieć znaczenia.
Uważam, że poza grą piłkarzy, czynnikiem przez który frekwencja drastycznie spadła jest zachowanie SKWK (piszę SKWK, ale chodzi ogólnie o nasze zorganizowane grupy). Rozumiem, że wielu osobom może wydawać się to absurdalne, ale rozmawiając ze znajomymi, którzy regularnie chodzili na Wisłę, choć zazwyczaj na te spokojniejsze sektory, odnoszę wrażenie, że oni najzwyczajniej w świecie są zniechęceni. Trochę może nawet urażeni. Są wśród nich również osoby, które mają -dziesiąt wyjazdów za sobą, ale teraz już mają inne priorytety. Nie chce wchodzić w szczegóły i oceniać, ale w ostatnich latach, a w ostatnim czasie szczególnie, działania SKWK wyraźnie dzieliły kibiców zamiast ich łączyć. Niektórzy mają poczucie, że kibice z C uważają, że mają monopol na kibicowanie. Jak pokazuje rzeczywistość sami fanatycy klubu nie utrzymają, stadionu nie zapełnią. Stąd myślę, że SKWK powinno pomyśleć o akcji/akcjach, które zjednoczą kibiców. Takich, które pokażą kibicom "mniej fanatycznym" (choć często nie mniej zaangażowanym, także finansowo), że oni są tak samo ważni. Uważam, że SKWK powinno wyciągnąć rękę do tych kibiców - pokazać, że hasło Cała Wisła Zawsze Razem dalej coś znaczy i że Wisła To MY, to nie tylko C, ale wszyscy od A do G3 i H też. |
Cytat:
|
Ja proponuję zamknąć temat. Pomysły godne uwagi już padły i zostały przekazane klubowi. Niektóre z nich weszły w życie i oby to poprawiło frekwencję.
|
Czy klub zrezygnował z biletow za 5ke dla nowych czy cos mnie ominelo?
|
Cytat:
|
|
Przyznam szczerze, że nie przeczytałem całego tematu, ale mam takie pytanie: czy istnieje możliwość wyrobienia karty kibica gdzie indziej niż w strefie?
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Chodzi mi o coś zupełnie innego. Mianowicie czy podczas różnych eventów plenerowych, jak choćby prezentacja koszulek w Galerii Bronowice, czy inne akcje na Rynku nie można by zorganizować mobilnych punktów wyrabiania kart kibica? Przecież zabranie jakiegoś laptopa z kamerką i drukarki nie powinno przekraczać możliwości finansowych oraz organizacyjnych klubu. To samo w przypadku rozgrywania sparingów w miejscowościach, gdzie ludzie kibicują Wiśle. Wisła jedzie na mecz do Myślenic/Kalwarii/gdziekolwiek, organizują jakiś pawilon, gdzie wyrabiają karty na miejscu. Ewentualnie można by pomyśleć nad wyjściem z inicjatywą na jakieś wiślackie osiedla. Zdobywanie nowych kibiców jest ważne, ale priorytetem powinna być aktywizacji ludzi, którzy na mecze nie chodzą, a kibicują Wiśle. |
Cytat:
|
|
wezcie pod rozwagę czy nie lepiej kupić małolatom z osiedli na C i przyłączyć się do akcji wsparcia Młodej Wisły
http://skwk.pl/images/galeria/2015/w...C_0004-001.JPG |
http://www.strefabiznesu.gazetakrako...zie-malopolski
Ci ludzie sa zwiazani z regionem dlaczego by nie poprosic ich o pomoc. Na pewno Włodarski byłby zainteresowany moze ktoś jeszcze.. |
Taki pomysł mi przyszedł do głowy. Skoro kibice najbardziej burzą się o to, że przychodzą na mecz, który klub przegrywa, to może robić z tego tytułu jakieś bonusy? Może wprowadzić system punktowy dla każdego kibica? Drużyna wygrywa, to nie dostajesz nic, wszyscy są zadowoleni. Ale jeśli przegrywa, to dostajesz określoną ilość punktów, dzięki którym możesz wybrać sobie jakąś pamiątkę ze sklepu. Warunkiem jest oczywiście obecność na meczu. Punkty dostosowane do obecności na sektorach - najtańsze bilety dostają najmniej, najdroższe najwięcej. Tyle, że już po jednym meczu można jakiś drobiazg sobie wybrać.
|
Cytat:
:shock: Może jeszcze zapłaćmy, że jaśnie państwo ruszy dupę na stadion? Ja .......ę co tu się dzieje. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Może jeszcze zacznij dopingować przeciwnika, bo po trzech porażkach z rzędu zsumują Ci się rabaty?
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:16. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl