![]() |
Cytat:
Jeśli chodzi o pieniądze... wpływy, jakie ma dzisiaj Legia są nie do osiągnięcia w Krakowie i jakimkolwiek innym miejscu w Polsce. Kwestia miejsca, demografii, koncentracji biznesu. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Jedyny wyjątek to ochroniarz Wisły Głowacki i sztukmistrz Stilic, któremu z czasem jednak też się odechciało grać. ps.darmowi piłkarze z Ruchu Chorzów nie podnieśli jakości gry Wisły, a raczej sprowadzili ją do poziomu Ruchu Chorzów, niestety. |
Cytat:
A kogóż myśmy tak zabiegali jak oni dzisiaj nas ? Ze słabszymi siły kończą się miedzy 70 a 80 minutą. Wygrywamy bo dla większości drużyn w tej lidze wymiana 3 szybkich podań to kosmos, który robi im papkę z mózgu. |
Ch..ujoza od 50 minuty po stracie gola. Nie zrobiliśmy od tego momentu sztycha. Wcześniej mecz się toczył na 40 metrze jednej i drugiej połowy. I pewnie by się kosńczył 0-0 gdyby nie fakt, że dano okazje sędziemu żeby się pomylił. Od straty gola istniała tylko jedna drużyna. Legia grała bardzo mądrze, ma lepszych piłkarzy, a przede wszystkim my nie mieliśmy kim straszyć w środku pola: brakło wariata z fantazją i pierd.ol.nięciem fizycznym żeby Jodłowca i Vrdoljaka przygasić. Przez nich nie umieliśmy się utrzymać pzy piłce. Graliśmy wolniej, jakbyśmy to my a nie elka grali w środę w pucharach, nerwowo, jakby bojaźliwie, stąd dużo niedokładności i strat. Nie byliśmy bezczelni, pragnący zwycięstwa, siedzący na nich. Taka manianka, która Legii w sumie bardzo pasuje. To już na Podbeskidziu mają chłopy trudniej bo tam goście wychodzą na nich i gonią cały mecz przeszkadzając.
Byliśmy: słabsi fizycznie - wolniejsi, dawaliśmy się przestawiać słabsi technicznie - nie graliśmy naszej piłki krakowskiej słabsi mentalnie - bojaźń, nerwowość, brak wiary słabsi taktycznie - idealnie zneutralizowany Stilić, odcięty Brożek, zdominowany środek pola |
Cytat:
Jak powiedział Smuda po meczu, wielu piłkarzy z naszej drużyny ma inne walory, ale niekoniecznie związane z agresywnością na boisku. Trudno spodziewać się, ze delikatny Stilić, Boguski, Garguła, grający z konieczności nie na swojej pozycji Jankowski czy nieopierzony Alan Uryga nawiążą walkę z Jodłowcami czy Vrdoljakami, szczególnie jeśli Legia będzie mogła się bronić i kontrować. |
Cytat:
|
Nie ma co zwalać winy że był spalony bo było wiadomo na 99% że gwizdać będzie Steve Wonder.
Na koniec pierwszej połowy już powinny być dwa w siatce i taki spalony by nam latał i powiewał. |
Ogólnie L okazała się dziś lepsza, my od początku jacyś niepewni w pierwszej ołowie było to widac pod bramką legii, druga połowa wiadome. Cóż oby piłkarze się podnieśli i zapunktowali za tydzień, i tak należą im się brawa za to co zrobili od początku sezonu.
|
Piłkarsko:
Niestety, znowu niewykorzystane sytuacje zemściły się okrutnie. O ile pierwsza połowa wyrównana z lekkim plusem dla Wisły to w drugiej już nie mieliśmy nic do powiedzenia. Kibicowsko: wydaje mi się, że słabo wypadliśmy. dużo gadania, przy czym drugi gniazdowy nie dawał rady kompletnie. W drugiej połowie kilka chwil z .......nięciem było, ale to były tylko chwile. Btw: co do oprawy, to orientuje sie ktoś czy kartoniki na C4 i C5 w pierwszej częsci były źle rozłożone czy tak miało być? Ogólnie oprawa na 5 z plusem :) |
Jak dla mnie to Burliga to totalny pozorant - w 60 minucie jego strata na połowie rywala, idzie kontra JEGO stroną, 3 vs3, on truchta. ....a, już mu sił brakuje?! Pierwsza bramka pechowa, bo gdyby Dudka nie łapał spalonego tylko grał normalnie, to by Sa sztycha nie zrobił. Końcówka to dramat, jeden Głowacki idący na dwóch legionistów, wygrywający główkę, ale już nie ma komu wziąć piłki - przeciez powinien doliczyc 3, nie 7, mi sie juz nie chce, ja chce pod przysznic itp... Do tego Graguła pozorant, nie zagrał dziś ani jednej dobrej piłki, Boguś, któremu strach plątał nogi, mudżyny, które nie nadają się na poziom takiego spotkania (a Zawiszę może pokonać nawet Lech) i Brożek ze Stiliciem, którzy dzis nie mieli miejsca, żeby sie po dupie podrapać, a co dopiero poklepać piłkę.
|
Umówmy się. Tak jak mecz z Zawiszą Franio wygrał, tak z Legią sromotnie przegrał. Nie da się w poważnej piłce zaistnieć wystawiając ten sam skład wraz tą samą taktyką na każdego przeciwnika. Chyba, że masz piłkarzy z Barcelony czy innego Realu ale u nas do tego daleko. Na dłuższą metę Franiu, nie możesz też olewać analizy taktycznej rywala, mówiąc że masz doświadczonych zawodników i "oni wiedzą jak grać". W IV lidze przeprowadza się analizy taktyczne przeciwnika, a co dopiero w poważnej wydawałoby się piłce. Ja rozumiem starczy upór Smudy i wiarę w swoje szarlatańskie "umiejętności" typu ocena piłkarza po wchodzeniu po schodach, ale dzisiejsza piłka to jest potężna nowoczesna machina i sztab ludzi odpowiedzialnych za rozpracowywanie przeciwnika powinien być standardem.
W konsekwencji mieliśmy beznadziejnego Urygę, wolnego, człapiącego, bez odbioru, grajacego do najbliższego, słabego fizycznie i kondycyjnie - ogólnie zawodnika na poziomie Okocimskiego - mecz w Szczecinie nie zmienił mojego zdania o tym piłkarzu ani trochę, grającego przeciwko dwóm gladiatorom świetnym w odbiorze, świetnym fizycznie i jeszcze bardzo dobrym w gdze do przodu - Jodłowcowi i Vrdoljakowi. No i nie radził sobie kompletnie w środku pola notorycznie ogromna dziura, Jodlowiec robił co chciał. Alan nie podjął rękawicy niestety, Semir nie pomagał w defensywie i tym sposobem przegraliśmy środek pola, co w konsekwencji skonczylo się 0-3. Łukasz G. - postawę tego pana przemilczę, mam nadzieję, że to że schodzi pierwszy regularnie oznacza niehybnie zbliżającą sie ławkę :) |
|
Fakty są takie, że nasza gra opiera się tak naprawdę na dwóch piłkarzach: Brożku i Stiliciu. Dzisiaj obaj grali piach. Nie popisał się środek pola. Uryga może i ma talent, ale w meczach z takimi rywalami jak Legia wychodzi brak doświadczenia. Smuda też dał plamę trzymając Stępińskiego tak długo na ławce. Wyraźnie było widać, że Boguski się motał, a było dużo czasu, żeby, chociaż tą jedną bramkę wpakować i ugrać remis. Niestety, mamy w drużynie jeszcze za dużo słabych ogniw i, jeżeli chcemy wskoczyć poziom wyżej, to trzeba je wyeliminować i zatrudnić ludzi, którzy znają się na swoim fachu. O to jednak niestety w obecnej sytuacji finansowej będzie bardzo trudno.
|
Cóż, parcie na Legię, tfu, Ligę Mistrzów jest niesamowite. Szkoda tego błędu, tym bardziej, że sprawa była iście szkoleniowa (żadnego ścisku, wszystko jak na talerzu). Spójrzcie jednak na radosną dwójkę - Burligę i Urygę, którzy hasali przy piłkarzu Legii jak sarenki.
Przegraliśmy w środku pola, ale nawet nie mieliśmy kim nawiązać tam równej walki. Tę porażkę należy przekuć w naukę i pracować, pracować oraz pracować na treningach. Odnośnie do Garguły - pewnie niedługo błyśnie z jakimiś ogórami i znowu przedłuży abonament na pierwszy plac. Legii gratuluję zwycięstwa i życzę przekrętu sędziowskiego w przyszłorocznych pucharach. |
No cóż drugi raz w ciągu półtora roku sedzia drukuje mecz przeciwko L. Niestety LEgia ma skład 2 razy szerszy, tam nie widać zbytniej roznic nawet jak wypadnie 5 zawodników. Taka lekka szkoda, bo Nasza stara Wisełka sprzed 10 i wiecej lat tak dobijała Legie,Grocliny czy Amiki na koniec jak Legia dzis Nas. Tyle,, ze wtedy Nasi to robili 2 razy szybciej i efektowniej od dzisiejszej Legii. Franek czy Zuraw z tamtych czasow to jeszcze po okiwaniu Buchalika polozyli by dwoch obroncow :P
Z jednego sie ciesze, ze nie moglem byc na meczu ale zapewne ilośc kosmitow byla potężna i ciezko by to było znieśc :) Oprawa bardzo fajna, kartoniady zawsze byly mocną strona UW |
A czy sędzia zabronil Wislakom strzelic w swiatlo bramki w drugiej polowie? przeciez oni nie oddali zadnego celnego strzalu w swiatlo bramki.. Smuda po meczu mowi, ze oni nie sa nauczeni walczyc, ze nie potrafia walczyc, na stadion wbija 32 kola glodnych kiboli Wisly a oni szare myszki nie potrafia walczyc.. truchtali po tym boisku i nic z tego nie wynikalo, zero zeba, charakteru, woli walki, ambicji, potu, krwi, jakby to jakis sparing byl.
Strzela sie 3 bramki i sędzia tu wtedy nie ma nic do rzeczy, koniec pieśni. A mieczaki beda sie zaslaniac jedna sytuacja w ktorej wystapil sędzia.. .......e tego sedziego, strzelam kilka bramek i sprawa zalatwiona, sedzia nie pomoze. Ja na ich miejscu bym tych s....ysynow z Warszawy kopal od 1 minut meczu.. bo ten caly Berg potraktowal niepowaznie pilkarzy Wisly wystawiajac mocno oslabiony sklad, zasmial im sie w twarz, po rozegranym co dopiero meczu w LE. Ambicja by mi nie pozwolila takiemu zespolowi wygrac meczu, nasi widocznie mysla inaczej. Nie wiem, lal bym ich w morde, biegal az do nieprzytomnosci, probowal strzelic gola plecami, cokolwiek. Wstyd i tyle. I znow te ich suche wywiady po meczu.. po co oni w ogole udzielaja jakichkolwiek wywiadow. Jeden z nich, .... juz z jego nazwiskiem mowi, ze to tylko jakis tam mecz, stracone 3 pkt, odzyskamy je w przyszlosci.. to nie jest jakis tam mecz tylko mecz z Legia i te 3 punkty sa kurewsko wazne. Mnie to wlasnie wk.ur.w..ia ze Legia po meczu z LE przyjezdza na obcy stadion gdzie zasiada 31 tys wrogich kiboli, wystawia oslabiony sklad, Radovic ktory kreuje cala gre Legii dlubie w nosie na lawce rezerwowych, u nas nawet Glowacki wychodzi i.. i 3;0. Jakby to byla taka normalna Legia - w 100% przygotowana, skoncentrowana, ktora potraktowalaby ten mecz powaznie to ok. A oni przyjechali, na luzie wygrali, odbebnili swoje, i wrocili do Wawy. Tfu. przed tym meczem na stronie Legii ujrzalem doslownie JEDEN wywiad i to krotki z Bergiem, nikt nic nie gada, nikt nic nie zamieszcza, a oficjalny profil Legii na fejsbuku zamiast o meczu z Wisla w miedzy czasie wrzucaja jakies smieszne fotki i pisza.. o polskich siatkarzach. |
Cytat:
|
Oprocz bramki na 1-0 ze spalonego to ogolnie dalismy dupy mozna bylo spokojnie zagrac lepiej a tu praktycznie oprocz strzału Dudki zero powaznego zagrozeni. Wygrał lepszy zespoł nie ma co do tego watpliwosci. Zimny prysznic zawsze sie przyda szkoda tylko, ze nastapił z Legia przy tak licznej publicznosci
|
Cytat:
|
Z Bełchatowem była lepsza atmosfera, lepszy doping niż z Legią. A było o połowę mniej ludzi.
Oczywiście byliśmy gorsi od Legii, ale gdyby nie przekręt sędziego to pewnie byłoby 0-0. Czy nasz klub nie powinien podjąć interwencji, jeśli chodzi o obsadę sędziowską naszych przyszlych meczów ? Nigdy więcej nie powinni nam sędziować te ..... z Mazowsza. |
Przegraliśmy w pelni zasluzenie praktycznie niewychodząc na 2 połowe.
Nie wiem jak sedzia mogl nie zobaczyc takiego spalonego ale coz.. kiedys nie zauwazyli, ze pilak wyszla za boisko. Akcja letlegiawin zamiast letfootbalwin.:) Ale korepetycje z pilki noznej i to darmowe nam sie przydadza |
Wynik jak najbardziej do przewidzenia, szkoda tylko że od tygodnia na tym forum ludzie dostawali kociokwiku pieprząc od rzeczy, że Wisła ma szansę roznieść Legię! Nie wiem jakie mieli argumenty, nie wiem na jakiej podstawie snuli plany rychłego zwycięstwa... ale może i dobrze się stało, że w momencie gdy protest został przerwany przuszedł na wszystkich kubeł zimnej wody, bo przynajmniej każdy widzi gdzie jest Wisła, a gdzie Legia. Ciekaw jestem czy jutro Ci którzy wrócili pójda na trening wytłumaczyć piłkarzom jak się walczy? W końcu wojownicy krakowskiej ulicy powinni to wiedzieć. Niektórzy widzę, że po ośmiu kolejkach podpalili się niczym Walenty Badylak wieszcząc, że Wisła będzie mistrzem, ale jak życie pokazuje plan pierwszej ósemki jest póki co najbardziej realny.
|
Mecz, o którym trzeba jak najszybciej zapomieć.
Sportowo: Już mecz z Zawisza pokazał, że chęci do biegania i walczenia na całej długości boiska nie dotycza wiekszości zespołu. Wynik tamtego spotkania tylko zaciemnił obraz zaangażowania. Bo to co robił Zawisza z naszą obrona w pierwszej połowie wołało o pomstę do nieba. Wczoraj ten zespół pokazał, że nadal nie zamierza się zbytnio wysilać. Nawet komplet kibiców na trybunach nie jest w stanie wyzwolić w nich chęci do jeżdżenia na dupach, bo tak w tym prestiżowym meczu powinno być, tym bardziej przy pełnych trybunach. To było markowanie gry. Przegrywamy 0:1 a tu styl gry taki jakby nas zadawalał ten wynik, żadnych ataków, nic. A już oglądanie "wyczynów" Boguskiego w tym meczu to już "wisienka na torcie". Facet w całym meczu może raz zagrał dobrze piłką. Taktycznie i mentalnie zespół nie został przygotowany do tego pojedynku. Co do sędziowania. Fakt jest taki, ze na 3 ostatnie mecze rozegrane w Krakowie aż w 2 jesteśmy przekręceni a ten 1 gdzie nie ma wałów wygrywamy. Kibicowsko: Byłem na sektorze H, więc piszę ze swojego punktu widzenia. Bardzo słaby nasz doping. Chwile gdy włączał się cały stadion na palcach jednej ręki. czas pomysleć o poważnych zmianach w prowadzeniu dopingu. W meczach z topowymi ekipami nie czas na przestoje, jakies rozmowy prowadzącego doping z sektorem, na to powinien być czas przed meczem a nie w jego trakcie. Doping powinien leciec non stop, a tu pół minutowe czy minutowe przerwy. No i repertuar powinien być inny niż na meczach np. z Bełchatowem. Tu nie miejsce na długie monotonne piosenki. Tu powinny być krótkie i głośne przyśpiewki, zmieniające sie non stop. Na stadionie przy takiej ilości ludzi jest problem z komunikacją między trybunami. Mase ludzi nie wiedziało co ma śpiewać bo nie było słychać sektora C, może w przyszłości dałoby się jakieś głosniki rozciagnąc po bocznych trybunach, bo naprawdę ludzie chcieli dopingować ale nie wiedzieli co. Co do przyjezdnych, trzeba przyznać, że sposób prowadzenia dopingu klasa sama w sobie. Non stop, bez żadnych przestojów, bęben nakręcał cały czas ich doping. Żadnych podziałow na huliganów stojących w milczeniuz z łapami w kieszeni czy ultrasów. Wszyscy jada z dopingiem. Zdziwił mnie natomiast stopień napinki z ich strony. Rozumiem, ze wyjazd itp. ale w bluzganiu na nas wnieśli sie chyba na najwyższy poziom porównywalny z parchami. Takie buractwo z ich strony jesli chodzi o częstotliwość, bo wiadomo nikt się nie spodziewał jakiejś "kultury". Zapewne w innych sektorach nie było ich słychać bo reszta stadionu może ze 2,3 razy w trakcie meczu im coś odpowiedziała i to w dodatku nie za głośno. |
W naszym wykonaniu pierwsza połowa niezła. Mieliśmy swoje okazje, nadążaliśmy za przeciwnikiem.
Druga katastrofa. Legia zagrała wyżej pressingiem, agresywniej i bliżej naszych. Do tego stracona bramka. Wynik za wysoki, dwie bramki padły gdy byliśmy kompletnie zdeorganizowani. Coś jak na mundialu Hiszpania-Holandia. Nie ma się co spinać i pomstować, mamy przecież zupełnie inne cele na ten sezon niż L. Oby Smudzie udało się dotrzeć do zawodników i ich podnieść na duchu. Jeszcze sporo gier a Top 8 jest jak najbardziej w naszym zasięgu. |
Ciężko ocenić wczorajszy mecz. Pomimo tego że w pierwszej połowie mogliśmy (i powinniśmy) strzelić 2-3 bramki to generalnie podejście do Legii mieliśmy bardzo bojaźliwie. Widać kto jest faworytem meczu. To oni prowadzili grę, a nasz środek pola, skrzydła, rozegranie nie istniały. Częściej rozgrywającym był Głowacki niż Garguła czy Boguski. Nie możemy mieć niestety Głowackiego na każdej pozycji. Stillić pod specjalnym nadzorem nie miał prawie nic do powiedzenia. No a fakt że nie było pressingu, nawet nie chcę szukać usprawiedliwień. Choć faktycznie, zgodzę się ze Smudą na konferencji, że nie ma piłkarzy którzy umieją wszystko.
Brakuje mu prawdziwego defensywnego pomocnika, Uryga się dopiero uczy. Myślę że ma potencjał, ale wymagać od niego teraz i tak za dużo nie powinniśmy. Gra bo musi. Brakuje bardzo Ostoji. Brakuje nam drugiego defensywnego pomocnika. Legia miała Jodłowca i Vdoodljaka. Nie przegrają środku pola jeśli tylko nie zlekceważą przeciwnika. Nas nie zlekceważyli. Zresztą ciekawą opinie wyraził sam Uryga po meczu. Po zejściu Jankowskiego i Boguskiego został sam w środku pola. Lekka krytyka trenera, choć same zmiany były jak najbardziej uzasadnione. Gra obronna uważam że była poprawna, oczywiście poprawna i nic więcej. Niestety w ataku graliśmy padakę, za którą zapewne wstydzi się cała ofensywa. Mam nadzieję, że na czele z Łukaszem G., choć są do tego wątpliwości. |
Gadanie że przez ,,kosmitów" doping był słaby to pired...lenie o szopenie. Było nas 32 tys. Legii 2 tys. I co ilu tych kosmitów było nawet niech 50 % to gdzie było te 15 tys. Dramat i tyle
|
Uruga to i Uryga tamto i Uryga itd. Pisałem wiele razy - gra 1 defensywnym pomocnikiem ma swoje wady. To co uchodzi w meczu z Zawiszą czy Pogonią nie ujdzie w meczu z Legią. Garguła i Stilić w ogóle nie biorą udziału w grze obronnej Brakuje nam 2 piłkarzy w defensywie! I co Uryga miał się sklonować! Nawet Sobol w najlepszej formie nie dałby rady 2 defensywnym pomocnikom jak Vrdoljak i świetny Jodłowiec. A co dopiero w pojedynkę Alan.
No ale lepiej wylać pomyje na Alana. Dla mnie po pierwszej części meczu to Garguła Stilić do zmiany. Na ich miejsce 2 chłopów do biegania i walki w środku pola i może byśmy dowieźli remis albo... wygrali. Ani Stilić (prze marny) ani Garguła (prze marny) nic nie dali z przodu żeby ich trzymać na boisku. Z tyłu nigdy nic nie dają... A Alan grał na tyle na ile mógł zostając sam na 2 piłkarzy Legii w kontrach. Co miał zrobić? Sklonować się? Wg mnie przegraliśmy ten mecz taktycznie. Tak jak pisało kilku kolegów - nie jesteśmy Barceloną żeby na każdego przeciwnika grac zawsze tak samo i to tą samą 11. (Czego nawet Barca nie robi bo rotuje składem). Może to podziała na Smudę żeby przemyślał taktykę, bo mecz z Legią to typowy mecz w pucharach. Więc się pytam z czym do pucharów? Z Gargułą i Stilićem którzy zlewają grę obronną? O ile jeszcze Stilić powinien grać bo jest szansa że "coś" zrobi z przodu to Garguła? Powinien być już tylko zmiennikiem. I dajcie już spokój Alanowi:) |
Słabszy mecz ale należy teraz zapomnieć i jedziemy dalej. Po prostu jeszcze nie nadszedł czas na lidera ...
|
My narzekamy a tu proszę Wyborcza
Sędziowie z meczu Wisła - Legia. Hit ekstraklasy zawiódł. Jeszcze bardziej zawiedli sędziowie, którzy zadecydowali o wyniku meczu jedną decyzją. Legia wygrała 3:0, ale pierwsza bramka nie powinna zostać uznana. Sędzia boczny nie zauważył ewidentnego spalonego, a sędzia główny Szymon Marciniak jego decyzję przyklepał. Dwie kolejne bramki padły w doliczonym czasie gry, gdy odrabiająca straty Wisła musiała się odsłonić |
Cytat:
|
Doping jak to doping na takich meczach - zbyt dużo ludzi nieogarniętych na C, co przekładało się na siłę dopingu. Osobiście byłem pierwszy raz na narożniku B23. Co mnie zdziwiło, 5 minut przed mecze miałem wolną miejscówkę xD dużo ludzi było którzy pierwszy raz na meczu co się przekładało na doping.
Kartoniada na plus, doping gości zawsze na dużym poziomie, dodatkowo szacunek za race. Jak zawsze klasa. Co do samej gry - pierwsza połowa powinna trochę rozstrzygnąć sytuację, no ale tak się nie stało, a w drugiej nasi nie wiem, może na zbyt dużym luzie wyszli i przy pomocy sędziego zaczęli tracić bramki. Podsumowując nic tak bardzo nie wkur*ia jak cieszenie wora legionisty pod naszym sektorem, oby takie obrazki się nie pojawiały zbyt często. |
Cytat:
Mecz w naszym wykonaniu, mówię tylko o perspektywie stadionu, koszmarny. Zero składnych akcji, nic nie wychodziło. Nie ma kogo wyróżnić. O sędziach szkoda pisać, chociaż nie zmienia to faktu, że nasza gra była iście żenująca. Może gdyby Dudka trafił... ech, szkoda gdybać. Trzeba teraz rozjebać sąsiadkę! |
Cytat:
Piszę to też nie po to by Alanowi dogryźć, ale zwrócić uwagę na to co musi poprawić, jeśli chce stac się lepszym piłkarze. Widzę w nim potencjał, który na razie gryzie się z obawą o stratę piłki. Prędzej czy później ją stracisz, ale czasem aż prosi się ją podać lekkiego loba w kierunku graczy ofensywnych, czy prostopadłe podanie dalej niż w kierunku bocznego obrońcy. |
Niestety wrócił stary Boguski. W 3 minucie powinien strzelić i nastroje byłyby zupełnie inne dzisiaj. Poza tym generalnie zanotował tyle strat i niedokładnych przyjęć i podań, że następny jego mecz powinien rozegrać w rezerwach.
|
Cytat:
Dla mnie realna była tylko jedna alternatywna opcje - Dudka do środka z Alanem, Guła ławka, Guzmics na środku z Głowackim, ale ja bym się i tak na to na miejscu Smudy nie zdecydował, bo Węgier jest u nas dopiero drugi tydzień. Do momentu straty "gola" mimo wszystko prezentowaliśmy się lepiej. Po meczu środowym będziemy dużo mądrzejsi, zobaczymy na co stać Węgra i mam nadzieję Lecha(tu też uważam, że grzech Smudy bo mógł go ogrywać zważywszy na nieurodzaj w środku pola. |
Doping kibiców Wisły + oprawa [ZDJĘCIA, WIDEO]
http://www.gazetakrakowska.pl/artyku...ideo,id,t.html Race w sektorze gości [WIDEO] http://www.gazetakrakowska.pl/artyku...ideo,id,t.html |
Ja napiszę jedno: jak Smuda przed meczem się wypowiada, że jego nie interesuje, jak gra przeciwnik, to mu właśnie Legia pokazała, dlaczego powinno go zainteresować. Zneutralizowali pięknie nasze jedyne atuty.
|
Wstyd i tyle. Wynik może nie oddaje przebiegu meczu ale z drugiej strony przez całe spotkanie stworzyliśmy może z jedną sytuację do strzelenia bramki. Co gorsza L grała przez większość meczu bez czołowych zawodników, a dodatkowo trzy dni po pucharowym spotkaniu w LE. Wychodzi na to, że dzieli nas od nich przepaść. Dwa ostatnie mecze to bilans 0:8.
Tylko zmiana właściciela może dać nam jakiś impuls. Takie sytuacje jak ostatnie liderowanie tylko zaciemniają obraz i stwarzają miraż, że wszystko jest ok. Naprawdę nic nie jest ok i wszystko opiera się na przypadku i liczeniu że jakoś to będzie. A z Cupiałem i jego ludźmi już na pewno nie będzie. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:26. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl