Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [28 kolejka] Zagłębie Lubin - Wisła Kraków, 31 marca, 18:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9254)

JEDREK76 01.04.2014 12:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1356561)
Zwłaszcza przy wolnym, który jak sam stwierdziłeś zburzył nam konstrukcję. Już po słynnej bramce z Jagą którą Misiek wrzucił sobie do bramki miałem podejrzenia, że chop jest słaby. Nie wiem czy pamiętasz jego wycieczkę z Cracovią kiedy Brożek wybijał z linii. Wczoraj zanim wpuścił szmatę z wolnego pikę lecącą mu w ręce wybija na aut zamiast spokojnie ją złapać, to nie jest zachowanie porządnego bramkarza który robi dobra robotę. Rozumiem że na przedpolu jest słaby bo jest za wolny, ale z takimi warunkami powinien bronić każdy strzał z za pola karnego nawet bez muru. To co zrobił wczoraj to zwyczajny kryminał i pozostaje się tylko zastanawiać czy to zachowanie było wynikiem jedynie jego przeciętnych umiejętności. A fakt że Smuda wpuszcza przy 1:0 amatora na plac potwierdza moje obawy o całokształt pracy tego trenera. [...]

Chłopie nie wiem co się z Tobą dzieje, ale odnoszę wrażenie, że masz jakąś manię prześladowczą. Doczepiłeś się chyba najlepszego bramkarza Wisły od czasów niesławnej pamięci Dolhy czy sięgając pamięcią znacznie dalej wstecz równie niesławnej pamięci Bobrowicza.
Misiek jest wolny i słaby na przedpolu?? Kuźwa, On przynajmniej w przeciwieństwie do przyspawanego do linii bramkowej Sarnata wychodzi do piłki i w większości przypadków naprawia błędy obrońców (choćby sytuacja z wczoraj kiedy wybronił w sytuacji sam na sam strzał napastnika Zagłębia). Czasem pomaga Mu szczęście, czasem nieudolność przeciwników, ale nie zmienia to faktu, że do dnia wczorajszego takich baboli jak Mariusz Pawełek nie popełniał, a wręcz przeciwnie wielokrotnie ratował nam skórę. Dawno nie mieliśmy tak wszechstronnego bramkarza, więc przynajmniej w tym miejscu daj sobie na wstrzymanie. Chłop widać, że się rozwija, bowiem jeszcze do niedawna o palpitację serca przyprawiała Jego gra nogą, ale jak już dało się zaobserwować od kilku meczów wstecz znacznie ten element gry poprawił, co znakomicie było widać we wczorajszym meczu, kiedy śmiało wychodził do przodu poza pole karne rozgrywając piłkę, niczym stoper. Przy trzeciej bramce owszem popełnił błąd, ale większym winowajcą był tutaj Nalepa -> nigdy nie zagrywa się krótkiej piłki do bramkarza w światło własnej bramki! Przy wolnym był trochę spóźniony, ale strzał był praktycznie perfekcyjny i trudny do obrony, coś podobnego (no może w nieco mniejszej skali), jak strzał Stirlitza w meczu z Legią. Nie zauważyłem wówczas aby ktokolwiek miał pretensję do Kuciaka.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1356581)
Ale nikt tu nie mówi o trzeciej. Miśkiewicz zap... pierwszą jak junior. Dla każdego mającego pojęcie o grze na bramce to co zrobił to praktycznie swojak. Inaczej, jak się chce puścić bramkę z wolnego to trzeba zrobić dokładnie to co zrobił wczoraj Miśkiewicz.

A Ty grałeś kiedykolwiek na bramce?? Odnoszę wrażenie, że nie wiesz o czym piszesz, a próbujesz na siłę się do kogoś do.......ić. Szkoda, że robisz to wobec zawodnika, który wielokrotnie nam ratował skórę. Pozycja bramkarza jest najgorszą na boisku, bo cały mecz można grać wyśmienicie, a jeden babol może zmienić ten obraz z całego meczu. Przy wolnym zrobił niepotrzebny krok w stronę drugiego słupka, stąd spóźnił się odrobinę z interwencją + zawodnikowi Zagłębia wyszedł strzał życia = padła bramka. Trudno to jest piłka nożna, kilkakrotnie wcześniej ratował nam skórę czy we wspomnianej już powyżej sytuacji, czy też zbijając piłkę na poprzeczkę itp.

Drozd 01.04.2014 14:39

Nie twierdzę, że Misiek jest słaby, twierdzę, że na dzisiaj jest za słaby żeby mieć spokój w tyłach. Jeżeli gra Głowa to wielu spięć udaje się uniknąć, bez niego są takie sytuacje jak z Nalepą i co? Druga ? Skoro wspomniałeś Bobera to był taki mecz w którym puścił 6 i jedna z nich była łudząco podobna do wczorajszej drugiej. Natomiast pierwsza to jak już wspomniałem bramkarski swojak. Zwróć uwagę co nasz bramkarz robi przed strzałem. Czy to co zrobił w czymkolwiek mu pomogło. Chcesz porównania? To samo zrobił Kłos w Atenach przy bramce na 1:3. Swoim durnym zachowaniem zostawił miejsce przeciwnikowi. Dlaczego? Dlaczego piłki sięgał dwoma rękami? Nie chcę się nad tym zastanawiać.

I żeby nie było Miśkiewicz trenował kilka lat z kolesiami, którzy potrafią strzelać dwa razy lepiej niż nasi ligowcy więc technicznie jest ok. Warunki ma idealne. Problem to szybkość i sprawność. Za wolne ma pierwsze dwa kroki, dlatego na przedpolu nie ma pewności.

ps. Broniłem jak graliśmy blokowego :).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISŁAZWE (Post 1356586)
Dziś podpisany został kontrakt z Drozdem. Drozd od dziś będzie trenerem bramkarzy w pierwszym zespole Wisły Kraków a w sytuacjach gdzie będzie zagrożenie pod bramką Wisły Kraków w meczach ligowych będzie wchodził za Michała Miśkiewicza. .

Serio czy to prima ? :D

A jeżeli w sztabie nie ma nikogo kto wytłumaczyłby bramkarzowi o co chodzi to jestem gotów zrobić to charytatywnie, dla naszego wspólnego dobra. W skrócie, puścić z wolnego w długi to jeszcze większe kalectwo niż bez muru w krótki. Misiek mam racje? :)

ABGwislakABG 01.04.2014 14:40

W żadnym klubie piłkarze tak bardzo nie identyfikują się z kibicami. Miśkwiewicz i Nalepa liderami protestu :)

domin_czyzyny 01.04.2014 14:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kristos (Post 1356567)
ale jak sie ma takiego bramkarza ,to trudno sie dziwic przegranej.

ale "TEN" bramkarz wybronił nam wiele meczy, uratował wiele punktów. Takie sytuacje jak ta zdarzają się każdemu, nawet słynnemy Borucowi...
Do tej pory szczęście nam sprzyjało, omijały kontuzje i kartki. Teraz to wszystko "bilansuje" się, wraca do równowagi... Oprócz tego Brożek potrafił strzelić na jesieni bardzo dużo, a na wiosnę po prostu zawodzi...Dzięki Bogu, że z żydami wygraliśmy.

Griszka30KR 01.04.2014 15:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1356576)
Kiedy wreszcie zrozumiesz, ze za tamtych trenerów grali inni zawodnicy. .

No chyba nie gorsi...

kristos 01.04.2014 15:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez domin_czyzyny (Post 1356613)
ale "TEN" bramkarz wybronił nam wiele meczy, uratował wiele punktów. Takie sytuacje jak ta zdarzają się każdemu, nawet słynnemy Borucowi...
Do tej pory szczęście nam sprzyjało, omijały kontuzje i kartki. Teraz to wszystko "bilansuje" się, wraca do równowagi... Oprócz tego Brożek potrafił strzelić na jesieni bardzo dużo, a na wiosnę po prostu zawodzi...Dzięki Bogu, że z żydami wygraliśmy.

Moim zdaniem jest to bardzo przecitny bramkarz.
Jak ma przed sobą I garnitur naszej obrony przeważnie zachowuje czyste konto.
Jego gra nogami ,oraz na przedpolu" woła o pomste do nieba". Każde dośrodkowanie przeciwnika to dla mnie horor pod naszą bramką ,brak mu kontaktu z obrońcami.
Oczywiście każdy może miec swoje zdanie.

Uran235 01.04.2014 16:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Paweł (Post 1356573)
Miśkiewicz Miśkiewiczem, ale trzeba uczciwie przyznać, że Nalepa też nie powinien grać tego typu kozłującej piłki w środek bramki:

Już wcześniej zauważyłem, że Nalepa nie umie pasówką zdusić piłki do ziemi i puszcza takie szczury do partnerów. To jest taki element, który po prostu mu si poprawić jeżeli chce grać na poważnym poziomie, bo w obronie podania też muszą chodzić szybko, gładko i celnie, nie tylko w takich sytuacjach. Chociaż w tej konretnej sytuacji Nalepę winię ciutek mniej, bo mam wrażenie, że murawa w Lubinie idealna nie była. W dodatku Nalepa był pod sporą presją i naprawdę musiał zagrać w światło bramki. Na plecach miał Abwo, więc szukanie Miśkiewicza tam gdzie go jeszcze nie było, nie wchodziło w grę - Abwo to jeden z szybszych zawodników w Ekstraklasie, z tego samego powodu Nalepa nie mógł ryzykować pojedynku. Mógł na chama wy.......ić w maliny, ale my wtedy przegrywaliśmy 2-1 i chcieliśmy gonić wynik. Po prostu musiał tak zagrać

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1356581)
Ale nikt tu nie mówi o trzeciej. Miśkiewicz zap... pierwszą jak junior. Dla każdego mającego pojęcie o grze na bramce to co zrobił to praktycznie swojak. Inaczej, jak się chce puścić bramkę z wolnego to trzeba zrobić dokładnie to co zrobił wczoraj Miśkiewicz.

Jak z Drozdem prawie nigdy się nie zgadzam, tak tu ma rację. Miśkiewicz zawalił pierwszą bramkę koncertowo. W ogóle w Lubinie zagrał słabo, bo dwie kolejne bramki w mniejszym lub większym stopniu też idą na jego konto, przy kilku dośrodkowaniach niepewny, współpraca z Bunozą to był kryminał - z 4 czy 5 razy albo razem szli do jednej piłki, albo obaj patrzyli, co się stanie. Troszkę mnie Miśkiewicz rozczarowuje na wiosnę i nie dziwię się, że klub nie stara się przedłużyć z nim umowy za wszelką cenę. Miśkiewicz to w naszych obecnych realiach bramkarz niezły i na dodatek sprawdzony, ale na pewno nie taki, którego nie da się zastąpić.

Gwiaździsty 01.04.2014 16:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Griszka30KR (Post 1356620)
No chyba nie gorsi...

Tacy, którym sie już nie chciało grac skoro Bednarz powiedział im wprost, ze nie będzie z nimi przedłużony kontrakt. Takie wojsko na tydzień przed wyjściem do cywila.

Co do Miskiewicza, ogladnijcie mecz jeszcze raz. Pierwszy wolny już był ostrzeżeniem, piłka po ziemi, obok muru, strzał sparowany na bok. Sytuacja już niestety bramkowa. Na końcu muru ustawia sie zawodnik Zagłębia, przed strzałem odskakuje robiąc miejsce na to aby piłka poleciała do naszej bramki. Jesli tak bedziemy ustawiać mur i pozwalać dołaczac do niego innym zawodnikom to nie ma o czym mówić.

szprotson 01.04.2014 17:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1356639)
Tacy, którym sie już nie chciało grac skoro Bednarz powiedział im wprost, ze nie będzie z nimi przedłużony kontrakt. Takie wojsko na tydzień przed wyjściem do cywila.

Polska .......ona mentalność.
Czy w kontrakcie który dany matoł podpisywał, jest klauzula która mówi o tym że im bliżej końca kontratu to można zachowywać się jak ....a? nie.
Piłkarz ma grać na 100% od 1 do ostatniego dnia kontraktu włącznie.
Dobrze ze Mauro Cantoro czy Marek Zienczuk nie byli takimi ....ami jak CI którym grać się nie chciało.W ogóle co to za bezsensowne wytłumaczenie?
Po co My piszemy na forum i sie produkujemy dla klubu skoro kiedyś i tak każdy z Nas umrze?

Lechista69 01.04.2014 17:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1356640)
Po co My piszemy na forum i sie produkujemy dla klubu skoro kiedyś i tak każdy z Nas umrze?

By potem isc do nieba gdzie bedzie polski klub w Lidze mistrzow!

Griszka30KR 01.04.2014 18:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1356639)
Tacy, którym sie już nie chciało grac skoro Bednarz powiedział im wprost, ze nie będzie z nimi przedłużony kontrakt. .

Oczywiście...
Cały czas wszyscy byli na wylocie przez kadencje wszystkich tych trenerów.
Teraz mamy podobną sytuacje i jednak ktoś sprawił,ze im sie zachciało...
Prawda jst taka,ze na początku drużyna bardziej się osłabiła,przez co wiekszosc skazywała nas na spadek,a napewno na II-gą ósemkę.Mamy teraz juz pewna I-szą ,jesteśmy póki co na podium,ale nie ma MP,więc trzeba narzekać.
Myślę,ze nawet jak zdobylibyśmy MP,to i tak "antySmuda" powiedziałby,że to szczęsliwy zbiego okoliczności.
Ja tylko czekam na przyszłosc ,bo tak naprawe efekty pracy będa widoczne po roku(tak był np. w Lechu),jak druzyna się ułozy,byc moze latem wzmocni.A jak nawet Smudy nie bedzie ,to i tak bedzie dobrze,tylko z tą róznicą,że laury( po efektach tej pracy) będa zbierać jego następcy jak to było w przypadku Henia ,albo Zielińskiego.

arti 01.04.2014 18:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1356640)
Polska .......ona mentalność.
Czy w kontrakcie który dany matoł podpisywał, jest klauzula która mówi o tym że im bliżej końca kontratu to można zachowywać się jak ....a? nie.
Piłkarz ma grać na 100% od 1 do ostatniego dnia kontraktu włącznie.
Dobrze ze Mauro Cantoro czy Marek Zienczuk nie byli takimi ....ami jak CI którym grać się nie chciało.W ogóle co to za bezsensowne wytłumaczenie?
Po co My piszemy na forum i sie produkujemy dla klubu skoro kiedyś i tak każdy z Nas umrze?

To dotyczyło wtedy raczej stranieri niż Polaków.
Czy w kontrakcie który klub podpisywał jest klauzula, że jak mu się odechce płacić to może przestać, a kopacz musi zapier.dalać na maksa?
Już widzę jak Cantoro czy paru innych by grało do ostatniego dnia będąc finansowo np. pół roku w plecy. Ogólna sytuacja w klubie była bardzo chora i takie też były skutki.
Piłkarz ma grać, pracodawca ma płacić.
Ciąg wypowiedzi odtwarzany przez nas bez sensu po raz setny.

Drozd 01.04.2014 22:58

Zapominacie o najważniejszym. Jak jest drużyna jeden gra za drugiego to się walczy dla przyjemności, jak jest burdel to i za kasę się nie chce.

szprotson 02.04.2014 07:59

no wiec u Nas teraz jest burdel, do tego bieda więc o .... wam chodzi?Zreszta Drozd ciągle pisze ze jest ustawiona liga a o niej dyskutuje. W jakim celu w takim razie nakręcasz napinkę?

Drozd 02.04.2014 08:55

Jaką napinkę? To normalne, że jak jest atmosfera w drużynie, ambitne cele, trener który potrafi korygować błędy. To zawodnicy biegają i sie starają, bo wiedzą dokładnie co mają robić i że jak tego nie zrobią to wszyscy ucierpią. Jak jest burdel to nikt nie wie co ma robić i robi tyle ile mu się zachce. Jeżeli jeszcze do tego nie płacą to jest całkowita popelina. I działa to wszędzie nie tylko u nas. Natomiast nasza moderowana liga dokłada dodatkowy stresor powodujący ze wszystkiego się odniechciewa i jeżeli raz taki stresor wystąpi to jest pozamiatane na długi czas. Do tego stopnia ze Cypryjczycy nas leją.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:34.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl