Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [5. Kolejka] Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 29 sierpnia, 16:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=6217)

zim zum 29.08.2009 21:47

poziom tego spotkania to była żenada i nie wiem z czego tu się cieszyć. zmierzamy ( cała liga) do dna. dzisiaj grał lider z wiceliderem ekstraklasy, a spotkanie wyglądało jak pojedynek środka tabeli w VI lidze wadowickiej. nie mogę zrozumieć co za czasy nastały. Połowa tych zawodników to 5-6 lat temu w lidze nie wiem czy miałaby miejsce w meczowej "18", a dzisiaj grają w podstawowych składach.

kibic sukcesu 2007 29.08.2009 22:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 786694)
poziom tego spotkania to była żenada

Poziom całej tej ligi to żenada, więc nie rozumiem Twojego zaskoczenia. Tak po prostu jest i trzeba z tym żyć. Cieszmy się, że jesteśmy najlepsi wśród miernot.

Strzala 29.08.2009 22:49

Tylko jedna osoba się domyśliła że chodziło mi o dwie bramki w sezonie i proponuje skończyć już tą bezsensowną dyskusje, którą chyba niestety sam zacząłem.

Wojtas 29.08.2009 22:49

ło Jezu...


alez tez zespol sam sobie potrafi zafundowac gorącą koncowke meczu..

Gramy naprawde fajnie,akcje z klepy,duza wymiennosc pozycjii(dlaczego piszecie ze poziom spotkana to zenada??)duza szybkosc przy tym

strzelamy 2 bramki ..i stajemy...jakbysmy prowadzili 5:0 to rozumiem ale mysmy prowadzili tylko 2 bramkami,

Jaga z dupy strzela bramke..i co....w ostatniej sekundzie mogla strzelic druga i bylo by k*** 2;2

ciekawe jakie by byly wtedy komentarze...nawet nieche myslec.



Dzis sie udalo ale minimalizm naszych pilkarzy mogl sie skonczyc mala kompromitacja i zniweczeniem ich wysilku przez wieksza czesc meczu...wrzucilem kamyczek do ogrodka bo ta sprawa to nie błachostka.

P.S Jak tak maja wygladac nasze mecze z przeciwnikami ktorzy graja jak dzis Jaga...to niewiem czy ta liga nie powinna przejsc na półamatorstwo...

Rob_Zombie 29.08.2009 22:53

Właśnie ograliśmy wicelidera na neutralnym terenie, a tu widzę stypa...

martin_6 29.08.2009 23:43

Taa...super, że wygrywamy w tej naszej lidze, ale, umówmy się, na Europę to nie wystarczy, a chyba tam celujemy? Chcemy być coraz lepsi, eliminować błędy, czy stać w miejscu, zadowoleni z siebie bo ogrywamy kolejną Odrę Wodzisław czy Polonię Bytom? Na pewno źle piłkarzykom nie zrobi, jeśli pobiegają przez 90 minut, a nie przez 30.

Liczę, że wróci ten styl z końcówki poprzedniej rundy, czy z meczu z Zagłębiem. To dążenie do strzelania kolejnych goli. Ale lepiej nazywać takich, co wytykają niedociągnięcia kibicami sukcesu, i czekać aż zadowoleni z siebie kopacze znowu skompromitują się w Europie...

kohprzem'68 30.08.2009 05:57

Tylko ten styl naprawde martwi bo wystarczy że w końcówce tracimy bramke i już zaczyna sie nerwówka i gra bez ładu i składu , zamiast 3 punktów mogliśmy ugrac 1 więc tylko to może powodowac dobry humor bo gra w przekroju całego spotkania już nie .

julo 30.08.2009 06:43

Cieszą 3 punkty i pozycja samotnego lidera, jednak jak ktos miał jeszcze siły obejrzeć zaraz po tym mecz Man U - Arsenal i derby Milanu to wie jak bardzo głęboko jesteśmy w d***.
Można porównać to do filmu w starym kinie i najnowszą produkcję hollywood

szprotson 30.08.2009 09:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kohprzem'68 (Post 786750)
Tylko ten styl naprawde martwi bo wystarczy że w końcówce tracimy bramke i już zaczyna sie nerwówka i gra bez ładu i składu , zamiast 3 punktów mogliśmy ugrac 1 więc tylko to może powodowac dobry humor bo gra w przekroju całego spotkania już nie .

Derby Milanu ? Właczyłem tylkol na 2 połowe akurat, bo Real sie skończył, i ...już nie włącze włoskiej ligi.

Ja mam zdanie jak Wojtas.
Kiedy nas Jaga zaczęła straszyć? W ostatnie 20 minut.
Bo przez pierwsze 70 graliśmy wysokim pressingiem, i naprawde nieźle to wyglądało.
Widziałem mecz Realu, i tam było wymienianych mniej podań niż u naszych zawodnikow.
Widac ze proboja grać kombinacyjnie, no tak, ale nasz liga to 5 metrów mułu jak już obwieszczyli.
Jaga, by strzelić bramkę, potrzebowała nieporozumienia pomiędzy Jopem i Marcelo.
Jeśli juz cokolwiek robili, to tylko dzięki maks. 2 podaniom. Czyli wszystko na wielki fartowskim ryzyku.
Sory, ale klasowa drużyna rozgrywa piłkę, konstruuje akcję, a nie na hurrraaa jak gra większość.

Bez kitu, ogladając wczoraj Manczester, Real i Milan, to mecze Real-Depor i Milan-Inter, były dla mnie słabsze, mimo iż Inter strzelił 4 bramki, choć liczyłem na 5,6 bo z Milanu NIKT prócz Pato nie biegał. Wszyscy stali w miejscu.
No ale ****, może to ja jestem ślepy, ale mi sie Wisła podoba.

westersyl 30.08.2009 09:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 786767)
Derby Milanu ? Właczyłem tylkol na 2 połowe akurat, bo Real sie skończył, i ...już nie włącze włoskiej ligi.
Bez kitu, ogladając wczoraj Manczester, Real i Milan, to mecze Real-Depor i Milan-Inter, były dla mnie słabsze, mimo iż Inter strzelił 4 bramki, choć liczyłem na 5,6 bo z Milanu NIKT prócz Pato nie biegał. Wszyscy stali w miejscu.
No ale ****, może to ja jestem ślepy, ale mi sie Wisła podoba.

Tak jesteś ślepy, jak Wisła wymieni 5 podań na połowie przeciwnika to jestem szczęśliwy. Milan nie biegał bo Inter w pierwszej połowie kompletnie odebrał im ochotę do gry. Każda bramka padła po przepięknej akcji, nawet karny poprzedzony był przepięknym podaniem Maicona do Eto. Inter w pierwszej grał pressginiem w drugiej już nie musieli. Pogłoski o sportowej śmierci ligi włoskiej okazały się przed wczesne, mało tego twierdze, że Inter i Juve zajdą daleko w LM.

sorry za off topa.

Co do naszego meczu to były dobre fragmenty jednak jest ich stanowczo za mało. Trzeba pracować nad utrzymywaniem się przy piłce na połowie przeciwnika. Moim zdaniem brakuje jakości w środku pola o czym już wielokrotnie pisałem. Sobol i Diaz według mnie tego nam nie dadzą. Masa piłek nie dokładnych itp. fakt że oni we 2 dwóch odbierają ochotę do gry najbardziej kreatywnym zawodnikom w naszej lidze jednak zamiast przebitek, ślizgów, fauli, główek etc przydałoby się pograć trochę piłką aby ograniczyć tą "fizyczność".

koker 30.08.2009 10:04

Panowie nie wiem o co wam chodzi. Jaga to dobra druzyna, my ja ogralismy 2:1 a wam dalej cos nie pasuje. Ja fanem Mariusza tez nie jestem ale przy golu to co on zawinil?Przed tygodniem taka sama bramka wpadla Wolfsburgowi ale jakos nikt po Benaglio nie jechal...wiec prosze was troche obiektywnosci - Mariusz przy tej bramce nie zawinil.
Co do meczu to fakt nie bylo to super widowisko ale licza sie 3 punkty. Co do obrony to chyba nie mozna miec pretensji; coraz lepiej to wszystko wyglada. Srodek pola....jak juz westrsyl napisal brakuje ofensywnego pomocnika. Sobol i Diaz/Cantoro to zawodnicy od niszczenia akcji rywala ale zeby po odbiorze poukladac nasz atak to.....oczywiscie te zadanie ma przejac Lukasz ale nie wiadomo jak dlugo trzeba bedzie czekac na jego powrot.
Troche szkoda ze nasz trener nie chce postawic na Tomasa. Wydaje mi sie jezeli on bedzie czul ze sie na niego stawja to bedzie wtedy gral i bedziemy miec tego ofensywnego pomocnika.

Licza sie 3 punkty! Zobaczymy co ugra dzisiaj Amica.

Pzdr!

rafalek 30.08.2009 10:08

Ale ludzie! Jezeli w trakcie meczu, trener zmienia Diaza na Cantoro a nie na Jirsaka, to chyba jasne jest, że Czech jest w fatalnej formie. Jeżeli nie może wygryźć ze składu słabego Juniora, to co on swoją grą może prezentować?

Ma_niek 30.08.2009 10:30

Tylko że ostatnio przed jakimś meczem Skorża mówił że Tomas i Cwielong zaskakuja go na treningach i poważnie zastanawia się nad ich występem od pierwszych minut.I od tamtej pory Jirsak zagrał może razem z 15 minut a i Cwielong nie wiele więcej.Troche denerwujące jest że nie dostają oni szans a nadal gra Łobodziński i ostatnio słabo Diaz.Co jak co ale to Jirsak dostaje najmniej szans. Zresztą jeszcze ostatnio wywiad którego udzielił Skorża gdzie mówił ze nie ma potrzeby zmian na środku pola bo Diaz gra świetnie jest troche dziwny.

Alov 30.08.2009 10:41

Ja tam sie ciesze z kolejnego zwyciestwa - na styl na razie nie patrze bo mam nadzieje ze on pojawi sie jak wróci Boguski, zacznie grac Garguła, Kirm i Alvarez sie w pełni zaaklimatyzuja a Łobo ustabilizuje forme - do tego potrzebny jest czas. A ten jest naszym sprzymierzencem tak dlugo jak wygrywamy.
Zreszta nie wiem jak mozna miec pretensje co do gry naszej druzyny - skoro do pechowej bramki Wisła kontrolowała cały czas mecz a firmowy duet Jagi został zmieniony to chyba o czyms to swiadczy.

Nie rozumiem tez jak ktos moze mowic ze na europe taka gra nie wystarczy - europe to by bedziemy mieli dopiero za rok a wtedy moze to juz byc calkiem inna druzyna wiec wymaganie zeby Wisłą grała teraz stylowo bo z taka gra w europie nic nie zwojuje jest moim zdaniem duzo przedwczesne.

pysio 30.08.2009 10:45

jeszcze tylko 25 zwycięstw w tym sezonie i będę mógł wybaczyć M. Skorży kompromitację europejską...

Jazda Jazda Biała Gwiazda!

AgresywnyChomik 30.08.2009 10:51

Mecz slaby w naszym wykonaniu. Wisla wraca do tego co juz dobrze znamy - jako tako zagramy 25 minut i pozniej dostosujemy sie do przeciwnika bo i tak jestesmy najlepsi. 5 kolejek po wtopie ktora kladzie nam sezonchcialbym sie zapytac gdzie jest ta wielka forma ktora byla tak zapowiadana, ja sie pytam gdzie jest to zaangazowanie zawodnikow ktore maja pokazywac przez 90 minut? Nie ma bo i byc nie moze w kolejnym kolesiowskim gronie ktore zostalow stworzone w Wisle.
@element
Powiedz mi na co nam kolejne wielkie i nieocenione mistrzostwo Polski jesli za rok przegramy z UE Sant Julià.

P.s. Lazio Schalke Parma to byl JEDEN sezon od tamtego czasu sa tylko wtopy. Pozatym dla mnie wazna jest terazniejszosc a obecnie ja nie potrafie dojsc do siebie po Levadii.

Ogryzek 30.08.2009 10:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AgresywnyChomik (Post 786793)
Mecz slaby w naszym wykonaniu. Wisla wraca do tego co juz dobrze znamy - jako tako zagramy 25 minut i pozniej dostosujemy sie do przeciwnika bo i tak jestesmy najlepsi. 5 kolejek po wtopie ktora kladzie nam sezonchcialbym sie zapytac gdzie jest ta wielka forma ktora byla tak zapowiadana, ja sie pytam gdzie jest to zaangazowanie zawodnikow ktore maja pokazywac przez 90 minut? Nie ma bo i byc nie moze w kolejnym kolesiowskim gronie ktore zostalow stworzone w Wisle.
@element
Powiedz mi na co nam kolejne wielkie i nieocenione mistrzostwo Polski jesli za rok przegramy z UE Sant Julià.

P.s. Lazio Schalke Parma to byl JEDEN sezon od tamtego czasu sa tylko wtopy. Pozatym dla mnie wazna jest terazniejszosc a obecnie ja nie potrafie dojsc do siebie po Levadii.

Mistrzostwo dla samego Mistrzostwa. To cel sam w sobie!

Może Tobie wystarcza 2, 3 miejsce i gra w LE ale mnie nie.

Kandzior 30.08.2009 10:59

Tak Pysio, do końca 25 meczów do rozegrania. Gdybyśmy wgrali wszystkie mecze w lidze mamy 90 pkt., i nawet nie wiem ile przewagi nad kimś tam drugim. To by dopiero było. I Brozio król strzelców, reszta tam po około 10 bramek na koncie. Ale wróćmy do rzeczywistości. Jeśli wygramy co trzeba do zimy, będę spokojniejszy...

Jaroo1 30.08.2009 11:00

A ja bym Łobo posadzil na lawke- stara sie ale jemu słabo to wychodzi, nie robie nagonki na niego ale wczoraj było widac kilka strzałow i zaden nie byl celny ;/ dosrodkowania ma ciekawe ale to za mało, wiec Łobo bym posadzil, na prawa dał Kirma, na lewa pomoc Cwielonga, wtedy mysle ze nasze skrzydla by robily wiecej szumu, sam Kirm przyznałz e woli grac na prawej pomocy, Cwielong zas lepiej niech gra wpomocy niz w ataku... :D
A juz w ogole super bedzie jak wroci Bogus, zmieni w ataku Małego a mały pojdzie na prawa pomoc za Wojtka, wtedy bedzie niemal optymalna 11 no a jak Guła zmieni Diaza to w tej lidze powinnismy wymiatac i naprawde kazdemu rywalowi pakowac kilka bramek... -ocziwscie o ile szybko Boguski i Garguła wroca do formy a wiemy ze neistety z tym moze byc roznie :(
W obornie jest dobrze dopoki gra tam zelazna 4 czyli Alvarez, Marcelo, Głowa i Brozek, jak wejdzie ktokolwiek inny to od razu widac brak zgrania z reszta i trudno sie temu dziwic bo jak gra ta 4 to tak jakby tam grał jeden obronca ktory jest monolitem, a wchodzi ktos nowy, niezgrany z reszta jak Jop i od razu sie nie rozumie z kolegami, plusemw tej sytacji jest to ze naprawde ta 4 obroncow gra ze soba zajebiscie a minusem jest wlasnie to ze przy kontuzji kogos juz jest problem. Alvarez jak wchodizl do skladu to tez gral gorzej, teraz juz widac ze wlacza sie do ataku, probuje dosrodkowywac, jeszcze pewnie moze gra duzo lepiej ale na to trzeba czasu, przypomnijcie sobie jak Marcelo wchodizl do skladu, ok czyscil wszystko co sie da w powietrzu ale jak mial pilke to tylko dluga do przodu i koniec a teraz :)
W pomocy to Sobol wiadomo rzadzi, Diaz to widac ze jego pozycja nie jest granie na srodku poocy i tyle. Jak go zastapi Garguła to mysle ze bedzie 100 razy lepiej. Ze skrzydlami to mowilem jakbym zrobil, a w ataku na razie z koniecznosci Mały a jak wroci Boguski to juz lepszej jedenastki chyba nie wykombnujemy, do tego na lawce Jirsak, Łobo, Cwielong, Jop, Singlar, Cebanu, Diaz i Cantoro (a moze Jirsak) by sie nawet do 18 meczowej nie lapali!!- Mistrz gwarantowany z takim skladem moim zdaniem

Dla mnie to my jestesmy taka Barceloa, mamy kolektyw a nie kupujemy jakies gwiazdki i myslimy ze to da sukces- Real Madryt. W Realu ciagle kupja, wydaja kase i gowno z tego maja, chyba zapomnieli ze pilka nozna to nie zbior jak najdrozszych gwiazdek lecz granie druzyna, jak sie druzyna rozumie i odda za siebie wszystko to wtedy bedzie mistrzem- Barca. W Lechu i Legii tak samo, mysla ze nakupuja i od razu sukces odniosa, ale to Wisła dominuje bo ma w swoim skladzie pilkarzy ktorzy sie rozumieja, ktorzy za siebie daliby sie pokroic, Głowa, Sobol, Piotrek Brozek, Mały, Paweł Brozek, mysle ze i Pawełek sie swietnie rozumie z kolegami do tego przeciez Marcelo tez juz troche gra w Wisle, Łobo tez, Cwielong tez a w Lechu posciagali super talenty, pociagneli pol sezonu a pozniej ten sam sklad biegal po boisku jak chlopcy we mgle i leja na Lecha bo nic ich z nim nie wiarze. Jedynym zalozeniem Stilicow, Rengifow, Lewandowskich, Gancarczykow, i inncyh to jest tylko wypromowac sie i uciec jak najdalej od Poznania hehe
Troche rozmylem temat :D

tylko_na_kilka_dni 30.08.2009 11:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafalek (Post 786781)
Ale ludzie! Jezeli w trakcie meczu, trener zmienia Diaza na Cantoro a nie na Jirsaka, to chyba jasne jest, że Czech jest w fatalnej formie. Jeżeli nie może wygryźć ze składu słabego Juniora, to co on swoją grą może prezentować?

ciekawe. Jeszcze ze 2 tygodnie temu trener mowil, ze Jirsak bardzo mocno puka do pierwszej 11.

Alov 30.08.2009 11:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez element (Post 786795)
Co do Jirsaka to on jest wyróżniającym się typem na treningach, a w meczach o stawkę to całkowicie inny człowiek.

Mysle ze to bardziej chodzi o to ze on nie pasuje kompletnie do taktyki jaka teraz gramy czyli dwoch srodkowych pomocnikow budzacych respekt, ktorzy maja za zadanie zdominowac srodek. Zarówno Sobol, Diaz (zwlaszcza jak wyma..... tymi swoimi nogami :) ) jak i Mauro taki respekt maja i potrafia grac twardo nie dajac sie przy tym przestawiac. Jirsak w mojej opini nie ma i jedyna szansę na jego grę widzę w tym że jak zacznie grac Gargua to Skorza bedzie musial tak zmienic taktyke by bardziej wykorzystywac ofensywne walory jednego srodkowego pomocnika.

Jaroo1 30.08.2009 11:04

Cytat:

jeszcze tylko 25 zwycięstw w tym sezonie i będę mógł wybaczyć M. Skorży kompromitację europejską...

Jazda Jazda Biała Gwiazda!
To jeszcze sobie zmien swoj podpis z CHCEMY na CHCE bo kompromitujesz siebie i wku.. kibicow ktorzy jak pokazujemy na meczach sa zwolennikami trenera Macieja Skorży!

WISŁAZWE 30.08.2009 11:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafalek (Post 786781)
Ale ludzie! Jezeli w trakcie meczu, trener zmienia Diaza na Cantoro a nie na Jirsaka, to chyba jasne jest, że Czech jest w fatalnej formie. Jeżeli nie może wygryźć ze składu słabego Juniora, to co on swoją grą może prezentować?

Jak dla mnie akurat ta zmiana była sensowna Cantoro jest defensywnie nastawiony, zapewne otrzymał zadanie żeby przytrzymać piłkę, pograć spokojnie i dowieźć zwycięstwo.
Takie jest moje zdanie.

Co do przebiegu meczu przez większość spotkania stwarzaliśmy sobie sytuację lecz w dalszym ciągu pod bramką brakuję zimnej krwi, powtórzyła się sytuacja z meczu z Ruchem, kiedy nie potrafimy dobić przeciwnika. Przez około 70 minut graliśmy pressingiem i nie daliśmy rozwinąć skrzydeł Jagiellonii, fakt strzelili fartowna bramkę i pod koniec meczu cisnęli ale to wyszliśmy z tego zwycięsko, uważam jednak że jakbyśmy zagrali z Legią lub innym mocniejszym rywalem mielibyśmy większe kłopoty w końcówce, dlatego mam nadzieję że przerwę na reprezentacje, trener wykorzysta przede wszystkim na popracowaniem nad koncentracją i poprawą skuteczności.
Ważne jest przede wszystkim to że po 5 kolejkach mamy komplet punktów, prowadzimy w tabeli i mamy pewien komfort psychiczny nad pozostałymi drużynami.

tofik 30.08.2009 11:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AgresywnyChomik (Post 786793)
Mecz slaby w naszym wykonaniu. Wisla wraca do tego co juz dobrze znamy - jako tako zagramy 25 minut i pozniej dostosujemy sie do przeciwnika bo i tak jestesmy najlepsi. 5 kolejek po wtopie ktora kladzie nam sezonchcialbym sie zapytac gdzie jest ta wielka forma ktora byla tak zapowiadana, ja sie pytam gdzie jest to zaangazowanie zawodnikow ktore maja pokazywac przez 90 minut? Nie ma bo i byc nie moze w kolejnym kolesiowskim gronie ktore zostalow stworzone w Wisle.
@element
Powiedz mi na co nam kolejne wielkie i nieocenione mistrzostwo Polski jesli za rok przegramy z UE Sant Julià.

P.s. Lazio Schalke Parma to byl JEDEN sezon od tamtego czasu sa tylko wtopy. Pozatym dla mnie wazna jest terazniejszosc a obecnie ja nie potrafie dojsc do siebie po Levadii.

Tak rzeczywiście jest. Ale to raczej wina ligi. Bo powiedz mi z ręką na sercu. Ile osób robi coś ponad to, czego się od nich wymaga ? W pracy, szkole, gdziekolwiek.
Od Wisły wymaga się 3 punktów. Wisła prowadzi 2:0, co zapewnia 3 punkty. Zawodnicy wychodzą więc z założenia, że plan wykonany i nie wypruwamy sobie żył po kolejną bramkę czy dwie.

Jakie to ma skutki w pucharach sam napisałeś. Drużyna nie jest przyzwyczajona do walki o wynik. Te w naszej OE przychodzą bezboleśnie. Skoro nie musi walczyć o wynik. Nie robi tego tydzień w tydzień w lidze, to jak nagle raz do roku ma wykrzesać z siebie 100%, a czasem 150% ?
Wszystko definiuje liga. Jak liga jest słaba, to słaby jest mistrz.

Przyjechała na mecz Jaga. Niby dobra drużyna, zbiera punkty. Pomyślałby kto, że będzie zacięty mecz. A oni nie pokazali zupełnie nic. Wystarczyły zalążki pressingui krycia na poziomie i nie potrafili zagrać sensownej akcji. Widocznie zdobywanie w naszej przaśnej lidze punktów nie jest równoznaczne z byciem dobrą drużyną.

speedfashion 30.08.2009 11:49

Oczywiście, że liga definiuje zespoły, ale czy w tym sezonie ponownie będzie tak, że w meczach na szczycie (z Legią i Lechem) znowu zdobędziemy 4 punkty na 4 potyczki?

Niesamowicie denerwujące jest to, że przy wyższym prowadzeniu nasi piłkarze są jak wypompowane baloniki.

Odnośnie gry w obronie, to uważam, że jest co najmniej dobrze. Jak wiadomo, zejście Głowy doprowadziło do nieporozumień, ale na litosć, Głowa i Marcelo grają ze sobą już naprawdę długo, więc nic dziwnego, ze Marcelo może mieć problemy z dostosowaniem się do Jopa, który wcale nie jest zły, ale brakuje mu gry. Boczni obrońcy zagrali bez rewelacji, po prostu na dobrym poziomie.
Pomoc to inna melodia, strasznie mierzi mnie gra Diaza, jest dobry w obronie, ale jak czasem zagra pilkę, to aż się płakać chce. Myślę, że czasem lepiej, aby zagrał do tyłu, może urodzi się coś innego niż aut dla przeciwnika. Sobol to jak zawsze klasa, nie ma co się rozwodzić. Co do skrzydłowych, to myślę, że Kirmowi przydałaby się bramka, a Łobo nie służą powołania przez Leo. Oczywiście nie uważam, że jest to zły piłkarz, tylko niekiedy albo gra bezmyślnie, albo jest to jakiś lęk przed odpowiedzialnością.
Małecki trochę jak Diaz, ale ciutkę lepiej, jest taki przebojowy i entuzjastyczny. No a nasza opoka - Paweł Brożek, jak dla mnie zbyt chimeryczny, jak patrzę zbliżenia na jego twarz, to wiecznie ma niezadowoloną minę i jakieś pretensje. Być może to jego nastawienie też się jakoś odbija na grze.

Niemniej jednak wolę takie zwycięstwo, niż piękny remis. Uważam, że mamy dobry skład i przy większym zaangażowaniu jesteśmy w stanie osiągnąć naprawdę wiele.

koyoot 30.08.2009 12:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 786789)
jeszcze tylko 25 zwycięstw w tym sezonie i będę mógł wybaczyć M. Skorży kompromitację europejską...

Jazda Jazda Biała Gwiazda!

A jak Skorzy zespol zremisuje jeden mecz a pozostale wygra to juz mu niewybaczysz?


NIestety ja ogladalem tlyko pierwsza polowe i powiem szczerze ze pierwsza polowa miala dwa oblicza. Pierwsze to byl totalny piach a drugi to naprawde dobra kombinacyjna gra, ostry pressing i zamykanie Jagi na wlasnej polowie. Ogolnie dla mnie wazne sa trzy punkty niewazne jak. Szkoda tylko tej straconej bramki i nerwowej koncowki, choc widac nie tylko Lech jest w Polsce specjalista od horrorow:P.

Agresywny. Widac ze nie umiesz dojsc do siebie po Levadii. Nic nie mam wiecej do dodania.

IncognitoTSW 30.08.2009 12:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafalek (Post 786781)
Ale ludzie! Jezeli w trakcie meczu, trener zmienia Diaza na Cantoro a nie na Jirsaka, to chyba jasne jest, że Czech jest w fatalnej formie. Jeżeli nie może wygryźć ze składu słabego Juniora, to co on swoją grą może prezentować?

Widocznie nie wnosi do gry nic pożytecznego.

fanfan 30.08.2009 12:50

Widzę ,że niektórzy z Was mają poważny problem, ludzie wczoraj wygraliśmy mecz, czy to ważne że z Diazem w składzie a nie Jirsakiem? rafalek a Ty też jesteś w fatalnej formie jeśli chodzi o myślenie. Diaz narazie wygrywa rywalizację z Jirsakiem , jest waleczny, odwala czarną robotę , jest lepszy w grze pressingiem od Jirsaka , ma lepszą kondycję i zasuwa na boisku , to zupełnie inny typ piłkarza. A dlaczego za Diaza wchodzi Cantoro a nie Jirsak?Cantoro to doświadczony ograny piłkarz któy potrafi wprowadzić spokój i utrzymać piłkę a Jirsak to typowy ofensywny piłkarz. Wygrywaliśmy i była końcówka meczu więc trener miał osłabić defensywę i zaryzykować utratę bramki ? Bez jaj!Jeśli rafalek się nie znasz to się nie wypowiadaj bo się kompromitujesz!!!!! Pod koniec meczu pilnowaliśmy już przede wszystkim żeby nie stracić bramki i trener prawidłowo wzmocnił defensywę, ja zrobiłbym dokładnie tak samo.

AYALA 30.08.2009 12:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AgresywnyChomik (Post 786793)
Mecz slaby w naszym wykonaniu.

no ale przeciwnikiem była Jagiellonia która sie bardzo dobrze prezentuje w tym sezonie (3 wygrane i remis).
Nie można cudów wymagac żeby Wisła wszytsko wygrywała tak jak w Lubinie.

Pablo84 30.08.2009 13:02

Jaga w tym meczu nic nie grała.Sprawiała wrażenie, jakby się nas trochę przestraszyła- przecież po strzeleniu przez Brożka drugiej bramy, oni dalej bronili się cała 11 na własnej połowie!!
Mecz zwyczajnie był słaby w naszym wykonaniu, z wyjątkiem paru którkich fragmentów (piewsze 10 min drugiej polowy), pózniej było za dużo lekceważenia, i biegania od niechcenia.Za to ****a powinny być kary.
Kopacze zlekcewazyli Levadie, to niech teraz zapiedalają przez cały sezon po 90 min

DJ Hazel 30.08.2009 13:08

Wisła jak zwykle w tym sezonie szybko ugryzła przeciwnika po czym grała sennie zamiast dobić rywali.Jaga przy odrobinie szczęścia w końcówce mogła doprowadzić do wyrównania sądzę jednak że nieco się nas przestraszyli.Musimy popracować nad tym elementem gry bo z silniejszym rywalem mogłoby być różnie.Mimo wszystko cieszą 3 punkty a teraz wszyscy do Gdańska!!

Konrad. 30.08.2009 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 786869)
Za to ****a powinny być kary.

Według mnie powinny polecieć głowy po tym spotkaniu.... Mam dość tych piłkarzy, czemu los sprawił że kibicujemy takim miernotom?

Wg, mnie przy wyniku 2-0 nie powinni spuszczać z tonu... Ba! Powinny trzeszczeć kości, jakby grali finał LM! Nawet za cenę kontuzji i kartek (co kogo obchodzi, że potem w meczach z Legią będzie pauzować sześciu zawodników)...

pysio 30.08.2009 13:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 786877)
Według mnie powinny polecieć głowy po tym spotkaniu.... Mam dość tych piłkarzy, czemu los sprawił że kibicujemy takim miernotom?

Wg, mnie przy wyniku 2-0 nie powinni spuszczać z tonu... Ba! Powinny trzeszczeć kości, jakby grali finał LM! Nawet za cenę kontuzji i kartek (co kogo obchodzi, że potem w meczach z Legią będzie pauzować sześciu zawodników)...

święte słowa.. za brak zaangażowania w meczach powinny lecieć głowy!

Blaszczu16 30.08.2009 13:39

Konrad. raczej pisał tego posta z ironią. Po wygranym meczu mają głowy polecieć? Panowie, nie róbmy tragedi ze zdobytych poraz piąty z rzędu trzech punktów. Ja się cieszę że zdobywamy te punkty z regularnością szwajcarskiego zegarka, byle tak przez cały sezon panowie :)

Kamson 30.08.2009 13:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 786881)
święte słowa.. za brak zaangażowania w meczach powinny lecieć głowy!

Kolega chyba ironi nie wyczuł.

5 meczy - komplet punktów a większość postów to marudzenie...

Ogryzek 30.08.2009 13:51

Tak się zastanawiam co tu będzie na forum jak dajmy na to (tfu tfu) przegramy? Chyba niektórzy się popłaczą ze złości. Ludzie dajcie spokój z tym narzekaniem. Wszystko tylko w czarnych barwach, styl nie taki, zaangażowanie śwakie, no po prostu "krzywy makaron" w rosole i już płacz, jak dzieci. Mamy 15 punktów i na tle konkurencji wyglądamy dobrze. Mamy 3 co do wielkości budżet a mimo to gramy na razie najlepiej. Docencie to co jest. Co mają mówić kibice Górnika Zabrze, mieli grac w tym sezonie o MP a na razie to muszą awansować...

Jaroo1 30.08.2009 14:03

Ogryzek ale tez nie masz do konca racji. W lidze gramy swietnie, ogrywamy rywali jak chcemy ale wiadomo zawsze sie stawia wyzsze cele niz "tylko" zdobycie MP. Jak widac ta lige jest wygrac dosc latwo bo rywali mozna ograc w 30 minut a pozniej stopniowo obnizac loty, chodzi o to ze jak chcemy znowu sie nie skompromitowac z taka Levadia to zeby pilkarzyki pokazały troche wiecej ambicji. Zeby zagrali od poczatku do konca na niemal takim samym zaangazowaniu a nie po 2:0 spoczywaja na laurach :)
Oczywiscie nie wolno za bardzo krytykowac bo jest jak jest, jestesmy liderem jako JEDYNA druzyna mamy 5 zwyciestw!! Trzeba odroznic ze ktos po prostu sie nie napina i nie placze ze mamy 5 zwyciestw od kogos kto jest wiecznym malkonentem- patrz pysio- i mowi ze powinny glowy poleciec za to ze mamy 5 zwyciestw.

Eustachy 30.08.2009 14:03

Mimo ze polska liga z roku na rok jest coraz wiekszym dnem i w kolejnej edycji pucharow czeka nas prawdopodobnie kolejne upokorzenie z gruzinskim lub azerskim zespolem w pierwszej rundzie eliminacji, to niezaleznie od tego naszym pilkarzom nalezy sie szacunek za to, ze w dwoch poprzednich latach zrobili co w ich mocy, aby to Wisla byla najlepsza polska druzyna. Na chwile obecna ta sama grupka osob uszczuplona o kilka starych nazwisk, a uzupelniona paroma nowymi, robi co moze aby nic sie w tej kwestii nie zmienilo. Nic tak nie buduje atmosfery i wiary w siebie jak kolejne zwyciestwa, a tych mamy juz 5 na koncie. Mysle ze taka passa zaczyna imponowac nie tylko kibicom, ale tez pilkarzom, u ktorych mobilizacja i chrapka na nastepne zwyciestwo powinnna byc tym wieksza, im dluzsza staje sie seria kolejnych zwyciestw.
Szkoda ze te zwyciestwa nie przychodza w lepszym stylu, roznica powiedzmy czterwech bramek, bo to by ewentualnie dawalo nadzieje na ugranie czegos w pucharach, ale poki z rehabilitacji do pelni dyspozycji nie powroca rekonwalescenci i dopoki nie nastapia miejmy nadzieje trafione roszady transferowe zapowiadane przez Skorze w kolejnym okienku, nalezy sie cieszyc z kazdej wygranej, chocby Wisla miala sie o nich doczolgiwac ostatkiem sil i umiejetnosci.

Jeszcze slowo nt krytyki, bo widze ze jak zwykle powracaja stare dobre kawalki o drugiej lidze i kibicach sukcesu :)
Mysle, ze juz czas najwyzszy, aby niektorzy w koncu zrozumielii, ze krytyczne recenzje nie powinny byc w prostej lini utozsamiane z malkontenctwem. Analiza meczowa z zalozenia polega na wyodrebnianiu i dobrych i zlych elementow wystepujacych w grze. Forumowy charakter "spaczony" :) badz sam trener, zawsze w dobrej wierze bedzie przykladal wieksza wage do mankamentow, pozytywy traktujac jako poprawnie wykonana robote, o ktorej pisze lub mowi sie mniej.
To ze gdzies po drodze zapomni dodac jak bardzo cieszy sie z 5-ciu zwyciestw i ze gdy przyjda porazki, on nie przestanie kibicowac Wisle, nie oznacza ze tak wlasnie bedzie :D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek
Tak się zastanawiam co tu będzie na forum jak dajmy na to (tfu tfu) przegramy?

Jak to co, "kibic porazki" Ogryzek, nadal bedzie odmawial "kibicom sukcesu" mozliwosci do ponarzekania, nakazujac tym samym pelen bezkrytycyzm, czyli prawde mowiac nic sie nie zmieni :)

Ogryzek 30.08.2009 14:38

Eustachy, Jaroo1 trafiliście w sedno - krytycyzm (czyli rzetelna ocena "+" i "-" w grze) jest zawsze wskazana - ja piszę generalnie o marudzeniu. Jest źle bo jest źle, przysłowiowy krzywy makaron (powód do narzekania się zawsze znajdzie).
Cenie i lubię krytycyzm ale nie marudzenie:)

Eustachy 30.08.2009 15:02

Ogryzek nikt nie lubi przesadnego lub nieuzasadnionego marudzenia. Ale bezrefleksyjna blogosc i nastroje tozsame z wiecznie zywymi haslami "nic sie nie stalo itp.", to chyba rzecz gorsza.
Mam nadzieje, ze sie nie obraziles za okreslenie Cie kibcem porazki. To tylko reakcja na uzywany przez wielu slogan "kibice sukcesu", ktory jest wg mnie sprofanowany i bezsensowny, poniewaz wszyscy powinnismy byc zawsze kibcami sukcesu. Pytanie tylko co ma byc tym sukcesem. Jesli przyjdzie taki moment, ze budzet Wisly zostanie okrojony do jednej z najmniejszych kwot w E-klasie, to naturalnie ze sukcesem bedzie utrzymanie zespolu w lidze i wymagania wobec pilkarzy/trenera automatycznie spadna. Nie oznacza to jednak, iz nawet w takiej sytuacji nie bedzie mozna oczekiwac od zespolu eliminowania mankamentow, bo jesli ktos stale nie dazy do progresu, wowczas skzany jest na porazke. A progres potrzebny jest nam wszystkim jak tlen, bo juz nie tylko zespoly z innych krajow o zblizonych budzetach graja od nas lepiej, ale nawet druzyny o budzetach wielokrotnie mniejszych eliminuja nas na samym poczatku rozgrywek.
Cos tu jest chyba ewidentnie nie tak. I trudno mowic, aby to wszystko byla wina "skapca" Cupiala i jemu podobnych wlascicieli, czy tez PZPNu, bo korupcja itp. to nie jest zjawisko wystepujace wylacznie w Polsce.
W koncu pilkarze w Polsce zarabiaja coraz wiecej, miasta buduja stadiony, w zwiazku z czym zapewne wzrosna ceny biletow, praw transmisyjnych itd. Trudno aby w takich okolicznosciach wymagania szly w dol, a nie w gore. No chyba ze chcemy osiagnac dno absolutne, o ile to nie zostalo juz wlasnie osiagniete.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:26.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl