![]() |
poziom tego spotkania to była żenada i nie wiem z czego tu się cieszyć. zmierzamy ( cała liga) do dna. dzisiaj grał lider z wiceliderem ekstraklasy, a spotkanie wyglądało jak pojedynek środka tabeli w VI lidze wadowickiej. nie mogę zrozumieć co za czasy nastały. Połowa tych zawodników to 5-6 lat temu w lidze nie wiem czy miałaby miejsce w meczowej "18", a dzisiaj grają w podstawowych składach.
|
Cytat:
|
Tylko jedna osoba się domyśliła że chodziło mi o dwie bramki w sezonie i proponuje skończyć już tą bezsensowną dyskusje, którą chyba niestety sam zacząłem.
|
ło Jezu...
alez tez zespol sam sobie potrafi zafundowac gorącą koncowke meczu.. Gramy naprawde fajnie,akcje z klepy,duza wymiennosc pozycjii(dlaczego piszecie ze poziom spotkana to zenada??)duza szybkosc przy tym strzelamy 2 bramki ..i stajemy...jakbysmy prowadzili 5:0 to rozumiem ale mysmy prowadzili tylko 2 bramkami, Jaga z dupy strzela bramke..i co....w ostatniej sekundzie mogla strzelic druga i bylo by k*** 2;2 ciekawe jakie by byly wtedy komentarze...nawet nieche myslec. Dzis sie udalo ale minimalizm naszych pilkarzy mogl sie skonczyc mala kompromitacja i zniweczeniem ich wysilku przez wieksza czesc meczu...wrzucilem kamyczek do ogrodka bo ta sprawa to nie błachostka. P.S Jak tak maja wygladac nasze mecze z przeciwnikami ktorzy graja jak dzis Jaga...to niewiem czy ta liga nie powinna przejsc na półamatorstwo... |
Właśnie ograliśmy wicelidera na neutralnym terenie, a tu widzę stypa...
|
Taa...super, że wygrywamy w tej naszej lidze, ale, umówmy się, na Europę to nie wystarczy, a chyba tam celujemy? Chcemy być coraz lepsi, eliminować błędy, czy stać w miejscu, zadowoleni z siebie bo ogrywamy kolejną Odrę Wodzisław czy Polonię Bytom? Na pewno źle piłkarzykom nie zrobi, jeśli pobiegają przez 90 minut, a nie przez 30.
Liczę, że wróci ten styl z końcówki poprzedniej rundy, czy z meczu z Zagłębiem. To dążenie do strzelania kolejnych goli. Ale lepiej nazywać takich, co wytykają niedociągnięcia kibicami sukcesu, i czekać aż zadowoleni z siebie kopacze znowu skompromitują się w Europie... |
Tylko ten styl naprawde martwi bo wystarczy że w końcówce tracimy bramke i już zaczyna sie nerwówka i gra bez ładu i składu , zamiast 3 punktów mogliśmy ugrac 1 więc tylko to może powodowac dobry humor bo gra w przekroju całego spotkania już nie .
|
Cieszą 3 punkty i pozycja samotnego lidera, jednak jak ktos miał jeszcze siły obejrzeć zaraz po tym mecz Man U - Arsenal i derby Milanu to wie jak bardzo głęboko jesteśmy w d***.
Można porównać to do filmu w starym kinie i najnowszą produkcję hollywood |
Cytat:
Ja mam zdanie jak Wojtas. Kiedy nas Jaga zaczęła straszyć? W ostatnie 20 minut. Bo przez pierwsze 70 graliśmy wysokim pressingiem, i naprawde nieźle to wyglądało. Widziałem mecz Realu, i tam było wymienianych mniej podań niż u naszych zawodnikow. Widac ze proboja grać kombinacyjnie, no tak, ale nasz liga to 5 metrów mułu jak już obwieszczyli. Jaga, by strzelić bramkę, potrzebowała nieporozumienia pomiędzy Jopem i Marcelo. Jeśli juz cokolwiek robili, to tylko dzięki maks. 2 podaniom. Czyli wszystko na wielki fartowskim ryzyku. Sory, ale klasowa drużyna rozgrywa piłkę, konstruuje akcję, a nie na hurrraaa jak gra większość. Bez kitu, ogladając wczoraj Manczester, Real i Milan, to mecze Real-Depor i Milan-Inter, były dla mnie słabsze, mimo iż Inter strzelił 4 bramki, choć liczyłem na 5,6 bo z Milanu NIKT prócz Pato nie biegał. Wszyscy stali w miejscu. No ale ****, może to ja jestem ślepy, ale mi sie Wisła podoba. |
Cytat:
sorry za off topa. Co do naszego meczu to były dobre fragmenty jednak jest ich stanowczo za mało. Trzeba pracować nad utrzymywaniem się przy piłce na połowie przeciwnika. Moim zdaniem brakuje jakości w środku pola o czym już wielokrotnie pisałem. Sobol i Diaz według mnie tego nam nie dadzą. Masa piłek nie dokładnych itp. fakt że oni we 2 dwóch odbierają ochotę do gry najbardziej kreatywnym zawodnikom w naszej lidze jednak zamiast przebitek, ślizgów, fauli, główek etc przydałoby się pograć trochę piłką aby ograniczyć tą "fizyczność". |
Panowie nie wiem o co wam chodzi. Jaga to dobra druzyna, my ja ogralismy 2:1 a wam dalej cos nie pasuje. Ja fanem Mariusza tez nie jestem ale przy golu to co on zawinil?Przed tygodniem taka sama bramka wpadla Wolfsburgowi ale jakos nikt po Benaglio nie jechal...wiec prosze was troche obiektywnosci - Mariusz przy tej bramce nie zawinil.
Co do meczu to fakt nie bylo to super widowisko ale licza sie 3 punkty. Co do obrony to chyba nie mozna miec pretensji; coraz lepiej to wszystko wyglada. Srodek pola....jak juz westrsyl napisal brakuje ofensywnego pomocnika. Sobol i Diaz/Cantoro to zawodnicy od niszczenia akcji rywala ale zeby po odbiorze poukladac nasz atak to.....oczywiscie te zadanie ma przejac Lukasz ale nie wiadomo jak dlugo trzeba bedzie czekac na jego powrot. Troche szkoda ze nasz trener nie chce postawic na Tomasa. Wydaje mi sie jezeli on bedzie czul ze sie na niego stawja to bedzie wtedy gral i bedziemy miec tego ofensywnego pomocnika. Licza sie 3 punkty! Zobaczymy co ugra dzisiaj Amica. Pzdr! |
Ale ludzie! Jezeli w trakcie meczu, trener zmienia Diaza na Cantoro a nie na Jirsaka, to chyba jasne jest, że Czech jest w fatalnej formie. Jeżeli nie może wygryźć ze składu słabego Juniora, to co on swoją grą może prezentować?
|
Tylko że ostatnio przed jakimś meczem Skorża mówił że Tomas i Cwielong zaskakuja go na treningach i poważnie zastanawia się nad ich występem od pierwszych minut.I od tamtej pory Jirsak zagrał może razem z 15 minut a i Cwielong nie wiele więcej.Troche denerwujące jest że nie dostają oni szans a nadal gra Łobodziński i ostatnio słabo Diaz.Co jak co ale to Jirsak dostaje najmniej szans. Zresztą jeszcze ostatnio wywiad którego udzielił Skorża gdzie mówił ze nie ma potrzeby zmian na środku pola bo Diaz gra świetnie jest troche dziwny.
|
Ja tam sie ciesze z kolejnego zwyciestwa - na styl na razie nie patrze bo mam nadzieje ze on pojawi sie jak wróci Boguski, zacznie grac Garguła, Kirm i Alvarez sie w pełni zaaklimatyzuja a Łobo ustabilizuje forme - do tego potrzebny jest czas. A ten jest naszym sprzymierzencem tak dlugo jak wygrywamy.
Zreszta nie wiem jak mozna miec pretensje co do gry naszej druzyny - skoro do pechowej bramki Wisła kontrolowała cały czas mecz a firmowy duet Jagi został zmieniony to chyba o czyms to swiadczy. Nie rozumiem tez jak ktos moze mowic ze na europe taka gra nie wystarczy - europe to by bedziemy mieli dopiero za rok a wtedy moze to juz byc calkiem inna druzyna wiec wymaganie zeby Wisłą grała teraz stylowo bo z taka gra w europie nic nie zwojuje jest moim zdaniem duzo przedwczesne. |
jeszcze tylko 25 zwycięstw w tym sezonie i będę mógł wybaczyć M. Skorży kompromitację europejską...
Jazda Jazda Biała Gwiazda! |
Mecz slaby w naszym wykonaniu. Wisla wraca do tego co juz dobrze znamy - jako tako zagramy 25 minut i pozniej dostosujemy sie do przeciwnika bo i tak jestesmy najlepsi. 5 kolejek po wtopie ktora kladzie nam sezonchcialbym sie zapytac gdzie jest ta wielka forma ktora byla tak zapowiadana, ja sie pytam gdzie jest to zaangazowanie zawodnikow ktore maja pokazywac przez 90 minut? Nie ma bo i byc nie moze w kolejnym kolesiowskim gronie ktore zostalow stworzone w Wisle.
@element Powiedz mi na co nam kolejne wielkie i nieocenione mistrzostwo Polski jesli za rok przegramy z UE Sant Julià. P.s. Lazio Schalke Parma to byl JEDEN sezon od tamtego czasu sa tylko wtopy. Pozatym dla mnie wazna jest terazniejszosc a obecnie ja nie potrafie dojsc do siebie po Levadii. |
Cytat:
Może Tobie wystarcza 2, 3 miejsce i gra w LE ale mnie nie. |
Tak Pysio, do końca 25 meczów do rozegrania. Gdybyśmy wgrali wszystkie mecze w lidze mamy 90 pkt., i nawet nie wiem ile przewagi nad kimś tam drugim. To by dopiero było. I Brozio król strzelców, reszta tam po około 10 bramek na koncie. Ale wróćmy do rzeczywistości. Jeśli wygramy co trzeba do zimy, będę spokojniejszy...
|
A ja bym Łobo posadzil na lawke- stara sie ale jemu słabo to wychodzi, nie robie nagonki na niego ale wczoraj było widac kilka strzałow i zaden nie byl celny ;/ dosrodkowania ma ciekawe ale to za mało, wiec Łobo bym posadzil, na prawa dał Kirma, na lewa pomoc Cwielonga, wtedy mysle ze nasze skrzydla by robily wiecej szumu, sam Kirm przyznałz e woli grac na prawej pomocy, Cwielong zas lepiej niech gra wpomocy niz w ataku... :D
A juz w ogole super bedzie jak wroci Bogus, zmieni w ataku Małego a mały pojdzie na prawa pomoc za Wojtka, wtedy bedzie niemal optymalna 11 no a jak Guła zmieni Diaza to w tej lidze powinnismy wymiatac i naprawde kazdemu rywalowi pakowac kilka bramek... -ocziwscie o ile szybko Boguski i Garguła wroca do formy a wiemy ze neistety z tym moze byc roznie :( W obornie jest dobrze dopoki gra tam zelazna 4 czyli Alvarez, Marcelo, Głowa i Brozek, jak wejdzie ktokolwiek inny to od razu widac brak zgrania z reszta i trudno sie temu dziwic bo jak gra ta 4 to tak jakby tam grał jeden obronca ktory jest monolitem, a wchodzi ktos nowy, niezgrany z reszta jak Jop i od razu sie nie rozumie z kolegami, plusemw tej sytacji jest to ze naprawde ta 4 obroncow gra ze soba zajebiscie a minusem jest wlasnie to ze przy kontuzji kogos juz jest problem. Alvarez jak wchodizl do skladu to tez gral gorzej, teraz juz widac ze wlacza sie do ataku, probuje dosrodkowywac, jeszcze pewnie moze gra duzo lepiej ale na to trzeba czasu, przypomnijcie sobie jak Marcelo wchodizl do skladu, ok czyscil wszystko co sie da w powietrzu ale jak mial pilke to tylko dluga do przodu i koniec a teraz :) W pomocy to Sobol wiadomo rzadzi, Diaz to widac ze jego pozycja nie jest granie na srodku poocy i tyle. Jak go zastapi Garguła to mysle ze bedzie 100 razy lepiej. Ze skrzydlami to mowilem jakbym zrobil, a w ataku na razie z koniecznosci Mały a jak wroci Boguski to juz lepszej jedenastki chyba nie wykombnujemy, do tego na lawce Jirsak, Łobo, Cwielong, Jop, Singlar, Cebanu, Diaz i Cantoro (a moze Jirsak) by sie nawet do 18 meczowej nie lapali!!- Mistrz gwarantowany z takim skladem moim zdaniem Dla mnie to my jestesmy taka Barceloa, mamy kolektyw a nie kupujemy jakies gwiazdki i myslimy ze to da sukces- Real Madryt. W Realu ciagle kupja, wydaja kase i gowno z tego maja, chyba zapomnieli ze pilka nozna to nie zbior jak najdrozszych gwiazdek lecz granie druzyna, jak sie druzyna rozumie i odda za siebie wszystko to wtedy bedzie mistrzem- Barca. W Lechu i Legii tak samo, mysla ze nakupuja i od razu sukces odniosa, ale to Wisła dominuje bo ma w swoim skladzie pilkarzy ktorzy sie rozumieja, ktorzy za siebie daliby sie pokroic, Głowa, Sobol, Piotrek Brozek, Mały, Paweł Brozek, mysle ze i Pawełek sie swietnie rozumie z kolegami do tego przeciez Marcelo tez juz troche gra w Wisle, Łobo tez, Cwielong tez a w Lechu posciagali super talenty, pociagneli pol sezonu a pozniej ten sam sklad biegal po boisku jak chlopcy we mgle i leja na Lecha bo nic ich z nim nie wiarze. Jedynym zalozeniem Stilicow, Rengifow, Lewandowskich, Gancarczykow, i inncyh to jest tylko wypromowac sie i uciec jak najdalej od Poznania hehe Troche rozmylem temat :D |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Takie jest moje zdanie. Co do przebiegu meczu przez większość spotkania stwarzaliśmy sobie sytuację lecz w dalszym ciągu pod bramką brakuję zimnej krwi, powtórzyła się sytuacja z meczu z Ruchem, kiedy nie potrafimy dobić przeciwnika. Przez około 70 minut graliśmy pressingiem i nie daliśmy rozwinąć skrzydeł Jagiellonii, fakt strzelili fartowna bramkę i pod koniec meczu cisnęli ale to wyszliśmy z tego zwycięsko, uważam jednak że jakbyśmy zagrali z Legią lub innym mocniejszym rywalem mielibyśmy większe kłopoty w końcówce, dlatego mam nadzieję że przerwę na reprezentacje, trener wykorzysta przede wszystkim na popracowaniem nad koncentracją i poprawą skuteczności. Ważne jest przede wszystkim to że po 5 kolejkach mamy komplet punktów, prowadzimy w tabeli i mamy pewien komfort psychiczny nad pozostałymi drużynami. |
Cytat:
Od Wisły wymaga się 3 punktów. Wisła prowadzi 2:0, co zapewnia 3 punkty. Zawodnicy wychodzą więc z założenia, że plan wykonany i nie wypruwamy sobie żył po kolejną bramkę czy dwie. Jakie to ma skutki w pucharach sam napisałeś. Drużyna nie jest przyzwyczajona do walki o wynik. Te w naszej OE przychodzą bezboleśnie. Skoro nie musi walczyć o wynik. Nie robi tego tydzień w tydzień w lidze, to jak nagle raz do roku ma wykrzesać z siebie 100%, a czasem 150% ? Wszystko definiuje liga. Jak liga jest słaba, to słaby jest mistrz. Przyjechała na mecz Jaga. Niby dobra drużyna, zbiera punkty. Pomyślałby kto, że będzie zacięty mecz. A oni nie pokazali zupełnie nic. Wystarczyły zalążki pressingui krycia na poziomie i nie potrafili zagrać sensownej akcji. Widocznie zdobywanie w naszej przaśnej lidze punktów nie jest równoznaczne z byciem dobrą drużyną. |
Oczywiście, że liga definiuje zespoły, ale czy w tym sezonie ponownie będzie tak, że w meczach na szczycie (z Legią i Lechem) znowu zdobędziemy 4 punkty na 4 potyczki?
Niesamowicie denerwujące jest to, że przy wyższym prowadzeniu nasi piłkarze są jak wypompowane baloniki. Odnośnie gry w obronie, to uważam, że jest co najmniej dobrze. Jak wiadomo, zejście Głowy doprowadziło do nieporozumień, ale na litosć, Głowa i Marcelo grają ze sobą już naprawdę długo, więc nic dziwnego, ze Marcelo może mieć problemy z dostosowaniem się do Jopa, który wcale nie jest zły, ale brakuje mu gry. Boczni obrońcy zagrali bez rewelacji, po prostu na dobrym poziomie. Pomoc to inna melodia, strasznie mierzi mnie gra Diaza, jest dobry w obronie, ale jak czasem zagra pilkę, to aż się płakać chce. Myślę, że czasem lepiej, aby zagrał do tyłu, może urodzi się coś innego niż aut dla przeciwnika. Sobol to jak zawsze klasa, nie ma co się rozwodzić. Co do skrzydłowych, to myślę, że Kirmowi przydałaby się bramka, a Łobo nie służą powołania przez Leo. Oczywiście nie uważam, że jest to zły piłkarz, tylko niekiedy albo gra bezmyślnie, albo jest to jakiś lęk przed odpowiedzialnością. Małecki trochę jak Diaz, ale ciutkę lepiej, jest taki przebojowy i entuzjastyczny. No a nasza opoka - Paweł Brożek, jak dla mnie zbyt chimeryczny, jak patrzę zbliżenia na jego twarz, to wiecznie ma niezadowoloną minę i jakieś pretensje. Być może to jego nastawienie też się jakoś odbija na grze. Niemniej jednak wolę takie zwycięstwo, niż piękny remis. Uważam, że mamy dobry skład i przy większym zaangażowaniu jesteśmy w stanie osiągnąć naprawdę wiele. |
Cytat:
NIestety ja ogladalem tlyko pierwsza polowe i powiem szczerze ze pierwsza polowa miala dwa oblicza. Pierwsze to byl totalny piach a drugi to naprawde dobra kombinacyjna gra, ostry pressing i zamykanie Jagi na wlasnej polowie. Ogolnie dla mnie wazne sa trzy punkty niewazne jak. Szkoda tylko tej straconej bramki i nerwowej koncowki, choc widac nie tylko Lech jest w Polsce specjalista od horrorow:P. Agresywny. Widac ze nie umiesz dojsc do siebie po Levadii. Nic nie mam wiecej do dodania. |
Cytat:
|
Widzę ,że niektórzy z Was mają poważny problem, ludzie wczoraj wygraliśmy mecz, czy to ważne że z Diazem w składzie a nie Jirsakiem? rafalek a Ty też jesteś w fatalnej formie jeśli chodzi o myślenie. Diaz narazie wygrywa rywalizację z Jirsakiem , jest waleczny, odwala czarną robotę , jest lepszy w grze pressingiem od Jirsaka , ma lepszą kondycję i zasuwa na boisku , to zupełnie inny typ piłkarza. A dlaczego za Diaza wchodzi Cantoro a nie Jirsak?Cantoro to doświadczony ograny piłkarz któy potrafi wprowadzić spokój i utrzymać piłkę a Jirsak to typowy ofensywny piłkarz. Wygrywaliśmy i była końcówka meczu więc trener miał osłabić defensywę i zaryzykować utratę bramki ? Bez jaj!Jeśli rafalek się nie znasz to się nie wypowiadaj bo się kompromitujesz!!!!! Pod koniec meczu pilnowaliśmy już przede wszystkim żeby nie stracić bramki i trener prawidłowo wzmocnił defensywę, ja zrobiłbym dokładnie tak samo.
|
Cytat:
Nie można cudów wymagac żeby Wisła wszytsko wygrywała tak jak w Lubinie. |
Jaga w tym meczu nic nie grała.Sprawiała wrażenie, jakby się nas trochę przestraszyła- przecież po strzeleniu przez Brożka drugiej bramy, oni dalej bronili się cała 11 na własnej połowie!!
Mecz zwyczajnie był słaby w naszym wykonaniu, z wyjątkiem paru którkich fragmentów (piewsze 10 min drugiej polowy), pózniej było za dużo lekceważenia, i biegania od niechcenia.Za to ****a powinny być kary. Kopacze zlekcewazyli Levadie, to niech teraz zapiedalają przez cały sezon po 90 min |
Wisła jak zwykle w tym sezonie szybko ugryzła przeciwnika po czym grała sennie zamiast dobić rywali.Jaga przy odrobinie szczęścia w końcówce mogła doprowadzić do wyrównania sądzę jednak że nieco się nas przestraszyli.Musimy popracować nad tym elementem gry bo z silniejszym rywalem mogłoby być różnie.Mimo wszystko cieszą 3 punkty a teraz wszyscy do Gdańska!!
|
Cytat:
Wg, mnie przy wyniku 2-0 nie powinni spuszczać z tonu... Ba! Powinny trzeszczeć kości, jakby grali finał LM! Nawet za cenę kontuzji i kartek (co kogo obchodzi, że potem w meczach z Legią będzie pauzować sześciu zawodników)... |
Cytat:
|
Konrad. raczej pisał tego posta z ironią. Po wygranym meczu mają głowy polecieć? Panowie, nie róbmy tragedi ze zdobytych poraz piąty z rzędu trzech punktów. Ja się cieszę że zdobywamy te punkty z regularnością szwajcarskiego zegarka, byle tak przez cały sezon panowie :)
|
Cytat:
5 meczy - komplet punktów a większość postów to marudzenie... |
Tak się zastanawiam co tu będzie na forum jak dajmy na to (tfu tfu) przegramy? Chyba niektórzy się popłaczą ze złości. Ludzie dajcie spokój z tym narzekaniem. Wszystko tylko w czarnych barwach, styl nie taki, zaangażowanie śwakie, no po prostu "krzywy makaron" w rosole i już płacz, jak dzieci. Mamy 15 punktów i na tle konkurencji wyglądamy dobrze. Mamy 3 co do wielkości budżet a mimo to gramy na razie najlepiej. Docencie to co jest. Co mają mówić kibice Górnika Zabrze, mieli grac w tym sezonie o MP a na razie to muszą awansować...
|
Ogryzek ale tez nie masz do konca racji. W lidze gramy swietnie, ogrywamy rywali jak chcemy ale wiadomo zawsze sie stawia wyzsze cele niz "tylko" zdobycie MP. Jak widac ta lige jest wygrac dosc latwo bo rywali mozna ograc w 30 minut a pozniej stopniowo obnizac loty, chodzi o to ze jak chcemy znowu sie nie skompromitowac z taka Levadia to zeby pilkarzyki pokazały troche wiecej ambicji. Zeby zagrali od poczatku do konca na niemal takim samym zaangazowaniu a nie po 2:0 spoczywaja na laurach :)
Oczywiscie nie wolno za bardzo krytykowac bo jest jak jest, jestesmy liderem jako JEDYNA druzyna mamy 5 zwyciestw!! Trzeba odroznic ze ktos po prostu sie nie napina i nie placze ze mamy 5 zwyciestw od kogos kto jest wiecznym malkonentem- patrz pysio- i mowi ze powinny glowy poleciec za to ze mamy 5 zwyciestw. |
Mimo ze polska liga z roku na rok jest coraz wiekszym dnem i w kolejnej edycji pucharow czeka nas prawdopodobnie kolejne upokorzenie z gruzinskim lub azerskim zespolem w pierwszej rundzie eliminacji, to niezaleznie od tego naszym pilkarzom nalezy sie szacunek za to, ze w dwoch poprzednich latach zrobili co w ich mocy, aby to Wisla byla najlepsza polska druzyna. Na chwile obecna ta sama grupka osob uszczuplona o kilka starych nazwisk, a uzupelniona paroma nowymi, robi co moze aby nic sie w tej kwestii nie zmienilo. Nic tak nie buduje atmosfery i wiary w siebie jak kolejne zwyciestwa, a tych mamy juz 5 na koncie. Mysle ze taka passa zaczyna imponowac nie tylko kibicom, ale tez pilkarzom, u ktorych mobilizacja i chrapka na nastepne zwyciestwo powinnna byc tym wieksza, im dluzsza staje sie seria kolejnych zwyciestw.
Szkoda ze te zwyciestwa nie przychodza w lepszym stylu, roznica powiedzmy czterwech bramek, bo to by ewentualnie dawalo nadzieje na ugranie czegos w pucharach, ale poki z rehabilitacji do pelni dyspozycji nie powroca rekonwalescenci i dopoki nie nastapia miejmy nadzieje trafione roszady transferowe zapowiadane przez Skorze w kolejnym okienku, nalezy sie cieszyc z kazdej wygranej, chocby Wisla miala sie o nich doczolgiwac ostatkiem sil i umiejetnosci. Jeszcze slowo nt krytyki, bo widze ze jak zwykle powracaja stare dobre kawalki o drugiej lidze i kibicach sukcesu :) Mysle, ze juz czas najwyzszy, aby niektorzy w koncu zrozumielii, ze krytyczne recenzje nie powinny byc w prostej lini utozsamiane z malkontenctwem. Analiza meczowa z zalozenia polega na wyodrebnianiu i dobrych i zlych elementow wystepujacych w grze. Forumowy charakter "spaczony" :) badz sam trener, zawsze w dobrej wierze bedzie przykladal wieksza wage do mankamentow, pozytywy traktujac jako poprawnie wykonana robote, o ktorej pisze lub mowi sie mniej. To ze gdzies po drodze zapomni dodac jak bardzo cieszy sie z 5-ciu zwyciestw i ze gdy przyjda porazki, on nie przestanie kibicowac Wisle, nie oznacza ze tak wlasnie bedzie :D Cytat:
|
Eustachy, Jaroo1 trafiliście w sedno - krytycyzm (czyli rzetelna ocena "+" i "-" w grze) jest zawsze wskazana - ja piszę generalnie o marudzeniu. Jest źle bo jest źle, przysłowiowy krzywy makaron (powód do narzekania się zawsze znajdzie).
Cenie i lubię krytycyzm ale nie marudzenie:) |
Ogryzek nikt nie lubi przesadnego lub nieuzasadnionego marudzenia. Ale bezrefleksyjna blogosc i nastroje tozsame z wiecznie zywymi haslami "nic sie nie stalo itp.", to chyba rzecz gorsza.
Mam nadzieje, ze sie nie obraziles za okreslenie Cie kibcem porazki. To tylko reakcja na uzywany przez wielu slogan "kibice sukcesu", ktory jest wg mnie sprofanowany i bezsensowny, poniewaz wszyscy powinnismy byc zawsze kibcami sukcesu. Pytanie tylko co ma byc tym sukcesem. Jesli przyjdzie taki moment, ze budzet Wisly zostanie okrojony do jednej z najmniejszych kwot w E-klasie, to naturalnie ze sukcesem bedzie utrzymanie zespolu w lidze i wymagania wobec pilkarzy/trenera automatycznie spadna. Nie oznacza to jednak, iz nawet w takiej sytuacji nie bedzie mozna oczekiwac od zespolu eliminowania mankamentow, bo jesli ktos stale nie dazy do progresu, wowczas skzany jest na porazke. A progres potrzebny jest nam wszystkim jak tlen, bo juz nie tylko zespoly z innych krajow o zblizonych budzetach graja od nas lepiej, ale nawet druzyny o budzetach wielokrotnie mniejszych eliminuja nas na samym poczatku rozgrywek. Cos tu jest chyba ewidentnie nie tak. I trudno mowic, aby to wszystko byla wina "skapca" Cupiala i jemu podobnych wlascicieli, czy tez PZPNu, bo korupcja itp. to nie jest zjawisko wystepujace wylacznie w Polsce. W koncu pilkarze w Polsce zarabiaja coraz wiecej, miasta buduja stadiony, w zwiazku z czym zapewne wzrosna ceny biletow, praw transmisyjnych itd. Trudno aby w takich okolicznosciach wymagania szly w dol, a nie w gore. No chyba ze chcemy osiagnac dno absolutne, o ile to nie zostalo juz wlasnie osiagniete. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:26. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl