Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Kościół/Wiara/Filozofia/Etyka (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5743)

AS82 06.05.2009 19:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ja_ka_ (Post 722219)
Kolego, nie pierwszy juz raz na tym forum udzielasz się w temacie dość poważnym. Moja propozycja. Nie masz sensownych argumentów ani nic mądrego do napisania - nie pisz.

Krytyka sensowna, z argumentami zawsze ma sens a "krytyka" dla samej krytyki... Odpuść.

OK ale pod warunkiem ze ty bedziesz cenzorem.Najpierw bede pisal tobie na priv , ty uznasz czy jest sensowne i potem bede wpisywal posty :D

felipe 06.05.2009 19:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mhl_pl (Post 722200)
felipe a twoim zdaniem nie powinno byc jakiejs granicy, nazwijmy to przyzwoitosci i dobrego smaku?? co ma ksiadz do tego czy stukam panne czy nie??

Ma do tego bardzo dużo... Na tym polega spowiedź. Na uniżeniu się i przyznaniu do błędów.
I nie chodzi o to by powiedzieć - zgrzeszyłem przeciw 6 przykazaniu :) trzeba uszczegółowić, skoro nie zrobiłeś tego sam to ksiądz wypytywał. Bo od tego czy zgrzeszyłeś poprzez obejrzenie pornola / masturbację, seks zależy pokuta i ocena Twojego trwania w grzechu.

Nie widze nic przeciw "zasadom" procedury spowiedzi. Albo ktoś jest katolikiem i ją uznaje albo tym katolikiem nie jest.

wolfy 06.05.2009 19:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 722209)
Jasne ten kto krytykuje Kosciol to jest od razu prostaczkiem i hochsztaplerem

A czym innym jest Twój post, jak nie prostackim wyrywaniem zdań z kontekstu?
Dan Brown jest hochsztaplerem, tak jak wszyscy jemu podobni twórcy i poszukiwacze "Świętego Grala " i potomków Merowingów. Nie wierzysz Kościołowi, uwierz historykom.
Podobnie jest z wszelkimi miejskimi legendami tworzonymi przez prostaczków z nudy lub gwoli poprawy samopoczucia na zasadzie - "ja może nie jestem święty, ale ci księża to dopiero grzeszą!".
Krytyka konkretnego zachowania konkretnego księdza no nie krytyka Kościoła. Grzeszymy wszyscy, w tej liczbie i księża, ale to nie jest żadna wymówka.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 722215)
W 21 wieku sie mozesz z tego smiac , jakbys mieszkal kilka wiekow wstecz to bys musial zyc bardziej pod butem Kosciola Katolickiego niz dzis ,wiec nei wiem czy bys tak sie cieszyl.No chyba ze lubisz mentalna niewole

Ja Cię proszę, nie zaczynaj w kolejnym temacie tej samej dyskusji, bo już w poprzednim kiepsko wyszło. Brak Ci wiedzy w kwestiach, które poruszasz i u ludzi zorientowanych lepiej w historii Twoje wypowiedzi mogą zostać źle odebrane.

AS82 06.05.2009 19:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 722222)
Ma do tego bardzo dużo... Na tym polega spowiedź. Na uniżeniu się i przyznaniu do błędów.
I nie chodzi o to by powiedzieć - zgrzeszyłem przeciw 6 przykazaniu :) trzeba uszczegółowić, skoro nie zrobiłeś tego sam to ksiądz wypytywał. Bo od tego czy zgrzeszyłeś poprzez obejrzenie pornola / masturbację, seks zależy pokuta i ocena Twojego trwania w grzechu.

Nie widze nic przeciw "zasadom" procedury spowiedzi. Albo ktoś jest katolikiem i ją uznaje albo tym katolikiem nie jest.

A moja teoria jest taka:
Nie wazne czy mowisz ksiedzu ze sie zabawiasz sam ze soba,z dziewczyna czy tez wsadzasz sobie do pupy fasolke szparagowa,wazne ze do niego przychodzisz i on ma nad toba wladze mentalna wieksza od innych ,bo innym z takich rzeczy bys sie nie spowiadal .Ide na mecz :D

wolfy ja nie chodze do kosciola , wiec nie grzesze , nie uznaje formuly grzechu i calej formuly z jego odpuszczeniem itd. Patrzena kosciol z boku i dlatego wyrobilem sobie zdanie krytyczne.Ty natomiast mowisz ze nie wolno go wogole krytykowac bo sie jest hochsztaplerem lub prostaczkiem

emsi 06.05.2009 19:46

Wolfy nie posądzam Dana Browna o takie pobudki jak nudy ot pieniążki i nic więcej, a zamiast tej literatury nie najwyższych lotów, którą ludzie przyjmują ze śmiertelną powaga i jako prawdę objawioną, wolę poczytać po raz kolejny opowiadania Marqueza, a wnioski na temat religii wyciągać samemu,a nie z pomocą populizmu w typie Dana Browna.

Zresztą już od dłuższego czasu zastanawia mnie popularność zarówno Browna jak i Coelho, bo dla mnie to próba ubrania w mistycyzm zwykłej grafomanii.

PS: Wolfy w jedynego poszukiwacza arki w jakiego wieżę to w Indiana Jonesa :D

anka1906 06.05.2009 19:47

ja przeczytałam w temacie KOCIOŁ :)
mam wujka księdza i jest najlepszy ksiądz jakiego znam :)
a co do innych księży mam o nich baaaardzo złe zdanie, ale przecież nie chodzi się do kościoła dla księdza tylko dla Boga.

jova 06.05.2009 19:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Krissu (Post 722217)
Nie widzę sprzeczności.

Jezus nie burzy starego porządku tylko go dopełnia.

Nie "wypełnia" w sensie "łata dziury" tylko "wypełnia" = "sprawia, że proroctwa stają się faktem".

"Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa." - Ew. wg św. Jana

"Czyż Mojżesz nie dał wam Prawa? A przecież nikt z was nie zachowuje Prawa" Jezus w Ew. Jana.

Krissu 06.05.2009 19:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 722233)
Nie "wypełnia" w sensie "łata dziury" tylko "wypełnia" = "sprawia, że proroctwa stają się faktem".

Tak, tak.. rozumiem :)

Natomiast nadal nie widzę sprzeczności z tym co ja napisałem o ST a co mówił Jezus.

Watts 06.05.2009 19:54

Cytat:

Chodzicie do kosciolka ?
Nie. Nie będę się rozwodził bo mnie tu zeżrą żywcem zara wszyscy. :D

wolfy 06.05.2009 19:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emsi (Post 722229)
Wolfy nie posądzam Dana Browna o takie pobudki jak nudy ot pieniążki i nic więcej, a zamiast tej literatury nie najwyższych lotów, którą ludzie przyjmują ze śmiertelną powaga i jako prawdę objawioną, wolę poczytać po raz kolejny opowiadania Marqueza, a wnioski na temat religii wyciągać samemu,a nie z pomocą populizmu w typie Dana Browna.

Dlatego zaliczyłem go nie do prostaczków, a hochsztaplerów:-)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emsi (Post 722229)
Zresztą już od dłuższego czasu zastanawia mnie popularność zarówno Browna jak i Coelho, bo dla mnie to próba ubrania w mistycyzm zwykłej grafomanii.

Trudno, żeby potężna organizacja istniejąca ponad dwa tysiące lat - a taką niewątpliwie jest Kościół Katolicki - nie budziła niezdrowego zainteresowania, ani nie dawała podstaw do legend.

Coelho nie czytuję, ale trend do tworzenia świeckiej humanistycznej religii istnieje nie od dziś. W rewolucyjnej Francji był Kościół Rozumu, komunizm starał się poniekąd stać świecką religią, naziści odwoływali się do pogaństwa, podobnie jak współczesne ruchy feministyczne. Jedną z potrzeb człowieka jest potrzeba duchowości, ale wielu zadowala się systemami filozoficznymi i religiami struganymi z patyka. Przyczyną jest niechęć do zmian, niechęć do nagięcia własnej woli, uznania, że jest się niedoskonałym. Znacznie łatwiej jest się usprawiedliwiać, że inni, że świat, że tak moja natura.

Jak widzisz, mnie mało co dziwi :lol: Chyba tylko nasza reprezentacja - kiedy myślę, że już bardziej zbłaźnić się już nie można, to oni często pokazują mi jak bardzo się mylę. Czasem sam się dziwię, że to oglądam:-)

jova 06.05.2009 20:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Krissu (Post 722236)
Tak, tak.. rozumiem :)

Natomiast nadal nie widzę sprzeczności z tym co ja napisałem o ST a co mówił Jezus.

Jezus wyraźnie stwierdza, że stare prawa są wciąż ważne, że ST zawiera słowa Boga. To jest "troszeczkę" sprzeczne z Twoją postawą olewania ST, bo "Chrześcijaństwo bazuje na Nowym". Jeśli coś zapisane w ST nie zostało "zrewidowane" przez Jezusa to wciąż jest prawdą i obowiązuje.

Krissu 06.05.2009 20:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 722244)
Jezus wyraźnie stwierdza, że stare prawa są wciąż ważne, że ST zawiera słowa Boga.

A jednocześnie Jezus załagodził kilka praw z ST.
Uznał wszystkie pokarmy za czyste.
To co wkleiłem wcześniej o "oko za oko, ząb za ząb" (i tu do kolegi AS82: padają te słowa w Księdze Wyjścia. Przeproś! :>) i jego "nadstawieniu drugiego policzka".
Żydzi zabraniali tworzyć wizerunki Boga, Jezus ten zakaz zniósł.

P.S.
Nigdy nie mówiłem o olewaniu ST.

puszek06 06.05.2009 20:49

Krissu chyba nie Jezus to zmienił (w ewnageliach chyba o tym nie ma mowy) a ci co byli później. opisane w dziejach apostoskich (listy) prawdopodobnie była ostra walka miedzy tradycja - obrzezanie, co czyste co nieczyste a reformatorami i wygrała ta druga opcja. (ponoc zwolennikiem pierwszej był Jakub syn Jezusa) Aczkolwiek fakt że Jezus wywrócił wszystko do góry nogami i naprawde zmienił o 180 stopni wiele rzeczy i to tylko na plus, choćby samo postrzeganie Boga..
co do mojej osoby to do koscioła nie chodze, w Boga wierze, Bibile czytam i uważam że w kosciele działa i działalo wiele wspaniałych ludzi (np Ojciec Musiał polecam jego pisma - nie jest zbyt lubiany w kregach kleru) ale ogólnie traktuje kościół jako instytucje z pogranicza mafii i nie mam zamiaru traktować ich tak jak trakuje większość Polaków.. Kościół to po prostu historia, wzloty upadki, czarne dzieje, dobrzy ludzie itd.. denerwuje mnie fakt że dopiero nasz papież (plus zajebisty Jan XXIII) otwarcie i krytycznie podszedl do spraw wielu, oboje zreformowali kościół (najwięcej zrobił Jan XXIII), niestety jak patrze na B16 to widze spory krok w tył, plus do tego co się dzieje w Krakowie (grunty) i ogólnie pazerność kleru oraz szerzenie ciemnoty to uważam, że kościół sam sobie w stope strzela ...

AS82 06.05.2009 20:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 722243)
W rewolucyjnej Francji był Kościół Rozumu, komunizm starał się poniekąd stać świecką religią, naziści odwoływali się do pogaństwa, podobnie jak współczesne ruchy feministyczne. Jedną z potrzeb człowieka jest potrzeba duchowości, ale wielu zadowala się systemami filozoficznymi i religiami struganymi z patyka. Przyczyną jest niechęć do zmian, niechęć do nagięcia własnej woli, uznania, że jest się niedoskonałym. Znacznie łatwiej jest się usprawiedliwiać, że inni, że świat, że tak moja natura.

Z tego co znam historie to naziści odwoływali sie do religii rzymsko-katolickiej . Sławne "Gott mit uns" widniało na sztandarach wojskowych oraz na mundurach Wehrmachtu .Zreszta do dziś komuś z Watykanu zdarzy sie komuś wypalić że "gazowe komory na żydów,służyły do celów higieniczno-dezyfekacyjnych" :D

Co do uznania ,że sie jest niedoskonałym,to uwazam ,ze religia jest wlasnie takim swietnym alibii . Mozna byc pol zycia złym , bo przeciez na koncu sie moge isc wyspowiadac.Trudniej byc samym z siebie dobrym bez zadnych obwarowań wiary.

Krissu 06.05.2009 20:54

Puszek:
Cytat:

Wszystko, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może go splamić, gdyż nie wchodzi do jego serca, ale do żołądka i wydalane jest na zewnątrz”. W ten sposób Jezus uznał wszystkie pokarmy za czyste (Ewangelia według św. Marka, rozdział 7, wersety 18-19).
Co do wizerunków to być może masz rację i to ja się zagalopowałem :)

piotrek chicago 06.05.2009 21:05

a propo spowiedzi nie pojdziemy nawet przed slubem bo tak sie zrazilismy poprzednim"odpuszczaniem grzechow" spowiedz powinna byc powszechna modlac sie wypowiadasz slowa... "SPOWIADAM SIE BOGU WSZECHMOGACEMU I WAM BRACIA I SIOSTRY ZE BARDZO ZGRZESZYLEM..." moim zdaniem jest to wystarczajaca spowiedz miedzy mna a Bogiem i nie bede opiowiadal komus co robie a czego nie robie !!! nasze dziecko bedzie mialo chrzest ale komunie wezmie jak bedzie dorosle nie chce aby dziecko powiedzialo mi jak moja kuzynka ciotce po co mnie ochrzcilas i zaprowadzilas do komuni nie wyrazilam na to zgody teraz przeszla na inne wyznanie:)

AS82 06.05.2009 21:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez piotrek chicago (Post 722292)
a propo spowiedzi nie pojdziemy nawet przed slubem bo tak sie zrazilismy poprzednim"odpuszczaniem grzechow" spowiedz powinna byc powszechna modlac sie wypowiadasz slowa... "SPOWIADAM SIE BOGU WSZECHMOGACEMU I WAM BRACIA I SIOSTRY ZE BARDZO ZGRZESZYLEM..." moim zdaniem jest to wystarczajaca spowiedz miedzy mna a Bogiem i nie bede opiowiadal komus co robie a czego nie robie !!! nasze dziecko bedzie mialo chrzest ale komunie wezmie jak bedzie dorosle nie chce aby dziecko powiedzialo mi jak moja kuzynka ciotce po co mnie ochrzcilas i zaprowadzilas do komuni nie wyrazilam na to zgody teraz przeszla na inne wyznanie:)

To ja jesli bede miał dziecko ,to zamierzam mu calkowicie dać wybor zarówno co do komunii jak i chrzsztu. Sadze ze jest to tak wazna sprawa ,ze kazdy powinien o tym zadecydowac sam ,w swoim czasie

puszek06 06.05.2009 21:19

hmmm dobry cytat. aczkolwiek wiadomo było że ewnagelii było o wiele więcej, w IV czy V wieku (nie pamietam nie chce tutaj kłamać) uznano które są ok wg kościoła i co było inne niszczono. Nie sądze więc po tych 4 co są by teraz mieć dobry obraz Jezusa i tego co mówił i czego chciał. Różne były interpretacje Biblii, w sumie do tej pory wszystko opiera się na Tomaszu z Akwinu (mało kto wspomina że koleś miał manie "uprawnienia" wszystkiego wg pisma Świetego, stad np. wyliczenie ile diabłow wejdzie na główke od szpili, czy który anioł jest w którym szeregu) .. pamietam że jak rozmawiałem o tym z różnymi duchownymi to było tak - "nie znasz sie, czytasz nie rozumiesz, trzeba lat by to zrozumiec " itd - zawsze to samo, na logike więc sie tego nie wziaść a na wiare tylko, tylko że wg mnie zajebiście się to ze sobą wyklucza. Wiadomo że przez 2 tysiace lat weszło do tego tyle polityki, krwi, kasy że nie można traktować wszyskiego(ogolnie pism kosiclenych ) jako przekaz od Boga. Samo ukrzyżowanie Jezusa - jak wyglada Piłat? - fajny gość, rzymianin a wie że Jezus jest niewinny. Uczciwy kolo z wyrzutem sumienia i ogołnie dobry ziomek. Tylko że wtedy nienawidzono rzymian bardziej niż u Astrixa, uważano ich za ciemiężycieli i tyranów. nie ma o tym słowa w Ewangeliach bo inaczje nowa religia by nie przetrwała, a watpliwe jest by Jezus i jego uczniowie pałali miłością do naradu znad Tybru. Potem dwa powstania żydowskie i zaorany kraj, nie sposób jest teraz odziellić bajki od faktów, nie znamy prawdy a kościół konsekwetnie przez lata unika rzetelnego badania hisotrii (nie mówie tu o pajacu Brownie i jego gówno wartje książce).. osobiście wg mnie jest jeden z nabardziej fascynujących okresów w dziejach ludzkich, który zdeterminował kawał świata na 2000 lat a opieranie na naukach kościoła by wyjaśniać, mówić co jest dobre co nie uważam za delikatnie mówiąć nie na miejscu.. Tak samo kondomy - podacz 2 soboru głośno dyskutowano na ten temat, i prawie przeszło że można(a nie że nie bedziesz wylewał nasienia w ****u jak w Biblio stoii) ale sie nie udało i teraz B16 mówi do ludzi w afryce że nie bo nie i koniec... miałem okazję zapoznawać się z nauczniem na temat seksu jakie kościół głosci (prawo) i dla mnie to jest brednia do kwadratu.. podobnie życie mornale, biskupi łażą ubrani jak cholerne papugi (stroje arystokracji rzymskiej) jebie wszędzie od złota a mówią o ubóstwie i pokorze (nie mam na myśli stylu barokowego tylko np Licheń - mega tandeta) Podobnie Częstochowa - katolland (polecam genialny obraz na wejsciu do skarbca - tzw "szok niemieckiego katolika" jak ktoś powiedział) Wiem że się genarlnie czepiam, ale wg mnie kościół to jedna wielka hipoktyzja (przykład- B16 wita sie w ofiarami molestowania w USA a bodajże 10 lat temu jako kard. zakazał wypowiadania się duchwonym na te tematy - chciano sprawie łeb ukręcić).. nie chce dzielić na złych i dobrych, wiadomo że legendy o inkwizycji (oprocz tej hiszpańskiej i nie mam na myśli Monty Phytona) sa przesadzone, wiadomo że zawsze i wszędzie są pedofile, że ludzie czesto są chciwi. Ale kościół nigdy nie przyznał się do błędów, nie uderzył w pierś(no nasz papież raz) nie powiedział "tak daliśmy dupy".. dlatego nie traktuje jego nauk serio i nie uczestnicze od wielu lat w życiu kościoła. po prostu uważam że nie jest to wyznacznik moralny a zwykła instytucja powstała na przełomie wieków - choć ma do niej nieco szacuneku, jakby powiedział Moryc z "Ziemi Obiecanej" : " protestanci, protestanci, co to w ogóle jest? - Papież to jest firma!!"

pietruch 06.05.2009 21:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez piotrek chicago (Post 722292)
nasze dziecko bedzie mialo chrzest ale komunie wezmie jak bedzie dorosle nie chce aby dziecko powiedzialo mi jak moja kuzynka ciotce po co mnie ochrzcilas i zaprowadzilas do komuni nie wyrazilam na to zgody teraz przeszla na inne wyznanie:)

A rower, zegarek i komputer to kiedy dostanie? :(

marian3a 06.05.2009 21:30

skoro już mowa o wychowywaniu dziecka bez Boga to co myślicie na temat religii w szkole ...
dziecko w wieku 8-10 lat nie rozumie pewnych spraw... i rodzice zamiast wyjaśnić szczegółowo opowiadają metaforami i w przybliżeniu... otoczenie ma bardzo duży wpływ na wychowywanie i z tym chyba się zgodzicie i jak cała klasa idzie na lekcję religii to "Jasiu" idzie do domu na godzinke lub przychodzi później do szkoły o tą lekcję ..., jaki wpływ mieć będzie postawa klasy w stosunku do Jasia ? czy dzieciak nie będzie się czuł samotny ? wyopcowany ? jakie zmiany psychiczne będzie ono odczuwało?

AS82 06.05.2009 21:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez marian3a (Post 722313)
skoro już mowa o wychowywaniu dziecka bez Boga to co myślicie na temat religii w szkole ...
dziecko w wieku 8-10 lat nie rozumie pewnych spraw... i rodzice zamiast wyjaśnić szczegółowo opowiadają metaforami i w przybliżeniu... otoczenie ma bardzo duży wpływ na wychowywanie i z tym chyba się zgodzicie i jak cała klasa idzie na lekcję religii to "Jasiu" idzie do domu na godzinke lub przychodzi później do szkoły o tą lekcję ..., jaki wpływ mieć będzie postawa klasy w stosunku do Jasia ? czy dzieciak nie będzie się czuł samotny ? wyopcowany ? jakie zmiany psychiczne będzie ono odczuwało?

Ja nie jestem konstytucjonalista ,ale wg mnie religia w szkole to lamanie konstytucji w kwestii oddzielenia swieckosci instytucji panstwowych od kosciola. Dla przykladu w Turcji ,kraju ktory mozna by bylo podejrzewac o fundamnetalizm religijny prawo stanowi ,ze kobiety nie musza a wrecz nei moga nosic chust na twarzy i jest calkowity zakaz wieszania symboli religijnych w miejscach publicznych.Zatem w kwestii swieckosci ,Polska moze zazdroscic nawet Turcji.
Co do chodzenia ,"bo reszta chodzi" to prawda.Presja spoleczna i pietnowanie z tego powodu w naszym spoleczenstwie to norma.
Wiadomo ze wychowanie dziecka nie ejst proste,ale chyba lepiej jest oprzec wychowanie na filozoficznej maksymie "Nie czyn drugiemu co tobie nie mile" i to powinno wystarczyc by na poszczegolnych przykladach i sytuacjach zyciowych ,dziecko moglo budowac w sobie moralnosc

piotrek chicago 06.05.2009 21:47

jezeli jest religia w szkole to dlaczego nie ma lekcjii na temat innych wyznan? katolicyzm w pl jest narzucony "odgornie"! urodziles sie w pl masz chrzest,komunie.... urodzil bys sie w rosjii mial bys innego boga i tak mozna wymieniac kraje i religie nie mozna nikomu narzucac wiary a czym jest religia w szkolach? a propo jeszcze mojego biezmowania nie zrobilem go w pl bo ksiadz mnie wyrzucil bo powiedzialem mu ze jest pijak i dziw karz i NIE KLAMALEM!!!

saklak1906 06.05.2009 21:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pietruch (Post 722309)
A rower, zegarek i komputer to kiedy dostanie? :(


A to do komuni idzie sie dla zegarka czy laptopa?

Moje dziecko samo zdecyduje czy chrzest jest mu potrzebny a jego wybor uszanuje nawet z moimi pogladami.
Juz widze ta wojne z rodicami i tesciami ale sie nie poddam

Krissu 06.05.2009 21:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez puszek06 (Post 722307)
hmmm dobry cytat. aczkolwiek wiadomo było że ewnagelii było o wiele więcej, w IV czy V wieku (nie pamietam nie chce tutaj kłamać) uznano które są ok wg kościoła i co było inne niszczono. Nie sądze więc po tych 4 co są by teraz mieć dobry obraz Jezusa i tego co mówił i czego chciał.

NT został spisany 50 lat po śmierci Jezusa. Początkowo był przekazywany ustnie, przecież Apostołowie byli niepiśmienni. NT spisano po to, żeby ten przekaz nie zaginał i żeby istniał w niezmiennej formie. Myślisz, że mało było hochsztaplerów podających się za uczniów Apostołów lansujących "swoje" Ewangelie?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez puszek06 (Post 722307)
Różne były interpretacje Biblii, w sumie do tej pory wszystko opiera się na Tomaszu z Akwinu (mało kto wspomina że koleś miał manie "uprawnienia" wszystkiego wg pisma Świetego, stad np. wyliczenie ile diabłow wejdzie na główke od szpili, czy który anioł jest w którym szeregu) ..

Takie były czasy, ludzie byli ciemni. Ot co.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez puszek06 (Post 722307)
pamietam że jak rozmawiałem o tym z różnymi duchownymi to było tak - "nie znasz sie, czytasz nie rozumiesz, trzeba lat by to zrozumiec " itd - zawsze to samo, na logike więc sie tego nie wziaść a na wiare tylko, tylko że wg mnie zajebiście się to ze sobą wyklucza.

Dlaczego się wyklucza?
Zrozum abyś mógł uwierzyć, uwierz abyś mógł zrozumieć.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez puszek06 (Post 722307)
Tak samo kondomy - podacz 2 soboru głośno dyskutowano na ten temat, i prawie przeszło że można(a nie że nie bedziesz wylewał nasienia w ****u jak w Biblio stoii) ale sie nie udało i teraz B16 mówi do ludzi w afryce że nie bo nie i koniec...

A mi się wydaje, że udzielili dyspensy na używanie gumek w Afryce. Chyba uznali, że walka z AIDS jest nadrzędnym celem.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez puszek06 (Post 722307)
Ale kościół nigdy nie przyznał się do błędów, nie uderzył w pierś(no nasz papież raz) nie powiedział "tak daliśmy dupy".. "

Oj tu się bardzo mylisz.

igortsw 06.05.2009 22:18

Wiem, że sam narzekałem w poprzednim poście o tym że temat zejdzie na dyskusje o księżach, ale może tylko jedną małą myśl podrzucę która w Polskim kościele warta byłaby przynajmniej przemyślenia.

Chodzi mi mianowicie o wprowadzenie na wzór KK w Niemczech oficjalnego podatku na potrzeby Parafi, który odprowadzany jest od pensji każdego wierzącego(jeśli ktoś nie wierzy wystarczy ośwaidczenie), nie są to wielkie pieniądze odprowadzane za miesąc, wtedy każdy dostaje mniej więcej proporcjonalnie (co nie oznacza dużo)

W dodatku nie ma "co łaska na tace" tylko ludzie wrzucają na cele charytatywne; Katolicy w niemczech chociaż nie jest ich procentowo tak dużo jak w Polsce, przeznaczają znacznie więcej (chyba najwięcej ze wszystkich zresztą) właśnie na takie akcje jak Caritas, Czerwony Krzyż itp....

Co myślicie o tym pomyśle??

puszek06 06.05.2009 22:29

Takie były czasy, ludzie byli ciemni. Ot co.

Skoro ludzie byli ciemno to może też myli się w sprawach wiary? (to co naucza KK teraz to Augustyn plus Tomasz)

Kościół jako instytucja nigdy nie powiedziała że robiła źle , była mowa o niektórych ludziach. kosciół katolicki jest jedyny Chrytusowy i nie ma bata by błądził ( to jest wykładnia i nie ma odwołań) nie widziałęm by uderzył się w pierść nigdy, a tych którzy choć trochę chcieli - Mello, Musiał, Tishner dyskryminowano..
B16 co do gumek jasno się wyraził, jest możliwa dyspenza indywidulana chyba (np jak ktoś jest chory na aids i ma zgode biskupa) ale generalnie nasienie musi został złożone w kobiecie - inaczje to grzech (ta historia o kolesiu i jego corkach ze starego testamentu)

Ewangelie chyba później niż niż 50 lat po smierci Jezusa, chyba coś około II wieku. Wiesz, niewiadomo czy to co było pisane w innych to brednie i sektowe bzdury, kościół je zniszczył i nie mamy wglądu do nich, więc na "zaufajcie KK " ja jakoś się nie opre.
Wiarą wiarą ale jednak troche prawdy historycznej być powinno, nie można wszystkiego jak wymagja brać "ot tak".. w XIX wieku (gdzie indziej i dłuzej) kościół zakazywał masturbacji powołując się na opinie lekarzy o powodowaniu przez to ślepoty, bólach żołądka itd(nie pamietam wszystkich a nie chce wymyslać)
Przez te wszyskie lata katowano nas takimi idiotyzmami i kazano wierzyć - "bo tak" skoro mówią takie rzeczy o codzinnych sprawach (nie myj włosów w niedziele) to dlaczego to co piszą na temat wiary jest prawdą?
Wszystkie dogmaty kościelne, - przeistoczenie, sakramenty - ok, jest to dla ugruntowania wiary, tożsamosci katolika itd. ale nauczenie że jest to koniecznie, potrzebne, jedyne do zbawienia jest po prostu śmieszne.. Kosciół obrósl w niepotrzbeny kurz takich instytucji, prosta wiara zostałą zastąpiona olbrzymią regulacją prawna co wolno czego nie, chorymi zasadami określającymi każde puszczenie bąka, stosunek płuciowy, ubiór. wepchniecie łapsk do każdej dziedziny życia (łącznie z tym za kim mamy głosować - nie raz z historii było grożenie ekskomuniką za inny niż słuszny wg kk głos).. nawet zrzeszenie się w związakch robotniczych było potępione (dopiero rerum novarum spóznione o 40 lat - i wielki mi kurde "papiez robotnikow" to zrobił) ... irytuje mnie po prostu dopierdalanie się do każdej dziedziny życia, nie znajduje tego w NT a jest to po prostu nic innego jak chęć władzy i dominacji (słynne walki o prymat papieża nad władzą świecką w wiekach średnich).. skoro kościół to polityka (nawet jak przyjmiemy że od 100 lat to sie grubo zmieniło to generalnie wiadomo kto dostawał karydnałów, papieży i biskupów przez poprzednie lata - no poza drobnymi wyjątkami) to także wiara która głosi i naucznie nie opiera się wyłacznie na prawdach od Boga tylko jest ścisle powiązane z ideologią tej grupy. Nazim nauczał że on ma racje - Furer i zamknąc jape, Związek radzieki - to samo, kazdy system totalitarny zakazuje kwestionowania jego doktryn i propaguje się jako jedyny słuszny.. Podobnie dla mnie działa KK i dlatego nie uważam go za jakikolwiek autorytet (choć jest tam sporo osób który taki statuś jak najbardziej moga mieć)

wybaczcie literówki.. padam na pysk........... - miłej dysputy teologicznej, fany temat się zrobił

banasik 06.05.2009 22:34

Rasta nie mają kościoła, mają spotkania przy ogniskach i palenie faji mówiąc językiem opisowym.

Uczęszczam więc :D

shad 06.05.2009 22:40

Mówienie o Tomaszu z Akwinu, że był ciemny jest, lekko mówiąc, nie na miejscu.

Krissu 06.05.2009 22:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez shad (Post 722432)
Mówienie o Tomaszu z Akwinu, że był ciemny jest, lekko mówiąc, nie na miejscu.

Być może nie wyraziłem się dość jasno.

Nie miałem na myśli jego nauczania.
Chodziło mi o stwierdzenia o "liczenie ile diabłów wejdzie na główkę od igły" i tym podobne rzeczy, powszechne w ... wiekach ciemnych

wolfy 06.05.2009 22:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 722282)
Z tego co znam historie to naziści odwoływali sie do religii rzymsko-katolickiej . Sławne "Gott mit uns" widniało na sztandarach wojskowych oraz na mundurach Wehrmachtu .Zreszta do dziś komuś z Watykanu zdarzy sie komuś wypalić że "gazowe komory na żydów,służyły do celów higieniczno-dezyfekacyjnych" :D

Ty bardzo słabo znasz historię.
Stosunek Hitlera do Kościoła był jednoznaczny. Skłaniał się raczej w stronę przywrócenia prawdziwie germańskiej religii - taki neopogański kościół narodowy.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Krissu (Post 722441)
Być może nie wyraziłem się dość jasno.

Nie miałem na myśli jego nauczania.
Chodziło mi o stwierdzenia o "liczenie ile diabłów wejdzie na główkę od igły" i tym podobne rzeczy, powszechne w ... wiekach ciemnych

Tyle, ze Ci sami ludzie zachowali dla potomności filozofów antycznych. Zresztą - scholastyki nie można oceniać z punktu widzenia współczesnego człowieka i posiadanej przez niego wiedzy.

Krissu 06.05.2009 23:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 722456)
Tyle, ze Ci sami ludzie zachowali dla potomności filozofów antycznych. Zresztą - scholastyki nie można oceniać z punktu widzenia współczesnego człowieka i posiadanej przez niego wiedzy.

Oczywiście, że tak.

A o ocenie z punktu widzenia dzisiejszego człowieka sam pisałem w temacie o koszulkach z cze.

Nawiasem.. Św. Tomasza wybrałem sobie jako patrona przy bierzmowaniu :)

Dive Pirate 06.05.2009 23:17

Jestem ateistą, a kościół katolicki napawa mnie obrzydzeniem jako najbardziej zakłamana i obłudna instytucja egzystująca na tej planecie. Ciągle łaknąca władzy, pieniędzy i wpieprzająca się tam gdzie jej w ogóle nie potrzeba. To tak w dużym skrócie :D

kaftan 06.05.2009 23:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Hypocrite (Post 722481)
Jestem ateistą, a kościół katolicki napawa mnie obrzydzeniem jako najbardziej zakłamana i obłudna instytucja egzystująca na tej planecie. Ciągle łaknąca władzy, pieniędzy i wpieprzająca się tam gdzie jej w ogóle nie potrzeba. To tak w dużym skrócie :D

to tak jak ja.

dodałbym, że kościół należy opodatkować i rozliczać z tych samochodów, co to księża sobie kupują z pieniędzy z tacy i parkują potem pod plebanią...

btw. Boga moim zdaniem nie ma - gdyby był, nie pozwoliłby na te wszystkie wojny, mordy ludności, głód na świecie, epidemie itd...

Przykładowo, jest sobie małzeństwo X, rodzi im się dziecko...które umiera odrazu po urodzeniu...

I tacy odchodzą z tego świata, nieświadomi niczego, dzieciątka które imienia jeszcze nie miały, a gwałciciele, seryjni mordercy żyją dalej... i czemu Wasz Bóg zabiera niczemu nie winne dziecko, a nie tego morderce ? ...

Illargui 06.05.2009 23:40

Strasznie mnie wkurza to pouczanie jednych przez drugich, a w końcu jesli:
- wierzysz w Boga to ok, to Twoja sprawa i bez sensu jest do wiary przekonywać tych, którzy jej nie odczuwają,
- nie wierzysz - to też Twoja sprawa i bez sensu jest toczyć wywody do osób wierzących udowadniając im jakim absurdem jest wiara. A już nabijanie się ateistów z osób wierzących jest szczytem prostactwa.

A tak w ogóle dyskutowanie o religii, czyli sprawie dość intymnej na forum jest dla mnie dziwne.

jova 06.05.2009 23:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Krissu (Post 722248)
A jednocześnie Jezus załagodził kilka praw z ST.

I jak to się ma do cytatów z ST, które ja podałem? W którym miejscu Jezus zmienił ich wymowę? Co sprawiło, że przestały być aktualne?

kalashnikov2 07.05.2009 10:51

Jak ktoś czuje się zmuszany do ślubu kościelnego, czy ma rodzinę wpieprzającą się w życie intymne, to ma problem z rodziną a nie z Kościołem. Myślę, że sporo odejść od Kościoła jest wynikiem właśnie wypaczenia praktykowania religijności przez pokolenie starsze. W sporej mierze pewnie jest to związane z jego wykształceniem. Gdy jest tu przepaść między rodzicami a dzieckiem, to jest duże prawdopodobieństwo że córka czy syn odejdą od Kościoła. Gdy tej przepaści nie ma, to jest duża szansa że dzieci zachowają stosunek do wiary prezentowany przez rodziców. Pewnie duże znaczenie może mieć tutaj sposób prezentowania światopogądu - czy jest to rygor i restrykcyjność (odruchowo odrzucane), czy też głębsze przedstawienie nauczania Kościoła jako spójnej i sensownej filozofii życiowej będącej najlepszym z możliwych wyborów, a nie tylko bogobojnej obrzędowości. Wiadomym jest, że wierzący rodzic z wyższym wykształceniem, lub po prostu "obyty" w przekazywaniu wiedzy, ma w tym przypadku ułatwione zadanie nad rodzicem niewykształconym i zrobi to tak, by dzieciaka nie zrazić. Więc jeśli uczeń czy student jest całkiem zbuntowany przeciw rodzicom nie potrafiącym z nim rozmawiać, który swoje szanse i wartości wynosi zewsząd, tylko nie z domu, to raczej pożegna się z Kościołem. Choć to nie jest wina Kościoła o tyle o ile pokolenie rodziców nie potrafiło przyswoić jego nauki jako całości (bo i nie od wszystkich tego można oczekiwać, niestety). A i nie wszyscy duchowni są tacy jak np. Dominikanie. Oczywiście to samo może się dziać w przypadku rodziców wykształconycha niewierzących. Tutaj prawdopodobieństwo "odziedziczenia" niewiary też jest wysokie. Ale są i wyjątki http://tygodnik.onet.pl/1,24962,druk.html

To że część ludzi odchodzi od Kościoła jest po części winą jego masowości z czasów PRL gdy skupiał Polaków wokół walki z komuną, jako forma forma manifestacji patriotyzmu czy prośby o ratunek dla Polski. Prosili prawie wszyscy, stąd przeświadczenie o 95% katolików. Gdy przed narodem pojawiła się jako taka wolność, szanse ekonomiczne, wybory drogi życiowej o jakich w PRL ludzie mogli śnić, to okazuje się do czego większości tak naprawdę Kościół był potrzebny. Obecnie w życiu Kościoła uczestniczy 40% z tendencją spadkową. Choć i te 40% to jest grupa bardzo zróżnicowana. Bo są i mohery, są "regularsi" i łagiewniccy inteligenci (co za określenie...), ale także jest sporo młodzieży nie odrzucającej Koscioła i jego nauki ani nie identyfikującej się z jednymi i z drugimi. Przyszłość Kościoła na najbliższe dekady to prócz mszy św. - małe wspólnoty gdzie wszyscy się znają. Coś jak za pierwszych chrześcijan. Ograniczanie się tylko do masowego stania 45 min. w tygodniu na mszy nie ma przyszłości. Skoro nie ma ilości, to niech będzie jakość ;-)




================================================== ======

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Illargui
A tak w ogóle dyskutowanie o religii, czyli sprawie dość intymnej na forum jest dla mnie dziwne.

Zaczyna się na dziwieniu się publicznej dyskusji o przynależności do wspólnoty, a kończy na zakazie noszenia symboli religijnych Kościół to wspólnota wielu ludzi, a nie intymne przeżycie.

========

tofik 07.05.2009 10:58

Chodze 2 razy w roku i mnie wystarcza.

Dive Pirate 07.05.2009 11:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Illargui (Post 722500)
Strasznie mnie wkurza to pouczanie jednych przez drugich, a w końcu jesli:
- wierzysz w Boga to ok, to Twoja sprawa i bez sensu jest do wiary przekonywać tych, którzy jej nie odczuwają,
- nie wierzysz - to też Twoja sprawa i bez sensu jest toczyć wywody do osób wierzących udowadniając im jakim absurdem jest wiara. A już nabijanie się ateistów z osób wierzących jest szczytem prostactwa.

A tak w ogóle dyskutowanie o religii, czyli sprawie dość intymnej na forum jest dla mnie dziwne.

Nie zwykłem się nabijać z nikogo jeśli chodzi o jego wiarę (no może poza moherami :D ) gdyż jest to prywatna sprawa każdej osoby. Moja dziewczyna jest wierząca i praktykująca, w ogóle mi to nie przeszkadza, nie próbuje jej przekonywać do moich racji gdyż jak słusznie zauważyłeś jest to bez sensu w obie strony. Albo się to czuje wewnątrz albo nie, tak to widzę w dużym uproszczeniu.

Pan Jotka 09.05.2009 01:37

Ktoś wyzej napisale o Kosciele, ze jawi mu sie niczym komuna: jest jedyną,słuszną drogą i za krytyke czeka cie chłosta(a raczej teraz to co najzywej połajanka). Albo wierzysz we wszytsko albo w nic....Teraz chyba wiadomo skąd takie a nie inne podejscie do Kosciola Katolickiego wielu Polakow.
A'propos nauki i Kosciola: wiecie gdzie bbylaby ludzkosc gdyby nauczanie ozstalo dalej w rekach "kaplanów"?? Bylaby tam gdzie jest ciemno!

kaftan 09.05.2009 01:51

dzisiaj jechałem z kumplem po 23;00 przez miasto prawym pasem, lewym przed nami jechało auto marki Rover.

Z lewej przez skrzyżowanie jechał bus. Wjechał na lewy pas ( lewym jechał Rover ),
Więc Rover zjechał na prawy, ale w tym samym czasie zrobił to bus..

Więc rover będą blisko busa odbił szybko jeszcze w lewo...zapieprzył o krawężnik, odbił się w prawo i przyje*ał tak mocno w słup , że auto postawiło pod jakimś kątem 45 stopni....

Dramatycznie to wyglądało...odrazu pod 112 i 999 dzwoniliśmy... jedna z pasażerek nieprzytomna...krwotok z nosa, leży nieprzytomna na chodniku...znieczulica ludzi...nikt się nie zatrzymał żeby pomóc....eRka jechała 15 minut.....

tak myślę sobie teraz tak na spokojnie, że to mogłem być ja i mój kumpel...
Przecież to my jechaliśmy lewym pasem, zjechaliśmy jak Rover nas dogonił....

Chyba Bóg jednak istnieje, bo ma mnie w swojej opiece ?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:08.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl