![]() |
witam
jak to prawdziwy Franek to powiem tak-masz facet jaja a teraz do sedna sprawy u nas takim Frankiem był Kucharski-miał facet to coś, nie odstawiał nogi i walczył (a takich jest coraz mniej) ale niestety zrobił cos co zmieniło odbiór jego osoby i powstało nawet hasło-byłeś zbójem jesteś ch... grubo przyznam i dosadnie-ale prawdziwie bez udawania I tu głosy o zdradzie sa berdziej prawdziwe od głosów uwielbienia a gadanie Pana ze nie wiedział Pan kim Pan jest dla Kibiców Wisły-to ściema tak jak oni Pana wielbili tak my za Panem jako kopaczem (nie człowiekiem oczywiscie) nie przepadaliśmy ale zawsze widac było u Pana zaangazowanie i serducho do gry - a to dla kiboli :) podstawa samo odejscie i rozstanie-chyba najch.... moment z możliwych i tak po prawdzie po co? czego Pan nie miał TU co znalazł Pan tam? |
Cytat:
|
Bez wątpienia pan Tomek zasługuje na przebaczenie. Tak naprawdę trudno zrozumieć coś, jeżeli zna się tylko argumenty jednej strony. Ja dzisiaj poznałem drugiej i choć również uważałem pana Tomka za "uciekiniera", dzisiaj zmieniam swoje zdanie.
Przepraszam że tak myślałem, ale widocznie poniosły mnie puste słowa i oświadczenia pisane z kosmosu o jakże to banalnej i łatwej do pojęcia treści. Wy też to przemyślcie na poważnie. |
Cytat:
Pozdrawiam |
Cytat:
Ważną tez kwestie poruszył orzeu - on to nazwał plotkami, może też to nazwać świadomym wprowadzaniem kibiców w błąd przez ludzi którzy wtedy byli w klubie. a jak było, tego się nie dowiemy ,chyba że Franek pójdzie do momentu prawdy:) michel - może odpowiesz mi na pytanie które zadałem Ci w temacie byli piłkarze... |
Dajcie juz spokój temu Frankowi , zrobił dla nas wiele , dał wiele radsci nam i Wisle i nikt nam tego nie odbierze , życie jest za krótkie aby spedzać go na kłótniach i wzajemnych pretensjach , pamiętajmy tylko to co dało nam radość i szczęscie, kazdy z nas robi w zyciu błędy wazne żeby je naprawiać i wyciagac pozytywne wnioski , dziekuję Tomku że miałeś na tyle odwagi i odezwałeś się tu do nas , życzę zdrowia i jeszcze paru lat gry na wysokim poziomie .
P.S. My Wiślacy powinnismy się trzymać razem na dobre i na złe i zadna sprawa nie powinna nas poróżnić |
Gwizdać to możemy na Cabaja albo innych piłkarzy tego pokroju ale jeżeli będą gwizdy na Franka to naprawdę zostanę osłabiony.
|
Czytam I OCZOM NIE WIERZĘ! Po prostu jestem w szoku...
Mieszkam w Koszalinie - kiedyś 2,3 liga - teraz to już nawet tego nie ma. Od zawsze oglądam piłkę - od kiedy można mam C+. Gówniarzem nie jestem - 36 lat na karku. Żeby była jasność - nie jestem kibicem żadnego klubu w Polsce - jestem za to kibicem każdego klubu, który wychyla się poza przeciętność. Była takim klubem - i jest nadal - Wisła, był Groclin, jest Lech. Kibicuję również zawodnikom - jednym więcej, innym mniej. I kiedy tak sobie zacząłem czytać te wasze posty na temat Franka, to mówiąc szczerze poczułem się zdegustowany! Franek - symbol tego klubu, ostoja, która strzeliła tyle bramek, zawsze miły, sympatyczny, uśmiechnięty. A Wy jedziecie po nim jak po szmacie... I o co? O jakieś pierdoły! Bo się nie pożegnał, bo to, bo tamto, bo sramto... Chryste... Pieprznijcie się porządnie w łeb - facet miał 31 lat - emerytura przed nim, żona, pewno jakieś dzieciaki, ktoś za to płacić musi. Wy zapłacicie za ich wykształcenie? Dlaczego w tym durnym kraju zawsze jakiś cymbał musi dorabiać ideologię do kwestii oczywistych: przywiązaniem do klubu bytu sobie i rodzinie nie zapewnicie na stare lata. A zresztą szkoda mi słów... Tomek - z Twojego powodu przeżyłem wiele fajnych chwil przez tych kilka lat przed TV - ode mnie wielkie dzięki. Tyle. No i trzymaj się w tym zimnym Białymstoku. Pozdrawiam. |
Franek zachowałes się jak żona, która po kilku dobrych latach małżeństwa z dnia na dzień mówi mężowi, że z nim już osiągnęła wszytsko i postanawia iśc do innego... lepszego chłopa
|
Tomek pozwolisz ze zadam kolejne pytania.
Cytat:
Cytat:
Cytat:
co do pkt 5 ktory również twierdzisz, że jest bzdurą. Rozumiem, że wiesz i zdajesz sobie sprawę czyje zdanie teraz podważasz. Twierdzisz, że nie zdawałeś sobie sprawy kim jesteś dla kibiców Białej Gwiazdy do momentu gdy odszedłeś. o trochę dziwne bo nie chce mi się wierzyć, że słysząc jak kibice Wisły skandują "Janas szmato co ty na to" podkreślając jakim wyśmienitym piłkarzem jest Frankowski,a którego pomija trener reprezentacji. Nie wydaje Ci się Tomku, że nawet twoim zwolennikom ciężko uwierzyć w słowa "nie wiedziałem"? Piszesz/odpowiadasz, Cytat:
Tomek jest maj 2005 udzielasz wywiadu w kibicowskim piśmie Forza Wisła, przeprowadzającego wywiad na pewno pamiętasz i kojarzysz czytamy tam m.in. Pytanie: Nie jest tajemnicą, że dzwonisz od czasu do czasu do prezesa Cupiała z prośbą by zezwolił Ci na zagraniczny transfer. Boli to najbardziej tych którzy marzą by "Łowca bramek" występował w Wiśle do końca kariery. (pozwolę sobie na dopisek więc nie mogłeś nie wiedzieć kim jesteś dla kibiców Wisły skoro jasno w pytaniu masz że przedstawiciele ABG chcieliby byś reprezentował Wisłę do końca a to chyba jasno obrazuje kim byłeś dla niektórych, Tomek jesteś przecież inteligentnym człowiekiem wiec cięzko mi uwierzyć, gdy teraz mówisz nie wiedziałem) Tomek Frankowski: Takie niby zarzuty poniekąd mijają się z prawdą. Bo ona jest taka, że w ciągu 6 lat jedynie dwukrotnie dzwonilem do pana prezesa,w tym raz w zupełnie nie dotyczących tego tematu sprawach. Transferowe dywagacje biorą się stąd, że znalazł się ktoś kto dotarł do list życzeń Austrii Wiedeń na której widniało dwadzieścia kilka nazwisk napastników w tym moje i Maćka Zurawskiego, co wywołało olbrzymie spekulacje.Z tego co wiem, wiedeńczycy bardziej zainteresowani byli nabyciem "Żurawia" ale na pewno nie za kwotę 3 mln euro. Ja nie powiem, iż nigdy nie odejdę z Wisły, bo różnie to z naszą drużyną może być, choćby z uwagi na fakt, iż Pan Cupiał zadeklarował kiedyś, że chce odsprzedać klub. (pozwolę sobie na dopisek. Czy dobrze interepretuję te słowa myśląc, ze gdyby się Cupiał wycofał i zabrakło pieniędzy, przyszłość klubu byłaby niepewna, Ty ulubieniec kibiców Białej Gwiazdy odszedłbyś bez wahania jako pierwszy?) Ale na dzień dzisiejszy (przypominam maj 2005) nigdzie się nie wybieram i nie ma wogóle tematu Wiem, że wielu kibiców chce bym zakładał koszulkę z Białą Gwiazdą do końca swej kariery,a ja osobiście nie widze przeszkód by tak sie stało. (Tomek jak to wkońcu jest wiedziałeś kim byłeś dla fanów Wisły czy nie?) |
Prosiłbym, żeby zachować ten temat w zgodzie z intencjami rava. Czyli - żadnego komentowania.
|
PvD negocjowales kiedys podwyzke pensji z pracodawca albo nowe warunki umowy? Przeciez to normalna sprawa ze sie chce cos zmienic na lepsze jesli jest taka mozliwosc i wiesz ze pracodawca jest zadowolony z osiaganych efektow, wiec kompletnie niezrozumiale jest to pytanie.
I dalej piszesz o "podwazaniu czyjegos zdania". Juz pisalem ze mamy tu slowo przeciw slowu. Ponowie zatem pytanie o dowody na to wszystko co jest tu napisane. |
Cytat:
Cytat:
To może inaczej zadam pytanie.Tomek czy powiedziałbyś, że to bzdury w obecności osób,które mają wiedzę na ten temat? Tomek 2004 rok Cytat:
Cytat:
|
Franek zawsze uważałem Cię za inteligentnego gościa, nie tylko przez inteligencję i spryt pokazywany w grze, ale także poprzez inteligentne i często trafne wypowiedzi. Proszę, Cię więc przestań ściemniać z tym "odkryciem Ameryki" tyczącym się tego, iż dla Kibiców Wisły nie byłeś li tylko najemnikiem, piłkarskim wyrobnikiem, ale niemal ikoną Naszego Klubu. I nie mówię tutaj o tłumie głoszącym "Franek, Franek łowca bramek", czy też o starych stetryczałych repach (mówię o sobie) dla których po zdradzie szmaty Bobrowicza nie ma już idola w żadnym piłkarzyku, ale o tych którzy właśnie w kryzysowych dla Ciebie chwilach kontuzji, czy zesłania do rezerw nie pozwalali o Tobie zapomnieć ani działaczom ani tej części Kibiców, których "łaska na pstrym koniu jeździ" i jest uzależniona od stworzonych możliwości do poderwania tyłka z krzesełka.
Odrobina szacunku dla nich poprzez brak ściemniania w tym temacie, to chyba niewiele?? Dzięki za te wszystkie przeżycia, których miałem możliwość doświadczyć poprzez Twoje piłkarskie"czary-mary", dzięki także za tą gorzką pigułę na koniec, która przypomniała jak ludzie potrafią być przewrotni. |
Franek byłeś moim idolem pamiętam to piękne chwile gdy siedziałeś na ławce i cały stadion śpiewał „Franek Franek” gdy wychodziłeś na rozgrzewkę gdy z niej schodziłeś gdy ściągałeś dres i wychodziłeś na boisko, pamiętam te cudowne gole. Ale mimo tych pięknych chwil pamiętam tez przegrana w Atenach twoje odejście . Wówczas gdy odszedłeś toczyłem spory z moim Ojcem (jest wyczulony na piłkarzy po porażce z Legia w 1993r) on twierdził ze uciekłaś z tonącego okrętu ze jesteś tylko najemnikiem ,odszedłeś jak szczur itp. Ja Cię broniłem ale mój jedyny argument to był taki ze to było z jakiegoś wywiadu czy cos, że dzieci chorują i ze słoneczna Hiszpania to dobry region dla dzieci. Gdy mój Ojciec przyszedł z gazeta i tam było ze jesteś w Anglii czułem się oszukany zawiedziony itp. To zagranie z Dziećmi i słoneczna Hiszpania było nie ferr. Nie pisz ze nie wiedziałeś kim jesteś dla kibiców bo teraz tak najłatwiej powiedzieć „ja nie wiedziałem „ że inni piłkarze odchodzili Tak odchodzili Żurawski, Kosowski ,Szymek gdyby nie kontuzja pewnie odszedł by Brożek itp. Ale nie w taki sposób jak ty ! Zobacz jakie odejście miał Wielki Wiślak Kuba Błaszczykowski odejście z klas bo to człowiek z klasa czego niestety nie mogę powiedzieć o tobie ktoś powiedział ze Faceta poznaje się po tym jak kończy a nie zaczyna i w Twoim przypadku się to sprawdziło.
Zastanawia mnie dlaczego teraz sie odezwałeś ? |
Strasznie dawno mój nick nie zaistniał na tych stronach, ale dzisiejszy temat zmusza mnie do dodania kilku słów od siebie.
Tomasz Frankowski był moim ulubionym piłkarzem Wisły. Lubiłem go po części za jego dokonania boiskowe, ale po części też za to, jakim był człowiekiem prywatnie. Miałem to szczęście, że jako dzieciak, jeszcze z mlekiem pod nosem, mieszkałem na tej samej ulicy co Pan Tomasz. Byłem wtedy w gimnazjum, świadomość tego, iż czołowy piłkarz mojego ukochanego klubu jest praktycznie moim sąsiadem, była czymś niesamowitym. W mojej małoletniej głowie Pan Tomasz utkwił mi jako niezmiernie życzliwy, bardzo otwarty i nie pozorujący się na wielką gwiazdę. Jako gówniarz wydzwaniałem domofonem do niego z prośbą o kolejny autograf dla kolejnego kumpla ze szkoły. Jako gówniarz wymyśliłem przeprowadzenie z nim wywiadu do gazetki szkolnej. A on, zamiast grzecznie odmówić i nie zawracać sobie głowy bachorem, jakich wielu, przyjął mnie w swoim domu i poświęcił dla mnie czas. Wtedy też poczułem do niego ogromny szacunek, taki banalnie ludzki szacunek. Dlaczego o tym piszę? Otóż późniejsze wydarzenia, które zdeterminowały podział wśród kibiców na pro i anty franek, postawiły mnie w dość trudnej sytuacji. Z jednej strony Frankowski był dla mnie nie tylko dobrym piłkarzem, ale również dobrym człowiekiem, z drugiej jednak strony nie mogłem dociec, co też kierowało nim podczas tych nieszczęsnych perturbacji zakończonych dość miernym transferem zaraz po porażce w Atenach. Tak to zazwyczaj jest, można zrobić mnóstwo pozytywnych rzeczy, jednak gdy choć raz przekroczy się granicę z tabliczką "rzeczy złe", opinia o człowieku diametralnie się zmienia. Cytując klasyka, "nieważne jak mężczyzna zaczyna, ważne jak kończy". Dla 90% piłkarzy klub, w którym grają, jest tylko zakładem pracy. Dla Pana Wisła nie była tylko zakładem pracy. Był Pan symbolem Wisły przełomu wieków. Dlatego ta sprawa wywołała tak zażarte dyskusje w wiślackim gronie. Dlatego ten temat ma już tyle stron. Daleko mi od nazywania Frankowskiego zdrajcą, judaszem etc. Mam wielki szacunek do niego za to co zrobił dla Wisły i za to co zrobił dla mnie, bo wspomniane wcześniej wydarzenie było dla mnie jako małolata bardzo znaczące, jednak sprawa odejścia z Wisły zostawia duże rysy. I nieważne, co zostanie tutaj jeszcze powiedziane, rysy pozostaną. Dla niektórych pozostanie Pan zdrajcą. Dla niektórych mimo wszystko czymś w rodzaju ikony. Dla większości zostanie pan zwykłym piłkarzem, który kiedyś nosił Białą Gwiazdę na sercu. Zwykłym. I to chyba najgorsze, co może być. |
Co do twojego transferu Tomaszu to ja słyszałem taką historię, że Wisła chciała więcej niż Elche mogło dać więc kosztem indywidualnego kontraktu został opłacony twój transfer. Co oczywiście było dobre dla obu stron bo klub dostał dobrą gotówkę, a Ty i tak wyższy kontrakt niż w Wiśle. Ja tam bardzo cenię Cię jako piłkarza i człowieka, nigdy nie słyszałem abyś obraził w jakiś sposób klub, kibiców czy choćby zarząd Wisły Kraków. Poza tym wiem, że bywałeś na Reymonta także jako kibic, a gdybyś nie cenił tego klubu to zapewne nie chciałoby Ci się nawet ruszyć. Rozżalenie kibiców wynika z faktu, że nie znalazł się nikt na twoje miejsce.
|
Tomek jeszcze jedno pytanie
Cytat:
Oczywiście ta zmiana poglądów na plus. |
Panie Tomku!
Czy naprawde zdawał pan nie zdawał sobie sprawy że znalezienie następcy na pana miejsce pod koniec sierpnia jest średnio możliwe? Bo ja uważam że wręcz było nierealne. Twierdzi pan również że Kempes opowiadał o sprzedaży meczu z Zagłębiem w PP. On tylko stwierdził że nie wykazaliście należytej determinacji w tym spotkaniu. Wielu kibiców uważa podobnie... |
mialem dosc dluga odprawe bo nie spelniamy zalecen trenera w meczach-powiem tak-dopingu jak w polsce to i hiszpanie i amerykanie mogliby sie uczyc choc przychodzilo nie mniej kibicow.w anglii jest glosno jednak tam stadiony maja fajne zadaszenie i lepsza akustyka.olo z kolei zostal zmuszony niejako do odejscia a czy mial racj tak mowiac nie wiem gdyz nasi prezesi tak jak to ludzie popelniali bledy
|
Tomek pozwolisz, że znów zadam pytanie
Cytat:
http://i42.tinypic.com/k3rrxe.jpg Tomek mając taki dorobek na swoim koncie nie wiedzieć, że się jest istotnym, bardzo ważnym ogniwem dla zespołu.Zdobywając tyle bramek? zostając 3x królem strzelców ligi? Rozumiem skromność ale bez przesady. |
Dzięki Franiu za pojawienie się tutaj - jak napisał kolega kibic z Warszawy -> masz facet jaja :-).
Trudny to był czas, wtedy po meczu z PAO, szok po (niesłusznej - gol nieuznany) przegranej z Grekami, a na dokładkę Twój transfer. Nie miałem i nie mam do Ciebie pretensji. Awantura wokół Twojej osoby świadczy, moim zdaniem, o tym, jak ważny byłeś (i jesteś, mimo że wielu się oburzy) dla kibiców Wisły. Jestem wstanie zrozumieć powody dla których podjąłeś decyzję o transferze, choć zadowolony z niej nie byłem. To co mnie wtedy uderzyło najbardziej to nagła i niespodziewana decyzja. Czy bezpośrednim powodem była przegrana w Atenach ? Aż tak to przeżyłeś ? Piszesz o "robieniu miejsca młodszym piłkarzom" - brzmi to jak przemyślana decyzja, a działanie wygląda na mocno emocjonalne. Jak to było?? Pozdrawiam serdecznie i dzięki za całą grę dla i w Wisełce :-) |
na pytania pvd odpowiedzialem juz ...ale powtorze-w 99 prezes obiecal renegocjacje umowy a ze bylem cierpliwy to dopiero w roku 2004 ja parafowalismy.kurs zmienilismy obupolnie ze wzgledu na to iz w latach 98 podpisywano w dolarach a potem wszyscy podpisywali w euro.dlaczego nie wiem...
|
OT: Kolega tomaso dostal bana bo mnie zwyczajnie wkurzyl. Bedzie mial teraz tydzien czasu na przestdudiowanie historii Wisły. Posty usunalem wiec wyjasniam ze chodzilo o kulisy odejscia K. Moskala do Lecha i jakies kretynskie insynuacje ze strony tomaso.
|
pvd-wiem co mowie i wiem co pisze choc czasem mam klopoty z pamiecia.wlasciciel klubu wbrew opinii trenera kasperczaka postanowil mnie nie sprzedawac w 2004 i sam postanowil abym ustalil ile chce zarabiac.potem oczywiscie zmniejszyl te kwote ....nie wiem czy zrobil to dla kibicow bo pamietajmy ze wtedy gral kuzba z zurawskim i mogl zrobic co chcial.podpisujac ten kontrakt sadzilem ze tu juz zostane do konca przygody podobnie jak w kaju 2005 roku mowiac w ktoryms wywiadzie.ba nawet w dniu meczu z pao do glowy mi nie przyszlo odejscie....czy tak ciezko to pojac????
|
ale jakie mam miec dowody??????spytajcie kapke albo samego wlasciciela jesli to pamieta.ja sam nieco ryzykuje bo mam zakaz rozmowy na tematy kontraktowe bodajze przez 5 lat ale trudno
|
Cytat:
|
Wlasnie jak to bylo z Kasperczakiem?? Jak dobrze pamietam mowilo sie wtedy ze nie za bardzo za Toba przepada?? Byl taki okres, ze siedziales na lawie, czy to prawda ze chcial Cie sprzedac??
|
w temacie:
Cytat:
|
Cytat:
|
do cracovii nie pojde ani do legii zeby byla jasnosc.i nie dlatego ze mam juz 34 lata.juz wogole to jaga to moj ostatni przystanek
|
Widze że temat modny się staje i niedługo bedzię legendą na tym portalu jak sobie kibice z piłkarzem rozmawiają;) No cóż odszedł pan w trudnym momencie,ale takie to Wisła ma od kilku lat. Zarówno pana zwolennicy jak i przeciwnicy mają swoje racje i tak będzie bo nikt raczej zdania nie zmieni. Za gre dla Wisły należy sie panu szacunek,w co nie wątpie, za rozstanie dezaprobata jak najbardziej, ale żeby judasz i zdrajca to przesada. Pozdrawiam i życze wielu goli w dalszej pana karierze.
|
Panie Tomku czytajac pana posty, nurtuje jedno mnie pytanie odnosnie pana odejscia z Wisly. Czy poniekad zostal pan, tak jak pan mowi, identycznie jak Mirek Szymkowiak, zmuszony do odejscia z Wisly? Bo mam takie dziwne wrazenie czytajac pana posty tutaj.
|
Panie Tomku, cóż powiedzieć, przeczytałem temat z góry na dół; wszystkie posty jak leci, żeby poznać zdanie pana i przede wszystkim ludzi identyfikujących się z Biała Gwiazdą.
Dobrze, że odważył się pan zabrać głos w dyskusji (szkoda że tak późno); jak dla mnie sprawa jest prosta: Nie mam zamiaru nigdy już bić brawo i krzyczeć :"Franek, Franek - łowca bramek", ale też nie zamierzam krzyczeć hasła typu :"Wyp****" czy "Judasz" pod pana adresem. Po prostu jest pan dla mnie jednym z wielu szarych, niewyróżniających się piłkarzy którzy grali w brawach mojej ulubionej drużyny(takich jak Cleber,Uche itp.), jak sam pan pisze Legendą Wisły nigdy nie chciał pan zostać i nie będzie, ale i tak pozostaje we mnie szacunek, za to że pomimo upływu 4 lat od tej sprawy próbuje pan otwarcie porozmawiać o odejściu, bo wielu ludzi to naprawdę zabolało. |
z trenerem kasperczakiem pracowalo sie super.choc byly czasem trudne momenty
|
Cytat:
.... i czy byl to Engel, zwany wieprzem ? Bo jestem w stanie uwierzyc w teorie, ze Wieprz gdy tylko pojawila sie mozliwosc opchniecia Frankowskiego gdziekolwiek, wykombinowal sobie, ze zastapi go Kryszalem, kasujac po drodze "premie trasnferowa". |
do koyoot-nie ,nikt mnie z wisly nie wypychal.szymek jednak byl na cenzurowanym i jego sprzedaz musiala sie odbyc.przynajmniej tyle wiem w tym temacie
|
engel mial swietny start ,do mojego odejscia wspolpracowalo sie z ni ok.jedynie pozniej koledzy z druzyny mowili,ze sie zmienil i jakby pogubil.ciezko mi mowic bo mnie juz nie bylo wiec przemilcze
|
To ja mam takie pytanie, jeśli jeszcze jesteś i (jeśli oczywiście możesz odpowiedzieć) - co w drużynie mówiło się o odejściu Kasperczaka po Dbilisi...było ta ustna umowa między Cupiałem a Kasperczakiem ze jeśli się nie uda to Kasper sam poda sie do dymisji, czy nie.
I drugie pytanie - jeśli pamiętasz oczywiście - czy taktyka na rewanż była aż tak defensywna(bo wyglądało to jakbyście chcieli to 0-0 do końca utrzymać), czy po prostu mieliście grac tak jak w Krakowie a Dinamo Was jednak stłamsiło... |
Czy grając w Wiśle czułeś związanie z klubem jako kibicami, barwami i historią (pomijając te zawiłości z Twoim odejściem, tym, że się z kibicami nie pożegnałeś, etc.)? Czy gol zdobyty np. w Derbach Krakowa w 2005 roku miał dla Ciebie jakieś szczególne znaczenie ze względu na rangę meczu?
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:34. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl