Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła w Pucharze Polski (zbiorczo) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=3399)

Szary007 04.03.2009 22:53

Ale to jest dopiero coś !

Cały mecz człowiek oglądnie żeby obronę Pawełka zobaczyć ! :PP
Po to się na mecze chodzi. Najpierw się za głowę połapiemy, porzucamy *urwami, pośmiejemy, a na koniec będziemy wzdychać z zachwytu :D

Co z tego, że gdyby to był mecz o punkty, to Stilić kropnął by sobie w okienko bramki.
To się nie liczy.

hoho 04.03.2009 22:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szary007 (Post 687020)
Ale to jest dopiero coś !

Cały mecz człowiek oglądnie żeby obronę Pawełka zobaczyć ! :PP
Po to się na mecze chodzi. Najpierw się za głowę połapiemy, porzucamy *urwami, pośmiejemy, a na koniec będziemy wzdychać z zachwytu :D

Co z tego, że gdyby to był mecz o punkty, to Stilić kropnął by sobie w okienko bramki.
To się nie liczy.

Mozemy miec nadzieje ,ze ta interwencje zobaczy jakis skaut z Tereka Grozny i kupia Pawełka latem za jakies 200 tys euro :-p

QBAS 04.03.2009 22:56

No nic.. przegraliśmy

Do straty bramki nie graliśmy źle. Ale później to tak jakby nas w ogóle nie było. Całe szczęście, że na trybunach pokazaliśmy klasę..

Niemniej jednak drużyna po stracie bramki pokazała, że charakteru to nie ma za wiele. Dlatego coraz ciężej widzę tę rundę wiosenną.. Ale obym okazał się człowiekiem małej wiary..

cieniek 04.03.2009 22:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mic (Post 687019)
Czemu zalosne ? Ewidentna reka, pomogla mu "zagarnac" pilke przez co mial sytuacje sam na sam z bramkarzem. Od czegos zasady sa. A czy tak Amica grala na luzie ? Chyba inne mecze ogladalismy

Nawet jeśli piłka dotknęła ręki Lewandowskiego (w co po obejrzeniu parokorotnie video szczerze wątpię) to nie zmienił się tor jej lotu, a przepisy w tej kwestii są jasne.
Porażki trzeba brać na klatę a nie szukać marnych wymówek, nie jesteśmy ciotkami.

1q2 04.03.2009 22:58

No , to byla chyba 'obrona zycia' Mariusza - jak to sie mowi, stadiony swiata;) no ale z drugiej strony chyba nie doczekamy meczu w ktorym nie popelnil by kardynalnego bledu

ps reka chyba byla tyle ze w niczym nie zmienia to tego ze nasza gra byla koszmarna i tylko dzieki Mariuszowi - w koncu - w rewanzu mozemy miec jakies złudzenia co do tego kto awansuje.

maaarcin 04.03.2009 22:59

Cytat:

Nawet jeśli piłka dotknęła ręki Lewandowskiego (w co po obejrzeniu parokorotnie video szczerze wątpię)
Lewandowski przyznał po meczu, że dotknęła.

mic 04.03.2009 22:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cieniek (Post 687025)
Nawet jeśli piłka dotknęła ręki Lewandowskiego (w co po obejrzeniu parokorotnie video szczerze wątpię) to nie zmienił się tor jej lotu, a przepisy w tej kwestii są jasne.
Porażki trzeba brać na klatę a nie szukać marnych wymówek, nie jesteśmy ciotkami.

Ogladnij dokladniej w dobrej jakosci, a potem zaczynaj dyskusje. Co do reszty sie zgadzam.

Zastanawiam sie co kopacze robia na treningach. KAZDA pilka musi zostac przyjeta, kopacz musi podniesc glowe i dopiero wtedy podaje. Tak gralo sie X lat temu, dopoki nie bedziemy grac z pierwszej pilki, lub chociaz ja przyjmowac tak zeby nie odkakiwala na pare metrow to takie beda wyniki.

Mecz w naszym wykonaniu wygladal w miare do straty bramki. Lech sie broni, my atakujemy. Potem totalnie siadlismy.

Beto za panienke Boguskiego do pierwszej jedenastki

pan_premier 04.03.2009 23:05

ogólnie mecz niezły w wykonaniu naszych, kosmiczny Lech nie był ani ciut lepszy.
Martwi bylejakosc od około 60minuty :/

z tym Beto to jest tak: wysoki, ale nie umie oderwać się od ziemi
dobrze gra tyłem do bramku, ale za to przodem nie potrafi.
a szybkośc ma jak Trabalik :)

djjamajczyk 04.03.2009 23:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez luke1906 (Post 687008)

z Polonią się skończy 0-0, nie ma innej opcji

Widzę że jeszcze u niektórych forumowiczów jest pewien optymizm :lol:
Z taką grą (nie daj Boże jeszcze gorszą) to Groclin nam wklepie a wtedy to już nie wiem co będzie można napisać .

tylko_na_kilka_dni 04.03.2009 23:11

dobra juz nie pitu-pitu o meczu z Polonią, bo to jest wróżenie z fusów.

hoho 04.03.2009 23:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez djjamajczyk (Post 687033)
Widzę że jeszcze u niektórych forumowiczów jest pewien optymizm :lol:
Z taką grą (nie daj Boże jeszcze gorszą) to Groclin nam wklepie a wtedy to już nie wiem co będzie można napisać .

Sadze ze nie bedzie tak zle.Wygramy 1-0 po samobojczym golu Jodłowca w 85 minucie :-)

Zieniu17 04.03.2009 23:16

Zachwyciły mnie poczynania taktyczne naszych graczy, szybkie wyjścia z akcją siały popłoch w zasiekach defensywnych rywali:/

Ja rozumiem, że gdybyśmy mieli Kake, Ronaldo i Messiego to moglibyśmy atakować trójką graczy, ale jak mamy Zieńczuka, Boguskiego i Brożka to wypadałoby przejść na połowę rywala przynajmniej w 6...nie wiem czy trener Skorża tak ustala, może ja się nie znam, ale nie widziałem jakiegokolwiek pomysłu na grę poza przerzutami z jednej strony na drugą wzłuż linii środkowej...

Mimo to nie byliśmy wcale gorsi od Lecha, ale przegraliśmy, nie zwale tutaj winy na sędziego, bo sędzia też człowiek i skoro Zieńczuk może nie trafić do pustej, to sędzia może nie odgwizdać ręki...każdy ma prawo popełnić błąd...takie życie...

franas 04.03.2009 23:16

Mecz nudny, jak na klasę obydwu zespołów.

Ręki Lewandowskiego z całą pewnością nie było.

sevenheaven 04.03.2009 23:18

Sam lewandowski powiedział, ze dotknął piłkę ręką .. no ale oczywiście Ty wieisz lepiej :D

a co do meczu to nudny jak flaki z olejem

enzo 04.03.2009 23:22

Nic nie mam do Skorży - ba, do tej pory uważałem, że to jeden z najlepszych fachowców w lidze - ale patrząc obiektywnie drużyna do tej, jakże przecież krótkiej, rundy jest przygotowana po prostu źle...

Po naszych kopaczach kompletnie nie widać, że to drugi oficjalny mecz w nowym roku. Najśmieszniejsze jest zaś to, że Lech grał dzisiaj 4 mecz w tym samym niemal składzie i kondycyjnie wypadł kilka razy lepiej od naszych grajków. Co ciekawe ławka Kolejorza praktycznie nie istnieje i jest to zarazem kolejny mecz, w którym Smuda przeprowadza tylko jedną zmianę! Zatem pytam, gdzie się podziewają wszyscy taktycy od siedmiu boleści, którzy twierdzili, że Franz zarżnie Lecha na wiosnę? Zespół poznański gra stałym składem - patrząc obiektywnie rywalizacja o miejsce w drużynie praktycznie nie istnieje, a jakimś cudem chce im się biegać...

Dlaczego? Bo piłkarze zdają sobie świetnie sprawę, że jeśli któryś odstawi nogę bądź też będzie chodził czy truchtał bezsensownie po murawie, to nie dość, że Smuda opier*** go porządnie w szatni, to najprawdopodobniej karnie wywali takiego "statystę" do rezerw. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Skorża albo nie ma autorytetu (bo moim zdaniem trochę za bardzo przywiązuje się jednak do nazwisk), albo kompletnie nie potrafi zmotywować zawodników. Choć ten drugi argument w przypadku tego meczu jest jednak chyba nie na miejscu - wszystkim naszym grajkom powinno w końcu zależeć na udowodnieniu, że:

a) Ostatnia porażka z Kolejorzem przy Reymonta, to był tylko wypadek przy pracy.
b) To oni wciąż dzierżą prymat najlepszej drużyny w lidze i nie zamierzają łatwo oddać tego miana.
c) Lech jest w gruncie rzeczy przereklamowany i można go ograć (nawet wysoko).

Szczerze powiedziawszy po dzisiejszym meczu jestem bardzo zniesmaczony. Rozumiem, można przegrać, bo nie zawsze się w końcu wygrywa - ale do jasnej cholery, kolejny raz widziałem naszych piłkarzy przechodzących obok spotkania. Za co oni biorą te ciężkie pieniądze, no za co?

Przy okazji, czy Wy też macie deja vu? Bo wydaje mi się, że kolejny raz powtarza się sytuacja, którą w Wiśle przerabialiśmy już wiele razy. Zespół nic nie gra, piłkarze chodzą po boisku, a skład jest całkiem niezły - przychodzi nowy trener zawodnicy zaczynają walczyć i "rozjeżdżają" wszystkie inne kluby aż miło patrzeć. Po tak pięknym sezonie dominacja Wisły stopniowo maleje - nie dlatego że przeciwnicy grają lepiej, ale dlatego, że my przestajemy narzucać swój styl. Co dzieje się później chyba nie muszę pisać?

Summa summarum - zespół gra źle, a Skorża nie przygotował drużyny tak jak powinien, bo uważam, że Wisłę (z tym składem, który obecnie ma do dyspozycji Maciek) stać na znacznie lepszą grę. W 70. minucie dzisiejszego meczu nasi kopacze wyglądali jakby grali co najmniej 3 mecz w tygodniu. Ponadto nie widać żadnych akcji, które mogłyby być przygotowywane na treningach. Gramy futbol tak marny, że się to w sumie na dobrą sprawę w głowie nie mieści. Przeważnie leci długa piłka z obrony na napastnika, który musi ją sobie wywalczyć w powietrzu, a reszta truchta, jakby była na rozgrzewce. Może i ten schemat ma sens (dzisiaj bardzo dobrze radził sobie swoją drogą z takimi wrzutkami Beto), ale tylko w przypadku gdy szybko nabiegają skrzydłowi bądź boczni obrońcy, którym futbolówka powinna być wówczas bezzwłocznie odegrana. U nas takiego schematu jednak nie ma... Jest "wyjazd" i patrzenie po kolegach z pytaniem w oczach, który z nich byłby łaskaw pomóc napastnikowi.

Uważam, że obecnie w Wiśle potrzebny jest trener, który wprowadzi porządny reżim i zmusi nasze gwiazdeczki do biegania. Bo pomimo braku wzmocnień, obecny skład z przysłowiowym palcem w dupie może obronić tytuł Mistrza Polski. Na wielu pozycjach (może poza środkiem obrony i bramką) jest konkurencja i jeśli nic w sposobie gry się nie zmieni, to pozycja Skorży będzie poważnie zagrożona. Po cichu jednak liczę na to, iż Maciek porozmawia sobie w końcu poważnie z zespołem i co poniektórych zmusi do walki, ewentualnie "da odpocząć" w Młodej Wiśle.

P!

Plastman 04.03.2009 23:22

Proszę Państwa!
Co to za DRUŻYNA, która nie potrafi się podnieśc po stracie gola?
Wygląda na to, że sposób na Wisłę jest prosty: pierwszy strzel gola a nie przegrasz.

franas 04.03.2009 23:25

@sevenheaven
Oczywiście za chwilę pokażesz mi źródło w którym się przyznaje do tej ręki:)

gigant 04.03.2009 23:28

Chyba drugi raz w życiu nie piłem nic przed meczem, bo przyjechałem prosto z pracy autem. Pierwsza myśl, ****a to my mamy taki zajebisty stadion?

Co do meczu, pierwsza połowa w teoretycznie słabszym składzie, lepsza niż druga w mocniejszym. Po zmianach grała ta sama jedenastka co na jesień, bo wszyscy obaj "nowi" zeszli.
Na dzisiaj Amica trochę za mocna, na jutro i na za tydzień pewnie też.

sevenheaven 04.03.2009 23:28

No powiedział w wywiadzie po meczu, ze piłke dotknął, ale ona nie zmieniła kierunku i nie miało to wpływu na akcje ..
ale dotknęła :D

wiertar 04.03.2009 23:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez franas (Post 687071)
@sevenheaven
Oczywiście za chwilę pokażesz mi źródło w którym się przyznaje do tej ręki:)

ja bym ci predzej pokazal droge do okulisty...

słabo to wsszystko wyglada niestety.. dawniej to wszystkie druzyny ktore przyjezdzaly na reymonta mialy pelno w gaciach.. a teraz jak tak dalej pojdzie to odra wodzislaw bedzie przyjezdzala po 3 punkty..

Devonisch 04.03.2009 23:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez franas (Post 687048)
Mecz nudny, jak na klasę obydwu zespołów.

Ręki Lewandowskiego z całą pewnością nie było.

Panie Junior Member 7 post

Zlituj się i oglądnij powtórkę z kamery za bramką....... przyjmij do łba, że Lewandowski przyznał sie od razu po meczu, że była ręka....

A sam mecz jak flaki z olejem........ nasi widocznie zmęczeni sezonem...... te mecze co 3 dni......... murawa jakaś taka kiepska...... piłka była sflaczała........... zawodnicy pierwszy raz się widzieli, więc niezgranie można wytłumaczyć, trener jakiś taki młody....... telefonikę dopadł kryzys........... co jeszcze? może Polimex rozwalił jakąś żyłę wodną pod C i wali teraz po łbach wszystkim po drugiej stronie murawy....... a może świętują transfer roku......... sprzedać z Polski 35 latka do Czeczenii za 300 tys. SZOK........i ocipienie

PS. Czy z tego grilla musi zawsze tak walić dymem na trybunie....... to chuyt maktiernigowy czy jak?

sevenheaven 04.03.2009 23:36

... kibice za głośni ( Łobo ) Piotrka Brożka zjadła trema .... Pawełka zaskoczyli zaangażowaniem !

spirit 04.03.2009 23:38

Przykro się to oglądało. Tu już nawet nie chodzi o porażkę, bo te są na porządku dziennym w sporcie. Ale dzisiaj nasi pokazali zero zaangażowania, zero ambicji i zero determinacji. Bo ja rozumiem, że można być w gorszej/złej/tragicznej formie. Ale jak ****a do kontry biegnie jeden zawodnik na skrzydle, który dostaje piłkę i drugi - napastnik, a reszta stoi w miejscu i się patrzy tępo przed siebie albo biegnie truchcikiem - to ****a nie rozumiem.
Staram się to sobie tłumaczyć, że chcą się rzucić Polonii do gardeł w sobotę i dlatego oszczędzają siły. I nawet w to wierze.

Na razie.

PS. Ta .......oną rękę Lewandowskiego to nawet ****a ja ślepy z E3 widziałem. Małek - pedałek.

FajQ 04.03.2009 23:39

Cytat:

co jeszcze?
Zapewne Łobodzińskiemu doping przeszkadzał.
A wiecie co ja zauważyłem że większość naszych kopaczy nie umie celnie podać i piłki przyjąć
http://www.youtube.com/watch?v=xbKbCO7zWlI
To są praktycznie Ci SAMI piłkarze kadra ta sama a gra ?

sq 04.03.2009 23:40

http://wislakrakow.com/www/showartic...rticleid=20401
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pawełek
- Dobrze się ustawiłem, ale złapał mnie na wykroku i uderzył w górny róg. Będę musiał obejrzeć powtórkę, aby ocenić czy mogłem zareagować inaczej .

On był wogóle na tym meczu?
:D

Do 20min Lech zepchnięty. Potem zaczepnych parę akcji. Wisła nie umiała wykończyć swoich akcji.
Druga połowa na początku też przewaga Wisły, aż do straty bramki. Potem mecz w miarę wyrównany, po parę groźnych sytuacji z obu stron.
Lech grał na luzie tak jakby nawet strata bramki na 1:1 nie byłaby tragedią.

Ale tak jak powiedział Smuda: to dopiero pierwsza połowa. Drugie 90 minut pokaże kto wygra.

PS.
Skorża motywuje chyba grajków Wisły jak nauczyciel. Tłumaczy, podkrzykuje... a wg mnie powinien drzeć na nich papę, sypać wyzwiskami, ukarać finansowo za brak zaangażowania (dla przykładu) ;) itp żeby się obudzili.

lucekj 04.03.2009 23:42

Dzieci....

optymistycznie można spojrzeć na interwencje MAriusza.

Parada z ostatnich minut moze podbuduje go, uwierzy w siebie i bedzie bardziej pewny :]

tak podpowiada logika, idzcie spac nie snujcie wizji apokaliptycznych bo niedobrze sie robi jak sie czyta dolujace wypowiedzi...

trzeba siegnac dna aby sie odbic, wiec chyba poszybujemy do gory :]

bohun 04.03.2009 23:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 687026)
No , to byla chyba 'obrona zycia' Mariusza - jak to sie mowi, stadiony swiata;)... .

raz na rok to i kura pierdnie...

a co do meczu to tak jak ktos napisal wczesniej, Maciek Skorza to dobry chłop i pewnie ma leb do trenerki, ale niestety on jest za "miekka faja" zeby zajmowac sie naszymi kopaczami. Kiepsko to wszystko widze...tyle w temacie.

...obym sie mylil

eye63 04.03.2009 23:43

Wisła - Lech

Skrót meczu z onetu.

Hehe - no to prawda co pisze Premier, ale z drugiej strony podobało mi się jak po wjeździe Diaza, Marcelo i Sobol poprzestawiali Stilicia :).

pan_premier 04.03.2009 23:45

a własnie jak oceniacie drybling Mario?
bo dla mnie zaczynał byc idolem, jeden, drugi, se myśle, ****a Mariusz odnalazłes swoje przeznaczenie będziesz naszym HIGITĄ :) a tu się chłop nagle, nieatakowany zesrał :/

do tego wyraźnie polował dziś swoimi wykopami na naszych kopaczy co potwierdza, ze atmosfera wszatni jest chujowa :/


PS jak to jest, że o ocenie meczu decyduje 2 połowa?
fakt zagrali jak ostatnie ciotki, ale w pierwszej "coś" się działo

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 687112)
Wisła - Lech

Skrót meczu z onetu.

NIE OGLADAJCIE TEGO
wg EN przy bramce Lewndowskieog domagaliśmy sie spalonego.
Jedynym chamskim faulem był ten Diaza, a my w 1 połowie mieliśmy jedną groźną akcję

ITI Spierdalaj :)

JohnnyH 04.03.2009 23:49

Mnie najbardziej przypadła do gustu gra Łobo. Nie wiem jaki chłopak stuff pali ale wiem jedno....chcę numer do jego dilera.

Dziecko we mgle.

hoho 04.03.2009 23:49

Pawełek dobrze objechał dwóch Lechitów tylko potem jakoś tak dziwnie podał/wybił ? ,ze o mało co nie było replayu z Bytomia :lol:

fugiell 04.03.2009 23:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bohun (Post 687110)
raz na rok to i kura pierdnie...

a co do meczu to tak jak ktos napisal wczesniej, Maciek Skorza to dobry chłop i pewnie ma leb do trenerki, ale niestety on jest za "miekka faja" zeby zajmowac sie naszymi kopaczami. Kiepsko to wszystko widze...tyle w temacie.

...obym sie mylil

Dan byl twardy i co z tego...

bohun 04.03.2009 23:54

Dan byl twardy ale kunszt ma znowu kiepski :) trzeba zatrudnic jednego i drugiego

unpredictable_wislaczka 04.03.2009 23:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FajQ (Post 687104)
Zapewne Łobodzińskiemu doping przeszkadzał.

No komentator na nsporcie powiedział,że przez głośnych kibiców Skorża nie może udzielać wskazówek piłkarzom:/
Wogle ci komentatorzy to jakaś porażka była,co 5 min tylko jaki ten Lech cudowny,świetny i wogle...
Na początku meczu pomyślałam,że chłopacy rzeczywiście chcą Lechitom zrobić to piekło,bo naprawdę dobrze zaczęli.Bo bramce jakoś to wszystko siadło.A jak była tylko jakaś ostrzejsza walka o piłkę to zawsze Sobol

KOMINEK 04.03.2009 23:59

Radzę sobie poczytać wszystko co w tym temacie napisamo dzisiejszego dnia :

Cytat:

Po pierwszej połwie, największe wrażenie wywarł na mnie Marcelo, jeśli tak będzie grał w kolejnych meczach, już za niedługo zapomnimy o Cleberze. Co do Beto to na początku troszkę słabo, ale później pokazał się z lepszej strony
Cytat:

Dobrze gra Beto i Marcelo
Cytat:

Reszta też dobrze. Optycznie całkiem nieźle to wygląda
a potem:
Cytat:

TEGO SIE OGLĄDAĆ NIE DA ŻENADA!!!!
Cytat:

Takiego szmelcu to nasi nie grali nawet w Bytomiu.
tak że trochę umiaru i obiektywizmu
W pierwszej połowie widać było i zaangażownie i nawet niezłe akcje
stracona bramka spowodowała że druzyna się rozsypała.

Wypowiedzi zawodników przed meczem świadczą że nie ma wiary w sukces że pojawiającą się trudnośc w postaci straconej bramki powoduje nie mobilzację a rezygnację

Nie ma nikogo kto by krzyknął i zmobilizował.

A Mariusz możeby zamiast Clebera zagrałby na stoperze bo widać że ma ciąg do gry w polu :-) a tak na poważnie to może ta interwencja go podbuduje i lepiej będzie grał.

Bo ogladać już mi mało 05.03.2009 00:26

Wisła - Lech
 
Miały zmierzyć się dwa potężne i wspaniale grające zespoły, pojedynek mistrza Polski z liderem ekstraklasy zapowiadał się jako szlagier 1/4 Pucharu Polski. To Wisła miała zaatakować, zawalczyć o utraconą twarz właśnie w pojedynku z Lechem we wrześniu ubiegłego roku. Niby i Wiślacy przez większość czasu grali piłką, teoretycznie dominowali na boisku zamykając Lecha we własnym polu karnym, to jednak niewiele z tego wynikało.
Ciężko jednak doszukiwać się w akcjach krakowian konsekwencji, pomysłu na grę, posiadanie piłki to za mało by wygrywać pojedynki z rywalami pokroju Kolejorza. Wisła i owszem dominowała, walczyła, szarpała lewym, prawym, skrzydłem, środkiem jednak w akcjach Wiślaków zabrakło polotu i pomysłu na obronę Lecha. Ta tak często krytykowana przeze mnie obrona (tutaj tutaj i tutaj), dziś zagrała koncertowo, co więcej pomimo braku Manuela Arboledy poznaniacy potrafili być dziś falochronem rozbijającym przez 90 minut ze szwajcarską precyzją ataki Białej Gwiazdy. Raz za razem pod nieobecność Kolumbijczyka Bartosz Bosacki do pary z Tanevskim powstrzymywali napór rywali.
W pierszej połowie kompletnie zawiedli rezerwowi zarówno Beto jak i Ćwielong biernie asystowali przy akcjach mistrzów Polski, na niewiele zdały się również roszady w trenera Skorży, który do gry w drugiej połowie delegował, Brożka, Boguskiego i Małeckiego.
Wisła stanęła naprzeciw Lecha najmocniejszym ustawieniem, to jednak nie gospodarzom było dane cieszyć prowadzeniem, w 49 minucie po katastrofalnym błędzie krakowian w sytuacji jeden na jeden z Pawełkiem znalazł się Lewandowski i precyzyjnym strzałem w prawy róg bramki pokonał bramkarza Wisły.

Miało być pięknie efektownie, efektywnie, miały zetrzeć się dwa najlepsze zespoły ligi, tych emocji jednak dziś zabrakło. Kolejorz zmęczony bardzo trudnym tygodniem przyjechał do Krakowa bronić korzystnego remisu 0-0 i ewentualnie, co się dziś udało strzelić bramkę po jednym z zabójczych kontrataków. Umiejętna walka trenera Smudy na wszystkich frontach liga, puchary krajowe, do niedawna jeszcze puchar UEFA musi imponować zarówno kibicom ze stadionu na Bułgarskiej jak i pozostałym fanom naszej kopanej.
Kluczem do sukcesu była dziś gra drugiej linii, duet Bandrowski-Murawski genialnie pomagał parze stoperów rozbijać ofensywne zapędy rywali, być może zabrakło poznaniakom trochę polotu w akcjach ofensywnych, nie radzili sobie z przytrzymaniem piłki. Jednak na tle duetu rywali Sobolewski-Jirsak wypadli wprost imponująco. Środek wiślackiej pomocy pozwolił się całkowicie zdominować Lechitom, akcja po akcji głupio tracąc piłki, zamiast grać do przodu nie przerwanie rozgrywali krakowianie piłkę w poprzek boiska.
Kryzys, upadek Wisły jest co raz bardziej widoczny, uzależniona od pieniędzy Bogusława Cupiała Biała Gwiazda wyprzedaje graczy, nie szukając wzmocnień, ściągnięty zimą Beto dziś był całkowitym tłem dla rywali, Brazylijczykowi brakuje szybkości i siły sama technika to za mało by już dziś zostać równorzędnym partnerem dla Brożka. Diametralnie różne nastroje panują dziś po drugiej stronie barykady gdzie jak wspominałem w przed meczowej zapowiedzi Lech pewnie pokonał mistrza Polski, torując sobie drogę do mistrzowskiego tytułu, zyskując respekt w oczach wszystkich ligowych rywali. Wszak dwukrotnie pokonać Wiślaków na Reymont to wciąż czyn niebagatelny.

Szkoda Wisły szkoda Skorży który pewnie podzieli los kilku swoich poprzedników odszedł Cleber dziś była ambicja a brakowało pomysłu szkoda bo ciągle zespół mamy ale brkauje ma woli walki jak dzis na reymonta :(

sandbender 05.03.2009 00:49

Bida z nendza ten mecz. Poza czescia pierwszej połowy prawdziwa kopanina.
Mario sie kiwał bo jak dostawał piłe to się nagle wszyscy chowali.
To samo z autami, kontrami. Przez cały mecz chyba tylko jedno podanie prostopadłe (do Ćwielonga w drugiej połowie). Druga połowa = zero pomysłu, zero zaciętości w grze, brak wiary w sukces, zniechęcenie, wzajemne pretensje.
Było 11 piłkarzy, nie było drużyny.

3rider 05.03.2009 01:09

Jest jeszcze rewanz, przegralismy 0:1, a nie 0:3. Bez piesni zalobnych poki co.

Wojtas 05.03.2009 01:11

Ech te czasy sie zmieniaja.Kiedyś to Wisła goliła frajerów,teraz frajerzy golą Wisłe....



Ja tam niewierze ze oni zapomnieli jak sie gra w pilke.Brak tylko przywódcy których mowiac prostu z mostu rzuci w szatni pare słowk na k i na ch,...dzisiejsza Wisla to zbiór spokojnych facetów chcacych zagrac mecz,a nie banda zabijaków chcacych zmieść z powierzchni ziemi swojego rywala....



P.S pociesznie ze cos grali w pierwszej polowie,..teraz musza sie juz tylko skupic na Dysko-Polo ,bo to arcy wazny mecz.

irman 05.03.2009 01:12

Fajnie, że był taki mecz. Większość optymistów mogła się przekonać ile nas obecnie dzieli od Amicy. Mam nadzieję, że skończą się pierdy o pyknięciu pyr w Poznaniu i zdobywaniu mistrzostwa. Moim zdaniem szykuje się sezon porównywalny do tego co działo się dwa lata temu. Będzie chyba jednak gorzej, bo wtedy nie dostawaliśmy w dupę ile wlezie od najbardziej "prestiżowych" rywali. Tu ukłon w stronę Skorży. Chyba żaden inny trener tyle nie przepieprzył w ważnych kibicowsko meczach.

A jak już przy Skorży. Ja rozumiem, że beznadziejna pomoc, nie ma kasy i w ogóle. Ale to jest totalnie żałosne, że od czasu odejścia Kosy trener nie ma ŻADNEGO, nawet minimalnego pomysłu na grę w ataku. Pół biedy, że wychodzi to w meczach z Legią czy Amicą, płakać się chce gdy nie potrafimy trzech akcji stworzyć w meczach z Bytomiem czy innym ŁKSem. Trener jest za to mistrzem w braniu winy na siebie i w przyznawaniu, że jest kiepsko. Zawsze to lepsze niż brednie Liczki. Z Liczką ma jednak to wspólnego, że jest żałosnym figurantem nie mającym wpływu na nic w tym klubie.

Po raz setny pozdrowienia z mojej strony dla łysej pały dla której Lewandowski nie był warty pieniędzy, które chciał. Wracaj do Warszawki facet, bo już patrzeć na ciebie nie mogę.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:09.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl