Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   29. kolejka, Ruch Chorzów - Wisła Kraków, 19.04.2026, godz. 14:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11179)

Karherop 20.04.2026 20:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez forthy (Post 1662016)
Się zafiksowałeś i zapomniałeś, że fatalne błędy Lelievelda w ostatnich spotkaniach dały rywalom kilka znakomitych sytuacji bramkowych? Fajnie, że ofensywnie zagrał dobrą piłkę, ale to nie po tej stronie był z nim problem ostatnio. Jakby bronił jak w ostatnich spotkaniach od początku meczu to i 0-3 do przerwy by być mogło, gdyby rywale tym razem nie marnowali prezentowanych przez niego świetnych okazji.

Krzyżanowski zagrał standardowego Gigera - nic z przodu, bezbłędnie z tyłu. Tylko Giger przestał ostatnio grać świetnie w obronie jak to miał w zwyczaju i był do zmiany.

Dokladnie. Leliveld fatalnie broni.

To pilkarz zadaniowy. I takim powinien pozostać. Tym bardziej ze w esa nie będzie spotkan w których rywale okolia sie w swoim polu karnym. A nawet jesli to kontry będą przy tym zabojcze.

WildDog 20.04.2026 22:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1662020)
Tylko tak: w lecie 2025 nie przerastało.

Zakładając ze jednak obecnie przerasta 80% kadry, to po to powinno byc stopniowe wzmacnanie kadry, aby ten odsetek systematycznie zmniejszac.

Najlepszy tego przykład - Raków Częstochowa - gdy awansował do esa w 2019 roku to przegrywał jeszcze w 1 lidze a to z Wigrami Suwalki, a to tracil punkty z Sandecja czy Bytovia. Papszun od poczatku wdrażal model z trojka ktory mial swoje schematy. Co roku pol drużyna rotowala personalnie, ale schamet gry pozostal taki sam.

Czy u nas tak będzie, zobaczymy.

Nasza grę w pierwszych miesiącach sezonu przeciwnicy rozszyfrowali. Innowacje Jopa, wpływające na udoskonalenie gry niestety przerastają możliwości techniczne wielu naszych piłkarzy. Przecież to nie wina Jopa, że czasami, w kilku momentach meczu namy tragiczna skutecznośc celnych podan. Nawet najlepsze reakcje Jopa, czy zmiana szwankujacych ogniw w poszeholnych meczach, czy zmiana schematów gry...na nic jak technika nie nadąża. Niestety, ale na eklape sporo braków jest do uzupełnienia..........Oczywiście, być może się mylę w tej kwestii. Ale obarczanie winą Jopa za wszystkie nieszczęścia (gdy, moim zdaniem, wycisnął z tym składem taki wynik) to niemal bluznierstwo.


PS. Oczywiście, nie mam na myśli rewolucji kadrowej, na to nas niestety nie stać. Dlatego zgadzam, się z tym Twoim "stopniowo".....ale na gwalt to Krolewski musi zabezpieczyc minimum 4-5 graczy na średnim poziomie ekstraklasowym.

grogoriogreg 20.04.2026 23:05

Ciekawostka - statystyki meczu, ale zwróćcie uwagę na średnią pozycję poszczególnych zawodników

To tak a propo wątku Lelieveld-Krzyżanowski ale i Carbo/Igbekeme - Duda.
Wyraźne różnice w wysokości ustawienia danych zawodników.
Lelo po wejściu pełnił rolę drugiego skrzydłowego, natomiast w środku pola pozycja Dudy była bliższa tej Juliusa niż Marca/Jamesa.

A co do straconej bramki, to po oglądnięciu jednej powtórki też myślałem, że to Kutwa zawinił, ale oglądnięcie sytuacji w zwolnionym tempie dobrze pokazuje, że był to łańcuszek błędów.
1. Spóźniony Duarte i przegrana przebitka.
2. Niezdecydowanie Juliusa i Dudy - w końcu Duda pressuje i jest spóźniony (piłka mija go lobem).
3. Carbo nie nadąża z asekuracją za Nagamatsu.
4. Kutwa widząc sytuację z punktu 3. idzie na raz do przodu, lecz również jest spóźniony i przegrywa przebitkę.
5. A w tym czasie największy błąd w całej tej sytuacji popełnia Giger, który powinien widzieć schodzącego do środka Szwedzika (który jednak najpierw robi krok w kierunku zewnętrznym boiska, czym pewnie zmylił naszego prawego obrońcę), widzi wychodzącego z linii obrony Kutwę, a mimo to jest spóźniony w asekuracji i nie zszedł do środka za rywalem.

Oglądając mecz z perspektywy trybun od samego początku można było zauważyć, że nasi się ślizgali na boisku (głownie Giger, ale i Kuziemka i jeszcze pewnie paru innych). A drugie spostrzeżenie to właśnie to notoryczne spóźnienie i przegrywanie stykowych piłek.

stary dziad 21.04.2026 08:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grogoriogreg (Post 1662078)

A co do straconej bramki, to po oglądnięciu jednej powtórki też myślałem, że to Kutwa zawinił, ale oglądnięcie sytuacji w zwolnionym tempie dobrze pokazuje, że był to łańcuszek błędów.
1. Spóźniony Duarte i przegrana przebitka.
2. Niezdecydowanie Juliusa i Dudy - w końcu Duda pressuje i jest spóźniony (piłka mija go lobem).
3. Carbo nie nadąża z asekuracją za Nagamatsu.
4. Kutwa widząc sytuację z punktu 3. idzie na raz do przodu, lecz również jest spóźniony i przegrywa przebitkę.
5. A w tym czasie największy błąd w całej tej sytuacji popełnia Giger, który powinien widzieć schodzącego do środka Szwedzika (który jednak najpierw robi krok w kierunku zewnętrznym boiska, czym pewnie zmylił naszego prawego obrońcę), widzi wychodzącego z linii obrony Kutwę, a mimo to jest spóźniony w asekuracji i nie zszedł do środka za rywalem.

Oglądając mecz z perspektywy trybun od samego początku można było zauważyć, że nasi się ślizgali na boisku (głownie Giger, ale i Kuziemka i jeszcze pewnie paru innych). A drugie spostrzeżenie to właśnie to notoryczne spóźnienie i przegrywanie stykowych piłek.

Spoko.
Zaraz przyjdzie Marcus i udowodni, że Carbo i Giger są niewinni.
Za wszystko odpowiadają Kutwa i Duda.:-P

Markus 21.04.2026 10:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662081)
Spoko.
Zaraz przyjdzie Marcus i udowodni, że Carbo i Giger są niewinni.
Za wszystko odpowiadają Kutwa i Duda.:-P

Bynajmniej. Nikt się z tej grupy nie zachował idealnie, ale najwięcej mógł zrobić Kutwa i on był najbardziej niezdecydowany w tej akcji. Giger jest wolniejszy od Szwedzika, więc miał mniejsze szanse na naprawienie błędów innych, a w tej formie, w jakiej był w niedzielę, jedynie ich dodawał.

Szwajcar też najgorzej odnajdywał się na tym wyjątkowo dziwnym boisku i śliskiej murawie, co jeszcze bardziej utrudniało mu prawidłowe reakcje i dynamiczne zrywy.

wolfy 21.04.2026 10:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1662069)
Dokladnie. Leliveld fatalnie broni.

To pilkarz zadaniowy. I takim powinien pozostać. Tym bardziej ze w esa nie będzie spotkan w których rywale okolia sie w swoim polu karnym. A nawet jesli to kontry będą przy tym zabojcze.

W Twoim magicznym świecie, w którym do niedawna Starzyński był niegorszy niż Baena, Sukiennicki był talentem a Młyńskiego należało "budować", nawet kosztem wyników.

I tyle wystarczy za komentarz, z odklejeniem nie wygrasz. Już dawno Ci peron odjechał, ale jesteś za bardzo zaangażowany emocjonalnie żeby to zauważyć.

@Markus - stracony gol to odpowiedzialność zbiorowa, pół drużyny mogło zachować się lepiej, ale jakim trzeba być deklem, żeby najbardziej obwiniać Gigera który naprawiał błąd Kuziemki?
Kuziemki który w poprzednim meczu też sadził babole (że przypomnę jego podania do Letkiewicza które o mało co nie skończyły się stratą), po prostu jest mniej elektryczny niż Colley.
Jedna rzecz to przymykać oko na błędy młodych, co innego szukać winnych wszędzie, tylko nie tam gdzie on faktycznie został popełniony - bo ktoś ma narąbane pod kopułą na punkcie "talentów".
Pomijam że w tym polu karnym ślizgali się wszyscy, obie bramki były z elementami łyżwiarstwa figurowego, do tego Kolar zepsuł setkę bo mu murawa uciekła spod nóg...

FraMat 21.04.2026 10:51

Wracając do samego meczu.
Fajna sytuacja w ostatnim fragmencie gry, kiedy Mikulec jest faulowany w polu karnym.
Można to sobie porównać z "faulem" na Czerwińskim kiedy został podyktowany rzut karny.
https://x.com/Hania_Lechia/status/2046471183437021208

Markus 21.04.2026 10:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1662069)
Dokladnie. Leliveld fatalnie broni.

To pilkarz zadaniowy. I takim powinien pozostać. Tym bardziej ze w esa nie będzie spotkan w których rywale okolia sie w swoim polu karnym. A nawet jesli to kontry będą przy tym zabojcze.

To jest taka sama prawda jak mówienie, że Młyński jest świetnym skrzydłowym, którego trzeba budować, a Starzyński wielkim talentem, którego sprzedamy za miliony. :rotfl: :evil:

Jeden oszołom na X kiedyś rzucił taką tezę, że Lelieveld źle broni, czy wręcz nie umie bronić, by wcisnąć Krzyżanowskiego do składu, poparł ją paroma tendencyjnie przedstawionymi statystykami, a potem część mniej lotnych kibiców to podchwyciła i zaczęła to powtarzać jak papugi. :lol:

Lelieveld broni przyzwoicie jak na poziom pierwszej polskiej ligi i dodatkowo w jej skali jest piłkarzem wybitnym w wielu elementach, począwszy od wyprowadzania i rozgrywania piłki od linii obrony. I ta wybitność to nie jest moje spostrzeżenie, tylko słowa Jopa.

To w sumie zabawne, że dla niektórych promowanie i wciskanie bąbelków jest aż taką religią, że nawet gdy Jop w niektórych sytuacjach postępuje inaczej i ceni wyżej innych zawodników, a także częściej ich wystawia, to już przestaje mieć dla nich znaczenie. :rotfl:

wolfy 21.04.2026 11:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1662090)
Wracając do samego meczu.
Fajna sytuacja w ostatnim fragmencie gry, kiedy Mikulec jest faulowany w polu karnym.
Można to sobie porównać z "faulem" na Czerwińskim kiedy został podyktowany rzut karny.
https://x.com/Hania_Lechia/status/2046471183437021208

Nie ma sensu brać złych decyzji jako wyznacznika, w futbolu nie ma precedensów. I dobrze, bo by się grać nie dało, przypomnij sobie za co Jaroch dostał czerwoną z Motorem...

Moim zdaniem karnego nie było, zwykły blok, ale ile ludzi tyle opinii.
Na pewno to nie był ewidetny wał jak zagranie ręką w meczu z Arką, gdzie koleś wybił piłkę Mikulcowi, sędzia stał półtora metra obok i jakimś cudem uznali z VAR-em że to nie przewinienie...

Markus 21.04.2026 11:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1662089)
@Markus - stracony gol to odpowiedzialność zbiorowa, pół drużyny mogło zachować się lepiej, ale jakim trzeba być deklem, żeby najbardziej obwiniać Gigera

Przecież młody talent według niektórych nie może być w żaden sposób najbardziej winny utraty bramki i nie może zachować się najgorzej, więc zawsze będą szukać kogoś rzekomo bardziej winnego - nawet jeśli to miałaby być abstrakcja jeszcze większa niż obrazy Kandinskiego :evil: :-D

stary dziad 21.04.2026 11:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662096)
Przecież młody talent według niektórych nie może być w żaden sposób najbardziej winny utraty bramki i nie może zachować się najgorzej, więc zawsze będą szukać kogoś rzekomo bardziej winnego - nawet jeśli to miałaby być abstrakcja jeszcze większa niż obrazy Kandinskiego :evil: :-D

Odeprę tak:
Przecież Hiszpan nie może być winny utraty bramki, więc zawsze trzeba szukać kogoś bardziej winnego- nawet jakby to mialaby być abstrakcja większa od gender :D

Markus 21.04.2026 11:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662100)
Odeprę tak:
Przecież Hiszpan nie może być winny utraty bramki, więc zawsze trzeba szukać kogoś bardziej winnego- nawet jakby to mialaby być abstrakcja większa od gender :D

W jaki sposób ten Hiszpan zawalił bardziej niż zawalił Kutwa? W jaki sposób miał równie wiele możliwości przerwania tej akcji? Mnie interesuje merytoryka, a nie narodowościowe przepychanki i patrzenie na sytuację przez pryzmat tego, kto jest Polakiem, kto Hiszpanem, czy jakimś Eskimosem (kraj dowolny).

wolfy 21.04.2026 11:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662100)
Odeprę tak:
Przecież Hiszpan nie może być winny utraty bramki, więc zawsze trzeba szukać kogoś bardziej winnego- nawet jakby to mialaby być abstrakcja większa od gender :D

Przebijam: Giger nie jest Hiszpanem.

stary dziad 21.04.2026 12:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1662103)
Przebijam: Giger nie jest Hiszpanem.

Znowu odbijam:
Pisałem w liczbie pojedynczej.
Hiszpan a nie Hiszpanie.
Kontynuując rebus-tym Hiszpanem jest człowiek o nazwisku Węgiel tylko po łacinie.

stary dziad 21.04.2026 12:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662102)
W jaki sposób ten Hiszpan zawalił bardziej niż zawalił Kutwa? W jaki sposób miał równie wiele możliwości przerwania tej akcji? Mnie interesuje merytoryka, a nie narodowościowe przepychanki i patrzenie na sytuację przez pryzmat tego, kto jest Polakiem, kto Hiszpanem, czy jakimś Eskimosem (kraj dowolny).

Bo jego rolą, jako zawodnika grającego na pozycji "6" jest zaryglowanie środkowej strefy boiska.
Nie stał tam gdzie powinien, i nie przeciął podania lecącego przez niebieską i czerwona ( slang hokejowy).

Tak, wiemy, że ( parafrazując pewne określenie) najsłabszym piłkarzem może być osoba dowolnej narodowości pod warunkiem, że będzie to Polak. ;)

grogoriogreg 21.04.2026 12:19

Ale to niedobre jest mówienie, że Carbo / Lelieveld / Giger popełniają błędy.


Zamiast tego lepiej jest zakrzywiać rzeczywistość i twierdzić, że polski odpowiednik popełniłby ten błąd bardziej.


Chłopaki, wyciągnijcie te głowy z dup, bo dzień w dzień robić z siebie pośmiewisko to trochę kiszka.
Wczoraj jeszcze wam się chyba błąd z przelogowaniem przytrafił (albo aż tak dobrze macie połączone umysły, że kol. na w dobrze wytłumaczył kolegę na M.)

wolfy 21.04.2026 13:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662106)
Znowu odbijam:
Pisałem w liczbie pojedynczej.
Hiszpan a nie Hiszpanie.
Kontynuując rebus-tym Hiszpanem jest człowiek o nazwisku Węgiel tylko po łacinie.

On też, Duda też, ale najbardziej winny był Kutwa. Giger to już miał pozamiatane.

Tak jak napisałem - praca zespołowa.

Markus 21.04.2026 16:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662107)
Bo jego rolą, jako zawodnika grającego na pozycji "6" jest zaryglowanie środkowej strefy boiska.
Nie stał tam gdzie powinien, i nie przeciął podania lecącego przez niebieską i czerwona ( slang hokejowy).

Tak, wiemy, że ( parafrazując pewne określenie) najsłabszym piłkarzem może być osoba dowolnej narodowości pod warunkiem, że będzie to Polak. ;)

To akurat bzdura. Nawiasem mówiąc, jak wszystko, co napisałeś w tym poście, ale po kolei:

Wystarczy odtworzyć retransmisję (https://sport.tvp.pl/92501689/ruch-c...tream-19042026 od 21:44 min.) , by zobaczyć dokładnie, jak w tej sytuacji był ustawiony Carbo. Krył swojego bezpośredniego rywala i odcinał mu możliwości swobodnego przejęcia piłki. To Duda był przy Nagamatsu i odpowiadał za niego, a następnie podjął fatalną decyzję: pójścia na raz i zostawił go wolnego. Źle to obliczył. Rywal zdążył zagrać piłkę, nie zablokował go i zrobił to celnie do Japończyka. Carbo od razu ruszył, zostawiając swojego bezpośredniego oponenta, ale był już za daleko, by go dogonić. Kutwa też stracił sekundę lub dwie na podjęcie decyzji, co robić dalej i wybrał źle.

Carbo był tu najmniej winny w tej sytuacji - nie dlatego, że jest Hiszpanem, tylko dlatego, że inni po prostu zwyczajnie zawalili bardziej.

Więc daruj sobie sprowadzanie sprawy do kwestii narodowości. To Wy próbujecie przypisać winę tym, którzy w tej konkretnej sytuacji są winni najmniej.

Markus 21.04.2026 16:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grogoriogreg (Post 1662108)
Ale to niedobre jest mówienie, że Carbo / Lelieveld / Giger popełniają błędy.


Zamiast tego lepiej jest zakrzywiać rzeczywistość i twierdzić, że polski odpowiednik popełniłby ten błąd bardziej.


Chłopaki, wyciągnijcie te głowy z dup, bo dzień w dzień robić z siebie pośmiewisko to trochę kiszka.
Wczoraj jeszcze wam się chyba błąd z przelogowaniem przytrafił (albo aż tak dobrze macie połączone umysły, że kol. na w dobrze wytłumaczył kolegę na M.)

Niedobre to jest wmawianie, że ktoś ma problem z napisaniem, iż Giger popełniał błędy, mimo iż dostał ode mnie najniższą ocenę w całym zespole.:rotfl:

I wyjątkowo tandetne oraz marne jest tłumaczenie błędów "młodych talentów" błędami innych oraz traktowanie ich według podwójnych standardów, a nie tylko wedle ich rzeczywistej piłkarskiej jakości oraz zachowań.

To jest prawdziwe zaklinanie rzeczywistości i robienie z siebie pośmiewiska. Dla Ciebie standard. :evil:

stary dziad 22.04.2026 09:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662116)
To akurat bzdura. Nawiasem mówiąc, jak wszystko, co napisałeś w tym poście, ale po kolei:

Wystarczy odtworzyć retransmisję (https://sport.tvp.pl/92501689/ruch-c...tream-19042026 od 21:44 min.) , by zobaczyć dokładnie, jak w tej sytuacji był ustawiony Carbo. Krył swojego bezpośredniego rywala i odcinał mu możliwości swobodnego przejęcia piłki. To Duda był przy Nagamatsu i odpowiadał za niego, a następnie podjął fatalną decyzję: pójścia na raz i zostawił go wolnego. Źle to obliczył. Rywal zdążył zagrać piłkę, nie zablokował go i zrobił to celnie do Japończyka. Carbo od razu ruszył, zostawiając swojego bezpośredniego oponenta, ale był już za daleko, by go dogonić. Kutwa też stracił sekundę lub dwie na podjęcie decyzji, co robić dalej i wybrał źle.

Carbo był tu najmniej winny w tej sytuacji - nie dlatego, że jest Hiszpanem, tylko dlatego, że inni po prostu zwyczajnie zawalili bardziej.

Więc daruj sobie sprowadzanie sprawy do kwestii narodowości. To Wy próbujecie przypisać winę tym, którzy w tej konkretnej sytuacji są winni najmniej.

Bzdury powiadasz ...
No to ja Ci odpłacę - wszystko co piszesz jest skażone "ideologicznie":D

Zaczeło się od tego , że w swojej pomeczowej ocenie wychwalasz Carbo, w zasadzie jako lidera drużyny, obok Bozica i może Duarte.
Ja zwróciłem Ci uwagę, że Carbo jest głównym odpowiedzialnym za utratę bramki gdyż zostawił puste przestrzenie w środku boiska.
Ty na to, że przecież on "krył" kogoś tam. Co z tego że "krył'? Jakby "krył" bramkarza Ruchu to też byłby usprawiedliwiony?
Nie było go jednak tam gdzie powinien być.

Zresztą, w ocenie Wisła Portal, Carbo (wraz z Gigerem) został naszym najgorszym zawodnikiem z notą 3,94.

A co do winy Kutwy, który w Twojej ocenie jest jednoznacznie odpowiedzialny, to posłużę się wypowiedzią red. Karcza:
Początkowo wydawało się nam, że ma sporo „za uszami” przy golu dla Ruchu, ale po zobaczeniu kilka powtórek musimy go rozgrzeszyć. Poszedł w pionie do Shumy Nagamatsu, ten zagrał obok niego, ale naprawdę przestrzenie były takie, że Kutwa akurat tutaj niewiele mógł zrobić.

Markus 22.04.2026 10:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Stary Dziad
(...)

No dobra, przyłapałeś mnie. Codziennie rano, zanim usiądę do laptopa, klękam przed portretem Carbo, zapalam znicz i odmawiam różaniec po hiszpańsku. Dopiero potem mogę napisać, że gość zagrał dobry mecz. Odtajniłeś mi całą agenturę, chylę czoła.:evil::rotfl:

A tak serio - zabawne jest to, że kiedy ktoś przedstawia Ci konkretny opis sytuacji klatka po klatce, z minutą retransmisji, z rozpisaniem kto, gdzie i kiedy stał, to Twoją odpowiedzią jest... "ideologia". Skoro nie możesz zanegować faktów, to zostaje tylko stara, wyświechtana zagrywka: "ty go chwalisz, bo to Hiszpan". Poziom dyskusji rodem z piaskownicy - ktoś zabrał Ci foremkę, więc sypiesz piaskiem.:evil:

Teraz do sedna. Carbo chwalony jest za to, że w destrukcji miał kilkanaście udanych interwencji, co potwierdzają statystyki z meczu, a nie za to, że urodził się między Madrytem a Barceloną.

- Kluczowe podania: 1
- Celne podania: 28/29 (97%)
- Podania na poł. przeciwnika: 14/14 (100%)
- Podania na własnej połowie: 13/14 (93%)
- Długie piłki celne: 4/5 (80%)
- Kontakty z piłką: 38 | Utracone posiadanie: 2
- Odbiory: 10
- Przechwyty: 1
- Wybicia: 2
- Wślizgi (udane): 1 (1)
- Pojedynki wygrane: 5
- Pojedynki powietrzne wygrane: 3

Gdyby takie liczby robił Kowalski z Nowej Huty, też dostałby plusa. Ale rozumiem - przyznanie, że statystyki i obraz gry mogą mieć większą wartość niż Twoje "tak mi się wydawało z trybun", burzy cały światopogląd, więc trzeba szybko uciec w narodowość.:evil:

Twoja główna teza - że to Carbo jest "głównym odpowiedzialnym" za stratę bramki - nie broni się w żaden sposób. Rozłożono Ci tę akcję na czynniki pierwsze, pokazano, kogo krył, dlaczego ruszył za późno i kto faktycznie zawalił decyzją w kluczowym momencie. Zamiast się do tego odnieść merytorycznie, wybrałeś wariant: "nie widzisz tego, bo mowa o Hiszpanie". Kolejny żałosny akt tego przedstawienia. Brawo, bis.:rotfl:

Teraz perełka - powołujesz się na Karcza. Przeczytaj jeszcze raz to, co sam zacytowałeś: tam jest rozgrzeszenie Kutwy, a nie ma tam (ani jednym słowem) oceny Carbo. Przykleiłeś cytat o jednym zawodniku do tezy o drugim i liczysz, że nikt nie zauważy. Zauważyliśmy.

A już powoływanie się na oceny Karcza jako autorytetu w sprawach piłkarskiej jakości to klasyk gatunku. Przypomnę tylko, że ten sam Karcz mylił się już wielokrotnie - choćby w przypadku Sukiennickiego, którego potrafił rozgrzeszać z każdej, nawet największej wtopy, no i całej listy innych zawodników, których albo odtrąbiano jako objawienie, albo spisywano na straty zupełnie odwrotnie do tego, co pokazywali potem na boisku.

Oceny Karcza nigdy nie były, nie są i nie będą żadnym wykładnikiem rzeczywistej jakości gry piłkarza ani weryfikacji danej sytuacji boiskowej. To po prostu jedna z wielu opinii - i to nie ta najcelniejsza.

Więc tak, Stary Dziadzie: jeśli "ideologia" oznacza patrzenie na to, co się faktycznie wydarzyło na murawie, a nie na paszport zawodnika - to chętnie pod nią się podpiszę. A Ty dalej oglądaj mecze przez pryzmat narodowości. Może następnym razem ustalisz, kto zawinił przy golu na podstawie znaku zodiaku.:evil::-D

wolfy 22.04.2026 11:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662139)
Bzdury powiadasz ...
No to ja Ci odpłacę - wszystko co piszesz jest skażone "ideologicznie":D

Zaczeło się od tego , że w swojej pomeczowej ocenie wychwalasz Carbo, w zasadzie jako lidera drużyny, obok Bozica i może Duarte.
Ja zwróciłem Ci uwagę, że Carbo jest głównym odpowiedzialnym za utratę bramki gdyż zostawił puste przestrzenie w środku boiska.
Ty na to, że przecież on "krył" kogoś tam. Co z tego że "krył'? Jakby "krył" bramkarza Ruchu to też byłby usprawiedliwiony?
Nie było go jednak tam gdzie powinien być.

Zresztą, w ocenie Wisła Portal, Carbo (wraz z Gigerem) został naszym najgorszym zawodnikiem z notą 3,94.

A co do winy Kutwy, który w Twojej ocenie jest jednoznacznie odpowiedzialny, to posłużę się wypowiedzią red. Karcza:
Początkowo wydawało się nam, że ma sporo „za uszami” przy golu dla Ruchu, ale po zobaczeniu kilka powtórek musimy go rozgrzeszyć. Poszedł w pionie do Shumy Nagamatsu, ten zagrał obok niego, ale naprawdę przestrzenie były takie, że Kutwa akurat tutaj niewiele mógł zrobić.

Za to Wójtowicz miał podobno dostęp do zaawansowanych statystyk i Carbo wypadł w nich dobrze. Bardzo wysoka skuteczność podań, dużo odbiorów, porządny występ defensywnego pomocnika.
Też jest w hiszpańskim spisku?

Widzisz, to są kompleksowe statystyki, a nie wrażenia, fobie i niechęci internetowego planktonu intelektualnego. Ciekawe co teraz wymyślisz...

stary dziad 22.04.2026 11:38

Podziwiam ten kwiecisto-barokowy język , który stosujesz.
Czysty barok, wielka forma, mało treści

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662141)
No dobra, przyłapałeś mnie. Codziennie rano, zanim usiądę do laptopa, klękam przed portretem Carbo, zapalam znicz i odmawiam różaniec po hiszpańsku. Dopiero potem mogę napisać, że gość zagrał dobry mecz. Odtajniłeś mi całą agenturę, chylę czoła.:evil::rotfl:

Różaniec do Carbo ? Średnio śmieszne...
Jaką agenturę :haha:, to już odjazd wybitny


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662141)
A tak serio - zabawne jest to, że kiedy ktoś przedstawia Ci konkretny opis sytuacji klatka po klatce, z minutą retransmisji, z rozpisaniem kto, gdzie i kiedy stał, to Twoją odpowiedzią jest... "ideologia". Skoro nie możesz zanegować faktów, to zostaje tylko stara, wyświechtana zagrywka: "ty go chwalisz, bo to Hiszpan". Poziom dyskusji rodem z piaskownicy - ktoś zabrał Ci foremkę, więc sypiesz piaskiem.:evil:

Jasne, Carbo jest niewinny bo przecież "krył"...
Zgoda. Dyskusja z Tobą jest bezcelowa.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662141)
Teraz do sedna. Carbo chwalony jest za to, że w destrukcji miał kilkanaście udanych interwencji, co potwierdzają statystyki z meczu, a nie za to, że urodził się między Madrytem a Barceloną.

- Kluczowe podania: 1
- Celne podania: 28/29 (97%)
- Podania na poł. przeciwnika: 14/14 (100%)
- Podania na własnej połowie: 13/14 (93%)
- Długie piłki celne: 4/5 (80%)
- Kontakty z piłką: 38 | Utracone posiadanie: 2
- Odbiory: 10
- Przechwyty: 1
- Wybicia: 2
- Wślizgi (udane): 1 (1)
- Pojedynki wygrane: 5
- Pojedynki powietrzne wygrane: 3

Nie dodałeś, że wykonał jeszcze 3 fikołki i 2 przysiady.

A serio-co to ma do rzeczy?
My mówimy o jego zawałce przy bramce...


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662141)
Gdyby takie liczby robił Kowalski z Nowej Huty, też dostałby plusa. Ale rozumiem - przyznanie, że statystyki i obraz gry mogą mieć większą wartość niż Twoje "tak mi się wydawało z trybun", burzy cały światopogląd, więc trzeba szybko uciec w narodowość.:evil:

Wiesz co, ja naprawdę nic nie mam do Carbo.
To był dość dobry zawodnik jak na Wisłę.
Teraz jest eweidentnie w formie raczej słabej.
Czy to wynika z tego, że jest już "schodzący" , czy też że jego serce bije już dla innej drużyny, tego nie wiem.
Ale nawet jak odejdzie, to będę wspominał go dobrze.

Natomiast Ty zanieś swój kaganek oświaty na Wisła Portal bo bardzo go tam potrzeba:p


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662141)
Twoja główna teza - że to Carbo jest "głównym odpowiedzialnym" za stratę bramki - nie broni się w żaden sposób. Rozłożono Ci tę akcję na czynniki pierwsze, pokazano, kogo krył, dlaczego ruszył za późno i kto faktycznie zawalił decyzją w kluczowym momencie. Zamiast się do tego odnieść merytorycznie, wybrałeś wariant: "nie widzisz tego, bo mowa o Hiszpanie". Kolejny żałosny akt tego przedstawienia. Brawo, bis.:rotfl:

Odpowiem Ci najprościej.
To ewidentna wina zawodnika grającego na "6".
Bez względu na jego narodowość.
Nieważne czy byłby to Duda, Omiić czy Carbo to byłby winny.

No cóż, trafiło na Carbo



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662141)
Teraz perełka - powołujesz się na Karcza. Przeczytaj jeszcze raz to, co sam zacytowałeś: tam jest rozgrzeszenie Kutwy, a nie ma tam (ani jednym słowem) oceny Carbo. Przykleiłeś cytat o jednym zawodniku do tezy o drugim i liczysz, że nikt nie zauważy. Zauważyliśmy.

Rozróżniasz, że mogą być dwa wątki?

Nawiązałem do tego, że przyczepiłeś się do Kutwy nazywając go winowajcą za utratę gola.
Więc wykazałem ci, że są osoby niepodzielające takiej opinii.
Tylko tyle.
Po co ten barok:rotfl:



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662141)
A już powoływanie się na oceny Karcza jako autorytetu w sprawach piłkarskiej jakości to klasyk gatunku. Przypomnę tylko, że ten sam Karcz mylił się już wielokrotnie - choćby w przypadku Sukiennickiego, którego potrafił rozgrzeszać z każdej, nawet największej wtopy, no i całej listy innych zawodników, których albo odtrąbiano jako objawienie, albo spisywano na straty zupełnie odwrotnie do tego, co pokazywali potem na boisku.

Nie no, wszyscy wiemy, że największym autorytetem jest Markus.
On się nigdy nie myli, nigdy nie jest pyszny czy butny.
A jego oceny są tak celne jak trafienie do tarczy w środkowe sedno.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662141)
Oceny Karcza nigdy nie były, nie są i nie będą żadnym wykładnikiem rzeczywistej jakości gry piłkarza ani weryfikacji danej sytuacji boiskowej. To po prostu jedna z wielu opinii - i to nie ta najcelniejsza.

Tak jest.
Patrz j.w


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662141)
Więc tak, Stary Dziadzie: jeśli "ideologia" oznacza patrzenie na to, co się faktycznie wydarzyło na murawie, a nie na paszport zawodnika - to chętnie pod nią się podpiszę. A Ty dalej oglądaj mecze przez pryzmat narodowości. Może następnym razem ustalisz, kto zawinił przy golu na podstawie znaku zodiaku.:evil::-D

Ja, ja wolkswagem.

Natomiast jest jedna rzecz po którą zawsze się podpiszesz- ładowanie w Dudę :D

Niniejszym kończę polemikę w tym temacie.

wolfy 22.04.2026 13:29

@stary dziad - przyciśnięty do muru rżniesz głupa, atakujesz ad personam i nie odnosisz się merytorycznie do tego co napisałem ja albo Markus, po czym wspaniałomyślnie " kończysz dyskusje".

Uważasz że Kutwa nie jest winien (nie masz racji - jest), zamiast więc przyczepić się tego który w akcji również zawalił (Dudy) próbujesz schizofrenicznie zwalić winę na Carbo. Hiszpan mógł się zachować lepiej ale jego wina akurat w tej sytuacji jest pomijalnie mała. Duda i Kutwa się obcięli, Giger nie uratował, dziwny stan murawy też nie pomógł (w tej sytuacji, pomógł nam dwa razy później).

Możesz mieć swoje zdanie na każdy temat, ale jesteś marnym erystą, nie potrafisz ich w żaden sposób uargumentować i przez to Twoje opinie są g. warte.

Obrzucanie błotem Carbo przez Ciebie, FraMata, Karheropa ma już znamiona obsesji. Chłop wszedł, zagrał dobry mecz, widać to było na boisku, widać w statystykach, historyjki Karheropa o tym jak to Carbo jest tragiczny okazały się kłamstwem.

Teraz możemy zakończyć dyskusję, chyba że masz coś sensownego do dodania.

Markus 22.04.2026 13:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662145)
Podziwiam ten kwiecisto-barokowy język , który stosujesz. Czysty barok, wielka forma, mało treści

Ciekawe, bo wydawało mi się, że problem jest dokładnie odwrotny - treści jest aż za dużo, tyle że akurat nie tej, która Ci pasuje. Wrzuciłem Ci konkretne liczby: 97% celnych podań, 10 odbiorów, 14/14 na połowie rywala, 5 wygranych pojedynków. Dla Ciebie to nie "treść", tylko "barok", bo burzy tezę, którą sobie z góry założyłeś. Rozumiem - gdy fakty nie pasują, to zostaje narzekanie na styl. :evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662145)
Różaniec do Carbo ? Średnio śmieszne... Jaką agenturę , to już odjazd wybitny

To nie odjazd, to sarkazm i szydera. Jeśli musiałeś przeczytać dwa razy, żeby zrozumieć, że nikt na serio nie klęka przed portretem Hiszpana, to może problem leży gdzie indziej niż w moim poczuciu humoru. Następnym razem dorzucę przypis, żeby było jaśniej.:evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662145)
Jasne, Carbo jest niewinny bo przecież "krył"... Zgoda. Dyskusja z Tobą jest bezcelowa.

Nigdzie nie napisałem, że Carbo jest "niewinny" - to Twój wymyślony cytat, nie mój. Napisałem coś zupełnie innego: że przy tej konkretnej akcji zawinił najmniej, bo pilnował w strefie dokładnie tego zawodnika, którego miał pilnować. To Duda zgubił krycie i podarował rywalom rozegranie, a nie Carbo. Ale rozumiem - łatwiej polemizować z tezą, której nikt nie postawił.:lol:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662145)
Nie dodałeś, że wykonał jeszcze 3 fikołki i 2 przysiady. A serio-co to ma do rzeczy? My mówimy o jego zawałce przy bramce...

Ma to tyle do rzeczy, że Ty ocenę zawodnika za cały mecz zredukowałeś do jednej akcji, którą na dodatek źle odczytałeś. Statystyki dotyczą 90 minut, a nie "fikołków" - to one pokazują, co gość robił w destrukcji, a nie Twoje wrażenie z kanapy. Jeśli jeden moment przesądza u Ciebie o ocenie meczu, to powiedz od razu - i skończmy udawać, że to jest analiza.:evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662145)
Wiesz co, ja naprawdę nic nie mam do Carbo (...) Natomiast Ty zanieś swój kaganek oświaty na Wisła Portal bo bardzo go tam potrzeba

Zabawne - najpierw "główny winny", "najgorszy z Gigerem", a teraz nagle "nic do niego nie masz" i "będę wspominał go dobrze". Wybierz sobie wersję i się jej trzymaj, bo w trzech postach zaliczyłeś trzy różne Carbo. A co do kaganka - dziękuję, ale moje światło świeci tu, gdzie akurat panuje największy mrok.:evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662145)
Odpowiem Ci najprościej. To ewidentna wina zawodnika grającego na "6". Bez względu na jego narodowość. Nieważne czy byłby to Duda, Omiić czy Carbo to byłby winny. No cóż, trafiło na Carbo

Czyli metoda analizy jest taka: patrzymy na numer pozycji, a nie na to, co się wydarzyło na boisku. Genialne. Idąc tym tropem, przy każdym golu wystarczy sprawdzić, kto był formalnie przypisany do jakiej pozycji i sprawa zamknięta - po co oglądać powtórki, po co schematy, po co krycia.:rotfl: "Trafiło na Carbo" - no właśnie, i tu masz w jednym zdaniu istotę Twojej oceny.:evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662145)
Rozróżniasz, że mogą być dwa wątki? Nawiązałem do tego, że przyczepiłeś się do Kutwy nazywając go winowajcą za utratę gola. Więc wykazałem ci, że są osoby niepodzielające takiej opinii. Tylko tyle. Po co ten barok

Rozróżniam aż za dobrze - dlatego zauważyłem, że cytat Karcza dotyczył Kutwy, a Ty przykleiłeś go do obrony tezy o Carbo. Jeśli "wątki były dwa", to je rozdziel, a nie wrzucaj do jednego worka i licz, że przejdzie. A barok zostaw - skoro reszta Twojej argumentacji jest tak ascetyczna, że aż jej nie widać.:evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662145)
Nie no, wszyscy wiemy, że największym autorytetem jest Markus. On się nigdy nie myli, nigdy nie jest pyszny czy butny. A jego oceny są tak celne jak trafienie do tarczy w środkowe sedno.

Nie musi być "największym autorytetem" - wystarczy, że pokaże akcję klatka po klatce, a Ty zamiast kontrargumentu wjeżdżasz z ironią. To nie ja się powołuję na autorytety, tylko Ty - na Karcza, na Wisła Portal, na noty grupki kibiców na portalu, którzy oceniają występ pod wpływem emocji, swoich sympatii i antypatii. Jak zabraknie argumentów, to nagle ktoś jest "butny". Klasyka.:lol:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662145)
Ja, ja wolkswagem. Natomiast jest jedna rzecz po którą zawsze się podpiszesz- ładowanie w Dudę Niniejszym kończę polemikę w tym temacie.

"Ładowanie w Dudę" to u Ciebie synonim wskazywania zawodnika, który faktycznie zgubił krycie przy tej akcji - cóż poradzę, że dane i obraz gry mówią to samo. A to, że kończysz polemikę akurat w momencie, gdy trzeba się odnieść do konkretów, jakoś mnie nie dziwi. Pozdrawiam - i życzę mniej paszportu, więcej boiska w kolejnej analizie.:evil:

Markus 22.04.2026 13:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1662144)
Widzisz, to są kompleksowe statystyki, a nie wrażenia, fobie i niechęci internetowego planktonu intelektualnego. Ciekawe co teraz wymyślisz...

Już wiadomo, co wymyślił - poleciał standardem: barok, nieomylność, Hiszpania, niesłuszne krytykowanie młodych talentów oczywiście podyktowane uprzedzeniami do nich, a nie ich błędami i grą, do tego opinie grupki głosujących pod wpływem emocji kibiców i Karcz jako wyrocznia w sprawach piłkarskich. :rotfl:

Nihil novi.

Jakość argumentacji taka jak jakość interwencji Brody przy wyłapywaniu dośrodkowań. :evil:

Karherop 22.04.2026 13:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1662144)
Za to Wójtowicz miał podobno dostęp do zaawansowanych statystyk i Carbo wypadł w nich dobrze. Bardzo wysoka skuteczność podań, dużo odbiorów, porządny występ defensywnego pomocnika.
Też jest w hiszpańskim spisku?

Widzisz, to są kompleksowe statystyki, a nie wrażenia, fobie i niechęci internetowego planktonu intelektualnego. Ciekawe co teraz wymyślisz...

Carbo zagrał na pewno najlepszy mecz od blisko pol roku, tylko w jego przypadku zbyt wiele wskazuje że jest to pojedynczy zdryw niz powrot do starej, dobrej formy. Musiałby dużo poprawić swoja mobilność żeby pasować do nowej Wisly.

Choc chcialbym sie mylic, bo odkąd do na stafił to bylem ciekawe jakby sobie radzil w ekstraklasie. Nie wiadomo czy będzie mu to dane.

FraMat 22.04.2026 14:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1662150)
Obrzucanie błotem Carbo przez Ciebie, FraMata, Karheropa ma już znamiona obsesji. Chłop wszedł, zagrał dobry mecz, widać to było na boisku, widać w statystykach, ....

No, sorry, ale akurat chyba nic nie miałem w tym momencie do Carbo.
Aha...zapomniałeś dodać do tej listy Jopa - on też "obrzucał/czy tam mieszał Carbo z błotem".:haha:

Markus 22.04.2026 14:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1662154)
Carbo zagrał na pewno najlepszy mecz od blisko pol roku, tylko w jego przypadku zbyt wiele wskazuje że jest to pojedynczy zdryw niz powrot do starej, dobrej formy. Musiałby dużo poprawić swoja mobilność żeby pasować do nowej Wisly.

Choc chcialbym sie mylic, bo odkąd do na stafił to bylem ciekawe jakby sobie radzil w ekstraklasie. Nie wiadomo czy będzie mu to dane.

"Pojedynczy zryw" to ładna teza, tylko oparta na czym - na przeczuciu? :evil: A może na wróżeniu z fusów lub stawianiu tarota?:-D

Taka jest ta baza tego "wiele wskazuje".:evil:

A jeśli chodzi o mobilność - to nie jest problem jego, tylko całej drużyny: od późnej jesieni, a już na pewno od startu rundy wiosennej, praktycznie wszyscy w Wiśle pojechali w dół pod względem dynamiki i szybkości reakcji. Wskazywanie akurat na Carbo w tym kontekście jest wybiórcze - po prostu wpisuje się w obecny poziom przygotowania motorycznego całego zespołu, a nie w jakąś jego osobistą zapaść.

grogoriogreg 22.04.2026 14:23

1 Załącznik(ów)
https://zapodaj.net/plik-M4GLwBuxcrMarc Carbo, Kacper Duda, Mariusz Jop i... FraMat pełnią istotną rolę w utrzymaniu dobrej relacji tej pary :kumple:

stary dziad 22.04.2026 14:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1662150)
ożesz mieć swoje zdanie na każdy temat, ale jesteś marnym erystą, nie potrafisz ich w żaden sposób uargumentować i przez to Twoje opinie są g. warte.

No czekałem, kiedy zaczniesz obrzucać epitetami.
Doczekałem się :D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1662150)
Obrzucanie błotem Carbo przez Ciebie, FraMata, Karheropa ma już znamiona obsesji. Chłop wszedł, zagrał dobry mecz, widać to było na boisku, widać w statystykach, historyjki Karheropa o tym jak to Carbo jest tragiczny okazały się kłamstwem.

Co faktów- po raz pierwszy, w tym właśnie wątku, uznałem, że zawodnik Carbo popełnił błąd i wskutek tego padła bramka. Jest to moja opinia, nie musisz się z nią zgadzać ale na pewno nie jest to obrzucanie błotem.

Wykaż więc gdzie jest ta obsesja, gdzie te tony błota? W tym roku? Dwa lata temu? No popracuj i wykaż:-P

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1662150)
Teraz możemy zakończyć dyskusję, chyba że masz coś sensownego do dodania.

Ok. Tylko jedna uwaga. Przeloguj się na "Markus" i napisz to jeszcze raz.

stary dziad 22.04.2026 15:22

Miałem nie pisać ale nie da się ...:-D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662151)
Ciekawe, bo wydawało mi się, że problem jest dokładnie odwrotny - treści jest aż za dużo, tyle że akurat nie tej, która Ci pasuje. Wrzuciłem Ci konkretne liczby: 97% celnych podań, 10 odbiorów, 14/14 na połowie rywala, 5 wygranych pojedynków. Dla Ciebie to nie "treść", tylko "barok", bo burzy tezę, którą sobie z góry założyłeś. Rozumiem - gdy fakty nie pasują, to zostaje narzekanie na styl. :evil:

Po co te barokowe statystyki.
Co to ma do rzeczy do oceny wpływu Carbo na utratę bramki.







Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662151)
To nie odjazd, to sarkazm i szydera. Jeśli musiałeś przeczytać dwa razy, żeby zrozumieć, że nikt na serio nie klęka przed portretem Hiszpana, to może problem leży gdzie indziej niż w moim poczuciu humoru. Następnym razem dorzucę przypis, żeby było jaśniej.:evil:

Ta fraza o przypisach to Ci się udala:-D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662151)
Nigdzie nie napisałem, że Carbo jest "niewinny" - to Twój wymyślony cytat, nie mój. Napisałem coś zupełnie innego: że przy tej konkretnej akcji zawinił najmniej, bo pilnował w strefie dokładnie tego zawodnika, którego miał pilnować. To Duda zgubił krycie i podarował rywalom rozegranie, a nie Carbo. Ale rozumiem - łatwiej polemizować z tezą, której nikt nie postawił.:lol:

To ciekawe- w którym miejscu napisałeś, że Carbo jest w jakimś stopniu odpowiedzialny za utratę bramki?



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662151)
Ma to tyle do rzeczy, że Ty ocenę zawodnika za cały mecz zredukowałeś do jednej akcji, którą na dodatek źle odczytałeś. Statystyki dotyczą 90 minut, a nie "fikołków" - to one pokazują, co gość robił w destrukcji, a nie Twoje wrażenie z kanapy. Jeśli jeden moment przesądza u Ciebie o ocenie meczu, to powiedz od razu - i skończmy udawać, że to jest analiza.:evil:

Ale może wreszcie zrozum, rozmawiamy o wpływie/braku wpływu Carbo na utrate bramki



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662151)
Zabawne - najpierw "główny winny", "najgorszy z Gigerem", a teraz nagle "nic do niego nie masz" i "będę wspominał go dobrze". Wybierz sobie wersję i się jej trzymaj, bo w trzech postach zaliczyłeś trzy różne Carbo. A co do kaganka - dziękuję, ale moje światło świeci tu, gdzie akurat panuje największy mrok.:evil:

Jak widzę do do atrybutów "barok" , "kwiecistość" możesz sobie dodać "manipulacje".

Tak, to manipulacja. Bo nie wierzę , że nie jesteś tak ograniczony i nie potrafisz odróżnić oceny całościowej, wynikającej z kilkuletniego pobytu w klubie od chwilowej oceny w konkretnej sytuacji w jednym meczu. Nawet nie za cały mecz, tylko za tą sytuację.

Chyba, że jesteś .
To wtedy wycofuję sie z "manipulatora".




Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662151)
Czyli metoda analizy jest taka: patrzymy na numer pozycji, a nie na to, co się wydarzyło na boisku. Genialne. Idąc tym tropem, przy każdym golu wystarczy sprawdzić, kto był formalnie przypisany do jakiej pozycji i sprawa zamknięta - po co oglądać powtórki, po co schematy, po co krycia.:rotfl: "Trafiło na Carbo" - no właśnie, i tu masz w jednym zdaniu istotę Twojej oceny.:evil:

Jasne, bramkarz powinien stać na polu karnym przeciwnika a w bramce powinien go zastąpić ktoś inny.
I to nie bramkarz odpowiada za utratę gola.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662151)
Rozróżniam aż za dobrze - dlatego zauważyłem, że cytat Karcza dotyczył Kutwy, a Ty przykleiłeś go do obrony tezy o Carbo. Jeśli "wątki były dwa", to je rozdziel, a nie wrzucaj do jednego worka i licz, że przejdzie. A barok zostaw - skoro reszta Twojej argumentacji jest tak ascetyczna, że aż jej nie widać.:evil:

Rozmawiamy o bramce. Ty twierdzisz, że winny jest Kutwa bo "stał jak słup soli".
Ja twierdzę, że Carbo bo zgubił pozycję.
Na argument, że Karcz twierdzi, że Kutwa nie jest winny reagujesz, że to jest złowrogi dowód na winę Carbo.
Wyjaśnię Ci - red.Karcz tak nie uważa.:D Tylko ja.

Prośba- uzgodnijcie z redaktorem wspólne zdanie w sprawie Kutwy.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662151)
Nie musi być "największym autorytetem" - wystarczy, że pokaże akcję klatka po klatce, a Ty zamiast kontrargumentu wjeżdżasz z ironią. To nie ja się powołuję na autorytety, tylko Ty - na Karcza, na Wisła Portal, na noty grupki kibiców na portalu, którzy oceniają występ pod wpływem emocji, swoich sympatii i antypatii. Jak zabraknie argumentów, to nagle ktoś jest "butny". Klasyka.:lol:

"Klatka po klatce" nie wyjaśnia dlaczego na swojej pozycji nie ma Carbo.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662151)
"Ładowanie w Dudę" to u Ciebie synonim wskazywania zawodnika, który faktycznie zgubił krycie przy tej akcji - cóż poradzę, że dane i obraz gry mówią to samo. A to, że kończysz polemikę akurat w momencie, gdy trzeba się odnieść do konkretów, jakoś mnie nie dziwi. Pozdrawiam - i życzę mniej paszportu, więcej boiska w kolejnej analizie.:evil:

Przeglądnij swoje wpisy o Dudzie z jakiegoś dłuższego okresu i wtedy wrócimy do rozmowy

Karherop 22.04.2026 17:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662156)
"Pojedynczy zryw" to ładna teza, tylko oparta na czym - na przeczuciu? :evil: A może na wróżeniu z fusów lub stawianiu tarota?:-D

Taka jest ta baza tego "wiele wskazuje".:evil:

A jeśli chodzi o mobilność - to nie jest problem jego, tylko całej drużyny: od późnej jesieni, a już na pewno od startu rundy wiosennej, praktycznie wszyscy w Wiśle pojechali w dół pod względem dynamiki i szybkości reakcji. Wskazywanie akurat na Carbo w tym kontekście jest wybiórcze - po prostu wpisuje się w obecny poziom przygotowania motorycznego całego zespołu, a nie w jakąś jego osobistą zapaść.

Oparta na tym co prezentuje od miesięcy i tym ze za miesiąc kończy 32 lata, nam potrzeba w środku gości box to box, do biegania i nękania rywali. Musimy isc w górę z kazdym wskaźnikiem zwiazanym z intensywnością (np PPDA) i musza byc do tego odpowiednio sprofilowani i mlodsi zawodnicy

Ertlhaler, Duda, Igbekeme duzo wiecej i lepiej biegaja, nie sa aż tak pod forma wiosna jak Carbo. U nich slabsze mecze były wyjatkami, a nie stala tendencja od listopada.

Jesli ktoś ewenidenie zdołował postawa od poczatku sezonu to Kuziemka, Carbo, Rodado czy środkowi obroncy. Większość ma swoje powody/wytłumaczenie

Markus 22.04.2026 17:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662159)
Po co te barokowe statystyki. Co to ma do rzeczy do oceny wpływu Carbo na utratę bramki.

Statystyki nie dotyczą bramki - dotyczą meczu, bo to Ty zjechałeś Carbo całościowo, nazywając go razem z Gigerem "najgorszym zawodnikiem". Nie da się wystawić mu oceny za całe spotkanie, czy powoływać się na nią lub ją przytaczać, a potem udawać, że chodzi wyłącznie o jedną akcję. Jak już sam przyznałeś, że rozmowa jest o wpływie na bramkę, to zostaw w spokoju resztę meczu - tylko że wtedy znika gro Twoich zarzutów.:evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662159)
To ciekawe- w którym miejscu napisałeś, że Carbo jest w jakimś stopniu odpowiedzialny za utratę bramki?

W tym samym, w którym napisałem, że zawinił przy tej akcji najmniej - "najmniej" to nie to samo co "wcale". Przy tym golu zawalili głównie Duda (zgubił krycie) i Kutwa, a Carbo pilnował swojego zawodnika w strefie, którą miał pilnować. Różnica między "najmniejszym udziałem" a "głównym winnym" jest u Ciebie najwyraźniej zbyt subtelna.:evil::lol:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662159)
Ale może wreszcie zrozum, rozmawiamy o wpływie/braku wpływu Carbo na utrate bramki

Zabawne, bo to Ty w poprzednich postach wyjechałeś z "notą 3,94" z Wisła Portal jako rzekomą rękojmią jego słabej, całościowej postawy, z "najgorszym zawodnikiem razem z Gigerem" i oceną, że Carbo jest "ewidentnie w formie słabej", a teraz nagle okazuje się, że "rozmawiamy tylko o bramce". Wybierz zakres dyskusji i się go trzymaj. Statystyki pojawiły się dokładnie dlatego, że Ty i paru innych pojechaliście z oceną całościową.:evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662159)
Jak widzę do do atrybutów "barok" , "kwiecistość" możesz sobie dodać "manipulacje". (...) Nawet nie za cały mecz, tylko za tą sytuację.

Manipulacją byłoby, gdybym Ci przypisał słowa, których nie napisałeś - a akurat to Twoja specjalność ("Carbo jest niewinny bo krył"). Ja tylko przypominam Twoje własne wpisy i sugestie, że być może jego "serce bije dla innej drużyny" oraz czy powoływanie się na całościową ocenę kibiców na portalu. To nie jest "ocena za jedną sytuację", tylko ciąg jadu rozpisany na kilka postów. Jeśli teraz próbujesz to zwęzić do jednej akcji, to nie moja manipulacja, tylko Twoja ucieczka.:evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662159)
Jasne, bramkarz powinien stać na polu karnym przeciwnika a w bramce powinien go zastąpić ktoś inny. I to nie bramkarz odpowiada za utratę gola.

Brawurowa analogia - szkoda, że kompletnie chybiona. Bramkarz ma stałą pozycję w bramce, a "szóstka" we współczesnym futbolu porusza się według schematu krycia i asekuracji, a nie według pomnika postawionego na kole środkowym. Carbo był tam, gdzie kazał mu być schemat i zawodnik, którego miał pilnować. Jeśli tego nie rozumiesz, to FIFA '98 na PSX nadal ma fanów :evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662159)
Rozmawiamy o bramce. (...) Prośba- uzgodnijcie z redaktorem wspólne zdanie w sprawie Kutwy.

Nie muszę z nikim "uzgadniać zdania" - to Ty przytargałeś Karcza jako świadka koronnego, a okazało się, że świadek mówi o Kutwie, a nie o Carbo. Ja uważam, że Kutwa też dołożył swoje przy tej akcji, i bez obrazy dla Karcza - nadal tak uważam. Argument "bo Karcz tak powiedział" nie jest argumentem, tylko cytatem. A Ty właśnie na tym cytacie opierasz połowę swojej tezy.:lol:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662159)
"Klatka po klatce" nie wyjaśnia dlaczego na swojej pozycji nie ma Carbo.

Wyjaśnia - i to dokładnie. Pozycja Carbo to nie jakieś kółko narysowane na murawie, tylko miejsce wyznaczone przez zawodnika, którego wtedy musiał i miał kryć - i którego faktycznie krył. Idąc Twoim torem myślenia "geograficznego", tuż obok i to stricte na jego pozycji był wtedy Duda, który zawalił, popełnił błąd, źle obliczył sytuację i zostawił Nagamatsu, gubiąc krycie. To, że Ty tego nie widzisz próbując przypisać winę Kacpra Marcowi, nie znaczy, że tego nie ma. Powtórki są publicznie dostępne - śmiało.:evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662159)
Przeglądnij swoje wpisy o Dudzie z jakiegoś dłuższego okresu i wtedy wrócimy do rozmowy

Chętnie - z tych wpisów wyjdzie, że wskazuję go tam, gdzie faktycznie zawala (a że zdarza mu się to wyjątkowo często, na przykład w jakości rozegrania czy strzału, to zwykły fakt), i chwalę tam, gdzie gra dobrze. Drwię z Królewskiego, który już teraz widziałby go w pierwszej reprezentacji Polski. W tej akcji zgubił krycie - i tyle, nic więcej w to nie trzeba dorabiać. A jak Ty przeglądniesz swoje wpisy o Carbo z dłuższego okresu, to wyjdzie Ci spójny wątek: pt. paszport - "schodzący" - "serce bije gdzie indziej" - jeden z najgorszych. I wtedy rzeczywiście wrócimy do rozmowy, tylko że już o czym innym.:evil:

Markus 22.04.2026 18:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1662162)
Oparta na tym co prezentuje od miesięcy i tym ze za miesiąc kończy 32 lata

32 lata dla piłkarza to żaden wiek, przy którym z automatu musi nastąpić gwałtowne załamanie dyspozycji i jakości gry. Modrić w tym wieku grał w finałach LM, Kanté w tym wieku biegał za dwóch, a i w Ekstraklasie spokojnie wymienię kilkunastu, którzy między 30. a 34. rokiem życia grali najlepszy futbol w karierze. Argument *za miesiąc kończy 32" to żart, a nie analiza piłkarska - w takim tempie za chwilę będziemy wystawiać skład na podstawie daty urodzenia w dowodzie. :evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1662162)
nam potrzeba w środku gości box to box, do biegania i nękania rywali.

Na *szóstce" nie zawsze potrzebny jest zawodnik wyłącznie do biegania i nękania rywali - to w ogóle nie jest definicja defensywnego pomocnika, tylko jednego z typów. Potrzebny jest też ktoś, kto: potrafi wygrać pojedynek w powietrzu i bark w bark, odbiera piłkę atakami ciałem i mądrym ustawianiem (a nie wyłącznie nogami), a do tego potrafi jednym podaniem diagonalnym przerzucić grę ze środka na skrzydło i od razu zmienić stronę ataku. Bez takiego profilu masz drużynę, która biega dużo, a gra płasko, szkolnie i przewidywalnie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1662162)
Musimy isc w górę z kazdym wskaźnikiem zwiazanym z intensywnością (np PPDA) i musza byc do tego odpowiednio sprofilowani i mlodsi zawodnicy

PPDA to użyteczny wskaźnik, ale nie święty Graal - profilowanie wszystkich pod jeden parametr kończy się tym, że masz jedenastu zawodników robiących to samo, a nikogo, kto rozwiąże mecz inaczej w razie potrzeby i na przykład pod presją. Dobra drużyna to mix profili: jeden odbiera, drugi rozgrywa, trzeci biega box to box, czwarty wygrywa powietrze. Jeśli cała filozofia ma się sprowadzać do "młodsi i szybsi", to po co w ogóle taktyka - wystarczy stoper w ręku. :evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1662162)
Ertlhaler, Duda, Igbekeme duzo wiecej i lepiej biegaja, nie sa aż tak pod forma wiosna jak Carbo. U nich slabsze mecze były wyjatkami, a nie stala tendencja od listopada.

Duda "nie jest pod formą"? W wielu ostatnich meczach zagrał po prostu źle albo słabo - to nie były żadne wyjątki, tylko stała tendencja; ten mecz z Ruchem i jego zgubione krycie przy bramce to tylko kolejny element układanki, nie anomalia. Generalnie cała dyspozycja drużyny pod względem szybkości, dynamiki i szybkości reakcji jest tej wiosny wyraźnie słabsza niż była jesienią - to oczywistość potwierdzona w statystykach, a nie moje wrażenie. Ta drużyna tej wiosny jest po prostu wyraźnie gorsza niż jesienią i wyjmowanie z tego akurat Carbo, żeby zrobić z niego kozła ofiarnego, jest mocno wybiórcze.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1662162)
Jesli ktoś ewenidenie zdołował postawa od poczatku sezonu to Kuziemka, Carbo, Rodado czy środkowi obroncy. Większość ma swoje powody/wytłumaczenie

Ciekawe, że w tej liście "dołujących" nagle nie ma Dudy, Ertlhalera czy Igbekeme, mimo że ich ostatnie mecze też były w większości kiepskie - ale tam jakoś zawsze znajduje się "wytłumaczenie", a u Carbo tylko wiek i pesel. To nie jest analiza, to selektywne czytanie statystyk pod z góry założoną tezę. Jak przyłożymy ten sam standard do wszystkich, to nagle okazuje się, że połowa składu od listopada" idzie w dół - i to jest faktyczny obraz zespołu, a nie anomalia jednego zawodnika.

wolfy 22.04.2026 18:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1662154)
Carbo zagrał na pewno najlepszy mecz od blisko pol roku, tylko w jego przypadku zbyt wiele wskazuje że jest to pojedynczy zdryw niz powrot do starej, dobrej formy. Musiałby dużo poprawić swoja mobilność żeby pasować do nowej Wisly.

Choc chcialbym sie mylic, bo odkąd do na stafił to bylem ciekawe jakby sobie radzil w ekstraklasie. Nie wiadomo czy będzie mu to dane.

O czym Ty - za przeproszeniem - chrzanisz? Carbo zagrał dobrze - kropka. Nie kupuję Twojej nagonki ani narracji którą od dawna próbujesz przepchnąć.

Carbo zagrał dobrze, Duda jak zwykle - słabo. Ani nie wyróżnił się w ataku, ani w obronie, głównie pilnował żeby zawodnicy Ruchu zdążyli po naszym odbiorze wrócić na pozycje.

Ale to Mark jest podobno w tragicznej formie, nie nadaje się do gry, jest za Omiciem w kolejce do gry. No i tak jakby - nie pykło.

Także daruj sobie.

Karherop 22.04.2026 18:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1662166)
O czym Ty - za przeproszeniem - chrzanisz? Carbo zagrał dobrze - kropka. Nie kupuję Twojej nagonki ani narracji którą od dawna próbujesz przepchnąć.

Carbo zagrał dobrze, Duda jak zwykle - słabo. Ani nie wyróżnił się w ataku, ani w obronie, głównie pilnował żeby zawodnicy Ruchu zdążyli po naszym odbiorze wrócić na pozycje.

Ale to Mark jest podobno w tragicznej formie, nie nadaje się do gry, jest za Omiciem w kolejce do gry. No i tak jakby - nie pykło.

Także daruj sobie.

To moje zdanie, nie masz obowiązku sie z nim zgadzać i z wzajemnością.

Jakbys przeczytał dokładnie wcześniejszy post to bys wiedzal ze w cieplych slowach wypowiedziałem sie o występie Carbo.

@Markus do Ciebie to samo, ze tez chce Ci sie pisac takie elaboraty. Nie chce mi sie tego ani czytac ani komentować.

Patryko 22.04.2026 18:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662165)
32 lata dla piłkarza to żaden wiek, przy którym z automatu musi nastąpić gwałtowne załamanie dyspozycji i jakości gry. Modrić w tym wieku grał w finałach LM, Kanté w tym wieku biegał za dwóch, a i w Ekstraklasie spokojnie wymienię kilkunastu, którzy między 30. a 34. rokiem życia grali najlepszy futbol w karierze.

Zdajesz sobie sprawę, że to są cechy indywidualne człowieka? Jeden będzie mieć wydolność konia do 40-tki, inny zacznie fizyczny zjazd w wieku 32 lat. Oczywiście to wszystko musi być poparte tytaniczną pracą na treningach, żeby być w takiej formie w wieku 40 lat. Nie każdego gracza stać na takie wyrzeczenia.

Już nawet nie wspominam o tym, że w ogóle porównujesz człowieka, który zdobył Złotą Piłkę do Hiszpana znikąd. Założę się, że reżim treningowy takiego Modricia to się Carbo nawet nie śnił.

stary dziad 22.04.2026 19:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662164)
Statystyki nie dotyczą bramki - dotyczą meczu, bo to Ty zjechałeś Carbo całościowo, nazywając go razem z Gigerem "najgorszym zawodnikiem". Nie da się wystawić mu oceny za całe spotkanie, czy powoływać się na nią lub ją przytaczać, a potem udawać, że chodzi wyłącznie o jedną akcję. Jak już sam przyznałeś, że rozmowa jest o wpływie na bramkę, to zostaw w spokoju resztę meczu - tylko że wtedy znika gro Twoich zarzutów.:evil:

Człowieku, opanuj się!
Ja nie nazwałem go "najgorszym zawodnikiem". Ja tylko zacytowałem wyniki sondażu na Wisla Portal.
Wykazałem dysonans między Twoją oceną a tamtejszą oceną.
Tyle i nic więcej.

A co do mojej uwagi to wynika ona z prostej konstatacji.
Jezeli jakikolwiek zawodnik popełnia kluczowy błąd, ktorego konsekwencją jest utracona bramka to, choćby przez pozostały czas był bezbłędny to NIE MOŻE zostać uznany za gracza meczu.
Jak możesz to to zrozum.
Bo ja rozumiem, że Carbo w twojej ocenie błędu nie popełnił dlatego tym graczem został.
Różnica zdań.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662164)
W tym samym, w którym napisałem, że zawinił przy tej akcji najmniej - "najmniej" to nie to samo co "wcale". Przy tym golu zawalili głównie Duda (zgubił krycie) i Kutwa, a Carbo pilnował swojego zawodnika w strefie, którą miał pilnować. Różnica między "najmniejszym udziałem" a "głównym winnym" jest u Ciebie najwyraźniej zbyt subtelna.:evil::lol:

No nie przesadzaj, przecież to jest "hejtowanie".
Zaznaczam, że to ironia.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662164)
Zabawne, bo to Ty w poprzednich postach wyjechałeś z "notą 3,94" z Wisła Portal jako rzekomą rękojmią jego słabej, całościowej postawy, z "najgorszym zawodnikiem razem z Gigerem" i oceną, że Carbo jest ewidentnie w formie słabej", a teraz nagle okazuje się, że "rozmawiamy tylko o bramce". Wybierz zakres dyskusji i się go trzymaj. Statystyki pojawiły się dokładnie dlatego, że Ty i paru innych pojechaliście z oceną całościową.:evil:

Jeszcze raz powtórzę, notę zacytowalem z Wisła Portal.
I uważam , że nie jest ona z sufitu bo tak jak i ja, dostrzegli jego wpływ na utraconą bramkę.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662164)
Manipulacją byłoby, gdybym Ci przypisał słowa, których nie napisałeś - a akurat to Twoja specjalność ("Carbo jest niewinny bo krył"). Ja tylko przypominam Twoje własne wpisy i sugestie, że być może jego "serce bije dla innej drużyny" oraz czy powoływanie się na całościową ocenę kibiców na portalu. To nie jest "ocena za jedną sytuację", tylko ciąg jadu rozpisany na kilka postów. Jeśli teraz próbujesz to zwęzić do jednej akcji, to nie moja manipulacja, tylko Twoja ucieczka.:evil:

Wytłumaczę Ci łopatologiczne.
Jesteś manipulatorem i to potwierdzonym.
Dlaczego?
Bo zupełnie ignorujesz kontekst.
Moja ocena już blisko 3-letniego pobytu Marca Carbo jest jak najbardziej pozytywna.
Wskaż mi choć jeden wpis ( z wyjątkiem tej męczącej 3-dniowej polemiki z Tobą) w którym piszę cos niepochlebnego o Marcu.
No postaraj się.
Skoro walisz mnie pałką "roznosiciela jadu" to wykaż to.

A to, ze w runda wiosenna Carbo to nie jest jego 'flagową" to fakt a nie opinia.
Owszem, dywagację czy wynika to z powodu narodzin dziecka, złych treningów Jopa czy wiązania swej przyszłości z innym klubem, to spekulacje do których mam prawo.
I na pewno nie jest to jad.





Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662164)
Brawurowa analogia - szkoda, że kompletnie chybiona. Bramkarz ma stałą pozycję w bramce, a "szóstka" we współczesnym futbolu porusza się według schematu krycia i asekuracji, a nie według pomnika postawionego na kole środkowym. Carbo był tam, gdzie kazał mu być schemat i zawodnik, którego miał pilnować. Jeśli tego nie rozumiesz, to FIFA '98 na PSX nadal ma fanów :evil:

Wyobraż sobie, że nie wiem co to jest FIFA 98 albo PSX.

Ale dobra, przyjmuję że masz swój pogląd i masz do niego prawo.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662164)
Nie muszę z nikim "uzgadniać zdania" - to Ty przytargałeś Karcza jako świadka koronnego, a okazało się, że świadek mówi o Kutwie, a nie o Carbo. Ja uważam, że Kutwa też dołożył swoje przy tej akcji, i bez obrazy dla Karcza - nadal tak uważam. Argument "bo Karcz tak powiedział" nie jest argumentem, tylko cytatem. A Ty właśnie na tym cytacie opierasz połowę swojej tezy.:lol:

Argument, że "Karcz tak powiedział" jest takim samym argumentem jak "Markus powiedział"
Oba zdania funkcjonują w przestrzeni publicznej.
Nawet ta Karcza bardziej...

Nie możesz tego znieść czy co?

A tak mówiąć poważnie to Karcz nie jest żadnym dla mnie autorytetem a tym bardziej :świadkiem koronnym"
Przytoczyłem go aby zabawić się z Twą pychą.
A moje zdanie co do Kutwy przy tym golu?
Gdzieś pośrodku tych opinii (Twojej i Karcza) - na pewno nie jest głównym winowajcą ale mógł zrobić więcej.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662164)
Wyjaśnia - i to dokładnie. Pozycja Carbo to nie jakieś kółko narysowane na murawie, tylko miejsce wyznaczone przez zawodnika, którego wtedy musiał i miał kryć - i którego faktycznie krył. Idąc Twoim torem myślenia "geograficznego", tuż obok i to stricte na jego pozycji był wtedy Duda, który zawalił, popełnił błąd, źle obliczył sytuację i zostawił Nagamatsu, gubiąc krycie. To, że Ty tego nie widzisz próbując przypisać winę Kacpra Marcowi, nie znaczy, że tego nie ma. Powtórki są publicznie dostępne - śmiało.:evil:

Patrząc literalnie to masz rację. Tak, puścił tego Japońca.
Tylko on naprawiał sytuację po abdykacji Marca przy tej sytuacji.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1662164)
Chętnie - z tych wpisów wyjdzie, że wskazuję go tam, gdzie faktycznie zawala (a że zdarza mu się to wyjątkowo często, na przykład w jakości rozegrania czy strzału, to zwykły fakt), i chwalę tam, gdzie gra dobrze. Drwię z Królewskiego, który już teraz widziałby go w pierwszej reprezentacji Polski. W tej akcji zgubił krycie - i tyle, nic więcej w to nie trzeba dorabiać. A jak Ty przeglądniesz swoje wpisy o Carbo z dłuższego okresu, to wyjdzie Ci spójny wątek: pt. paszport - "schodzący" - "serce bije gdzie indziej" - jeden z najgorszych. I wtedy rzeczywiście wrócimy do rozmowy, tylko że już o czym innym.:evil:

jeszcze raz gorąco apeluję i proszę a wręcz żądam- pokaż jakie inne wpisy o Carbo z "dłuższego okresu" potwierdzają wyartykułowaną tezę.
Pokaż, nie zesraj się

Markus 22.04.2026 20:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662170)
Człowieku, opanuj się! Ja nie nazwałem go "najgorszym zawodnikiem". Ja tylko zacytowałem wyniki sondażu na Wisla Portal. (...) Jezeli jakikolwiek zawodnik popełnia kluczowy błąd, ktorego konsekwencją jest utracona bramka to, choćby przez pozostały czas był bezbłędny to NIE MOŻE zostać uznany za gracza meczu.

Ta odpowiedź to seria piramidalnych nonsensów i bzdur. :rotfl: Po kolei:

Bzdurą jest pisanie, że to Carbo popełnił w tej akcji "kluczowy błąd" - kluczowy błąd popełnili Kutwa i Duda, i tyle, fakty są publicznie dostępne na powtórkach. Bzdurą jest też wmawianie, że według mnie został on jakimś "graczem meczu" - wyżej oceniałem wkład Bożicia, Letkiewicza, Duarte i Leilevelda, i to oni dostali ode mnie wyższe noty. Wszystko inne to nieprawda i manipulacja.

Czynienie głównym winowajcą utraty tej bramki Carbo i mówienie, że Kutwa musiał się tak zachować, jak się zachował, bo to on popełnił błąd, a nie Duda (i że za to głównie niby dostał niską notę na Wisła Portal, jakoby ona w jakikolwiek sposób miała dotyczyć tylko tej sytuacji i cokolwiek udowadniać), to robienie sobie k...y z logiki i rzeczywistości.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662170)
No nie przesadzaj, przecież to jest "hejtowanie". Zaznaczam, że to ironia.

Świetnie, ironia odnotowana - tylko nie zmienia faktu, że treść argumentu pozostaje identyczna jak wcześniej, czyli żadna. Przy tym golu zawalili Kutwa i Duda, Carbo pilnował zawodnika, którego miał pilnować, i nie ma w tym żadnego "ale", choćbyś dorzucił do tego trzy uśmieszki.:evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662170)
Jeszcze raz powtórzę, notę zacytowalem z Wisła Portal. I uważam , że nie jest ona z sufitu bo tak jak i ja, dostrzegli jego wpływ na utraconą bramkę.

Czyli najpierw "tylko cytuję", a zaraz potem "tak jak i ja, dostrzegli" - czyli jednak Twoja teza, tylko podparta cudzą notą. :rotfl: Sondaż na portalu to nie dowód, tylko termometr emocji grupki kibiców głosujących pod wpływem złości. Jeśli to jest u Ciebie "rękojmia", to spokojnie - następnym razem zacytujemy ankietę z facebooka, też się zgodzi.:evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662170)
Wytłumaczę Ci łopatologiczne. Jesteś manipulatorem i to potwierdzonym. (...) Wskaż mi choć jeden wpis (...) w którym piszę cos niepochlebnego o Marcu. (...) Owszem, dywagację czy wynika to z powodu narodzin dziecka, złych treningów Jopa czy wiązania swej przyszłości z innym klubem, to spekulacje do których mam prawo. I na pewno nie jest to jad.

W całym tym wątku od samego początku nie robisz nic innego, niż próbujesz obarczyć Carbo odpowiedzialnością za błąd, który popełnili Kutwa i Duda - przywołując coraz to bardziej idiotyczne argumenty, oceny i spekulacje (a to "serce dla innej drużyny", a to "narodziny dziecka", a to "schodzący").

Tak, mam pełne prawo nazywać to sączeniem jadu pod adresem zawodnika, opartym na irracjonalnych przesłankach. Nie było żadnej "abdykacji" Carbo w tej sytuacji, bo to nie on ją sprowokował i nie on miał obowiązek zachować się tu inaczej, niż się zachował.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662170)
Wyobraż sobie, że nie wiem co to jest FIFA 98 albo PSX. Ale dobra, przyjmuję że masz swój pogląd i masz do niego prawo.

Spokojnie, nie musisz wiedzieć, co to PSX - wystarczy, że zrozumiesz, że "szóstka" to nie pomnik na kole środkowym. Carbo był tam, gdzie kazał mu być schemat - i z kim, z kim miał być. Reszta to dorabianie ideologii do z góry postawionej tezy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662170)
Argument, że "Karcz tak powiedział" jest takim samym argumentem jak "Markus powiedział" Oba zdania funkcjonują w przestrzeni publicznej. Nawet ta Karcza bardziej... (...) Przytoczyłem go aby zabawić się z Twą pychą.

To, że oba zdania "funkcjonują w przestrzeni publicznej", nie czyni z nich argumentów - to czyni z nich co najwyżej cytaty. Ja omówiłem akcję klatka po klatce: krycia, ustawienia, kto kogo gubi - a Ty wkleiłeś jedno zdanie redaktora i nazwałeś to argumentem. A to, że Karcz "nie jest dla Ciebie autorytetem", a jednocześnie służył Ci do "zabawy z moją pychą", świetnie pokazuje poziom Twojej spójności w tej dyskusji.:evil::rotfl:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662170)
Patrząc literalnie to masz rację. Tak, puścił tego Japońca. Tylko on naprawiał sytuację po abdykacji Marca przy tej sytuacji.

Kolejny ten sam piękny szpagat mający wykazać coś, czego nie było, i zdjąć odpowiedzialność z ramion Dudy i Kutwy. Nie wyszło sprowadzanie wszystkiego do tego, że są Polakami, to teraz w kółko temat rzekomej abdykacji.:rotfl: Powtórzę: żadnej "abdykacji" Carbo w tej akcji nie było - on nie sprowokował tej sytuacji i nie miał obowiązku zachować się inaczej, niż się zachował. On był w kryciu strefowym, ustawiony tam, gdzie powinien, obok drugiego rywala. To Duda zgubił Nagamatsu - reszta to fabryka pretekstów zaprawiona nowymi szpagatami.:evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1662170)
jeszcze raz gorąco apeluję i proszę a wręcz żądam- pokaż jakie inne wpisy o Carbo z "dłuższego okresu" potwierdzają wyartykułowaną tezę. Pokaż, nie zesraj się :D

Spokojnie, na żądania w tonie "pokaż, nie zesraj się" reaguję mniej więcej tak, jak zapewne zareagowałby Carbo na Twoje analizy taktyczne - z wyrozumiałym uśmiechem. :evil: Miałem na myśli obecny temat, który już trochę się ciągnie. ale może pogrzebię trochę na forum, gdy tylko pokażesz mi tutaj choć jeden mój wpis, w którym, jak sugerujesz nazwałem Carbo "graczem tego meczu" albo "liderem zespołu" w nim - bo na tym swoim zbudowałeś całą wcześniejszą tyradę, a na razie nie pokazałeś nic poza własnymi przeinaczeniami.:-D


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:36.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl