![]() |
Cytat:
|
Cytat:
|
Żeby było miejsce to trzeba korzystać kiedy jest, czyli kiedy po wyjściu spod pressingu czy po przechwycie jest 3/3 czy nawet 3/4 to próbować to wykorzystać, a my w takiej sytuacji cofamy do obrony i to jest debilny plan Jopa związany z cierpliwością. Wiele razy Krzyżanowski miał 1/1 na boku i pół boiska miejsca, ale wycofywał.
|
Cytat:
|
Wolfy, to jak ustawiał drużyne Rude i co miał w sobie takiego jako trener, że mu w dupę wchodziles? xd
|
Cytat:
Co do trenerów... Ta dyskusja toczyła się już wiele razy. Naprawdę dobrzy nam nie grożą. Jest ich może kilku w Polsce. A pozostali, byli tyle razy najpierw bohaterami, a potem nieudacznikami, że straciłem rachubę. |
I jeszcze jako ciekawostka... opinia chata gtp o naszej drużynie :). Jarosław powinien sobie poczytać...
Wisła buduje swoją tożsamość na dominacji, czyli graniu ofensywnie, przy wysokim posiadaniu piłki, z dużą liczbą podań i kontrolą rytmu meczu. Problem polega na tym, że: Brak jakości piłkarzy do takiej gry W Ekstraklasie Wisła kiedyś mogła dominować, bo miała piłkarzy o ponadprzeciętnych umiejętnościach. Teraz w I lidze próbuje grać podobnie, ale rywale są bardzo dobrze przygotowani taktycznie i fizycznie, a Wisła nie ma aż takiej przewagi indywidualnej, żeby rozbijać niską obronę. Jednostronność taktyczna Gdy Wisła prowadzi grę, wygląda przyzwoicie. Ale kiedy przeciwnik "odda piłkę" i czeka w niskim bloku, Wisła często ma problem ze stwarzaniem klarownych sytuacji. Jeszcze gorzej bywa, gdy to Wisła musi bronić się nisko, bo zespół nie jest zbalansowany pod kątem defensywy. Fazy przejściowe (transition game) W ataku - obrona: po stracie piłki Wisła ma duże problemy z reakcją pressingową i ustawieniem. Przeciwnicy często strzelają gole właśnie po kontrach, bo Wisła zostawia dużo wolnych przestrzeni między liniami. Brak "planu B" Najlepsze drużyny w I lidze potrafią zarówno zdominować przeciwnika, jak i zagrać pragmatycznie, jeśli wymaga tego sytuacja. Wisła zbyt często gra "swoje", nawet jeśli okoliczności (np. wynik, przeciwnik, warunki meczu) tego nie uzasadniają. To powoduje, że Wisła wygląda efektownie w meczach, gdzie kontroluje tempo i rywal jej "pozwala" grać piłką, ale w spotkaniach trudnych, fizycznych, z przeciwnikami nastawionymi na kontrę â traci punkty. I to właśnie te "gubione punkty" sprawiają, że mimo potencjału i zasobów klub nie potrafi awansować. �� Można więc powiedzieć, że Wisła trochę "utknęła między tożsamością a realiami", chce grać jak dawniej, ale nie ma do tego pełnych zasobów kadrowych. Dlaczego Wisła ma kłopot z "planem B"? Profil transferowy Wisła celowo ściąga zawodników technicznych, "piłkarskich", którzy dobrze czują się w grze przy piłce: skrzydłowych lub ofensywnych pomocników nastawionych na kreatywność, środkowych obrońców lub "szóstki", które wolą wyprowadzać niż odbierać. Tacy gracze świetnie wyglądają w systemie dominującym, ale kiedy trzeba "zaparkować autobus" czy gonić rywala bez piłki- ich wartość dramatycznie spada. Brak fizyczności i balansu W wielu meczach I ligi kluczowe są: siła, pressing, pojedynki fizyczne. Wisła ma piłkarzy, którzy w takich realiach wyglądają gorzej, bo nie mają "silnego kręgosłupa" (twardych stoperów, defensywnego pomocnika w typie "pitbulla"). To oznacza, że gdy musi bronić się nisko, zespół pęka w środku pola i daje się łatwo kontrować. Tożsamość klubu Władze i trenerzy Wisły chcą, żeby drużyna grała atrakcyjny futbol, bo to pasuje do historii klubu i oczekiwań kibiców. "Plan B" polegający na grze bez piłki, długich wykopach i nastawieniu się na kontrę byłby w sprzeczności z tym, jak Wisła chce być postrzegana. Problem: żeby grać jak w najlepszych latach, trzeba mieć zawodników jakościowo zbliżonych do tych z tamtego okresu. Jednowymiarowość jako konsekwencja Skoro kadra jest budowana pod jeden styl, to gdy ten styl nie działa, Wisła nie ma narzędzi, żeby zmienić obraz gry. W praktyce wygląda to tak: jeśli Wisła nie kontroluje meczu przez posiadanie, traci nie tylko skuteczność w ataku, ale i stabilność w obronie. Czy da się to naprawić? Taktycznie: można wprowadzać mikro-dostosowania, np. czasem zejść niżej pressingiem, zagęścić środek pola, grać szybciej w ataku pozycyjnym. Ale to wciąż będzie wariacja na temat "planu A", a nie zupełnie inny plan. Kadrowo: dopiero zbudowanie bardziej zbalansowanej drużyny (kilku graczy typowo fizycznych, mobilnych, dobrze pracujących w defensywie) dałoby możliwość posiadania realnego "planu B". Czyli odpowiadając wprost: �� Dzisiejsza Wisła praktycznie nie może mieć "planu B", bo jej piłkarze są sprofilowani tylko do gry przy piłce. Każda próba grania inaczej oznacza, że wielu z nich traci 40-50% wartości. |
Cytat:
Można by się wycofać i rzucać bezpośrednie piłki na skrzydła (jak gra 90% tej ligi) ale kto będzie gonił za tymi piłkami? Większość obrońców jest szybsza niż Duarte, Kuziemka czy Rodado. Wrzucać w pole karne? Na Rodado? Zbudowaliśmy drużynę, która ma grać krótką piłką, po murawie. Jednocześnie wiadomo, że rywale będą zagęszczać środek pola wypychając nas na skrzydła. No i tutaj mamy Duarte i Kuziemkę, którzy generalnie nie potrafią wygrywać pojedynków 1:1. W dodatku Kuziemka jest trochę "niewygodny" do posłania go na ławkę, bo chociaż gra piach jak na skrzydłowego, to przytrafiają mu się liczby - wczoraj dopadł do przypadkowo odbitej piłki i ma bramkę, ale przez cały mecz ani razy dobrze nie dośrodkował, a drybling udał mu się tylko jeden raz. Jak go Jop posadzi to przecież gromy na niego spadną. |
Zacząłbym od tego że kto ma zluzować tego Kuziemke z 1 skladu? Nikaj (notabene mial niezle wejście), kontuzjowany Bozic, kontuzjowany Baniowski, Sukiennicki?
Kuziemka w przeciągu 3 miesięcy przeszedł drogę z gościa który nie łapał sie do kadry meczowej do podstawowego zawodnika ktory jesli tylko będzie mial siłę to będzie orał po 90 min. W dodatku powoli oczekuje sie tego że będzie nam wygrywal mecze. Miejmy to z tyłu glowy oceniajac tegol młodego chłopaka. |
Szybko poszło z Kuziemką....co prawda taki Lelieveld klika razy podał prosto pod nogi zawodnika Odry ale winny Kuziemka.O tym co odpie.rdalał Duarte szkoda nawet wspominać
|
Nie ma co się skupiać na graczach z zagranicy. Trzeba jebać Polaków bo wiaodmo, że te gole Kuziemki czy Biedrzyckiego to fart. Gdyby w ich miejsce grał ktoś z zagranicy to by było kilka bramek więcej. Oczywiście Rodado i inni mogą mieć słabszy dzień ale ich nie będziemy jebać, lepiej pojebac Kuziemke za te bramkę :D
|
Oo, wystarczyło, że drużyna dwa razy pogubiła punkty i nagle się okazuje, że mamy słabych skrzydłowych :D
No tak, Kiss, Baena czy Alfaro byli dużo lepsi od Kuziemki z Duarte. Boże co za kretyńskie wywody. Tak Kuziemka jest strasznie słaby, w końcu robi konkret w postaci gola i asysty średnio co 87 minut! A ten słabiuteńki Duarte co 74 minuty. Do tego wahadłowy Krzyżanowski jednocześnie grający w defensywie - konkret co 122 minuty. Gdzie tym dziadom do takich asów jak Alfaro (w najlepszym sezonie konkret co 231 minut), Kiss (konkret co 285 minut), Baena (konkret co 184 minuty w najlepszym sezonie, za to w swoim pierwszym konkret co 342 minuty). Faktycznie fantastyczna sprawa, najlepiej młodego chłopaka, który ciągnie całą naszą grę zławkować i ściągnąć jakiegoś 'doświadczonego' dziada z zagranicy, żeby go zluzował. Najlepiej wypi**dolić cały tercet Krzyżanowski, Kuziemka i Duda, bo to młode drewno, ch*j z tego, że to młode drewno robi nam lwią część gry. Dawać tu więcej szrotobaenów i innych wynalazków, bo za mało ich było!! Już nawet nie wspominam, że cały ten tercet to jest praktycznie cały nasz eksportowy potencjał, na którym możemy zarobić grube pieniądze w przyszłości. LODU K*RWA LODU |
Cytat:
Ja tylko napisałem, że Kuziemka przez cały mecz tylko 1 raz (słownie: jeden raz) w meczu z Odrą minął obrońcę. W meczu z Miedzią też tylko 1 raz przedryblował obrońcę. Przez 2 mecze ani razu (słownie: zero) nie dośrodkował celnie do partnera. To serio są dobre wyniki dla skrzydłowego? Może faktycznie to są dobre wyniki, no to wtedy się kajam i oby tak dalej, trzymamy kciuki. |
Yeboah - w najlepszym sezonie zrobił konkret co 220 minut. W gorszym co 362 minuty.
Wiadomo to była ekstraklasa, ale to był też ekstraklasowy kontrakt. W dodatku w całej swojej karierze Yeboah nigdy w kanadyjce nie zrobił więcej niż 8 punktów. To jest ten rewelacyjny grajek? Ot kolejny jeździec bez głowy, jak Baena tyle, że trochę lepszej jakości. Co do tych braków dryblingów czy celnych dośrodkowań to masz na to jakieś statystyki? Jak tak to zlinkuj, bo ja sobie przypominam całkiem sporo dokładnych w punkt podań w pole karne w wykonaniu Kuziemki z tego sezonu. Przebojowych dryblingów też miał dużo. |
Cytat:
Pisałem jedynie o meczach z Miedzią i Odrą, w których rywale zaryglowali środek pola i cały ciężar u nas spoczywał na skrzydłach. I niestety w tych dwóch meczach Duarte i Kuziemka mieli tylko incydentalne dobre akcje. Prawda jest taka, że drużyny przeciwne będą tak grały przeciwko nam i to jest zdecydowanie nasz słaby punkt. |
Wszystko sprowadza się do szybko zdobytej przez nas bramki. Nie mam wątpliwości, że zobaczymy jeszcze w tym roku wyniki typu 4-0 dla nas, bo szybko strzelimy i rywal się otworzy.
Jeśli szybko w meczu strzelamy bramkę, to naturalnie przeciwnik nie może się już tak bunkrować, bo po co bronić niekorzystnego wyniku. Wtedy otwierają się przestrzenie dla skrzydłowych, które normalnie są pozamykane przy korzystnym dla przeciwnika wyniku. |
W naszej koncepcji gry w ataku najistotniejsza rolę pełni zawodnik ustawiony za napastnikiem. Niestety Julius w ostatnich 2 meczach był cieniem piłkarza z początku sezonu.
|
Cytat:
Ale oczywiście, jak Nikaj albo Bozić okażą się lepsi to Kuziemka/Duarte na ławkę. Tak to powinno działać. Gorzej jak żaden nie okaże się lepszy... Mecz zremisowaliśmy frajerstwem w obronie i ręcznikiem na bramce. Kiedy pisałem że tak się nie da to killka osób tutaj bredziło o młodym wieku i kontuzjach Brody jako rzekomych powodach dlaczego jeszcze "nie odpalił". Teraz są tam gdzie zwolennicy talentu Sukiennickiego. W ukryciu. To są jaja że przedłużono dwa ręczniki na pozycji bramkarza i nie ma komu bronić. A - wbrem majaczeniom niektórych - Wisła nie przejdzie suchą stopą do awansu dzięki swojej ofensywnej potędze, zwłaszcza że większość ligi wie jak naszą grę wyłączyć. Trzeba umieć przepychać mecze, a z takimi jajami w obronie i ręcznikiem na bramce... Wiadomo. Tym się różni przepchnięcie murarzy od powiezienia kogoś wysoko. Muszą wystarczyć ta jedna/dwie bramki. Żeby coś tu zmienić potrzebny jest trener który widzi problem. To pierwszy krok. Jop wydaje się że skupia się na wszystkim tylko nie na tym co oczywiste. Pytanie jak długo na tym pojedzie i na jakim miejscu Wisłę zostawi. Niedługo mecz z Łęczną. Lubię być kontrowersyjny więc napiszę - nie zagrają z nami otwartej piłki. P.S. Istnieje oczywiście możliwość, że Broda to nasz aktualnie najlepszy bramkarz. Chichkan na obozie wyglądał jakby bronił w ołowianym pampersie, a Letkiewicz mógł zaliczyć większy zjazd. Jeżeli tak to gratulacje dla Królewskiego, Bashy i sztabu - jesteście legendami. |
Cytat:
Praktycznie żaden z nich w ostatnich kilkunastu latach nie ma się czym pochwalić i nie zrobił dobrej roboty! Jeden jest wart drugiego, przy każdym bramkarze jedyne, co potrafią, to wcześniej czy później puszczać babole. I nikt z tym nic od lat nie robi, zakontraktowani są słabiutcy bramkarze i równie słabi albo jeszcze słabsi trenerzy bramkarzy. To jest prawdziwy dramat. Ktoś kiedyś poważnie myślał, że na przykład taki Załuska, który sam na przedpolu był cienki jak dowcip hejterka jaroo, kogokolwiek będzie w stanie nauczyć tam porządnie grać? Serio? :evil: :rotfl: To, co się nieraz odprawia i na co liczy się w tym klubie, jest (jak ktoś wcześniej napisał) rzeczywiście nawet większą komedią niż Benny Hill i Monty Python razem wzięci.:-D;) |
Cytat:
I o ile Broda zawsze był - po prostu - słaby w każdym elemencie bramkarskim, tak Chichkan i Letkiewicz zaczynali obiecująco. Dupy nie urywali, ale dramatu też nie było. Teraz Anton wygląda jak oldboy. |
Cytat:
Jesli nam wypadnie któreś skrzydło to być może z braku laku pojdzie na nie właśnie Ertlthaler. 1/3 kariery rozegrał na pozycji Duarte (LP).Wtedy na kierownicy jest Duda, a z tyłu ktos z trojki - Igbekeme - Omic - Staszak. To bylaby imo lepsza opcja niz wariacje z Sukiennickim czy Nikajem w 1 skladzie |
Cytat:
Na środek pomocy mamy znacznie więcej jakościowych zawodników niż na skrzydła. |
Cytat:
|
Broda jest po prostu slaby - majac 24 lata nie nauczy sie grac na przedpolu, bo jak zacznie probowac to bedzie jak w meczu ostatnim.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:04. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl