Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   9. kolejka, Wisła Kraków - Odra Opole, 13 września, 19:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11134)

wolfy 14.09.2025 20:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1653679)
Liczyłem na to, że rzeczywiście wzmocnimy skrzydła przed sezonem, skoro są tak ważne w naszej taktyce. 19 latek nas nie zbawi, bo 19 latkowie zwykle nie zbawiają, a Duarte to dla mnie taki schyłkowy Boguski (bardzo liczyłem, że sprowadzimy kogoś kto go wyleczy ze składu), czyli piłkarz, który rozgrywa kilka dobrych i bardzo dobrych spotkań w sezonie i w pozostałych nie dowozi. Co z Boziciem?

No to skoro nie mamy skrzydłowych do "naszej" taktyki, to może trzeba ją zmodyfikować? Nawet tylko do czasu aż Bozić wróci do zdrowia.

Kurz 14.09.2025 20:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1653681)
No to skoro nie mamy skrzydłowych do "naszej" taktyki, to może trzeba ją zmodyfikować? Nawet tylko do czasu aż Bozić wróci do zdrowia.

Skrzydła są ważnym elementem prowadzenia ataku pozycyjnego. Przy jakiejkolwiek innej taktyce problem pozostanie, bo nie dowożą zawodnicy na indywidualnym czysto piłkarskim poziomie. Wyglądają fajnie, gdy maja miejsce i tracą mnóstwo, gdy przeciwnicy grają jak Miedź czy Odra. Obserwujemy to od 3 lat, żeby skupić się tylko na naszych wyczynach w 1 lidze.

Drozd 14.09.2025 20:52

Żeby było miejsce to trzeba korzystać kiedy jest, czyli kiedy po wyjściu spod pressingu czy po przechwycie jest 3/3 czy nawet 3/4 to próbować to wykorzystać, a my w takiej sytuacji cofamy do obrony i to jest debilny plan Jopa związany z cierpliwością. Wiele razy Krzyżanowski miał 1/1 na boku i pół boiska miejsca, ale wycofywał.

wolfy 14.09.2025 20:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1653682)
Skrzydła są ważnym elementem prowadzenia ataku pozycyjnego. Przy jakiejkolwiek innej taktyce problem pozostanie, bo nie dowożą zawodnicy na indywidualnym czysto piłkarskim poziomie. Wyglądają fajnie, gdy maja miejsce i tracą mnóstwo, gdy przeciwnicy grają jak Miedź czy Odra. Obserwujemy to od 3 lat, żeby skupić się tylko na naszych wyczynach w 1 lidze.

Po tym można poznać dobrego trenera że ustawieniem potrafi zmienić grę zespołu i zamaskować braki. Bądźmy poważni, to nie tak że gramy z drużynami kompletnymi.

Jaroo1 14.09.2025 21:16

Wolfy, to jak ustawiał drużyne Rude i co miał w sobie takiego jako trener, że mu w dupę wchodziles? xd

Kurz 14.09.2025 21:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1653684)
Po tym można poznać dobrego trenera że ustawieniem potrafi zmienić grę zespołu i zamaskować braki. Bądźmy poważni, to nie tak że gramy z drużynami kompletnymi.

Bądźmy poważni, Wisła nie jest również tak kompletną drużyną. Mamy swoje atuty, ale również wady, które są konsekwencją tego co trenujemy od lat i jakich zawodników ściągamy do zespołu, żeby realizować klubową wizję.

Co do trenerów... Ta dyskusja toczyła się już wiele razy. Naprawdę dobrzy nam nie grożą. Jest ich może kilku w Polsce. A pozostali, byli tyle razy najpierw bohaterami, a potem nieudacznikami, że straciłem rachubę.

Kurz 14.09.2025 21:28

I jeszcze jako ciekawostka... opinia chata gtp o naszej drużynie :). Jarosław powinien sobie poczytać...

Wisła buduje swoją tożsamość na dominacji, czyli graniu ofensywnie, przy wysokim posiadaniu piłki, z dużą liczbą podań i kontrolą rytmu meczu. Problem polega na tym, że:

Brak jakości piłkarzy do takiej gry

W Ekstraklasie Wisła kiedyś mogła dominować, bo miała piłkarzy o ponadprzeciętnych umiejętnościach.

Teraz w I lidze próbuje grać podobnie, ale rywale są bardzo dobrze przygotowani taktycznie i fizycznie, a Wisła nie ma aż takiej przewagi indywidualnej, żeby rozbijać niską obronę.

Jednostronność taktyczna

Gdy Wisła prowadzi grę, wygląda przyzwoicie.

Ale kiedy przeciwnik "odda piłkę" i czeka w niskim bloku, Wisła często ma problem ze stwarzaniem klarownych sytuacji.

Jeszcze gorzej bywa, gdy to Wisła musi bronić się nisko, bo zespół nie jest zbalansowany pod kątem defensywy.

Fazy przejściowe (transition game)

W ataku - obrona: po stracie piłki Wisła ma duże problemy z reakcją pressingową i ustawieniem.

Przeciwnicy często strzelają gole właśnie po kontrach, bo Wisła zostawia dużo wolnych przestrzeni między liniami.


Brak "planu B"

Najlepsze drużyny w I lidze potrafią zarówno zdominować przeciwnika, jak i zagrać pragmatycznie, jeśli wymaga tego sytuacja.

Wisła zbyt często gra "swoje", nawet jeśli okoliczności (np. wynik, przeciwnik, warunki meczu) tego nie uzasadniają.

To powoduje, że Wisła wygląda efektownie w meczach, gdzie kontroluje tempo i rywal jej "pozwala" grać piłką, ale w spotkaniach trudnych, fizycznych, z przeciwnikami nastawionymi na kontrę – traci punkty. I to właśnie te "gubione punkty" sprawiają, że mimo potencjału i zasobów klub nie potrafi awansować.

�� Można więc powiedzieć, że Wisła trochę "utknęła między tożsamością a realiami", chce grać jak dawniej, ale nie ma do tego pełnych zasobów kadrowych.

Dlaczego Wisła ma kłopot z "planem B"?

Profil transferowy

Wisła celowo ściąga zawodników technicznych, "piłkarskich", którzy dobrze czują się w grze przy piłce: skrzydłowych lub ofensywnych pomocników nastawionych na kreatywność, środkowych obrońców lub "szóstki", które wolą wyprowadzać niż odbierać.

Tacy gracze świetnie wyglądają w systemie dominującym, ale kiedy trzeba "zaparkować autobus" czy gonić rywala bez piłki- ich wartość dramatycznie spada.

Brak fizyczności i balansu

W wielu meczach I ligi kluczowe są: siła, pressing, pojedynki fizyczne.

Wisła ma piłkarzy, którzy w takich realiach wyglądają gorzej, bo nie mają "silnego kręgosłupa" (twardych stoperów, defensywnego pomocnika w typie "pitbulla").

To oznacza, że gdy musi bronić się nisko, zespół pęka w środku pola i daje się łatwo kontrować.

Tożsamość klubu

Władze i trenerzy Wisły chcą, żeby drużyna grała atrakcyjny futbol, bo to pasuje do historii klubu i oczekiwań kibiców.

"Plan B" polegający na grze bez piłki, długich wykopach i nastawieniu się na kontrę byłby w sprzeczności z tym, jak Wisła chce być postrzegana.

Problem: żeby grać jak w najlepszych latach, trzeba mieć zawodników jakościowo zbliżonych do tych z tamtego okresu.

Jednowymiarowość jako konsekwencja

Skoro kadra jest budowana pod jeden styl, to gdy ten styl nie działa, Wisła nie ma narzędzi, żeby zmienić obraz gry.

W praktyce wygląda to tak: jeśli Wisła nie kontroluje meczu przez posiadanie, traci nie tylko skuteczność w ataku, ale i stabilność w obronie.

Czy da się to naprawić?

Taktycznie: można wprowadzać mikro-dostosowania, np. czasem zejść niżej pressingiem, zagęścić środek pola, grać szybciej w ataku pozycyjnym. Ale to wciąż będzie wariacja na temat "planu A", a nie zupełnie inny plan.

Kadrowo: dopiero zbudowanie bardziej zbalansowanej drużyny (kilku graczy typowo fizycznych, mobilnych, dobrze pracujących w defensywie) dałoby możliwość posiadania realnego "planu B".

Czyli odpowiadając wprost:
�� Dzisiejsza Wisła praktycznie nie może mieć "planu B", bo jej piłkarze są sprofilowani tylko do gry przy piłce. Każda próba grania inaczej oznacza, że wielu z nich traci 40-50% wartości.

Książę Palownik 15.09.2025 00:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1653684)
Po tym można poznać dobrego trenera że ustawieniem potrafi zmienić grę zespołu i zamaskować braki. Bądźmy poważni, to nie tak że gramy z drużynami kompletnymi.

Trudno jest ustawić drużynę, jak cała pomoc i atak są zbudowane pod próbę gry "krakowskiej" piłki.

Można by się wycofać i rzucać bezpośrednie piłki na skrzydła (jak gra 90% tej ligi) ale kto będzie gonił za tymi piłkami? Większość obrońców jest szybsza niż Duarte, Kuziemka czy Rodado.
Wrzucać w pole karne? Na Rodado?

Zbudowaliśmy drużynę, która ma grać krótką piłką, po murawie. Jednocześnie wiadomo, że rywale będą zagęszczać środek pola wypychając nas na skrzydła. No i tutaj mamy Duarte i Kuziemkę, którzy generalnie nie potrafią wygrywać pojedynków 1:1.

W dodatku Kuziemka jest trochę "niewygodny" do posłania go na ławkę, bo chociaż gra piach jak na skrzydłowego, to przytrafiają mu się liczby - wczoraj dopadł do przypadkowo odbitej piłki i ma bramkę, ale przez cały mecz ani razy dobrze nie dośrodkował, a drybling udał mu się tylko jeden raz. Jak go Jop posadzi to przecież gromy na niego spadną.

Karherop 15.09.2025 08:21

Zacząłbym od tego że kto ma zluzować tego Kuziemke z 1 skladu? Nikaj (notabene mial niezle wejście), kontuzjowany Bozic, kontuzjowany Baniowski, Sukiennicki?

Kuziemka w przeciągu 3 miesięcy przeszedł drogę z gościa który nie łapał sie do kadry meczowej do podstawowego zawodnika ktory jesli tylko będzie mial siłę to będzie orał po 90 min. W dodatku powoli oczekuje sie tego że będzie nam wygrywal mecze. Miejmy to z tyłu glowy oceniajac tegol młodego chłopaka.

krysztal 15.09.2025 08:31

Szybko poszło z Kuziemką....co prawda taki Lelieveld klika razy podał prosto pod nogi zawodnika Odry ale winny Kuziemka.O tym co odpie.rdalał Duarte szkoda nawet wspominać

Jaroo1 15.09.2025 08:51

Nie ma co się skupiać na graczach z zagranicy. Trzeba jebać Polaków bo wiaodmo, że te gole Kuziemki czy Biedrzyckiego to fart. Gdyby w ich miejsce grał ktoś z zagranicy to by było kilka bramek więcej. Oczywiście Rodado i inni mogą mieć słabszy dzień ale ich nie będziemy jebać, lepiej pojebac Kuziemke za te bramkę :D

s1mone 15.09.2025 11:17

Oo, wystarczyło, że drużyna dwa razy pogubiła punkty i nagle się okazuje, że mamy słabych skrzydłowych :D

No tak, Kiss, Baena czy Alfaro byli dużo lepsi od Kuziemki z Duarte.

Boże co za kretyńskie wywody.

Tak Kuziemka jest strasznie słaby, w końcu robi konkret w postaci gola i asysty średnio co 87 minut! A ten słabiuteńki Duarte co 74 minuty. Do tego wahadłowy Krzyżanowski jednocześnie grający w defensywie - konkret co 122 minuty.

Gdzie tym dziadom do takich asów jak Alfaro (w najlepszym sezonie konkret co 231 minut), Kiss (konkret co 285 minut), Baena (konkret co 184 minuty w najlepszym sezonie, za to w swoim pierwszym konkret co 342 minuty).

Faktycznie fantastyczna sprawa, najlepiej młodego chłopaka, który ciągnie całą naszą grę zławkować i ściągnąć jakiegoś 'doświadczonego' dziada z zagranicy, żeby go zluzował. Najlepiej wypi**dolić cały tercet Krzyżanowski, Kuziemka i Duda, bo to młode drewno, ch*j z tego, że to młode drewno robi nam lwią część gry. Dawać tu więcej szrotobaenów i innych wynalazków, bo za mało ich było!!

Już nawet nie wspominam, że cały ten tercet to jest praktycznie cały nasz eksportowy potencjał, na którym możemy zarobić grube pieniądze w przyszłości.

LODU K*RWA LODU

Książę Palownik 15.09.2025 11:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1653712)
Oo, wystarczyło, że drużyna dwa razy pogubiła punkty i nagle się okazuje, że mamy słabych skrzydłowych :D

No tak, Kiss, Baena czy Alfaro byli dużo lepsi od Kuziemki z Duarte.

No nie, my od lat nie mamy dobrych skrzydłowy. Ostatni, który potrafił minąć rywala to był chyba Yeboah a potem Baena. Dośrodkować potrafił Mula. A poza tym nic.

Ja tylko napisałem, że Kuziemka przez cały mecz tylko 1 raz (słownie: jeden raz) w meczu z Odrą minął obrońcę. W meczu z Miedzią też tylko 1 raz przedryblował obrońcę. Przez 2 mecze ani razu (słownie: zero) nie dośrodkował celnie do partnera.

To serio są dobre wyniki dla skrzydłowego?

Może faktycznie to są dobre wyniki, no to wtedy się kajam i oby tak dalej, trzymamy kciuki.

s1mone 15.09.2025 11:42

Yeboah - w najlepszym sezonie zrobił konkret co 220 minut. W gorszym co 362 minuty.

Wiadomo to była ekstraklasa, ale to był też ekstraklasowy kontrakt.

W dodatku w całej swojej karierze Yeboah nigdy w kanadyjce nie zrobił więcej niż 8 punktów. To jest ten rewelacyjny grajek? Ot kolejny jeździec bez głowy, jak Baena tyle, że trochę lepszej jakości.

Co do tych braków dryblingów czy celnych dośrodkowań to masz na to jakieś statystyki? Jak tak to zlinkuj, bo ja sobie przypominam całkiem sporo dokładnych w punkt podań w pole karne w wykonaniu Kuziemki z tego sezonu. Przebojowych dryblingów też miał dużo.

Książę Palownik 15.09.2025 12:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1653715)

Co do tych braków dryblingów czy celnych dośrodkowań to masz na to jakieś statystyki? Jak tak to zlinkuj, bo ja sobie przypominam całkiem sporo dokładnych w punkt podań w pole karne w wykonaniu Kuziemki z tego sezonu. Przebojowych dryblingów też miał dużo.

Nie mam statystyk ale chętnie poszperam po sieci w wolnej chwili. Oglądałem te mecze starannie pod kątem skrzydłowych i to mi się rzuciło w oczy, że kiepsko skrzydła wyglądały z Miedzią i Odrą.

Pisałem jedynie o meczach z Miedzią i Odrą, w których rywale zaryglowali środek pola i cały ciężar u nas spoczywał na skrzydłach. I niestety w tych dwóch meczach Duarte i Kuziemka mieli tylko incydentalne dobre akcje.

Prawda jest taka, że drużyny przeciwne będą tak grały przeciwko nam i to jest zdecydowanie nasz słaby punkt.

Patryko 15.09.2025 12:53

Wszystko sprowadza się do szybko zdobytej przez nas bramki. Nie mam wątpliwości, że zobaczymy jeszcze w tym roku wyniki typu 4-0 dla nas, bo szybko strzelimy i rywal się otworzy.

Jeśli szybko w meczu strzelamy bramkę, to naturalnie przeciwnik nie może się już tak bunkrować, bo po co bronić niekorzystnego wyniku. Wtedy otwierają się przestrzenie dla skrzydłowych, które normalnie są pozamykane przy korzystnym dla przeciwnika wyniku.

Merkury 15.09.2025 17:14

W naszej koncepcji gry w ataku najistotniejsza rolę pełni zawodnik ustawiony za napastnikiem. Niestety Julius w ostatnich 2 meczach był cieniem piłkarza z początku sezonu.

wolfy 15.09.2025 17:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Książę Palownik (Post 1653714)
No nie, my od lat nie mamy dobrych skrzydłowy. Ostatni, który potrafił minąć rywala to był chyba Yeboah a potem Baena. Dośrodkować potrafił Mula. A poza tym nic.

Ja tylko napisałem, że Kuziemka przez cały mecz tylko 1 raz (słownie: jeden raz) w meczu z Odrą minął obrońcę. W meczu z Miedzią też tylko 1 raz przedryblował obrońcę. Przez 2 mecze ani razu (słownie: zero) nie dośrodkował celnie do partnera.

To serio są dobre wyniki dla skrzydłowego?

Może faktycznie to są dobre wyniki, no to wtedy się kajam i oby tak dalej, trzymamy kciuki.

Nie jest to statystyki skrzydłowego, ale to jest pierwsza liga. Oszołomy widzące w Kuziemce drugiego Błaszczykowskiego same są sobie winne. Dobrze że w ogóle jest i robi jakieś liczby, a nie wchodzi tylko przy dobrym wyniku żeby pokopać się po czole jak inny nasz "talent".
Ale oczywiście, jak Nikaj albo Bozić okażą się lepsi to Kuziemka/Duarte na ławkę. Tak to powinno działać.
Gorzej jak żaden nie okaże się lepszy...

Mecz zremisowaliśmy frajerstwem w obronie i ręcznikiem na bramce. Kiedy pisałem że tak się nie da to killka osób tutaj bredziło o młodym wieku i kontuzjach Brody jako rzekomych powodach dlaczego jeszcze "nie odpalił". Teraz są tam gdzie zwolennicy talentu Sukiennickiego. W ukryciu.

To są jaja że przedłużono dwa ręczniki na pozycji bramkarza i nie ma komu bronić. A - wbrem majaczeniom niektórych - Wisła nie przejdzie suchą stopą do awansu dzięki swojej ofensywnej potędze, zwłaszcza że większość ligi wie jak naszą grę wyłączyć. Trzeba umieć przepychać mecze, a z takimi jajami w obronie i ręcznikiem na bramce...
Wiadomo. Tym się różni przepchnięcie murarzy od powiezienia kogoś wysoko. Muszą wystarczyć ta jedna/dwie bramki.

Żeby coś tu zmienić potrzebny jest trener który widzi problem. To pierwszy krok. Jop wydaje się że skupia się na wszystkim tylko nie na tym co oczywiste. Pytanie jak długo na tym pojedzie i na jakim miejscu Wisłę zostawi.

Niedługo mecz z Łęczną. Lubię być kontrowersyjny więc napiszę - nie zagrają z nami otwartej piłki.

P.S. Istnieje oczywiście możliwość, że Broda to nasz aktualnie najlepszy bramkarz. Chichkan na obozie wyglądał jakby bronił w ołowianym pampersie, a Letkiewicz mógł zaliczyć większy zjazd. Jeżeli tak to gratulacje dla Królewskiego, Bashy i sztabu - jesteście legendami.

Markus 15.09.2025 18:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1653724)

P.S. Istnieje oczywiście możliwość, że Broda to nasz aktualnie najlepszy bramkarz. Chichkan na obozie wyglądał jakby bronił w ołowianym pampersie, a Letkiewicz mógł zaliczyć większy zjazd. Jeżeli tak to gratulacje dla Królewskiego, Bashy i sztabu - jesteście legendami.

W Wiśle od lat istnieje jeszcze jeden problem: nie tylko kwestia należytej jakościowo obsady pozycji bramkarza, ale też zatrudnienia odpowiedniego trenera dla golkiperów.

Praktycznie żaden z nich w ostatnich kilkunastu latach nie ma się czym pochwalić i nie zrobił dobrej roboty! Jeden jest wart drugiego, przy każdym bramkarze jedyne, co potrafią, to wcześniej czy później puszczać babole.

I nikt z tym nic od lat nie robi, zakontraktowani są słabiutcy bramkarze i równie słabi albo jeszcze słabsi trenerzy bramkarzy. To jest prawdziwy dramat.

Ktoś kiedyś poważnie myślał, że na przykład taki Załuska, który sam na przedpolu był cienki jak dowcip hejterka jaroo, kogokolwiek będzie w stanie nauczyć tam porządnie grać? Serio? :evil: :rotfl:

To, co się nieraz odprawia i na co liczy się w tym klubie, jest (jak ktoś wcześniej napisał) rzeczywiście nawet większą komedią niż Benny Hill i Monty Python razem wzięci.:-D;)

wolfy 15.09.2025 20:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1653728)
W Wiśle od lat istnieje jeszcze jeden problem: nie tylko kwestia należytej jakościowo obsady pozycji bramkarza, ale też zatrudnienia odpowiedniego trenera dla golkiperów.

Praktycznie żaden z nich w ostatnich kilkunastu latach nie ma się czym pochwalić i nie zrobił dobrej roboty! Jeden jest wart drugiego, przy każdym bramkarze jedyne, co potrafią, to wcześniej czy później puszczać babole.

I nikt z tym nic od lat nie robi, zakontraktowani są słabiutcy bramkarze i równie słabi albo jeszcze słabsi trenerzy bramkarzy. To jest prawdziwy dramat.

Ktoś kiedyś poważnie myślał, że na przykład taki Załuska, który sam na przedpolu był cienki jak dowcip hejterka jaroo, kogokolwiek będzie w stanie nauczyć tam porządnie grać? Serio? :evil: :rotfl:

To, co się nieraz odprawia i na co liczy się w tym klubie, jest (jak ktoś wcześniej napisał) rzeczywiście nawet większą komedią niż Benny Hill i Monty Python razem wzięci.:-D;)

Cóż, w pełni się zgadzam. W ostatnich latach każdy nasz bramkarz, mimo że wszyscy startowali ze skromnego poziomu - zaliczał relatywnie szybko zjazd.

I o ile Broda zawsze był - po prostu - słaby w każdym elemencie bramkarskim, tak Chichkan i Letkiewicz zaczynali obiecująco. Dupy nie urywali, ale dramatu też nie było. Teraz Anton wygląda jak oldboy.

Karherop 16.09.2025 08:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Merkury (Post 1653723)
W naszej koncepcji gry w ataku najistotniejsza rolę pełni zawodnik ustawiony za napastnikiem. Niestety Julius w ostatnich 2 meczach był cieniem piłkarza z początku sezonu.

A i tak mial udzial przy 2 bramkach, ale fakt cos sie z nim dzieje nie tak.

Jesli nam wypadnie któreś skrzydło to być może z braku laku pojdzie na nie właśnie Ertlthaler. 1/3 kariery rozegrał na pozycji Duarte (LP).Wtedy na kierownicy jest Duda, a z tyłu ktos z trojki - Igbekeme - Omic - Staszak.

To bylaby imo lepsza opcja niz wariacje z Sukiennickim czy Nikajem w 1 skladzie

Markus 16.09.2025 09:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1653744)

Jesli nam wypadnie któreś skrzydło to być może z braku laku pojdzie na nie właśnie Ertlthaler. 1/3 kariery rozegrał na pozycji Duarte (LP).Wtedy na kierownicy jest Duda, a z tyłu ktos z trojki - Igbekeme - Omic - Staszak.

To bylaby imo lepsza opcja niz wariacje z Sukiennickim czy Nikajem w 1 skladzie

Zgadzam się, że w razie potrzeby przesunięcie na bok pomocy "Ementalera" może być znacznie lepszym i korzystniejszym rozwiązaniem niż ratowanie tej pozycji Sukiennickim.

Na środek pomocy mamy znacznie więcej jakościowych zawodników niż na skrzydła.

Fugiel 16.09.2025 11:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1653733)
Cóż, w pełni się zgadzam. W ostatnich latach każdy nasz bramkarz, mimo że wszyscy startowali ze skromnego poziomu - zaliczał relatywnie szybko zjazd.

I o ile Broda zawsze był - po prostu - słaby w każdym elemencie bramkarskim, tak Chichkan i Letkiewicz zaczynali obiecująco. Dupy nie urywali, ale dramatu też nie było. Teraz Anton wygląda jak oldboy.

Czy Wy tak serio chcecie 24 pilkarza czegos nauczyc czego nie dal rady sie nauczyc bedac nastolatkiem?

Fugiel 16.09.2025 11:31

Broda jest po prostu slaby - majac 24 lata nie nauczy sie grac na przedpolu, bo jak zacznie probowac to bedzie jak w meczu ostatnim.

Markus 16.09.2025 11:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fugiel (Post 1653753)
Broda jest po prostu slaby - majac 24 lata nie nauczy sie grac na przedpolu, bo jak zacznie probowac to bedzie jak w meczu ostatnim.

Można się pod tym tylko podpisać;)

wolfy 16.09.2025 17:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fugiel (Post 1653752)
Czy Wy tak serio chcecie 24 pilkarza czegos nauczyc czego nie dal rady sie nauczyc bedac nastolatkiem?

No ja to byłem w szoku że Brodę i Chichkana przedłużyli.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:04.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl