![]() |
Cytat:
jakie wzmocnienie obrony? bo Kutwa zagrał 2 niezłe mecze? :rotfl: Jaroch - wiadomo Mikulec powiedzmy że ok Uryga, Biedrzycki - no nie mam wielkich nadziei, że będzie lepiej Colley ourt Kutwa 2 słownie DWA niezłe mecze Kiakos nie dość że po kontuzji, to jeszcze bronić umie tak sobie Szot.... taaa i na tym budujesz narrację że w obronie jest zajebiście :P na już potrzeba prawego obrońcę, stopera (o ile nie dwóch), lewego co najmniej jednego ale to się nie wydarzy ps. o tym, że Kutwa będzie stanowił wzmocnienie obrony, to można będzie powiedzieć, jak zagra wszystko do końca (rundy?, sezonu....) bez baboli i czeerwieni |
Cytat:
Jop musi coś wymyślić, bo takiego naturalnego kandydata poza Kutwą nie ma. I to nie jest tak ze na stoperze jest cacy, bo mamy aktualnie trzech stoperów zdolnych do gry, licząc z Kutwą, także Twoja narracja jest bez sensu. Po prostu dramat w pomocy w tej chwili jest o wiele bardziej widoczny, ale jedno wykluczenie na stoperze i jest bardzo źle. |
Cytat:
Jak nam się nikt już nie posypie, będą dodatkowo szansę na powrót Colleya w lutym, to nie ma potrzeby ściągania nowego stopera w zimie. I jak mamy wciągać takich gagadków jak zeszłej zimy, to lepiej nie ściągać nikogo. Kutwa dojrzewał w 1 drużynie 9 miesięcy (cóż za przypadek), a tu nawet nie mamy potencjalnego kandydata na stanowisko defensywnego pomocnika. Niestety defensywa w rezerwach jest słabiutka personalnie. |
Cytat:
|
Myślę, że absolutnym sufitem będą 2 transfery "in" w zimie. Mamy problem z grą z przodu, więc siłą rzeczy wzmocnienia obrony schodzą niestety na dalszy plan.
Osobiście też już bym nie chciał wbijać sobie szpilek w oczy, patrząc na grę Jarocha, ale w obecnej sytuacji jesteśmy na niego skazani. |
Sukiennicki może szarpać jako skrzydłowy (przynajmniej nie musiałby wchodzić Fred), na środek się nie nadaje, zbyt elektryczny.
Ale to i tak kosmetyka, skład mamy po prostu słaby i żeby myśleć o awansie (bo przypominam, że nawet zajęcie tego "upragnionego" 6 miejsca to wciąż daleka droga do awansu, co udowodniły nam Niepołomice) potrzeba naprawdę wzmocnień w zimie. Kilku gości, którzy mogliby z buta wejść do pierwszego składu, a nie "młodych zdolnych" czy ludzi którzy nie grali przez ostatni rok. Szansa, zwłaszcza bez notesu Kiko, że takich ściągniemy za pół darmo jest mizerna. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Zdaję sobie przecież sprawę, że na razie to tylko dwa mecze. Oczywiście, życzę mu jak najlepiej, ale nie buduję żadnej narracji. Jedynie podsumowuję narrację tego forum, a mianowicie, że nadszedł etap zachłyśnięcia się umiejętnościami Kutwy. :P |
Może to nie jest zachłyśnięcie się umiejętnościami Kutwy, ale po prostu docenienie jego przyzwoitej gry. Ma swoje ograniczenia, których pewnie nigdy nie przeskoczy, ale wygląda na ten moment co najmniej solidnie.
W tym momencie są po prostu bardziej palące problemy na innych pozycjach. |
setke to miał rumień z tychów , a nie sukiennicki, biorąc pod uwage poziom wyszkolenia polskich piłkarzy należy docenić udany i celny strzał oliviera a nie pieprzyć kocopoły o zmarnowanej setce
on ma inne rzeczy za uszami co wypunktował wolfy , a nie akurat całkiem fajny strzał, który akurat padł łupem bramkarza |
Oj Arkadiuszu co za język???
|
nie urażam nikogo, punktów u Framata za to nie bedzie, to zwykła retoryka
|
Wg mnie to jest ad persona, zdecydowanie taka adnotacja widnieje w taryfikatorze Framata
|
Krótko - mam nadzieję, że nigdy więcej w naszych barwach nie wystąpi nieudacznik FRED. Toż to Bregu przy nim wyglądał na piłkarza (pod formą), a ja sam zacząłem tęsknić za Młyńskim (trwałoby to, do jego pierwszego meczu).
Skrzydła to nasza najsłabiej obsadzona pozycja. Zgadzam się, że środek pola zawiódł w meczu z Tychami, ale przyjrzyjmy się skrzydłowym: - Alfaro - nie odzyskał fprmy po kontuzji, o ile gra inteligentnie i jest przydatny w defensywie, to w ataku ani nie ma strzału, ani jego podania/dośrodkowania nie dochodzą celu - Baena - typowy jeździec bez głowy - zaliczy kilka udanych przebłysków w meczu, by w następnych dwóch spotkabiach wszystko psuć - trudno o regularność - Kiss - bez takiej przebojowości, jaką ma Baena i bez inteligencji Alfaro - mocno średnia jest ta jego przygoda w Wiśle i niestety nic nie wskazuje na nagłą poprawę jego gry z powyższej trójki właściwie obsadzamy nasze skrzydła... bo: - Duarte - czy to nie jest indywidualnie jeden z najgorszych piłkarzy w historii Wisły? Gościu prowadzi piłkę w taki sposób, że każdy rywal mu ją z łatwością odbiera. Pod pressingiem rywala gra na siłę do przodu (prawie zawsze niedokładnie). Przy kontakcie z rywalem kładzie się na murawę bez faulu... Wpuszczając go na boisko gramy o jednego mniej. Dotychczas chwaliłem trenera Jopa za dobry dobór składu i reagowanie w trakcie meczu. Pierwszym red allertem było wystawienie środka obrony obeony Uryga-Biedrzycki (mam nadzieję, że już nigdy nie zobaczymy tego duetu na boisku). Drugim jest wystawianie Duarte kosztem nawet tego młodego Kuziemki, który moim zdaniem nie jest na takim poziomie, by przebojem wejść do składu, ale przynajmniej będzie kolejny 'jeździec bez głowy' który wrzuci obrońców rywali na karuzele. Fred nie daje żadnych nadziei, że może mu się taka sztuka udać. |
Cytat:
Aktualnie mamy też ZERO zdolnych do gry defensywnych pomocników, więc tu jest zdecydowanie gorzej, ale raczej nikt nie twierdzi że obrona już nie jest problemem :> @Patryko - właśnie nie, defensywa to absolutny priorytet. Myślenie jakie prezentujesz to przyczyna degrengolady w klubie od lat - defensywa jest kluczowa dla awansu. |
Cytat:
Kuziemka... taaa to może jeszcze Tokarczyk z Młyńskim? |
Ale Sukiennicki biega jak żyd po pustym sklepie w dodatku przerażająco ślamazarnie, unika walki w obronie w ataku zwalnia każdą akcję irytującym poprawianiem piłki. Został przy pułapce ofsajdowej dobrze założonej przez obronę i tylko dzięki Letkiewiczowi nie zawalił bramki wartej 2 punkty. Czy tylko przez niego był remis? Nie, ale jego postawa wywróciła całą naszą grę.
|
Mam spore wątpliwości odnośnie niektórych decyzji sztabu i to nie na poziomie zmian w trakcie, tylko już przy wyjściowej 11, a jest tego naprawdę sporo. Jeśli w Łęcznej sztab zachował się zbyt konserwatywnie zaczynając z chorym Rodado i sztywno trzymając się pewnego wypracowanego schematu, to z Tychami wprost przeciwnie chyba trochę przekombinował.
Boki obrony. Sam Jop kilkukrotnie przyznał, że nasze skrzydła są skomponowane taktycznie dość odmiennie. Po lewej z reguły szukamy głebokości częściej schodząc do środka. Po prawej natomiast szerokości bardziej trzymając się linii. Paradoksalnie większy wpływ na takie akcenty ma gra bocznych obrońców niż skrzydłowych. To oni swoimi zejściami do środka, albo wejściami wzdłuż linii zmuszają obronę przeciwnika do przekazań krycia czy zmian asekuracji, które robią miejsce skrzydłowym. I tak Mikulec, który całą runde grał po lewej i trzeba przyznać, że zrobił ogromny postęp w rozumieniu swoich zadań przy wspieraniu skrzydłowego, wylądował na prawej. Natomiast na jego pozycji wyszedł Kiakos, który próbował grać to co Rafał, ale z pewnością nie robił tego na jego poziomie, co przy fakcie straty sporej części rundy przez kontuzje nie jest zaskakujące. Natomiast grający po prawej Rafał grał po prostu źle i zwyczajnie nie odnajdywał się w schematach, w których z reguły funkcjonuje Jaroch. Warto zresztą tutaj nadmienić, że po lewej to bardziej Mikulec ma chyba robić ofensywną grę niż Alfaro, który ma go bardziej asekurować swoją solidną defensywą. Jeśli natomiast obowiązki ofensywne spadają bardziej na Jesusa to...cóż wygląda to tak, a nie inaczej. Nie wiem w jakim stanie jest Szot i czy było możliwe jego wejście od początku po prawej. Wydaje się, że jest to zawodnik profilem bardziej podobny do Jarocha i funkcjonowałby po prawej lepiej, a zostawienie Mikulca po lewej, gdzie odnajduje się znacznie lepiej byłoby trochę lepszym rozwiązaniem. Ogólnie mocno po meczu oberwało się skrzydłowym. Tylko mam spore wątpliwości na ile to jest ich wina, a na ile efekt zburzenia wypracowanych schematów współpracy z bocznymi obrońcami, które w tym spotkaniu funkcjonowały słabo, albo w ogóle. Środek pomocy. Tu problem jest znacznie większy, bo ja w ogóle mam kłopot po tym meczu stwierdzić kto grał 6, a kto 8. Przed meczem było sporo głosów, że na 6 Kiecka, bo bardziej kreatywny, bo grywał tam w SSW itd.itp. Jest jeden problem. W SSW grywał najniższego pomocnika w ustawieniu z trzema stoperami. To zupełnie co innego jeśli chodzi o zadania i stopień odpowiedzialności niż 6 przy wszelkich wariacjach 433. Chyba w ogóle nie nazwałabym tego klasycznym DP. Jeśli faktycznie zagrał 6, to zagrał źle, ale z jebaniem go za to jest trochę jak z jebaniem Krzyżana, z którego Rude próbował robić dziwną hybrydę. Dzwonimy pod zły adres. W ogóle z Sukiennickim jest moim zdaniem bardzo prosty problem, z którego jego krytycy powinni zdać sobie sprawę. Kupiliśmy fajnego, młodego grajka, który nigdy nie funkcjonował w czymkolwiek podobnym do naszego systemu gry, ale próbujemy go gdzieś upchnąć bo jest...fajny i młody. Chciałbym tak po prostu usłyszeć na jaką pozycję algorytmy transferowe autystycznego prezesa wylosowały ten transfer, bo mam wrażenie, że na żadną, ale może czegoś nie dostrzegam. Wracając do sedna. Wydaje się, że na 6 zagrał jednak James. I tu pojawia się kolejny problem. Na początku Igbekeme ewidentnie w niektórych sytuacjach dublował się z Carbo. Kiedy po kilku tygodniach oduczył się pewnych nawyków z grania niżej i zaczęło to fajnie funkcjonować...cyk...wstawiamy go na 6. Jeśli faktycznie był tym DP to też zagrał tam mocno przeciętnie, ale biorąc pod uwagę powyższe też niespecjalnie miałbym o to do niego pretensje. Nawet u Ryszki panowie sugerowali dziś ostrożnie, że to jednak Kutwa powinien grać na 6. Powiem tak. Masz chłopaka, który od juniorów po rezerwy zagrał w tym systemie, na tej pozycji kilkadziesiąt meczy. W jedynym spotkaniu ze Zniczem granym na 6 zagrał co najmniej poprawnie. Zniczem, którego liga zweryfikowała jako wymagającego przeciwnika zwłaszcza dla drużyn z górnej części tabeli. Znicza, który jako jedyny obok nas ograł TBB. Wreszcie Znicza, którego mieliśmy szansę ograć na wyjeździe między innymi dlatego, że Kutwa nie pękł na 6, a nie wykorzystaliśmy jej z zupełnie innych powodów. Co robisz? Lewego obrońce będącego jednym z kół zamachowych ofensywnej gry wypierd@lasz na prawo gdzie funkcjonuje w zupełnie innej rzeczywistości, 8 którą oduczałeś nawyków z 6 wrzucasz na 6. Na 8 dajesz młody talent, który w sumie tam nigdy u nas nie grał, a chłopaka, którego mógłbyś dać na 6 wystawiasz na stoperze. Na koniec dnia dziwisz się, że jest masa niedokładności i nieporozumień, a w konstruowaniu akcji nic nie funkcjonuje. No krwa niemożliwe. Niepojęte jest dla mnie, że sztab który 10 dni wcześniej w Łęcznej zachował się skrajnie konserwatywnie jeśli chodzi o sztywne trzymanie się składu odjebał coś takiego. Mecz moim zdaniem bardzo podobny do spotkania z Polonią. Smalec widząc, że wychodzimy zdublowaną 6stką postanowił zawalczyć o środek pola i opłaciło się. Podobnie Skowronek, który zaryzykował dość wysoką grę zakładając, że bez Carbo będziemy mieć problem. Choć moim zdaniem dołożyliśmy sporo sami wystawiając dwie ósemki. Na Tychy Kutwa na 6 wystarczyłby w zupełności. Najśmieszniejsze jest, że grając zdublowaną 6stką, z Kutwą praktycznie na 8 byliśmy z Polonią bardziej kreatywni z przodu, niż z Tychami grając zdublowaną 8 z Igbekeme na 6 plus Kiecka na 8. To tak z dedykacją dla wszystkich, którym wydaje się, że w tej lidze środek pola dominuje się wyższym poziomem kreatywności zawodników. Otóż nie. Mamy drużynę jaką mamy. Zbudowaną na kolanie. W niektórych przypadkach za pięć dwunasta przed końcem okienka. Grającą dość szaloną rundę. Gdzie większość zawodników nie zaliczyła obozu, a większość schematów tak naprawdę udało się wypracować w trakcie trwającego od połowy lipca cyrku. Płacąc za to wszystko punktami w lidze. Szanujmy to co jest i nie próbujmy przekombinować. Na kombinowanie przyjdzie czas na zimowym obozie, a teraz dograjmy to tak, żeby na wiosnę w ogóle było jeszcze o co grać. |
Fajna analiza. Zasadniczo sie zgadzam.
Wydaje mi sie, ze to byl taki mecz, w ktorych bez wiekszego ryzyka (slabosc GKSu) chcial przetestowac inne warianty (kartki i kontuzje troche wymusily) i poznac odpowiedzi na co sobie mozna w przyszlosci pozwolic a na co nie. Mysle, ze wiecej w takiej konfiguracji nie zagramy. |
Cytat:
ale jakby Mikulec został na lewej to i tak nie było nikogo kogo możnaby wystawić na prawą Szot nie wytrzymałby całego meczu, ba pewnie połówki by nie wytrzymał Wiśniewski gnije w rezerwach, nie oglądałem ostatnio żadnego ich meczu, bo tak się złożyło, więc nie wiem co i jak ale skoro nie łapie się nawet na ławę to pewnie jest marnie reasumując w tej biedzie jak jest (brak drugiego prawego, który byłby w stanie grać) nie bardzo widzę kogo można by wystawić na tej pozycji tak że tak |
Dodalbym też odnośnie Kutwy, że nawet w wywiadach przyznaje że od juniorów występuje na pozycji stopera i dopiero rok w temu w CLJ z potrzeby chwili zaczął grać na pozycji 6. Także trochę casus Urygi, choć pewnie to doświadczenie pomoże mu w przyszłości.
Myślę że taktyka w meczu z Tychami mogła zdać egzamin, ale przede wszystkim rywal zastosował dobra taktykę + ich sytuacja w tabeli wymusiła granie na dużym ryzyku. Czuję jednak że z SSW Jop namiesza trochę w składzie, a już na pewno wpuści innych zmienników. |
Jeśli Jop nie będzie wyciągać wniosków ze swoich błędnych decyzji kadrowych, to na wiosnę na ławce będziemy mieć nowego trenera. Czasu i marginesu błędu w zasadzie już nie ma.
|
Cytat:
Wydaje mi się że sam najlepiej wie jak to wyglądało. |
Cytat:
Myślę że w klubie mają mocno dość tej karuzeli trenerskiej, która finalnie doprowadziła nas do punktu wyjścia. |
Może i mają dość karuzeli, ale jak się w lutym okaże, że do strefy barażowej brakuje nam 10 punktów, to Jop (z całą moją sympatią do niego) może szybko skończyć na zielonej trawce.
Wprowadzanie na boisko tragicznego Duarte idzie na konto Jopa. Ma na ławce inne opcje. |
Cytat:
konkrety poproszę |
Biorąc pod uwagę formę Duarte, to na skrzydło mogli wpuścić Kmiecika, wielkiej różnicy by nie było.
Wpuszczenie np. Kuziemki byłoby o tyle dobre, że mogłoby dać odpowiedź czy młody się będzie nadawać do czegokolwiek. |
Czyli co? Sugerujecie wiślacki klasyk?
Trener-ratownik, obejmujący drużynę w trakcie rundy (Jop) wylatuje, bo raz i drugi powinęła mu się noga albo popełnił błąd w ustawieniu czy doborze kadry na mecz. Tymczasem nowy trener dostanie odpowiedni czas na przygotowanie zespołu, w tym zgrupowanie zagraniczne, do tego zasób w postaci nowych piłkarzy - zgodnie ze swoją wizją i oczywiście czas. To najważniejsze: nowy trener musi dostać czas! Wobec czego rozliczać go będzie można najszybciej po kilku miesiącach pracy. Nie żebym był fanem kunsztu trenerskiego Jopa, bo żadnego trofeum z nami nawet realnie nie wygrał (prawdę mówiąc, nie miał ku temu żadnej możliwości). Ale zastanawiam się, jak to działa, że gościa, który sumarycznie osiąga póki co wymiernie lepsze wyniki od poprzedników, tak łatwo przychodzi co poniektórym już dzisiaj zwalniać? I to zwalniać tylko po to, aby znowu przerabiać ten sam, zgrany od lat przy Reymonta, schemat. Nowy trener - nowi piłkarze - nowe (złudne) nadzieje. A ten trener to będzie tradycyjnie oferma, którą zafascynowani nowym rozdaniem w Wiśle, zaraz będą chcieli wywozić na taczkach. |
Cytat:
nie napiszesz nic co nadawałoby się do dyskusji. Pominę milczeniem żałosny tekst o Kmieciku co do Kuziemki chłopak nadaje się na ławkę, a nie na grę w I lidze no ewentualnie może sobie w III lidze pokopać - to, że go Jop (znając go z rezerw przecież) nie wpuścił na boisko przy takiej nędzy skrzydłowej w tym meczu jest jednoznaczne |
Żeby było jasne - ja osobiście nie chcę zwolnienia Jopa.
Jestem przeciwnikiem popularnego w Polsce sposobu myślenia, że zmiana trenera jest remedium na problemy trawiące zespół. |
Cytat:
|
Cytat:
Konkrety poproszę |
Cytat:
i chwalipost o nowym zbawicielu, który póki co wygrzewa ławę ale jak wejdzie to ho ho tak że tak z obracania kota ogonem masz bdb |
Dałem Ci konkret - Kuziemkę siedzącego na ławce. Jest to jak najbardziej opcja, skoro go Jop zabrał z rezerw. Natomiast Ty wydałeś werdykt, że chłop nadaje się jedynie na ławkę, kiedy on nawet nie miał szans pokazania swoich umiejętności na boisku I ligi.
Ponawiam zatem pytanie - gdzie z obecną formę powinien grać Duarte? W Dalinie Myślenice? Czy niżej? |
Cytat:
między nim a Kuziemką (ja wiem to nie jest ta sama pozycja itp. itd) jest różnica dwóch lub nawet trzech klas obecnie Kuziemka to nie jest mega ultra talent, ja tego nie widzę w nim może wypali, ale może nie wystawianie go na pałę w meczu bo.... nie ma kto grać jest pozbawione sensu granie w grę pt. wystawmy młodego na pewno będzie lepszy niż.... a potem ten młody się pali, gra padakę i się nie podnosi, albo co więcej zawala mecz (co by było jakby przez Kuziemkę padła bramka dla GKS??? no przecież wszyscy zjebali by Jopa na funty za głupotę wiarę w młodego itp. itd - nikt tego nie bierze pod uwagę, że trener też musi rozważyć za i przeciw wystawienia takiego grajka w meczu, to nie jest football manager) |
Cytat:
Kuziemka nie nadaje się na grę w I lidze to jest konkret Duarte? cóż też nie, tyle że jest na tyle doświadczony, że nie zrobi babola takiego po którym może GKS wygralby mecz jak już tak lecisz po formie gdzie powinien grać Jaroch przy obecnej formie wszak jest w rezerwach Wiśniewski, który go zastąpi gdzie powinen grać Sukiennicki, wszak w rezerwach jest Szywacz czy inny Chromych gdzie powinien grać Biedrzycki, wszak w rezerwach jest Skrobański |
Ale tu jest prosta sprawa - czy Wiśniewski albo Szywacz byli na ławce na meczu z GKSem? Nie.
Był Skrobański, ale on akurat rywalizuje o miejsce na boisku z graczami w formie i szans na grę po prostu nie ma. Co wynikło z doświadczenia wpuszczonego na boisko Duarte? Że pokazał wszystkim jak wyjechać na aut biegnąc z piłką? Że wykonał kilka podań do nikogo? Jeśli chłop prezentuje żenująco słabą formę, to naprawdę nie widzę przyczyny dla której w jego miejsce nie miałby grać Kuziemka, nawet zakładając, że wejście Kuziemki na boisko oznaczałoby grę w dziesięciu. Wejście na boisko Duarte oznaczało dokładnie to - grę w dziesięciu. |
Cytat:
Kuziemka to sobie może wejść na boisko przy stanie 3-0 i luzie, że nagle nie stanie się tadammm i wynik zrobi się zasadniczo inny to co piszesz to takie typowe kibicowskie zróbmy coś już teraz natychmiast a kto wie może to zadziała emocje kibicowskie nic do realizmu boiska nie mają Kuziemka mógłby wejść jakby miał talent i umiejętności Yamala nie ma? no to siedzi na lawie dla mnie to koniec tematu bo szkoda mi czasu na przekonywanie kogoś że białe jest naprawdę białe a Kuziemka na taki mecz się po prostu nie nadaje na boisko |
Dla mnie też koniec tematu. Dalej wpuszczajmy na boisko zawodników w dramtycznie słabej formie i oczekujmy, że odmienią obraz meczu.
lol |
Cytat:
Rozpatrujemy juniora który nie zagrał jeszcze minuty ponad 4 poziom rozgrywkowej w Polsce, który miałby pociągnąć nasza gre vs piłkarza który jeszcze pół roku temu ładowal piękna bramke przeciwko Olympiakosowi w lidze greckiej mając 100 wystepow w tej lidze. Duarte albo fatalnie przechodzi aklimatyzację, albo nie może zrozumieć systemu gry albo jest rzucany po pozycjach, ale to wziąż piłkarz o umiejętnościach których nie ma nikt w naszych rezerwach. I nie powiem, sam z chęcią zobaczyłbym Kuziemke na boisku, ale litości, nie rozpatrujemy jego nie wpuszczenia jako błąd trenera bo 99% kibiców tak by zrobiło. To co odwalił po wejściu to już temat na inną rozmowę. Tak dramatycznej zmiany jeszcze nie miał. |
Ja błąd trenera widzę bardziej we wpuszczeniu na boisko katastrofalnie słabego Duarte, niż nie wpuszczenie Kuziemki.
Trudno mi uwierzyć, że Fred na treningach robi coś takiego, że Jop nawet bierze go pod uwagę przy ustalaniu pierwszej jedenastki. Rozjazd między jego formą z treningów i formą meczową musi być po prostu gigantyczny. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:16. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl