![]() |
Ale wina trenera jest w tym, że zamiast opisywać rzeczywistość tak jak ona wygląda, czyli że wczoraj z 95 minut graliśmy może przez pierwsze 15 i ostatnie 15, a reszta to było tracenie czasu. To pitoli coś o zmęczeniu. Można być zmęczonym jeżeli GRA się często. Tego o naszych powiedzieć nie można, bo spacerowanie po boisku to nie jest GRA.
Może nie na konferencji, ale tam w szatni powinien być armagedon i równolegle tworzona lista odpadów. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Przedstawiam swoją ocenę sytuacji, którą zresztą przedstawiałem po pierwszych 2-3 meczach pod wodzą Rude. Wtedy wyrażałem zaniepokojenie stwierdzając, że chyba nie o to chodziło w zmianie trenera, teraz jest to już coś więcej niż zaniepokojenie. Mogę stwierdzić, że od początku miałem rację pominąwszy pierwsze tygodnie Rude w Wiśle, kiedy jak inni żyłem nadzieją, że coś się zmieni na plus, że Wisła pójdzie do przodu. Tak się nie stało. Jeśli to nazywasz moim triumfowaniem, jest to tylko twój sposób na ocenienie mnie. Z którego mogę się pośmiać. |
Cytat:
|
Cytat:
Czyli już jednogłośnie można powiedzieć, że Pan Analityk Trener Wielki Albert Rude, wsiąknął w układ i zamiast wymagać od kopaczy to szuka dla nich wymówek,żeby nie musieli za mocno trenować, starać sie i wygrywać. Rude już do wyjebania? |
Cytat:
Konkretnie podczas meczu było widać, kto rzeczywiście nie skacze do główek i odpuszcza: przede wszystkim właśnie Gogół, Duda, oraz Krzyżanowski, czyli kluczowi zawodnicy do zbierania piłek w środku pola i przecinania podań do szybkiego Kelechukwu. Po zejściu Carbo jakąś główkę wygrał Sapała? Nie zauważyłem. W pierwszej połowie cechowało to również Bregu i Mikiego. Odpuszczanie, brak koncentracji. Krytycy Rude będą zadowoleni, bo oczywiście można powiedzieć, że z tą sprawą on sobie nie radzi, albo raczej radzi sobie najwyżej tak samo marnie jak wielu innych trenerów Wisły przed nim. Na przestrzeni ostatnich lat nie pierwszy raz mamy bowiem taką postawę zawodników. Rude swoimi metodami nie potrafi zmusić leserów do zaangażowania, a próbując ich w idiotyczny sposób tłumaczyć na konferencjach prasowych (jak wielu innych poprzednich trenerów) niestety jeszcze bardziej ich w tym nakręca i utwierdza, co jest dużym błędem. Bardzo mi się to nie podoba. |
Cytat:
|
Cytat:
Natomiast obraz postawy na boisku jest jaki jest. W miarę bezpieczna gra którą prezentujemy, cała pierwsza połowa bez dryblingu, bez prowadzenia piłki, totalne alibi. Podać do najbliższego najczęściej do tyłu, jest bezpieczna do momentu kiedy któryś się spóźni, bo zanim rozleniwiona reszta się połapie to już jest smród pod bramką. Kiedy graliśmy to samo ale choć trochę szybciej to od razu sytuacje zaczęły się pojawiać. Twierdzenie, że tak grając można się zmęczyć jest możliwe tylko w aspekcie psychicznym. Metoda na takie zmęczenie jest prosta. Zacząć biegać a nie spacerować. Do wyjebania to jest Krzyżanowski, oby ktoś za takiego pokrakę chciał zapłacić jakiś grosz. A Rude będę oceniał po sezonie. Może to jego głaskanie jakiś efekt przyniesie. Prawda jest taka, że mieliśmy wczoraj wygraną w kieszeni. Poza golem były jeszcze dwie 200% okazje. Mimo wybitnie plażowego nastawienia zespołu. Cel był blisko. Niestety Rude jest naiwny jego wiara w Krzyżanowskiego po tym co ten leser odstawił w Głogowie i Płocku jest niewytłumaczalna. |
Cytat:
No nie rozumiem. Padły nawet tezy że Rude Krzyżanowskiemu krzywdę zrobił. No fakt, nasz złoty chłopak powinien grać tylko na wolnych, słabych technicznie skrzydłowych - znaczy, na poziomie pierwszej ligi wolnych i słabych. W sumie to powinien grać tylko na Olejarkę lub Villara, ale istnieje ryzyko że mogliby go nawinąć :> W ogóle to wyobraźcie sobie taki dialog: - Mamy wielki talent, młody chłopak, gra na lewej obronie. Ma tylko jeden problem. - Jaki? - Totalnie nie radzi sobie w obronie. Brzmi jak kabaret, ale u nas tak na poważnie się mówi. |
Możliwe, że jest presja na granie młodymi, że w dupie tam ktoś ma jak Krzyżanowski kopie się po czole. Ważne że po sezonie w statystyce będzie, że wystąpił w 20 meczach i zapłacą za niego jakiś grosz. Czy warto dla takiego celu marnować potencjał drużyny, ryzykować brak awansu. Moim zdaniem nie bo poza wynikami niszczy się morale zespołu.
|
Jezuuuu, jak łatwo jest znaleźć kozła ofiarnego.
Tym razem Krzyżanowski. Fakt, chłopak popełnił błędy, nie upilnował, ale... ... to Rude tak ustawił lewe skrzydło, że Krzyżanowski nie grał faktycznie lewego obrońcy w systemie z czwórką z tyłu, ale wahadłowego po lewej stronie, gdzie musiał przede wszystkim biegać do przodu i z bocznych sektorów dogrywać w pole karne rywala. Taka gra wymaga asekuracji z tyłu, a u nas wczoraj to w ogóle nie funkcjonowało. Po jego stronie powstawała cały czas luka dla szybkiego murzyna, z którym wcześniej także Junca radził sobie raz lepiej raz gorzej. Nie mam zamiaru Kuby całkiem usprawiedliwiać, ale to Rude stwarza okazje do popełniania błędów, każąc grać trójką z tyłu systemem, który pozwala rywalowi wrzucac piłkę na wolne pole za naszym środkiem. Sam Rude powiedział: "W tamtym momencie [kiedy wpuszczano Krzyżanowskiego] było 0:0. Potrzebowaliśmy zawodnika, który ma więcej atutów w ofensywie, bo chcieliśmy wygrać. Dlatego wybraliśmy Krzyżanowskiego." Czyli wszedł z zadaniami ofensywnymi a nie defensywnymi. A tu na forum histeria, że młody Krzyżanowski nie spełniał zadań defensywnych. To tak jakby histeryzować, że Raton ani razu nie wygrał pojedynku w polu karnym rywala. W niektórych meczach, w niektórych jego fazach, zwłaszcza gdy goniliśmy wynik Rude zmieniał ustawienie na czwórkę obrońców i wtedy to funkcjonowało. A tak to jest proszenie się o kłopoty. |
Cytat:
1. JK 2. trener Jak się tych dwóch wymieni na prezesa, który się zna na piłce i ma na nią kasę i dobrego trenera, który umie trenować, rozwinąć potencjał piłkarzy i drużyny jako całości to potem można zacząć wywalać tych, którzy się rzeczywiście nie nadają. |
W Wiśle przez 5 lat chyba z 200 piłkarzy nie zrobiło żadnego progresu. Były jedynie przypadki, że przychodzi ktoś ogarnięty i ucieka po pół roku czy jednym sezonie bo wie w jakie gówno wszedł. Nikt, szczególnie młody, się nie rozwinął itd itd.
Wielu piłkarzy z Wisły odeszło i coś tam, jakoś tam, lepiej lub gorzej grali, w ogóle gdzieś grali, na poziomie ekstraklasy czy I ligi. U nas kompletnie nikt, do niczego się nie nadaje. Przychodzi do klubu, wegetuje tu chwilę, a później jest tylko do wyrzucenia. W obecnym składzie, coś tam sbie biega i kopie Carbo. Villar stracił formę. Rodado gra cienko, to nie jest ten piłkarz co za Wuja i Sobola. On wtedy biegał, tworzył akcje, miał x strzałów na mecz. Teraz jedynie ma przebłysk, ze ukąsi, strzeli gola i to tyle pożytku z niego. O reszcie chyba nawet nie ma co pisać bo oni od początku mieli niższy poziom więc nawet nie ma co o nich mówić. Wniosek jest jeden. To nie z piłkarzami, a z klubem jest coś nie tak. Idąc dalej. Trener. Trenerów mieliśmy różnych, głównie amatorów ale na pewno nie takich żeby się każdy jedyne co to skompromitował w klubie. Rude to kolejny cienias ale na pewno w normalnych warunkach o te minimum top3 by się bił. Pozostaje więc sztab - a mamy go patologicznego ale najwięcej zła robi góra, w postaci jednego człowieka, bo wlaściwie więcej struktur ten klub to nie ma. Chorego człowieka na atencję, oszusta, kłamcę, manupulatora, influencera, pacynkę tweterową. Jeśli ktoś kibicuje Wiśle, a nie widzi związku między Królewskim, jego zarządzaniem ogólnie klubem, całą pajacerką, a wynikami, to pozostaje tylko już zwrócić twarz do nieba i spytać dlaczego wy ....a tego nie widzicie i nie orzumiecie. To jest tak proste do skumania... |
Cytat:
Cytat:
Poza, ale dlaczego Rude nie wykopał go do rezerw? No chyba, że takie jest zadanie młodego, dać dupy, a potem inni zajmą się wybielaniem i zrzucaniem winy na trenera. |
Rywal: - Weź 3 punkty.
Wisła: - Eeee nie chcę. Rywal: - No weź... Wisła: - Nie! Rywal: - No daj spokój, masz, strzelaj i będą 3 punkty. Wisła: - Pojeba*o Cię? Rywal: - Bierz te 3 punkty i mnie nie w*urwiaj! Wisła: - Spier*alaj!!! Będę ogrywać Krzyżanowskiego do bólu i c*uj! |
Cytat:
|
@FraMat - TYM RAZEM Krzyżanowski? Przecież on zawala trzeci mecz w którym występuje. I to tak z przytupem.
@thechris - trochę to tak wygląda. Strzelamy gola w 92 minucie. W 93 nasz lewy obrońca jest na środku boiska, z lewej murzyn dośrodkowuje na gola wyrównującego. Co robił Krzyżanowski w takim momencie, gdzie wiadomo było że Resovia rzuci się do rozpaczliwego ataku? Nie mam zielonego pojęcia. On pewnie też nie. @Cymes - a wiesz co jeszcze mogliśmy zrobić co byłoby prostsze? WYSTAWIĆ OBROŃCĘ ZAMIAST KRZYŻANOWSKIEGO. Nie - przestawiać całą drużynę bo ten idiota zawsze jest nie tam gdzie trzeba kiedy akurat przeciwnik atakuje. Prawda że prostsze? Są jakieś granice wyparcia rzeczywistości. Krzyżanowski nie pękł, tego kretyna tam w ogóle nie było. Jak zwykle znalazł sobie miejsce gdzie był zupełnie bezużyteczny zamiast BRONIĆ LEWEJ STRONY. Nadmienię tutaj że jest lewym obrońcą... Ile można?.. Ja naprawdę jestem za zapewnieniem Krzyżanowskiemu bezstresowego środowiska. Niech kopie się po czole w rezerwach, kosi boisko, spotyka się z dziećmi z domu dziecka. Byle trzymał się z daleka od pierwszego składu. Nie sądziłem że to kiedykolwiek napiszę ale przy tym imbecylu tęsknię za Wachowiakiem. Tęsknię za Gruszkowskim. Tęsknię nawet za Brudem i Niepsujem. Nie pamiętam takiego szkodnika w składzie, a interesuję się Wisłą pewnie ze trzydzieści lat. I mam już potąd tych niedorobionych pseudotalentów. Niech zjeżdżają do Hutnika gdzie ich miejsce. |
https://youtu.be/x_B9MkT4Zj4?si=HhJzvtyzh6raZUf5&t=21
A tutaj doskonały przykład jak to Junca zajebiście krył murzyna. Chyba najlepsza była ta gdzie Junca został ograny jak dziecko, a dupę uratował mu asekurujący Bregu, który ryzykownym wślizgiem w polu karnym przy końcowej skasował akcje. Zresztą krytyczne oceny Bregu jak dla mnie trochę niesprawiedliwe. Widać było, że miał bardzo duży akcent na zadania defensywne regularnie pomagając Dawidowi podwajając Kelechukwu. |
Cytat:
A gdzie był Krzyżanowski jak szła akcja lewą stroną? Na pewno nie było go na lewej stronie. Był tam Gogół, zbiegał Colley, ale dziwnym trafem lewego obrońcy tam nie było. Gogół nie miał kogo asekurować. Był sam na sam, podczas gdy nasza Wunderwaffe się zgubiła. Znowu. Także daruj sobie eufemizmy w stylu "nasza lewa obrona pękła". Nie pękła, w ogóle jej tam nie było. Nie stać nas na ogrywanie takich nieudaczników w składzie. O tego są rezerwy, kluby w niższych ligach. Nie pierwszy zespół. Niech Krzyżanowski zjeżdża na trybuny albo do rezerw. Starczy tego dobrego. |
https://i.gyazo.com/77c014cea190f732...34818fd245.png
Nasz wunderkid Krzyżanowski BYŁ na lewej "obronie". Problem w tym, że najpierw krył na radar, pozwalając na podanie do Kelechukwu bez żadnej walki, a później po prostu stanął i się patrzył. Wyglądało to tak, jakby mu w tej akcji odcięło prąd, no ale miał prawo być zmęczony - wszak na boisku spędził ponad 20 minut!!!! Widzę tutaj pewne podobieństwo właśnie do wspomnianego Wachowiaka, który też miał ciąg na bramkę, ale w obronie grał jak amator, będąc nominalnie lewym obrońcą. Obecnie kopie się po czole w Stali i tak sam los czeka Krzyżanowskiego, jak nie zdejmie z siebie czapki zajebistości i nie weźmie się solidnie do trenowania podstaw na jego pozycji, czyli GRY W DEFENSYWIE. |
A, to zwracam honor. Wspaniała postawa naszego talentu.
Wydawało mi się że go tam nie było, a on stał z tyłu i się patrzył. Super. Zasłużona 4 od Karcza. |
Poszedł do prawego obrońcy przeciwnika z piłką. Może powinien, może nie. Powiedzmy, że nie, ale...Jeśli masz problem raz, drugi, piąty to starasz się go rozwiązywać na poziomie taktycznym. Gdyby ktoś wpadł na pomysł żeby zejść do wyjściowego 4231 z dużym prawdopodobieństwem Krzyżanowski w ogóle nie musiałby dokonywać takiego wyboru i nie miał okazji do popełnienia błędu, o to na poziomie taktycznym chodzi.
Dla mnie idiotyzmem jest, że drużyna grając na wysokim ryzyku osiągnęła swój cel, a później nikt nie pomyślał, że mecz się jeszcze nie skończył tylko zostawił zespół w takim ustawieniu. Między tym, żeby kogoś wystawiać, albo nie jest jeszcze masa przestrzeni do tego, żeby taktyką minimalizować słabe strony swoich zawodników i uwypuklać zalety. Dokładnie to zrobiono dając Junce Bregu do podwajania murzyna w pierwszej połowie. Można oczywiście udawać, że wszystko było w porządku, a później co mecz płakać, że ten to, tamten sramto, ale mnie to nie bawi. W ten sposób nic nie osiągniemy. |
Cytat:
|
Czy to wiadro pomyj które wylewa się na Krzyżanowskiego to nie jest hejt?Tak z ciekawości pytam bo od najgorszych parchów byli tu wyzywani ci którzy mieli czelność krytykować Królewskiego czy Rude
|
Polecam obejrzeć sobie wszystko na powtórce od ~4:10:
https://www.polsatsport.pl/film/reso...meczu_7160588/ Dynamika "interwencji" Krzyżanowskiego w tej sytuacji po prostu poraża. Typowe krycie na radar, zero zagrożenia dla typa z piłką, który mógł z nią zrobić, co tylko chciał. Zero doskoku, agresji, próby wybicia piłki wślizgiem, cokolwiek. Dla mnie mógł w niego wjechać dwoma wyprostowanymi i wylecieć z boiska, ale piłka nie miała prawa go przejść. Skończyło się tak, że zostali ograni jak dzieci w sytuacji 3v2. |
Cytat:
Zamiast grać w dziesiątkę - wpuścić Szota albo Satrusteguiego. Prostsze. Może dadzą się minąć ale chociaż wrócą za akcją, ew. sfaulują. Problemem nie jest to ustawienie tylko Krzyżanowski. Rozwiązaniem jest brak Krzyżanowskiego na ławce. Nie rozumiem tych wszystkich wygibasów tylko po to żeby chronić zespół przed tą miernotą... |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Rude zawalił, Krzyżanowski się skompromitował, pokazał nie tylko głupotę i brak umiejętności, ale przede wszystkim - brak ambicji. Nie pierwszy raz. I to go dyskwalifikuje. Nie będzie z niego nic, bo jest gwiazdką bez woli walki i ambicji, odpuszcza, nie podejmuje walki. Bez sensu dalej się wkopywać przez niego. I to jest clue dla mnie. Pora skończyć już z forowaniem miernot za metrykę. @FraMat - przecież napisałem po meczu że wpuszczenie Krzyżanowskiego to wina Rude. Czemu zakładasz że jestem zaślepiony? Projekcja własnych ograniczeń? |
Cytat:
Nie. Sztab im daje szczegółowe wytyczne w stylu: w fazie ataku ustawiasz się tak, wykonujesz takie zadania, współpracujesz po swojej stronie z piłkarzem x czy y, wykonujesz recyrkulację piłki w tej strefie i wprowadzasz asymetryzm we wskazanym przez (np.) Carbo momencie. Podobnie mówią, co robisz w fazie obrony, przechodzenia z ataku do obrony i odwrotnie. Jeśli Krzyżanowski dostał konkretne zadanie wahadłowego to robił, co miał robić, a że rywal to wykorzystał to brawa dla rywala. |
Cytat:
Krzyżanowski nie jest geniuszem, ale to Rude powiedział mu, co robić, jak się ustawiać. W tym leży błąd Rude. |
@FraMat - Tak, Rude kazał mu kryć na radar i odpuszczać akcję. Co zabawne - to samo jak widać kazał mu robić Sobolewski. Zabawne że Junce Rude kazał kryć murzyna i dobrze dośrodkowywać. Skąd tak różne instrukcje dla dwóch graczy na tej samej pozycji?
A może to dlatego że Junca słuchał Jopa, a Krzyżanowski - Rude? Też ciekawa teoria. Najsmutniejsze że pewnie sam wierzysz w to co piszesz. Ja mam dość. Pewien poziom absurdu został przekroczony. |
Cytat:
10 znaków |
A najlepsze jest to że pewnie Krzyżanowski i od Rude i od Jopa dostał przykaz "młody tylko bez głupich fauli" i wziął sobie to za bardzo do serca.Kompletnie jako klub nie umiemy prowadzić młodych zawodników i przykładów na to jest dużo.Rude nic w tej materii nie zmienił i raczej już nie zmieni.
|
o ile za poprzedni mecz broniłem trenera i zawodników to po takim meczu ręce opadają...
My na prawdę nie chcemy awansować do eklapy... |
Cytat:
Nie przyjmuje tu w ogóle argumentów o braku umiejętności. Nie po tym jak Markus określił nasza kadrę jako najmocniejsza w lidze (w końcu świetnie zbudowana przez dyrektora sportowego) i że nie ma zawodnika którego wrzuciłby do składu Wisły spośród rywali |
Cytat:
Nie przypominam sobie gorszej atrapy piłkarza nawet nie tej pozycji - Frederikseny, bałkańskie szroty, Lameye - ale w ogóle. Jak się gówniarzowi nie chce w tym wieku to chyba oczywiste gdzie skończy. "Reprezentant Polski". |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:01. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl