![]() |
Nie no spoko, fajnie że mecz przepchnięty kolanem, mogliśmy wrócić na tarczy, z tymże to nie była nasza zasługa. Karny mógł zamknąć ten mecz, to przeciwnik się sfrajerzył, a nie my dobrze zagraliśmy.
Pisanie po takim meczu, że widać rękę Rudego czy różnicę względem gry za Sobola czy Jopa... No sorry, dla mnie to byl mecz na poziomie ostatniego najgorszego meczu Jopa, na naszym stałym w tym sezonie poziomie. Tak ciekawie rozgrywalismy piłkę, że musieliśmy wciskać gole po SFG.... W pierwszej połowie kopaliśmy się po czołach, w drugiej bylo ciut lepiej ale dalej słabo. Tylko, że ja nie miałem złudzeń jak Framat. Byłem przekonany, że część meczy tak będzie wyglądać. Byleby to była jak najmniejsza część, bo zagraliśmy kur*a słabo parafrazując klasyka. Rude nie jest cudotworcą, może poprawić nasze wyniki może o jakieś 10-20% - gdyby tak się stało to awans w cuglach. |
Dwa gole po SFG!
S1mone, kiedy w tym sezonie strzeliliśmy dwa razy po SFG? |
Cytat:
|
Cytat:
Kacper Duda: Czas gry:75 min Ilość odbiorów/przechwytów: 10 Ilość podań 61 Podania celne: 51 Marc Carbo: Czas gry 97 min Ilość odbiorów/przechwytów 5 Ilość podań 57 Podania celne 46 Oczywiście, inne pozycje itd ale to wypada tym bardziej na ... Niekorzyść Carbo. Jak znajdę jeszcze ilość strat to zupełnie dane. |
W porównaniu do jesieni, to w tym meczu dużo pewniej wyglądała gra w obronie, za to gorzej wyglądała gra w ataku.
Rude mówił po meczu, że mieliśmy atakować bardziej lewą stroną (Krzyżanowskim), a Jaroch miał zostawać bardziej z tyłu...Z Tychami chciałbym by Eneko był do asekuracji na LO a Jaroch/Szot wspierał Mikiego, który osamotniony był niewidoczny. Uważam, że Goku nie nadaje się na rozgrywającego. Najlepiej wygląda jak gra przy linii bocznej. Bardzo dobrze, że Carbo odwalił te błędy w wygranym meczu - może odfajkował swój limit na ten sezon. Czekam na Tychy. |
Cytat:
Czasami warto wyjść poza swoje uprzedzenia i oceniać sytuację na podstawie faktów |
Cytat:
btw Też uważam że Duda zagrał bardzo dobry mecz. No ale cóż - jest Polakiem... znaczy zagrał słabo :D |
Cytat:
|
Cytat:
Ale to tylko jeden mecz. Długofalowo będzie - uwaga: bo tak jak już było! - znacznie więcej meczy, w których Carbo wypadnie od niego znacznie lepiej i da znacznie więcej drużynie. Zresztą nawet w tym meczu procent skutecznych podań Dudy: 83,6, a Carbo niewiele gorszy: 80,7%. Ale Dudę za niego chwalimy a Carbo tylko ganimy, tak? :-D Pomijam już takie sprawy, że gdyby pójść w to głębiej, Hiszpan miałby więcej dokładnych podań dynamizujących akcje do przodu, dłuższych i zapewne również prostopadłych. Większość podań od Dudy to były zagrania piłki do najbliższego kolegi i do tyłu. Dla organizacji gry Wisły i jej rozegrania Hiszpan był i nadal jest ważniejszym zawodnikiem niż Duda. Bardzo źle, że zabraknie go z Tychami i Wisła będzie wtedy przez to słabsza i bardziej zdezorganizowana w środku pola. |
Patrzcie patrzcie, okazało się, że Duda był bardziej pod grą, zrobił więcej podań, zagrywał dokładniej, miał więcej przechwytów w krótszym czasie to nagle się okazało, że podań progresywnych mu zabrakło.... :D
Nie będę się bawił w statystyka i wyliczał, szkoda mi na to czasu - ale pamiętam dość sporo progresywnych podań Dudy (celnych). Szczególnie w początkowej fazie meczu. No ale pewnie inny mecz oglądałem. |
Cytat:
|
Cytat:
Obejrzałem sobie mecz ponownie i spora część podań Dudy była do przodu i dynamizowała akcje. Pomijam już takie sprawy, że gdyby pójść w to głębiej, Hiszpan miałby więcej strat i groźnych strat. Duda miał kilka strat, lecz zapamiętałem szczególnie jedną, gdy po niej zachował się bardzo odpowiedzialnie i w ciągu kilku sekund piłkę ponownie odzyskał wślizgiem. Obserwując grę Dudy zauważyłem też wiele udanych dryblingów, minięć rywala, wyjść z piłką na wolne pole, stwarzania przewagi po wygranym pojedynku w środku pola. Podejrzewam, że dostał pozwolenie na większe ryzyko gdyż technicznie też poszedł do przodu. Gdyby był jeszcze trochę szybszy to byłby jak drugi Llonch. |
To tylko jeden mecz, nie ma się co podniecać. Każdemu może przytrafić się jeden gorszy mecz. I tak za chwilę wszystko wróci do normy, Duda będzie cienki jak zwykle, a Carbo wyróżniajacym się zawodnikiem. Chyba nikt nie neguje faktu, że Hiszpan jest jednym z lepszych pomocników tej ligi.
|
Kacper Duda ma 20 lat. Więc jeszcze ma szansę, przy sensownym trenerze poprawić swoje umiejętności.
A. Rude może mu dużo pomóc. Zwłaszcza, że młodzieżowcy nam odpadli więc musi "dopieścić" tych, których ma. |
Ja jeślibym w czymś upatrywał ręki Rudego - to właśnie we wpływie na rozwój młodych zawodników.
Tutaj Wolfy mi coś próbował imputować, że wypisuję jakieś wymysły, żeby promować młodych Polaków. Ale nie, ja byłem mega zaskoczony tym jak w grze do przodu wyglądali właśnie Duda, Krzyżan czy nawet Szot. W kluczowym momencie meczu do środka pomocy wszedł Kutwa i nie pękł. Jeśli miałbym oceniać progres zawodników względem gry u Sobola/Jopa (wiadomo to jeden mecz - jeszcze wiele może się zmienić) to właśnie ci nasi młodsi zawodnicy - Polacy - zagrali lepiej niż do tego przyzwyczaili, co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Ja się naprawdę tak fajnej gry z ich strony po prostu nie spodziewałem, raczej uważałem, że im więcej młodych Polaków tym gorzej. Ostatnią osobą, która umiejętnie wprowadzała młodzież do Wisły był ten wariat od gegenpressingu Hybala. Dobrze by było, jakby to nie był jednorazowy wyskok i się okazało, że wreszcie młodzi się u nas rozwijają zamiast regularnie się zwijać. |
Cytat:
https://x.com/jarokrolewski/status/1...243755530?s=20 W takiej dyspozycji Duda jest cennym punktem drużyny, ale to był dopiero jeden jedyny jego taki mecz - podobnie jak to był dopiero jeden jedyny tak słaby mecz Carbo, który wciąż najwięcej znaczy i najwięcej umie w całej naszej drugiej linii. Wyjęcie Hiszpania będzie bardziej dezorganizowało grę Wisły i osłabiało ją niż wyjęcie Dudy, który oby robił dalej postępy. Jemu akurat rzeczywiście osoba Rude przynajmniej na razie mocno służy. A bierze się to zapewne w znacznej mierze z tego, o czym już dawniej pisałem: w Hiszpanii jest znacznie lepszy i wydajniejszy system szkolenia niż w Polsce. Ich trenerzy należą do światowej czołówki w szkoleniu zawodników i są w tym jednymi z liderów. Od początku funkcjonują w zdrowym systemie i umieją go stosować, znają go, wiedzą jak uczyć techniki i taktyki, potrafią rozwijać piłkarzy. To w tym elemencie zwykle zupełnie inny poziom niż ma nasza PMS. Jak rozwijali się ci nasi młodzi pod ręką Brzęczka, Sobolewskiego czy innego Skowronka? Ano właśnie. Dlatego rzeczywiście Duda, Kutwa, Krzyżanowski itd. mogą być największymi wygranymi zatrudnienia Hiszpana w Wiśle. I oby tak się stało, bo to byłoby bardzo dobre dla naszego klubu. |
Na którymś sparingu A. Rude krzyczał "gegenpressing", co prawda nie po niemiecku tylko po angielsku :)
Ale miejmy wszyscy nadzieję, że w temacie młodzieży to nam da dużo radości |
Cytat:
Za każdym razem kierunek podania zależał po prostu od ustawienia drużyny. Jeśli była szansa wykreowanie lepszej sytuacji, Duda podawał czy to do przodu, czy w bok (do lepiej ustawionego gracza) będąc przed polem karnym rywala, czy do tyłu, kiedy tego wymagała sytuacja. Nie zauważyłem natomiast w tym filmiku złego wyboru Dudy. Skończmy z chwaleniem tylko podań do przodu, jeśli takie podanie nie ma akurat sensu. Duda, u boku Carbo wcale nie wypadł jak junior. Przeciwnie, był solidnym partnerem biorącym na siebie ryzyko i odpowiedzialność, wracającym po podanie, szukającym dobrze ustawionej strefy ataku, przecinającym podanie rywala, notującym wiele skutecznych odbiorów. Pamiętam jak po obozie przygotowawczym wszyscy na tym forum byli przekonani, że w pierwszym meczu na 100% w środku zagra Carbo z Sapałą. Uśmiechałem się tylko... |
Cytat:
Statystycznie, przy takich prostych miarach - Duda top. W praktyce - jak trzeba strzelić to nie trafia w piłkę, jak trzeba daleko podać - to strata. Te statystyki z których chcesz wyciągnąć daleko idące wnioski są zwyczajnie prymitywne. Śmiejecie się z tego jak po statystykach Królewski oceniał Sobolewskiego a sami robicie jeszcze głupsze rzeczy. @s1mone - mogę się zgodzić że młodzi najlepiej wyglądali za Hybali, a teraz prezentują się lepiej niż przez ostatnie dwa i pół roku (przy bardzo małej próbie). Uważam że to dlatego, bo wiedzą dokładnie co mają grać, tak samo jak ich starsi koledzy. Łatwiej im być częścią mechanizmu niż próbować grać indywidualnie, ponieważ technicznie większość z nich jest zwyczajnie słaba (może poza Krzyżanowskim i Gogółem). U Hybali była prosta piłka, widział że ma gówniany materiał i wymagał biegania z sensem. Gruszkowski i Plewka wyglądali wtedy dobrze, a działo się to jeszcze w Ekstraklasie. Rude wymaga pokazywania się do podań, trzymania ustawienia w obronie i pressingu. U Sobolewskiego taki Kutwa biegałby pewnie jak dziecko we mgle, tutaj wszedł, niczego nie zawalił, OK. Jeżeli reszta drużyny będzie dobrze funkcjonować to młodzi będą mieli o tyle łatwiej. Oby. |
Czemu ocena wg mnie Carbo jest bardziej niekorzystana w stosunku do Dudy??
Porównujmy czas gry 75 min vs 97. Porównujemy pozycję środkowy pomocnik vs defensywny pomocnik Kto ma na sobie większą odpowiedzialność i powinien mieć większy % celnych podań? Oczywiście Carbo. I tak samo było na jesień gdy miał średnio 90% podań celnych. Porównajmy też straty Duda 16 strat vs Carbo 13. I tutaj też, na ile strat można sobie pozwolić w ataku, a na ile w pierwszej/drugiej tercji boiska? Nie mam wątpliwości że Duda rozegrał dobry mecz, a jeśli ktoś dynamizowal nasze akcje, to był to Duda. |
Cytat:
A przeszło Ci przez myśl, że może jest odwrotnie i właśnie kiedy "grają to, co potrafią i co ich cieszy, bez realizacji tych założeń taktycznych RS" to wtedy właśnie jest problem. Zasadniczo myślę, że trochę przeceniacie piłkarzy. Zwłaszcza tych trafiających do nas, będących bądź co bądź trochę jednak piłkarskimi odrzutami. więc jak widzę Villara dośrodkowującego na pałę spod końcowej po raz 89, albo Goku, któremu włącza się widzenie tunelowe i po raz 76 próbuje minąć 5 rywali w polu karnym to mam swoje wątpliwości. itd.itp. To z początku października, po meczu ze Zniczem. Ale napiszę inaczej. Wiesz dlaczego 2-3 tygodnie Jopa z persepektywy wyników uważa się za dobre? Po pierwsze, bo wyciągnął z szafy wysoki pressing, który po meczach z Polonią i Łęczną na początku sezonu schował tam Sobol. Czego z perspektywy czasu nie potrafię zrozumieć. To znaczy rozumiem dlaczego schował. Granie tak w skwarze +30 stopni z Bashą i Tachim, do tego wtedy bez głębi na ławce jeśli chodzi o możliwość zmian w środku pola jest dyskusyjne, ale nie rozumiem dlaczego nigdy więcej tego nie próbowaliśmy? Zwłaszcza, że w w/w meczach dopóki starczyło sił fajnie to działało i było widać, że latem poświęcono temu sporo pracy. Tutaj faktycznie czapki z głów przed Mariuszem. Po drugie. Dużo istotniejsze z perspektywy tego o czym piszemy. W doliczonych minutach ostatniego meczu jesieni Villar pierwszy raz od miesięcy wrzucił sensowną piłkę. Nie jakąś zawiesinkę czy balon, tylko mocne dośrodkowanie w punkt między obrońcami na nabiegającego napastnika. Można sobie pisać, że graliśmy więcej środkiem, że bardziej bezpośrednio...blablabla, ale rzeczywistość jest taka, że 3 wygrane Jopa i komplet punktów z Polonią sprowadzają się to tego, że Villar wreszcie wykonał sensowne dośrodkowanie. I bynajmniej nie twierdzę, że chłop jest drewnem. Ma świetne wykończenie, potrafi poszukać wolnego pola ładnie czując linie spalonego. Zasadniczo z pewnością ma więcej zalet niż wad, ale kiedy przeciwnik postawi niski autobus, a rola w skrzydłowego sprowadza się w dużej mierze do tego, żeby wrzucić w punkt chłop przestaje istnieć na boisku. Dlatego jest w Wiśle, a nie w LL czy LL2 i jeśli ponad 10 lat w hiszpańskim systemie szkolenia tego z niego nie wyciągło, to nie zmieni tego żaden trener, taktyka ani mentalne pierd0lolo, albo to masz i grasz w La Liga, albo nie i grasz w Wiśle. |
Cytat:
Pierwsze co zrobiłem po ogłoszeniu w grudniu to wszedłem na jego profil na TM i uważnie przejrzałem mecze, które rozegrały prowadzone przez niego drużyny. I w sumie było to bardziej wartościowe niż całe medialne pierd0lolo, które towarzyszyło jego nominacji, o forumowych kłótniach optymistów i pesymistów nie wspominając. To oczywiście moje subiektywne spojrzenie, ale każdy może sobie tam zajrzeć, przeanalizować to i wyciągnąć własne wnioski. Zarówno w Hiszpanii jak i w Kostaryce jego drużyny radziły sobie dobrze, albo bardzo dobrze z topką ligi, ale traciły punkty w meczach z przeciętniakami i spadkowiczami. W Hiszpanii na przestrzeni rundy, ze spadkowiczami stracił 7 punktów, które ostatecznie dałyby 69 i powodowały, że o awansie decydowałaby mała tabelka top3. Czy dałoby to bezpośredni awans? Nie wiem, aż tak nie wnikałem. "Wisienką na torcie" jest drugi sezon w Kostaryce, gdzie w zasadniczym przegrał tylko 6 razy, ale dwukrotnie z ligowym przeciętniakiem - Saprissą, która w dużej mierze dzięki wygranym z Alajuelense weszła do playoff, gdzie w finałowym dwumeczu oczywiście ograła drużynę Rudego. Jednym słowem, są zespoły, z którymi drużyny Alberta mają naprawdę duże problemy. Nawet próbowałem szukać tych meczy i je obejrzeć, żeby zobaczyć co tam było grane, ale ostatecznie dałem sobie spokój. Tym bardziej, że trochę się domyślam na czym polega problem. Ile takich Sapriss jest w naszej 1F? Nie wiem, ale coś mi mówi, że z połowę tej buraczanej ligi jak nie więcej. Twierdzenie, że chłop nie potrafi grać baraży też jest trochę nieprawdziwe. Zawsze eliminował w nich rywala, który uważany był za lepszego, albo na podobnym poziomie, a odpadał w dwumeczach, w których był faworytem, więc to dalszy ciąg tych samych problemów, a nie kwestia baraży samych w sobie. Ogólnie idąc tym schematem najbliższy maraton z topką + pp z Widzewem powinny wypaść dobrze, albo bardzo dobrze i dać drużynie dużo optymizmu i pewności siebie. Ciężary zaczną się później, czego mecz ze Stalówką może być trochę przedsmakiem. Gdybym był złośliwy i chciał włożyć kij w mrowisko, to z perspektywy z kim Rude ładnie punktuje, a z kim zdarza mu się punkty głupio stracić to chłop śmierdzi Sobolem z jesieni na kilometr, ale nawet nie chcę mi się włazić w polemikę. Tym bardziej, że wydaje mi się, że problem jest bardziej złożony niż ten trener czy tamten trener. Pozostaje wiara, że jakieś wnioski z dotychczasowej pracy wyciągnął, w Jopa jako asystenta, no i że nasi galacticos faktycznie okażą się galaktyczni, w końcu zrobią mityczny odpał i rozdupcą tą ligę. |
Już się odbyła konerencja prasowa przed piątkowym meczem.
Czerepach, załóż proszę temat meczowy! |
Cytat:
"Pisałem to wielokrotnie - ze statystyk trzeba umieć korzystać. Łatwo mieć wysoki procent skuteczności podań kiedy większość jest do najbliższego. I nie, nie wypada to na niekorzyść Carbo skoro to na nim spoczywa ciężar gry ofensywnej w środku pola. Statystycznie, przy takich prostych miarach - Duda top. W praktyce - jak trzeba strzelić to nie trafia w piłkę, jak trzeba daleko podać - to strata. Te statystyki z których chcesz wyciągnąć daleko idące wnioski są zwyczajnie prymitywne. Śmiejecie się z tego jak po statystykach Królewski oceniał Sobolewskiego a sami robicie jeszcze głupsze rzeczy." |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:58. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl