![]() |
Cytat:
Ludzie postępują racjonalnie jak nie mają innego wyboru :) |
Cytat:
Więc z tymi słabszymi drużynami w ocenie to bym uważał :D:D:D |
https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1...BX6TBc0EsM0CpA
Była sobie drużyna piłkarska Wisły Kraków, która niespodziewanie notowała fenomenalne wyniki podczas sezonu. Bramki leciały jak z taśmy, a drużyna nie miała sobie równych. Wszyscy w Polsce byli zszokowani, że Wisła wreszcie odnajduje swoją dawno utraconą formę. Jednakże, nic nie trwa wiecznie, a nawet najdziwniejsze rzeczy mają tendencję do się zdarzać. Pewnego dnia, gdy sezon zbliżał się ku końcowi, coś niezwykłego zaczęło dziać się wśród piłkarzy. Wszyscy, absolutnie wszyscy, byli niesamowicie podnieceni. Ale niestety, żaden z nich nie miał ani dziewczyny, ani żadnej innej możliwości wyrażenia swojej budzącej się namiętności. Na domiar złego, wybuchła kolejna pandemia i zamknięto wszystkie domy publiczne. Piłkarze byli kompletnie zdesperowani - co mieli zrobić z tym nadmiarem energii seksualnej? Zaczęli targować się pomiędzy sobą o to, kto pierwszy dostanie dostęp do łazienki przed meczem, mając nadzieję, że pozwoli im to odreagować swoje potrzeby samotnie. Tydzień później, na zgrupowaniu, zaczęły pojawiać się pierwsze skargi. Piłkarze nieustannie narzekali na swędzenie i podrażnienia swoich penisów. Okazało się, że nadmierne masturbowanie doprowadziło do poważnych skutków ubocznych - wszystkich nękały podrażnienia intymne. Wszyscy piłkarze Wisły byli tak dotknięci tym problemem, że nie byli w stanie dalej trenować ani grać w meczach. Wszyscy przeszli na chorobowe, bo nie byli w stanie normalnie funkcjonować. Klub znalazł się na skraju katastrofy - co mają zrobić, aby kontynuować sezon? W zamęcie i desperacji, klub napotkał na pomysł, który brzmiał tak absurdalnie, że mogło się wydawać, że został wymyślony przez geniusza komicznego. Zamiast grać dalej z piłkarzami, postanowili dograć sezon trampkarzami, którzy byli jedynymi, którzy nie wpadli w sidła onanizmu. Wiadomość o tak straszliwej sytuacji Wisły Kraków rozeszła się po kraju. Inni kluby rozpoczęły przygotowania na te spotkania. Wszyscy oczekiwali zwycięstwa drużyn grających przeciwko trampkarzom - przecież to była absolutnie absurdalna i nieprawdopodobna sytuacja. Kiedy nadszedł dzień meczu z trampkarzami, wszyscy byli sceptyczni. Ale co się okazało? Trampkarze, kochane dzieciaki, grając pełne pasji i energii, wygrali wszystkie mecze! To była kompletna sensacja. Wisła Kraków przegrała resztę sezonu i straciła szansę na awans do Ekstraklasy. Pomimo absurdalnego zakończenia sezonu, piłkarze Wisły Kraków z czasem powrócili do zdrowia i przywrócili równowagę swoim życiu. Nauczyli się też, żeby mieć więcej wyobraźni w obliczu trudnych sytuacji - i że czasem najlepsze rozwiązania są najbardziej absurdalne. |
Cytat:
|
Dlaczego?
W związku z ryzykiem jakim jest brak awansu właściciel powinien zastosować strategię najmniejszego ryzyka. Czyli wziąć na krótko trenera dającego szansę na awans. Na dziś to Brosz lub Moskal |
Co będzie, to będzie.
Swoją drogą niesamowite, w jak krótkim czasie można poprawić grę bez piłki i przesuwanie formacji - zwłaszcza widać to było w ostatnim naszym meczu. Tutaj wielki plus dla trenera! |
Cytat:
|
Cytat:
Masz do wyboru ludzi którzy robili już awans vs człowieka który nigdy tego nie dokonał, ba, nie prowadził nigdy drużyny poza poziom 3 ligowy. Co nie znaczy że wybór Brosza czy Moskala nie jest obarczony żadnym ryzykiem. Nigdy nie ma 100% gwarancji powodzenia danej misji. A przypomnę jeszcze że to przy tymczasowym trenerze Sobolewskim wygraliśmy derby na Kałuży 4-1 czy ograliśmy Lechię 3-0. Wtedy też pojawiały się głosy czy już go nie rzucić na głęboką wodę. |
Jest duża szansa, że klub padnie, jeśli nie awansuje, a ci po dwóch przypadkowych zwycięstwach chcą oddać drużynę tymczasowemu trenerowi z rezerw, który nigdy nie prowadził zespołu. Bo czują, że tym razem to już to, wiślacki Rocky.
W zgiełku da się jeszcze usłyszeć głos sprowadzenia tu jakiegoś no-name'a z Hiszpanii, bo w Hiszpanii wszystko lepsze, piłkarze nawet pocą się perfumami, a z nadwagą jakby lżejsi. Na pewno wypali. Wam na tym klubie zależy? |
Tylko opcja zagraniczna. Jeśli naszym wybawieniem ma być Moskal, to dziękuję bardzo. Był w Wiśle i wystarczy.
|
Pracował na tyle długo poza Wisłą, że nie ma powodu by traktować Moskala jako "był w Wiśle".
Co więcej zrobił awans. Z tym, że nie jest to trener na e-klapę. |
Cytat:
Niczego to nie dowodzi ani nic nie zapewnia i kompletnie nic nie gwarantuje. Nie zmniejsza żadnego ryzyka! Przypomnę raz wtóry, że nawet Tadziu Pawłowski, trener, który okazał się chyba najgorszym z całego grona coachów zatrudnianych przez Wisłę, mógł poszczycić się tym, że umiał awansować do ekstraklasy. Cytat:
Każdemu się może ona nie podobać, ale nie sprawia to, że mamy tworzyć sobie jakąś alternatywną rzeczywistość, w której to większość polskich trenerów na czele z takim Mamrotem, Niedźwiedziem czy Moskalem góruje przydatnością i warsztatem nad mnóstwem trenerów z Hiszpanii, którzy się tam sprawdzili. |
ja nie jestem psychofanem Jopa
tylko jaki koń jest każdy widzie, lepszy kanarek w garści itd Moskal i Brosz to żadna gwarancja , w obecnym pojebanym ekosystemie Wisły skończyć mogą jak Gula czy Skowronek anonim z hiszpanii , to ciekawy pomysł , ale również ryzyko moim zdaniem zostawienie Jopa to na chwile obecną najmniejsze zło a nie żadna tam fascynacja poniali ? |
Tylko zagraniczna opcja. Żadne Moskale, Jopy.
|
Cytat:
Dlatego argumentu pt. mamy genialnego dyrektora sportowego, wybór którego będzie z całą pewnością gwarantował sukces nie traktuję poważnie. Jedyne co skłania mnie do oczekiwania sukcesu na przekór wszystkiemu jest to, że: a) jestem kibicem i ślepo wierzę, że się uda; b) na rynku jest tylu trenerów różnej jakości, że statystycznie kiedyś musimy trafić na dobrego na zasadzie "ślepej kurze ziarno". Pytanie tylko kiedy ;) |
Cytat:
My jako kibice "znamy" tylko polskich trenerów, plus kojarzymy kilku najlepszych na świecie takich jak Guardiola, Klopp itd . Ale wiadomo, że o nich nie chodzi, nikt taki tu nie przyjdzie. Istotne jest, aby poszczególni kandydaci nie byli oni anonimowi dla Dyrektora Sportowego czy osób odpowiedzialnych za ich zatrudnienie. Wiadomo, że ci z Hiszpanii nie są dziś anonimowi dla Kiko, który miarodajnie zna ich warsztat, osiągnięcia, doświadczenia, wiedzę i styl. Dlaczego więc nazywamy ich anonimami, skoro dla osoby odpowiedzialnej za zatrudnienie trenera anonimami nie są? Mają być nie brani pod uwagę dlatego, że kibice ich bliżej nie kojarzą i nie znają, znają za to takiego Moskala czy Niedźwiedzia? Poważnie? :-D |
Nie mowie, ze Jop to najlepszy kandydat ale jesli rozmawiamy o ryzyku i tylko o ryzyku to Jop to najmniejsze ryzyko, przynajmniej w jednej kwestii.
- Zna zawodnikow osobiscie, wyglada na to, ze jest miedzy nimi chemia i w tych dwoch meczach zawodnicy pokazali wyoskie zaangazowanie. - Jesli przyjdzie Brosz, Niedzwiedz, Moskal czy Jürgen Klopp to trzeba zalozyc mozliwosc ze tej chemii moze nie byc. Czasu ani kasy na wymiane zawodnikow nie ma. Byloby glupio skonczyc w podobnej sytuacji jak za Hyballi. |
Cytat:
Są argumenty za Jopem (wygrane mecze) i przeciw (brak doświadczenia). Dopóki nie lecą bluzgi to forum jest by wymieniać się argumentami. |
Cytat:
Może to być kolejny Gula, niby papiery miał ale Wisła zaliczyła spadek. Cytat:
|
Dokladnie. Mozna ryzyko zmniejszyc o 99% a i tak mozna poplynac.
|
Cytat:
Co w warsztacie, możliwościach dotarcia do zawodników, rozwoju ich, budowy ich formy, długofalowej wizji gry i stylu drużyny itd, u jakiegokolwiek trenera zmienia wcześniejsza wiedza na temat Zagłębia Lubin czy Zagłębia Sosnowiec? Gula był Hiszpanem polecanym przez Kiko i miał drużynę złożoną w dużym stopniu z hiszpańskich zawodników z tamtejszych niższych lig? Nie porównujmy nieporównywalnego. To nie są takie same sytuacje. |
Cytat:
|
Cytat:
"Jest chemia" - po dwóch meczach! :haha: No tak, Jop spełnia najważniejsze kryterium, temat zamknięty... |
Cytat:
Wrzucasz jeszcze od czapy przyklad Tadzia Pawlowskiego. Już naprawdę nie potrafiłeś wygrzebać nic ciekawszego tylko trenera jednego klubu który robił awans 16 lat temu!!!! Litości chłopie. Jak mam do zrealizowania projekt super trudne zadanie to wolę go powierzyć komus kto dokonał tego w niedalekiej przeszłości (nawet pół roku temu) niż żółtodziobowi, ale co ja tam się znam. |
Cytat:
|
Cytat:
Nie wiem jak się będzie dogadywał z Kiko. Nie wiem ile mu zajmie przyswojenie wiedzy. Nie wiem jak sobie poradzi na polskich stadionach, które będą miały sensowną trawę gdzieś końcem marca. Dlatego mniejszym ryzykiem jest zatrudnienie kogoś, kto wiedzę o 1 lidze już ma. Oraz potrafił udowodnić, że umie z tej wiedzy skorzystać awansując do e-klapy. Zaś Pan Trener Mariusz Jop, mimo mojego szczerego podziwu do tego co robi z Rezerwami i wyników Wisły za jego (krótkiej) kadencji, nim zostanie trenerem na lata to powinien pokazać, że umie awansować z "2" do choćby 2 ligi. 4 ligę Wisła raczej przerasta(ła). Więc jak się nie zdarzy nagły odpływ zawodników to jest duża szansa, że wyniki z jesieni powtórzą wiosną. Zaś w 3 lidze to już trzeba się będzie trochę bardziej nakombinować. I tu jest pole do popisu dla Trenera, dyrektora sportowego i właściciela. |
Sutenerstwo hiszpańskie trzeba zakończyć.
|
Cytat:
Awans do Ekstraklasy oraz większa znajomość tejże czy też pierwszej ligi uczynił z Pawłowskiego wartościowego trenera i dobry wybór dla Wisły? A może uczynił np. z takich osób jak Dariusz Dudek, Dominik Nowak, Wojciech Łobodziński, Dariusz Marzec (dalej nie chce mi się wyliczać) świetnych trenerów, których w takim razie spokojnie można zatrudnić do Wisły? Skoro jedno nazwisko to dla Ciebie za mało? Jak mam do zrealizowania super ważne zadanie, to powierzam go fachowcom i to jak najlepszym dostępnym, nie ograniczając się do wyboru spomiędzy kilku najbliższych sąsiadów, których najbardziej kojarzę w nadziei, że choć wiele razy zawodzili i mają bardzo ograniczone możliwości oraz wiedzę warsztatową, tym razem jakimś cudem podołają. Cytat:
- Nie wiadomo jak będzie dogadywać się z Kiko i z Hiszpanami w drużynie. Może to go przerosnąć. - Nie wiadomo ile zajmie mu przyswajanie wiedzy o obecnym zespole Wisły i możliwościach poszczególnych piłkarzy. Im słabszy warsztatowo trener, tym może trwać to dłużej. - Nie wiadomo jak sobie poradzi przy Reymonta w obecnej sytuacji Wisły - Dodatkowo nie wiadomo czy będzie potrafił rozwinąć jakiegokolwiek zawodnika i czegokolwiek go nauczyć. Polscy trenerzy zwykle mają z tym duży problem. - Nie wiadomo czy będzie jakimkolwiek autorytetem dla jakiegokolwiek piłkarza i czy jego styl prowadzenia drużyny oraz przygotowanie taktyczne będzie wystarczające do stworzenia z dzisiejszej Wisły sprawnie funkcjonującego zespołu. To że komuś gdzieś się czasem udało awansować do ekstraklasy z inną drużyną, nie znaczy absolutnie, że będzie to miało jakiekolwiek zastosowanie i przełożenie na to, co mamy obecnie. Wiadomo natomiast, że to, czy ktoś wcześniej już ligę znał, nie ma żadnego znaczenia ani nie zmniejsza żadnego ryzyka, bo nie poprawia warsztatu trenera, nie ma wpływu na jego możliwości i umiejętności, niczego nie zapewnia i nic nie gwarantuje. Nie jest więc argumentem za tym, by zatrudniać słabszego warsztatowo trenera zamiast lepszego z zagranicy, z własnym sztabem i zachodnimi wzorcami szkolenia piłkarzy, które są o wiele bardziej kompletne i wydajne niż te w Polsce. |
Skoro trochę poczekamy, miejmy nadzieję, że Kiko szuka już odpowiedniego kandydata w Hiszpanii ze swoim sztabem.
Nie dla Moskali, Mamrotów, Broszów itp polskiej myśli szkoleniowej. |
Was jara hiszpańska myśl szkoleniowa bo można powiedzieć jest Wam nieznana. Nie znacie porażek tych ludzi, poza tym są z zachodu gdzie piłka jest na wyzszym poziomie = myslicie, ze sobie poradzą. To trochę tak jak teraz z Jopem gdzie fajnie zaczyna się rozwój jego kariery, nigdzie sie nie skompromitowal (bo nigdzie nie pracowal) wiec mozna sobie wkrecac, ze to ta perełka i bedie mega trenerem.
Przyjdzie tu jakis Hiszpan i bardziej jest prawdpodobne, że sobie nie poradzi niż, ze sobie poradzi. Już niejeden trener czy piłkarz z Hiszpani nie ogarniał w Polsce. Pamiętajmy o skali, tam są inne środki, inne możliwości, inny materiał piłkarski dla trenerów. Piłkarze z kolei lepsi tam zostają, do nas trafia szrot. Ja wiem, że wyniki złe spadają na barki Sobola ale po cześci to też ci dojebani Hiszpanie tak sobie poradzili w polskiej lidze jak sobie poradzili. Tzn. nie wykręcili awansu z I ligi i często w meczach byli bezradni. Dopóki będzie takie myślenie, że Polak gorszy niż Hiszpan. Hiszpan czy Polak x gorszy niż Wiślak z krwi i kości, a legenda to już w ogóle szczyt profesjonalizmu to będzie chujowo. Bo tu trzeba patrzeć na profesjonalizm, możliwości, ambicje, a nie czy ktos jest legendą, Polakiem czy Hiszpanem. Porównywałem w innym wątku Rodado do Sobczaka. Kazdy uważa Rodado za kozaka, a Sobczaka za gorszy zamiennik. Dlaczego? Statystyki mają podobne. Także fajnie na papierze wygląda, że Hiszpanie, fajnie, że same legendy w klubie, będą tu pracować, życie oddadzą za klub. Tylko to później nijak się ma w przełożeniu na wyniki. Także uważajcie żeby się nie okazało za kilka miesięcy, że lepszy Polak, nawet byle jaki na ławkę trenerską niz niby cudotwórca z Hiszpanii. W kadrze mieliśmy dwóch nadludzi, Sousa i Santos. Można powiedzieć, że niemal najwyższa półka trenerska (Sousa jako selekcjoner na pewno może być tak okrelsany) i co? W poziomie bycia patałachem to nawet Wuja przebili. Także to o niczym nie świadczy kto tu przyjdzie, tylko czy się nadaje od tej pracy, do środowiska, czy to naszej kadry czy Wisły. PS Był tu kiedyś taki gościu, chyba Petrescu się nazywał. I to nie jest też tak, ze czym lepszy trener, więszy profesjonalista, tym lepiej. To wszystko musi być dopasowane, zgrać się, dlatego piłka jest tak nieprzewidywalna. Bo był ten Petrescu i co? Wyłożył chuja na tych nygusów, a nygusy obraziły się na niego i go zwolniły. Powiedzmy, że by przyszedł teraz Papszun, czy na prawdę jakiś kozak, perełka z Hiszpani, albo Klopp, czy to by oznaczało, ze będzie super i będa wyniki? No niestety, niekoniecznie. Wręcz im lepszy trener, to do takiego klubu niedorajd z chorym na głowę prezesem jeszcze gorzej... |
To trzeba bylo zostać z Sobolem, skoro lepszy trener do takiego klubu z takim prezesem to jesscze gorzej. Co za chore myslenie.
|
Nie chore, tylko takie są realia. Napisałem. Był Petrescu i co? I problem z tego wyszedł. Był Hyballa i problem wyszedł, najpierw po prostu o to, że im kazał zapierdalać. Przyszedłby Papszun to myślisz, ze co by było? Przecież on by wykpił cały ten kurewski układ w Wiśle i tych kopaczy bez ambicji.
Sobol to drugi biegun, o którym też pisałem, pt. swój, Wiślak, legenda. Taki to się na niczym znać nie musi bo zawsze będzie klepany po pleckach, no bo on z automatu umie, chce dobrze i mu zawsze wychodzi - nawet jak nie wychodzi. To wszystko trzeba wyważyć. Najpierw to trzeba chcieć znaleźć kogoś sensownego, później umieć go znaleźć, zatrudnić i stworzyć warunki do pracy, tzn pierwsza zasada, trenujemy, zapierdalamy, jak się nie podoba to wypad, druga zasada, każdy jest poddany krytyce i nie świrujemy, ze każdy wykonuje w klubie kawał świetnej pracy. Tu nikt nie pomoże, ani Papszun, ani Guardiola, ani własnie taki trener o którym piszę, ktoś kto będzie na tyle dobry dla nas ale na tyle słaby, że wyląduje u nas a nie w jakimś sensownym klubie i dopiero jak mu się da podwaliny pod budowę dobrego klubu to on to zrobi. Jak nie to spalimy kolejnego trenera, nieważne czy to będzie nieudacznik Wuja i Sobol, nazwijmy to ambitny Gula, szalony ale ambitny i z pomysłem Hyballa czy wartościowy Petrescu. Nie wiem jak można się interesować Wisłą i tego nie widzieć. Tu nie chodzi tak na prawdę głównie o trenera. Główny problem to jest polityka klubu. To nas od środka zjada. Niszczymy trenerów, niszczymy juniorów, niszczymy też prawie wszystkich starszych piłkarzy. Jedyni nie zniszczeni to np Yeboah czy inny Aschfar czy jak on miał, co jak najszybciej stąd uciekali za granicę. |
Skracając: prawdziwy wybór trenera powinien być wynikiem dokładnej analizy za i przeciw w naszej sytuacji, wad i zalet, szans i zagrożeń. Wiadomo przy tym, że każdy będzie miał jakieś wady, trzeba po prostu wybrać tak, aby ryzyko z tym związane skalkulować i odpowiednio zminimalizować.
Zamiast tego kręcimy się znowu wokół jakichś haseł w stylu musi być Polak, musi być Hiszpan, musi być ktoś, kto awansował, musi być ktoś, komu zażarło w dwóch meczach, musi być ktoś, kogo wybrał Kiko... uporczywie trzymając się jednej konkretnej cechy, której nadajemy jakąś magiczną moc. Nie ma jednej takiej cechy. Wybór musi uwzględniać to wszystko jednocześnie i po prostu wszystko zsumować, gdzie będzie na tyle dużo plusów, że powinny przeważyć minusy. |
Cytat:
Ale moim zdaniem łatwiej znaleźć Polaka z awansami z pierwszej ligi niż Hiszpana :D Przy czym - to nie jest warunek konieczny, jeżeli trafiłby się naprawdę dobry trener, pasujący do naszego składu. Tylko że eksperci w klubie za kogoś takiego uważali Sobolewskiego, więc kto ma takiego trenera wyselekcjonować? Brosz czy Moskal o tyle są bezpieczniejszym wyborem że dokładnie wiadomo co grają i że to się sprawdza w pierwszej lidze. Mają CV, mają warsztat, taktucznie są mocni, gwiazdami ich drużyn byli Hiszpanie... Tu nie wystarczy efekt zaskoczenia który wystarczy na kilka kolejek, do awansu potrzeba mieć dobrą rundę, o wiele lepszą niż Ci przed nami. Trzeba umieć ustawić się i na najlepszych w lidze, i tych najgorszych, a my najwięcej punktów potraciliśmy z leszczami. Sobolewski nie miał pojęcia jak się zachować, Jop też uczyłby się w trakcie. Trener zagraniczny albo by ogarniał temat, albo nie. Trzeba by też dodać, że taki Hiszpan miałby pod górkę jak Raton, przy każdym potknięciu atakowany przez trybuny i krakowskich dziennikarzy dla których Radzio był geniuszem taktycznym. Nie jest to najważniejsze, ale to też pewien aspekt do przemyślenia. Oczywiście, absolutnie najważniejsze jest: - na kogo nas stać - kto chce tu przyjść. Ja bym wolał Brosza, ewentualnie Moskala, ale może przyjść Pedro z Hiszpańskiej trzeciej ligi bo on się zgodził, a sensowni Polacy - nie. |
Cytat:
Oczywiście musimy założyć, że... gdyby Królewski wpadł tutaj żeby taką analizę poczytać, to zrobi dokładnie odwrotnie niż nam wyjdzie :P |
Cytat:
My jesteśmy z Ziemi, a on z Marsa. |
Odklejony czyta forum, wiec mozecie byc pewni, ze bedzie zupelnie inaczej niz my tutaj piszemy :D
W koncu on musi wymyslec na nowo kwadrature kola, zawrocic Wisle kijem i wszystko zrobic inaczej, jak pierwszy. Inaczej na ch)%*uj nam ten awans. |
Jaśnie Wielmożny Czcigodny Prezesie Królewski,
Najlepszym trenerem Wiśły będzie Adam Nawałka bo prawie zdobył medal w 2016, a jak AN chce za dużo pieniędzy to Hiszpan bo Hiszpanie są ME 2008 i 2012 i MŚ 2010, a ostatnio wygrali też ligę narodów. Z poważaniem dg |
https://bi.im-g.pl/im/e1/11/1d/z3048...horosinska.jpg
Pewnego szalonego dnia, Dominka Chorosińska â utalentowana tancerka, znana ze swoich wyjątkowych ruchów â postanawia zawiesić swoje taneczne buty i zaszaleć w zupełnie inny sposób. Zainspirowana nagłymi szaleństwami, decyduje się spełnić swoje odważne marzenie i zostać trenerką piłkarską drużyny Wisły Kraków. Po ogłoszeniu swojej decyzji, wszyscy pukają się w czoło ze zdziwienia. Jednak Dominika, pełna zapału, nie pozwala sobie na jakąkolwiek wątpliwość. Przygotowuje się na ten nowy etap swojego życia, studiując tajniki futbolu w internecie i przeczytanych na szybko książkach. W dniu swojego debiutu jako trenerka, pojawia się na boisku Wisły Kraków, ubrana w ekstrawagancki strój, pełen kolorowych piórek i błyszczących elementów. Zaskoczeni piłkarze patrzą na nią z nieukrywanym zdumieniem. Jednak Dominika, opanowując sytuację, od razu przystępuje do wprowadzania swojej wyjątkowej metody treningowej. Wprowadza zamiast tradycyjnego rozgrzewania, choreografię do piosenki "Gangnam Style", a piłkarze muszą tańczyć w rytm muzyki. Podczas treningów wprowadza także obrót o 360 stopni i skok na jednej nodze, jako elementy podstawowych umiejętności piłkarskich. Wprowadzając te szalone pomysły, Dominika uważa, że doda to drużynie magii i zaskoczenia na boisku. Podczas pierwszego meczu, gdy piłkarze Wisły Kraków wychodzą na murawę, ich przeciwnicy, zupełnie zszokowani tak odmiennym podejściem do futbolu, zaczynają się śmiać. Nie mogą powstrzymać się, kiedy widzą, jak piłkarze wykonują akrobacje i tańczą podczas gier. Jednak ku zdumieniu wszystkich, piłkarze Wisły Kraków zaczynają odnosić niesamowite sukcesy. Ich innowacyjny trener wpłynął na ich pewność siebie i kreatywne podejście do gry. Często znajdują w sobie odwagę do wykonania niesamowitych dryblingów i szalonych strzałów, które przyniosły im wiele zwycięstw. Media w końcu zaczynają zwracać uwagę na Dominikę i jej nietypowe metody trenerskie. âTrenerka z piórkiemâ, jak ją niektórzy nazywają, staje się tematem numer jeden w świecie piłkarskim. Jej efektowne stroje, tańce na boisku i szalone pomysły fascynują publiczność. Ostatecznie Dominika Chorosińska udowadnia światu, że nawet w grze takiej jak piłka nożna, odmienność może przynieść niezapomnianą przyjemność i sukces. Jej niezwykła historia staje się legendą, a Wisła Kraków wygrywa mistrzostwo kraju, dzięki ich ekstrawaganckiej trenerce, która pokazała, że czasem, aby osiągnąć wielkie rzeczy, należy pójść na szalone ryzyko i po prostu... zaszaleć! |
Wpadam tu czasem poczytać o mojej Wiśle. Myślałem, że widziałem na tym forum już wszystko, ale kolega @remike mnie zaskoczył. Forum ciągle działa, ktoś na nim jakoś tam zarabia, a w każdym razie ktoś jakoś tam za nie odpowiada. Gdzie do chuja wafla ten ktoś jest????????? Przecież takie posty jak ten powyżej kwalifikują się do natychmiastowego usunięcia, a remike zasługuje na dożywotni ban za te żenującr flupy z ....y.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:04. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl