![]() |
Cytat:
Zgadnij kto "Każdy uczy się na błędach, każdy się myli i nie tylko trener, ale tez ci którzy grali, czyli piłkarze. Musimy czuć odpowiedzialność, to nie fair zwalić winę na trenera. On ponosi część winy, ale nie całą. A potem jest przeciwnik, który też gra, jest zmotywowany, chce wygrać mecz" Wklejam jako ciekawostkę. Kazdy niech sam wyciagnie wnioski. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Ja jestem ciekaw Dlaczego zmieniamy znająca się parę ze środka obrony Lasicki Moltenis? Czy ten Hiszpan aż tak się wyróżnia? Bo po pierwszym meczu mam wątpliwości..Moltenis zagrał dobra poprzednia rundę poza tym ostatnim meczem z Puszczq gdzie może głowa nie wytrzymała..mogliśmy chociaż bazować na tych automatyzmach ,które wypracowaliśmy w tamtym sezonie i zostawić taki sam sklad obrony i możliwie najbardziej przypominający tamten z tamtego sezonu to wprowadzamy w pierwszy meczu 8 debiutantów..
|
Cytat:
Jeśli coś nie działa, to wtedy to utrwalamy. Taka tam, romantyczna wizja klubu. |
potrójna zmiana w 70minucie tez sie wpisuje w te wizje
|
Dla mnie ten mecz to był dość pechowy.
Najpierw stracony gol po kuriozalnym centrostrzale (imo ewidentna wina nowego bramkarza), potem zemściły się niewykorzystane sytuacje. Tak po prawdzie, spokojnie mogliśmy prowadzić w końcówce 3 golami, a że był tylko jeden to nerwówka, jazda Łęcznej na ambicji, afera i padło wyrównanie. Nie wyciągałbym z tego meczu jakichś dalece idących wniosków. Chociaż dwa wyciągnę, ten cały Raton wygląda mi średnio poważnie, ale to tylko pierwsze wrażenie. A Goku to po prostu kozak:) |
Cytat:
U nas stabilnie, a więc w bezsensowny sposób stracone punkty. |
Najbardziej śmieszy to " jazda Łęcznej na ambicji, afera i padło wyrównanie" jako argument za tym, że mieliśmy pecha.
A my to ....a mamy zakaz "jazdy na ambicji"? Bo mamy skład samych piłkarskich guru, tak, że samo się wszystko wygra, a potem znowu wielkie zdziwienie, że jakieś wieśniaki z przykładowego Znicza nie zechcą się położyć przed Wielką Wisłą i znowu wg simeone "pechowo przegramy"? |
Weź sobie ćwoku popatrz ile razy słabsze drużyny urywają w piłce punkty faworytom. Ile razy remisują w lidze mistrzowie poszczególnych lig i z kim tracą te punkty.
Chcesz płakać po jednym wyjazdowym remisiku? Droga wolna. Ja wolę poczekać aż minie jakaś sensowna część sezonu. A ambicją i jazdą na dupie nadrabiają słabsze zespoły. Te lepsze właśnie często gubią punkty, jak się dadzą wciągnąć w 'mecz walki' zamiast wygrywać umiejętnościami. To nie jest jakaś wiedza tajemna tylko oczywistość. |
Cytat:
|
Cytat:
Nie mylić tego z dążeniem do zdobycia trzeciej bramki, bo do tego akurat dążyliśmy (gdy skład na to pozwalał). Rodado i Sobczak powinno zakończyć swoje akcje bramkami i byłoby po temacie. |
Cytat:
|
Przecież my na farcie dowieźliśmy ten remis. Klemenz miał na nodze piłkę na 3:2 (nie zgadniecie - po SFG), Łęczna cisnęła a my desperacko się broniliśmy.
Standardowe pytanie do Karheropa i s1mone - oglądaliście w ogóle mecz? |
Cytat:
Równie dobrze można zapytać czemu Górnik nas nie atakował przy stanie 1-1. Remis ich zadowalał? |
A to my jesteśmy faworytem z kimkolwiek? Chyba tylko dlatego, że mamy markę wypracowaną kiedyś i zaciąg maestro hiszpańskich.
Przecież my jesteśmy tak samo ciency jak w tamtym sezonie po magicznej serii 7 czy tam 8 zwycięstw. Później szybko zgaśliśmy, a mecze z ZS i Puszczą to był kryminał. Ten sezon to będzie własnie Wisła na miarę meczów po serii wygranych z tamtego sezonu. s1mone, widze, że ładnie się lubisz oszukiwać i wmawiać wszystkim jak to trzeba poczekać, bo na pewno ta maszyna ruszy... Sobol zjebał tamten sezon, nie wyciągnięto wniosków = NIC SIĘ NIE ZMIENI. I wyzywanie kogoś od ćwoków bo powiedział prawdę to jest chujowe zachowanie. |
Cytat:
Poza tym uważam,że ten wykład Jara na temat gry obronnej Wisły i zarzucenie dyskusji statystykami na pierwszoligowych trenerach nie zrobił i nie zrobi wrażenia i dalej będą polować na bramki ze stałych fragmentów gry.Choćby nie wiem jak prezes czarował to fakt jest taki,że najłatwiej jest nas ukłuć w ten właśnie sposób więc nie spodziewał bym się jakichś szaleńczych ataków przeciwników przy wyniku remisowym.Im bliżej końca meczu nasi są bardziej obsrani. |
Nie wiem dlaczego ktoś uważa Łasickiego czy Jarocha za solidnych obrońców. Podobnie Szota. Oni nimi nie są, więc będą popełniać poważne błędy, tak jak popełniali je już w poprzednim sezonie.
Sytuacje, po których tracimy bramki nie biorą się z niczego, podobnie komedia przy obronie stałych fragmentów gry, do której cegłówkę oczywiście dokłada również trener. Z całej szóstki naszych stoperów tak naprawdę ani jeden nie daje gwarancji jakości na tej pozycji, chyba że odpali ten nowy Hiszpan, lub Sobolewski jednak przeprosi się z Tachim w tej roli, a ów się sprawdzi. Na prawej obronie również nie ma gwarancji odpowiedniej postawy w defensywie, bo nie mamy zawodników o odpowiedniej jakości. Słabość Jarocha i Szota maskowana jest przez ogólną słabość pierwszej ligi, w której i skrzydłowi rywali zwykle są marni. |
Cytat:
|
Z doświadczenia osób, które grały w piłkę i z ich opowieści wiem, że to było oczywiste, że to Łęczna będzie cisnąć po późnym wyrównaniu.
Nasi po pierwsze : - byli mentalnie w rozsypce po stracie gola - nie wiedzieli czy mają się bronić czy atakować Jedni chcieli bronić, drudzy atakować - robi się burdel i miszmasz i tyle w temacie. Podobnie z resztą działa gol kontaktowy, że często drużyna głupieje na chwilę. To tak z opowieści eks piłkarzy, którzy się trenerką obecnie parają. Co do sytuacji Klemenza, jakby gdyby na pipce rosły grzyby. Mieliśmy expected goals wyższe od Łęcznej. Enough said - nie będę się dalej produkował, bo szkoda czasu walczyć z wiatrakami. |
Cytat:
|
Raczej nie bardzo.
Wolfy argumentuje w stylu "O, mucha zjadła gówno, zajadajmy!" Czyli oparcie wniosku na pojedynczej przesłance. Ja go opieram na zbiorze danych z przekroju całego meczu. Nie sądzisz, że to troszkę bardziej adekwatne do sytuacji? Oczywiście nie obrazuje wszystkiego, ale daje pogląd +/- na jakim poziomie zagrała drużyna w danym meczu. Generalnie na tym forum 95% użytkowników używa poniższej formuły rozumowania odnośnie meczy 1 ligi : https://i.ibb.co/T4Jz9gW/mecz.jpg |
Cytat:
|
Cytat:
|
Widzę że główki obrońców Sobolewskiego już parują. Oczywiście, to wina tych złych krytyków, mecz był zajebisty a w ogóle to pierwszy mecz Sobolewskiego z tą drużyną.
Niestety, niedługo będzie drugi. @s1mome - spróbuj tylko potem płakać że ktoś Cię obraża, hipokryto :-) |
Przecież Cię nigdzie nie obraziłem, po prostu użyłeś nietrafnego argumentu, co ci wytknąłem - w nieco wulgarny sposób. Chyba Cię to nie obrusza?
A co do Sobola - nie jestem jego fanem. Tak jak uważałem, że Brzęczek powinien zostać wypierdzielony po spadku, tak pisałem, że skoro już mu zaufano to nie ma co go oceniać po 1-2-3 meczach. To samo myślę w sprawie Sobola. To jest trener, który nigdzie nie osiągnął sukcesu i nie zasłużył niczym na angaż jako 1 trener Wisły poza byciem super piłkarzem. Uważam, że nie powinien zostać zatrudniony jako pierwszy trener. W zeszłym sezonie zrobił najlepszy wynik od x czasów, ale jednocześnie przerżnął kluczowe mecze w walce o awans. Wolałbym gdyby został zastąpiony kimś kto ma w CV parę awansów. Nasza marka i renoma na to pozwala. Jednakże skoro szansę dostał, to niech najpierw nabruździ, a potem go krytykujmy. Pierwsze śliwki robaczywki. |
Cytat:
Oczywiście jeśli zespół takową taktykę ma, a wszystko jest poukładane i nakreślone. Tym zdaniem tylko jeszcze bardziej obnażasz dramat, który obecnie mamy na ławce trenerskiej. |
Cytat:
Łęczna chciała wejść spokojnie w drugą część meczu.Popełnili błąd.Pewnie dlatego,że Mamrot to nie jest też jakiś mag trenerki.Sęk w tym że w porównaniu z Sobolem nawet Irek jest fachowcem potrafiącym reagować na wydarzenia na boisku. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
O ile zawsze będę uważał, że trener powinien najpierw dostać jakiś czas na wdrożenie swojego pomysłu na grę, wyciąganie wniosków z popełnionych błędów itp., oczywiście w ramach stanowiska trenera faktycznie odpowiedzialnego za grę (czyli np. nie ma dla mnie znaczenia, że wcześniej był asystentem JB, bo nie on był decydentem), to po jakimś czasie pojawia się cezura. Po przekroczeniu określonego punktu na osi czasu pojawiają się już kluczowe oznaki tego, czy utrzymywanie trenera na stanowisku ma sens. Sobolewskiego broniły wyniki przez pierwsze plus minus pół roku pracy (najpierw na jesień ogarnął burdel po Brzęczku w tym sensie, że ugasił pożar i nic więcej, potem na wiosnę śmigał aż miło). Potem - czyli w momencie, w którym praca trenera powinna już procentować - wszystko poszło się pieprzyć w najważniejszych meczach. Teraz mija właśnie dziesiąty (sic!) miesiąc pracy Sobolewskiego jako pierwszego trenera z drużyną i nijak nie widać nawet poprawy błędów, które sprawiły, że te najważniejsze mecze przegraliśmy. Robimy dokładnie te same błędy co zawsze, czy to trener, czy to zawodnicy. Wygląda na to, że albo nad nimi nie pracujemy, albo nie potrafimy pracować, albo trener uznał, że tak ma być. Nijak nie są to pierwsze śliwki. To samo zresztą dotyczy się Królewskiego i jego sposobu zarządzania klubem. W nieskończoność powtarzamy te same błędy w imię romantycznej wizji klubu, która za cholerę nie chce działać. |
Cytat:
To Ty nie masz argumentów tylko rżniesz głupa i wrzucasz memy. Sobolewski nie prowadzi zespołu pierwszy mecz. Błędy nadal są te same: - każda wrzutka z SFG w nasze pole karne to pożar w burdelu - zmiany totalnie odklejone od tego co się dzieje na boisku. Mamrot wpuszcza wysokich piłkarzy i przestawia Górnik na wrzutki? To my wpuszczamy dwóch pigmejów bez doświadczenia. - brak schematów rozegrania akcji ofensywnej. Jeżeli nie idziemy po odbiorze piłki albo kontrze to nasze "akcje ofensywne" polegają na wymianie piłek między pomocą i obroną - w obie strony, aż stracimy. Miliard podań gdzie nie zyskujemy nawet metra boiska, nie otwieramy żadnych możliwości podania do przodu poza ewentualną lagą na Rodado, czyli w sumie też stratą... To jest brak pomysłu trenera. Ustalmy sobie jedno - to Ty jesteś ten głupszy i bez argumentów. "Dajmy czas" po 10-ciu miesiącach i dwóch pełnych okresach przygotowawczych to nie jest argument. Chcesz błysnąć to udowodnij jakie elementy gry uległy poprawie. To będzie argument za pracą Sobolewskiego. |
WTF duplikat?
|
Każdy wierzy w to co chce wierzyć.
Jedni wierzą, jak co roku, że się rozkręcimy i awansujemy... Tego samego rodzaju wiara towarzyszyła w czasach ostatniego sezonu w eklapie... gdzie nigdy nie rozkręciliśmy się i spadliśmy z hukiem... Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów jak powiedział kiedyś Albert Einstein. Czy ta kwestia odnosi się również do zarządzania klubem piłkarskim? Historia rządów naszego tria pokazuje, że jak najbardziej. Pierwszy mecz sezonu zremisowaliśmy na własne życzenie, popełniając te same błędy co w poprzednim sezonie i jeszcze wcześniejszym i jeszcze, jeszcze wcześniejszym, itd... Oczywiście zmiana trenera to nie rozwiązanie naszych problemów... bo co jak co nasz klub to karuzela trenersko-zawodnicza, a błędy wciąż te same... Niemniej jednak, Sobolewski jako trener nie wyciąga żadnych wniosków z popełnionych już błędów... a właściciele z kurczowego trzymania na stanowisku trenera, który mimo wszystko nie rokuje... Jestem ciekawy po ilu meczach, będziemy w panice szukać nowego trenera i jak głęboką rewolucję przejdzie kadra w kolejnym okienku transferowym. Kibicuje Wisle Kraków i trenerowi Sobolewskiemu ale nie wierzę w ten związek, po tym co znowu zobaczyłem... Ciężko jest robić postęp popełniając wciąż te same błędy... |
O kurła Wolfy tekst pt ja jestem ten mądrzejszy mnie zabił :D:D Moja 4 letnia córka też tak mówi :D
Ewidentnie otaczam się ludźmi mądrzejszymi od siebie :)))))))))))) |
Cytat:
PS. Patrząc moją 4 latke to widzę również kilka innych cech zbieżnych z cytowanym przedmówca. |
To sie lepiej dopytajcie swoich kobiet co robily 4 lata + 9 miesiecy temu i czy nie znaja wolfiego:D
|
Cytat:
Co nie zmienia faktu że dekle s1mone i Karherop nie mają żadnych argumentów i zostaje im żałosne ad personam, które też im zresztą słabo wychodzi... s1mone - bycie mądrzejszym od Ciebie to żadne osiągnięcie, tak na oko 2/3 kraju może to o sobie powiedzieć. Jeżeli dorosły facet pisze jakieś bzdury o muchach i rysuje memy w paincie... No nie błyszczysz, delikarnie rzecz ujmując. Najlepiej skupmy się na faktach i ograniczmy cringe do minimum. Ja podałem argumenty, zresztą Królewski sam większość tego co napisałem potwierdził mimochodem w swoim ostatnim wywiadzie (który wyszedł już poza środowisko wiślackie z uwagi na swoją kuriozalność) z zastrzeżeniem że "Radzio się nauczy" i "pracuje nad tym". Co byś nie pisał - po 10 miesiącach braku poprawy "to był dopiero pierwszy mecz" nikogo normalnego nie kupi. Zwłaszcza jeżeli linia obrony jest ta sama, większość z tych zawodników Radzio ma od kiedy przejął drużynę a zmiany to jego decyzja, bo i Moltenis i Biegański są do dyspozycji. |
dziś w studio Reymonta panowie redaktorzy Trela i Karcz przekonywali, że remis z Górnikiem to nie porażka a raczej sukces. na siłę doszukiwali się pozytywów. więc znawcy twierdzą że sukces a my że porażka'
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:10. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl