![]() |
To samo w meczu z łks, igbekeme mający dużo miejsca podaje wprost do obrońcy łksu. Wg. mnie to gość niewarty dalszego inwestowania w niego, starszy, popełnia dużo błędów, fakt czasami mu wyjdzie ładne, techniczne podanie. Może jedynie jakby zarabiał mało i mielibyśmy dobra defensywę. Przy naszych ogórach w defensywie, nie możemy popełniać takich błędów.
|
Cytat:
|
Drozd ma w pewnym sensie trochę racji tylko żle stawia akcenty.Problemem nie było podanie samo w sobie tylko jego czas.To był fragment meczu gdzie widzieliśmy na boisku typowy ping pong i szła akcja za akcje.Biegański powinien przytrzymać tą piłkę i uspokoić grę.Pośpiech nie był w tym momencie do niczego potrzebny.A podanie jak podanie,widać gołym okiem że taki mają przykaz i nawet pod presingiem mają rozpoczynać akcje podaniami od własnego pola karnego.
|
jak wiem ze to nie Anglia itd ale tam wychodza z 5x wiekszego presingu spod bramki takimi podaniami. James mial czas zeby sie odwrocic i zobaczyc czy ktos nie biegnie w jego kierunku. Bramkarz wie ze nie podaje sie do zawodnika ktory nie widzis swoich plecow i ma na nich chlopa, ba.. nawet jak jest blisko. Fakt ze ten z TBB ruszyl jak z procy do Jamesa, mimo wszystko 90% winy za gola dalbym wlasnie jemu.
|
Połowa naszej gry oparta jest na Igbekeme (druga połowa na Fernandezie), więc specjalnie nie ma co się dziwić, że w każdym meczu ma jakąś wtopę. Taki ma styl gry, na granicy ryzyka - co daje sporo plusów w grze do przodu ale w przypadku straty kończy się tak, jak się kończy. Wiadomo, inna jest waga straty na pozycji Fernandeza, inna tutaj. Ryzyko byłoby jednakowoż mniejsze, gdybyśmy mieli prawdziwą obronę ;)
|
Igbekeme zawalił tą bramkę, choć rzeczywiście Biegański też nie musiał akurat jemu od razu w taki sposób wyrzucać piłki.
Nie powinno to nam przesłaniać podstawowego faktu, że James to nasz najlepszy pomocnik po Fernandezie, a na pewno najwięcej potrafiący w destrukcji. Oczywiście, że czasem zdarzy mu się koszmarny błąd, gdyby mu się nie zdarzały, dalej grałby w Hiszpanii. Niestety u nas nie ma kto z kolei jego błędów w razie czego poprawiać i ratować, jak on już się pomyli, to wszystko się wali. Mimo to daje bardzo wiele drużynie w asekuracji i odbiorach, potrafi też rzucać świetne prostopadłe podania, dużo widzi na boisku. Teraz przy braku Fernandeza nie może nie wyjść w podstawowym składzie na Podbeskidzie, bo gdyby i jego zabrakło, w ogóle nie mielibyśmy drugiej linii. |
Takie zagrania się zdarzają i wg.mnie wina jest 50:50 , bramkarz,def.pomocnik.
Wrócę jeszcze do twierdzenia, że Biegański nie umie bronić karnych. Otóż ,ktoś stwierdził - nie ma karnych obronionych , tylko źle strzeżone i zgadzam się z tym całkowicie. |
Piłka nożna to jak wiadomo gra błędów.Pisałem o tym wielokrotnie i jak widzę, sporo osób to potwierdza. James ma tendencje to takich strat czy nawet zagrań pod nogi przeciwników co wynika ze sposobu jego gry. Nieszablonowych, szybkich podań, gdzie widoczny jest duży przegląd pola, szkoda, że ta strata przeczy temu przeglądowi. Taki to typ zawodnika. Rzuci 3-4 fajne piłki, dokona 2-3 straty.
Mnie też irytuje jego zachowanie po stracie, nie stara się za wszelką cenę odzyskać piłki tylko lekko biega, być może ma takie predyspozycje szybkościowe. |
taki zawodnik potrzebuje dobrej asekuracji drugiego DM
|
Już są! Wideo kulisy - niepublikowane nigdzie indziej smaczki, widok z drona, zakulisowe rozmowy, ujęcia z wiślackiej szatni, Jarosław Królewski jako DJ i wiele więcej z meczu Wisła 2-1 Termalika:
https://www.youtube.com/watch?v=K5TnjBe8QoA |
@Manhunt każdy dobry obcokrajowiec przyszedł do nas bo miał jakiś "zakręt" w karierze. Nad Jamesem trzeba popracować.
|
Troche nie te lata, żeby go oszlifować. Jak na 1 lige jest zawodnikiem dobrym, a jak sobie poradzi w bardziej siłowej ekstraklasie?( jak awansujemy). Przy ewentualnym awansie my musimy wzmocnić każdą pozycje i w tym samym czasie rozwiązać z 15 kontraktów. Wszystko rozchodzi się o pieniądze bo nie wiemy ile on może zarabiać, Realowi też trzeba za niego zapłacić, jeśli to będą drobne to spoko. Igbekeme do gry potrzebuje dobrego defensywnego pomocnika i solidnych środkowych obrońców. Nigdzie nie napisałem, że mamy opierać gre na tym ogórze fazlagiciu. Po prostu czasami za szybko robimy z przeciętnych zawodników "gwiazdy" i utrzymujemy ich za wszelką cenę bo mieli 3 dobre podania na całą runde. Na ten moment ma jednego gola, jedną asyste i parę straconych przez jego błędy bramek.
|
Do tej pory to do mniej więcej początku maja wszyscy się zachwycali jego formą i umiejętnościami.
A gra na pozycji, którą nie ocenia się przez strzelone gole. |
Tam mu powinien ktoś krzyknąć 'plecy', ale pewnie przy naszym tyglu kulturowym ciężko...
Ja nie zamierzam usprawiedliwiać Igbekeme, coraz bardziej zaczyna mi przypominać Savicevica, Vukan też przez 95% czasu wyglądał jak piłkarz z innej planety a przez 5% odwalał jakiegoś klopsa. Pytanie jak się to kalkuluje. Ostatnio tych błędów jest za dużo, by było to opłacalne. Możliwe, że to jakaś pechowa seria, a nie brak umiejętności. Mam taką nadzieję. Jeśli nie będzie w stanie zminimalizować ilości tych błędów to będzie do odstrzału i tyle. |
Cytat:
Jeżeli patrząc na tą powtórkę nie widzi się, że z tego zagrania Biegańskiego nie mogło być żadnej korzyści, a tylko kłopoty to nie ma o czym gadać. James stracił piłkę bo nie widział gościa który mu ją odebrał. |
Cytat:
|
Cytat:
Niby sam tu po meczu pisałem, że błędy tego typu są zapewne powodem, że chłopak mający ewidentnie papiery na granie, przegląd pola i technikę gra w Wiśle Kraków w pierwszej lidze w Polsce, a nie w dużej piłce. Tylko, że pisząc o dużej piłce, miałem na myśli dużą piłkę, a nie Ekstraklasę :D A mówiąc poważnie, to na wyższym poziomie u nas paradoksalnie mogłoby mu się grać łatwiej. Cytat:
|
Cytat:
|
Podbeskidzie straciło 3 zawodników na mecz z nami przez kartki :) trzeba szukać pozytywów, oby do przodu!
|
Cytat:
Mi nie chodziło o procentowe rozdzielanie winy, tylko o fakt, że błąd Jamesa nie wynikał tylko z jego jak ktoś tu pisał zabawy. Tylko z trudnych okoliczności w których został postawiony zaskakującym i głupim zagraniem Biegańskiego. Więc winni są obaj, zgadzam się że 50:50. |
gdyby z tego nie padła bramka - jak w 90% przypadków w takich sytuacjach w tej lidze - to każdy by już o tej stracie zapomniał. To nie tak, że po stracie Jamesa gość miał na przeciw siebie tylko bramkarza, on całą tą akcję rozegrał idealnie, z równie idealnym wykończeniem. Gdyby po każdej podobnej stracie w tej lidze padał gol, to w każdym meczy byłby wynik dwucyfrowy.
|
Racja, nawinięcie jednym kontaktem wyszło mu idealnie i praktycznie tym jednym zwodem załatwił całą naszą obronę. Głównie dlatego, że byliśmy zdezorganizowani jeszcze po poprzedniej akcji.
|
Cytat:
Miał spokojnie co najmniej dwie opcje jak z tego wyjść. Mógł w momencie zorientowania się że szarżuje go jeden ze słoni zrobić jeden krok w swoje prawo i gość przy tej prędkości ląduje mu na plecach jest faul i i gramy dalej. druga opcja to zagrać sobie piłkę w tym samym kierunku, w którym sobie przyjął i ponownie zastawić, a wtedy na spokoju odegrać po skosie do Fernandeza na środek (widać go tam) (wywalić na aut czy gdzie indziej w kosmos). Wybrał najgorsze zagranie, które mógł chciał nawinąć słonia ale zrobił to tak nie poradnie że ten mu odebrał piłkę. A jak powinien James to zrobić to pokazał mu ten sam zawodnik nawijając go (Jamesa) za moment. Jedyną winą Biegańskiego jest to że jak prowadzimy to nie potrzebnie się spieszymy nic więcej. |
James zjebał? Oczywiście - tak nie można tracić piłki.
Jego problem polega jednak na tym, że on jest praktycznie cały czas pod grą. Nie chowa się, nie unika pokazywania kolegom do rozegrania. Póki ma siłę bez przerwy jest podłączony, szuka wolnych stref i daje kolegom opcje do rozegrania. Mnóstwo pomocników środkowych się u nas w ostatnich latach przewinęło i niemal żaden tego nie potrafił (bo obawa związana ze stratą w środku boiska pewnie psychologicznie bierze górę). Natomiast jak ważne jest to, żeby ten pomocnik środkowy dawał alternatywę w postaci podania do siebie, to chyba w 100% jasne. Czy przy takim dynamicznym stylu gry łatwiej Igbekeme o stratę? No właśnie. Wciąż uważam, że to nasz najlepszy po Fernandezie zawodnik. Ogromna większość akcji idzie przez niego, czy to w krótkim rozegraniu piłki, czy długich piłkach rozciągających. Przecież on zalicza w meczach dodatkowo mnóstwo czystych odbiorów, które nie kończą się kunktatorskim wycofaniem do obrony, ale regularnym podaniem do przodu, po których wybijamy z rytmu przeciwników. Serio mam wrażenie, że niektórzy tutaj przypieprzają się do gościa na siłę. Wolicie zaciągnąć w środku tradycyjnie hamulec ręczny, wstawiając tam Bashę? |
To nie jest rozmowa o tym czy Igbekeme jest dobry piłkarzem, który przerasta tę ligę czy nie.
Bo jest, bez dwóch zdań. To jest rozmowa o tym, czy w tej konkretnej sytuacji popełnił błąd. Oczywiście, popełnił z powodów wymienionych przez @enzo. Tym razem z najgorszym możliwym skutkiem. I nie ma sensu zwalanie winy na Biegańskiego. Każdy klasowy bramkarz, widząc tak ustawionego Igbekeme i mając do niego zaufanie, podałby dokładnie tam samo z intencją rozpoczęcia znowu gry do przodu, bo Igbekeme jest do tego stworzony. Zdarzył się błąd? Trudno. Biegański jest usprawiedliwiony: w 99 tego typu sytuacjach na 100 byłoby to świetne wznowienie do świetnego piłkarza. Szukanie winy Biegańskiego jest śmieszne. Więcej winy widzę w całym bloku obronnym, który stanął jak wryty pozwalając na podanie w pole karne. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:53. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl