![]() |
Pragnę zauważyć, że po meczu z nami - Resovia zajmuje miejsce spadkowe w I lidze, tj. 16 miejsce. W tym sezonie Resovia wygrała tylko 3 mecze, 8 zremisowała i 8 przegrała.
My, z kolei dalej zajmujemy 10 miejsce. W tym sezonie wygraliśmy 7 meczy, 6 zremisowaliśmy i 6 przegraliśmy. Co to oznacza? Ano to, że zagraliśmy z drużyną słabszą, jedną z najsłabszych w I lidze, która będzie walczyć o utrzymanie w I lidze! Zwycięstwo cieszy ale martwić musi powtarzające się błedy od dawien dawna... czyli to, że gaśniemy po 67 minucie meczu i nasi dogrywają piłkę przeciwnikowi... Resovia naszych błędów nie wykorzystała bo jest słaba... ale jak ten sezon pokazał lepszy przeciwnik wykorzystuje błedy z zimną krwią... Wszak jesienią Wisła Kraków miała osiem meczów, w których wychodziła na prowadzenie, a które nie kończyły się naszymi wygranymi. Uważam, że pomimo zwycięstwa należy zwracać uwagę na nasze błędy i nad nimi pracować aby nie dopuszczać do sytuacji z jesieni, czy też z poprzedniego sezonu... Ile razy podawaliśmy tlen przeciwnikowi... ile razy przegrywaliśmy lub remisowaliśmy w kuriozalnych okolicznościach... Jeśli faktycznie chcemy awansować bezpośrednio to w zasadzie każdy mecz jest o życie.... Osobiście w to nie wierzę choć wierzę w awans po barażach. Ale do baraży trzeba awansować i rozegrać bardzo dobre mecze aby awansować do eklapy. Nie rozumiem też waszej przepychanki... każdemu z nas zależy na tym samym, tj. awansie i oglądaniu dobrej gry! Po co się kłócić? |
Kłótnia wynika prawdopodobnie z tego, że są tu dwa obozy:
- głośny obóz sprzeciwiający się obecnej władzy i Sobolewskiemu - obóz tych, którzy wierzą, że sprawy idą w dobrym kierunku. Pierwszy obóz będzie oceniał każdy mecz pod kątem tego jak dokopać Sobolowi i będzie wymyślał chwytliwe hasełka typu "znowu oddychanie rękawami". Drugi obóz nie daje się na to nabrać i będzie po takim meczy jak z Resovią umiarkowanie optymistyczny chwaląc graczy i trenera. Ot, cała tajemnica kłótni. |
No cóż. Nie wpisuję się w żaden z powyższych obozów.
Trzymam kciuki za Królewskiego i powodzenie jego pomysłu. Natomiast Sobolewski nie dał mi póki co żadnych podstaw, żeby uwierzyć w powodzenie jego misji. Po prostu. |
Ciężko po jednym meczu ocenić jak to dalej może wyglądać. Na pewno nie graliśmy z wymagającym rywalem, na pewno ten rywal nam nie zagroził wielce ale też na pewno te 2:0 i ogólnie gra to nie była jakaś deklasacja i coś pięknego.
Można jeszcze zakładać, że się zgrywamy, że się rozpędzimy, że będzie dobrze. Po prostu trzeba kilka kolejek poczekać i można sobie wysnuć ile się uda wyciągnać prezentując się tak jak się okaże. Myślę, że dużo też zmieni wyjaśni mecz lub mecze pod rząd, których nie wygramy. Dojdzie presja, nerwówka i też się może wtedy okazać, że chłopaki nie trzymają ciśnienia i psycha siądzie. Po raz kolejny czeka nas ciekawy sezon, niestety nie dlatego ciekawy, że mamy super wyniki i pięknie gramy a dlatego, ze znowu nie jesteśmy niczego pewnie i gonimy. W ekstraklasie praktycznie non stop goniliśmy strefę, która dawała utrzymanie, a teraz gonimy chociażby baraże. |
Pierwszy mecz z wymienioną połową składu po kilkumiesięcznej przerwie, na średnio przygotowanym boisku wygrany 2:0 i zamiast odbierać to jako zapowiedź czegoś pozytywnego to część kibiców zachowuje się jakbyśmy dostali w pałę. I to ta część, która patałachowi Brzęczkowi śpiewała hymny pochwalne. A teraz Sobola chce rozliczać z wygranego meczu. Symptomatyczne.
Tym meczem już odrobiliśmy część strat, bo kolejka ułożyła się pod nas. Nie maco się przejmować mdłym marudzeniem, tylko z wiarą w siebie i ambicją golić kolejnych frajerów. Bo stać nas na to... |
Trener Radosław Sobolewski to jest taki trenerski dżemik bez żadnych osiągnięć trenerskich. Oby tym pierwszym osiągnięciem był awans Wisły Kraków do eklapy, co przyznać trzeba będzie zadaniem bardzo trudnym ale jednak realnym. Według mnie nasz trener nie wyróżnia się niczym szczególnym w I lidze ani na plus ani na minus. Historia naszego klubu pokazuje, że jesteśmy szczególnie trudnym miejscem pracy i utrzymanie się na stanowisku to nie lada wyzwanie.
Pożyjemy, zobaczymy, ocenimy. Jak na razie jesteśmy w grze... Osobiście mam nadzieje, że trener Sobolewski wprowadzi nas do eklapy... w innym wypadku karuzela prezesowsko-dyrektorsko-trenersko-piłkarska ruszy na nowo... czego bym nie chciał kolejny raz przerabiać. Niestety nie do końca wierzę w Sobolewskiego gdyż karuzela trenerska pokazuje, że od lat nikt sobie nie poradził w naszym klubie. A jeśli chcemy awansować bezpośrednio (w co nie wierzę) musimy punktować ze średnią 2 pkt na mecz, czyli na poziomie naszych najlepszych trenerów w historii... Bardziej wierzę i liczę w awans po barażach (o ile nie wpadniemy w cykliczny kryzys po kilku meczach). Brak entuzjazmu (pomimo zwycięstwa) wiąże się z naszą historią oraz brakiem wiary, że przy takiej grze jesteśmy wstanie wygrać baraże... Tak, czy inaczej zwycięstwo cieszy (bo z tym u nas od dawna są problemy). Oczywiście nie będę miał nic przeciwko jak będziemy wygrywać w takim stylu, wszystkie mecze do końca sezonu ;) |
Cytat:
Co za oszołomstwo. Najzabawniejsze jest to, że kiedy Sobolewski zastępował Brzęczka (którego był asystentem) to ja stałem na stanowisku żeby dać mu szansę, jako jeden z nielicznych. I moim zdaniem on tej szansy nie wykorzystał, stąd mój sceptycyzm. Moim zdaniem jest to trener prymitywny taktycznie, a żeby awansować nie wystarczy krzyknąć "na nich" i cisnąć dopóki starczy sił (60-70 minuta). Przy czym będę się cieszył jeżeli się pomylę, tak samo jak miałem nadzieję że jednak karta się odwróci i moje przekonanie że spadniemy okaże się nieprawdziwe. Generalnie, nie jest problemem że się z kimś nie zgadzasz, ale niepokojące jest że uroiłeś sobie że wszyscy Ci ludzie są w spisku mającym na celu obalenie władz Wisły i obalają je na forum mającym może 30-tu użytkowników. Zwłaszcza że jest prostsze i logiczniejsze wyjaśnienie - napisane wprost w moich postach. Nie podoba mi się to co widzę - a widzę te same problemy w grze. No ale jakby urojenia można było zwalczyć logiczną argumentacją nie potrzebowalibyśmy szpitali psychiatrycznych... |
Wszędzie tylko oszołomy, trolle i spiskowcy, a pozwolę sobie spytać bo już po godzinie 8. Poranna modlitwa za jego ekscelencję Brzęczka już odmówiona?
|
Jak posluchalem Sobolewskiego po meczu, co on pie)%*#()^*li jaki byl zadowolony z drugiej polowy i gry druzyny to mi sie slabo zrobilo.
Niestety, ale z minimalizmem nigdzie nie zajedziemy. Z akceptowanie chujowizny tez nie. Czekam na zmiane trenera. Im szybciej tym lepiej. |
Chyba ci trenerzy to wiedzą z jaką chujnią mają do czynienia i oceniają przez ten pryzmat występy paralityków, bo praktycznie każdy zawsze mówi jak to fajnie zagrali. I nieważne czy serio grali dobrze, czy jak dziady, to jak wynik jest ok, to chwalenie jak my dobrze gramy, nawet jak przegrają niewysoko to też przecież tak się starali i im dobrze szło ale szczęścia zabrakło.
Wiadomo, że z Sobolem nic nie osiągniemy ale już lepszy ten Sobol, nawet z uwagi na sam fakt, że własnie tak nie .......i niż Wuja. Tamten jebany to ma tupet. Wszędzie wykonuje świetną robotę i spada z ligi. Punkt widzenia zależy też od punktu siedzenia. Wiadomo, ze trenując w takim kuridołku jak nasza piłka to oni mają standardy niskie, gdyby mieli zachodnie, nie wiem niemieckie, to by tutaj poziom bundesligi był, a nie naszej ekstraklasy. Także może według naszego standardu to oni rzeczywiście tak pięknie trenują. No ale jak patrzymy na efekt, na wyniki i taki Wuja .......i o wielkiej wykonanej pracy to już jest przesada. |
Standardy ekstraklasy....
Później taki "talent" z Lecha jedzie do Niemiec i pół roku nie wie jak się nazywa, bo przystosowują go do profesjonalnych treningów. Jesteśmy po prostu ligą w 90% słabeuszy, którzy nie są w stanie/nie chcą przykładać się do pracy na treningach i właśnie z tego powodu grają tutaj, a nie w poważnej lidze. |
No czyli taki mamy standard. Gdyby treningi, zaangażowanie itd były na poziomie bundesligi to by się tu zrobiła bundesliga powoli, a nie eklapa. I według tych standardów, czyli chujowych treningów i słabego materiału, to można stwierdzić, że co obóz zespół wykonuje świetną pracę- inaczej tego wytłumaczyć nie umiem.
Inna kwestia jest taka, że ta świetna praca nie owocuje nawet na tle rywali z Polski, z ekstraklasy i I ligi. Także trochę głupio powinno być Wujowi, że przy tak tragicznych wynikach śmiał mordę odzywać jaka praca została wykonana. Z Sobolem można się wstrzymać, bo dopiero pierwszy obóz za nim ale też jak nie będzie wyników to po chłopie, bo mówi, że super praca, a transferów takich to nawet się nie spodziewał. Także to jego przechwalanie kopaczy, zarządu i siebie szybko zostanie zweryfikowane. |
Cytat:
Taka to już liga że wszyscy trenerzy którzy z hukiem wylatują są zwykle zachwyceni pracą jaką wykonali. U nas nie było chyba obozu po którym trener nie powiedziałby że jest zachwycony wykonaną pracą i zawodnikami. Taki Gula o ile pamiętam wykonał fenomenalną pracę (ja po sparingach zacząłem się oswajać ze spadkiem), niedługo potem poleciał. Na koniec wszystko weryfikuje boisko. |
Cytat:
Nie ma też podstaw by mu nie wierzyć że faktycznie wykonali dobra pracę na obozie. Może też dlatego że kto jak kto, ale Sobolewski piłkarz też wiedział kiedy obóz był dobrze przeprowadzony, a kiedy brakowało odpowiedniego przygotowania. Piłkarzem był bazującym głównie na fizyczności więc to nawet musi być jego konik. Warto też wspomnieć dobre podsumowanie jego wejścia jako tymczasowego trenera Wisły w 2016 roku https://dziennikpolski24.pl/radoslaw...ki/ar/11473698 Ale z jednym się zgodzę: na końcu wszystko weryfikuje boisko. I myślę że kto jak kto ale Sobolewski zdaje sobie z tego sprawę najlepiej. |
@Arkadiusz.Czerepach zrobisz meczówkę? Bo już konferencja prasowa przed meczem była.
|
:alleluja:zrobie
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:21. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl