Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Kiko Ramirez dyrektorem sportowym Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10842)

Karherop 16.05.2024 12:38

Chyba pora założyć ankietę "czy czytasz epopeje Markusa", bo może się okazać że cała Twoja praca idzie na marne.

MaLk 16.05.2024 12:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BCGorlice (Post 1623564)
Ale to jest teoria z ostatnich wywiadów jak się okazało, że okienko zimowe to spektakularna porażka. Wcześniej (w trakcie amby przy wyborze Rude i wybieraniu trenera dla Barcelony etc.) twierdził, że każdy zawodnik zarekomendowany przez dział sportu będzie przechodził proces zatwierdzenia przez algorytm już w zimie. To naprawdę było tylko kilka miesięcy temu.

Uściślijmy - kierując się wypowiedziami JK (tymi post factum, bajania o planach jak to kiedyś będzie pozostawiam poza nawiasem) okienka pod tym względem wyglądały następująco:
1. Okienko zimowe 22/23 - przeprowadzone samodzielnie przez Kiko
2. Okienko letnie 23/24 - przeprowadzone przez Kiko, ale cele transferowe miały finalnie obowiązkowo zyskać "akceptację" algorytmu (i podobno wszystkie uzyskały, więc albo Kiko jest genialny, albo algorytm przepuszczał wszystko). Dodatkowo JK zapowiadał, że odtąd już żaden transfer bez takiej weryfikacji nie będzie możliwy.
3. Okienko zimowe 23/24 - algorytm podobno w ogóle nie brał udziału w tym okienku, bo miało nie być żadnych transferów. Były same transfery "okazyjne" i "wpadkowe". Wszystkie są sierotami, bo nikt (wliczając w to algorytm) się nie chce przyznać do wyszukania, oceny czy weryfikacji tych transferów. Podobna sytuacja była w niesławnym sezonie spadkowym. Transfery przeprowadzali jednocześnie wszyscy i nikt.

Tyle jeśli chodzi o analizę dotychczasowych okienek ery Kiko jako dyrektora sportowego Wisły.

krysztal 16.05.2024 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BCGorlice (Post 1623564)
Ale to jest teoria z ostatnich wywiadów jak się okazało, że okienko zimowe to spektakularna porażka. Wcześniej (w trakcie amby przy wyborze Rude i wybieraniu trenera dla Barcelony etc.) twierdził, że każdy zawodnik zarekomendowany przez dział sportu będzie przechodził proces zatwierdzenia przez algorytm już w zimie. To naprawdę było tylko kilka miesięcy temu.

Przy okazji pobawię się we wróża.

Jeśli letnie okienko okaże się sukcesem to będzie 1000 wywiadów i konferencji o tym jak ten sukces dzięki AI został osiągnięty.

Jeśli jednak będą ciężary i okienko okaże się porażką to w okolicach listopada pojawi się przekaz, że te algorytmy jednak dopiero od 2025 roku i że to tak od początku miało być.

A wyznawcy będą łykać i powtarzać wielbiąc szefa bez względu na to która teoria będzie powtarzana. Można robić screeny. :)

Ale to oczywiste,tym bardziej że Zaskroniec w tym samym wywiadzie z Paczulem powiedział że narzędzia które tworzy niekoniecznie muszą działać dobrze w Wiśle.Nawet jeśli u nas nie będą działać nie oznacza że są do bani i nie zadziałają w innych klubach. Czyli ma już dupochron i nie musi przesuwać terminu wdrożenia nawet jeśli transfery będą chujowe.Marketing na poziomie sprzedawcy cudownych garnków i leczniczych kołder.

Markus 16.05.2024 13:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1623560)
Wszystko fajnie Markus ale w niedawnym wywiadzie z Paczulem Królewski przyznał że AI będzie zaprzęgana dopiero od nadchodzącego okienka .Nawet nie chce się mi tego wklejać,sam szybko znajdziesz wywiad z przed miesiąca.
Do reszty szkoda się odnosić bo są to już takie kocopoły,że szkoda klawiatury

Przecież wyjaśnił Ci to już BCGorlice, z którym tym razem muszę się zgodzić w tym jednym elemencie:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BCGorlice
to jest teoria z ostatnich wywiadów jak się okazało, że okienko zimowe to spektakularna porażka.Wcześniej (w trakcie amby przy wyborze Rude i wybieraniu trenera dla Barcelony etc.) twierdził, że każdy zawodnik zarekomendowany przez dział sportu będzie przechodził proces zatwierdzenia przez algorytm już w zimie.

W zacytowanym przeze mnie wywiadzie z Ćwiąkałą Królewski wyraźnie mówił, że jego algorytmy i modele tak naprawdę były wdrażane nawet nie zimą, tylko jeszcze wcześniej - już latem. Ponieważ zimą ów model wyszukiwania zawodników oparty na algorytmie, którym poprzednio się chwalił poniósł porażkę i nie dał realnych wzmocnień poza Cziczkanem, po prostu, gdy było to już jasne zaczął opowiadać, że jego sztandarowa wizja tak naprawdę nie została jeszcze wdrożona w życie, przy okazji zaprzeczając sobie samemu z jesieni. :-D

Kiedy Królewski mówił prawdę, a kiedy kłamał pokazują też zawodnicy sprowadzeni zimą: żaden z nich nie był tym razem z hiszpańskich niższych lig, czy jak ktoś woli z mitycznego notesu Kiko. Zostali albo zasugerowani klubowi przez te jego algorytmy, albo była to niby ta "okazja".

Nikt, kogo wcześniej mógł znać Kiko nie przyszedł.

Oczywiście jeśli chcesz wmawiać, że takiego Cziczkana czy Bregu mimo to wynalazł Kiko, który mógł wybierać zawodników tak jak w poprzednich okienkach, to przeszkadzać Ci w tym nie mam zamiaru, każdy może wierzyć w dowolne bajki.:-D:evil:

I skoro niby pisze "kocopały", to może Ty zdobędziesz się np. na wyjaśnienie (bo MaLk od tego uciekł) jak to jest możliwe, że podobno spalił się lub był psychicznie niezdolny do wygrania meczu z Zagłębiem zawodnik grający w nim na trybunach, bo tak postanowił Sobolewski? :-D

Albo jak to możliwe, że dramatyczne decyzje trenera, zła taktyka, fatalne zmiany, beznadziejna organizacja stałych fragmentów gry, czy wystawianie piłkarzy na egzotycznych dla nich pozycjach nie mają kluczowego lub decydującego wpływu na obraz meczu, jak głoszą niektórzy?:evil:

Ogryzek 16.05.2024 14:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BCGorlice (Post 1623562)
Odklejenie niektórych kolegów przybiera już karykaturalne poziomy, ale w większości przypadków da się wymieniać argumenty.

Jednak w przypadku kolegów Markusa i Drozda wg mnie od dłuższego czasu się nie da.

I dodam tylko, że usilne próby dyskusji z nimi świadczą negatywnie nie tylko o ich inteligencji, ale również a może przede wszystkim o inteligencji próbujących dyskutować.

Z tej perspektywy kolega MaLk właśnie udowodnił posiadanie funkconującego organu, który powinien znajdować się za oczodołami.

Wychodzi na to że Markus "pokonał" wszystkich "kondycyjnie" a nie na argumenty. Najgorsze jest to ze on będzie myślał jak wszyscy odpuszczą, że ma rację. Z drugiej strony rozmowa z nim jak ze ścianą....

wiesniak842 16.05.2024 14:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1623569)
Uściślijmy - kierując się wypowiedziami JK (tymi post factum, bajania o planach jak to kiedyś będzie pozostawiam poza nawiasem) okienka pod tym względem wyglądały następująco:
1. Okienko zimowe 22/23 - przeprowadzone samodzielnie przez Kiko
2. Okienko letnie 23/24 - przeprowadzone przez Kiko, ale cele transferowe miały finalnie obowiązkowo zyskać "akceptację" algorytmu (i podobno wszystkie uzyskały, więc albo Kiko jest genialny, albo algorytm przepuszczał wszystko). Dodatkowo JK zapowiadał, że odtąd już żaden transfer bez takiej weryfikacji nie będzie możliwy.
3. Okienko zimowe 23/24 - algorytm podobno w ogóle nie brał udziału w tym okienku, bo miało nie być żadnych transferów. Były same transfery "okazyjne" i "wpadkowe". Wszystkie są sierotami, bo nikt (wliczając w to algorytm) się nie chce przyznać do wyszukania, oceny czy weryfikacji tych transferów. Podobna sytuacja była w niesławnym sezonie spadkowym. Transfery przeprowadzali jednocześnie wszyscy i nikt.

Tyle jeśli chodzi o analizę dotychczasowych okienek ery Kiko jako dyrektora sportowego Wisły.

Dodalbym jeszcze punkt 4, na podstawie wypowiedzi zaskronca oczywiscie, mianowicie:
Okienko letnie 24/25 - transfery beda przeprwadzane juz w pelni na podstawie AI, algorytmow etc.

Patryko 16.05.2024 14:30

Moneyball bieda edyszyn.

MaLk 16.05.2024 15:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1623576)
I skoro niby pisze "kocopały", to może Ty zdobędziesz się np. na wyjaśnienie (bo MaLk od tego uciekł) jak to jest możliwe, że podobno spalił się lub był psychicznie niezdolny do wygrania meczu z Zagłębiem zawodnik grający w nim na trybunach, bo tak postanowił Sobolewski? :-D

Miałem się już nie odzywać, ale ponieważ wywołałeś mnie personalnie to odpowiadam.

Igbekeme, którego nieobecność w meczu z Sosnowcem była Twoim zdaniem jakimś wyznacznikiem czegokolwiek w kontekście (nie)możliwości awansu:

- grał 86 minut w kluczowym meczu z Niepołomicami (przegranym)

- grał cały kluczowy mecz z Ruchem (przegrany) - stracił piłkę, po której poszła kontra na drugą bramkę dla Ruchu

- grał cały kluczowy mecz z ŁKS-em (przegrany) - stracił piłkę, po której poszła kontra na pierwszą bramkę dla ŁKS-u

- grał drugą połowę kluczowego meczu barażowego z Puszczą (przegranego) - przegrał walkę o główkę przy wrzutce z piątki Komara, po której Moltenis się przewrócił o własne nogi i wpadła trzecia bramka dla Puszczy, przy czwartej bramce znowu nie trafił w piłkę przy wrzutce Komara z piątki, następnie tak ostro "walczył" z Klisiewiczem, że ten strzelił bramkę leżąc - w tym czasie Igbekeme stojąc obok niego rozkładał ręce i nawet nie próbował walczyć o piłkę.

Tak wygląda wkład Igbekeme w kluczowe mecze, specjalnie odwinąłem sobie wszystkie sytuacje. Meczu ligowego z Puszczą nie odwijałem, tam chyba była bramka ze SFG, więc zakładam, ze wyjątkowo bez udziału Igbekeme.

Oczywiście możesz dalej robić z logiki kobietę lekkich obyczajów i wierzyć, że jego nieobecność w meczu z Zagłębiem pozbawiła nas awansu, a gdyby wtedy zagrał, to klękajcie narody i drużyna pod jego światłym przewodnictwem na pewno ogarnęłaby presję, ale... w świetle pozostałych wyników taka teoria średnio się broni.

Fakty są takie, że w decydujących meczach okazał się równie wartościowym nabytkiem, co pozostali, co więcej, w 3 meczach na 4 miał swój udział w straconych bramkach.

krysztal 16.05.2024 17:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1623576)
Przecież wyjaśnił Ci to już BCGorlice, z którym tym razem muszę się zgodzić w tym jednym elemencie:



W zacytowanym przeze mnie wywiadzie z Ćwiąkałą Królewski wyraźnie mówił, że jego algorytmy i modele tak naprawdę były wdrażane nawet nie zimą, tylko jeszcze wcześniej - już latem. Ponieważ zimą ów model wyszukiwania zawodników oparty na algorytmie, którym poprzednio się chwalił poniósł porażkę i nie dał realnych wzmocnień poza Cziczkanem, po prostu, gdy było to już jasne zaczął opowiadać, że jego sztandarowa wizja tak naprawdę nie została jeszcze wdrożona w życie, przy okazji zaprzeczając sobie samemu z jesieni. :-D

Kiedy Królewski mówił prawdę, a kiedy kłamał pokazują też zawodnicy sprowadzeni zimą: żaden z nich nie był tym razem z hiszpańskich niższych lig, czy jak ktoś woli z mitycznego notesu Kiko. Zostali albo zasugerowani klubowi przez te jego algorytmy, albo była to niby ta "okazja".

Nikt, kogo wcześniej mógł znać Kiko nie przyszedł.

Oczywiście jeśli chcesz wmawiać, że takiego Cziczkana czy Bregu mimo to wynalazł Kiko, który mógł wybierać zawodników tak jak w poprzednich okienkach, to przeszkadzać Ci w tym nie mam zamiaru, każdy może wierzyć w dowolne bajki.:-D:evil:

I skoro niby pisze "kocopały", to może Ty zdobędziesz się np. na wyjaśnienie (bo MaLk od tego uciekł) jak to jest możliwe, że podobno spalił się lub był psychicznie niezdolny do wygrania meczu z Zagłębiem zawodnik grający w nim na trybunach, bo tak postanowił Sobolewski? :-D

Albo jak to możliwe, że dramatyczne decyzje trenera, zła taktyka, fatalne zmiany, beznadziejna organizacja stałych fragmentów gry, czy wystawianie piłkarzy na egzotycznych dla nich pozycjach nie mają kluczowego lub decydującego wpływu na obraz meczu, jak głoszą niektórzy?:evil:

Kiedy Królewski mówił prawdę a kiedy kłamał (pewnie w obydwu kłamał ale wydaje się że z Ćwiąkałą bardziej)to wystarczy obejrzeć obydwa wywiady ze szczególną uwagą fragmenty które wstawiłeś z Tik Toka i te które zalinkowałem ja i prześledzić mowę ciała Zaskrońca.

PAWEŁ 16.05.2024 17:21

Na tylko tak zapytam pomijając wszystko inne

Kto wierzy w kociłoby wygadywane przez królewskiego ręka do góry ?

krysztal 16.05.2024 17:25

Las rąk....

MaLk 16.05.2024 17:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PAWEŁ (Post 1623583)
Kto wierzy w kociłoby wygadywane przez królewskiego ręka do góry ?

Jak mówi, że nie zwolni Rudego i chętnie przedłuży z nim kontrakt nawet jeśli nie awansuje, to ja mu akurat wierzę. W tym aspekcie swoją konsekwencję pokazał już na Sobolewskim.

W pozostałych tematach - z zawodu przyzwyczajony jestem do wychwytywania niuansów wypowiedzi, które formalnie są prawdziwe, ale diabeł tkwi w szczegółach.

W przypadku Królewskiego najczęściej tak właśnie jest, raczej nie kłamie w żywe oczy, ale jak przyjdzie co do czego, to okazuje się, że nie mamy zaległości wobec AKTUALNYCH zawodników (czyli mamy wobec byłych), zaległości wobec zawodników nie wynoszą dwa miesiące, tylko ŚREDNIO 1,67 miesiąca licząc w stosunku do OGÓŁU zawodników (czyli jedni mają powyżej dwóch, inni poniżej), nasz dług REALNY wynosi kilkanaście milionów złotych (a potem wychodzi, że wg autorskiej definicji Królewskiego dług realny to tylko ta część długu, która jest niższa od tego, co nam wiszą inne podmioty) itd. itp. - przykłady można mnożyć...

Tak więc - zwykle w tego typu wypowiedzi staram się wierzyć, tyle że po nałożeniu odpowiedniej korekty, która pozwala na dotarcie do "prawdy materialnej"...

Markus 16.05.2024 17:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1623581)

Igbekeme, którego nieobecność w meczu z Sosnowcem była Twoim zdaniem jakimś wyznacznikiem czegokolwiek w kontekście (nie)możliwości awansu: (...)
Oczywiście możesz dalej robić z logiki kobietę lekkich obyczajów i wierzyć, że jego nieobecność w meczu z Zagłębiem pozbawiła nas awansu, a gdyby wtedy zagrał, to klękajcie narody i drużyna pod jego światłym przewodnictwem na pewno ogarnęłaby presję, ale... w świetle pozostałych wyników taka teoria średnio się broni.

Fakty są takie, że w decydujących meczach okazał się równie wartościowym nabytkiem, co pozostali, co więcej, w 3 meczach na 4 miał swój udział w straconych bramkach.

Rozróżniasz Zagłębie od ŁKS, Ruchu, Puszczy czy nie? A może to jest jeden i ten sam zespół? Ten sam przeciwnik, z takimi samymi zawodnikami, grający cały mecz jakościowo i dokładnie tak samo jak w/w?

Dam parę obrazowych przykładów: o tym czy przykładowy Melikson byłby czy nie byłby w stanie pięknie strzelić gola z wolnego z Cracovią miałoby decydować to, czy udało mu się zdobyć gola z wolnego dajmy na to z Podbeskidziem? O tym czy i jak zniesie presję w meczu z Litexem Łowecz i ile udanych zagrań oraz błędów wówczas zaliczy, przesądzały w jakikolwiek sposób inne wcześniejsze mecze, także te nieudane?

O tym czy Szymkowiak, Frankowski, Żurawski byli zawodnikami umiejącym grać pod presją przekonują mecze z Valerengą i Dinamo Tbilisi, gdzie jako zespół koncertowo zawalili aż cztery kluczowe spotkania z nimi, czy może jednak należy pomyśleć i o innych meczach, na przykład z Parmą, Schalke i Lazio? Gdyby stosować Twoją wykładnię, którą pokazujesz względem Igbekeme, patrząc na to jak pokpili sprawę z Norwegami i Gruzinami z pewnością można byłoby powiedzieć, że żaden z nich nie był psychicznie zdolny do uniesienia ciężaru kluczowych meczów.

Podania, zagrania i odbiory Igbekeme dawały Wiśle punkty i zwycięstwa w większości z 12 meczów tamtej wiosny. Wtedy jakoś był zdolny do znoszenia presji i psychicznie gotowy do wygrywania z zespołami pierwszej ligi nawet lepszymi niż Zagłębie. Stanowił ważną część dobrze funkcjonującego mechanizmu, który bez niego działał po prostu znacznie gorzej.

Nie wymagam byś liczył, ile w tamtych również niezwykle ważnych i kluczowych dla sytuacji Wisły meczach miał udanych zagrań, wypadałoby jednak je zauważać oraz docenić rolę, którą pełnił dla zespołu. Na jakiej to podstawie zatem wyrokujesz że gdyby grał i w tym i miałby do nich okazję, nie dałyby tych brakujących punktów również wtedy? Nie skasowałby akcji, po których finalnie sosnowiczanie zdobywali gole? Bo popełnił też błędy z ŁKS, Ruchem i Puszczą? :rotfl:

Jego znaczenie dla drużyny pozostawało wówczas ogromne, dlatego decyzja Sobolewskiego była skandalicznym błędem. A takich decyzji Sobolewski miał wówczas znacznie więcej w końcówce sezonu - kuriozalnych zmian i wyborów personalnych oraz taktycznych mieliśmy w tych nieudanych spotkaniach mnóstwo i wszystkie były wyborami Sobolewskiego, a nie Kiko.

PAWEŁ 16.05.2024 17:56

Tylko, że Królewski już się tak zapętlił w te kocopoly że już sam nie wie gdzie kręcił a gdzie się lekko minol z prawdą. Jednym słowem stracił kontakt z bazą, trochę smutne.

Markus 16.05.2024 17:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1623582)
Kiedy Królewski mówił prawdę a kiedy kłamał (pewnie w obydwu kłamał ale wydaje się że z Ćwiąkałą bardziej)to wystarczy obejrzeć obydwa wywiady ze szczególną uwagą fragmenty które wstawiłeś z Tik Toka i te które zalinkowałem ja i prześledzić mowę ciała Zaskrońca.

Dlatego w którym wywiadzie Zaskroniec kłamie najlepiej pokazują zawodnicy sprowadzeni podczas ostatniego okienka, kto tak naprawdę był architektem tych transferów - jego algorytmy czy Kiko. Powtórzę to co oczywiste: tym razem nie przyszedł żaden Hiszpan z ich niższych lig, którzy wcześniej trafiali do nas.

Będziesz wmawiać, że to Kiko wymyślił Bregu,Cziczkana,Omraniego czy Dziedzica? Ja myślę, że on do lutego nawet nie wiedział, że tacy zawodnicy istnieją, a wszystko lub prawie wszystko, co powiedział Królewski na ten temat w prezentowanym przez Ciebie wywiadzie jest zwykłą bzdurą i krętactwem mającym chronić jego ukochane dziecko: sztuczną inteligencję, algorytmy i modele.

MaLk 16.05.2024 18:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1623587)
Rozróżniasz Zagłębie od ŁKS, Ruchu, Puszczy czy nie? A może to jest jeden i ten sam zespół? Ten sam przeciwnik, z takimi samymi zawodnikami, grający cały mecz dokładnie tak samo jak w/w?

Tak tak, masz rację. Ze słabym przeciwnikiem Igbekeme by uniósł presję, a głównym argumentem za tym jest to, że nie grał w meczu.

Abstrahując już od tego, ze właśnie potwierdziłeś tym tokiem rozumowania to, o czy pisałem. Że Kiko zrobił kadrę ludzi, którzy nie ogarniali w decydujących meczach z silniejszymi drużynami.

Cytat:

Jego znaczenie dla drużyny pozostawało wówczas ogromne, dlatego decyzja Sobolewskiego była skandalicznym błędem.
Z danych statystycznych (patrz wyżej) wynika co najwyżej, że w ten sposób co najwyżej uratował Igbekeme od zawalenia bramki w kolejnym kluczowym meczu :D

Dzięki temu możesz udawać, że Igbekeme wcale nie jest sztandarowym przykładem na gracza o doskonałych (jak na polską I ligę) umiejętnościach, który (jak pozostali piłkarze z tego naboru) w decydujących meczach kompletnie nie unieśli ich ciężaru gatunkowego. Chociaż z historii jego występu wynika, że jest. :D

Cytat:

Podania, zagrania i odbiory Igbekeme dawały Wiśle punkty i zwycięstwa w większości z 12 meczów tamtej wiosny. Wtedy jakoś był zdolny do znoszenia presji i psychicznie gotowy do wygrywania z zespołami pierwszej ligi nawet lepszymi niż Zagłębie.
Brawo, Sherlocku. Właśnie odkryłeś na czym polegał zarzut. W większości dawał radę. W kluczowych meczach dawał d*py. Jak cała reszta tego "dobrze funkcjonującego mechanizmu"...

azor 16.05.2024 18:18

MaLk podziwiam.

doktor granat 16.05.2024 18:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1623578)
Wychodzi na to że Markus "pokonał" wszystkich "kondycyjnie" a nie na argumenty. Najgorsze jest to ze on będzie myślał jak wszyscy odpuszczą, że ma rację. Z drugiej strony rozmowa z nim jak ze ścianą....

Oczywiście, że M tu wszystkich pokona bo będzie zawsze pieprzył od rzeczy i do tego nazywał wszystkich dookoła manipulantami. W dyskusji z paranoikiem nikt nie ma szans.
Tak więc pieprzyć jego, jego mocodawcę i ich brednie.

krysztal 16.05.2024 18:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1623589)
Dlatego w którym wywiadzie Zaskroniec kłamie najlepiej pokazują zawodnicy sprowadzeni podczas ostatniego okienka, kto tak naprawdę był architektem tych transferów - jego algorytmy czy Kiko. Powtórzę to co oczywiste: tym razem nie przyszedł żaden Hiszpan z ich niższych lig, którzy wcześniej trafiali do nas.

Będziesz wmawiać, że to Kiko wymyślił Bregu,Cziczkana,Omraniego czy Dziedzica? Ja myślę, że on do lutego nawet nie wiedział, że tacy zawodnicy istnieją, a wszystko lub prawie wszystko, co powiedział Królewski na ten temat w prezentowanym przez Ciebie wywiadzie jest zwykłą bzdurą i krętactwem mającym chronić jego ukochane dziecko: sztuczną inteligencję, algorytmy i modele.

Odpowiem tak jak ty.Pokaż mi gdzie ja wmawiam komuś że Kiko wymyślił zimowe promocje.Ale skoro polityka klubu została jasno określona przez Królewskiego i zarzeka się że ani o centymetr z niej nie zejdzie a wręcz zradykalizuje działania to gdzie tu jest miejsce dla Kiko?Po co nam dyrektor który pierdzi w stołek i nie ma na nic wpływu?

Arkadiusz.Czerepach 16.05.2024 19:25

nawet WOlfiemu sie odechciało , a Markus dalej wojuje

Markus 16.05.2024 20:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk
Tak tak, masz rację. Ze słabym przeciwnikiem Igbekeme by uniósł presję, a głównym argumentem za tym jest to, że nie grał w meczu

Głównym argumentem jest to, że dwunastokrotnie wiosną uniósł tą presję wraz z zespołem Watsonie, a jego obecność na boisku i duża liczba udanych zagrań dawała zwycięstwa Wiśle w meczach zarówno z silniejszymi jak i słabszymi zespołami niż Zagłębie. :-D Broń więc dalej tezy, że tego nie potrafił, lub to go przerastało, a Kiko sprowadził zawodnika, który nie potrafił unieść presji zwłaszcza siedząc na trybunach. :rotfl:

Nie jest tak, że kluczowe i decydujące dla końcowego miejsca w tabeli wtedy były tylko te mecze, które Ty sobie wybierasz.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk
Z danych statystycznych (patrz wyżej) wynika co najwyżej, że w ten sposób co najwyżej uratował Igbekeme od zawalenia bramki w kolejnym kluczowym meczu

Teraz dane statystyczne? Super. :-D Otóż z danych statystycznych wynika dokładnie to, o czym piszę:

Sobolewski swoją kretyńską decyzją pozbawił zespół dużej ilości odbiorów, podań progresywnych, przynajmniej kilku prostopadłych,wygranych w pojedynków jeden na jeden i skasowanych akcji rywali, możliwości groźnych strzałów z dystansu, dynamiczniejszego doskoku w środku pola, szybszego przenoszenia ciężaru gry i konstruowania akcji - to wszystko "statystycznie" w prawie każdym meczu wnosił do Wisły i zapewniał jej Igbekeme. To wprost wynika z historii jego występów tamtej wiosny. :-D

Oczywiście możesz dowodzić, że ów brak jest bez znaczenia czy wpływu na obraz gry, by dopasowywać rzeczywistość do swoich tez i wyobrażeń. Wprost nie mogę się doczekać.:-D

Z równą niecierpliwością czekam jak dalej będziesz - używając Twoich słów - "robił z logiki kobietę lekkich obyczajów" próbując wykazywać, że błędy Sobolewskiego w postaci złej taktyki, fatalnych zmian, beznadziejnej organizacji stałych fragmentów gry, czy wystawiania piłkarzy na egzotycznych dla nich pozycjach również nie miały kluczowego lub decydującego wpływu na obraz tego i innych meczów w końcówce sezonu. I oczywiście były tak naprawdę nie jego błędami, tylko błędami Kiko, bo to niby on, a nie Sobolewski jest ojcem ówczesnej porażki. :evil:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk
Brawo, Sherlocku. Właśnie odkryłeś na czym polegał zarzut. W większości dawał radę. W kluczowych meczach dawał d*py. Jak cała reszta tego "dobrze funkcjonującego mechanizmu"...

Watsonie, wyjaśnij w końcu na jakiej to zasadzie traktujesz 12 wygranych meczów Wisły tamtej wiosny jako nie kluczowe, nie decydujące dla walki o awans i rozgrywane pod mniejszą presją punktową, często z lepiej grającymi zespołami niż Zagłębie? :rotfl:

Skoro według Ciebie mieliśmy niby zespół złożony z zawodników niezdolnych psychicznie do wygrywania takich spotkań, jakim cudem ten sam zespół aż 12-krotnie stanął na wysokości zadania i pokonał swoich rywali grających nawet lepiej niż to Zagłębie? :evil:

I na jakiej zasadzie bronisz założenia, że wyjęcie z zespołu jednego z najważniejszych zawodników nie wywiera wpływu na obraz meczu i jakość gry zespołu ciągle robiąc z logiki prawdziwą kobietę lekkich obyczajów? Bo całkiem niepotrzebnie naoglądałeś się meczów Igbekeme z Puszczą, Ruchem i ŁKS jakby to, co się tam działo miało jakiekolwiek przełożenie na mecz z Zagłębiem, gdyby Igbekeme w nim grał. Każdy mecz jest inny. Współczuję straty czasu i nieustannego posługiwania się wadliwą argumentacją.:-D

Markus 16.05.2024 20:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1623593)
Odpowiem tak jak ty.Pokaż mi gdzie ja wmawiam komuś że Kiko wymyślił zimowe promocje.Ale skoro polityka klubu została jasno określona przez Królewskiego i zarzeka się że ani o centymetr z niej nie zejdzie a wręcz zradykalizuje działania to gdzie tu jest miejsce dla Kiko?Po co nam dyrektor który pierdzi w stołek i nie ma na nic wpływu?

Ale ja się z Tobą tu zgadzam. :-D Wizja Królewskiego związana z przekazywaniem kolejnych obszarów działalności klubu w ręce sztucznej inteligencji oznacza dalsze ograniczanie roli dyrektora sportowego, obojętnie czy będzie nim Kiko czy ktoś inny. Trudno, by to popierać, bo niesie to wiele zagrożeń dla klubu. Kompetentny Dyrektor Sportowy mający realną władzę i możliwości działania w oparciu o swoją wiedzę i doświadczenie nie przestaje być Wiśle potrzebny, a już na pewno nie jest on do zastąpienia przez sztuczną inteligencję, bez względu na to, co sobie wyobraża Królewski - przynajmniej w perspektywie najbliższych lat.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1623594)
nawet WOlfiemu sie odechciało , a Markus dalej wojuje

Z absurdami głoszonymi przez niektórych walczy się bardzo przyjemnie. :evil: Ja trzymam kciuki za zwycięstwa, a nie porażki Wisły. Podobnie jak Wolfy, który z pewnością wkrótce znów się pojawi. Wcale mu się nie dziwię, że postanowił zrobić sobie przerwę w czytaniu nieustannego hejtu paru osób :-D

Jaroo1 16.05.2024 20:39

Jak się czyta Markusa (czy raczej widzi się że pisze ale się czytać nie chce) albo słucha Królewskiego to jedynie pozostaje pusty śmiech.

Świry opanowały świat i świetnie się bawią.

MaLk 16.05.2024 20:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1623595)
Z równą niecierpliwością czekam jak dalej będziesz - używając Twoich słów - "robił z logiki kobietę lekkich obyczajów" próbując wykazywać, że błędy Sobolewskiego w postaci złej taktyki, fatalnych zmian, beznadziejnej organizacji stałych fragmentów gry, czy wystawiania piłkarzy na egzotycznych dla nich pozycjach również nie miały kluczowego lub decydującego wpływu na obraz tego i innych meczów w końcówce sezonu. I oczywiście były tak naprawdę nie jego błędami, tylko błędami Kiko, bo to niby on, a nie Sobolewski jest ojcem ówczesnej porażki. :evil:

Ty jesteś jakiś nie teges intelektualnie czy tylko znowu manipulujesz?

Nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że błędy Sobolewskiego nie miały kluczowego znaczenia ani w obecnym, ani w poprzedni sezonie.

Oczywiście, że miały, sam byłem w forpoczcie osób domagających się jego zwolnienia po tym, jak poprowadził drużynę w końcówce ubiegłego sezonu.

Tylko, Sherlocku, tak się zwykle w życiu składa, że wtopy są zwykle spowodowane konglomeratem różnych błędów różnych ludzi. Sobolewski popełnił swoje, piłkarze swoje, Kiko swoje, Królewski swoje, sztab medyczny swoje, sędziowie też dołożyli swoje i tak dalej. Co wpłynęło na ostateczny wynik. Dlatego nigdy nie twierdziłem, że Sobolewski jest naszym jedynym problemem. Nie ma tak, że jak się wszystko wrzuci na jednego kozła ofiarnego, to odpowiedzialni za pozostałe błędy nagle stają się bez skazy.

Kiko tamto okienko pod względem jakości piłkarzy zrobił naprawdę całkiem fajne. Jakości. Wolicjonalnie niekoniecznie. Tyle. Każde kolejne było gorsze, ale to już inna bajka, skoro za wszelką cenę chcesz oceniać Kiko tylko po tym jednym (z którym to podejściem oczywiście się nie zgadzam).

Cytat:

to wszystko "statystycznie" w prawie każdym meczu wnosił do Wisły i zapewniał jej Igbekeme
Troszkę zmieniłem przy cytowaniu podkreślenia. Bo wiesz: https://www.youtube.com/watch?v=u6qFEjGIa2U

W ogóle stałeś się w tym wątku w pewnym sensie bohaterem tragicznym.

Ze wszystkich piłkarzy, jakich ściągnął wtedy Kiko, aby próbować udowodnić nieprawdziwość tezy, że ci piłkarze radzili sobie w innych meczach, ale dawali d*py w meczach kluczowych wybrałeś akurat tego, którego dokonania są chyba najbardziej jaskrawym dowodem na to, że tak faktycznie było.

Nawet jakbym chciał, to pewnie nie znalazłbym takiego przykładu, bo tylko dzięki Tobie sprawdziłem pod tym kątem akurat jego :D

Mam nadzieję, że nie grasz w gry hazardowe, bo z takim pechem możesz wylądować pod mostem. Pamiętaj, ostrzegam z dobroci serca!

Markus 17.05.2024 19:13

Ten Watson dalej brnie w przenoszenie ciężaru błędów Sobolewskiego na Kiko czy inny "konglomerat czynników", bo ów rzekomo nie dał mu zawodników odpowiednich wolicjonalnie, na co Igbekeme jest sztandarowym przykładem pomimo, iż z Zagłębiem siedział na trybunach. :rotfl:

To już nie nowy rodzaj absurdu, lecz coś więcej, jakiś nowy rodzaj masochizmu. :evil:

W 12 zwycięskich decydujących i kluczowych dla Wisły meczach rundy wiosennej 2023 drużyna pokazuje, że była odpowiednio przygotowana do punktowania pod presją i regularnego wygrywania w polskiej pierwszej lidze z zespołami jeszcze lepszymi niż Zagłębie - w kolejnym sezonie pokazała to i w Pucharze Polski - ale ten geniusz wybiera sobie z nich tendencyjnie kilka meczów, które mu pasują do sformułowania idiotycznej tezy, że jednak nie byli wolicjonalnie do tego zdolni. :rotfl: Pękli psychicznie, a nie w tym wypadku przez bezmyślnie decyzje trenera dezorganizujące jakość gry, bo przyznanie tego byłoby robieniem z Sobolewskiego kozła ofiarnego. :lol:

Nawet nie zauważa, że brnąc w to rozumowanie przy okazji robi również np. z takich zawodników jak Frankowski, Żurawski czy Szymkowiak graczy niezdolnych psychicznie do unoszenia ciężaru kluczowych spotkań, bo dali jeszcze większą plamę z Valerengą i Dinamo Tbilisi, gdzie aż czterokrotnie totalnie zawiedli. :evil: A ostatnio z Lewandowskiego i reszty Barcelony również, tak mimochodem, gdyby potraktować choć fragment jego argumentacji poważnie. Skoro zawiedli we wszystkich kluczowych meczach sezonu, znaczy, że nie byli w stanie unieść psychicznie ciężaru walki o wygranie ligi. Koncept made in MaLk.:-D

Prawdziwy bohater tragiczny cierpiący katusze, że ktoś śmie tego nie kupować.:evil:

Statystyki całej rundy wiosennej pokazują, że Sobolewski sadzając Igbekeme na trybunach pozbawił Wisły dużej ilości progresywnych i prostopadłych podań,odbiorów itd, których prawie zawsze James miał mnóstwo ("prawie", bo w jednym z wcześniejszych meczów przebywał na boisku ledwie przez kilka minut, więc wtedy nie miał jak ich dołożyć do ogólnych statystyk - oczywiście dalej możesz próbować to obśmiewać memicznymi filmikami z YouTube, Twoja sprawa:-D), ale nasz Watson przedstawia wizję, jakoby to w gruncie rzeczy nie miało żadnego wpływu na jakość gry i wynik, bo Igbekeme popełnił błędy z Ruchem czy ŁKS - a one oznaczają, że popełniłby je prawdopodobnie również z Sosnowcem.:rotfl:

To, że nie popełnił takich błędów w innych 12 meczach nie ma znaczenia, dając w nich drużynie regularnie te sprawy, które opisałem powyżej, a jakże. :rotfl::evil: Nie wniósłby do meczu z Zagłębiem nic, co wnosił we wcześniejszych 12 meczach, bo tak sobie uroił czy przypuszcza MaLk. Przecież to jest komedia.

Nie wystarczy, że sobie napiszesz iż Igbekeme jest "najbardziej jaskrawym dowodem na to", że drużyna mentalnie dała dupy, czy nie zniosła psychicznie walki w takich meczach jak z Zagłębiem i będziesz to jeszcze potem z 1000 razy powtarzał, by oddawało to rzeczywistość.

Tak długo jak długo piłkarz jest na trybunach a nie na boisku, nie można mieć do niego pretensji o to, co się działo na boisku.

Tak długo jak długo będzie istnieć 12 wygranych meczy z wiosny tamtego sezonu rozgrywanych pod nie mniejszą presją zwycięstw i nie mniej ważnych czy decydujących - a także kluczowe mecze tego sezonu w Pucharze Polski - nie będzie prawdą mówienie, że nasi piłkarze byli psychicznie niezdolni do udźwignięcia presji i wygrania z Zagłębiem.

Tak długo jak decyzje Sobolewskiego najbardziej wpływały na obraz i dezorganizację gry Wisły, tak długo to on ponosi największą odpowiedzialność za to, co spowodowały, a nie Kiko, czy "konglomerat innych czynników". Żaden "konglomerat innych czynników" nie nakazywał mu odsyłać najlepszych piłkarzy na trybuny, zmieniać im pozycję, ordynować idiotyczne korekty taktyki, olać przygotowanie krycia przy STG, w kuriozalny sposób zarządzać meczem itd.

maxx304 17.05.2024 19:56

Całe szczęście, że teraz nasi zawodnicy trenują grę pod presją cały czas. Mecz po meczu. Oby się udało. Chociaż niewiele na to wskazuje.
Markus, nie zapomnij przy ewentualnym braku awansu pomóc Rude z raportem co zawiodło.

FraMat 17.05.2024 19:56

Markus, nikt (no, prawie nikt, oprócz Drozda, może wolfy'ego czy któregoś leszka) już ciebie nie czyta i nie ma ochoty z tobą dyskutować w myśl zasady, że dyskusja z tobą jest jak gra w szachy z gołębiem.

Od czasu do czasu ktoś nie wytrzyma i ci odpowie na bzdury jakie wypisujesz jednak bez nadziei, że przyznasz się do błędów.
Stałeś się folklorem tego forum.
Szkoda.

Jaroo1 17.05.2024 21:17

Markusowi się odkleiło odkąd się okazało, że trener z Hiszpanii czyli wg niego z lepszego kraju, taki pan dla Polaka, ktoś mądrzejszy, lepiej wykształcony, no on sie zna bo sie wyszkolił na zachodzie, a tam przecież się znają + piłkarze z Hiszpanii w połączeniu z trenerem ze swojego kraju, jednak nie są przepisem na sukces.

Historie, które tworzy Markus i drozd, te ich fikołki intelektualne to już serio się nadają do tego żeby dla ich dobra jakiś specjalista się im przyjrzał.
Aczkolwiek przypuszczam, że tu mamy do czynienia z trollingiem i/lub działaniem na czyjeś zlecenie/posiadaniem interesów w tym aby było np królewsko, kikowsko lub hiszpańsko w Wiśle. Stąd te brednie wymyślane przez nich.

KOALIK 17.05.2024 22:48

Ja już to dawno podejrzewam, że ta nachalna propaganda hiszpańska jak kiedyś holenderska ma swoje przyczyny, bo określone grupy chcą na tym zarabiać.

Boisko jak wtedy wszystko weryfikuje i to negatywnie.

roki9 18.05.2024 18:00

Mam nadzieję, że pan dyrektor sportowy jest już spakowany.

Manhunt. 18.05.2024 18:01

Won z klubu i nie wracaj.

Witalis 18.05.2024 18:05

Czy ktoś z Was wie, jak ma się do budżetu płacowego i transferowego Wisły analogiczny budżet GKS?

krysztal 18.05.2024 18:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1623725)
Czy ktoś z Was wie, jak ma się do budżetu płacowego i transferowego Wisły analogiczny budżet GKS?

Pytaj Markusa.Zaraz znajdzie ci żródła które potwierdzą że GKS wydaje na pensje i transfery więcej niż my

KOALIK 18.05.2024 18:52

Dla mnie to fenomen.

Jak taka skompromitowana wielokrotnie osoba jak Kikuś może być dyrektorem Wisły?

To tak jak ludzie z wyrokami za czasów przyjacielskich z lat 16-18 z Kikuśkiem w roli trenera, gdy cała piłkarska Polska śmiała się kogo Wisła wybrała na trenera.

azor 18.05.2024 19:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1623757)
Pytaj Markusa.Zaraz znajdzie ci żródła które potwierdzą że GKS wydaje na pensje i transfery więcej niż my

I to oczywiście z miejskich pieniędzy.

doktor granat 18.05.2024 19:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1623637)
Markusowi się odkleiło odkąd się okazało, że trener z Hiszpanii czyli wg niego z lepszego kraju, taki pan dla Polaka, ktoś mądrzejszy, lepiej wykształcony, no on sie zna bo sie wyszkolił na zachodzie, a tam przecież się znają + piłkarze z Hiszpanii w połączeniu z trenerem ze swojego kraju, jednak nie są przepisem na sukces.

Historie, które tworzy Markus i drozd, te ich fikołki intelektualne to już serio się nadają do tego żeby dla ich dobra jakiś specjalista się im przyjrzał.
Aczkolwiek przypuszczam, że tu mamy do czynienia z trollingiem i/lub działaniem na czyjeś zlecenie/posiadaniem interesów w tym aby było np królewsko, kikowsko lub hiszpańsko w Wiśle. Stąd te brednie wymyślane przez nich.

Bez wątpienia oni coś z tego mają plus jeszcze ze trzech.

wierność83 18.05.2024 20:43

Dla mnie główny winowajca całej degrengolady z tego sezonu. Dużo większy niż prezes czy trener.
Zero reakcji, zawodników pasujących do ligi, spieprzone okienko, transfery, które zrobił praktycznie nic nie dały, do tego ograniczenie do jednego rynku, o którym trener mówił, że gra się tam zupełnie inaczej niż w Polsce (więc na logikę jak ci zawodnicy mają pasować). + wiekowy skład bez perspektyw.

Oby w czerwcu już go tu nie było.

azor 18.05.2024 20:54

Mylisz się - winowajcą jest ten, kto na taki status przyzwolił, czytaj Prezes.

Mylisz się po raz drugi - Kiko będzie w czerwcu. Rude też. Musieliby odejść z własnej woli, w co ciężko uwierzyć. A Jaro potwierdził, że Rude nie zwolni. Co oznacza, że Kiko też nie zwolni.

AgresywnyChomik 18.05.2024 20:57

Kiko z calego tego tercetu Prezes, trener, dyrektor jest najmniej winny. Nie bylo kasy na wzmocnienia to zrobił tyle co mógł w tym budzecie co miał czyli prawie nic, chociaż Cziczkan nie wyglada źle.
Ramirez udowodnił że gdy ma środki to jest w stanie ściągnąć klasowych jak na nasze warunki zawodników, niestety z pustego i Salomon nie naleje.

wierność83 18.05.2024 20:57

Z pierwszym pewnie masz rację. Z drugim już mniej, Kiko raczej mocno nie po drodze z tą cała rewolucją analityczną w Wiśle. To człowiek szatni i boiska.
Ręki sobie uciąć nie dam, ale nie zdziwiłbym się jakby go tu nie było już w nowym sezonie.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:22.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl