Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Jerzy Brzęczek trenerem Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10475)

willow 15.02.2022 08:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1578271)
zdajesz sobie sprawe że potwierdziłeś właśnie że prezes jest figurantem i słupem Kuby ?

A za Cupiała to jak było? Prezesi nie byli od wykonywania poleceń właściciela? Jaką mieli swobodę w działaniu, jak jeden telefon z Myślenic zwalniał trenera? Wtedy dopiero to byli figuranci ....

Dive Pirate 15.02.2022 08:49

LOL przecież prezes zawsze jest figurantem wściela / właścicieli taka jego praca, ma wykonywać ich polecenia za to mu płacą :D

Arkadiusz.Czerepach 15.02.2022 09:21

mozęmy tu pisac o trenerze ?

Jagul 15.02.2022 09:27

Proponuje osobny temat odnośnie nepotyzmu i ludzi który mają z tym problem:
Jerzy Brzęczek wujkiem Jakuba Błaszczykowskiego

serek.c2 15.02.2022 09:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PAWEŁ (Post 1578304)
Tu nie ma co krytykować, wszystko jest zejebiscie:D te wagony zajebistych manekinów, te drzwi obrotowe dla trenerów, te wizje krakowskiej piłki bez odpowiednich wykonawców, te internetowe trole które tyle zajebistych transferów uwalili bo sprawa się rypła, ten Pasieczny najlepszy dyro w Europie. I tak można pisać bez końca. Kwituje słowami Smolenia:

Mamusiu jak tu pięknie:haha:

Szkoda mi jedynie Radka Sobolewskiego który mając Wisłe w sercu został wciągnięty do tej brudnej gry Puchatka i Tołdiego

A tak BTW ciocia i teściowa Puchatka stoją z walizkami przed klubem :rotfl:

Błaszczykowski trzy lata temu postanowił podjąć próbę postawienia bankruta na nogi, znalazł do tego wspólników i choć nie mają olbrzymich majątków, to jednak mozolnie Wisłę z bagienka wyciągają, utrzymując ją przy tym w ekstraklasie. Mógł sobie Kuba w 2019 roku podpisać kontrakt w USA, kosić miliony zł, ale wybrał coś innego - w zamian za to czyta o sobie i swojej rodzinie bzdety takiego frustrata jak Ty.

Btw - nikt tutaj nie napisał, że wszystko jest super, ale albo masz pewne problemy z czytaniem ze zrozumieniem, albo w swoim zacietrzewieniu nie chcesz przyjąć pewnych rzeczy do wiadomości. Sportowo jest tragicznie i każdy jest tego świadomy.

Skawa Wadowice 15.02.2022 09:36

Czytające ten wątek mam wrażenie, że żydki odmroziły swoje konta.

Brzęczek i Sobol na tę chwilę to najlepsza opcja. Nikt inny by się w to nie wpakował, nikt. Byłaby autostrada do 1 ligi. Widmo zostania w ekstraklasie takich kibicowskich wiosek jak Warta, łęczna, stal, zagłebie gdzie na mecz przychodzi 2-3 tys kibiców szkodzi tylko wizerunkowi Ekstraklasy.

majkelson777 15.02.2022 10:02

Cytat:

Jerzy Brzęczek znowu to zrobił. W odpowiedzi na pytanie o perspektywy na powrót Jakuba Błaszczykowskiego do gry poczuł się w obowiązku wyliczyć zasługi jego i własne dla polskiej piłki. Dając kolejny dowód tego, jak alergicznie reaguje na wspomnienie, że jest z kapitanem i współwłaścicielem Wisły Kraków powiązany rodzinnie. Jednocześnie sam chwilę wcześniej wspominał, że więzi rodzinne i emocjonalne są dla niego ważne, więc przez ostatnie lata siłą rzeczy znajdował się blisko klubu. Dużo się mówi o Jakubie, ale przecież z Dawidem Błaszczykowskim, prezesem Wisły, wiąże go ten sam stopień pokrewieństwa. Stopień relacji rodzinnych najważniejszych osób w klubie jest naturalnie ciekawy, bo rzadko spotykany. Nietypowy. Ale w żaden sposób oburzający, niesmaczny, czy trącący nepotyzmem. Odnoszę wrażenie, że w obecnej sytuacji nadspodziewanie wiele osób rozumie, że to raczej interesujący zbieg okoliczności, niż coś godnego piętnowania. Tyle że Brzęczek najwyraźniej nie wie, że wiele osób to rozumie. I wciąż czuje się w obowiązku odpierać ataki, które nie nadchodzą. Walczy z tym, co ktoś może sobie pomyśleć, a nie z tym, co ktoś faktycznie powiedział.

To nie jest jednak zbieg okoliczności. Więzi rodzinne miały wpływ na decyzję, która została podjęta i Brzęczek na konferencji tego nie ukrywał. Tyle że miały wpływ z innej strony niż ta, która intuicyjnie przychodzi do głowy. Wyobraźmy sobie, że Brzęczek objąłby Wisłę rok temu, tuż po tym, jak został zwolniony z reprezentacji Polski. Władze krakowskiego klubu, na czele z Błaszczykowskimi, zostałyby wywiezione na taczkach. Piłkarski kraj przeżywał wówczas fazę niezadowolenia z Brzęczka. Był świeżo po analizie ośmiu sekund milczenia Roberta Lewandowskiego. Panowało powszechne oczekiwanie nadchodzącej katastrofy na Euro. Piłkarski Kraków przeżywał natomiast euforyczną fazę związku z Peterem Hyballą. Kupował koszulki z napisem “Gegenpressing” i nie mógł się doczekać, aż Wisła, zgodnie z zapowiedziami Niemca, fizycznie zje tę ligę. Zastąpienie go wtedy Brzęczkiem sprawiłoby, że właściciele klubu spotkaliby się ze ścianą niezrozumienia ze strony własnych kibiców.Przenieśmy się o kilka miesięcy, do czerwca, gdy Hyballi już w Krakowie nie było i szukano jego następcy. Niektórzy chcieli zatrudnienia Marcina Brosza, inni wyobrażali sobie przyjście Adriana Guli. Nadal nie było jednak dobrego klimatu dla Brzęczka. Po wyrzuceniu z ławki mocnej osobowości, która dodatkowo osobiście zalazła za skórę Kubie Błaszczykowskiemu, zostałoby to odebrane jako pójście na łatwiznę. Znalezienie trenera, który nie będzie fikał kapitanowi w roli współwłaściciela i będzie go traktował z należytym szacunkiem. Wciąż nie był to też dobry czas dla wizerunku Brzęczka. Konferencje Paulo Sousy mogły się podobać, piłkarze sprawiali wrażenie zadowolonych. Jeszcze panowało wrażenie, że jeśli coś nie wyjdzie Portugalczykowi na Euro, to dlatego, że nie miał wystarczająco dużo czasu, by posprzątać po poprzedniku.

Jesienią, podczas kryzysów Guli, gdy nieśmiało spekulowano o możliwości zmiany trenera, było już w kwestii przygotowania gruntu pod przyjście Brzęczka do Wisły trochę lepiej. Wprawdzie, gdyby go wybrano, dalej pytano by, dlaczego nie sięgnięto po również wolnych Jacka Zielińskiego, Leszka Ojrzyńskiego, Aleksandara Vukovicia, Marcina Brosza, Piotra Stokowca czy Czesława Michniewicza, ale przynajmniej postrzeganie Brzęczka w kraju już się trochę poprawiło. Sousa przegrał Euro, więc dla wielu zaczął być tym, który nie wykorzystał tego, co poprzednik mu zostawił. Brzęczek mógł powiedzieć, że on by z tej grupy wyszedł i trudno było udowodnić, że by nie wyszedł. Wprawdzie po jesiennych meczach Polska ponownie zaczęła się zakochiwać w Sousie, ale Brzęczek przestał już być uważany za ostatniego nieudacznika i jego nazwisko też przewijało się w kontekście kilku drużyn, także zagranicznych. Droga do Krakowa nie była jednak jeszcze wolna.
Wolna jest dopiero teraz. Gdy okazało się, że projekt Adriana Guli zmierza donikąd, że grając w proponowany przez niego sposób, Wisła spadnie z ligi. Gdy okazało się, że potrzeba kogoś, kto zna Ekstraklasę. I gdy okazało się, że Zieliński, Ojrzyński, Vuković, Brosz, Stokowiec i Michniewicz zniknęli już z rynku. Pozostawiony na opustoszałej ligowej karuzeli w towarzystwie niecierpianego w tej części Krakowa Michała Probierza, Brzęczek zaczął się jawić jako ostatnia deska ratunku. Zwłaszcza po tym, jak udało się namówić Radosława Sobolewskiego, by wszedł do jego sztabu, zamykając usta tym, którzy mogliby potencjalnie narzekać, że zamiast byłego selekcjonera, trzeba było brać byłego Wiślaka. Tym, co w Krakowie da się dziś wyczuć, nie jest wściekłość, że Błaszczykowscy zatrudnili wujka, lecz ulga, że udało im się namówić do pracy w klubie opcję na rynku, która daje największe nadzieje na ratunek. Jeszcze rok temu trudno byłoby sobie wyobrazić, że decyzja o zatrudnieniu Brzęczka w Wiśle zostanie przełknięta tak gładko. Ale ludzie też widzieli, że trzeba.

To więc nie Wisła wzięła Brzęczka po znajomości, lecz on wziął po znajomości Wisłę. Na chwilę uznajmy, że właściciel i prezes Wisły nie mają nazwiska Błaszczykowski, tylko dowolne inne. Czy jako pierwszą pracę po reprezentacji wybrałby klub zajmujący trzynaste miejsce w lidze, mający punkt przewagi nad strefę spadkową, będący w przeddzień kluczowego meczu i mający w perspektywie kilka tygodni bardzo trudnych spotkań? Czy wziąłby ten klub, wiedząc, że nie będzie już miał okresu przygotowawczego, a okno transferowe się za chwilę domyka? Że w szatni brakuje liderów, a drużynę tworzy grupa piłkarzy ściągniętych niedawno z różnych stron świata? Czy czułby się zachęcony tym, że klub nie jest w chwilowym kryzysie, tylko wkrótce stuknie dziesiąta rocznica jego ostatniego udziału w europejskich pucharach? Że wciąż sprzedaje najlepszych zawodników, myśląc o jak najszybszym spłaceniu długów, co od prawie czterech lat nie pozwala wyściubić nosa powyżej dziewiątego miejsca? Czy nie zniechęciłoby go, że dwóch teoretycznie najlepszych piłkarzy od miesięcy leczy kontuzje? Czy wreszcie podjąłby się tego zadania, wiedząc, że jego walkę o utrzymanie będzie obserwowało liczne grono kibiców, którzy mogą być potężnym wsparciem, ale też czynnikiem paraliżującym? I sprawdziwszy, że w ostatnich dwóch i pół roku miał czterech poprzedników? Do tego zdając sobie sprawę, że po kilku miesiącach mógłby zostać tym, który jako pierwszy od blisko trzech dekad spuścił ten dumny klub z ligi? Być może dałby się na mówić, gdyby bardzo doskwierała mu bezczynność. Ale bardzo prawdopodobne, że jeszcze by poczekał, aż otworzą się jakieś bezpieczniejsze opcje w jakichś Śląskach Wrocław tego świata. Tak, jak czekał przez ostatnie dwanaście miesięcy.
Brzęczek przed objęciem reprezentacji nie miał opinii wybitnego trenera, ale krok po kroku zbudował sobie jakąś renomę na rynku. Z Rakowem nie zrobił cudów jak Marek Papszun, lecz w jakimś stopniu przygotował fundamenty pod to, by ten klub w ogóle istniał na szczeblu centralnym. Gdańska nie podbił, ale Lechię, którą przejmował na dwunastym miejscu, doprowadził do piątego. Z GKS-em Katowice nie awansował, lecz kręcił się w czołówce, co dla tego trudnego do prowadzenia klubu wcale nie było w minionej dekadzie normą. Z Wisłą Płock osiągnął najlepsze miejsce od ponad dekady, a gdyby nie fatalny błąd sędziego, wszedłby z nią do europejskich pucharów. W reprezentacji nie zachwycił, ale stawiane przed nim cele osiągnął. Czyli ma bogatsze CV od zdecydowanej większości trenerów, którzy pracowali w ostatnich dziesięciu latach w Wiśle. To on ryzykuje, że skala ten dorobek spadkiem z ligi. Wisła akurat biorąc go, minimalizuje ryzyko. Sięga po trenera przymierzanego raczej do klubów z wyższej półki

Za sukces należy też uznać zatrudnienie u jego boku Sobolewskiego, bo przecież nie każdy trener, który samodzielnie pracował już w Ekstraklasie i nie poniósł jakiejś spektakularnej katastrofy, zdecydowałby się wrócić do roli asystenta. Jeśli cech osobowościowych potrzebnych w szatni nie są w stanie zapewnić zawodnicy, trzeba spróbować dodać je z ławki trenerskiej. Być może uwaga, która w momencie zatrudnienia skupia się naturalnie na Brzęczku, powinna dosięgnąć także jego asystenta, mogącego okazać się nie mniej cennym wsparciem. Po raz pierwszy w tym sezonie Wisła naprawdę zachowała się, jakby rozumiała, że faktycznie może spaść z ligi, a nie jest to tylko gderanie pesymistów, którzy nie są w stanie pojąć wielkości projektu rosnącego im przed
Harmonogram na najbliższe tygodnie przedstawia się następująco: Brzęczek zaczyna od domowego meczu o wszystko z Górnikiem Łęczna, którego absolutnie nie może przegrać, jeśli sytuacja ma nie wymknąć się spod kontroli, a który powinien wygrać, jeśli ma choć trochę uspokoić nastroje. Później czekają go wyjazdy do Warszawy, Gdańska i Szczecina oraz mecz domowy z Lechem, w których trudno liczyć na znaczące podreperowanie dorobku. To wszystko będzie jeszcze przedzielone niewdzięcznym wyjazdem do Grudziądza. Z jednej strony w obliczu walki o utrzymanie, Puchar Polski jawi się jako mniej ważny. Z drugiej, trafiając w ćwierćfinale na III-ligowca, nie można z nim odpaść, bo poważny kryzys nowy trener będzie miał na głowie już za dwa tygodnie. Wydaje się więc, że Brzęczek musi ograć Górnika i Olimpię, a w pozostałych meczach do końca marca musi próbować zdobyć jakieś punkty. Jednocześnie, mając też w perspektywie przerwę na kadrę, jeśli uzna, że należałoby poprawić coś w kwestii przygotowania fizycznego, będzie miał szansę jakoś to skorygować, by na osiem kwietniowo-majowych kolejek zespół miał już wyraźny ślad jego obecności i był gotowy bić się o utrzymanie w lidze.

Podczas prezentacji Brzęczek odpierał nie tylko wyimaginowane ataki w kwestii więzi rodzinnych, ale też odnośnie do preferowanego przez niego stylu gry. Środowisko wokół klubu wygląda już na tak zmęczone nieudolnymi próbami wyprowadzenia piłki z własnego pola karnego, nauki krakowskiej piłki i ślamazarnym wymienianiem podań od lewa do prawa, że złożoną przez Tomasza Pasiecznego zapowiedź o przestawieniu priorytetu na wyniki, większość przyjęła raczej z ulgą. Brzęczek, kojarzony raczej z bezpośrednimi atakami, wykorzystywaniem faz przejściowych i zwykle solidną defensywą, jest obietnicą przyniesienia dokładnie tych cech, za którymi bardzo się w Wiśle tęskni. Także w tej kwestii nie musi więc z nikim walczyć. Warto, więc by Jerzy Brzęczek szybko uświadomił sobie, że nie przychodzi do Krakowa jako “niekochany”, lecz przeciwnie: jako trener, z którym wiąże się nadzieje na utrzymanie. I na to, że akurat jego Błaszczykowscy nie zwolnią tak szybko.

To nie tak, że Jakub Błaszczykowski zatrudnił Jerzego Brzęczka, bo to jego wujek. Tylko dlatego, że to jego wujek, Jakub Błaszczykowski w ogóle miał szansę zatrudnić Jerzego Brzęczka. Bo w tej relacji to były selekcjoner reprezentacji Polski ma coś do stracenia. Klub może być tylko wdzięczny, że najsensowniejszy kandydat na rynku zgodził się go przejąć w trudnym momencie.

by Michał Trela

Jaroo1 15.02.2022 10:07

Nowy trener i nowe nadzieje, znowu to samo, schemat się powtarza. Znowu nadzieja, że teraz to już odbijemy się od dna, bo przecież gorzej być nie może itp Co tak realnie gwarantuje Brzęczek jako trener? Nic. Lepsze CV i lepsi na papierze to byli Hyballa i Gula. Jedyna różnica jest taka - i to może być wielki problem w pewnym momencie, ze Brzęczek to rodzina Błaszczykowskich... Także znowu robimy to samo i oczekujemy cudów, a dla nas jedyna realna opcja obecnie to się ślizgać po tym dnie i cudem co sezon utrzymywać. Dlaczego tak twierdzę?

Bo po trzech latach okazuje się że nadal nie mamy ludzi kompetentnych w klubie. Cały czas mówi się o jakiejś wizji budowania klubu. Co nam dał Gula i Pasieczny? Miało być długofalowe budowanie klubu a wyszło to samo, nowy trener, a za pół roku wiadomo, że trzeba myśleć o zwolnieniu jego bo nie ogarnia. Pasieczny miał być gwarancją zmian a póki co nic z tego nie wyszło. Gula to najgorszy trener, cudów transferowych nie ma... gdzie ten scauting? Gula zwolniony a ponoc transfery były z nim uzgadniane, co teraz zrobić z tym jego zaciągiem piłkarzy, których chciał?

Dla mnie problem jest jeden. Rozmywanie odpowiedzialności. Stworzyło się takie kółeczko, które przerzuca się obowiązkami, zrzuca z siebie odpowiedzialność itp. Bo skoro Kuba czy Dawid mówią, że Pasieczny super ogarnie temat i w ogóle on pracował w Arsenalu i ma w tej części Europy przegląd zawodników itp to co tutaj nadal robi Pasieczny? Gościu nie załątwił ani jednego ogarniętego zawodnika, robimy takie same transfery jak wcześniej, może ciut lepsze na papierze bo długi mamy mniejsze. No ale łatwiej jest powiedzieć, ze transfery są wynikiem burzy mózgów wszystkich, że to trener ich chciał.

Nikt personalnie za nic nie chce odpowiadać, każdy umywa ręce. Tak samo ci piłkarze, którzy non stop chuja grają i żaden się nie potrafi na przestrzeni pół roku czy 3 lat ogarnąć. Pewnie głównie dlatego, że nic się od nich nie wymaga. Jak im się mówi, że jesteśmy w okresie przejściowym bla bla bla to po co mają zapieprzać? Jakby mieli powiedziane, że albo zapierdalać albo wypierdalać to chociaż by musieli z siebie wykrzesać 100%. Ale im się podcina skrzydła nie wymagając od nich ambicji. To samo z trenerami. Jednego świra Hyballę tak w....iała sytuacja z patałachami i zarządem, że ze świrował - taki charakter, a drugiego kluchę Gulę tak to głaskanie zewsząd zagłaskało, że był pionkiem w tym wszystkim, grzeczny, spokojny, nawet jak się zaczęło palić to nic nie robił, po prostu był takim wkładem zwykłym.

Z Brzęczkiem myślę, że będzie to samo, pitu pitu, rodzinna atmosfera, bla bla bla i znowu się okaże, że nie wiadomo dlaczego plan nie wypalił.
Dopóki tu się nie zacznie od każdego z osobna, a przede wszystkim każdy sam od siebie wymagać, dopóty będzie chujnia. A tu nikt nic nie musi, bo zarząd rozmywa odpowiedzialność, trener zawsze ma trudne warunki do pracy, a piłkarze mają ciężko i ogólnie aby tylko się cudem utrzymali i będzie ok. Amen.

kristos 15.02.2022 10:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1578279)
po pierwsze musze podkreslic ze jestem ZWOLENNIKIEM zatrudnienia Brzęczka , bez cienia ironii to pisze

po drugie , oczywiscie prezes zawsze jest przydupasem właściciela , problemem jest to że u nas właścicieli jest 3 , a swojego słupa ma tylko jeden z nich

moim zdaniem to spowoduje w koncu kwas

dodatkowo , o ile Wujek jest dobrym trenerem , a my w takiej dupie że nie można powiedzieć że go po znajomości ściągneliśmy , wręcz przeciwnie , na chwile obecną to on po znajomości sie zgodził , więc chwałą jemu i Kubie za to


poza tym pamiętajmy że gdyby te niecałe 20 lat temu nie przywiózł nam Kuby w bagazniku dużego fiata , to niewiadomo jak by sie kariera Kuby potoczyła , a co za tym idzie i nasz bo dał nam sporo radości
oboje sobie sporo zawdzięczają


natomiast w przypadku Prezesa , niestety tu już mamy nepotyzm pełną gębą , a jeśli nawet jego forumowy obrońca Kerherop pisze o nim z pobłażliwością i sugeruje że zarządza Bałaziński , a Dejv to tylko taki kwiatek w butonierce , to naprawde sytuacja jest dość groteskowa

no i inaczej PR-owo by wyglądało gdyby Brzęczek przychodził jako trener-wujek , do klubu gdzie Kuba jest właścicielem (kontrowersyjne , ale dopuszczalnie)

a inaczej gdy przychodzi trener-wujek do Klubu gdzie Kuba jest właścicielem , a jego brat Prezesem-przydupasem


Jeśli chcesz być poważnie traktowany to może wytłumaczysz co masz do prezesa , że go obrażasz ?

PAWEŁ 15.02.2022 11:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1578310)
Błaszczykowski trzy lata temu postanowił podjąć próbę postawienia bankruta na nogi, znalazł do tego wspólników i choć nie mają olbrzymich majątków, to jednak mozolnie Wisłę z bagienka wyciągają, utrzymując ją przy tym w ekstraklasie. Mógł sobie Kuba w 2019 roku podpisać kontrakt w USA, kosić miliony zł, ale wybrał coś innego - w zamian za to czyta o sobie i swojej rodzinie bzdety takiego frustrata jak Ty.

Btw - nikt tutaj nie napisał, że wszystko jest super, ale albo masz pewne problemy z czytaniem ze zrozumieniem, albo w swoim zacietrzewieniu nie chcesz przyjąć pewnych rzeczy do wiadomości. Sportowo jest tragicznie i każdy jest tego świadomy.

To jak długo jeszcze będę musiał być wdzięczny? Mi różowe okulary dawno opadły a widzę ze powstaje sekta Jakuba B.
To ja ściągnąłem Gule i tabuny chrustu karząc grać krakowska piłkę? A teraz się okazało ze nie wyszło (niewielu liczyło ze wyjdzie) a teraz wuja wchodzi kuchennymi drzwiami bo fakt lepszych kandydatów nie ma. Już mieliśmy mieć zamknięte mordy transferami a jest kupa śmiechu.
Ale OK! Dam sobie spokój z krytyka „góry” i trenera do jesieni, potem pozwolisz ze powrócimy do tematu Ok ??

Ja nie jestem frustratem przekonasz się jesienią.

Jagul 15.02.2022 11:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PAWEŁ (Post 1578325)
To jak długo jeszcze będę musiał być wdzięczny? Mi różowe okulary dawno opadły a widzę ze powstaje sekta Jakuba B.
To ja ściągnąłem Gule i tabuny chrustu karząc grać krakowska piłkę? A teraz się okazało ze nie wyszło (niewielu liczyło ze wyjdzie) a teraz wuja wchodzi kuchennymi drzwiami bo fakt lepszych kandydatów nie ma. Już mieliśmy mieć zamknięte mordy transferami a jest kupa śmiechu.
Ale OK! Dam sobie spokój z krytyka „góry” i trenera do jesieni, potem pozwolisz ze powrócimy do tematu Ok ??

Ja nie jestem frustratem przekonasz się jesienią.

My sieroty po Cupiale tak mamy :rotfl: - żeby była jasność serek jest normalny i nas w ten sposób nie klasyfikuje :D
Zobaczymy jakie będą dodatkowe transfery, bo dyrektor sportowy twierdzi, że ktoś jeszcze dojdzie :D

Marek96 15.02.2022 11:29

Brzęczek ma dużo do udowodnienia, nawet bym powiedział że to jego być albo nie być w przyszłości postrzeganym jako trener więc napewno będzie mu bardzo zależało na tym aby osiągnać cel- czyli się utrzymać. Jezeli to mu się uda to może pozbyć się łatki "trener mem" którą dostał po reprezentacji gdzie swój cel wykonał. Ładnego futbollu grać nie będziemy ale powinniśmy punktować z drużynami w naszym zasięgu i to jest teraz najważniejsze. W innej sytuacji nigdy nie był bym jego zwolennikiem ale w obecnej chyba nikogo lepszego nie moglismy dostać niż jego + Sobola.

serek.c2 15.02.2022 11:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PAWEŁ (Post 1578325)
To jak długo jeszcze będę musiał być wdzięczny? Mi różowe okulary dawno opadły a widzę ze powstaje sekta Jakuba B.
To ja ściągnąłem Gule i tabuny chrustu karząc grać krakowska piłkę? A teraz się okazało ze nie wyszło (niewielu liczyło ze wyjdzie) a teraz wuja wchodzi kuchennymi drzwiami bo fakt lepszych kandydatów nie ma. Już mieliśmy mieć zamknięte mordy transferami a jest kupa śmiechu.
Ale OK! Dam sobie spokój z krytyka „góry” i trenera do jesieni, potem pozwolisz ze powrócimy do tematu Ok ??

Ja nie jestem frustratem przekonasz się jesienią.

Człowieku, tu o żadną wdzięczność nie chodzi... Potrafisz w ogóle spokojnie przeczytać, co ktoś do Ciebie pisze? SPORTOWO jest tragicznie i ja to wprost przyznaję. Dostrzegasz błędy, zacznij dostrzegać też plusy, bo tych jest również sporo.

Nie jesteś frustratem? Wybacz, ale tak się zachowujesz - obrażasz kogoś nie mając pojęcia o pracy, jaką ta osoba wykonuje.

skarabeus 15.02.2022 11:47

Nie jestem wyznawcą brzęczkowym. Niespecjalnie cenię sposób w jaki Brzęczek ustawia swoje drużyny. Mam zupełnie inne spojrzenie na futbol i to jak się powinno grać.
Ale...
Należy spojrzeć na sytuację obiektywnie. Nie ma obecnie na rynku lepszego trenera, z większym doświadczeniem, z lepszym CV, który podjąłby się obrony ekstraklasy.

Gadanie przez Pasiecznego, że nie było pomyslu zwalniania Guli po Rakowie jest jakimś żartem i nie wiem czemu ma służyć. Nie tylko były takie pomysły, ale były też rozmowy. I np Brosz podziękował. M.in. dlatego, że w jego ocenie spartolono okres przygotowawczy i nie będzie kiedy tych błędów naprawiać. I, że potrzebuje czasu na budowę zespołu.

Nie mam wątpliwości, że gdyby Kuba nie był właścicielem, to Brzęczka by tu nie było. Każdy kto myśli inaczej, jest po prostu idiotą, który nie potrafi realnie ocenić sytuacji. Wisła to dzisiaj gorący ziemniak, którego próbobawszy podrzucić innym trenerom, zaraz był odrzucany dalej. I warto o tym pamiętać pisząc słowa krytyki na braci, za decyzję o zatrudnieniu Brzęczka.
Tutaj często jest krytyka, że ta drużyna nie będzie potrafiła grać lepiej. Że to kupa szrotu.

Dokładnie to samo było pisane o:
- Janickim, który jest pierwszym wyborem w 6 drużynie ligi.

- Abramowiczu, który jest pierwszym wyborem w 4 drużynie liigi.
- Jean Carlos w Pogoni, która bije się o mistrza odgrywa istotną rolę.

To najbardziej jaskrawe przypadki, zawodników, którzy u nas zostali okrzyknięci szrotem, a jednak grają na takim poziomie, który dziś jest dla nas nieosiągalny. Moim zdaniem zawodników, których mamy stać na dużo, dużo więcej, skoro Ci którzy byli, a byli słabsi od obecnych, nie grali u nas nic (jak obecni) a odchodząc gdziekolwiek grają na przyzwoitym poziomie.
Można szukać różnych przyczyn. Na pewno zatrudnienie Brzęczka wyeliminuje zwalnianie trenera przez szatnie. W końcu będą się musieli jeden z drugim wziąć do roboty. I jeśli to będzie jedyny pozytyw sprowadzenia Brzęczka do Wisły to mi wystarczy. Bo wtedy też przyjdą wyniki.
Absurdalna dla mnie jest sytuacja, że drużyna miała 3 dni wolnego, po dwóch żenujących spotkaniach. Na miejscu trenera, na drugi dzień wszyscy by tyrali jak woły na boisku, żeby zrozumieć co to ciężka praca i czego się od nich oczekuje.
Bardzo cieszy obecnosc Sobola, moze on zlapie to towarzystwo za ryj i uswiadomi im sytuacje.

maxx304 15.02.2022 11:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Greg25 (Post 1578165)
wolfy ma rację, to najlepszy wybór, chciałoby się rzec "Jaśku, wreszcie jesteś..." - wolfy napisał pierwszy pozytywny post od niepamiętnych czasów... to chyba dobry omen ;)

Poczekaj, jak się zacznie psuć, to przy.......i się najpierw do trenera, potem do zarządu, tak jak i teraz. Najpierw Gula był pozorantem, wuefistą i idiotą, teraz to trio zrobiło go w chuja, bo on w sumie dobry był.

Chorągiewka jakich mało, tylko ma zbyt wysokie mniemanie o sobie, żeby się do tego przyznać.

wolfy 15.02.2022 13:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez maxx304 (Post 1578330)
Poczekaj, jak się zacznie psuć, to przy.......i się najpierw do trenera, potem do zarządu, tak jak i teraz. Najpierw Gula był pozorantem, wuefistą i idiotą, teraz to trio zrobiło go w chuja, bo on w sumie dobry był.

Chorągiewka jakich mało, tylko ma zbyt wysokie mniemanie o sobie, żeby się do tego przyznać.

Ew. spadek nie będzie winą Brzęczka. Szacunek dla niego i Sobolewskiego że się zgodzili.

To że intelektualnie nie jesteś w stanie pojąć że wina za obecną sytuację dzieli się na trenera, trio i Pasiecznego - Twój problem, nie mój. Gula ma sporo za uszami ale to dobry trener - przy zapewnieniu mu odpowiednich warunków. U nas to co miało być jego zaletą (spokojny charakter, trener grający tylko ładną techniczną piłkę, specjalista od projektów długoterminowych) było krytyczną wadą - o czym wiele osób pisało od dawna.

Większość ocen w prasie pokrywa się z tym co pisałem, z Guli nie da się zrobić wariata i wuefisty jak z poprzedników ale też popełnił sporo błędów. Zostawia po sobie de facto spaloną ziemię.

Gdyby trio FAKTYCZNIE wzmocniło mu zespół zamiast osłabiać - kto wie czy nie byłby teraz bohaterem. Tyle że plan był poroniony o czym od początku pisałem.

Jako osoba która do końca broniła Stolarczyka, Skowronka i Hybali, która główny problem widziała w fatalnym materiale ludzkim - mogę z tego co napisałeś tylko się śmiać.

Wątpię żebym zaczął krytykować Brzęczka i Sobolewskiego, chyba że będą próbowali z naszymi gamoniami tiki-takę, krakowską piłkę czy inny PR-owy wymysł. Ale o to że nie będą próbowali jestem spokojny. Ew. przegrane idą na konto Guli i trio - co innego gdyby to Brzęczek poprowadził zgrupowanie w Turcji, ale wtedy był jeszcze proces...

Gulę nazywałem czeskim Stawowym - nadal to podtrzymuję. To nawet nie jest obelga, jak się nad tym zastanowić - trener który zawsze chce grać w piłkę ale urodził się w kraju gdzie zamiast sprzedawaniem piłkarskiej młodzieży przez kilkadziesiąt lat sprzedawano licencje i mecze.

LucjuszWielki 15.02.2022 13:55

Ktoś poruszył temat wolnego poniedziałek-wtorek ustalony z Gulą? To jakaś forma odnowy/regeneracji nie wiem po obozie przygotowawczym/ złapanie świeżości? Czy o co chodzi skoro po drodze jeszcze była niedziela-czyli 3 dni wolnego?

crux.a 15.02.2022 14:10

Brzęczek i Sobol - ok, ale głosy zadowolenia są przedwczesne. Najważniejsze ruchy przed nami. Bez istotnych wzmocnień składu żadna zmiana na stołku trenerskim nie pomoże - mentalem i autobusem możemy nie dać rady się utrzymać.

Jagul 15.02.2022 14:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1578337)
Ktoś poruszył temat wolnego poniedziałek-wtorek ustalony z Gulą? To jakaś forma odnowy/regeneracji nie wiem po obozie przygotowawczym/ złapanie świeżości? Czy o co chodzi skoro po drodze jeszcze była niedziela-czyli 3 dni wolnego?

Drużyna zajebana po Mielcu. Dawno nie widziałem, aby tak ktoś gryzł trawę.

AS82 15.02.2022 14:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1578340)
Drużyna zajebana po Mielcu. Dawno nie widziałem, aby tak ktoś gryzł trawę.

Kliment nawet odwołal wizyte u fryzjera w Bonarce ;)

czaro 15.02.2022 14:37

Miał być wolny poniedziałek-wtorek, bo Gula albo chciał ich zresetować przed kolejnym meczem o 6 punktów, albo wiedział, że odejdzie. Wczoraj powiedzieli, że będzie wolny tylko poniedziałek, bo dziś Brzęczek będzie im robił testy szybkościowe itp.

Napisałem Wujek, ale po tym, co tu się ostatnio wypisuje, wolę już pisać Brzęczek.

Kurz 15.02.2022 14:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1578329)

To najbardziej jaskrawe przypadki, zawodników, którzy u nas zostali okrzyknięci szrotem, a jednak grają na takim poziomie, który dziś jest dla nas nieosiągalny.

To duże uproszczenie. Istotne jest z kim grają i w jakiej taktyce. Jean Carlos na przykład nie był zawodnikiem do takiej gry, jakiej od niego tutaj oczekiwano. Pogoń to inna bajka. Inny sposób gry i przede wszystkim dużo lepsi piłkarze wokół niego, co jest nie bez znaczenia.

Ogryzek 15.02.2022 14:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1578343)
To duże uproszczenie. Istotne jest z kim grają i w jakiej taktyce. Jean Carlos na przykład nie był zawodnikiem do takiej gry, jakiej od niego tutaj oczekiwano. Pogoń to inna bajka. Inny sposób gry i przede wszystkim dużo lepsi piłkarze wokół niego, co jest nie bez znaczenia.

I nie bez znaczenia jest to że on nie odstaje od tych dużo lepszych piłkarzy i jest wciąż w rotacji.

Kurz 15.02.2022 14:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1578344)
I nie bez znaczenia jest to że on nie odstaje od tych dużo lepszych piłkarzy i jest wciąż w rotacji.

Ale to w pewnym sensie już napisałem. Kazano mu tu grać coś do czego być może nie jest stworzony. W Pogoni ma inną robotę do wykonania. Zieliński z naszej repry to też inny piłkarz w Napoli :), a u nas często dziad.

kristos 15.02.2022 15:20

Czego oczekuje od Brzęczka ?
Przede wszystkim ustawienia odpowiednio obrony , która gra zbyt blisko bramki.
Ustabilizowanie składu , nie można grać każdy mecz innymi ludźmi.
Trzeba zdecydowanie przyspieszyć rozgrywanie piłki.
Problem na pewno będzie środek linii pomocy ,ale Jurek na pewno coś wymyśli.
Trenerze liczę na ciebie , powodzenia!

Karherop 15.02.2022 15:35

Sobol i Brzeczk to pewność że ogarnięte będą SFG. Sam Uryga przy tych trenerach w Płocku strzelił 10 bramek po rzutach roznych.

To już daje gwarancję punktowania na poziomie Stali Mielec, czyli 1.5 pkt/mecz. Tylko i aż tyle potrzebujemy do szczęścia w tym sezonie

Najważniejsze to wygrać z Łęczna. Nic innego nas nie powinno teraz interesować

s1mone 15.02.2022 15:46

Śmieszy mnie argument, który regularnie wraca jak bumerang - tj trzeci trener w 2,5 roku ! Potrzebujemy stabilizacji trenerskiej! Powinien być trener na lata ! Długofalowy plan! Znowu przyznaliśmy się do błędu, bo zwalniamy trenera! Generalnie takie argumenty to może stosować laik, który piłkę ogląda od święta.

Ogólnie zawsze mam polew, jak słyszę tego typu argumenty, bo to tak naprawdę jest rozumowanie od d.py strony za przeproszeniem.

Gdzie trenerzy na lata się sprawdzają?

TAM, GDZIE GRA JEST DOBRA JUŻ W PIERWSZYM SEZONIE. Często się zdarza, że i tak lecą w drugim, bo drużyna wpadnie w kryzys i trzeba zmienić trenera, bo coś się wypaliło.

Takie wyjątki jak Alex Ferguson tym właśnie są - WYJĄTKAMI.

Wystarczy popatrzeć na wszystkie topowe ligi na świecie. WSZYSTKIE. Trenerzy są tam zmieniani jak rękawiczki, nie tylko u nas w Polsce i nie tylko w Wiśle.

Nie ma wyniku? Sru następny. Jest wynik - zostaje. Nie ma wyniku - leci. To jest bardzo prosta sprawa, nasi włodarze i tak wykazali dużą cierpliwość zarówno do Guli, jak i wcześniej do Skowronka czy Stolara. Każdy z nich dostał czas i szansę na wprowadzenie swojego stylu gry i stworzenie własnego zespołu w naszych realiach finansowych.

Teraz nasuwa się pytanie - czy w piłce nożnej na całym świecie pracują idioci?

Dlaczego PSG przy całej swojej mamonie jeszcze nie zdobyło Ligi Mistrzów?
Dlaczego Manchester United po odejściu Fergie'go nie potrafi powalczyć o tytuł?
Dlaczego Barcelona za grube miliony sprowadzała piłkarzy, którzy nie dali jej jakości? (dwa trasfery 100mln +)
Dlaczego co sezon Arsenal z Wengerem za sterami dawał du.py i nie potrafił nawiązać do czasów świetności, gdy kończyli sezon jako niepokonani w całej Anglii?
Dlaczego Murinho skończył się abonament na wygrywanie wszystkiego jak leci?

Kluczowa odpowiedź jest częściowo zawarta w sławetnym wywiadzie Apoloniusza Tajnera, który zapytany "Dlaczego Małysz przestał dobrze skakać?" odpowiedział : "Ja bym bardziej się chciał dowiedzieć jak to się stało, że on w ogóle zaczął aż tak dobrze skakać".

To jest sport. Najpiękniejsze jest w nim to, że nie da się go przewidzieć. Dlatego go oglądamy, dlatego się nim emocjonujemy. Możemy wszystko zaplanować od A do Z, możemy mieć dalekosiężną wizję, możemy mieć finanse, możemy mieć infrastrukturę, możemy mieć to wszystko, a potem Jop wali samobója na wagę mistrzostwa Polski.

Trener dostaje od klubu do dyspozycji narzędzia i drużynę do zbudowania. Najważniejsze, żeby z wyborem trenera trafić tak, aby dobrze współpracował z drużyną i miał wyniki. Tylko, że nikt nie ma pewności jak to zrobić. Na całym świecie jest to (poparte analizą i przewidywaniami) mniejsze lub większe strzelanie do tarczy. My rzucamy, wiemy gdzie jest cel, jak wygląda, w teorii wiemy jak rzucić, a potem przychodzi rzeczywistość i trafiamy w ścianę obok tarczy.

Narracja typu - mamy złych właścicieli, złego prezesa, robimy złe transfery, wybieramy słabych trenerów - jest jedynie szczekaniem a nie oceną stanu faktycznego.

Ja patrząc na Wisłę organizacyjnie widzę :
- ustabilizowaną sytuację finansową
- trenerów, którzy dostawali prawdziwą szansę
- dobrą atmosferę wokół klubu pod względem pijaru
- właścicieli, którzy kochają Klub
- uczciwość, transparentność wszystko co sprzyja rozwoju marketingu klubu

Jedyny minus to tabuny piłkarzy jakie przewalały się u nas, ale były one niejako podyktowane naszą złą sytuacją finansową. Ostatnimi czasy widać, że częściej podpisujemy dłuższe kontrakty i próbujemy się z tej nieustannej rotacji wypisać - ale nie jest to łatwe, gdy nagle dwóch Twoich wyróżniających się piłkarzy dostaje ofertę nie do odrzucenia.

Ja nie będę się bawił w omnibusa. Nie wiem czy Brzęczek nas utrzyma. Wiem jedynie, że właściciele zrobili najbardziej rozsądny ruch jaki mogli. Zatrudnili trenera z sukcesami i dobrym warsztatem po znajomości, a jeden z jego głównych mankamentów - tj niski poziom charyzmy (jakby to powiedział Drozd głównego czynnika zapierdalania) wsparli autorytetem i charakterem Radosława Sobolewskiego.

Jak to się nie uda, to nie wiem co mogłoby jeszcze pomóc w tej sytuacji.

Wracając do nepotyzmu. Nepotyzm ma miejsce w organach spółek państwowych, gdzie wynik Spółki nie ma znaczenia dla osób władnych. Zatrudnia się ich rodziny bez żadnych specjalnych umiejętności po to, żeby doić podatnika i załatwić rodzinie odpowiedni dochód.
Kubie zależy bardzo na wynikach Wisły - kto temu zaprzeczy jest idiotą. Kuba nie zatrudniałby brata, jeśliby nie ufał, że Dawid zrobi dobrą robotę. Ja też prowadząc firmę (oczywiście dużo mniejszą) najbardziej ufam rodzinie, a jak zatrudniałem to dobrze jak była to osoba, którą znam i wiem czego się po niej spodziewać.

Tak to wygląda wszędzie, w każdej dyscyplinie. Zaufanie w prowadzeniu biznesu jest kluczowe. Jak to parafrazował swojego czasu Wojciechowski - Ja ufam swoim pracownikom. A jak nie ufam to zwalniam.

Tym wesołym akcentem kończę moją tyradę. Pozdrawiam :)

Arkadiusz.Czerepach 15.02.2022 20:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1578320)
Nowy trener i nowe nadzieje, znowu to samo, schemat się powtarza. Znowu nadzieja, że teraz to już odbijemy się od dna, bo przecież gorzej być nie może itp Co tak realnie gwarantuje Brzęczek jako trener? Nic. Lepsze CV i lepsi na papierze to byli Hyballa i Gula. Jedyna różnica jest taka - i to może być wielki problem w pewnym momencie, ze Brzęczek to rodzina Błaszczykowskich... Także znowu robimy to samo i oczekujemy cudów, a dla nas jedyna realna opcja obecnie to się ślizgać po tym dnie i cudem co sezon utrzymywać. Dlaczego tak twierdzę?

Bo po trzech latach okazuje się że nadal nie mamy ludzi kompetentnych w klubie. Cały czas mówi się o jakiejś wizji budowania klubu. Co nam dał Gula i Pasieczny? Miało być długofalowe budowanie klubu a wyszło to samo, nowy trener, a za pół roku wiadomo, że trzeba myśleć o zwolnieniu jego bo nie ogarnia. Pasieczny miał być gwarancją zmian a póki co nic z tego nie wyszło. Gula to najgorszy trener, cudów transferowych nie ma... gdzie ten scauting? Gula zwolniony a ponoc transfery były z nim uzgadniane, co teraz zrobić z tym jego zaciągiem piłkarzy, których chciał?

Dla mnie problem jest jeden. Rozmywanie odpowiedzialności. Stworzyło się takie kółeczko, które przerzuca się obowiązkami, zrzuca z siebie odpowiedzialność itp. Bo skoro Kuba czy Dawid mówią, że Pasieczny super ogarnie temat i w ogóle on pracował w Arsenalu i ma w tej części Europy przegląd zawodników itp to co tutaj nadal robi Pasieczny? Gościu nie załątwił ani jednego ogarniętego zawodnika, robimy takie same transfery jak wcześniej, może ciut lepsze na papierze bo długi mamy mniejsze. No ale łatwiej jest powiedzieć, ze transfery są wynikiem burzy mózgów wszystkich, że to trener ich chciał.

Nikt personalnie za nic nie chce odpowiadać, każdy umywa ręce. Tak samo ci piłkarze, którzy non stop chuja grają i żaden się nie potrafi na przestrzeni pół roku czy 3 lat ogarnąć. Pewnie głównie dlatego, że nic się od nich nie wymaga. Jak im się mówi, że jesteśmy w okresie przejściowym bla bla bla to po co mają zapieprzać? Jakby mieli powiedziane, że albo zapierdalać albo wypierdalać to chociaż by musieli z siebie wykrzesać 100%. Ale im się podcina skrzydła nie wymagając od nich ambicji. To samo z trenerami. Jednego świra Hyballę tak w....iała sytuacja z patałachami i zarządem, że ze świrował - taki charakter, a drugiego kluchę Gulę tak to głaskanie zewsząd zagłaskało, że był pionkiem w tym wszystkim, grzeczny, spokojny, nawet jak się zaczęło palić to nic nie robił, po prostu był takim wkładem zwykłym.

Z Brzęczkiem myślę, że będzie to samo, pitu pitu, rodzinna atmosfera, bla bla bla i znowu się okaże, że nie wiadomo dlaczego plan nie wypalił.
Dopóki tu się nie zacznie od każdego z osobna, a przede wszystkim każdy sam od siebie wymagać, dopóty będzie chujnia. A tu nikt nic nie musi, bo zarząd rozmywa odpowiedzialność, trener zawsze ma trudne warunki do pracy, a piłkarze mają ciężko i ogólnie aby tylko się cudem utrzymali i będzie ok. Amen.

dajże już spokój TROLLU , bo nigdy ci nie zapomne tego jak "dla zabawy" podpaliłeś tu stos pod Hyballą , i zrobiłeś doskonały grunt na forum pod jego poźniejsze ekscesy


kto niby miał lepsze CV niz Brzęczek ? zwolniony przez ciebie Hyballa ?

czy Adrian , który jedyne kluby jakie prowadził to w podwórkowych ligach Czechosłowackich i poszło mu "tak se"


do nas trafia selekcjoner kadry !

to jest prestiż !

Drozd 15.02.2022 21:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1578343)
To duże uproszczenie. Istotne jest z kim grają i w jakiej taktyce. Jean Carlos na przykład nie był zawodnikiem do takiej gry, jakiej od niego tutaj oczekiwano. Pogoń to inna bajka. Inny sposób gry i przede wszystkim dużo lepsi piłkarze wokół niego, co jest nie bez znaczenia.

Tak to można w nieskończoność...

Jak potrafi podać na 5 metrów czy przyjąć to będzie to potrafił w każdej taktyce i nie ma tu nic do rzeczy sposób gry. Znaczenie ma atmosfera w drużynie, podejście klubu, oczekiwania wobec zespołu.

Jak wszyscy mają w dupie to co się któryś będzie wychylał. To samo w drugą stronę jak wszystkim zależy, to też nikt leserował nie będzie.

I to że u nas w ostatnim czasie wszyscy grają coraz słabiej, a jak odchodzą z miejsca wracają do formy, to właśnie kwestia szeroko rozumianego "klimatu" w klubie. Który sprzyja wykorzystaniu indywidualnego potencjału piłkarzy na poziomie30%.


Jednym słowem, naszym problemem nie jest szrot tylko szrotowisko. Jak na takim zaparkujesz fure na chodzie, to po pół roku z fury zostaje przyrdzewiały wrak którego nie odpalisz, bez wymiany akumulatora i remontu.

PeterSett 15.02.2022 21:56

kto w sztabie?

Kurz 15.02.2022 22:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1578355)
Tak to można w nieskończoność...

Jak potrafi podać na 5 metrów czy przyjąć to będzie to potrafił w każdej taktyce i nie ma tu nic do rzeczy sposób gry. Znaczenie ma atmosfera w drużynie, podejście klubu, oczekiwania wobec zespołu.

Jak wszyscy mają w dupie to co się któryś będzie wychylał. To samo w drugą stronę jak wszystkim zależy, to też nikt leserował nie będzie.

I to że u nas w ostatnim czasie wszyscy grają coraz słabiej, a jak odchodzą z miejsca wracają do formy, to właśnie kwestia szeroko rozumianego "klimatu" w klubie. Który sprzyja wykorzystaniu indywidualnego potencjału piłkarzy na poziomie30%.


Jednym słowem, naszym problemem nie jest szrot tylko szrotowisko. Jak na takim zaparkujesz fure na chodzie, to po pół roku z fury zostaje przyrdzewiały wrak którego nie odpalisz, bez wymiany akumulatora i remontu.

Miłych złudzeń.

Jagul 15.02.2022 22:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1578357)
Miłych złudzeń.

Skąd ta przemiana u Ciebie? Przelew z R22 nie dotarł :)??

krysztal 15.02.2022 22:27

Nadzieja przede wszystkim w Dyji.Pozbycie się go na prośbę Skowronka było jednym z większych błędów Trio.Mam nadzieję że uda mu się ogarnąć w miarę szybko drużynę pod względem fizycznym.

Kurz 15.02.2022 22:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1578358)
Skąd ta przemiana u Ciebie? Przelew z R22 nie dotarł :)??

Prasówka z moich wypowiedzi z przeszłości (niestety Skvarka okazał się być kupą). Ta z 4 lipca okazała się być prorocza :P.



Moja wypowiedź z 4 lipca.
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Pewne wnioski możemy już wyciągnąć. A mianowicie takie, że jeśli piłkarze, których sprowadziliśmy nie okażą się lepsi niż ci, którzy tu byli, niedługo pojawią się na forum głosy optujące za zwolnieniem Guli. Nasz trener jest niezadowolony po meczu. Wykonanie na jakie narzeka to kwintesencja tego co obserwowaliśmy w poprzednim i poprzednim i.... sezonie. Dobrze żeby zdał sobie z tego sprawę, tym bardziej, że nie wyrzucą go za fajne dla oka dreszczowce z drużynami, które będą chciały nas zdominować, tylko męki z przeciwnikami, którzy będą nam głównie przeszkadzać. Na miejscu kibiców nie liczyłbym na magię Guli (przy docenieniu jego osiągnięć), a raczej to, ze w najbliższych miesiącach przynajmniej kilku nowych okaże się strzałem w dziesiątkę.

Moja wypowiedź z 5 lipca
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Czy naprawdę przeczytałeś moje wypowiedzi powyżej? Piszę w nich wyraźnie, ze nie oceniam na tym etapie nowych piłkarzy. Warunkowo również wspominam,. ze jeśli kilku nowych nie okaże się wzmocnieniem, będziemy bronili się przed spadkiem. Bez względu na to kto będzie trenerem. Ciągle brakuje zawodników na środku pomocy o odpowiednich cechach. Na szczęście zauważyłem to nie tylko ja, ale i klub, bo inaczej nie sprowadzalibyśmy Skvarki (a to nie było takie pewne, bo jeszcze kilka dni temu nasz dyrektor wspominał o 1 ofensywnym zawodniku, albo napastniku albo pomocniku jeśli trener uzna, że jest taka potrzeba; mam nadzieję, że mimo wszystko do klubu trafi również napastnik).

Moja wypowiedź z 2 sierpnia
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Problem z dobrym balansem pomiędzy defensywą a ofensywą to nasza stała bolączka. Do tej pory mimo upływu lat i zmiany wielu trenerów nie udało się znaleźć odpowiedniego lekarstwa. A może piłkarzy, którzy nie byliby tak jednostronni i jednocześnie w naszym zasiegu.

Dla mnie zrozumiałe jest to, że nasza drużyna jest na razie na etapie, który nazywam "zbieraniną". Potrzeba czasu, żeby wszyscy zaczęli lepiej rozumieć swoje role, lepiej współpracowali ze sobą i w większym stopniu angażowali się w grę defensywną. Zarówno Skvarka, jak i Żukow, jak i Starzyński, jak i Yeboah, jak i
El Mahdioui muszą dołożyć od siebie znacznie więcej. Jeśli to się nie stanie projekt "Krakowska Piłka" w tym składzie będzie nie do zrealizowania, bez względu na to czy do składu trafi czy też nie jakiś bardziej usposobiony defensywnie zawodnik.

Moja wypowiedź z 13 września

Kurz napisał(a):Wyświetl post
Stary piszę to na okrągło na tym forum. Dzisiaj nawet zamieściłem linka do meczu z jebaną Miedzią Legnica z czasów Stolarczyka. To co się teraz dzieję powtarza się co roku. Było za Wdowczyka, za Ramireza, za Stolarczyka, za Skowronka (może z tą różnicą, że piłkarzy mamy coraz słabszych). Od lat budujemy drużynę w oderwaniu od rzeczywistości. I sprowadzamy zawodników do tej poronionej wizji. Kiedy usłyszałem przed sezonem "Krakowska piłka" z ust Królewskiego zacząłem się bać. Ponieważ nie stać na na zbudowanie drużyny, która mogłaby z powodzeniem tak grać. A skoro nas nie stać, należy spodziewać się problemów i to poważnych. I są. Zgodnie z oczekiwaniami.

Czepianie się Guli nie ma sensu. Nie da się wiele zmienić (choć oczywiście coś się jeszcze poprawi), kiedy masz w drużynie piłkarzy tak defensywnie uzdolnionych, jak Garguła, a nie Sobol, Mączyński lub chociażby Llonch. Niezależnie od tego, jak będziesz się starał taktyka nie zastąpi predyspozycji.

I na koniec, takie granie, jakie prezentuje większość drużyn ekstraklasy jest dużo łatwiejsze od tego, co wymarzył sobie nasz klub. I nie wymaga "wirtuozów" jakich próbujemy ściągać, co pokazała chociażby Andora w meczu z naszą reprezentacją. A skoro długimi momentami reprezentację Polski potrafiła neutralizować Andora, to przy mniejszych dysproporcjach w ekstraklasie, jest to w stanie zrobić z Wisłą większość drużyn.

Drozd 15.02.2022 23:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1578357)
Miłych złudzeń.

Taa... Od pół roku opowiadasz jakich to słabych mamy piłkarzy, że nic nie można od nich wymagać bo nie ma jakości, bo nie potrafią i tym podobne bajki tłumaczące nieporadność ich i całej drużyny. Po czym kilku z nich odchodzi do różnych klubów, wyraźnie zaczynają lepiej się prezentować, a Ty dalej opowiadasz bajki o innych wymaganiach, sposobie gry bardziej pasującym i że to niby sprawia, że nagle szybciej biegają, celniej podają, pilka się od nich nie odbija.

To są dopiero złudzenia.

Przez ostatnie dwa lata było u nas trzech trenerów, każdy nieszczęśliwie oczekiwał takich cudów, które nie pasowały naszym piłkarzykom i powodowały systematyczny spadek poziomu i możliwości piłkarzyków.

To są dopiero złudzenia.

Sposobem poprawy sytuacji jest kupowanie nowych piłkarzyków i oczekiwanie,że skoro wydaliśmy na nich więcej niż na poprzednich to im zadania przekazane przez kolejnego trenera, podejdą, a nie spowodują reakcji dobrze już poznanej.

To są dopiero złudzenia.


Założę się że jak Sobol wpadnie do szatni i zobaczy heheszki po frajersko przegranym meczu to polecą wióry i skończą się złudzenia że w Wiśle można się bujać na luziku za niezłą kasę.

To będzie pierwszy krok do znalezienia "jakości", a nie żadne wyśnione transfery.

Kurz 16.02.2022 00:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1578361)
Taa... Od pół roku opowiadasz jakich to słabych mamy piłkarzy, że nic nie można od nich wymagać bo nie ma jakości, bo nie potrafią i tym podobne bajki tłumaczące nieporadność ich i całej drużyny. Po czym kilku z nich odchodzi do różnych klubów, wyraźnie zaczynają lepiej się prezentować, a Ty dalej opowiadasz bajki o innych wymaganiach, sposobie gry bardziej pasującym i że to niby sprawia, że nagle szybciej biegają, celniej podają, pilka się od nich nie odbija.

To są dopiero złudzenia.

Przez ostatnie dwa lata było u nas trzech trenerów, każdy nieszczęśliwie oczekiwał takich cudów, które nie pasowały naszym piłkarzykom i powodowały systematyczny spadek poziomu i możliwości piłkarzyków.

To są dopiero złudzenia.

Sposobem poprawy sytuacji jest kupowanie nowych piłkarzyków i oczekiwanie,że skoro wydaliśmy na nich więcej niż na poprzednich to im zadania przekazane przez kolejnego trenera, podejdą, a nie spowodują reakcji dobrze już poznanej.

To są dopiero złudzenia.


Założę się że jak Sobol wpadnie do szatni i zobaczy heheszki po frajersko przegranym meczu to polecą wióry i skończą się złudzenia że w Wiśle można się bujać na luziku za niezłą kasę.

To będzie pierwszy krok do znalezienia "jakości", a nie żadne wyśnione transfery.

A już myślałem, że możemy znaleźć wspólny mianownik dla naszych teorii, czyli: szrot i szrotowisko jednocześnie.

Jaroo1 16.02.2022 00:25

Cytat:

kto niby miał lepsze CV niz Brzęczek ? zwolniony przez ciebie Hyballa ?
Zwolniłem Hyballę, a teraz Gulę i jak będę chciał to wyjebię z klubu Brzęczka szybciej niż ci się wydaje. Także lepiej mnie nie denerwuj trollu niebinarny.

aNouc 16.02.2022 09:55

Welcome to hell, Jerzy..

https://www.youtube.com/watch?v=IvlJ6JEzK5o

pepe72 16.02.2022 10:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1578349)
Śmieszy mnie argument, który regularnie wraca jak bumerang - tj trzeci trener w 2,5 roku ! Potrzebujemy stabilizacji trenerskiej! Powinien być trener na lata ! Długofalowy plan! Znowu przyznaliśmy się do błędu, bo zwalniamy trenera! Generalnie takie argumenty to może stosować laik, który piłkę ogląda od święta.

Ogólnie zawsze mam polew, jak słyszę tego typu argumenty, bo to tak naprawdę jest rozumowanie od d.py strony za przeproszeniem.

Gdzie trenerzy na lata się sprawdzają?

TAM, GDZIE GRA JEST DOBRA JUŻ W PIERWSZYM SEZONIE. Często się zdarza, że i tak lecą w drugim, bo drużyna wpadnie w kryzys i trzeba zmienić trenera, bo coś się wypaliło.

Takie wyjątki jak Alex Ferguson tym właśnie są - WYJĄTKAMI.

Wystarczy popatrzeć na wszystkie topowe ligi na świecie. WSZYSTKIE. Trenerzy są tam zmieniani jak rękawiczki, nie tylko u nas w Polsce i nie tylko w Wiśle ...

Nie pi...sz takich bredni.
Tam gdzie jest sensowny okres pracy trenera (2-3 lata+) tam są wyniki. Raków, Pogoń, Lech, Radomiak.
Tam gdzie trenerzy są zmieniani jak rękawiczki, tam wyników nie ma. Bo nikt sensowny do po***w n do pracy się nie będzie garnął.

s1mone 16.02.2022 10:43

Pomyliłeś odwagę z odważnikiem, długi staż pracy wynika z dobrej gry prowadzonych przez trenerów zespołów, nie odwrotnie. Jeśli w Wiśle byłaby dobra gra lub jej zalążki nikt by tych trenerów nie zwalniał.

A Lech to nie za dobry przykład, Skorża nawet roku tam nie przepracował i jakby Lech był teraz dajmy na to ósmy, a nie pierwszy to by go mogło już po zimie nie być.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:12.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl