![]() |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Oczywiście, ze to przeciętni zawodnicy. Różnica jest taka, ze przynajmniej grają w sposób, który jest adekwatny do ich możliwości, nikt nie stara sie robić kwadratowych jaj. W Wiśle zaś staramy się takimi samymi przeciętniakami (nie wiem czy to nie ocena na wyrost) grać tiki-takę. To się nie może udać. Wystarczy przypomnieć sobie mecz, w którym Islandia wyeliminowała Anglię, żeby wiedzieć dlaczego. Cytat:
Cytat:
|
Za Skowronka grał to samo co teraz i się wyróżniał przyśpieszeniem. Za Hyballi po cięższych treningach może i więcej biegał ale nie miał gazicha, bo był przetrenowany. To typowy szybkościowiec. Z całym bagażem plusów i minusów typowego sprintera. Dobry w grze do przodu z przerośniętym ego olewający grę w tyłach. Wypisz wymaluj Emmanuel Sarki przez którego Franz 'schodził na zawał' swojego czasu.
Z tymże Yeboah jest lepszy technicznie i zdecydowanie bardziej samolubny. |
Cytat:
|
Cytat:
Przecież to bez sensu. Jeśli zawodnik wypełnia zadania trenera, idealnie wpasowuje się w druzyne, to dlaczego oceniać go niżej niż świetnie wyszkolonego technicznie zawodnika który jest jeźdźcem bez głowy albo o taktyce nie ma zielonego pojęcia? Jego wartością są punkty/pieniądze jakie daje klubowi jego gra i wkład w zespół. Życzyłbym sobie mieć taką "słaba" kadrę jak Papszun. Póki co mamy na papierze może i dobrych zawodników, ale zupełnie nie współgrających ze sobą. Może za 6-12 miesięcy powstanie z tego drużyna, o ile nie będzie u nas kolejnej rewolucji i o ile selekcja z lata 2021 była dobra. |
Czas,czas i jeszcze raz czas.Raków ma przeciętnych piłkarzy z tym że są zgrani.Budowali sobie tą drużynę w niższych ligach i dokonywali niezbędnych korekt.My to chcemy zrobić utrzymując się cały czas w najwyższej klasie rozrywkowej to niestety musi boleć.A Gula płaci frycowe tak jak każdy inny trener w każdej innej drużynie poznając nową ligę.
I jeszcze ten Cebula......Boże jak on mnie wqrwia |
Mówimy o tym, że trzeba czasu, że Raków jest bardziej zgrany, żebyśmy nie wymagali cudów... Wszystko prawda, ale mnie się rozchodzi, że Wisła była od tego Rakowa w pierwszej połowie LEPSZA. Mogła zamknąć mecz wcześniej, później dostali bonus w postaci gry w przewadze i... przegrali. Tego nie rozumiem. Nie czepiam się sportowej wartości tych chłopaków, nie pompuję balonika tylko nie rozumiem jak to mawiał Stefan Siara Siarzewski: "co się stało że się zes.rało". Dlaczego nie zareagowali po 1-1, dlaczego nie próbowali w końcówce. Pogodzili się, nic nie wykreowali. Raków w dziesiątkę przed wyjazdem do Kazania w 30 minut przykrył nas czapką podczas, gdy przez 60 minut wszystko wyglądało w miarę optymistycznie, albo: na miarę oczekiwań.
|
Cytat:
|
Cytat:
To jak trenerami: pozwalasz mu wyjść z kryzysu. Przecież w projekcie nie chodzi o to, by czekać na pierwszą wpadkę, by projekt spalić w piecu, zwolnić ludzi i zrobić nowe rozdanie. Chodzi też o to, że przy długofalowych projektach kumulujesz wiedzę. Twój klub wpadł w kryzys? To pozwól ludziom wyciągnąć klub z tego kryzysu. Następnym razem albo kryzysu unikną, albo będą mieli już doświadczenie i wyjdą szybciej. Czy taka sytuacja jak wczoraj przydarzyła by nam się w 2 czy 3 roku pracy Guli? Może, ale sądzę że nie. My w ostatnich latach ciągle popełniamy te same błędy, przez różnych trenerów. A to bramki w ostatniej minucie, a to lekceważenie przeciwnika, a to w końcu fatalna gra w przewadze. I jakbyśmy to my a nie Raków grali z vice mistrzem Litwy 2 tygodnie temu że dostalibyśmy bramkę z dupy i pewnie byśmy odpadli. Bo najzwyczajniej w świecie nie jesteśmy na takie spotkania gotowi. |
Do tego nie byliśmy lepsi, nasza gra polegała na grze 'w szachy' na własnej połowie, gdzie i tak się gubiliśmy i kilka zrywów. Raków po za kilkoma chwilami, wyglądał zdecydowanie bardziej konkretnie. A po czerwonej? Nie wiem, może nasi myśleli że mecz sie już wygrał, a tu poszedł szybki gong i wtedy już kompletnie się pogubiliśmy.
Zresztą po meczu z BB -Niecieczą, można się było tego spodziewać. Ale nie należy załamywać rąk, tylko mozolnie iść do przodu. Taki Raków przecież też potrzebował czasu, by grać na prawdę solidną piłkę. My dopiero zaczynamy. Jeśli tym razem znów nie zaszczepimy genu 'PPPPPPP'* i będziemy ciułać te punkty, to pierwsze rozliczenia dopiero na wiosnę. *porażka |
Cytat:
|
Cytat:
Wczoraj jak wchodził na zmianę to dostał oklaski. Cytat:
|
No i są staty z meczu. Exp goals na remis, index stat na remis. Czyli dokładnie tak jak pisałem.
Wygraliśmy zasłużenie z Zagłębiem. Wywieźliśmy fartowny remis z Niecieczy, a teraz pechowo przegraliśmy z Rakowem. Oliwa sprawiedliwa. Mam nadzieję na odkucie się już w piątek. |
mnie dalej boli to frajerstwo jak rok temu z Piastem, teraz dwa mecze ze spadkowiczami i 6 pkt, nie bedzie dla mnie zadnego wytlumaczenia
i nie piszcie, ze taka jest pilka bo my przodujemy w takich frajerskich meczach, kiedy my w 10 cos ugralismy? dla nas czerwona kartka to koniec meczu i czekanie na najnizszy wymiar kary |
Dzieki naszym gwiazdom i ich "wystepom" ktore ogladam od paru lat jestem bardzo blisko tego zeby uwierzyć że właśnie takie frajerskie przegrane, brak instynktu killera, nieumiejetnosc rozegrania czegokolwiek na polowie przeciwnika to jest Wislackie DNA czy inna krakowska pilka (która również gra sąsiadka) blagam Gula wez cos z tym zrób.
|
Mają teraz 2 mecze żeby zmyć złe wrażenie. Wygrane w Mielcu i Łecznej w dobrym stylu. Tylko tyle i aż tyle. Nie biorę pod uwagę pechowego remisu w którymś z tych meczów. 6 punktów, a potem wszyscy na R22! Nie mogę doczekać się piątku, czekam na dobrą reakcje.
|
Prawie pół meczu gry z jednym zawodnikiem więcej :
Sprinty: 93-100 Sprint dystans (w km): 1.65-2.01 Szybki bieg dystans (w km): 6.44-7.66 Kurtyna Komentuje się samo |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Umówmy się, że (przynajmniej ja tak to odbieram) to zdecydowana nasza przewaga w liczbie wymienionych podań - 655-329 (w %: 86-75) stała się powodem tego, że Raków musiał biegać szybciej, realizować więcej sprintów i na dłuższym dystansie. Graliśmy bardzo dużo piłką, ale (średnio) na stojąco. Niestety, to ich nadmierne bieganie nie przełożyło się na przewagę świeżości po naszej stronie. Instat index łączny był jednak wyrównany - 231-233, co z jednej strony wskazuje, że graliśmy na wyrównanym poziomie, jednak jest to index z naszą grą w przewadze jednego zawodnika. Bieganie Rakowa zniwelowało tę różnicę. |
Przecież to jasna sprawa....być na meczu a oglądać w tv, to mogą być przeciwstawne opinie. Ja akurat nie mogłem i .......e instata itp...widziałem co się dzieje, nawet na naszym eSBeckim, po golu pisałem że nie ma chuja, jak nie strzelimy drugiego, to będzie słabo bo Raków na bank strzeli. Rzeczywistość była bardzie brutalna, bo po czerwo myślałem że znów uda nam się prześliznąć...Nie udało się.
@Framat...ile tego posiadania było na połowie Rakowa? |
Cytat:
U nas mogą dostać w ....ę 10 razy pod rząd i wszystko jest cacy, to nie ich wina, bo są szrotem :). No to jak tak to odp... się od nas jesteśmy szrotem kopiemy się po czołach ale kasujemy po 50 tysi i możecie nam skoczyć, winny jest trener, bo przecież nie my... Co straszniejsze dzieje się to przy aprobacie własnych kibiców. Żenada... Nowy trener już wie że nie wolno powiedzieć na leserów złego słowa, bo będzie "kwas" :rotfl: Więc za żenującą postawę kopaczy winę bierze oczywiście na siebie. â- Zmiany nie dały tyle, co w ostatnim meczu. Zabrakło nam finalizacji. Możliwe, że nie dokonałem dobrych roszad - przyznał po porażce z Rakowem (1-2) Adrian Gulâa, trener Wisły Kraków. Nie ważne że do zejścia za kartkę w miarę gra wyglądała, Raków sytuacje stwarzał tylko po idiotycznych błędach indywidualnych, ale jako zespół wykazywaliśmy zaangażowanie. W momencie uzyskania przewagi liczebnej wszyscy się zatrzymali przestali wychodzić do gry, biegać, wracać do obrony, tragikomedia. Tylko niewidomy tego nie zauważy. Ale po meczu winny jest trener bo zrobił złe zmiany. Wystarczyło biegać żeby wygrać ten mecz ale ....eczkom się nie chciało, pewnie dlatego że wiedzą że w razie czego winny będzie trener... |
Cytat:
|
Cytat:
U nas od lat panuje tumiwisizm. Najlepiej grali kiedy nie dostawali kasy i klub się sypał, za Stolara. Bo wiedzieli ze jak będą się op...alać to nic nie dostaną i się starali. Jak wreszcie dostali kasę i wypłata była co miesiąc to skończyła się ambicja. Przecież o nic nie gramy, a że kibic się wk...ia to kto by się tym przejmował, trener winny. |
1 Załącznik(ów)
Dwa dni po meczu a ja dalej nie potrafie zrozumiec jak to mozna bylo przegrać.
|
Cytat:
Tu brakło po prostu walki,zaangażowania więc wolfy ma rację. |
Rangersi dziś powtórzyli nasz wyczyn z tego meczu w el LM;)
|
Cytat:
Tak naprawdę, gdyby policzyć sensowne, otwierające podania to Raków byłby zdecydowanym liderem. Założę się że najwięcej podań było do kogoś z duetu Frydrych-Sadlok, a to absolutnie nie świadczy ani o przewadze, ani o dobrym meczu. |
Cytat:
Nasze frajerstwo z meczu z Piastem stawiam kilka pięter wyżej, choć tam swoje sędzia dołożył. |
Cytat:
do spółki z piłkarzami mecz przegrał trener. po czerwonej aż się prosiło dać FBF na boisko i przycisnąć rywala. nasz sztab szkoleniowy musi zacząć myśleć i reagować na wydarzenia na boisku. |
Oczywiście gdyby Kliment strzelił na 2-0 całej tej rozmowy by nie było.
A tak można ponarzekać, że Gula nie zrobił innych zmian. Sam to zresztą przyznał na konferencji - chciał zagrać końcówkę jak z Bruk- Betem. |
Cytat:
Ale nie ma co się.stresowac, tylko wygrać ze Stalą i Łęczną. |
Cytat:
|
Niestety Gula popełnił błąd, grając tak samo w przewadze. Główne zagrożenie Raków stwarzał w środku pola, więc tam należało przeprowadzić zmiany i wpuścić typową 6 - skoro Plewka jest po kontuzji, można było tam spróbować Szota, który grał na tej pozycji dość długo. Ustawienie z dwiema 8 w postaci Ashrafa i Kuveljicia się nie sprawdzało, zwłaszcza tej ostatni był zawsze spóźniony.
Brakowało też elementu zaskoczenia w grze ofensywnej - ciągła próba rozgrywania od tyłu przyniosła bramkę Yawa, ale było też kilka głupich strat, z których jedna zakończyła się bramką Cebuli. Raków, widząc tę formę rozegrania, postawił na mocny pressing w środku pola, odpuszczając przy tym skrzydła i zostawiając naszych napastników w sytuacji jeden na jednego. Sytuacja Klimenta po podaniu Młyńskiego to była jedna z niewielu prób gry no wolne pole, która powinna być próbowana częściej, zwłaszcza że na przeciwko szybkich Młyńskiego czy Yeboaha zostawali stoperzy. Podsumowując, zawodnicy mają sporo za uszami, ale mam wrażenie, że Gula im nie pomógł, uparcie trzymając się jednej filozofii, która od pewnego momentu zupełnie się nie sprawdzała i pozwoliła przeciwnikom właściwie bezkarnie grać swoje, mimo osłabienia. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:47. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl