Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [XXIV KOLEJKA] Piast Gliwice - WISŁA Kraków, 4 marca, gdz. 20:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9767)

Patryko 05.03.2017 00:35

Ufff.... 3 punkty dopisane :)

Do osób, które już liczą pieniądze z transferu Brleka - to chyba nie Wisła wyłożyła kasę na niego (a w związku z tym nie jest właścicielem jego karty zawodniczej)?

Tobi1906 05.03.2017 00:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mitmichael (Post 1465896)
Mecz ogolnie fatalny, pare przebłyskow, blad bo po strzelonej bramce sie cofnelismy a to przewaznie konczy sie golem dla rywala. Na szczescie wystarczyło JEDNO idealne dosrodkowanie Videmonta zeby wygrac ten mecz wyjazdowy. W sumie to biedny ten Piast, daja sie nam przełamywac az miło :D

Dla mNie moge grac tak zawsze,sa 3 pnk u czym tu gadać....

Mixu 05.03.2017 00:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez regan (Post 1465928)
Moim zdaniem Sadlok zrobil mecz. Asysta przy pierwszej bramce i kapitalne zachowanie przy drugiej. Wkrecil obronce pobiegl na obieg odciagnal obronce i tym zrobil Videmontowi miejsce na wypieszczona pilke do Brleka. Jak dla mnie Sadlok gracz meczu.

Pełna zgoda z wyjątkiem tego że w obronie jednak radził sobie co najwyżej średnio.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WioReXXX
Czy slyszeliscie wypowiedz Mielcarskiego w calosci? Przeciez on akurat wrecz bronil decyzji Wisly.

Dokładnie. Mielcarski czasami bywa irytujący i można usłyszeć "nutkę" żalu do Wisły w jego komentarzach meczowych ale co do Kiko to bardzo rozsądnie się wypowiadał. Mielcar to nie jest zły facet i jeśli chodzi o ekspertów to jeden z fajniejszych do posłuchania gości. Poza tym gdy był naszym dyrektorem od spraw sportowych to całkiem ciekawie sobie radził i pragnę przypomnieć że to on nam sprowadził Petrescu co było umówmy się majstersztykiem..jak się skończyło to wiemy.

Co do Mielcara tak przy offtopie to pozwolę sobie wkleić fragment tekstu z Przeglądu Sportkowego który użytkownik abcabc zaserwował w temacie "Byli piłkarze..."

Cytat:

Mandziarę bronią wyniki, ale jest też jego drugie oblicze. Bezwzględnego menedżera, o którym wielu byłych piłkarzy nie ma najlepszego zdania, którego często można było spotkać w salach sądowych (proces z Wisłą Kraków ciągnął się jedenaście lat) i mściwego, o czym przekonał się Grzegorz Mielcarski.

Bogusław Cupiał ufał młodemu agentowi i liczył, że sprowadzi inwestora z Niemiec, który odciąży go od wydatków na Wisłę, a w przyszłości być może przejmie klub. Zielone światło, by firma Mandziary obsługiwała na wyłączność klub przy transferach, to był ewenement. Ale właściciel Białej Gwiazdy liczył, że dobrze na tym wyjdzie i pojawi się wspomniany inwestor.

Pojawienie się w klubie Grzegorza Mielcarskiego, nowego dyrektora sportowego, zaogniło sytuację. – Zastałem pewne mechanizmy, które funkcjonowały od lat. Być może istniała jakaś umowa między Cupiałem i Mandziarą, że temu drugiemu należą się pieniądze z transferów. Nie we wszystkich rozmowach brałem udział. Były dziwne zapisy, które mi się nie podobały i dlatego kilku faktur nie zaakceptowałem. Nie mogłem zgodzić się na należności dla Mandziary za transfer Błaszczykowskiego z KS Częstochowa, skoro wiedziałem, że prowadziłem go z prezesem Januszem Basałajem. Dziwne wydało mi się też sprzedawanie Żurawskiego do Celticu Glasgow przez Kapkę i Mandziarę z pominięciem dyrektora sportowego. Z etycznego punktu widzenia to budziło wiele wątpliwości – opowiada Mielcarski.

Dziennikarz Gazety Wyborczej opisał scysję między Mielcarskim i Mandziarą. Ten drugi miał mu powiedzieć: „Ja cię i tak załatwię, że wylecisz z Wisły”.
Także jak widać ta nutka żalu w głosie i komentarazch Mielcara ma swoje uzasadnienie. To były dziwne czasy i praktyki.

nesta 05.03.2017 01:21

Najbardziej mi się śmiać chcę z osób, które umniejszały zwycięstwo z Jagą, bo zapewniła to stara gwardia. Nie było ich wielu, ale i tak poziom żartu wysoki.
No i właśnie co teraz skoro Boguś, Brożek i Mały zagrali słabsze zawody? Jak poplecznicy wesołego Krzysia ze stolycy wybrniecie? :D

fialo 05.03.2017 01:34

Szczerze powiem, że jestem w lekkim szoku. W szoku, jak Kiko zjada tę ligę taktycznie. Polska Bundesliga opierała się od lat na cechach fizycznych i "chciejstwie". Kiko wprowadził do niej element taktyczny, który jest ewenementem w lidze gdzie większość drużyn jedzie na cechach wolicjonalnych.

Zwróćcie uwagę, że my nie wychodzimy w ogóle właściwie do wysokiego pressingu. Kiko najwyraźniej oglądał dużo meczów z tamtej rundy, gdzie za Wdowczyka czy Sobolewskiego wychodziliśmy wysokim pressingiem, który często był bardzo nieefektywny - nie mamy piłkarzy do takiego pressingu z przodu - silnych, wybieganych, z dobrym odbiorem - ani Małecki, ani Brożek, ani Boguski się po prostu w takiej grze nie sprawdzają. W efekcie, rywale bardzo łatwo przechodzili naszą pierwszą linię, później w efekcie czego powstawała duże przestrzenie w drugiej linii, co skutkowało wieloma straconymi golami, zarówno po ataku pozycyjnym jak i z kontry.

Co zrobił Kiko? Zrezygnował z wysokiego pressingu, wiedząc jakich mamy zawodników. I choć mnie w....ia to, że pozwalamy takiemu Piastowi rozgrywać piłkę dość długimi okresami, muszę przyznać że to jest kurewnie skuteczne. Nisko, skompensowanie, piłka przedostaje się na 40m od razu doskok. Cywka, LLonch, Mączyski i reszta, jest doskok jak bulterier spuszczony z łańcucha. I odbiór, zabicie akcji. Piast dzisiaj miał zero okazji oprócz gola, cóż zdarzyło się. Dyscyplina taktyczna jest naprawdę godna podziwu.

W ataku stawiamy na szybkość zdecydowanie. Nie ma klepania, jak jest opcja grania dzidy, gramy dzidę. Ale to jest inna dzida niż za Skorży przykładowo. Wtedy dzida szła na środkowego napastnika przeważnie. Teraz ewidentnie gramy długie podania na skrzydła, to bardzo rozciąga grę, tworzą sie przestrzenie dla napastników/środkowych pomocników, bo obrona się przeważnie nie zdąży przesunąć i przekazać krycia. Tak właśnie padł pierwszy gol, dzida do boku, wygrana główka przez Sadloka, do którego zszedł jeden obrońca, i później Korun został z Videmontem i Ondraszkiem.

Patrząc do tyłu, ile przeszlismy w tym sezonie, dwie zmiany właściciela, Meresiński, realny upadek jestem naprawdę zadowolony. Jest atmosfera zdecydowanie, przymulony Brożek cieszył się z gola z Ondraskiem jakby się Exstasy na ławce nałykał. To jest kurvva to!

St Yabol 05.03.2017 02:33

Kto przejebał kase stawiając na to, że Głowa, Małecki czy Sadlok sie wykartkują na legie? :D

Piotr777 05.03.2017 02:40

Temu ch... w d...

Barti 05.03.2017 08:11

Ja jestem zadowolony z postawy Wisły w tym meczu. Byliśmy stroną przeważającą. Bałem się już powtórki scenariusza meczu ze Śląskiem. Brawo dla rezerwowych. Ondrasek pomimo dwóch zepsutych podań (Kamil "Pampers" Kosowski podniecał się już nim, jak jeszcze piłki nawet porządnie nie kopnął ;)) zrobił co do niego należało - strzelił bramkę. Zachował się, w sytuacji w której się znalazł, jak rasowy napadzior. Trzymam kciuki, żeby dalej mu tak szło. Ta sama sytuacja Videmont. Zepsute jedno podanie, z którego mogło coś być, ale za to asysta - palce lizać. Też zrobił co do niego należało. Zachował się jak rasowy skrzydłowy - piękna wrzuta.

_ukoL 05.03.2017 09:12

W tym meczu wreszcie zmiennicy dali coś drużynie - Ondrasek kapitalna zmiana i kto wie czy właśnie w meczu z Legią to nie Zdenek zagra w przodzie, a Paweł wejdzie na podmęczonego rywala? Videmont - wszedł i znów to samo - "dziecko we mgle", ale jego dośrodkowanie palce lizać - usprawiedliwiony. Zachara - wszedł w ogóle na boisko? Słabo.

LucjuszWielki 05.03.2017 10:08

Kilka refleksji z obserwacji na żywo..

Cywka - beznadzieja, KAŻDA piłka do niego to przyjęcia z odskokiem piłki na metr lub przyjęcie goleniem, kilka razy nie było go na pozycji, dziure chyba dostał. Międzi 45-55 zanotował 5 (PIĘĆ) BABOLI pod rząd z przyjęciem i podaniem, jak gra wzdłuż linii to najczęście w aut, w tv to chyba inaczej wyglądało (jak tutaj chwalicie wtf), ale to była tragedia... Zagrania, próba dryblingów strasznie irytująca...

Pol mimo kilku fajnych odbiorów, generalnie średnio, piłki do boku, idzie na raz itd.

Hugo tragedia, już bardziej dynamiczny i groźny jest Sadlok na skrzydle. Nie wiem czy zwróciliśie uwage, ale ta "asysta" to największy fart tego meczu i Wisły od 5 kolejek. Gosć był tyłem do bramki, oczy skierowane w doł na piłke, obrót i wywalenie piły w pole karne, brawa dla Brleka, który akurat tam był. Szybkość HV gorsza od Sadloka, Boguskiego, Cywki... Wolny, niemrawy, po prostu tragiczny. Dobrze podsumował swój występ, miejmy nadzieję, że będzie lepiej.

Gonzalez kilka razy zagrał strasznie niecelne piłki na naszej połowie, co rzadko nawet Uryga robił.

To tyle jeśli chodzi o negatywy (o Boguskim, Brożku czy nawet MAłym nie ma co pisać - zagrali słabo).

Wynik cieszy, martwi postawa Cywki, czyli przyjęcie z odskokiem, dziury w obronie...

funkykoval 05.03.2017 10:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1465944)
Kilka refleksji z obserwacji na żywo..

Cywka - beznadzieja, KAŻDA piłka do niego to przyjęcia z odskokiem piłki na metr lub przyjęcie goleniem, kilka razy nie było go na pozycji, dziure chyba dostał. Międzi 45-55 zanotował 5 (PIĘĆ) BABOLI pod rząd z przyjęciem i podaniem, jak gra wzdłuż linii to najczęście w aut, w tv to chyba inaczej wyglądało (jak tutaj chwalicie wtf), ale to była tragedia... Zagrania, próba dryblingów strasznie irytująca...

Pol mimo kilku fajnych odbiorów, generalnie średnio, piłki do boku, idzie na raz itd.

Hugo tragedia, już bardziej dynamiczny i groźny jest Sadlok na skrzydle. Nie wiem czy zwróciliśie uwage, ale ta "asysta" to największy fart tego meczu i Wisły od 5 kolejek. Gosć był tyłem do bramki, oczy skierowane w doł na piłke, obrót i wywalenie piły w pole karne, brawa dla Brleka, który akurat tam był. Szybkość HV gorsza od Sadloka, Boguckiego, Cywki... Wolny, niemrawy, po prostu tragiczny. Dobrze podsumował swój występ, miejmy nadzieję, że będzie lepiej.

Gonzalez kilka razy zagrał strasznie niecelne piłki na naszej połowie, co żadko nawet Uryga robił.

To tyle jeśli chodzi o negatywy (o Boguckim, Brożku czy nawet MAłym nie ma co pisać - zagrali słabo).

Wynik cieszy, martwi postawa Cywki, czyli przyjęcie z odskokiem, dziury w obronie...

Co do Cywki miałem takie same odczucia po meczu ze Śląskiem we Wrocławiu tez dla mnie z trybun wyglądał przeciętnie a wszędzie pieją z zachwytu nad nim. Wczoraj na początku 2 połowy jak Piast przycisnął to po stronie Cywki było ciężko. Videmont faktycznie wolny, ale asysta ładna i ciekaw jestem jak radziłby sobie jako wykonawca stałych fragmentów gry bo Sadlok i Maczynski nie zachwycają w tym elemencie gry...

fialo 05.03.2017 10:31

To że Ty (Lucjusz) jesteś psychicznie niestabilny to wiadomo od dawna, ale ze jeszcze slepy? Cywka musial biegac po jakims błocie, a i ciagnal prawą stroną az miło bylo popatrzeć, w dodatku świetnie gral w obronie tez, nic jego stroną nie szlo.

A Bogucki to moze byc Ryszard, troche szacunku do pilkarza który zostawil ogrom serca i zdrowia w tym klubie paziu.

7 miesięcy temu ten klub zostal prawie rozwiazany i spuszczony do 4 ligii. Teraz wam się świetna taktycznie i konsekwentna gra, przynoszaca punkty nie pododba, bo pewnie wolicie bezplciowe wymienianie setek podan jak za Moskala i remis 2:2 w 98 minucie meczu. Nie dogodzisz.

krzysztofff 05.03.2017 10:42

Cywka bardzo dużo biega i wszędzie jest go pełno,ma niezły przegląd gry w defensywie,umie się tam ustawić ale z przodu jest tragedia,jak patrze na jego dryblingi to się zastanawiam czy Glowa by tego lepiej nie robil,technika fatalna,nie ma tez miękkiej wrzutki,z braku lachu nie jest najgorszy na te strone przynajmniej daje bezpieczeństwo w obronie-jednak wprowadzałbym do zespołu Bartkowskiego bo wydaje mi się,zeCywka wlasnie osiagnal swoje maksimum

Barti 05.03.2017 10:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1465944)
Kilka refleksji z obserwacji na żywo..

(...) Nie wiem czy zwróciliśie uwage, ale ta "asysta" to największy fart tego meczu i Wisły od 5 kolejek. Gosć był tyłem do bramki, oczy skierowane w doł na piłke, obrót i wywalenie piły w pole karne, brawa dla Brleka, który akurat tam był. (..)

Zawsze w sytuacja takich jak ta asysta czy gol Patryka Małeckiego, będzie roztrząsanie ile w tym farta, ile celowości, a ile umiejętności. Fakt jest jednak taki, że zagrał dokładnie tam gdzie powinien wrzucić piłkę skrzydłowy i nie ma tego co już analizować.

Arkadiusz.Czerepach 05.03.2017 10:47

chyba oglądałeś inny mecz ( to do Lucjusza)

Piotr777 05.03.2017 11:00

Lucjusz. gdy przeczytałem Twoje "żadko", wiele zrozumiałem. "Ignor" to najmniejsza kara za takie głupoty.

w0lno. 05.03.2017 11:02

Może nasze zachwyty nad Cywką wynikają z tego, że nie mamy w stosunku do niego zbyt dużych wymagań. Jest ambitny, wybiegany i waleczny. W defensywie prezentuje się całkiem przyzwoicie. Cechy wolicjonalne to niewątpliwie jego mocna strona, jednak jeśli spojrzeć na jego umiejętności czysto piłkarskie, to niestety nie jest już tak kolorowo. We wczorajszym spotkaniu faktycznie piłka nie zawsze go słuchała (kto wie, czy nie miał na to wpływu zły stan murawy), a wszystkie próby dryblingu kończyły się stratą (bądź ewentualnie delikatnie naciąganym faulem w naszą stronę).

Podsumowując, w obronie nic nie zawalił (a chyba z tego przede wszystkim rozlicza się defensorów), w ataku robił wiatr, ale nic z niego nie wynikało. Z pewnością jego występu nie można ocenić negatywnie.

s1mone 05.03.2017 11:03

Nasze trio BBM dziś dużo słabiej niż w ostatnim meczu, ale przy dobrych wiatrach mogło wcisnąć z dwa gole (wystarczyłaby taka skuteczność jak w meczu poprzednim).

Bardzo cieszy, że zmiennicy tym razem coś wnieśli.

Jeśli chodzi o naszą grę - no cóż - jest brzydka, ale działa. Widać, żę to nawet nie do końca chodzi o lagę do przodu zawsze, tylko o szybkie przenoszenie ciężaru gry, rozgrywamy bardzo szybko, przez to masa strat. Ewidentnie takie są założenia od początku sezonu, żeby tak grać. Nie do końca mi się podoba taka gra, ale jak na razie jest strzałem w 10.

ashkeczup 05.03.2017 11:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1465944)
Kilka refleksji z obserwacji na żywo..

Cywka - beznadzieja, KAŻDA piłka do niego to przyjęcia z odskokiem piłki na metr lub przyjęcie goleniem, kilka razy nie było go na pozycji, dziure chyba dostał. Międzi 45-55 zanotował 5 (PIĘĆ) BABOLI pod rząd z przyjęciem i podaniem, jak gra wzdłuż linii to najczęście w aut, w tv to chyba inaczej wyglądało (jak tutaj chwalicie wtf), ale to była tragedia... Zagrania, próba dryblingów strasznie irytująca...

Pol mimo kilku fajnych odbiorów, generalnie średnio, piłki do boku, idzie na raz itd.

Hugo tragedia, już bardziej dynamiczny i groźny jest Sadlok na skrzydle. Nie wiem czy zwróciliśie uwage, ale ta "asysta" to największy fart tego meczu i Wisły od 5 kolejek. Gosć był tyłem do bramki, oczy skierowane w doł na piłke, obrót i wywalenie piły w pole karne, brawa dla Brleka, który akurat tam był. Szybkość HV gorsza od Sadloka, Boguckiego, Cywki... Wolny, niemrawy, po prostu tragiczny. Dobrze podsumował swój występ, miejmy nadzieję, że będzie lepiej.

Gonzalez kilka razy zagrał strasznie niecelne piłki na naszej połowie, co żadko nawet Uryga robił.

To tyle jeśli chodzi o negatywy (o Boguckim, Brożku czy nawet MAłym nie ma co pisać - zagrali słabo).

Wynik cieszy, martwi postawa Cywki, czyli przyjęcie z odskokiem, dziury w obronie...

Jak mamy dyskutować z gościem, który nie umie poprawić ŻADKO, nawet jeśli czerwony szlaczek próbuje naprawić jego braki.

Hugo tragedia, ale przy obu bramkach miał swój udział. Asysta i walka z Korunem, dzięki której Ondrasek miał więcej czasu na dojazd do piłki. To chyba jednak nie tak źle, co?

Co do Cywki to porównaj go sobie z Korunem, ale tylko w aspekcie defensywy. Dalej taki słaby? Dobry mecz Tomka i oby tak dalej. Szczególnie ładne kooperejszyn z Boguskim i wjazd w pole karne zakończone strzałem.

Wiesz czemu Uryga nie zaliczał tyle niecelnych podań co Gonzalez? Bo podawał do najbliższego piłkarza ustawionego w kierunku naszej bramki, a Ivan próbuje bardzo trudnych podań i nie można wymagać, żeby miał skuteczność nawet na poziomie 70-80%. Te podania mają tworzyć zagrożenie pod bramką przeciwnika, to nie gra na alibi Alana.

krzaq12 05.03.2017 11:48

Trochę nie fair jest pisanie, że Videmont to zmanierowany francuski piesek. Koleś jest cały czas młodym zawodnikiem, pierwszy raz gra w innym kraju niż jego ojczyzna, wczoraj pierwszy raz dosłał więcej niż 10 min.
Owszem zagrał słabo, miał jednak świteną wrzutkę, bez względu na to czy zagrał ją świadomie, czy nie to faktem jest, iż to była bardzo dobra piłka na 4-5 metr, mocna, nie zawieszona więc trudna dla bramkarza. W każdej klasowej ekipie w tamtym miejscu powinien być napastnik lub pomocnik dobrze grający głową i tak właśnie było.

Ja uważam, że Hugo wykazuje podobne objawy jak Brlek, u którego apelowałem o czas. Mianowicie widać, że jeszcze trochę brakuje mu pewności siebie, musi zaaklimatyzować się w nowym kraju i lidze. Umiejętności zapewne ma, inaczej nie dostawałby szans.

Co do Cywki, wg mnie zagrał przyzwoicie, miał już lepsze mecze w tej rundzie, jednak w ofensywnie był wczoraj bardzo aktywny, stwarzał duże zagrożenie, był takim trochę wahadłowym i biegał od 16-stki do 16-stki, więc może dlatego przydarzyło mu się kilka błędów w obronie.

Jednak drużyna in plus. Llonch chyba zostanie u nas na dłużej ;)

Ogryzek 05.03.2017 12:01

Bardzo cieszy zwycięstwo i walka do końca. Nasi piłkarze pokazali charakter. Ale gdyby byli bardziej skuteczni to już do przerwy prowadzilibyśmy 2-0.

Cywka wg mnie dobrze. Owszem - piłka mu odskakiwała bo nie jest to wirtuoz techniki, ale w obronie grał dobrze a z przodu też się podłączał.
Videmont - jakby nie było kluczowa asysta

Niemniej najlepsi wczoraj wg mnie to Brlek, Llonch i Ondrasek.

Ważne 3 punkty przywiezione z Gliwic. Teraz tylko zagrać dobry mecz w Wawie i powalczyć o punkty.

wiertar 05.03.2017 12:04

Oby zeby zostal. Dawni nie mielismy tak pracowitego i zapierdalajacego po boisku zawodnika. Ten odbior pilki w pierwszej polowie po ktorej uderzyl w poprzeczke to mistrzostwo swiata.

Co do dlugich lag walonych to przodu. Te lagi w wiekszosci sa bardzo dokladne, gonzalez zagral takich do samego Cywki ze 4 i tylko zle przyjecie nie pozwolily wykorzystac tych przerzutow.

LucjuszWielki 05.03.2017 12:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fialo (Post 1465946)
To że Ty (Lucjusz) jesteś psychicznie niestabilny to wiadomo od dawna, ale ze jeszcze slepy? Cywka musial biegac po jakims błocie, a i ciagnal prawą stroną az miło bylo popatrzeć, w dodatku świetnie gral w obronie tez, nic jego stroną nie szlo.

No cóż... nic innego nie pozostaje mi napisać jak ten oklepany zwrot: chyba inny mecz oglądałeś, żal mi Cie jak tak oceniasz Cwyke. Piłka leci aby przyjąć i ściąć w kierunku pola karnego a jemu 2-3 razy piłka odskakuje na metr w odwrotną stronę ( na aut)... Z Korona i Jagiellonia w mojej ocenie zagrał bardzo dobrze, wczoraj tragicznie. W przodzie nie istnieje, mimo jednej akcji gdzie się podłączył i oddał strzał.

Raz poszła groźna kontra jego stroną w 2 połowie, gdzie był Cywka ciężko powiedzieć.

Według mojej opinii zagrał bardzo słabo i możecie się okłamywać i powołoywać na "żadko" czy uj wi na co, ale to i tak nie zmieni tego co wczoraj się wydarzyło.

EDIT: Oglądnij sobie urywek od 45 do 60 i patrz tylko na Cywkę. JAk oglądniesz, przyjdź i skomentuj.


Co do Rafałą (Bogucki) to bardziej humorystycznie, a nie z braku szacunku.
(dobra poprawie, dla pokemona poniżej, bo nie wyłapie o co chodzi z BogusCkim, szacunkiem, czy boChaterem w jednej myśli).
ASHKECZUP pokemonie z gimbazum (celowo gimbazum jakbyś wytykał jak niedorozwój), nie masz nic ciekawego do napisania, to wypad, nawet nie chciało mi się odpisywać na twoje przemyślenia odnośnie podań Gonzaleza,ale że mądrością nie grzeszysz to pomoge - NA WŁASNEJ POŁOWIE pokemonie, nie podania krosowe, NIE trudne i NIE ryzykowne.

ashkeczup 05.03.2017 12:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1465960)
Co do Rafałą (Bogucki) to bardziej chumorystycznie, a nie z braku szacunku.

hahahah xDDDDD
chumorystycnie xDDDDD
jusz mi tak w gufne mencisz ze nie wiem kiedy rzartujesz

MaLk 05.03.2017 12:47

Mecz paradoks. Przy wcale nie najlepszej grze (do przodu) osiągnęliśmy maksimum możliwych efektów. 3 punkty plus brak żółtek przed Legią. Szacunek.

silver03 05.03.2017 13:15

Mączyński bardzo chciał nie wygrać tego meczu...

To tak tytułem wstępu. Pierwsza połowa rozegrana bardzo rozsądnie, nie rzuciliśmy się na przeciwnika jak w amoku narażając się tym samym na kontry. Kasowaliśmy praktycznie każdą akcję Piasta, sami kreując sobie kilka niezłych. Może brakowało paru momentów mocniejszego wdepnięcia w gaz, ale ogólnie 1 połowa na plus. W drugiej połowie było trochę niemrawo. Zmiany nie napawały mnie zbytnim optymizmem, ale tu chyba zadziałał nochal trenera. Po golu piłkarze chyba zapomnieli o taktyce, wkradła się duża nerwowość i jak się to wszystko potoczyło dalej wszyscy wiemy.

Ogólnie nie zagraliśmy złego meczu, biorąc pod uwagę nasze wyjazdowe wojaże. Co do niektórych zawodników:

Cywka - naprawdę klasa (może trochę na wyrost), z każdym meczem wyraźnie poprawia swoją grę do przodu nadal grając dobrze z tyłu. Oby tak dalej.

Llonch - dobry przecinak, pirania w zespole, motorek w dupie :D Jak ktoś oczekuje świetnych prostopadłych od niego to się nie doczeka, nie takie jego zadania na boisku.

Mąka - jak na wstępie, 2 wielkie błędy. Katastrofalne wycofanie piłki do bramkarza i nie upilnowanie strzelca bramki na 1:1.

Hugo - widać, że gra na razie strasznie zestresowany, nie za bardzo rozumie partnerów, jest zagubiony. W mojej opinii piłkarsko może być niezły, ale na razie ma zaciągnięty hamulec. Dopóki nie oswoi się z nowym środowiskiem to jego gra zapewne będzie tak wyglądać, sądzę że jeszcze ze 3 mecze musi wyjść z ławki, żeby poczuć się pewnie. Kiko daje mu szansę, więc na treningach musi coś pokazywać. A jebanie gościa od francuskich piesków już na samym początku jest frajerskie.

I niektórzy tutaj muszą się nauczyć, że długa dokładna piłka zagrana do skrzydłowego/napastnika/za linie obrony, która nie jest stratą tylko jest z niej wykreowana dalsza część groźnej akcji nie jest tak zwaną popularną dzidą do przodu zagraną na pałę do osamotnionego napastnika aka radź se chuju może coś z tego będzie. No, ale rozumiem, że dla niektórych to może być zbyt złożony element taktyczny na boisku, bo liczy się tylko tiki-sraka, a taki Real Madryt/Atletico jest chujowe bo gra "dzidy" do przodu czasem :lol:

rozarian 05.03.2017 14:34

Małecki w drugiej połowie zagrał straszny piach i został słusznie zmieniony.
Brlek był tutaj przez niektórych odsyłany z transportem drzewa do Chorwacji, więc trzeba dać więcej czasu Videmontowi.
Najtrudniej mi ocenić Cywkę (bo go wcześniej całkowicie skreśliłem). Widzę, że jakby znalazł swoje miejsce na boisku, ale podejrzliwy wobec niego dalej jestem. Jak długo poprzednio kaleczył-tyle niech pracuje na nową opinię :lol:
Szokiem jest, że sędzia nie wykartkował Wisły przed Legią. No ale to Stefański, a nie Frankowski czy inny Kwiatkowski, albo ktoś wajchę przekrecił i ktos inny ma być mistrzem. Taka sobie teoryjka spiskowa ;)

dynek.pl 05.03.2017 16:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fialo (Post 1465934)
(...) To jest kurvva to!

Serio, qrwa ? Taka sama kopanina jak za poprzednich trenerów ? Raz wpadnie, raz nie wpadnie - raz się wygra, raz się przegra.
Przypominam, że graliśmy z najgorsza drużyną wiosny dodatkowo nastawioną żeby bramki nie stracić i wygraliśmy fartem bo bramce w ostatniej akcji meczu, a jak Piast w II połowie ruszył odważniej to oczywiscie nie miał problemów żeby sprawić nam kłopoty w obronie.
Szanujmy się.

St Yabol 05.03.2017 16:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rozarian
Szokiem jest, że sędzia nie wykartkował Wisły przed Legią. No ale to Stefański, a nie Frankowski czy inny Kwiatkowski, albo ktoś wajchę przekrecił i ktos inny ma być mistrzem. Taka sobie teoryjka spiskowa ;)

Pewnie doszli do wniosku, że w warszawie i tak szans wielkich Wisła nie ma to pozwolą im tam zagrać w najlepszym składzie. ale za to tam dostaną kartki i z Wisłą z Płocka już nie pogramy ;)

wolfy 05.03.2017 16:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 1465983)
Serio, qrwa ? Taka sama kopanina jak za poprzednich trenerów ? Raz wpadnie, raz nie wpadnie - raz się wygra, raz się przegra.
Przypominam, że graliśmy z najgorsza drużyną wiosny dodatkowo nastawioną żeby bramki nie stracić i wygraliśmy fartem bo bramce w ostatniej akcji meczu, a jak Piast w II połowie ruszył odważniej to oczywiscie nie miał problemów żeby sprawić nam kłopoty w obronie.
Szanujmy się.

Kolejny mitoman. Wydaje mi się, że właśnie brak Ci szacunku dla tego z trudem wywalczonego zwycięstwa.
Ostatni raz na wyjeździe wygraliśmy kiedy? W październiku?

A ultrasłaby Piast pewnie nie jednej drużynie punnkty urwie. Tak jak napisałem - łatwo nie było i przyjście Wdowczyka nic tu nie miało do rzeczy. Po prostu taka liga, gdzie cechy wolicjonalne to 50% sukcesu bo umiejętności czysto piłkarskie to ma średnio jeden na pięciu.
Zagraliśmy mądrze taktycznie, niestety po zdobyciu gola obudziły się stare demony. Nawet mnie to nie dziwi, trudno oczekiwać po tak krótkim czasie naprawy problemów prześladujących nas od lat.

Tak jak wspomniał fialo - Kiko zjada taktycznie tą ligę. Oczekiwanie od nas tiki-taki i pełnej dominacji w meczu jest śmieszne. Mądra gra - to do mnie przemawia.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:53.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl