![]() |
Frajerstwo kolejny raz i tyle. Pomijając błąd sędziego to dalej wygrywaliśmy mecz 2-1 i można było spokojnie grać swoje,a może by jedna kontra wyszła i pozamiatane.
Druga sprawa,że jak dwa razy Piotra Brożka obiega Olkowski to wypadałoby,że ktos wpadł na pomysł,żeby go zaasekurować. A jak nie sami wpadli to Smuda wydarł ryja.... Za trzecim razem wiadomo jak to sie skonczylo. |
Co znaczy dla Wisły? Dla Wisły to idę na juniorów albo trampkarzy.
Na ligę idę żeby oglądnąć najlepszą piłkę w polskim wykonaniu, posłuchać dopingu, podnieść adrenalinę. Niestety kiedy zamiast gry jest plaża (Podbeskidzie) albo jest gra ale kutas z gwizdkiem postanawia wpłynąć na wynik to przyjemność szlag trafia, a nie jestem masochistą żeby sie umartwiać i jeszcze za to płacić. Nie mówiąc o traktowaniu mnie jak przestępcę, ewidencjonowaniu, przypisywaniu miejsca mimo braku kompletu i innych udogodnieniach które skutkują żenującą frekwencją na ligowych meczach. Jeżeli uważasz za bełkot nazywanie po imieniu zachowania czarnych leszczy to Twoja sprawa, ja nie mam zamiaru udawać, że jest super jak ewidentnie jest przej.....ane. Te wieśniaki dalej będą robić co chcą jeżeli nie napotkają zdecydowanego sprzeciwu. A najlepszą formą sprzeciwu kibiców jest zwyczajnie olać ten burdel jak na całą kolejkę przyjdzie 500 kibiców to sie może zreflektują, a tak to co. Przekręcili nas jak złoto i co? Nic, cieszmy się bo może następnym razem innych przekręcą i będą mowić że "suma szczęścia jest równa zero" Tylko potem się nie dziw że przyjadą pasterze z Kaukazu i powiozą nas jak furę gnoju. |
Cytat:
|
No dziad wąsaty Kazek W. chyba naprawde po pysku dostal w wiślackiej szatni. Kto monitoruje jego wypowiedzi w c+ na bieżąco wie o co chodzi..
|
Nie zgadzam się. Jak kiedyś faktycznie u Kazka widziałem stronniczośc, tak wczoraj był moim zdaniem w więksozści przypadków obiektywny. Dopóki my dominowaliśmy, dopóty się jarał naszą grą. Potem Górnika, ale tak w sumie, to jest czym. Widać, ze chłopakom chce się zedrzeć dupę.
Btw. Tak szczerze to wolę taką porażkę niż remis na padace tydzień temu. Taka gra daje przynajmniej nadzieję. Problem jest tylko taki, że... Jesteśmy nieprzewidywalni. Po najgorszym meczu w sezonie gramy najlepszy wyjazd. Ciężko nas wyczuć. Trochę się boję, jak chłopaki zareagują na tę porażkę, bo coś takiego może podciąć skrzydła. |
co sie dzieje z Małym :mysli: kompletnie nei jest w formie. Widać, że mu sie chce, ale nic z tego nie wynika.
|
Szkoda tej porażki bo mógł być chociaż remis. Nie ma się co załamywać. Teraz przerwa na reprezentacje, wyleczyć kontuzje, doładować akumulatory i zaczynamy od pokonania zakompleksionych z Kielc:)
Trzeba pamiętać że naszym realnym celem to odzyskanie płynności finansowej i spłata zadłużenia wobec piłkarzy, budowa bazy treningowej, pozbycie się przepłaconych kopaczy, podpisanie na nowych warunkach (korzystniejszych dla Wisły) umowy z miastem o korzystanie stadionu i..... pierwsza 8 w lidze. Puchary czy MP... to jakiś dodatek w tym sezonie, ekstra bonus a nie cel główny. Jak spełnimy te ważniejsze cele na ten sezon to puchary czy przede wszystkim realna walka o MP od następnego sezonu stanie się realna. I tego się trzymajmy że to jest sezon na poukładanie spraw w klubie a nie bombastyczne ściganie się o puchary. |
Cytat:
Ale bełkot. Myślisz, ze jak w tym sezonie nie będzie MP i el. LM to za rok będzie lepiej? Chyba zartujesz. Jedyna szansa dla nas to właśnie MP. Wtedy Cupiał być może sypnie kasą na jakieś konkretne wzmocnienia. Nie ma co płakać za wczasu. Przy odrobienie szczęścia i wzmocnieniach w przerwie zimowej mamy realną szansę. |
Cytat:
|
Cytat:
Spłaciliśmy już Pareike? Spłaciliśmy już Wilka? Cupiał "sypnie kasą" - oto wizja rozwoju klubu przez fggs.... może ty sypniesz farmazoniarzu? Dalej płacimy najwięcej w lidze za korzystanie z naszego stadionu bełkocie czy może coś się zmieniło? Z czego mają być pieniądze na rozwój jak stare długi nie spłaciliśmy? No tak Cupiał sypnie kasą.... oto odpowiedź godna bełkota. |
No tak, przecież Borussia rok po otarciu się o bankructwo zdobyła mistrzostwo i regularnie występowała w pucharach...
Cel postawiony przed sezonem jest jasny- pierwsza 8. Zmiana w trakcie rundy jest dość ryzykowna, bo wpadną dwa słabsze mecze i z drużyny, która dwa tygodnie temu mówiła, że idzie na majstra, robi się zespół walczący o grupę mistrzowską. Ja nawet uważam, że puchary moga nam zaszkodzić. Do pierwszych rund się dopłaca, to po pierwsze. Po drugie, zawsze jest to wcześniejsze rozpoczęcie sezonu. A to, jesli się nie mylę, może wpłynąć na utrzymanie formy. Warto by jeszcze wspomnieć o aspekcie psychologicznym, bo wolę nie myślęc, co będzie siedziało w głowach piłkarzy, jak dostaną w dupę z jakimś Karabachem, czy innym wynalazkiem. Spójrzcie na zespoły, które w LM pojawiły się właściwie z niczego. Taka Victoria Pilzno była budowana przez kilka lat za pieniądze, które u nas posiada średniej klasy klub. Bazują na zgraniu i atmosferze. Brak tam gwiazdek. Powinniśmy iść w podobnym kierunku. Oczywiście nie możemy zamykac się na graczy ponadprzeciętych, ale pensja musi być proporcjonalna do ich umiejętności i zaangażowania. Problemem w Polsce jest rozpuszczenie zawodników i niestety Wisła to chyba zapoczątkowała (pamiętne sypanie kasą przez Bossa na początku). Teraz namówienie jakiegoś grajka, żeby podpisał kontrakt, w którym przynajmniej połowa pieniędzy jest w premiach zakrawa o cud. |
btw Czy ktos widzial Kose w "nowym wydaniu" :)?
|
Muszkieter ?
|
Cytat:
to w ramach akcji "zapuść wąsy dla jaj" |
Cytat:
|
Cytat:
|
To ostatni temat meczowy jaki powstaje na tym forum.
Podziękujcie kolegom za zrobienie drugiego tematu politycznego... |
Witam,
temat został zamknięty aby co poniektórzy przemyśleli swoje zachowanie na temat szukania spisku i sztucznej mgły. Tematy zakładane w tym dziale są tematami w 100% poświęconymi Wiśle Kraków a nie politycznym porównaniom. Drodzy użytkownicy, macie dwa tematy polityczne w których możecie wysnuwać swoje teorię i dzielić się nimi z resztą użytkowników jednak bardzo proszę aby z tematów meczowym nie robić tematów szukających i węszących spisek za spiskiem, itp. Wszelkiego rodzaju skargi proszę zgłaszać do tematu: Pytania do moderatorów. Dziękuje. |
Ogólnie nalezy uznać, że gdyby Wisła z takim zapałem grała w każdym meczu, to wygrane wywieźlibyśmy z Chorzowa czy Bielska w cuglach. Przede wszystkim było symptomatycznie widoczne jak funkcjonowała nasza II linia, gdy na prawej pomocy był prawy pomocnik, a nie zbiegający do środka i na lewą stronę Boguski. Gdy grał Stolarski i miał siły to nasza gra w ofensywie wyglądała bardzo dobrze. Zresztą Boguski z przodu też grał dobrze. Problem zaczął się po wejściu na plac Małeckiego - przy pamiętnej stracie Burligi, po której wpadła 2 bramka widoczny był brak prawego pomocnika - Burliga na wysokości linii środkowej ma piłkę, wolne pole (bez przeciwnika) przy prawej stronie - a tam ....nikogo - za to w środku z przodu 3 naszych zawodników schowanych za zawodnikami Górnika - NIe wymagajmy od Burligi czegoś czego nie ma - a dryblingu czy przejścia jednego zawodnika z piłką u nogi to on niestety nie potrafi. Natomiast celnie podać przy prawej jeszcze umie - tylko nie ma do kogo zagrać. Nie wiem czy tam miał być Małecki (zmieniał Stolarskiego) czy może Boguski (Małecki do przodu, aby jak najmniej zepsuć). Widać było jednak, że środkowa linia ze standardowym prawym pomocnikiem gra o wiele lepiej niż gdy wymieniają się bezproduktywnie na prawej pomocy Boguski z Chrapkiem.
Pietia niestety dopóki Gurrier miał siłę wracać to łatał jego błędy, a później 2 bramki po akcjach z lewej strony, widać brak ogrania i słabszą formę.... Z pary Małecki/Sarki zdecydowanie lepiej wyglądał niestety Nigeryjczyk, który po wejściu przynajmniej na prawym skrzydle stanowił zagrożenie dla obrony Górnika. Mały ma kolosalny dół formy nie wniósł niczego. Do tego dodałbym jedno (oprócz oczywistej ślepoty sędziów linowych) Sobol jakby grał w taki sposób w barwach Wisły zszedłby z boiska z co najmniej jedną żółtą kartką, ale odkąd nie gra w Wiśle jego poczynania są zdecydowanie bardziej pobłażliwie traktowane przez sędziów. |
Podsumowując dotychczasowe poczynania Wiślaków w Ekstraklasie ciśnie się tylko jedno słowo na usta... gdyby. Fakt faktem Wisła gra powyżej oczekiwań, bo przedsezonowe założenia były takie by zakończyć sezon zasadniczy w pierwszej ósemce, jednak zawsze apetyt rośnie w miarę jedzenia. O ile większość meczy rozgrywanych przy Reymonta napawają kazdego Wiślaka optymizmem (wyjątkiem był mecz z Jagiellonią, w którym to na własne życzenie Wisła straciła bramke w końcówce spotkania... a gdyby Chavez nie faulował?), a zwycięstwa z Lechem i Legią były powodem do dumy, o tyle o wyjazdowych poczynaniach z Podbeskidziem czy też Zawiszą Bydgoszcz określić tym mianem się niestety nie da, co więcej oglądając oba spotkania kibice Wisły mogli czuć co najwyżej upokorzenie. Wcześniejsze mecze wyjazdowe też nie były górnolotnymi w wykonaniu piłkarzy Białej Gwiazdy. Z Ruchem czy Cracovią, jak to mawia Manuel Arboleda - mecze były do wygrania "z palcem w dupie"... gdyby znów nie głupie faule, gdyby nie klops bramkarza, gdyby tylko koncentracji starczyło na cały mecz, a nie tylko na 60 minut. Wisła przeplatała dobre mecze na Reymonta ze średnimi na wyjazdach, ale po zwycięstwie z Legią, na wyjazdach Wisła zaczęła prezentować się katasrtrofalnie. Dwa kolejne mecze wyjazdowe lekko mówiąc chluby klubowi nie przyniosły, bo jakże inaczej nazwać postawę Wiślaków w Bielsku, gdzie trzecia w tabeli Wisła gra z ostatnią drużyną w tabeli... a człowiek ma wrażenie że gramy wyjazdowe spotkanie 1/4 LM z Realem na Santiago i tylko dzięki niedyspozycji strzeleckiej Ronaldo i Benzemy wywozimy cenne 0:0? Jakież człowiek może mieć odczucia, jeśli oglada mecz z beniaminkiem ekstraklasy, z którym Wisła całkiem nieźle sobie poczynia w pierwszych 45 minutach, jednak w drugiej połowia zamiast bydgoszczan na murawę wybiegła Barcelona i dzięki bramkom Abidala, Iniesty i Messiego pokonała ambitnie walczącą Białą Gwiazdę? Mecz z Górnikiem zapowiadał się zatem dość ciekawie. Niektórzy wietrzyli szansę na sukces w tym, że to bawarczycy byli faworytem i to ich mogło zgubić. I takie też Wiślacy sprawiali wrażenie... może poprzednie wyjazdy sławy klubowi nie przyniosły, ale wreszcie czegoś nauczyły. Do przerwy Bayern nie istniał, Wisła schodziła do szatni z jednobramkowym prowadzeniem, po pięknym golu Garguły bezpośrednio z rzutu rożnego. W 50 minucie 2:0 za sprawą Haitańczyka... i znów zegar wybił 70 minutę, kiedy to Burliga trzasnął w ofensywie klopsa, poszła kontra i pozamiatane. A że Bayern znany jest z walki do końca, to tez do końca walczył, a walka i ambicja nagrodzone zostały aż trzema bramkami. I oto paradoksalnie Wisła gra swój najlepszy mecz wyjazdowy w sezonie, niemniej jednak przegrywa 2:3. Na pocieszenie można powiedzieć, że zarówno w Bydgoszczy jak i w Zabrzu nie takie firmy przegrywały, ba niektórzy nawet do 92 minuty prowadzili 2:1 a i tak przegrali 2:3... scenariusz podobny, finał ten sam, tylko wydarzenia zmienione w czasie i miejscu - to było do przewidzenia nicym kolejne części "Oszukać przeznaczenie". Teraz zastanówmy się co by było gdyby... gdyby sędzia nie przekręcił lekko meczu w Zabrzu, gdyby z Jagiellonią Chavez głupio nie faulował przed polem karnym, gdyby w Chorzowie najlepszy bramkarz ligi nie puścił gola z 30 metrów, gdyby w Bydgoszczy najlepsza obrona w Polsce lepiej się spisała i gdyby cłhłopakom nie zabrakło koncentracji do końca, gdyby w derbach Nalepa nie przegrał pojedynku główkowego, gdyby w Bielsku chłopaki wyszli na pełnej bombie i pokazali Podbeskidziu gdzie jego miejsce, gdyby w kilku meczach na początki sezonu nie zabrakło Pawła Brożka, gdyby był w kadrze jeszcze drugi napastnik z prawdziwego zdarzenia, gdyby była szersza kadra aby trener miał możliwość rotacji zamiast na siłę wprowadzć bezproduktywnego Małeckiego, gdyby tak nie bać sie puścić młodych na końcówki? Może się wówczas okazać, że z Górnikiem dowozimy 2:1, z Jagiellonią wygrywamy 1:0, w Chorzowie 1:0, w Bydgoszczy 1:1, w derbach 1:0, w Bielsku 1:0... nie chcę nawet gdybać i symulować zwycięstwa w pierwszych dwóch meczach sezonu z Górnikiem i Śląskiem, bo to by było totalne SF i niektórzy mogli by tego nie przeżyć :rotfl:
1. Wisła Kraków 16 40 12 4 0 23-4 2. Legia Warszawa 16 34 11 1 4 35-17 Teraz niech się każdy dobrze zastanowi... czy jest możliwe by najsilniejszego od lat Mistrza Polski, drużynę zbudowaną z najzdolniejszej młodzieży w kraju (po którą rokrocznie przebijają się milionami euro "szejkowie światowego futbolu") uzupełnioną gwiazdami lig południowej Europy, niesłusznie i niesprawiedliwie wyrzuconą poza burtę statku "Liga Mistrzów", z powodzeniem walczącą w Lidze Europejskiej z najmocniejszymi drużynami kontynentu na półmetku T-Mołbajl Extraklasy objechała krakowska Wisła, bazująca w dużej mierze na zawodnikach młodych, ale mało uzdolnionych, uzupełnionych graczami, którzy najlepsze lata mają za sobą, a jedyne na co ich stać to 8 miejsce w tabeli? :rotfl: |
@^
nie chce tego kopiować, żeby nie było dwa razy to samo. Po co gdybać? fajnie by było, ale gdybanie zostawmy historykom. Cieszmy się z tego co mamy |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:21. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl