Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [8. kolejka] Wisła Kraków - Polonia Warszawa, sobota, 26.09.2009 18:15 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=6363)

szprotson 27.09.2009 09:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MMTS (Post 797582)
Tak naprawdę, to chyba nie ma co oczekiwać, że Wisła będzie grała pieknie i skutecznie...

1. przeciwnicy nie wymagają wielkiego wysiłku i zaangażowania
2. 80% zespołu jest bez formy: Pa.Brożek, Kirm, Łobodziński, Pi.Brożek, Diaz, a nawet Sobolewski...no to jak trzon ofensywny zespołu kopie się po czole (co jest błędem w przygotowaniach, ale to już wina treneiro) to w jaki sposób mają wygrywać po 5:0 ?

Chyba że zaczniemy grać systemem: Marcelo-Małecki albo Głowa -Małecki...

Do tego trzeba dodać, ze każdy kto przyjeżdza na Wisłe broni sie 10 typami. Bytom był jak na razie jedyna druzyna ktora broniac sie i uciekajac od naszego presingu, podawała pilke miedzy soba, bo reszta, w wiekszosci gra lage na awanture.
Widzieliscie Legia - Lech. Niby niezly mecz, ale obie druzyny wyszly z inicjatywą wymiany ciosów. Tak wiec kontra za kontre. A gdy sie mozolnie budujac atak chce wejsc do bramki z piłką, to najłatwiej nie jest.
Ale ważne ze te akcji robią, zreszta, wczoraj jakby Polonia cos mruknęła, to Wisłą mogla ich pogonic. Nie wiem czemu ale wygladaja na dobrze przygotowanych fizycznie.Szkoda tylko ze nie mamy ławki, ławki dzieki ktore rok temu byl mistrz

tofik 27.09.2009 09:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez For_FuN_ (Post 797561)
Juz chyba mamy odpowiedz, dlaczego Jirsak nie gra w I-szej 11...facet ma klopoty z wytrzymaniem 90 minut na boisku, czy rozegral taki mecz w Wisle? Nie moge sobie przypomniec. Zawsze w okolicach 60-70 minuty oddycha juz rekawami. To nie jest normalne.

No niestety jak on gasnie w 60 minucie to znaczy, że musi mieć wydolność dziadka. 2 lata jest u nas i jeszcze tego nie poprawił, znaczy, że już chyba nie poprawi. Jakim cudem zdał testy wydolnościowe przed podpisaniem kontraktu ?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 797518)
Meczu nie oglądałem, ale czytam komentarze i mnie trafia.

Widzę, że Kirm już opluwany, tęsknota za Zieńczukiem się pojawia. Już nie Łobodziński i Pawełek, teraz pora na Słoweńca.

Powiem tak: wierzę Wam na słowo, że Andras Kirm zagrał fatalne zawody, bo z meczu na mecz wyraźnie przygasa. Owszem, może i posadzenie go na ławce coś da - ale po to, by wszedł na zmęczonego przeciwnika.

Ale powiem jeszcze jedno. Dawno - od czasów Kuby i Uche - nie widziałem u nas skrzydłowego prezentujacego "international level". Skrzydłowego mającego dwie sprawne nogi, urozmaicony drybling, niezły strzał z dystansu, dobre przyjęcie piłki i przede wszystkim umiejętność dośrodkowania w pełnym biegu.

Kirm to zawodnik klasowy i powinniśmy się martwić, że jego potencjał jest u nas na razie niewykorzystany. Bo jaki to piłkarz, wszyscy widzieliśmy w ostatnim meczu reprezentacji.

Chłopak potrzebuje jednego dobrego meczu na przełamanie, to wszystko. I dlatego jest mu potrzebne wsparcie a nie pisanie głupot na forum. Dobrze, że polskiego nie rozumie, mam nadzieję że mu takich wpisów nie tłumaczą.

Jak na razie nie pokazał nic z tego co tu napisaleś. Jak gra w kadrze to raczej nie nasza sprawa. Ważne jak gra w Wiśle. A jest fatalnie i dlatego ludzie zaczynają narzekać. Chociaż jedno trzeba mu oddać. Stara się i biega.

Proud 27.09.2009 09:57

z Kirmem bedzie tak jak z Mackiem Żurawskim...też słabo grał, nie strzelał...itd ale jak już Stomilowi wsadził 2 gole to się rozegrał...

Ogryzek 27.09.2009 10:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 797604)
z Kirmem bedzie tak jak z Mackiem Żurawskim...też słabo grał, nie strzelał...itd ale jak już Stomilowi wsadził 2 gole to się rozegrał...

Oby tak było! Przecież gra ofensywna musi się rozkładać na większą liczbę zawodników niż Brożek -Małecki. Kontuzje, słabsza dyspozycja, lepsi obrońcy przeciwnika i bez dobrej gry Kirma, Jirsaka, Ćwielonga, Garguły, Boguskiego, Łobodzińskiego itd nic nie zdziałamy. W końcu piłka to gra zespołowa i każdy powinien coś dawać zespołowi:)

Bo na razie to Kirm marniutko, mimo niewątpliwego potencjału jaki ma, i to najbardziej wkurza.

Alov 27.09.2009 10:12

Po tym meczu musze powiedziec ze troche wspołczuje Skorży bo co on ma zrobic zeby nasi zawodnicy grali lepiej? karac ich nie moze bo jednak Wisła jest liderem z najlepszym atakiem i druga obrona w lidze (wiec motywacja tez nie bardzo :)), zmienic tez raczej nie bo nie ma na kogo. Wydaje mi sie wiec ze niestety taki poziom w wykonaniu Wisełki bedziemy musieli ogladać do momentu aż albo wzrosnie konkurencja wewnatrz druzyny (czyli kolo 20 rownorzednych zawodnikow ) albo wzrosnie konkurencja zewnetrzna (a na to sie nie zanosi bo takie same problemy jak my to maja i lech i legia). Szkoda tylko ze nasi pilkarze nie dostrzegaja faktu ze jak sie czlowiek przyzwyczai do minimalizmu to wtedy w kluczowych meczach i tak wyjdzie on na wierzch nawet jesli by go akurat wtedy nie chcieli . Faktem jest ze z taka gra to ani nie zrobimy przyzwoitego wyniku w pucharach ani nawet w polowie nie zapelni sie nowy stadion Wisły.

Wstrzymuje sie z ocenami poszczegolnych zawodnikow bo jaki one maja sens nawet jak slabiej zagraja to i tak beda grali dalej bo nie ma ich kim zastapic. Szkoda tylko ze nie mamy wiecej zawdnikow pokroju Glowy i Sobola ktorzy nie robia min a zapierdzielaja.

konrad89 27.09.2009 10:21

No cóż. Kolejne 3 punkty. Tylko coraz bardziej irytuje mnie ten minimalizm. z Jaga się udało, dziś także ale następnym razem może być inaczej. Bramka Polonii przypadkowa po błedzie Diaza i Piotra Brożka. Pawełek mimo wszystko tu nie zawinił. To on wybronił nam 3 punkty tą paradą przy sam na sam Polonii. Jirsak zagrał dobrze 1,5 asysty tylko podobno nie miał siły na 90 minut. Kirm tragicznie, najsłabszy na boisku. Jak wszedł Ćwielong to coś rozruszał grę z przodu. Szkoda, że z zapowiedzi typu:"chcemy grać ofensywnie i strzelać w każdym meczu jak najwięcej bramek" zostało to z poprzedniego sezonu "najważniejsze są 3 punkty".

_gucio_ 27.09.2009 10:33

8 kolejek - 22 punkty , a na forum prawie płaczą. Idźcie może kibicować Barcelonie ( w zeszłym roku zwolnilibyście pewnie trenera po przegranej z Wisłą) - tam jest poziom , nie tylko jakieś głupie wygrane w lidze.

kubanczyk 27.09.2009 11:12

Jesli w tym meczu mozna znalezc jakies plusy to napewno byl nim Malecki. w 1 polowie Jirsak(w 2 zgasl). Mipodobala sie ejszczegra Diaza w drugiej polowie jak gral w srodku, umie utzrymac, uspokoic gre....nie wali na pale do przodu. Tyle...reszta dno.

Robek 27.09.2009 11:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez _gucio_ (Post 797620)
8 kolejek - 22 punkty , a na forum prawie płaczą. Idźcie może kibicować Barcelonie ( w zeszłym roku zwolnilibyście pewnie trenera po przegranej z Wisłą) - tam jest poziom , nie tylko jakieś głupie wygrane w lidze.

Wszystko sie zgadza tylko że Maciek mówił że bedą grali wszystkie mecze na pełnej qrwie
a jak na razie to zagrali tak tylko z Zagłebiem L. a moze to Z.L talie słabe i tak to wyglądało
ale jak może byc inaczej skoro nasi piłkarze nie potrafia dobrze przyjąć piłki tak żeby nie trzeba było poprawiać tylko zawsze im musi podskoczyc a Pa.B. to już jest w tym mistrzem i jeszcze gwiazdorzy

maxx304 27.09.2009 12:36

Cóż, meczu nie widziałem, obejrzałem skrót i powiem to, co już mówiłem - Jirsak grać potrafi, co udowadnia w drugim meczu. Więcej spokoju, pewnosci siebie i będzie stanowił o sile naszego środka pola. Zgasł w drugiej połowie? Ano zgasł. Ale swoje zrobił :) Dlatego uważam, że szanse mu się należą. Małecki strzelić strzelił, ale gdyby w bramce Polonii stał bramkarz, a nie Przyrowski, to pewnie by NIE strzelił(domeną pana P. jest właśnie błędne ustawianie się w bramce i odprowadzanie piłki wzrokiem jak ląduje w siatce). Mecz wygrany, z tego co czytam w gorszym stylu: http://kibole.wroclaw.pl/kibice-warszawy.html . No cóż, zobaczymy jak to z lepszymi będzie.

koyoot 27.09.2009 12:51

Jak zwykle jestem optymista ale w tym meczu mowie jasno i wyraznie. Tragedia. Wislacy zachowywali sie jak na spraingu, jeden wielki chaos w grze w srodku pola oraz w przodzie. Malecki udowadnia ze ma wielki talent i powoli wyrasta na najlepszego pilkarza Wisly w tym sezonie. Oby tak dalej a na pewno zapracuje na nowy kontrakt. Jirsak poza asysta nie wyroznil sie niczym specjalnym. No moze poza stratami i ogromnym chaosem w jego grze, udane akcje wymieszane z kompletnie spartaczonymi. Normalnie Kogel-mogel w jego grze. Brozek troche szarpal, bramke strzelil ale nic poza tym.Kirm - kompletnie tego pilkarza nie rozumiem czym jest to spowodowane ale jego gra jest dziwna. Poza kondycja ten zawodnik sprawia wrazenie jakby wogole nie umial grac w pilke. Brak zgrania? Chyba mentalnego z partnerami. W meczu bardzo pewny Pawelek, Glowacki i Alvarez choc kilka razy zostal wyprzedzony. Tak jak przestal Piotrek Brozek nachodzic nalotem rdzawym wczesniej tak teraz znow zaczyna go wpierdalac korozja, bo gra w moim odczuciu slabiej. Marcelo wczoraj taki troche figo-mago, pewny-niepewny. Brakuje w tym zespole ewidentnie Gargulca i Boguskiego. Niech jak najszybciej wroca do najwyzszej sprawnosci.

Czego sobie i wam wszystkim zycze.

P.S. Ogolnie 3 punkty sa wiec nie bardzo jest sie poki co tym wszytskim przejmowac.

westersyl 27.09.2009 12:57

Cytat:

P.S. Ogolnie 3 punkty sa wiec nie bardzo jest sie poki co tym wszytskim przejmowac.
Jest się czym przejmować, każdy mecz oceniajmy pod kątem pucharów, przygotowujmy się na nie już teraz, a nie w kilku tygodniowym okresie przygotowawczym. W każdym meczu dokonujmy ocen, rozliczajmy zawodników, tak aby wiedzieć kto się nadaję, a kto nie. Według mnie kilku zawodników z naszej kadry można śmiało skreślić ale nie wypada tu mówić o nazwiskach. Chwalmy ich za dobre momenty, ganimy za złe, mają na uwadze puchary musimy to robić, wiem że wynik jest ważny ale Polska liga jest na tyle słaba, że oczekujmy od Wisły czegoś więcej niż tylko wyniku.

qwerty123 27.09.2009 13:05

http://*********/efd5

Markus 27.09.2009 14:59

Wyniki, poziom ligi i miejsce w tabeli zaciemniają obraz gry Wisły.

Problem polega na tym, że nic się nie zmienia, choć zmienić się po lipcowej kompromitacji powinno - w takiej dyspozycji jak z obiema Poloniami, Lechią, czy nawet Jagiellonią (dalej nie chce mi się wracać), znów odbadlibyśmy w pucharach z byle Lewadią. Nie w tą stronę to powinno iść. Powtórzę: problem brzmi: nie widać żadnych zmian. Nie można ich wiecznie odkładać na później, na lepszy moment, bo nigdy nie nastąpią.

Kot użył dobrego słowa: "niechlujstwo". Idealnie oddaje indywidualne dokonania zawodników w tych meczach. Nie chodzi przecież o to, by nagle Małecki stał się drugim Messim, Kirm Robbenem etc, tylko by, na początek, skończyć choć z tym karygodnym i absolutnie niedopuszczalnym niechlujstwem, niedbałością i lekceważeniem w grze.

W jakimkolwiek innym zawodzie tak wykonujący swoje obowiązki pracownik wyleciałby z roboty (i słusznie), a u nas, są chronieni, bronieni i usprawiedliwiaj tłumaczeniami w stylu "takie mecze się zdarzają", "czego chcecie, w końcu liderujemy" etc. To głęboka patologia wiodąca tylko do kolejnych dramatów.

W klubie niektórzy wyraźnie już dawno zatracili instynkt samozachowawczy.

DominoForza 27.09.2009 15:12

wydaje mi sie ze ryba psuje sie od glowy i dopoki sprawy w PZPN nie zostana wyjasnione ,to jest :korupcje,zmina przepisow itd to nic sie nie zmieni,szokuje mnie jedynie fakt ze skoro tak slabo grajaca Wisla jest liderem to co reprezentuja inne "potegi naszej ekstraklasy",ktos napisal ze jakby to byl inny zawod to wylot z roboty ,a ja sie pytam czy chcialbys pracowac w firmie podlegajacej takiemu burdelowi jak PZPN ?

tofik 27.09.2009 15:24

Obczaj sobie mecze sprzed 10 lat. PZPN też był, w lidze jeszcze większy syf, a jakoś nie przeszkadzało to piłkarzom grać w piłkę. Klepki, dokładne wrzutki, wyjścia na pozycje, to była naturalność. A teraz ? Wszyscy grają na lagę, a polscy piłkarze są co raz słabsi. Jest dramatycznie i nic się do Euro nie zmieni. Po też raczej nie.

Konrad. 27.09.2009 15:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 797699)
W jakimkolwiek innym zawodzie tak wykonujący swoje obowiązki pracownik wyleciałby z roboty (i słusznie), a u nas, są chronieni, bronieni i usprawiedliwiaj tłumaczeniami w stylu "takie mecze się zdarzają", "czego chcecie, w końcu liderujemy" etc. To głęboka patologia wiodąca tylko do kolejnych dramatów.

Wątpie.

Jeśli Górnik wydobędzie w ciągu jednego dnia pracy x kg węgla lekcaważąco ziewając, przez kierownika będzie oceniany tak samo, jak inny górnik który wydobył tyle samo węgla z potem na twarzy i niesamowitym zaangażowaniem. W biznesie liczą sie wyniki.

Owszem, widać że naszym piłkarzom udziela się atmosfera piknikowo/sparingowa, ale przez przesady... Wygrywają i to jest najważniejsze. Zobaczymy co pokażą w meczach z Legią i Lechem, gdzie na pewno obydwie strony będą grać na maksa...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 797699)
W klubie niektórzy wyraźnie już dawno zatracili instynkt samozachowawczy.

Wiemy już chyba z 6 lat temu to pisałeś. Ot tamtego czasu cały czas jest coraz gorzej, dramat generalnie...

Choć wiem, że w tym sezonie nie wygram z tobą, bo przecież odpadliśmy z Levadią. I to będzie zawsze koronny argument, że nasza liga i jej mistrz jest beznadziejna. A to, że rok temu pojechaliśmy z Beitarem (który wydał parę milionów euro na transfery) jak z burą suką, nie ma znaczenia bo odpadliśmy z mistrzem estonii...
Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 797712)
Obczaj sobie mecze sprzed 10 lat. PZPN też był, w lidze jeszcze większy syf, a jakoś nie przeszkadzało to piłkarzom grać w piłkę. Klepki, dokładne wrzutki, wyjścia na pozycje, to była naturalność. A teraz ? Wszyscy grają na lagę, a polscy piłkarze są co raz słabsi. Jest dramatycznie i nic się do Euro nie zmieni. Po też raczej nie.

pierwsza bramka w meczu z Polonią, nie padła dzięki prostopadłem podaniu i wyjściu na pozycje?
Druga nie po dokładnej wrzutce?

Nasza liga nigdy do mocnych nie należała, ot Widzew, Wisła i Legia miała po sezonie rewelacyjnych występów w pucharach na kilkadziesiąt lat ich istnienia... Trochę mało, że mówić iż obecnie jest jakiś regres...

Pansław 27.09.2009 15:30

A co ma PZPN do sytuacji w Wiśle? Nie za bardzo rozumiem. Był Petrescu, który próbował przenieść wzorce zachodnie do nas to mu podziękowano. Bo zawodnicy za bardzo się musieli przemęczać... Znaczy się PZPN wyleczy piłkarzy z lenistwa? Niby jak?

moskit 27.09.2009 15:38

http://krak.tv/kategoria-9,film-809.html - znalazłem relke z naszego meczu wczorajszego, wypowiada się w niej "selekcjoner" Majewski

Eustachy 27.09.2009 15:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad.
Jeśli Górnik wydobędzie w ciągu jednego dnia pracy x kg węgla lekcaważąco ziewając, przez kierownika będzie oceniany tak samo, jak inny górnik który wydobył tyle samo węgla z potem na twarzy i niesamowitym zaangażowaniem. W biznesie liczą sie wyniki.

Moim zdaniem niezbyt trafne porownanie z tymi gornikami.
Ja bym sie tutaj posluzyl porownaniem do pracownika wykonujacego roboty na zewnetrznej elewacji budynku, ktory zaraz po przyjsciu do pracy wdrapuje sie na rusztowanie, odpala pile tarczowa i zaczyna wycinac deski, po czym zawala sie z cala konstrukcja na dol, a gdy juz kurz i pyl osiadaja, ten nagle rzuca tekst "trudno takie rzeczy (mecze) sie zdarzaja" :lol:

No bo jak inaczej nazwac zachowanie takiego Piotra Brozka w meczu z Bytomiem, kiedy w odstepie kilku minut dwukrotnie wykopnall pilke na aut spod jednego konca boiska za drugi, a chwile pozniej zainicjowal jeszcze grozna kontre. Istna dywersja :)

tofik 27.09.2009 15:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 797715)
Wątpie.

Jeśli Górnik wydobędzie w ciągu jednego dnia pracy x kg węgla lekcaważąco ziewając, przez kierownika będzie oceniany tak samo, jak inny górnik który wydobył tyle samo węgla z potem na twarzy i niesamowitym zaangażowaniem. W biznesie liczą sie wyniki.

Owszem, widać że naszym piłkarzom udziela się atmosfera piknikowo/sparingowa, ale przez przesady... Wygrywają i to jest najważniejsze. Zobaczymy co pokażą w meczach z Legią i Lechem, gdzie na pewno obydwie strony będą grać na maksa...

Wiemy już chyba z 6 lat temu to pisałeś. Ot tamtego czasu cały czas jest coraz gorzej, dramat generalnie...

Choć wiem, że w tym sezonie nie wygram z tobą, bo przecież odpadliśmy z Levadią. I to będzie zawsze koronny argument, że nasza liga i jej mistrz jest beznadziejna. A to, że rok temu pojechaliśmy z Beitarem (który wydał parę milionów euro na transfery) jak z burą suką, nie ma znaczenia bo odpadliśmy z mistrzem estonii...
pierwsza bramka w meczu z Polonią, nie padła dzięki prostopadłem podaniu i wyjściu na pozycje?
Druga nie po dokładnej wrzutce?

Nasza liga nigdy do mocnych nie należała, ot Widzew, Wisła i Legia miała po sezonie rewelacyjnych występów w pucharach na kilkadziesiąt lat ich istnienia... Trochę mało, że mówić iż obecnie jest jakiś regres...

Taa i dlatego od kilku lat polskie drużyny nie znaczą nic na arenie europejskiej. Co to za ciemnoty ludziom wciskasz ? :) Ktoś od wczoraj się piłką interesuje, to może uwierzy.
Przywołujesz mecz z Polonią wczorajszy ? Ten , co to był w nim 2 ligowy poziom ?

Konrad. 27.09.2009 16:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Eustachy (Post 797722)
Moim zdaniem niezbyt trafne porownanie z tymi gornikami.
Ja bym sie tutaj posluzyl porownaniem do pracownika wykonujacego roboty na zewnetrznej elewacji budynku, ktory zaraz po przyjsciu do pracy wdrapuje sie na rusztowanie, odpala pile tarczowa i zaczyna wycinac deski, po czym zawala sie z cala konstrukcja na dol, a gdy juz kurz i pyl osiadaja, ten nagle rzuca tekst "trudno takie rzeczy (mecze) sie zdarzaja" :lol:

Ale wczoraj nic się nie zawaliło - 3 punkty zdobyte... :D

To co ty mówisz, było by na miejscu, gdyby Wisła przegrała 6-0 z Piastem Gliwice - owszem, wtedy byłaby to tragedia - coś co nie ma prawa się zdarzyć... Ale za dobrze wykonane zadanie (mieli wygrać mecz), raczej szefa nie powinni przepraszać...

Cytat:

No bo jak inaczej nazwac zachowanie takiego Piotra Brozka w meczu z Bytomiem, kiedy w odstepie kilku minut dwukrotnie wykopnall pilke na aut spod jednego konca boiska za drugi, a chwile pozniej zainicjowal jeszcze grozna kontre. Istna dywersja :)
Rzeczywiście, przerzucił niecelnie na aut w wygranym meczu (nie chce dodawać w jakich ligach i u jakich piłkarzy widziałem podobne zagrywki, bo znowu dostanę lewadia po twarzy ;))... Jakoś mnie to nie przeraża...
Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 797723)
Taa i dlatego od kilku lat polskie drużyny nie znaczą nic na arenie europejskiej.

Nie od kilku lat, tylko Polskie drużyny nigdy nic nie znaczyły na arenie europejskiej...
Cytat:

Co to za ciemnoty ludziom wciskasz ? :) Ktoś od wczoraj się piłką interesuje, to może uwierzy.
Przywołujesz mecz z Polonią wczorajszy ? Ten , co to był w nim 2 ligowy poziom ?
Tak, czy zmienia to fakt, że dośrodkowanie Jirsaka było dokładnie? Czy podanie na wolne pole do Małeckiego?

tofik 27.09.2009 16:16

Ale widać było w grze więcej umiejętności. Ty patrzysz tylko na wyniki. No to ok nic nie znaczymy bo nigdy nie zdobyliśmy Pucharu UEFA, ani nikt nie awansował do LM. Prezentowaliśmy natomiast minimum przyzwoitości. Teraz polskie drużyny żeby nie zakończyć przygody z pucharami w rundzie wstępnej muszą sie modlić o drużynę z San Marino czy innego wynalazku piłkarskiego. Czy to nie świadczy o tym w jakiej dupie się znajdujemy ?

Eustachy 27.09.2009 16:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad.
Ale wczoraj nic się nie zawaliło - 3 punkty zdobyte... :D

To co ty mówisz, było by na miejscu, gdyby Wisła przegrała 6-0 z Piastem Gliwice - owszem, wtedy byłaby to tragedia - coś co nie ma prawa się zdarzyć... Ale za dobrze wykonane zadanie (mieli wygrać mecz), raczej szefa nie powinni przepraszać...

Tak wczoraj na szczescie udalo sie zainkasowac 3 punkty, ale w meczu z Bytomiem, z ktorego wyciagnalem przyklad oraz znamienne slowa, juz niestety sie nie udalo. A rusztowanie nie zawalilo sie w calosci tylko dlatego, ze poprzecinane deski podtrzymywali Glowacki z Pawelkiem, jednak wobec goscia(gosci) dokonujacego zniszczen pila, wypadaloby wyciagnac jakies wnioski.

Pamietaj, ze tutaj wiekszosc osob nie ocenia meczow wylacznie przez pryzmat wynikow, bo tylko odpowiednio dobra jakosc gry daje nadzieje na nieskompromitowanie sie w kolejnej edycji pucharow. Tam bledne wyciecie ledwie jednej deski, moze zaowocowac awaria i wowczas nawet przeprosiny szefa nic nie dadza. Nie stac juz bowiem Wisly na zaprzepaszczenie kolejnej szansy zarobienia pieniedzy na wlasne utrzymanie oraz rozwoj.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad.
Rzeczywiście, przerzucił niecelnie na aut w wygranym meczu (nie chce dodawać w jakich ligach i u jakich piłkarzy widziałem podobne zagrywki, bo znowu dostanę lewadia po twarzy ;))... Jakoś mnie to nie przeraża...

Ten mecz zostal zremisowany i to dosyc szczesliwie. Prosze daj mi przyklad z profesjonalnej ligi, gdzie ktos dwukrotne (czyli raz za razem) wybija pilke przez cala szerokosc boiska (60 metrow!) za linie po drugiej stronie, a chwile potem inicjuje grozna kontre. Slucham :) Ja bynajmniej czegos takiego jeszcze nie widzialem.

P.S.

W jednym sie z Toba zgadzam. Najwazniejszy zawsze jest wynik. Gdyby mnie ktos zapytal, czy wolalbym, aby dotychczasowe mecze zostaly rozegrane raz jeszcze w znacznie lepszym stylu, tyle ze z gorszym dorobkiem punktowym, to nie - dziekuje :) Nie mozna jednak calkiem olewac kwestii jakosci gry.
Osobiscie nie spodziewam sie w tej rundzie jakis fajerwerkow, bo zdaje sobie sprawe, ze dopoki nie wroca kontuzjowani + nie nastapia jakies trafione transfery co wzmozy rywalizacje, to za wiele juz zrobic sie nie da. W zwiazku z tym Wisla w roli skutecznego ciulacza punktow jak najbardziej mi odpowiada. Trzeba jednak wystrzegac sie przy tym przesady i anomaliow, czyli takiego niechlujstwa i niedokladnosci jak w meczu z Bytomiem czy w drugiej polowie z Dysko-polo.

ociec Ciemka 27.09.2009 17:33

Konrad
Nie wiem czy liga traci poziom. Chyba tak. Ale Wisła Kasperczaka, czy pierwszego Smudy grała ładniej, dużo ładniej. Może mamy gorszych piłkarzy, a może mniej się przemęczają (chociaż Tbilisi i Valerenga to raczej nie były efekty nadmiernego przemęczania się). I Markus ma po prostu rację - nonszalancja wchodzi w krew! A potem przychodzi Tbilisi czy Levadia (to najniższy upadek w pucharach, Wisły na pewno, a może i całej ligii). Pewnie, w lidze znowu wygrywamy ale nie ma się, co dziwić, że nikogo to już nie cieszy, gdy gra jest coraz gorsza i w piłkarzach nie widać żadnej ambicji - powiedz kiedy ostatnio widziałeś wiślaka, którego łapią skurcze? Tak są świetnie przygotowani fizycznie?
Beitar cieszył, ale to było dawno :) I wszyscy spragnieni są nowego sukcesu. Markus pewnie też :)

Markus 27.09.2009 17:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Element
Czyli klub ma rozwiązać w trybie natychmiastowym kontrakty z co drugim zawodnikiem, włącznie z Brożkiem który nie trafił do pustej bramki, Kirmem który zle dograł piłkę, Sobolewskim który dał się wyprzedzić i Małeckim który za dużo krzyczy w czasie meczu?

Czy do czego zmierzasz? określ się jaśniej bo z Twojego postu wynika że praktycznie z każdym powinniśmy się pożegnać.

Powinniśmy się pożegnać z pobłażeniem piłkarzom w niechlujstwie i lekkim traktowaniu obowiązków. Bo z nimi nawet Ibrahimowic i Barcelona zaraz by skarlacieli. Tymczasem w polskiej lidze od kibiców aż po trenerów (i to nie tylko w Wiśle) trwa poklepywanie piłkarzy po plecach za ewidentny brak profesjonalizmu. A potem rozpacz, że nasze kluby dostają coraz bardziej w tyłek w Europie. Chyba nie myślisz, że dzieje się tak bez powodu?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad
Wątpie.

Jeśli Górnik wydobędzie w ciągu jednego dnia pracy x kg węgla lekcaważąco ziewając, przez kierownika będzie oceniany tak samo, jak inny górnik który wydobył tyle samo węgla z potem na twarzy i niesamowitym zaangażowaniem. W biznesie liczą sie wyniki.

Oczywiście. Jakże inaczej mógł napisać Konrad. :rotfl:

Wątpisz, tak? Gdy lekarz przez niechlujstwo w pracy wcześniej czy później zabije pacjenta, inżynier i budowniczy źle postawią most, który się zawali, bankowiec narazi swą firmę na straty i sprzeniewierzy jej pieniądze, policjant postrzeli niewinną osobę, etc. - nie tylko wylatuje z roboty, ale jeszcze trafia do kryminału. Z takimi „wynikami” wówczas mamy do czynienia, do takich wyników to prowadzi. W sporcie niechlujstwo, olewactwo, też nie jest bezkarne – z czasem każdy płaci za nie rachunek. Wątp sobie dalej w wyniki i efekty niechlujstwa, wciskając ciemnotę ludziom. Każdy wie, że mogą, ba muszą być inne niż te, o których ja mówię! :evil: :rotfl:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad
Wiemy już chyba z 6 lat temu to pisałeś. Ot tamtego czasu cały czas jest coraz gorzej, dramat generalnie...

Od 6 lat i pamiętnego sezonu z 1/16 PUEFA mamy coraz gorsze wyniki w pucharach. Tak, to oczywiście nie żaden dramat. Jestem w błędzie, źle oceniam rzeczywistość, a to powód do radości i dumy. I winszowania zarządcom klubu. Zrobiliśmy dzięki nim kolosalne postępy. Dokładnie odwrotnie, niż zawsze mówiłem. :rotfl:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad
A to, że rok temu pojechaliśmy z Beitarem (który wydał parę milionów euro na transfery) jak z burą suką, nie ma znaczenia bo odpadliśmy z mistrzem estonii...

Wiec oświeć mnie, jakie to miało długofalowo znaczenie dla pozycji Wisły i polskiej piłki w Europie? To ma być jakiś ponadczasowy wyznacznik rzekomej potęgi Wisły i słuszności kroczenia droga, którą obrał Cupiał, zarząd i RN?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad
Nasza liga nigdy do mocnych nie należała, ot Widzew, Wisła i Legia miała po sezonie rewelacyjnych występów w pucharach na kilkadziesiąt lat ich istnienia... Trochę mało, że mówić iż obecnie jest jakiś regres...

Oczywiście nie ma żadnego regresu, pucharowe wyniki polskich klubów kompletnie o niczym nie świadczą, a jedno-dwa prostopadłe podania i dobre wrzutki na cały mecz niezbicie pokazują, że nie tylko nie jest coraz gorzej, ale wręcz coraz lepiej. Aha, a w Wiśle wszyscy wszystko nadal robią idealnie, natomiast zarządzanie jest kwitnące, o czym świadczy mecz z Beitarem sprzed ponad roku.

Słuchajcie dalej Konrada. Nikt nie potrafi tak pięknie opowiadać bajek.

Pansław 27.09.2009 18:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ociec Ciemka (Post 797748)
Konrad
Nie wiem czy liga traci poziom. Chyba tak. Ale Wisła Kasperczaka, czy pierwszego Smudy grała ładniej, dużo ładniej. Może mamy gorszych piłkarzy, a może mniej się przemęczają (chociaż Tbilisi i Valerenga to raczej nie były efekty nadmiernego przemęczania się).

Piłkarzy mamy gorszych od tych Kasperczaka, zwłaszcza w linii pomocy i ataku. Obrona jest w porządku.
Gracze Kasperczaka: Uche, Cantoro, Szymkowiak, Kosowski, Frankowski, Żurawski są lepsi od tych obecnych.

A tak generalnie to zaangażowanie jest, ale tylko gdy wynik jest niekorzystny. Z bytomską Polonią, podobnie jak z Levadią, brakowało przede wszystkim dokładności i skuteczności. Stąd remis. Bo gra nie była gorsza niż we wcześniejszych meczach.

gigant 27.09.2009 18:39

Po mojemu grajkom się najnormalniej nie chce. Każdy z nich potrafi grać lepiej, ponoć są dobrze przygotowani do sezonu, na miejsce Baszcza i Zienia przyszli nie gorsi, ze zrozumieniem na boisku nie powinno być problemu bo skład prawie taki sam jak w ub. sezonie. Wychodzi że to totalne olewatorstwo.

Najbardziej mnie smieszą te same tłumaczenia w wypowiedziach pomeczowych "zabrakło koncentracji", "rywal nas zaskoczył", "nie spodziewalismy się" itd.

Dostaniemy gruby w....... niekoniecznie od Amiki czy Legii, ale od drużyny której będzie się bardziej chciało niż Polonii Bytom i skończy się Lato z radiem.

Dla mnie nasi piłkarze są na dzisiaj żałosni i trzeba nimi wstrząsnąc póki jeszcze mamy furę szczęścia i wygrywamy.

Nie, nie jestem malkontentem, tylko nie cierpię grania na "od....... się" i oszukiwania mnie jako kibica.

RAFi89 27.09.2009 18:41

Zwycięstwo cieszy jednak jak wcześniej wspomniano gra już nie. A co do tego skąd to się bierze to napewno zawodników mamy jakich mamy, tak naprawdę jeden jest problem niestety poważny słaba druga linia. Niestety skrzydła nie istnieją Łobo na swoim poziomie, Kirm też gra ostatnio słabo. W środku jak gra Diaz z Sobolem no to nie ma kto rozegrać piłki a Jirsak jest jaki jest. Inna ważna sprawa to brak rywalizacji o miejsce w składzie a i rywale większego wysiłku na naszych zawodnikach nie wymuszają.
Oczywiście fajnie że prowadzimy i wygrywamy ale z taką grą nie ma czego szukać w europejskich pucharach. Zresztą to nie problem tylko Wisły ogólnie jak ogląda się mecze ligowe to można pozasypiać.
Na ten moment to tylko gra Polonii Bytom mi się podoba bo jak na skład jakim dysponują grają całkiem fajną piłkę ale przede wszystkim widać że zawodnikom chce się biegać.

grogoriogreg 27.09.2009 20:01

Co do gry zespołu mam jeden wielki zarzut odnośnie taktyki.
Chodzi o strzały z dystansu, a mianowicie ich brak. Może nie mamy piłkarzy, którzy potrafią strzelać bramki z 25-30 metrów, ale przecież nie można cały czas wchodzić z piłką do bramki. Np. Brożek ma piłke na 20 metrze i jest obok niego tylko jeden rywal, czemu go nie ominie i stworzy sobie okazje strzelecka? W meczach z Czechami i Ruchem(?) pokazał, że potrafi strzelić z dystansu. Sobolewski dawniej oddawał sporo strzałów, co prawda 90% z nich była niecelna, ale kilka bramek zdobył. Ostatnio Kirm prawie strzelił z dystansu bramkę. A tak to próba Małego z ostatniego meczu, w 92 minucie, strzał nie przygotowany ale, gdyby był celny mogłaby paść bramka.
Na miejscu trenera poćwiczył bym ten element, wrzutki w pole karne na niskiego Małego czy też nie za wysokiego Brożka mają taki sam procent szans na bramkę jak owe strzały z dystansu.
Oglądając mecze ligi francuskiej (już nie mówię o Anglii czy Hiszpanii) piłkarz który ma trochę miejsca na 25 metrze zawsze strzela z dystansu. Najczęściej są to przepiękne bramki, bo piłka musi być uderzona precyzyjnie (np. Gamla). Sobol, Kirm i Jirsak to zawodnicy którzy dysponują taką siłą by strzelać takie bramki, bo np Ćwielong czy Łobodziński mieliby problemy z dokopaniem piłki. Kiedy nie idzie można czasem spróbować, a może wyjdzie strzał życia?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:07.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl