![]() |
Cytat:
Nic w sumie nie tracisz a przynajmniej widzisz tylko te bardziej merytoryczne wpisy. |
Moze to kogos zainteresuje:
xG 0.65 vs 1.74 I uwaga, podania: 173 vs 472 Najnizszy wynik sezonu jakiegokolwiek rywala Wisly. Kolejny wynik to 202 podania Odry. Wczesniej krecilo się to miedzy 270 a 400 podaniami rywali Rywale zaczeli z nami murarke na calego. |
Cytat:
Rozumiesz że: 1) Łęczna po strzeleniu gola nie miała potrzeby atakować (ale i tak to robiła, z nieciekawymi dla nas efektami) 2) Przechodzili pod nasze pole karne kilkoma podaniami, podczas gdy my niemal każdą akcję zaczynaliśmy od pięciu podań między stoperami a bramkarzem (patrz punkt 1)? Potem będziesz twierdził że Łęczna nie istniała podczas gdy przebieg meczu był zupełnie inny. Po karnym (z dupy, tzn. zawodnik bez sensu go zrobił) remis brałem w ciemno, a Łęczna grając w dziesiątkę była bliska skarcenia nas w 14-tej doliczonej minucie. Także fajne statystyki, tylko wynika z nich zupełnie co innego niż Ci się wydaje. Gramy wolno, schematycznie, wymieniamy gigantyczną liczbę bezsensownych podań które jedyne co dają to czas rywalowi na ustawienie się w obronie. Gdybyśmy mieli tych podań 300 to xG by pewnie wzrosło. Dlatego Carbo był jednym z najlepszych w beznadziejnej pierwszej połowie - bo podawał do przodu (i to nie 10 metrów przed naszego zawodnika). A podawał do przodu bo umie sobie zwykle poradzić z pressingiem przeciwnika inaczej niż odwracając się do niego plecami i odgrywając w kierunku własnej bramki. No chyba że dostaje piłkę z piłkarzem rywala na plecach... I żeby była jasność - nie twierdzę że Carbo zagrał jakiś cudowny mecz. |
Cytat:
https://x.com/KiQus_/status/1969762128622977341 https://x.com/MarcinKlimek1/status/1969757594362265895 Wolfy ma rację podkreślając jego znaczenie dla zespołu pomimo gry odległej od jego najlepszej formy. |
Cytat:
Oprócz tego, co wymienił Wolfy, trudno nie zauważyć, że Łęczna grała w tym meczu przez 35 minut mając o jednego piłkarza mniej - zresztą przez 27 minut gry w osłabieniu też w praktyce bronili korzystnego dla siebie wyniku. Innymi słowy, Łęczna w tym meczu zagrała łącznie 8 (słownie: osiem) minut, w których nie musiała niczego bronić i musiała atakować nie majac nic do stracenia. O tym, że przez te 8 minut, grając przy tym w 10 na 11 była w stanie wypracować sobie sytuacje w sumie lepsze niż my w ciągu całego meczu, nawet nie chce mi się wspominać. Przecież tam w tej wrzutce na koniec spokojnie mogło się skończyć bramką. Jakby ktoś nie wiedział - nasze łączne xG w tym meczu jest takie "wysokie" tylko dlatego, że składa się w mniej więcej połowie dorobku z rzutu karnego po głupiej ręce w niegroźnej sytuacji z boku pola karnego, czyli z elementu niewypracowanego w grze. |
Cytat:
Tak więc nawet statystycznie prezentowaliśmy się bardzo słabo na tle drużyny ze strefy spadkowej. No chyba że ktoś podnieca się bezsensownymi (czytaj - nie zdobywającymi terenu) podaniami i traktuje je jako wskaźnik rzekomo wyższej kultury gry. Łęczna była - zespołowo - zdecydowanie lepsza od nas w tym meczu. Mieli gorszy skład indywidualnie, nie mieli ławki, stracili zawodnika i karnego po prostych błędach indywidualnych (co w sumie też podchodzi pod wcześniejsze przyczyny), ale na boisku byli lepsi. Między innymi dlatego że grali szybko piłką, mieli znacznie mniej spowalniających podań w fazie ataku. To jest wskaźnik lepszej taktycznie drużyny. |
Nieźle Zaskroniec swoich klakierów rozpieścił i im wmówił, że awans tylko po pięknej, krakoskiej piłce. Do tego excel, statystyki i kąkuter, wszystko się musi zgadzać żeby ich zadowolić, bo bilans 7-1-1 to oczywiście za mało.
|
Niektórzy zapominają, że Łęczna była dla nas od zawsze trudnym terenem, niejednokrotnie gubilismy z nią punkty. Tym razem wracamy na tarczy. Liczą się punkty, a obraz meczu do zapomnienia. Właśnie takim przepychaniem kolanem meczy robi się awans.
|
Cytat:
S1moniczek robi się coraz bardziej zabawny. Już wszystko mu się zajączkuje, nawet powiedzenia czy frazeologizmy :evil: Jestem pod wrażeniem:lol: |
@MaLk to co napisales to prawda, ale jednoczesnie w tym meczu gralismy o 13 minut dłużej vs 5 minut dłużej w meczu z Odra.
Podalem te statystyki bez zadnej analizy, jako że większość pewnie ich nie widziala. |
Ale przecież wiadomo, że jak słabsza drużyna ma wynik, a ma go dzięki naszemu(Brody) frajerstwu od samego początku meczu to nie będzie się bawić w koronkowe rozgrywanie piłki ryzykując stratę i kontrę. Wobumeczach w 10 minucie już przegrywaliśmy, a przeciwnicy skupiali się na kradzeniu czasu i przerywaniu gry w każdy możliwy sposób, anie na podawaniu sobie piłki.
|
Cytat:
Jeśli zwyciężyli to wracali z tarczą. |
Dajcie chłopu spokój, to przecież tylko pomyłeczka.
|
Cytat:
Wiem, że jesteś za tym, żebyśmy się nawzajem czytali, ale po jaką cholerę mam sobie podnosić trollem ciśnienie? |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Wiem co znaczy co. Zwyczajnie napisałem odwrotnie niż miałem na myśli. Tak działa presja zewnętrzna by szybko odpisać, w tym wypadku baba zrzędząca za uszami kręcąca aferę o kolejne byle gówno. Żonaci mnie zrozumieją:)
Oczywiście miało być z tarczą, zamiast na tarczy. /Edit : oooo widzę, że nawet Smarkusik nie popuścił okazji. Jesteś kolego tak przykry, jak przykrywka od kibla. |
Cytat:
|
Nie wiem, nie słuchałem:D
Ale coś tam bylo na pewno:D |
Cytat:
Zaiste, wiesz co jest co jak cholera! :lol: :evil: |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:32. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl