Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   10. kolejka, Górnik Łęczna - Wisła Kraków, 21 września 2025, 14:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11137)

As 22.09.2025 12:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1653977)
Nie lepiej ignorować trolla niż z nim dyskutować?
U mnie jest w ignorowanych i dużo lepiej przegląda mi się to forum.

nie ma moderacji wiec trzeba samemu filtrowac wypowiedzi. U mnie ci co non stop obrazaja innych uzytkownikow tez sa w ignorowanych dzieki czemu nie trzeba przekopywac sie przez dziesiatki postow w ktorych ludzie sie kloca.

Nic w sumie nie tracisz a przynajmniej widzisz tylko te bardziej merytoryczne wpisy.

Karherop 22.09.2025 15:15

Moze to kogos zainteresuje:

xG 0.65 vs 1.74

I uwaga, podania:
173 vs 472

Najnizszy wynik sezonu jakiegokolwiek rywala Wisly. Kolejny wynik to 202 podania Odry. Wczesniej krecilo się to miedzy 270 a 400 podaniami rywali

Rywale zaczeli z nami murarke na calego.

wolfy 22.09.2025 16:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1654006)
Moze to kogos zainteresuje:

xG 0.65 vs 1.74

I uwaga, podania:
173 vs 472

Najnizszy wynik sezonu jakiegokolwiek rywala Wisly. Kolejny wynik to 202 podania Odry. Wczesniej krecilo się to miedzy 270 a 400 podaniami rywali

Rywale zaczeli z nami murarke na calego.

:haha:

Rozumiesz że:
1) Łęczna po strzeleniu gola nie miała potrzeby atakować (ale i tak to robiła, z nieciekawymi dla nas efektami)
2) Przechodzili pod nasze pole karne kilkoma podaniami, podczas gdy my niemal każdą akcję zaczynaliśmy od pięciu podań między stoperami a bramkarzem (patrz punkt 1)?

Potem będziesz twierdził że Łęczna nie istniała podczas gdy przebieg meczu był zupełnie inny. Po karnym (z dupy, tzn. zawodnik bez sensu go zrobił) remis brałem w ciemno, a Łęczna grając w dziesiątkę była bliska skarcenia nas w 14-tej doliczonej minucie.

Także fajne statystyki, tylko wynika z nich zupełnie co innego niż Ci się wydaje. Gramy wolno, schematycznie, wymieniamy gigantyczną liczbę bezsensownych podań które jedyne co dają to czas rywalowi na ustawienie się w obronie. Gdybyśmy mieli tych podań 300 to xG by pewnie wzrosło.

Dlatego Carbo był jednym z najlepszych w beznadziejnej pierwszej połowie - bo podawał do przodu (i to nie 10 metrów przed naszego zawodnika). A podawał do przodu bo umie sobie zwykle poradzić z pressingiem przeciwnika inaczej niż odwracając się do niego plecami i odgrywając w kierunku własnej bramki. No chyba że dostaje piłkę z piłkarzem rywala na plecach...

I żeby była jasność - nie twierdzę że Carbo zagrał jakiś cudowny mecz.

Markus 22.09.2025 16:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1653941)
Zapamietalem 1 zbyt mocne podanie do Brody ktory przyjął piłkę na 5 metrów (z tego padl gol) oraz drugie fatalne podanie tez 1 polowy z bocznej lewej strefy wprost na 16 metr do przeciwnika.

Jakoś mnie nie dziwi, że nie zapamiętałeś na przykład i tych sytuacji: :evil:
https://x.com/KiQus_/status/1969762128622977341
https://x.com/MarcinKlimek1/status/1969757594362265895

Wolfy ma rację podkreślając jego znaczenie dla zespołu pomimo gry odległej od jego najlepszej formy.

MaLk 22.09.2025 17:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1654006)
Moze to kogos zainteresuje:

xG 0.65 vs 1.74

I uwaga, podania:
173 vs 472

Najnizszy wynik sezonu jakiegokolwiek rywala Wisly. Kolejny wynik to 202 podania Odry. Wczesniej krecilo się to miedzy 270 a 400 podaniami rywali

Rywale zaczeli z nami murarke na calego.

O ile z tym,. że rywale zaczęli z nami grać inaczej niż na początku sezonu (a jednocześnie tak, jak w poprzednich sezonach, kiedy dawało to im wyniki) ciężko jest się nie zgodzić, zwłaszcza że wszyscy to przewidywali także ze względu na potencjał drużyn, z jakimi teraz gramy, to jednak trochę bez sensu wyjeżdżać ze statystykami olewając kontekst boiskowy.

Oprócz tego, co wymienił Wolfy, trudno nie zauważyć, że Łęczna grała w tym meczu przez 35 minut mając o jednego piłkarza mniej - zresztą przez 27 minut gry w osłabieniu też w praktyce bronili korzystnego dla siebie wyniku.

Innymi słowy, Łęczna w tym meczu zagrała łącznie 8 (słownie: osiem) minut, w których nie musiała niczego bronić i musiała atakować nie majac nic do stracenia. O tym, że przez te 8 minut, grając przy tym w 10 na 11 była w stanie wypracować sobie sytuacje w sumie lepsze niż my w ciągu całego meczu, nawet nie chce mi się wspominać. Przecież tam w tej wrzutce na koniec spokojnie mogło się skończyć bramką.

Jakby ktoś nie wiedział - nasze łączne xG w tym meczu jest takie "wysokie" tylko dlatego, że składa się w mniej więcej połowie dorobku z rzutu karnego po głupiej ręce w niegroźnej sytuacji z boku pola karnego, czyli z elementu niewypracowanego w grze.

wolfy 22.09.2025 17:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1654015)
O ile z tym,. że rywale zaczęli z nami grać inaczej niż na początku sezonu (a jednocześnie tak, jak w poprzednich sezonach, kiedy dawało to im wyniki) ciężko jest się nie zgodzić, zwłaszcza że wszyscy to przewidywali także ze względu na potencjał drużyn, z jakimi teraz gramy, to jednak trochę bez sensu wyjeżdżać ze statystykami olewając kontekst boiskowy.

Oprócz tego, co wymienił Wolfy, trudno nie zauważyć, że Łęczna grała w tym meczu przez 35 minut mając o jednego piłkarza mniej - zresztą przez 27 minut gry w osłabieniu też w praktyce bronili korzystnego dla siebie wyniku.

Innymi słowy, Łęczna w tym meczu zagrała łącznie 8 (słownie: osiem) minut, w których nie musiała niczego bronić i musiała atakować nie majac nic do stracenia. O tym, że przez te 8 minut, grając przy tym w 10 na 11 była w stanie wypracować sobie sytuacje w sumie lepsze niż my w ciągu całego meczu, nawet nie chce mi się wspominać. Przecież tam w tej wrzutce na koniec spokojnie mogło się skończyć bramką.

Jakby ktoś nie wiedział - nasze łączne xG w tym meczu jest takie "wysokie" tylko dlatego, że składa się w mniej więcej połowie dorobku z rzutu karnego po głupiej ręce w niegroźnej sytuacji z boku pola karnego, czyli z elementu niewypracowanego w grze.

Miałem to w sumie dodać, ale zapomniałem. xG karnego to między 0.76 a 0.79. A karny nie był wynikiem jakiejś niesamowicie groźnej akcji, tylko frajerstwa/zmęczenia lewego obrońcy Łęcznej (gdzie chłop większość takich pojedynków wygrywał z łatwością).

Tak więc nawet statystycznie prezentowaliśmy się bardzo słabo na tle drużyny ze strefy spadkowej. No chyba że ktoś podnieca się bezsensownymi (czytaj - nie zdobywającymi terenu) podaniami i traktuje je jako wskaźnik rzekomo wyższej kultury gry.

Łęczna była - zespołowo - zdecydowanie lepsza od nas w tym meczu. Mieli gorszy skład indywidualnie, nie mieli ławki, stracili zawodnika i karnego po prostych błędach indywidualnych (co w sumie też podchodzi pod wcześniejsze przyczyny), ale na boisku byli lepsi. Między innymi dlatego że grali szybko piłką, mieli znacznie mniej spowalniających podań w fazie ataku. To jest wskaźnik lepszej taktycznie drużyny.

Jaroo1 22.09.2025 18:32

Nieźle Zaskroniec swoich klakierów rozpieścił i im wmówił, że awans tylko po pięknej, krakoskiej piłce. Do tego excel, statystyki i kąkuter, wszystko się musi zgadzać żeby ich zadowolić, bo bilans 7-1-1 to oczywiście za mało.

s1mone 22.09.2025 18:38

Niektórzy zapominają, że Łęczna była dla nas od zawsze trudnym terenem, niejednokrotnie gubilismy z nią punkty. Tym razem wracamy na tarczy. Liczą się punkty, a obraz meczu do zapomnienia. Właśnie takim przepychaniem kolanem meczy robi się awans.

Markus 22.09.2025 19:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1654023)
Tym razem wracamy na tarczy .

:rotfl:

S1moniczek robi się coraz bardziej zabawny. Już wszystko mu się zajączkuje, nawet powiedzenia czy frazeologizmy :evil:

Jestem pod wrażeniem:lol:

Karherop 22.09.2025 19:10

@MaLk to co napisales to prawda, ale jednoczesnie w tym meczu gralismy o 13 minut dłużej vs 5 minut dłużej w meczu z Odra.

Podalem te statystyki bez zadnej analizy, jako że większość pewnie ich nie widziala.

Drozd 22.09.2025 19:20

Ale przecież wiadomo, że jak słabsza drużyna ma wynik, a ma go dzięki naszemu(Brody) frajerstwu od samego początku meczu to nie będzie się bawić w koronkowe rozgrywanie piłki ryzykując stratę i kontrę. Wobumeczach w 10 minucie już przegrywaliśmy, a przeciwnicy skupiali się na kradzeniu czasu i przerywaniu gry w każdy możliwy sposób, anie na podawaniu sobie piłki.

doktor granat 22.09.2025 19:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1654023)
Niektórzy zapominają, że Łęczna była dla nas od zawsze trudnym terenem, niejednokrotnie gubilismy z nią punkty. Tym razem wracamy na tarczy. Liczą się punkty, a obraz meczu do zapomnienia. Właśnie takim przepychaniem kolanem meczy robi się awans.

Wrócić na tarczy tzn. zostać pokonanym. Wzięło się to stąd, że polegli wojownicy wracali do swoich domów położeni na swoich tarczach.
Jeśli zwyciężyli to wracali z tarczą.

Drozd 22.09.2025 19:43

Dajcie chłopu spokój, to przecież tylko pomyłeczka.

FraMat 22.09.2025 22:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1654002)
:pala::pala::pala::pala:

serio, Czerepach? Zaraz i ty pójdziesz do ignorowanych za cytowanie trolla.
Wiem, że jesteś za tym, żebyśmy się nawzajem czytali, ale po jaką cholerę mam sobie podnosić trollem ciśnienie?

wolfy 22.09.2025 22:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1654031)
Ale przecież wiadomo, że jak słabsza drużyna ma wynik, a ma go dzięki naszemu(Brody) frajerstwu od samego początku meczu to nie będzie się bawić w koronkowe rozgrywanie piłki ryzykując stratę i kontrę. Wobumeczach w 10 minucie już przegrywaliśmy, a przeciwnicy skupiali się na kradzeniu czasu i przerywaniu gry w każdy możliwy sposób, anie na podawaniu sobie piłki.

Brutalna prawda jest taka że w pierwszej połowie po stracie bramki Górnik robił co chciał. Groźnie atalowali, neutralizowali nasze ataki. Nie jest tak że tylko kradli czas...

Arkadiusz.Czerepach 23.09.2025 10:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1654044)
serio, Czerepach? Zaraz i ty pójdziesz do ignorowanych za cytowanie trolla.
Wiem, że jesteś za tym, żebyśmy się nawzajem czytali, ale po jaką cholerę mam sobie podnosić trollem ciśnienie?

spokojnie, przecież to dla beki :-P

Drozd 23.09.2025 18:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1654045)
Brutalna prawda jest taka że w pierwszej połowie po stracie bramki Górnik robił co chciał. Groźnie atalowali, neutralizowali nasze ataki. Nie jest tak że tylko kradli czas...

Bez przesady, że robił co chciał, bo jakichś czystych okazji nie mieli. Natomiast skutecznie kasowali nasze próby gry do przodu. Bo byliśmy elektryczni i niepewni w grze. Nas stracona frajersko bramka wytrąciła z dobrego początkowego rytmu,natomiast im dodała wiary i pewności. Nic w tym dziwnego. Dyskusja zaczęła się od ilości podań naszych przeciwników, najniższej w sezonie. Są bezpieczniejsze sposoby na pilnowanie korzystnego wyniku niż utrzymywanie się przy piłce, zwłaszcza wg. PMS. :)

s1mone 23.09.2025 19:20

Wiem co znaczy co. Zwyczajnie napisałem odwrotnie niż miałem na myśli. Tak działa presja zewnętrzna by szybko odpisać, w tym wypadku baba zrzędząca za uszami kręcąca aferę o kolejne byle gówno. Żonaci mnie zrozumieją:)

Oczywiście miało być z tarczą, zamiast na tarczy.

/Edit : oooo widzę, że nawet Smarkusik nie popuścił okazji. Jesteś kolego tak przykry, jak przykrywka od kibla.

Arkadiusz.Czerepach 26.09.2025 12:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1654093)
Wiem co znaczy co. Zwyczajnie napisałem odwrotnie niż miałem na myśli. Tak działa presja zewnętrzna by szybko odpisać, w tym wypadku baba zrzędząca za uszami kręcąca aferę o kolejne byle gówno. Żonaci mnie zrozumieją:)

Oczywiście miało być z tarczą, zamiast na tarczy.

/Edit : oooo widzę, że nawet Smarkusik nie popuścił okazji. Jesteś kolego tak przykry, jak przykrywka od kibla.

jako że jestem żonaty zapytam: czy afera była o nieopuszczenie deski ? :mysli: :-P

s1mone 26.09.2025 16:05

Nie wiem, nie słuchałem:D

Ale coś tam bylo na pewno:D

Markus 27.09.2025 08:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1654093)
Wiem co znaczy co.

Kapitalnie brzmi to w ustach człowieka, który niegdyś pisał, że Poletanović sam "się rozjechał", Hiszpanie nie potrafią grać przy niskich temperaturach mimo wielu świetnych meczów zimą np. Carlitosa, Imaza, czy Rodado, gościa, który miesiącami wciskał Brodę do podstawowego składu jako rzekomo sensownego bramkarza i który próbował wmawiać, że zwiększenie liczby Polaków w składzie da Moskalowi i Jopowi sukces w poprzednim sezonie. :rotfl:

Zaiste, wiesz co jest co jak cholera! :lol: :evil:


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:32.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl