![]() |
Jedyna szansa na awans, to było zajęcie pierwszego bądź drugiego miejsca. W barażach odpadniemy, bo nie potrafimy poradzić sobie z presją w kluczowych spotkaniach. ŁKS nadmuchał balonik niesamowicie przed tym meczem, a mimo to potrafili podejść na chłodno do spotkania. Ja już nie mam złudzeń, zaczniemy kolejny sezon w I lidzę.
|
W barażach zero szans z tym pseudotrenerem.
|
NHitman, dokładnie.
|
Przyczyn porażki jest kilka. Niestety jedna z nich to trener.
1. Colley: czy ten chłop jest zdrowy? Pytam poważnie: czy on ma jakieś problemy psychoruchowe, problemy z kolanami? Przecież on wyglada, jakby nie miał czucia w nogach. To jest jedna sprawa. Druga sprawa to karny: jakim trzeba być głupkiem, żeby do odbioru piłki ustawić się zaraz za linią własnego pola karnego? Przecież jakby zrobił krok w przód, to mógłby faulować bez ryzyka karnego. 2. Ustawienie 3-5-2: w tym ustawieniu bardzo ciężko wyprowadza się piłkę. Tu jest rola trenera: on musi wypracować kilka schematów wychodzenia z piłką od obrony do pomocników. Chojniczanka wycofała się głęboko, wiec mieliśmy swobodę wyprowadzania piłki. ŁKS wysoko pressował, wiec już tak łatwo nie było. A my graliśmy dramat: po prawej stronie w ogóle nie było wyprowadzenia: piłka szła czytelnie od Łasickiego do Colleya, dalej pod linię końcową do Jarocha i to był koniec, bo Jaroch grał znów do Colleya który wybijał piłkę na pałę. Z lewej strony jak piłka trafiała do Villara to ten schodził do środka i szukał wychodzącego po piłkę Fernandeza lub Jamesa. W II połowie ŁKS zamknął tą opcję pressingiem i kryciem no i się nasza gra skonczyłą. Zatem: Wisła nie potrafi wyprowadzić piłki pod pressingiem. 3. Recepta na Wisłę jest prosta: pressować i kontrować. Jak masz piłkarzy lepszych niż Chrobry czy Chojniczanka to wygrywasz. 4. Jeszcze raz powiem, że Tachi w środku pola to nieporozumienie. Wczoraj James grał wszystko: obronę, atak, rozgrywanie, pressing: jak stracił płuca w 60 minucie to już same straty. Tachi jest kompletnie bezwartościowy jako pomocnik. |
Tak na marginesie, jak to robi Biegański że przy karnych zawsze rzuca się nie tam gdzie leci piłka? Teoretycznie rzucając się w ciemno na chybił trafił powinien raz na jakiś czas pójść we właściwym kierunku...
Ciekawe w jakim składzie wyjdziemy na brukmenow. Szczególnie ciekawie może wyglądać obrona zakładając że nie zagra Łasicki, Junca oraz rzecz jasna Colley. Jak wypadnie jeszcze Villar to w ogóle mega. Ps. Mam nadzieję że w przypadku braku awansu nie startujemy od IV ligi. |
Już bez przesady, jak fartem utrzymamy 3cie miejsce, to nie będzie wielkim wyczynem w barażach 2 razy u siebie wygrać i awansować.
Dużo mecz kolejny pokaże, bo dawno nie graliśmy u siebie z kimś z czołówki. Także ten mecz z TBB zweryfikuje nas tak jak zweryfikowały wyjazdy na Ruch, Puszczę i ŁKS. Na wyjazdach ewidentnie zawalamy temat (chociaż w końcu też coś chyba wygramy a więc granie w barażu na wyjeździe też może by dało przełamanie) a u siebie się okaże za tydzień. I ten mecz to może wiele znaczyć co do dalszych losów, bo jak u siebie dostaniemy w dupę od TBB to już w ich głowach chyba się zakoduje na 1000%, że w barażach nie damy rady, bo jak przegraliśmy 3 mecze z czołówką na wyjazdach i przegramy też u siebie z kolejną ekipą czołową, to jakim cudem ich psychika może to unieść? Jakim cudem mogą myśleć, że w barażach wygrają 2 mecze? Z kolei wygrana będzie ważna z punktu morale ale też zajęcia 3ciego miejsca. Także ten mecz może okazać się kluczowy dla nas. Póki co, tak jak było pięknie miesiąc temu, po tych Wujach i innych chujach odbiliśmy się szybko od dna, z miesiąca na miesiąc, Kiko, transfery, seria wygranych, awans z 10 miejsca na 3, blisko bezpośredniego awansu, nowy inwestor, obietnice, że zaraz przejęcie, tak samo szybko sytuacja się odmieniła. Morale zerowe, wyniki chujowe, tłumaczenia Sobola tragiczne, z przejęciem Wisły groteska. Wróciliśmy do sytuacji tej co była w tamtym roku. |
Problem jest taki, że w tej pomocy nie ma po prostu komu grać. Sobol łatał z tego, co miał, do wyboru miał Bashę o dynamice konia ciągnącego wóz z węglem i siłami na 20 minut oraz maturzystę Dudę.
|
Wyniki u nas robią Hiszpanie. Gdy część z nich wypada, nie mamy szans z jakimkolwiek zorganizowanym przeciwnikiem.
Ich zmiennicy to beznadziejny szrot, co znów się potwierdza. Nawet pierwsza liga przerasta takich Szotów, Szywaczy, Biegańskich, Młyńskich, Plewków, Starzyńskich, Gruszkowskich itd. Widzieliśmy to wielokrotnie i widzimy nadal. No ale przecież trzeba było stawiać na tych młodych, zdolnych i ambitnych, psiahmać... Niektórzy całymi latami gardłowali, że w końcu trzeba dawać im szansę i taką politykę prowadzić. Mamy efekt. Do tego jakiś idiota wpadł na genialny pomysł ponownego zatrudnienia wiecznie kontuzjowanych lub co chwilę niedysponowanych emerytów typu Ondraska czy Bashy. W poprzednich okienkach transferowych nagromadziliśmy mnóstwo tego całego niepotrzebnego i bezużytecznego balastu. Teraz za to płacimy. Osobną bajką jest nieogarniający tematu Sobolewski. Hiszpanów nie umie należycie oszczędzić i dysponować ich siłami, by minimalizować ryzyko kontuzji. Taktyki odpowiedniej pod danego przeciwnika nie umie przygotować. Nie potrafi dysponować należycie posiadaną kadrą, nawet jeśli rzeczywiście jej 70% nie nadaje się do niczego. Robi idiotyczne zmiany, w żaden sposób nie jest w stanie pomóc drużynie w trudnych chwilach. Teraz też jeśli chciał wpuścić Bashe, aż prosiło się o wymienienie beznadziejnego Colleya i cofnięcie do obrony Tachiego, ale on oczywiście zrobił inaczej. Benito nie istniał w ataku: należało skorygować to wcześniej, przesuwając go na przykład na bok pomocy. Jarocha rola wahadłowego przerasta, a Villara w takim meczu tłamsi. Trener nie reaguje. Wpuszczenie Żyry nie było złym pomysłem, ale nie dopiero wtedy, gdy na boisku został jeden, ostatni zdrowy Hiszpan: Fernandez. Żyro musi mieć z kim grać, musi mieć obok siebie zawodników, którzy będą biegać i myśleć. W drugiej połowie nic nie funkcjonowało w naszej drużynie, bo nie miało prawa. ŁKS połapał się, że wystarczy dać plastra Igbekeme i nie ma drugiej linii Wisły, a są same straty. Zmiany Dudy, który momentami grał najbardziej wysuniętego napastnika, litościwie już nie skomentuję. |
Czy Biegański kiedykolwiek da sobie szansę na obronę karnego? Czy zawsze będzie siadał na czterech literach kilka sekund przed strzałem?
Już nie mogę oglądać tej chłopięcej gęby w bramce, który nie daje nam nic ponad przeciętność. Dlaczego nie gra Broda? |
Cytat:
|
W przypadku Biegańskiego widać widać postęp w bronieniu karnych :-P pierwszy raz nie usiadł na tyłku ...
|
@Markus
Dokładnie, w II połowie ŁKS wyłączył Igbekeme i się skończyła nasza gra. Nie byliśmy w stanie wyprowadzić piłki. Zwróćcie też uwagę na to, co odwalił Tachi w sytuacji karnego dla ŁKS. To ma być defensywny pomocnik? Zobaczcie też grę Tachiego przy bramce na 3:2. O czym on rozmyślał? Przecież jako pierwszy powinien doskoczyć do zawodnika, który zaliczył asystę. Tachi to jest parodia defensywnego pomocnika. Jak Sapała szybko nie wróci, to jesteśmy w dupie. |
Cytat:
|
Nieciecza zagra z nami jak Ruch i ŁKS w 2 połowie i jedyne co obejrzmy w wykonaniu naszych asow i "trenera" to machanie łapskami i w....ione miny na zbliżeniach.
|
|
Z Niecieczą co prawda gramy u siebie, ale pytanie kluczowe brzmi: czy zagra Villar, Junca, Mula? Jak żaden z nich, a James znów będzie podwajany, to możliwe będzie, że przez 90 minut nie stworzymy żadnej sensownej sytuacji.
Tym niemniej, ten sezon i tak już jest od początku do końca zjebany, prawie tak jak poprzedni, więc prawdę mówiąc, z tym sztabem, ze zbieraniną bez ładu i składu na ławce (i poniekąd w pierwszej 11), z emerytami i wiecznymi kontuzjowanymi, czego można się niby spodziewać na te ostatnie kilka kolejek? Dzięki Kiko i tak w ogóle bierzemy udział w walce o baraże, a nie w walce o utrzymanie. |
Cytat:
I nie będzie to wina sztabu, tylko kolekcji pseudopiłkarzy, których zebraliśmy. Niestety, na już kilkunastu jest do wymiany. |
Wczoraj w 53', z Puszczą w 51'. Mamy 40 minut na zrobienie wszystkiego. Tymczasem w obu przypadkach nie robimy czegokolwiek. Bo co? Mental? Brak "pary"? Wpuszczenie na boisko Młynka i Żyry?
|
Cytat:
Powoli mam dość Rodado, defensywnego napastnika. Przecież takie piłki jak dostał w 9 minucie to napastnik zamyka oczy i z pierwszej piłki po długim roku pakuje obok bezradnego bramkarza. Nie ma łatwiejszego strzału. A ten nie dość, że w zwolnionym tempie to jeszcze źle przyjmuje. Nie wiem gdzie niektórzy widzieli ta dominację w pierwszej połowie. Owszem byliśmy lepsi, ale poza wspomnianą sytuacją Rodado to nic więcej klarownego nie mieliśmy. |
W 1 połowie LKS zagral zbyt luzacko i jakos bez agresji stad duzo przechwytów nawet pod ich polem karnym.Az bylem zdziwiony ze tego az tyle,to moglo byc naprawde jakies 3;1 dla nas do przerwy gdybysmy mieli normalnych obronców.
w drugiej juz pressing,ataki na Jamesa jedynego goscia ktory jakos pchal gre do przodu i z naszej gry finito,dodac do tego wejsca Gruszkowskiego czy Zyry zawodników za slabych nawet na 1 lige i bylo wiadome ze nic tutaj po nas.Cholernie brakuje Muli i Junki,teraz widac to az za dobrze. p.S czy Bieganski kiedykolwiek wyczul bramkarza w karnych? to jest niepojęte co on odpier.dala na lini,czy on ma jakis bramkarski zmysł ,cokolwiek czy poprstu jest taki cienki.Kiedys Buchalik,teraz on.Wisla nie ma szczescia do bramkarzy. |
Cytat:
I w zasadzie na tym można by zakończyć tego posta. Ale dodam jeszcze jedną rzecz. Nie potrafi też reagować na sytuacje na boisku. Kolejny mecz, gdzie po przerwie nie istniejemy. Wynika to z bardzo prostej rzeczy: TRENERZY rywali w przerwie dali instrukcje co zmienić w swojej grze. U nas instrukcji brak. Gramy na pałę to samo. Zero reakcji na to co robi przeciwnik. |
Dużo by pisać o tym meczu ale nie mam na to sił.
Generalnie wszystko co istotne zostało ujęte w tym filmiku, na otarcie łez: https://www.youtube.com/watch?v=h72urrpd_mE |
Cytat:
|
Colley chyba bardzo przeżywa porażkę, bo pod jego postem na IG wyrazy poparcia dało 9 piłkarzy i sztab szkoleniowy..
ale biorąc pod uwagę absencje Łasickiego, mam nadzieję zobaczyć w końcu!! Tachiego na nominalnej pozycji ŚO i mam nadzieję, że już tam zostanie.. w środku Duda-Igbekeme.. ten duet bardzo fajnie się uzupełniał w jednym z meczy |
Cytat:
Ale takie rzeczy to nie przy Radosławie Sobolewskim. Przecież on mu dał pograć w urodziny. Serio Skrobański czy Szot są gorsi? Są w stanie zawalić tyle bramek w ogóle w jeden mecz? Pytam 100% na serio. Ja już bym wolał Rymaniaka. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Panowie, tu i ówdzie się pojawiają opinie, że Villar nie zagra w piątek. Czy ktoś ma jakieś pewne info, czy to tylko spekulacje są?
|
Tam były tylko mocne skurcze, postawią go na nogi.
Swoją drogą grajac na lewej nie daje nawet 50% tego co z drugiej strony. Nic dziwnego że aż tak schodzi tam Fernandez. Więcej już by mu dało, gdyby Villar grał jako napastnik obok Rodado, a z lewej to ktokolwiek z lewą nogą. Nawet Młyński. Zobaczymy czy z TBB skończą się te dziwne eksperymenty i jaka wyjdą taktyka. Sobolewski to już nawet chcac niechcac wprowadza zamieszanie w szeregach rywali. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:47. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl